Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Lipiec 28, 2014, 17:25:26


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 ... 22 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: ŚWIĘTA GEOMETRIA  (Przeczytany 131332 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Leszek
Gość
« : Październik 02, 2008, 18:28:19 »

UWAGA!
Z TEGO WĄTKU WYŁONIŁO SIĘ NOWE FORUM, gdzie temat jest rozwijany
ADRES:
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php


Pisałem już o świętej geometrii na "starym Cheopsie". Nie wszystko nadaje się do przeniesienia. Pozwolę jednak sobie wrzucić tutaj posty w porządku, który ukształtował się w trakcie dyskusji forumowych. Dlatego treść postów odzwierciedlać będzie to co działo się gdzie indziej.
Aby od czegoś zacząć, zacytuję fragment napisów z filmu "David Icke w Avebury", przetłumaczonego przez redmuluca. (Redmuluc, naniosłem kosmetyczne poprawki do tekstu. Myślę, że nie zmieniłem meritum).
Chodzi o ostanie zdanie z poniższego tekstu, które stanowi uzasadnienie do zaprezentowania niektórych kwestii z zakresu świętej geometrii. Tak więc najpierw napisy, a potem kilkanaście (sorry za taką ilość...) gotowych wrzutek. Jeśli kogoś to zainteresuje to ok. Jak nie zainteresuje, to też ok i nie ma ŻADNEGO problemu Uśmiech
Pozdrawiam  Uśmiech

Fragment napisów z filmu Davida Icke pt. David Icke w Avebury:

"TA RZECZYWISTOŚĆ NIE JEST FIZYCZNA TYLKO WYDAJE SIĘ TAKĄ BYĆ.
Jedynym miejscem, gdzie ten najwyraźniej trójwymiarowy świat,  na który teraz patrzę istnieje, jest w moja głowa, mój umysł.
Jeśli spojrzycie na pięć zmysłów - czym one są?
Są one procesem przejmowania pól wibracyjnych,  zmienianiem ich w sygnały elektryczne, przekazywaniem  ich do mózgu, który dekoduje to na holograficzny świat, o którym myślimy, że jest na zewnątrz nas, ale który w tej formie istnieje tylko w naszych głowach.
Jest z tym bardzo podobnie jak z  przekazem telewizyjnym. W tej przestrzeni, w której teraz stoję, mamy wszystkie stacje telewizyjne, które nadają do Avebury.
I one nie są świadome siebie nawzajem, ja nie jestem  świadomy ich, ale jeśli mamy telewizor ustawiony na jeden  z tych kanałów, odbierze on go i nagle to co było - czym? - niczym, staje się telewizyjnym obrazem na ekranie.
Jedynym miejscem, w którym istnieje telewizja tak jak ją rozumiemy, (programy jako takie) jest tylko ekran. Wszędzie indziej są  tylko elektryczne obwody i częstotliwości nadawane z nadajników.
Tak więc na zewnątrz nas, jeśli wolicie, wszystko jest polem energii. Jest to energetyczno - wibracyjna konstrukcja.
Na kolejnym poziomie jest to cyfrowo - matematyczna  konstrukcja, bardzo podobna do Matrycy w filmach "Matrix"."


Ta "cyfrowo - matematyczna" konstrukcja, "organizująca" energetyczno - wibracyjne pola energii jest opisywana przez "dyskurs" zwany świętą geometrią...

Czym jest święta geometria?

Poniżej zamieszczam kilka odpowiedzi znalezionych w internecie ze wskazaniem ich źródła:

"Święta Geometria to nauka starożytna. Jest kluczem do zrozumienia rozwoju wszechświata. Jest mapą wędrówki świętego ducha od czystej energii ku materii - fizycznemu światu takiemu, jaki znamy. Jest językiem stworzenia, podstawą wszelkiego życia. Wciąż powtarzające się geometryczne wzory stanowią podstawowe elementy budowy naszego ciała, wszystkich zwierząt, roślin, planet, układów słonecznych i galaktyk.
 
Zgłębianie Świętej Geometrii odkrywa cudowny dar: Pamiętamy, że jesteśmy częścią żyjącego, posplatanego, inteligentnego i pracującego na naszą korzyść wszechświata. Święta Geometria to medytacja dla umysłu, która wspiera nas w wyzwoleniu się z dezorientującego rozdrobnienia naszego Ja i przypomina nam, żeby na nowo tkać zapomnianą tkaninę jedności i miłości uniwersalnej."
http://www.iww.com.pl/go.php/pl/archiwum_kursow/rainer_kitza/swieta_geometria.html

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Przewodnik po Świętej Geometrii

Święta Geometria jest DROGĄ DO ZROZUMIENIA tego kim jesteś, skąd pochodzisz i dokąd zmierzasz. Jest to matryca stworzenia; swoisty „pomost” między tym co widzialne i niewidzialne, objawione i nieobjawione, skończone i nieskończone.

Począwszy od mozaik Środkowego Wschodu i piramid Starożytnego Egiptu, poprzez kalendarz Azteków i taoistyczne filozofie, a skończywszy na medycynie Indii, Tybetu i Chin - Święta Geometria od dawna łączyła ze sobą świat duchowy i materialny, Niebo i Ziemię. Dziś nadal odgrywa integralną rolę w sztuce, architekturze Feng Shui, geomancji, matematyce, muzyce, alchemii, nauce i najnowszej fizyce.
(...)
Wszystkie działania podlegają różnym wzorcom, a Święta Geometria opisuje ich prawa za pomocą kształtów, form i proporcji. Jest to uniwersalny język czystych prawd bazujący na wewnętrznym działaniu natury.

Aby naprawdę pojąć Świętą Geometrię, musimy zrozumieć, że wszystko we wszechświecie składa się z energii, będącej w stanie nieustannej transformacji.

Energię można zdefiniować w kategoriach jej częstotliwości i harmonik. Wówczas okazuje się, że nawet struktura ludzkiego ciała opiera się na tych samych zasadach, które funkcjonują na wszystkich poziomach stworzenia.

Nasze ciała zawierają w sobie holograficznie wszystkie informacje o wszechświecie. Wiedzę geometryczną mamy „wrodzoną” i jesteśmy w naturalny sposób zestrojeni z „harmonicznymi wszechświata”, nie tylko za życia, ale również przed narodzeniem i po śmierci.

Święta Geometria daje Ci możliwość SZERSZEGO SPOJRZENIA na siebie samego oraz na miejsce, jakie zajmujesz w świecie. Gdy się ją mistrzowsko opanuje, może znaleźć zastosowanie w leczeniu, doradztwie, badaniach, nauczaniu, projektowaniu i tworzeniu POKOJU, SZCZĘŚCIA i JEDNOŚCI. "

Tłumaczenie tekstu ze strony Implosion Group:
http://goldenmean.info/course

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

"Święta Geometria zawiera klucz do tego, jak Duch stwarza świat przy pomocy określonych wzorów, z których każdy tworzy określoną funkcję Życia lub Świadomości. (...)

Każdy wzór w Świętej Geometrii jest jak "litera" w "świętym alfabecie". Każdy wzór tworzy określona funkcję Życia i Świadomości. Można nauczyć się czytać te "litery" (wzory) i "wymawiać słowa" za pomocą tych twórczych, boskich form. Możemy wtedy czytać księgę natury i używać języka świętej geometrii samego Ducha, aby tworzyć optymalne efekty w działaniach, których się podejmujemy.

Święta Geometria pozwala nam bezpośrednio rozumieć "geometryczny system kodowania", którego używa Duch dla zamanifestowania wszelkiego Życia i Świadomości. Daje nam ona istotny wgląd w podstawy funkcjonowania ducha i materii - wgląd, który może być użyty zarówno do celów duchowych jak i naukowych. Pozwala nam uzdrowić bolesne rozdzielenie między duchowością i racjonalnym, naukowym rozumowaniem, które przenika współczesne społeczeństwo i życie naszej własnej duszy.

Świętej Geometrii nauczano przez tysiąclecia adeptów rozwoju duchowego różnych tradycji duchowych całego świata z ważnego powodu: może być ona zastosowana do przemiany naszej życiowej energii, świadomości i świata wokół nas w najbardziej korzystny dla nas sposób.

Jednym z powodów, dla którego niegdysiejsze sekretne nauki Świętej Geometrii są dzisiaj upubliczniane jest fakt iż wiedza ta może być zastosowana, aby pomóc nam samym i naszej planecie."

Jest to autorskie tłumaczenie tekstu ze strony: http://www.vesica.org/sacredgeometry-faq.html

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Drugi tekst tekst z tego portalu - w wolnym tłumaczeniu.

LECZĄCA MĄDROŚĆ ŚWIĘTEJ GEOMETRII:
Gdzie nauka i dusza spotykają się
by Robert J. Gilbert, Phd.
©March 2003

„ (...)Święta Geometria to studiowanie archetypowych, duchowych wzorców, które stwarzają wszystko w materialnym świecie. Święta Geometria uzdrawia sztuczny podział między nauką i tym co duchowe.

Wielkie szkoły duchowe z całego świata uznawały Święta Geometrię za uniwersalny klucz do poszerzania ludzkiej świadomości, uzdrawiania fizycznego ciała, regulowania problemów energetycznych oraz świadomego doświadczania i komunikowania się z duchowymi istotami, siłami i… dużo więcej.

Święta Geometria zaczęła się wraz z inicjacyjnym nauczaniem w starożytnych duchowych tradycjach, które instruowały „studentów” odnośnie wzajemnych związków między światem fizycznym i światami duchowymi. Święta Geometria stała się podstawą zrębów nauki, którą znamy dzisiaj, ale także świętej nauki Egiptu (…) i nauk Pitagorejskich o wibracjach energetycznych w Grecji. (…)

Święta Geometria jest powszechną główna nauką, dzięki której człowiek może zarówno zrozumieć i bezpośrednio czerpać z Boskich mocy. Na każdym poziomie egzystencji. – od poziomu subatomowego, poprzez formy ludzkiego ciała aż po poziom galaktyk – te same kluczowe wzorce powołują wszystko do istnienia.

Święta geometria nie jest jedynie kwestią wiedzy posiadanej przez starożytnych. Najważniejsze i przełomowe odkrycia naukowe nowoczesnego (modern) świata zostały dokonane przez naukowców odkrywających na nowo te same sekrety myśli, które istniały od dawna w szkołach duchowych. Zdumiewający przykład pochodzi z greckich Szkół Tajemnic sprzed 2500 lat, które nauczały, że istnieje pięć doskonałych trójwymiarowych form – Bryły Platońskie -, które są podstawą wszystkiego w fizycznym świecie. Współcześni naukowcy wyśmiewali tą ideę, aż do roku 1980, kiedy to profesor Emeritus Robert Moon (uczestnik Projektu Manhattan - L.) z Uniwersytetu w Chicago dowiódł, że cała Tablica Okresowa Pierwiastków – dosłownie wszystko w fizycznym świecie – opiera się na tych samych pięciu formach! Faktycznie we współczesnej fizyce, chemii i biologii wzory tworzenia opisane w świętej geometrii są odkrywane na nowo, niestety bez większego zrozumienia ich duchowego znaczenia, które chroni przed nadużyciem tej wiedzy.

Święta Geometria – w skrócie – dostarcza istotnej wiedzy dla każdej ludzkiej aktywności wyjaśniając naturalne wzory, na których opiera się świat. W przeszłości szkoły duchowe strzegły ściśle sekretów Świętej Geometrii – w wielu przypadkach wymagając od inicjowanych, aby prędzej oddali życie niż zdradzili sekrety osobom nie inicjowanym. Jednak wraz z ponownym odkryciem tych wzorów przez współczesną naukę, to co było tajne stało się dostępne dla każdego. Każdego z nas dotkną skutki zrozumienia bądź niezrozumienia przez ludzkość Świętej Geometrii materii i duszy. Każda indywidualna próba stosowania wiedzy o świętej geometrii w świecie – w Lecznictwie, Środowisku, Rozwoju Duchowym, Medycynie, Psychologii, Sztuce, Edukacji, Fizyce, Metafizyce, etc – jest konstruktywnym aktem leczącej mądrości (of healing wisdom)”

Źródło:
http://www.vesica.org/healingwisdom.html
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 16, 2009, 23:24:01 wysłane przez Leszek » Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #1 : Październik 02, 2008, 18:29:36 »

Cytat: Abojawiem
Mam natomiast watpliwosci, czy tego gdzies "nauczaja" (tej innej geometrii czy matematyki). Z tego, co wiem nie udalo sie jej "odkryc" wspolczesnym uczonym.
Kliknij na moja strone. Tam jest o tym miedzy innymi...

1. Udało sie co nieco odkryć... Wejdź na link, który zamieściłem w 1 poście (zacznij czytać od postów dotyczących Dana Wintera).
Tu jest o głównej jego idei, ale w j. angielskim:
http://www.goldenmean.info/fractalfield/

A jeśli znasz niemiecki, to tu jest artykuł.
Może któraś z osób znających niemiecki podzieli się refleksjami?
http://www.goldenmean.info/german/

2. Zerknę na twoją stronę. Jeśli to, co koresponduje "z tematem" jest tam "ukryte", to daj bliższe namiary.

P.S
A "logo" masonów (węgielnica i cyrkiel) to nie do pomiarów geometrycznych czasem? Mrugnięcie


http://wolnomularstwo.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=94&Itemid=46
http://pl.wikipedia.org/wiki/Masoneria

Istnieje też architektura holistyczna:

http://www.holisticarchitecture.net/
http://www.holisticarchitecture.com/

Pozdrawiam! Uśmiech
Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #2 : Październik 02, 2008, 18:33:01 »

Cytat: Witold
Geometria nie może być święta. Geometria nie może być świętością. Nie twórzcie sobie  "ołtarzyków".
Witold, geometria "jako taka" nie jest święta. Jednak te jej zasady, które według zwolenników świętej geometrii leżą u podstaw budowy wszechświata można (z racji ich fundamentalnej funkcji) nazwać świętymi. Stąd "święta geometria"...

Wszystko w objawionym świecie opiera się
na Boskich Wzorcach Stworzenia
zwanych Świętą Geometrią.



W 2003 roku świat naukowy obiegła informacja:
(...) Kosmolodzy z Francji i USA sugerują dziś, że wszechświat może być skończony i uformowany na kształt dwunastościanu"
Twierdzą, że taki kształt może wyjaśnić "wymiary kosmicznego mikrofalowego promieniowania tła"

Źródło: http://physicsworld.com/cws/article/news/18368#polygon

Zostało to opisane w prestiżowym magazynie Nature (październik 2003)

Pytanie na okładce: "Czy to jest kształt wszechświata?"

http://www.nature.com/nature/journal/v425/n6958/pdf/nature01944.pdf

Komentarz do tego co powyżej na stronie Dana Wintera.
Na stronie http://www.goldenmean.info/gravitycause/ autorzy zaznaczają, że fizycy opisywani w Nature "nie zauważyli", że jedynie kształt wszechświata w postaci dwunastościanu umożliwia idealną kompresję i akcelerację fal. Albert Einstein powiedział, że niedestrukcyjna kompresja fal jest źródłem grawitacji. Dan Winter dodał, że dwunastościan foremny jest geometrycznie idealnym trójwymiarowym fraktalem opartym na Złotym Podziale, czyli liczbie Phi = 1,618. Jeśli Einsteinowska kompresja fal będzie przebiegać według geometrii owego fraktalnego dwunastościanu, to jednocześnie powstanie efekt przyspieszenia fal, który tworzy tym samym grawitację.

Kilka słów z portalu e-gnosis:

"9 października 2003 został opublikowany w Nature głośny od razu artykuł pod (jak zwykle bywa w takich przypadkach) technicznie brzmiącym tytułem: Dodecahedral space topology as an explanation for weakwide-angle temperature correlations in the cosmic microwave background. W pracy jej autorzy — francuscy astrofizycy i amerykański matematyk — stwierdzali, iż analiza najnowszych danych fluktuacji mikrofalowego promieniowania tła prowadzi do wniosku, że Wszechświat jest jako całość sferyczny, posiada jednak przy tym subtelną strukturę topologiczną, którą jest tzw. niejednospójna trójrozmaitość Poincarego (...)
Mówiąc w uproszczeniu Wszechświat miałby mieć dodatni promień krzywizny, rozmiary skończone oraz posiadać symetrię dwunastościanu foremnego — dodekahedru. (...)

Rezultat ten wzbudził dziennikarską sensację, przyjęto go jednak w środowiskach naukowych z rezerwą. Podnoszono fakt, że dane, na których go oparto, nie były jeszcze dostatecznie pełne oraz jednoznaczne. Niemniej na wiosnę następnego roku zespół złożony z kolei z polskich astronomów i francuskiego astrofizyka opublikował wyniki badań, które uprawdopodobniły hipotezę Weeksa i Lumineta. Tym razem w komentarzach podniesiono fakt, iż już bez mała 2.5 tys. lat temu kosmologia pitagorejsko-platońska przewidywała mniej więcej taką właśnie budowę Kosmosu.

Jak mówił wówczas Krzysztof Ciesielski z Instytutu Matematyki UJ: 
Istnieje tylko pięć wielościanów foremnych zwanych bryłami platońskimi. Platon, jeden z największych greckich filozofów, w dialogu zatytułowanym Timajos przypisał im cztery żywioły, z jakich — według starożytnych — miał być zbudowany świat. Z ogniem skojarzył czworościan, z ziemią — sześcian, z powietrzem — ośmiościan, a z wodą — dwudziestościan. Pozostała jeszcze ostatnia bryła foremna — dwunastościan. Platon napisał, że ‘Bóg wykorzystał ją, kiedy malował Wszechświat’, nawiązując pewnie do wcześniejszej tradycji Pitagorejczyków, którzy uważali dwunastościan za stelaż czy wręgi, na których zostały oparte niebiosa.



Gdyby hipoteza polskich kosmologów o dwunastościennej symetrii kosmosu okazała się prawdziwa, dowodziłoby to niezwykłej intuicji starożytnych”. Jednakże tłumaczenie owej niezwykłej obserwacyjnej predykcji starożytnych „intuicją” jest typowym wyjaśnianiem ignotum per ignotum. Każda intuicja bowiem jest jakimś (choć nie w całości uświadomionym) procesem myślowym i na czymś się opiera. Tymczasem pitagorejczyk Filolaos, który (na ile dziś to wiadomo) jako pierwszy głosił 2.5 tys. lat temu pogląd o dodekahedralnej budowie „sfery kosmosu” nie posiadał żadnych technicznych możliwości obserwacyjnych zauważenia tegoż faktu. Na jakiej podstawie mógłby więc wysnuć taki wniosek? Stoimy tu wobec prawdziwej zagadki, wobec której współczesna astronomia okazuje się, przynajmniej jak dotąd, bezradna.

Źródło: http://gnosis.art.pl/e_gnosis/aurea_catena_gnosis/zawisza_czerwona_nic/zawisza_czerwona_nic01.htm

Kilka słów z portalu matematycznego.

Bryły platońskie.
Wielościany foremne to bryły, których wszystkie ściany są przystającymi wielokątami foremnymi i w których z każdego wierzchołka wychodzi tyle samo krawędzi.
Dla Platona bryły te miały zasadnicze znaczenie, uznawał bowiem, że materia zbudowana jest z całostek i nie jest podzielna, a całostki te mają charakter idealny. Nie są bowiem ciałami stałymi, lecz figurami geometrycznymi. Idealną najprostszą figurą geometryczną jest trójkąt, czyli płaszczyzna ograniczona najmniejszą liczbą linii prostych. Według Platona trójkąty są najprostszym elementem budulcowym, podstawową cegiełką, z której zbudowany się Kosmos.
 
Z trójkątów równobocznych złożyć można trzy bryły idealne - tetraedr (czworościan foremny), oktaedr (ośmiościan foremny), ikosaedr (dwudziestościan foremny). Bryły te, według Platona, odpowiadają trzem elementom (ogień, powietrze, woda). Czwarty element - ziemię, reprezentuje heksaedr (sześcian), którego każda ściana da się podzielić na dwa trójkąty, jest więc też zbudowany z trójkątów. Istnieje wreszcie piąta bryła foremna - dodekaedr, zbudowana z 12 pięciokątów regularnych, którą Platon uznał za zespolenie całości, bryłę łączącą wszystkie elementy.
Te wielościany to tzw. bryły platońskie, będące wyczerpującym zestawem wielościanów foremnych. Platon uznał, że cała rzeczywistość jest zorganizowana jako odbicie owych podstawowych figur geometrycznych, czyli form najdoskonalszych. (...)
Copyright © 2008 Mariusz Śliwiński
http://www.math.edu.pl/bryly-platonskie

5 brył platońskich (wielościanów foremnych) pokazanych w trzech wymiarach.
   Czworościan* |-    Sześcian    -|-  Ośmiościan  -| Dwunastościan | Dwudziestościan.


Wszystkie bryły platońskie wraz z ich wierzchołkami, krawędziami i ścianami.


Nazwy 5 wielościanów foremnych wypukłych
tetrahedron   (tetraedr)    - czworościan foremny
cube            (heksaedr)   - sześcian
octahedron    (oktaedr)     - ośmiościan
dodecahedron (dodekaedr) - dwunastościan
icosahedron    (icosaedr)    - dwudziestościan

* na animacji widnieje czworościan wpisany w sześcian. Tak go ukazano w Wikipedii
Źródło animacji: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dwunasto%C5%9Bcian_foremny
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2009, 20:25:48 wysłane przez Leszek » Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #3 : Październik 02, 2008, 18:36:35 »

Przyjmując za Platonem, że cała rzeczywistość zorganizowana jako odbicie pięciu podstawowych figur geometrycznych, zobaczmy jak figury te łączą się ze sobą tworząc model tzw. Gwiazdy Matki.

Model Gwiazdy Matki składa się źródłowo
z pięciu brył platońskich wpisanych jedna w drugą.


Źródło: http://www.goldenmean.info/kit/


Struktura Gwiazdy Matki.


1. W centrum Gwiazdy Matki znajduje się ośmiościan (diament).


2. Ośmiościan jest wspólnym jądrem dla dwóch odrębnych, przenikających się czworościanów.
1 czworościan opisany na ośmiościanie


2 czworościany opisane na ośmiościanie
tworzące tzw. tetraedr gwiaździsty (Gwiazdę Dawida w trzech wymiarach)
(niebieskie gwiazdki wskazują wierzchołki pierwszego czworościanu)


3. Dwa przenikające się czworościany mają osiem wierzchołków,
które połączone liniami prostymi wyznaczają krawędzie Sześcianu Metatrona:


Okazuje się, że sześcian można wpisać w dwunastościan. W tym celu należy przechylić sześcian w stosunku do jego własnej podstawy dokładnie o 32 stopnie. Wówczas osiem wierzchołków sześcianu idealnie pokryje się z ośmioma wierzchołkami dwunastościanu.
Co więcej, gdy przechylony o 32 stopnie sześcian obrócimy wokół pionowej osi symetrii 5 razy, to wierzchołki sześcianu wyrysują wszystkie wierzchołki dwunastościanu, a krawędzie sześcianu obróconego pięć razy utworzą pentagram (widoczny w środku ostatniego obrazka). Oto cały ten proces:




W powyższym procesie mamy do czynienia z połączeniem geometrii sześciokątnej (heksagonalnej) z geometrią pięciokątną (pentagonalną). Jeśli długość krawędzi sześcianu wynosi 1.0, to długość krawędzi dwunastościanu wyniesie 0.618, a długość krawędzi dwudziestościanu wyniesie 1,618... Jest to tzw. Złota Proporcja. Energetyczne znaczenie obu tych geometrii opisane jest w poście tuż poniżej.

Pozostało jeszcze wpisanie dwunastościanu w dwudziestościan.
Aby to zrobić przedłużamy krawędzie dwunastościanu (białe kulki tworzą jego wierzchołki)
aż do momentu, gdy krawędzie te zetkną się ze sobą tworząc 12 wierzchołków dwudziestościanu.


12 wierzchołków dwudziestościanu (żółte kulki)
Widać też sześcian wpisany w białe wierzchołki 12-ścianu.


Czy to już jest Gwiazda Matka?
Otóż nie, albowiem brakuje nam ostatniej, piątej bryły platońskiej - dwudziestościanu.

Gdy połączymy 12 wierzchołków krawędziami otrzymamy dwudziestościan


Teraz musimy tylko przedłużyć krawędzie 20-ścianu, aby otrzymać wierzchołki Gwiazdy Matki.
Dla utrzymania stabilności konstrukcji wierzchołki te zostały "spięte" krawędziami.
(Krawędzie 'spinające' te wierzchołki tworzą dwunastościan)



Czym jest Gwiazda Matka?
Jest modelem fraktala ukazującym wzajemne relacje między 5 bryłami platońskimi.
W naturze Gwiazdy Matki leży naprzemienne pulsowanie dwunastościanu i dwudziestościanu.
Obrazuje się go przedłużając krawędzie dwunastościanu i otrzymując w ten sposób wierzchołki dwudziestościanu.
I odwrotnie, przedłużając krawędzie otrzymanego 20-ścianu, uzyskamy wierzchołki 12-ścianu.
Dwudziestościan i dwunastościan można więc wpisywać/opisywać na sobie naprzemienne W NIESKOŃCZONOŚĆ.
Ta zależność oparta jest na Złotym Podziale, który pulsując tworzy z Gwiazdy Matki idealny trójwymiarowy fraktal, opisujący zjawisko kompresji falowej oraz wspomnianego już przyspieszenia, które JEST grawitacją.

Jako, że na pulsujący szkielet dwunastościanu i dwudziestościanu "składają się naprzemiennie wiązki krawędzi obu wielościanów (...) i w którym wzrostem promieni, powierzchni i wolumenów rządzi w postępie geometrycznym rytm złotego cięcia - dostrzegamy tu idealny archetyp dynamicznego wzrostu" [M. C. Ghyka - "Złota Liczba", s. 44-45]*.
Ten idealny archetyp jest idealnym trójwymiarowym FRAKTALEM, który "pączkuje" w nieskończoność tworząc naprzemienne 12-20-12-20-ściany... Jest on obrazem krzyżowania się wszystkich fal opartego na proporcji Złotego Podziału.

Owo "pączkowanie" idealnego fraktala umożliwia wpisywanie Sześcianu Metatrona w kolejne "szkielety" dwunasto- i dwudziestościanu, dzięki czemu tworzą się kolejne "światy" na różnych poziomach Stworzenia.
Rzeczywistość jest jednak bardziej złożona. Tworzą ją bowiem nie tylko wyjściowe kształty pięciu brył platońskich, ale także ich wzajemne przenikanie się, ich projekcje, przekroje i odbicia w różnych nakładających się na siebie skalach. Pamiętajmy jednak, że ewolucja z definicji zakłada ruch.
Poglądowa ilustracja tego ruchu:


*Cytat pochodzi z:
Matila C. Ghyka - "Złota Liczba. Rytuały i rytmy pitagorejskie w rozwoju cywilizacji zachodniej"
"Złota liczba", wydana pierwotnie po francusku, robiła prawdziwą furorę w Europie lat trzydziestych XX w. Autor, wykorzystując bogaty materiał historyczny i porównawczy z różnych dziedzin - od fizyki atomowej poprzez dzieje architektury i sztuki aż po biologię - śledzi historię "złotej liczby" i związanych z nią pojęć rytmu oraz harmonii w kulturze zachodniej od czasów Pitagorasa do dziś. I dochodzi do zaskakującego wniosku, że geometryczna, oparta na liczbie interpretacja świata, będąca odkryciem Pitagorasa i przez całe wieki stanowiąca rdzeń ezoterycznego nauczania w tajemnych bractwach (po nowożytne wolnomularstwo!) to nie tylko historyczny wyróżnik zachodniej cywilizacji, lecz także jedno z żywych do dziś jej źródeł; przecież poszukiwanie przez fizyków nowych geometrii przestrzeni to nic innego - twierdził B. Russell - jak nawrót do pitagoreizmu..."
http://www.universitas.com.pl/ksiazka/Zlota_liczba_1481.html



[size=16]PONIŻEJ: PRZYKŁADY ZE ŚWIATA I MIKROŚWIATA
KRYSZTAŁY[/size]
Wzory, w jakie układają sie atomy kryształów - soli i berylu.
(Otrzymane dzięki przepuszczeniu promieni Roentgena wzdłuż osi atomowej matrycy kryształów.)


 
    SÓL . . . . . . .   i . . . . . . . . BERYL
[size=18]
[size=14]
I trochę żywej natury:
Kryształ hexagonalny:
[/size]



Cała galeria kryształów odpowiadających niektórym bryłom:

http://mineral.galleries.com/minerals/symmetry/symmetry.htm


Na pożegnanie zimy, trochę płatków śniegu (KLIKNĄĆ na obrazek, aby powiększyć):



Płatki spod mikroskopu elektronowego:





Źródło:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kryszta%C5%82_lodu
« Ostatnia zmiana: Luty 03, 2009, 01:20:58 wysłane przez Leszek » Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #4 : Październik 02, 2008, 18:38:32 »

Cytat: Krzysiek
Cytat: Kiara
Krzysiu Nie mozna blokowac przeplywu informacji. (...) Zeby cokolwiek moglo byc zbudowane musza byc wzorce, jezeli sa nieprawidlowe , wczesniej czy pozniej budowla runie.
To, że Ty możesz w te tematy wchodzić względnie bezpiecznie, bo tkwisz w szerszej płaszczyźnie odniesienia, nie oznacza to, że są to bezpieczne spekulacje dla innych... Po prostu delikatnie zniechęcam...

Wybacz Krzysiek, ale mam wrażenie, że urwałeś się nieco z choinki. Jeśli chodzi o powyższe geometryczne "klocki lego", to bawią się nimi dzieci, a produkuje je firma
http://www.zometool.com/

Natomiast wykłady na temat świętej geometrii i architektury opartej na jej zasadach, prezentowane są dla tysięcy ludzi na całym świecie - poczynając od dzieci, a na dorosłych kończąc. Zamieszczam Ci okładkę książki pt. "Świadome dzieci". Uczy ona m.in. o ekstazie, świętym graalu, świętej geometrii, harmonii serca, w pewien sposób rozumianej nieśmiertelności, psychokinetyce, diecie,  itp. i jest adresowana do dzieci.




[size=15]A tutaj są slajdy do pomysłów i realizacji architektonicznych opartych na zasadach świętej geometrii. Nazywa się to BioArchitekturą, czyli architekturą służącą życiu poprzez koncentrację energii przenikającej wszechświat. [/size]
http://www.goldenmean.info/riceexamples/index.htm
Na początku jest dużo szkiców, np. podwójna vesica - nr 39, kształt pentagonalny - nr 59 czy kształt heksagonalny - nr 56,
ale wystarczy kliknąć np. na numer 89 lub 155 i ukażą sie już konkretne realizacje :-)


To nie są Krzysiek spekulacje, to jest codzienne życie..... Specjalnie dla Ciebie zamieszczam poniżej zdjęcie uczestników konferencji
poświęconej Bio Architekturze (po lewej stronie stoi na ziemi "12-scienny" model wszechświata - ten sam, którego strukturę przedstawiłem wcześniej):



Źródło: http://www.goldenmean.info/germination/

Architektura holistyczna:

http://www.holisticarchitecture.net/
http://www.holisticarchitecture.com/
Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #5 : Październik 02, 2008, 18:40:31 »

Sceptnicku
Ludzie tworzą teorie, ludzie książki piszą... Teorii i  książek powstało już tak wiele, że i sam świat stał się przez to bardzo skomplikowany. Zamiast więc gubić się w labiryntach teorii, może warto spytać o to czy jest inna, prostsza droga do zrozumienia świata? Może warto spytać czy istnieje jakaś IDEA lub  ZASADA, którą da się wyjaśnić WSZYSTKIE nasze zagadki i problemy? A jeśli taka podstawowa IDEA idei, ZASADA zasad, WZORZEC wzorców istnieje, to czy nie warto byłoby się z nią zapoznać PRO PUBLICO BONO?

Można oczywiście przerzucać się teoriami, ale czyż nie warto zerknąć na kogoś kto wierzy w to, że istnieje ZASADA ZASAD? Jest przekonany, że tłumaczy ona doskonale świat i ma na poparcie niektórych swoich tez dowody empiryczne Zawsze było tak, że wysnuwano teorie i następnie je weryfikowano lub falsyfikowano. Wystarczy zerknąć choćby na artykuł z ostatniej Wiedzy i Życia opisujący nową zabawkę fizyków - wybudowany niedawno akcelerator protonów LHC pod Genewą. Czy odkryje on przed nami tajemnice świata kwantów?
LINK do Wiedzy i Życia: http://www.wiz.pl/main.php?go=1&op=2&id=145

To co miałbym do powiedzenia w kwestiach, które poruszyłeś, byłoby dużym streszczeniem (i uproszczeniem) wywodów Dana Wintera, które publikuje on na swojej stronie w postaci udostępnianych darmowo artykułów, książek oraz fragmentów filmów-wykładów, które wygłasza w różnych stronach świata.

Proponuję więc każdemu zainteresowanemu zobaczyć choćby PIERWSZE 10 MINUT filmu nagranego pod koniec 2007 w Melbourne – streszcza on podstawową IDEĘ idei, ZASADĘ zasad. Dan Winter upatruje tej zasady w fraktalności. Trójwymiarowej elektrycznej fraktalności opartej na spirali "złotego środka" wpisanej w geometrię  dwunastościanu (jego model przedstawiono w tym wątku).

FILM: http://www.goldenmean.info/implosionmovies/melbourneintro.html

Film (pierwszy od góry) jest w formacie Real Playera. (Trzeba mieć zainstalowany kodek. Link do kodeka też jest na stronie). Film można ściągnąć na dysk.

Teorie Dana Wintera opierają się na jednej, podstawowej idei. Otóż wszechświat składa się z jednej substancji, która w zależności o swego "stanu wibracyjnego" i swej geometrii "objawia się" na różne sposoby, które postrzegamy jako różnorodność świata. Ta substancja (eter?) posiada zdolność do kompresji, dzięki czemu wszechświat może się w ogóle zamanifestować.

PODSTAWOWA IDEA Dana Wintera: 
fraktalna (oparta na złotym podziale) kompresja ładunku elektrycznego jest podstawową symetrią i przyczyną


1) powstawania masy,
http://www.goldenmean.info/creation/
2) powstawania grawitacji,
http://www.goldenmean.info/gravitycause/
3) powstawania biologicznego życia,
http://www.goldenmean.info/germination/
4) skutecznego leczenia
http://www.goldenmean.info/phaseconjugation/
5) samo-organizowania się chaosu
http://www.goldenmean.info/phiricais/
6) powstawania symboli i alfabetów (na bazie torusa i "spirali złotego środka")
Litery alfabetów powstają dzięki zmianie położenia "złotej spirali" umieszczonej na torusie, który przechyla się w sposób wyznaczony przez osie symetrii brył platońskich. Wystarczy robić "stop-klatki" zmieniającej położenie spirali, aby otrzymać kolejne litery alfabetów.

Szkic torusa z naniesioną na niego spiralą "złotego środka" oraz  położenie wyjściowe spirali złotego środka (jest to litera P 'pay', gdzie wartości x,y,z=0) wg. jednej z osi symetrii czworościanu:


Powyżej: powstawanie alfabetu hebrajskiego.

Poniżej: trójwymiarowe zobrazowanie zmiany położenia spirali Złotego Środka,
(spirala jest TA SAMA, zmienia się tylko kąt, pod jakim ją widzimy):

Więcej o powstawaniu symboli i alfa-betów (w j. angielskim)
http://www.goldenmean.info/dnaring/

7) świadomości

http://www.goldenmean.info/clinicalintro/
8 ) oświecenia
http://www.goldenmean.info/enlightenment/

LINK streszczający podstawową ideę i grupujący zamieszczone powyżej linki:
http://www.goldenmean.info/fractalfield/

Strona główna użytego źródła informacji:
http://www.goldenmean.info/

P.S
To, jak powstaje spirala złotego środa na bazie złotego prostokąta i trójkąta można zobaczyć tutaj:
http://www.interklasa.pl/portal/dokumenty/pabich/s4.htm
lub tutaj
http://www.interklasa.pl/portal/dokumenty/pabich/s6b.htm  (na dole strony)

Co ciekawe "złota spirala" na stronie Racjonalisty zdefinowana została jako z symboli... ateizmu. To informacja dla tych, którzy zarzucali mi tutaj budowanie ołtarzyków...  :roll:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/d,228

Pozdrawiam serdecznie Chichot
« Ostatnia zmiana: Styczeń 09, 2009, 14:03:13 wysłane przez Leszek » Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #6 : Październik 02, 2008, 18:43:17 »

Cytat: Abojawiem
Trudno sobie wyrobic zdanie, ale jesli ktos "miesza" swietego graala, diete i geometrie, to nie wydaje mi sie to powazne.
(...)
To zależy jak się rozumie powyższe pojęcia. Najogólniej założenie jest takie, że u podstaw życia leżą procesy elektro-magnetyczne  i w tym kontekście dieta jest jednym z czynników mających wpływ na procesy elektro-magnetyczne zachodzące w ludzkim organizmie. Diety i posty w różnych religiach i tzw. szkołach duchowych nie były i nie są dziełem przypadku...
Aby jednak odpowiedzieć na pytanie dlaczego ktoś "miesza" dietę, graala i geometrię pozwolę sobie osadzić odpowiedź w pewnym kontekście i  podzielić ją na dwie części. Zacznę więc od prawie Początku :wink:
(Obrazki zamieszczone w poście można powiększać klikając na nie).

Część I.

Wszechświat w jego aspekcie dynamicznym oparty jest na ruchu spiralnym. Zasadą organizującą ruch i dalej życie we wszechświecie jest spirala złotego podziału (złotego środka). To ona generuje obserwowany we wszechświecie ruch orbitalny na mikro i makro poziomie - elektrony wokół jądra atomu, planety wokół gwiazd, układy gwiezdne wokół galaktycznych centrów, itp.
Wszechświat w swym aspekcie dynamicznym, posiada naturę falową. Samoorganizowanie się fal, które (poprzez kompresję i przyspieszenie) tworzą życie, wyznaczane jest u podstaw przez Złoty Podział - spiralę Złotego Podziału. Spirala ta umożliwia "fraktalną organizację" życia wszechświata. Na niebieskim obrazku poniżej widać jak spiralny ruch "organizuje" materię w kształt szyszki i muszli...

 
NAUTILUS

Spirale galaktyki Drogi Mlecznej z bliska
(na podst. najnowszych obrazów z teleskopów)
[URL=http://imageshack.us]

Podróż do centrum naszej galaktyki - film:
http://www.cs.indiana.edu/%7Ehanson/Movies/blackhole.mov


W powyższym kontekście budowa człowieka jako elementu ewolucji wszechświata powinna zawierać w sobie proporcje wyznaczane przez spiralę złotego podziału. I tak jest w istocie. Owa proporcja opisywana jest przez liczbę Fi = 1.6180339...
Przykład kości dłoni, których długość zwiększa się proporcjonalnie:



Warto nadmienić, że gdy mówimy o liczbie Fi, to mamy na myśli PROPORCJĘ, która jest zawsze wyznaczona przez wzajemny stosunek dwóch wielkości (wartości). W tym przypadku chodzi o odniesienie Liczby Fi = 1.6180339 do 1. Niech zilustrują to trzy poniższe obrazki.
Kolejno są to: 1. "Złoty odcinek"  2. "Złoty prostokąt"  3. "Spirala złotego podziału" wpisana w złoty prostokąt.

1.   2. 3.

Trudno jest w tym miejscu pominąć obrazek, który wg. jednych przedstawia renesansowe, a według innych uniwersalne (oparte na św. geometrii) proporcje człowieka. Należy jednak pamiętać - w myśl zasady jak na górze tak na dole - że poznawanie proporcji w jednej skali daje nam klucz do poznania proporcji istniejących innych skalach - od skali mikro do makro.
Studiowanie Człowieka witruwiańskiego, bo o nim mowa, jest wg. niektórych osób kluczem do poznania i zrozumienia budowy i proporcji całego objawionego wszechświata.

Człowiek witruwiański

Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Cz%C5%82owiek_witruwia%C5%84ski

i człowiek/życie w skali mikro.

W roku 1996 trzej panowie:
Robert F. Curl, Jr., Rice University, Houston, USA,
Harold W. Kroto, University of Sussex, Brighton, U.K., and
Richard E. Smalley, Rice University, Houston, USA,
otrzymali Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii za odkrycie struktury atomowej węgla C60.
http://nobelprize.org/nobel_prizes/chemistry/laureates/1996/press.html

Jak wiadomo "życie, opiera się na łańcuchach atomów węgla z dodatkiem innych atomów w rodzaju azotu lub fosforu."
http://czytelnia.onet.pl/0,1427161,do_czytania.html

Oto nagrodzony Noblem trójwymiarowy model struktury atomowej węgla C60
składający się ze ścian pięcio- i sześciokątnych oraz pięcio- i sześciokątne struktury DNA.
  + DNA  + DNA2: struktura i wiązania
Źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/DNA

Fraktalność pięciokąta/pentagonu i wpisanego w niego pentagramu,
który w 100% opiera się na (umożliwiającej ową fraktalność) złotej proporcji Fi = 1.618...


Złote proporcje w pentagramie oraz fraktalne trójkąty tworzące pentagram + "złota spirala".
   


Inne rysunki Leonarda da Vinci z zakresu św. geometrii. Trzy poniższe pochodzą z książki  L. Reti (Ed.), The Unknown Leonardo, McGraw-Hill Book Company, Toronto (1974).

     +  12 pięciokątów

Dodatkowo: link do innych oryginalnych rysunków Leonarda związanych z tematem św. geometrii:
http://home.cc.umanitoba.ca/~gunderso/pages/da_vinci_models/da_vinci_drawings.htm


KILKA SŁÓW O KEPLERZE

Czwarte "prawo" Keplera

W rzeczywistości Kepler sformułował cztery prawa opisujące ruch planet, jednak według współczesnej metodologii naukowej czwarte obecnie nie jest prawem, a jedynie ciekawą zbieżnością. Mianowicie, w opublikowanej w roku 1596 książce Mysterium cosmographicum (Tajemnica kosmograficzna) Kepler stwierdził, że jeśli na sferze wyznaczonej przez orbitę Merkurego (która w dobrym przybliżeniu jest okręgiem) opiszemy ośmiościan foremny, to okaże się, że jest on wpisany w analogiczną sferę Wenus. Jeśli na tej sferze opiszemy dwudziestościan foremny, to będzie on wpisany w sferę Ziemi; kolejny dwunastościan foremny wpisany jest w sferę Marsa, czworościan foremny opisany na niej wpisany jest w sferę Jowisza, a opisany na niej sześcian wpisany jest w sferę Saturna.

Wymienione wyżej figury geometryczne należą do tzw. brył platońskich i dyskutowane są w ramach tradycyjnej geometrii, ale także Świętej Geometrii (ang. Sacred Geometry), która zakłada, że budowa wszechświata opiera się u swych podstaw na zasadach i proporcjach geometrycznych wyznaczonych przez w/w bryły platońskie (w sumie jest ich pięć: czworościan, sześcian, ośmiościan, dwunastościan i dwudziestościan). Święta geometria leży w centrum zainteresowania m. in. masonerii. Stąd też cyrkiel i węgielnica stanowią jej "logo".

http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_Keplera#Czwarte_.22prawo.22_Keplera

System słoneczny z bryłami platońskimi
+ widok z bliska
Źródło:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Kepler-solar-system-1.png

Notatka z ksiązki Drunvalo Melchizedek "Pradawna tajemnica kwiatu życia", Tom II, s. 298 ( to tak tytułem reklamy... :wink:

"Mniej więcej 300 lat temu Kepler sądził, że orbity wszystkich planet w naszym układzie słonecznym odzwierciedlają struktury brył platońskich. Próbował to udowodnić, ale bezskutecznie, posiadał bowiem nieprawidłowe informacje na temat orbit planetarnych.
Prawdę odkrył w czasach współczesnych Anglik, John Martineau. Wprowadził on do komputera większość danych, jakie posiadamy na temat świętej geometrii oraz dokładne, uzyskane przez NASA informacje dotyczące maksymalnej, minimalnej oraz średniej wielkości orbit planetarnych w celu dokonania porównania.
Okazało się, że proste zasady świętej geometrii wyznaczają orbitalne relacje między planetami, i że wszystko ma swoje uzasadnienie.
Kepler miał zatem rację, choć w istocie chodziło o coś więcej niż same tylko bryły platońskie. John Martineau opisał całą tę nową czy też prastarą wiedzę w książce pod tytułem "A Book of Coincidence: New Perspectives on an Old Chestnut" (Księga przypadku: nowe spojrzenie na starą szufladę) wydanej w 1995 [obecnie nakład wyczerpany, Wooden Books, Walia]"
 
UAKTUALNIENIE: Książka J. Martineau została wznowiona w 2001 r. pod nieco zmienionym tytułem "A Little Book of Coincidence" i jest dostępna w internecie, m.in.:
http://www.amazon.com/Little-Book-Coincidence-Wooden-Books/dp/0802713882

Opisuje ona orbitalne wzory planet i matematyczne relacje, które nimi rządzą.
[size=14]Przykładowe rysowanie pentagramu przez "taniec" Ziemi i Wenus  [/size][dzięki Lucy za link Uśmiech ):

http://southmovement.alphalink.com.au/commentaries/Pattern.html
[size=14]
Uzupełniający obrazek - tylko jeden, pierwszy ruch z powyższego obrazka[/size]


http://www.lunarplanner.com/HCpages/Venus.html

[size=14]Podsumowując część pierwszą można powiedzieć, że w zarysowanym kontekście nic dziwnego, że niektórzy ciągle coś mierzą, liczą i układają :wink:[/size]

 
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2009, 20:39:12 wysłane przez Leszek » Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #7 : Październik 02, 2008, 18:44:39 »

Czekolada, wybacz, ale powiem krótko - mnie  nie interesują kwestie religijne. Mnie interesują czyste zasady, na których opiera się świat, w którym żyjemy. Dlatego ustosunkuję się tylko do dwóch zdań - jednego twojego i jednego Oliwki.

Cytat: czek0lada
[size=12]światy zostały ukształtowane słowem Boga, tak iż to, co widzialne, nie powstało ze świata zjawisk.[/size]
Cytat: Oliwka
- No dobrze  ale czekolado ,czy ta święta geometria-ematria  nie jest  -własnie tym Słowem ,które ukształtowało  to co niewidzialne .
Tak Oliwka, zgadzam się z Tobą. Pozostaje pytanie jakie to było słowo... :wink:

Powiem tak:  Na początku było słowo i słowo było... DŹWIĘKIEM...

Wszystko, co jest w ruchu drga, a drgania tworzą dźwięki. Oczywiście człowiek za pomocą zmysłu słuchu słyszy w zakresie 16Hz-20 000Hz. Poza tym zakresem nie słyszy. Nie mniej dźwięki, których nasze ucho nie słyszy i tak oddziałują na nas.
Z drugiej strony my sami - każdy organ w naszym ciele, każda nasza myśl, emocja i uczucie - emitujemy dźwięki w częstotliwościach leżących poza zakresem ludzkiej słyszalności. Oczywiście za wyjątkiem bicia serca i burczenia w brzuchu... :wink:  Chichot
Tak więc, na początku było słowo i było ono dźwiękiem, i to ów "boski dźwięk" uformował z chaosu postrzegany przez nas wszechświat...

Oto przykłady eksperymentów (w tym naukowych) obrazujących w jaki sposób zmieniająca się wibracja (częstotliwość) dźwięku rzeźbi w materii różne formy. TA SAMA CZĘSTOTLIWOŚĆ rodzi zawsze TEN SAM WZÓR. Miejsce akcji - metalowa płaszczyzna podłączona do generatora dźwięku.

PRZYKŁADY "wyrzeźbionych" przez dźwięk form:
 

FILMIKI:
GORĄCO ZACHĘCAM do maksymalnego ŚCISZENIA głośników, gdyż wysokie częstotliwości w niektórych filmikach "dają" niemiłosiernie po uszach...


Prezentacja form tworzonych przez głosy ludzi, zwierząt i instrumenty:
http://www.youtube.com/watch?v=C3SnnE77vcI
To samo szerzej:
http://www.cymascope.com/cymascope.html

Dźwięk i ruch spiral... Uśmiech
http://www.youtube.com/watch?v=sY6z2hLgYuY&feature=related

Sztuka dźwięku (wielość form):
http://www.youtube.com/watch?v=Qf0t4qIVWF4&feature=related

Inne przykłady tego typu eksperymentów:
http://www.youtube.com/watch?v=1iXY2BE1S8Q&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=XiUuCbeKAus&feature=related

W tym ostatnim przypadku "narrator" dopatruje się w różnych kształtach wszechświatów i planet (licentia poetica...), nie pomniejsza to jednak PODSTAWOWEJ ZASADY, iż to określona WIBRACJA DŹWIĘKU TWORZY określoną FORMĘ MATERII.

Strona opisująca eksperymenty z "dźwiękiem i formą":
http://www.cymaticsource.com/

[size=16]Czy istnieje pitagorejska Harmonia Sfer?[/size]

1. Z chwilą, gdy Pitagoras odkrył, że dźwięki muzyczne pozostają w ścisłej odpowiedniości z liczbami (rzeczywistymi), narodziła się teoria muzyki;
2. Z chwilą, gdy Pitagoras  odniósł te same proporcje między liczbami zarówno do opisu dźwięków, jak i do stosunków panujących we Wszechświecie, rozpoczęła się droga do zmatematyzowanych nauk o przyrodzie.
3. W szkole pitagorejczyków "harmonia sfer" nie była tylko literacką czy filozoficzną przenośnią. Przekonanie, że struktura Kosmosu sprowadza się w istocie do struktury dzieła muzycznego jest Wielkim Tematem myśli Greckiej.

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/F/FN/muzyka_sfer.html

Rozwinięcie:
„(...) Isaac Newton raz po raz mówi o sobie w scholiach jako o pitagorejczyku. Najbardziej szokujące jest scholium do Tezy VIII, nawiązujące bezpośrednio do Wielkiego Tematu muzyki sfer. Newton stwierdza, że Pitagoras odkrył w harmonijnie drgających strunach odwrotną proporcjonalność drugiego stopnia, po czym dokonał ekstrapolacji otrzymanych szeregów liczbowych, odnosząc je do mas poszczególnych planet i ich odległości od Słońca. (...) Przytaczam wspomniane scholium w całości, nie tylko dlatego, że Czytelnik miałby spore trudności z dotarciem doń (w Towarzystwie Królewskim w Londynie), lecz również dlatego, że umożliwia ono głębszy wgląd w myśl Newtona […]:
 ‘Starożytni nie wyjaśnili w dostatecznym stopniu, o jaką wartość zmniejsza się grawitacja, w miarę wzrastania odległości od Planet. Wydaje się jednak, że przewidzieli to w pojęciu harmonii sfer niebieskich, przedstawiając Słońce i sześć planet — Merkurego, Wenus, Ziemię, Marsa, Jowisza i Saturna — na podobieństwo Apollina z Lirą o siedmiu strunach, i mierząc odległości między sferami przy pomocy interwałów muzycznych. Głosili zatem, że istnieje szereg siedmiu dźwięków zwanych przez nich diapazonem, i że Saturn porusza się w rejestrze doryckim, czyli niskim, a reszta planet w rejestrach wyższych (jak podaje Pliniusz, ks. II, rozdz. 22, mając na myśli Pitagorasa), Słońce zaś uderza w struny. Stąd słowa Makrobiusza * (księga I, rozdz. 19): 'Apollińska Lira o siedmiu strunach pozwala zrozumieć ruchy wszystkich sfer niebieskich, nad którymi przewodnictwo natura powierzyła Słońcu'. (...)"

http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/aurea_catena_gnosis/zawisza_czerwona_nic/zawisza_czerwona_nic04.htm

*
Makrobiusz, Ambrosius Macrobius Theodosius (IV/ V w.), rzymski pisarz i graatyk pochodzenia greckiego. Autor komentarza do Snu Scypiona Cycerona i dialogu Saturnalia, dzieła encyklopedycznego w 7 księgach. Zawiera ono cenne wiadomości z literatury, filozofii, religii i obyczajowości, m.in. analizę twórczości Wergiliusza.
http://213.180.130.202/13411,,,,makrobiusz,haslo.html

[size=15]Z OSTATNIEJ CHWILI.[/size][/b]
Mu tu sobie gadu, gadu, a tu proszę. Informacja z dzisiaj.

"Geometryczny sposób na muzykę. Nd, 2008-04-20 14:48 (aktualizacja: 14:55)
Pięciolinia, klucz wiolinowy, nuty - czy wszystkie te dotychczasowe symbole związane z muzyką miałyby odejść do lamusa? Trzej kompozytorzy i teoretycy muzyki, pracujący na amerykańskich uniwersytetach, opracowali geometryczny sposób badania i opisywania muzyki.
Profesorowie z Florydy, Yale i Princeton opublikowali na łamach najnowszego numeru czasopisma „Science” geometryczną teorię muzyki. Pozwala ona przełożyć takie pojęcia jak ton, harmonia czy rytm na język współczesnej geometrii. Oferuje narzędzia do badania wszelkich możliwych stylów muzycznych – dawnych i współczesnych, wywodzących się z kręgów kultury zachodniej i wschodniej.
Zdaniem autorów teoria otwiera możliwości nowych metod kształcenia muzyków, budowy nowych instrumentów, czy też przekładania wrażeń muzycznych na wizualne w nieznany dotąd sposób.(...)"

To samo w wersji graficznej

http://www.rmf.fm/fakty/?id=135465

Link do magazynu "Science":
http://www.sciencemag.org/cgi/content/summary/320/5874/328
(pełny tekst tylko dla zarejestrowanych)
Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #8 : Październik 02, 2008, 18:48:03 »

Dwie kobiety się odezwały. Może więc kilka słów w tonacji  romantycznej... :wink: Uśmiech
A tak na serio - to co zamieszczę poniżej ma daleko idące implikacje etyczne i światopoglądowe... Otóż okazuje się, że woda jest nośnikiem informacji i zapisuje to, co jej przekazujemy. W odpowiedzi na przekazane jej przez nas informacje, woda zdaje się "mówić" do nas jasno i wyraźnie:

CZŁOWIEKU SPÓJRZ NA TO, JAKI JESTEŚ W ŚRODKU...


ODKRYCIE MASARU EMOTO
Przed kilku laty Japończyk Masaru Emoto w wyniku swoich eksperymentów odkrył, że woda reaguje na nasze myśli i słowa oraz że potrafi je odzwierciedlić. Zależnie od tego, jakie wysyłano słowa w kierunku kropli wody, jej kryształki po zamrożeniu ukształtowały się w zupełnie różne formy krystaliczne. (...)
Masaru jako pierwszemu udało się doświadczalnie potwierdzić możliwość energetyzowania tzw. "materii nieożywionej" za pomocą naszych myśli. Wszystko jest wibracją, energia jest wibracją. Czym jest wibracja? Wibracja jest życiem. Tak twierdzi japoński badacz. To twierdzenie popiera powtarzalnymi doświadczeniami, związanymi ze sposobem krystalizacji próbek wody. Wykonał on szereg eksperymentów, które przeprowadzał wraz ze swoim zespołem badawczym. Rezultaty jego doświadczeń są zdumiewające, wręcz niewiarygodne.(...)

1. Masaru Emoto bada jaki wpływ na nasze życie ma woda, z której korzystamy na co dzień - ta w kranach i studniach - i która nas otacza - w rzekach, jeziorach, stawach:


2. Emoto wykonał doświadczenie, pokazujące jaki wpływ ma muzyka na wodę. Umieścił wodę destylowaną pomiędzy dwoma głośnikami, na czas jednej godziny. Następnie wodę zamroził i sfotografował jej kryształy. Poniżej zdjęcia efektów doświadczenia:


3. Emoto z zespołem naukowym przeprowadził doświadczenie, jak myśli i słowa wpływają na kształt kryształów destylowanej wody. Okazało się, że istnieje duża różnica pomiędzy wykrzyczanym ze złością - "Ty głupku", a powiedzianym przyjaźnie - "Ty głuptasie". Zdecydowano się więc przeprowadzić badania wody poddanej działaniu słowa pisanego. Wodę rozlewano do dwóch takich samych szklanych buteleczek. Potem na jedną z nich naklejano kartkę z wydrukowanym słowem np. "dziękuję". Na drugą butelkę naklejano słowa np. "ty głupcze" i pozostawiano butelki na jedną noc. Następnego dnia wodę zamrażano i fotografowano uformowane kryształy.


Źródło powyższego streszczenia i cytatów: http://darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/duch/maseruemoto.html

LINKI:
Więcej kryształów wygenerowanych muzyką, słowami i myślami:
https://www.hado.net/watercrystals/index.php

Emoto Projekt adresowany do wszystkich dzieci świata (w ramach akcji Organizacji Narodów Zjednoczonych "Woda dla Życia"):
http://www.emotoproject.org/eng_home.html
Przykładowy obrazek z książki dla dzieci, pokazujący krystalizację słów "Dziękuję" oraz "Ty głupku".

Książeczka w języku polskim będzie dostępna niebawem pod poniższym adresem:
http://www.emotoproject.org/english/picturebook/polish/00.html

Wielojęzyczna strona domowa Masaru Emoto:
http://www.masaru-emoto.net/

Coraz więcej osób podejmuje w skali globu działania mające na celu objęcie troską wody:
http://www.thank-water.net/

Książka w języku polskim:
Masaru Emoto, japoński naukowiec, przez wiele lat badając kryształy zamrożonej wody, odkrył, że zmieniają one swój kształt, kolor i strukturę w zależności od czynników zewnętrznych, których działaniu są poddane. Pełne miłości słowa, harmonijna muzyka, modlitwa, dobre myśli i uczucia sprzyjają tworzeniu się pięknych, regularnych kryształów, a więc sprawiają, że woda staje się czysta. A przecież człowiek i Ziemia składają się w większej części z wody.

http://www.empik.com/tajemnice-wody-i-jej-wplyw-na-czlowieka-i-nasza-planete,370701,p


No cóż, po tym wszystkim mogę tylko napisać pozdrawiam Was w Miłości, Harmonii i Pokoju! Chichot
« Ostatnia zmiana: Październik 02, 2008, 18:48:57 wysłane przez Leszek » Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #9 : Październik 02, 2008, 18:53:33 »

Jako, że ktoś z forum cheopsa mnie natchnął, pozwolę sobie jeszcze trochę o...

HARMONIA SFER - część 2

Cytat: Lucyfer
Częstotliwość dźwięku charakterystyczna dla danej planety może być obliczona na podstawie jej obrotów dookoła osi.(...)
Lucyfer, po kolei. Rozumiem, że masz na myśli ruch planety wokół własnej osi...
Czy posiadasz wiarygodne dane na temat dokładnego czasu obrotu poszczególnych planet Układu Słonecznego wokół własnej osi?
Można pokusić się o sprawdzenie, czy "dźwięk Ziemi" tworzy z dźwiękami innych planet Układu Słonecznego muzyczną harmonię czy nie. Wystarczy obliczyć częstotliwość drgań poszczególnych planet i przetransponować te częstotliwości (podnieść je o określoną ilość muzycznych oktaw) do zakresu słyszalnego przez człowieka.

[size=14]Obliczanie tonu dźwiękowego wydawanego przez Ziemię.[/size]
Aby obliczyć ton dźwiękowy wydawany przez planetę będziemy potrzebować dwie definicje - częstotliwości i oktawy.

Częstotliwość
Częstotliwość określa liczbę cykli zjawiska okresowego występujących w jednostce czasu. W układzie SI jednostką częstotliwości jest herc (Hz). Częstotliwość 1 herca odpowiada występowaniu jednego zdarzenia (cyklu) w ciągu 1 sekundy.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Cz%C4%99stotliwo%C5%9B%C4%87

Popularny kamerton wydający ton "la" czy też a'(a', czytaj: a razkreślne) wynosi 440Hz, czyli wibracja tonu a', wynosi 440 drgań na sekundę.
Ile razy na sekundę drga Ziemia? Co jest jednym drganiem?
Z definicji częstotliwości wynika, że za jedno drgnięcie Ziemi można przyjąć jeden obrót Ziemi wokół własnej osi lub czas jednego obiegu Ziemi wokół słońca.

Wybrałem obrót Ziemi wokół własnej osi.
Gdyby Ziemia robiła jeden obrót wokół własnej osi w ciągu jednej sekundy, to drgałaby z częstotliwością jednego Hertza (1Hz). Jednak Ziemia dokonuje obrotu dookoła swej osi w ciągu 24 godzin = 1440 minut = 86400 sekund. Oznacza to, że Ziemia drga z częstotliwością 1/86400 Hz., bo w ciągu jednej sekundy robi 1/86400 obrotu wokół własnej osi.
Skoro człowiek słyszy dźwięki z zakresie 16Hz - 20000Hz, to dźwięku wydawanego przez Ziemię nie usłyszy. Trzeba ten dźwięk przetransponować w górę stosując muzyczną oktawę.

Oktawa - interwał prosty zawarty między ośmioma kolejnymi stopniami skali muzycznej.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Oktawa_%28interwa%C5%82%29

Na instrumentach strunowych, np. na gitarze, oktawę tonu wyjściowego wydawanego przez określoną strunę otrzymujemy dzieląc (skracając) strunę dokładnie o połowę. Gdy podnosimy ton wyjściowy o oktawę, jego częstotliwość wzrasta dwukrotnie.
Przykładowo podnosząc a'= 440Hz o oktawę o trzymujemy a''= 880Hz, itd.

Aby usłyszeć ton Ziemi musimy więc podwajać jego częstotliwość wyjściową (1/86400Hz) otrzymując coraz to wyższe oktawy tonu Ziemi, aż do momentu, kiedy ton ten stanie się słyszalny.

WYNIK
Pomnożyłem podstawową częstotliwość Ziemi 25 razy (1/86400 x2x2 itd.)i otrzymałem wartość 388,358Hz w zakresie tzw. tonów podstawowych.
Jest to częstotliwość zbliżona do częstotliwości g'= 392Hz
Oznacza to, że dźwięk Ziemi, to (prawie) dźwięk g'.

Tabela częstotliwości tonów muzycznych

http://www.daktik.rubikon.pl/Slowniczek/muzyka_tabela_czestotliwosci_tonow.htm

Istnieje więc mała rozbieżność między przyjmowaną oficjalnie wysokością tonu g'=392Hz, a otrzymanym wynikiem tonu Ziemi = 388,358Hz.
Aby posunąć się dalej, należy PRECYZYJNIE ustalić ile wynosi jeden obrót Ziemi wokół własnej osi. Ponoć są wahania sekundowe...
CZY KTOŚ ZNA DOKŁADNE DANE tego ruchu na Ziemi i innych planetach Układu Słonecznego?
Posiadając dokładne dane uzyskamy dokładny wynik. Jeśli będzie się on pokrywał z oficjalną "herzologią" tonów muzycznych, to dobrze, a jeśli nie będzie się pokrywał, to trzeba będzie pomyśleć o rewizji oficjalnej "herzologii" tonów muzycznych albo... skorygować ruch wirowy Ziemi.... :wink: Chichot

***************************************************
Z portalu http://solar.poczet.com/index.html  wziąłem wartość obrotu Ziemi wokół własnej osi =  23h 56min 4,09s

Po obliczeniu, częstotliwość tonu Ziemi "podniosła się" o 1Hz i wyniosła 389,4Hz (przy równych 24h wynosiła 388,4Hz) Jest to częstotliwość bliższa przyjmowanej częstotliwości g'= 392Hz.

Mamy więc przybliżony PIERWSZY TON AKORDU PLANET (Liry...):
Jest nim g' = 389,4Hz - TON ZIEMI...

****************************************************

Pozdrawiam serdecznie
Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #10 : Październik 02, 2008, 18:55:36 »

HARMONIA SFER, cz. 3

Dla zainteresowanych.
Poniżej zamieszczam zestawienie częstotliwości dźwięków generowanych przez poszczególne planety Układu Słonecznego w dwóch "kategoriach":
1) w oparciu o czas obrotu planety wokół własnej osi
2) w oparciu o czas obiegu planety wokół Słońca.

Tak więc podniosłem (w oktawie) ton podstawowy każdej planety do zakresu, w którym słyszy go ludzkie ucho. Jednak dla każdej pojedynczej planety podałem dwie słyszalne częstotliwości jej tonu podstawowego:
1) Pierwsza z nich to PIERWSZA częstotliwość słyszalna - pierwszy ton, który pojawia się w zakresie ludzkiej słyszalności.
2) Druga podana częstotliwość, to ton podstawowy planety podniesiony (w oktawie) do częstotliwości mieszczącej się w oktawie razkreślnej.

Poniżej dwa obrazki - pierwszy to kompletny, całościowy obraz obliczeń (do 15 miejsc po przecinku, choć zamieściłem tylko 1 miejsce po przecinku - dla wyrazistości), drugi to końcowe zestawienie wyników obliczeń + tabela tonów muzycznych z zakresu oktawy razkreślnej.
[Obliczenia zostały wykonane dla wszystkich 9 planet, choć Grecy mówili o Harmonii Sfer odnośnie 6 planet. Plutona potraktowałem jako planetę.]

1) kompletny, całościowy wykaz obliczeń



2) końcowe zestawienie wyników obliczeń dla "tonów orbitalnych" (niewirowych)
+ tabela tonów z zakresu oktawy razkreślnej.

+


Wnioski.
Okazało się, że częstotliwość tonów wyliczonych z ruchu planet jest bardzo zbliżona do przyjmowanych oficjalnie częstotliwości muzycznych tonów.
Przy czym większa zbieżność występuje w przypadku dźwięków generowanych przez ruch planet wokół Słońca, niż przez ruch planet wokół własnej osi.
Gdy spojrzymy na częstotliwość najniższych tonów - tych, które po raz pierwszy pojawiają się w zakresie ludzkiej słyszalności, to okazuje się, że różnice między tonami wygenerowanymi przez ruchy planet i tymi, które przyjmuje się za powszechnie obowiązujące są minimalne. Rozbieżności wzrastają podczas podnoszenia tych dźwięków o kolejne oktawy.
Jeśli jednak przyjąć za układ odniesienia PIERWSZE SŁYSZALNE przez ludzkie ucho dźwięki (a nie te z oktawy razkreślnej), wówczas jesteśmy bliżsi potwierdzenia tego, że planety odgrywają tony, których częstotliwość pokrywa się oficjalnie przyjętą nomenklaturą tonów muzycznych...

Dźwięki wszystkich planet uderzone jednocześnie nie układają się jednak w jeden harmonijny akord. Okazuje się, że niektóre planety wydają ten sam ton, który układa się harmonicznie z tonami innych planet co najwyżej w interwały -  kwartę "cis-fis" (Merkury, Ziemia, Pluton i Jowisz) lub kwintę "d-a" (Mars i Wenus).
Można by jeszcze kombinować i szukać innych powiązań i proporcji, ale pozostawiam to komuś zainteresowanemu, kto ma więcej czasu...
Czy można uznać powyższe wyniki za potwierdzenie istnienia Harmonii Sfer? Niech sobie każdy zainteresowany sam odpowie.
Tym bardziej, że dane dotyczące ruchu planet nie są idealnie ścisłe i jest trochę tak jak...
Cytat: ...zebŻYDowski
(...)z tego co wiem ruch Ziemi nie jest przewidywalny do końca. Ziemie wiruje z małymi odchyłkami w tę albo tamta stronę(...).
[Zeb.. przy okazji dziękuję za kwiaty :lol: - te, które dostałam :wink: za twoje przeoczenie, po moim pierwszym wpisie na forum... Chichot ]

Wykorzystałem dane astronomiczne z portalu Astronomia.pl - Polski Portal Astronomiczny działającego pod patronatem Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii.
http://www.astronomia.pl/

Pozdrawiam  Uśmiech

P.S
Podnoszenie częstotliwości podstawowego tonu planety jest wędrówką przez częstotliwości fali elektromagnetycznej. To, co zostało opisane to sfera akustyczna planet. Gdybyśmy podnosili dalej częstotliwość fali elektromagnetycznej, to wkroczylibyśmy do obszaru optycznego, który pozwoliłby nam określić kolor planety. Innymi słowy częstotliwość planety podnoszona w oktawie uplasowałaby się w końcu w jakimś punkcie widma optycznego.

[size=14]Planeta Ziemia plasuje się w obszarze koloru zielonego. Chichot[/size]


Oliwko, pytałaś się czy dźwięk i światło to to samo...

Dźwięk - co to jest?
Po pierwsze dźwięk jest falą. Falę stanowi rozchodzące się w ośrodku zaburzenie, zmiany jakiejś wielkości.. za dźwięk uważa się słyszalne przez ludzi drgania cząsteczek ośrodka, czyli drgania zachodzące z częstotliwościami od 16 Hz do 20 KHz.
To jednak w szerszym sensie (mówimy o akustyce "fizycznej") miano dźwięku przysługuje także drganiom ośrodka niesłyszalnym przez ludzi -  ultradźwiękom (są to drgania ośrodka zachodzące z częstotliwością powyżej 20 KHz) i infradźwiękom (infradźwięki, to drgania o częstotliwościach poniżej 16 Hz).

Gdyby fali dźwiękowej przyjrzeć się dokładniej (jakby ją "sfotografować"), to dałoby się zobaczyć, że stanowią go cykliczne zgęszczenia i rozrzedzenia powietrza. Te obszary zagęszczeń i rozrzedzeń przesuwają się z prędkością dźwięku w pewnym kierunku, i jeżeli tak się zdarzy - mogą wpaść do czyjegoś ucha i wywołać w nim wrażenie dźwięku.
obszary o większej gęstości powietrza mają ciemny odcień, a obszary rozrzedzeń - jasny.
http://www.daktik.rubikon.pl/akustyka/akustyka.htm
http://www.daktik.rubikon.pl/akustyka/akustyka_dzwieki_nieslyszalne.htm

Czym jest światło?
Na tak postawione pytanie słownik, czy encyklopedia usłużnie nam podpowiedzą, że: światło jest falą elektromagnetyczną.
Ale "czym" właściwie jest to światło?
Natura światła wciąż jest pewną zagadką, jako że nie znamy w pełni natury "medium" owej fali elektromagnetycznej, czyli samego zjawiska elektromagnetyzmu, a do tego nie wszystkie aspekty ruchu falowego są zrozumiałe. A przecież „falowość” światła to tylko jeden aspekt jego natury – ma ono dodatkowo drugie swoje oblicze: kwantowo – korpuskularne (słowo „korpuskularny” z grubsza oznacza, że światło ma także cechy strumienia cząstek.

"A oto bardzo krótki opis różnych części widma fal elektromagnetycznych:
1) Fale radiowe – „widzą” je anteny radiowe, telewizyjne, radioteleskopy.
 Mikrofale – są odbierane przez anteny telefonów komórkowych, satelitarne, radarowe. Fale tego rodzaju są też wytwarzane w kuchenkach mikrofalowych.
2) Podczerwień jest ściśle związana promieniowaniem cieplnym, ponieważ wszystkie nagrzane ciała (do typowych w naszym otoczeniu temperatur) wytwarzają sporo podczerwieni. Ten zakres fal da się je odczuć przez skórę –  np. gdy zbliżymy rękę do promiennika. Techniczne rejestrowanie tego rodzaju fal jest możliwe dzięki kamerom termowizyjnym i czujnikom podczerwieni.
3) Światło - o nim było przed chwilą i będzie w innych rozdziałach (m.in. w Optyce, Teorii względności)...
4) Ultrafiolet – opala (choć może wywołać raka skóry), dezynfekuje zabijając bakterie, ale przed jego nadmiarem warto chronić oczy i skórę (np. stosując filtry UV).
5) Promieniowanie rentgenowskie – wytwarza się nie tylko w lampach rentgenowskich, bo sporo jest go np. w kosmosie i we wnętrzu monitora komputerowego CRT (na zewnątrz raczej się nie wydostaje, bo od zatrzymywania go są specjalne osłony). Promieniowanie rentgenowskie stosowane w nadmiarze na tkanki powoduje różne choroby (głównie nowotworowe).
6) Promieniowania gamma – wydobywa się z pierwiastków promieniotwórczych, nieosłoniętych części reaktorów jądrowych, dużo jest go w kosmosie. Dość dobrze przenika przez twardą (nieprzenikliwą dla zwykłego światła) materię. W nadmiarze promieniowanie to może wywoływać chorobę popromienną, lub być zabójcze dla tkanek. "
http://www.daktik.rubikon.pl/optyka/co_to_jest_swiatlo.htm

P.S
Może wystarczy już tych technicznych opisów...
Może ktoś to ujmie poetycko? :wink:
« Ostatnia zmiana: Luty 10, 2009, 16:06:45 wysłane przez Leszek » Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #11 : Październik 02, 2008, 19:00:01 »

Złote cięcie, złota proporcja, złota liczba -  rozwinięcie tematu.

Złote cięcie. Jedno cięcie, a dzieli całą linię na trzy części w taki sposób, że duży odcinek ma się do średniego tak samo, jak średni do małego.  Chichot




Tak więc:
b = 0.618
a = 1
a+b = 1.618
  (Fi= 1.6180339...)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Z%C5%82oty_podzia%C5%82

Stosując złotą liczbę Fi = 1.6180339 możesz [do istniejących odcinków a, b oraz (a+b)] dorysowywać kolejne odcinki i każdy kolejny odcinek będzie się proporcjonalnie wydłużać tak jak b do a i a do (a+b). Niech odcinek(a+b)  będzie naszym odcinkiem C = 1.6180339 (złota liczba Fi).

Gdy weźmiesz odcinek C o długości Fi = 1.618, to możesz następnie dorysowywać kolejne, porporcjonalne odcinki. Możesz to robić na dwa sposoby:

A) mnożąc liczbę Fi przez samą siebie:


1.0000000 x 1.6180339 =  1,6180  33...
1.6180339 x 1.6180339  = 2,6180  33...
2,6180337 x 1.6180339  = 4,2360  67...
4,236067.. x 1.6180339 =  6,8541  00..., etc.

lub
B) dodając do kolejnej sumy, poprzednią sumę:


0.6180339 + 1.0000000 =  1,6180 339
1.0000000 + 1.6180339 =  2,6180 339
2.6180339 + 1.6180339 =  4,2360 678
4,2360678 + 2.6180339 =  6,8541 017, etc...

W wyniku dodawania albo mnożenia zawsze uzyskasz takie same kolejne liczby do czterech lub więcej miejsc po przecinku (zależy to od tego ile miejsc po przecinku uwzględnimy na samym początku obliczeń). Liczby te wyznaczą po prostu długość kolejnych odcinków. Proporcja tworzonych w ten sposób nowych odcinków zostanie zachowana - tak jak na poniższym obrazku:


Proporcje złotego podziału, które widać na rysunku kości dłoni,
to te same proporcje, które widoczne są na naszym obrazku wyjściowym:



Liczby, które otrzymaliśmy w wyniku dodawania i mnożenia:
A = 1,000000 cm
B = 1,618033 cm
C = 2,618033 cm
D = 4,236067 cm
to długości kolejnych kości dłoni*



* Oczywiście przy założeniu, że długość najkrótszej kości wynosi 1cm.
Jednak niezależnie od długości kości, proporcje między nimi zawsze będą wyznaczone przez liczbę Fi = 1,618...



P.S
Przy okazji o książce "Złota liczba":


"Dlaczego w świecie organizmów żywych figurą geometryczną najczęściej spotykaną jest pięciokąt, w nieożywionym zaś - sześciokąt? Dlaczego nie tylko dzieła kunsztu ludzkiego, ale i twory przyrody wykazują w swej budowie określone proporcje liczbowe? Czy to przypadek, że te proporcje wyrażają się bardzo często "złotą liczbą" 1,618 i że napotykamy je zarówno w ciele ludzkim, jak i w egipskich piramidach? "
http://www.universitas.com.pl/ksiazka/Zlota_liczba_1481.html
« Ostatnia zmiana: Październik 02, 2008, 19:01:14 wysłane przez Leszek » Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #12 : Październik 02, 2008, 19:09:20 »

Zacytujmy fragment słynnej książki Dana Browna „Kod Leonarda da Vinci” dotyczącym złotego podziału opartego na licznie Fi (gr. Φ)

"(...) Pomimo pozornych mistycznych początków matematycznych liczby Fi, wyjaśniał Langdon, prawdziwie zaskakującym aspektem Fi jest jej rola jako fundamentalnej jednostki, którą posługuje się natura. Rośliny, zwierzęta, nawet ludzie – ich podstawowe wymiary z zadziwiającą dokładnością wyrażały się stosunkiem Fi do jedności.
- Wszechobecność Fi w przyrodzie – mówił Langdon, gasząc światła – z pewnością i bezsprzecznie wychodzi poza ramy przypadku. Starożytni przypuszczali, że liczba musiała być zamierzona przez samego Stwórcę. Pierwsi naukowcy głosili, że jest to boska proporcja.
-Chwileczkę – powiedziała młoda kobieta w pierwszym rzędzie. – Studiowałam biologię i nigdy nie widziałam w przyrodzie tej boskiej proporcji.
- Nie? – uśmiechnął się Langdon. – Badała pani kiedyś związki między pszczołami płci żeńskiej i męskiej w społeczności ula?
- Oczywiście. Pszczół płci żeńskiej jest zawsze więcej niż pszczół płci męskiej.
- A czy wie pani, że jeżeli podzielimy liczbę pszczół płci żeńskiej przez liczbę pszczół płci męskiej jakiegokolwiek ula na świecie, zawsze otrzymamy ten sam wynik?
- Naprawdę?
- Tak jest. Otrzymamy Fi.
Dziewczyna nie mogła w to uwierzyć.
- Niemożliwe!
- A właśnie, że tak! – odparł, uśmiechając się Langdon. Wsunął w projektor slajd z fotografią ułożonej w spiralę muszli morskiej. – Poznaje ją pani?
- To nautilus – powiedziała studentka biologii. Głowonóg. Mięczak, który pompuje gaz do swojej podzielonej na komory muszli, żeby utrzymywać się w odpowiedniej pozycji w wodzie.
- Słusznie. Proszę zgadnąć, jaki jest stosunek średnicy jednej spirali do drugiej.
Dziewczyna niepewnie przyglądała się koncentrycznym łukom spirali nautilus. Langdon skinął głową.
- Tak fi. Boska proporcja. Jeden, przecinek, sześć, jeden, osiem do jednego.
Dziewczyna była zdumiona.


NAUTILUS

Langdon przeszedł do następnego slajdu. – zbliżenia główki kwiatu słonecznika z nasionami.
- Nasiona rosną w dwóch przeciwnych sobie spiralach. Czy ktoś potrafi powiedzieć, jaki jest stosunek średnic obrotu kolejnych spirali?
- Fi? – spytali wszyscy chórem.
- Strzał w dziesiątkę. – Langdon szybko zmieniał slajdy. – Spiralnie układające się płatki szyszki sosny, układ liści na łodygach roślin, segmentacja owadów – wszystko to wykazywało zadziwiające posłuszeństwo boskiej proporcji.
- To nie do wiary! – powiedział ktoś głośno.
- Tak – zauważył ktoś inny – ale co to ma wspólnego ze sztuką?
- Właśnie! Dobre pytanie. – Langdon wyświetlił kolejny slajd. Bladożółty pergamin z rysunkiem słynnej nagiej postaci męskiej piórka Leonardo da Vinci. – Człowiek witruwiański, nazwany tak na cześć Marka Witruwiusza, genialnego rzymskiego architekta, który sławił boską proporcję w swoim traktacie O architekturze.

Nikt nie rozumiał boskiej struktury ludzkiego ciała lepiej niż Leonardo da Vinci. Ekshumował nawet zwłoki, żeby mierzyć dokładne proporcje budowy kostnej człowieka. On pierwszy wykazał, że ludzkie ciało jest dosłownie zbudowane z elementów, których proporcje wymiarów zawsze równają się fi.

Studenci patrzyli na niego z powątpiewaniem.
- Nie wierzycie mi? – zapytał wyzywająco Langdon. – Wszyscy. Chłopaki. I dziewczyny też. Spróbujcie zmierzyć odległość od czubka głowy do podłogi. Potem podzielcie ją przez odległość od pępka do podłogi. Zgadnijcie, co wam wyjdzie.
- Chyba nie fi?! – powiedział jeden z futbolistów z niedowierzaniem.
- Tak, właśnie fi. Jeszcze jeden przykład? Zmierzcie odległość między ramieniem a czubkiem palców, a potem podzielcie przez odległość między łokciem a czubkiem palców. Znowu fi. Dać wam jeszcze jeden przykład? Od biodra do podłogi podzielone przez odległość od kolana do podłogi. Jeszcze raz fi. Stawy dłoni. Palce u nóg. Odległość między kręgami. Fi, fi, fi. Przyjaciele, każdy z was jest żywym hołdem złożonym boskiej proporcji.
- Przyjaciele, jak widzicie, ten chaos w otaczającym nas świecie ma swój wewnętrzny porządek. Kiedy starożytni odkryli fi, byli pewni, że natknęli się na element budulcowy, którym posługiwał się sam Bóg, konstruując świat. I właśnie dlatego czcili Matkę Naturę.

Przez następne pół godziny Langdon pokazywał studentom slajdy dzieł Michała Anioła, Albrechta Dürera, Leonarda da Vinci i wielu innych, wykazując zamierzoną i rygorystyczną wierność wszystkich tych artystów pędzla i piórka złotej proporcji w planach kompozycyjnych. Langdon odkrywał przed nimi fi w wymiarach architektury rzymskiego Panteonu, egipskich piramid, a nawet w budynku ONZ w Nowym Jorku. Okazało się, że fi jest obecne w strukturach sonat mozartowskich, Piątej Symfonii Beethovena, jak również w kompozycjach Bartoka, Debussy’ego i Schuberta. Na liczbie fi, mówił dalej Langdon, opierał się nawet Stradivadius, aby obliczyć dokładne miejsce i położenie otworów rezonansowych w pudle swoich słynnych skrzypiec.

- Na koniec – powiedział Langdon, podchodząc do tablicy – powrócimy jeszcze na chwilę do symboli. – Nakreślił pięć połączonych ze sobą linii, które utworzyły pięcioramienną gwiazdę. – Jest to symbol jednego z najbardziej imponujących obrazów … Zwany jest formalnie pentagramem, a starożytni nazywali go pentaculum – jest to symbol przez wiele kultur uważany za magiczny i boski. Czy ktoś mógłby powiedzieć, dlaczego?
Stettner podniósł rękę
- Ponieważ w pentagramie linie dzielą się na części, które są zgodne z boską proporcją…."



I coś ode mnie:)
Jeśli komuś pentagram kojarzy się "źle", to niech przekroi jabłko na pół - w poprzek. ;-)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 21, 2008, 22:04:44 wysłane przez Leszek » Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #13 : Październik 02, 2008, 19:15:47 »

Skoro zasygnalizowałem istnienie idei mówiącej, że
fraktalna (oparta na złotym podziale) kompresja ładunku elektrycznego jest podstawową symetrią i przyczyną :


1) powstawania masy,
http://www.goldenmean.info/creation/
2) powstawania grawitacji,
http://www.goldenmean.info/gravitycause/
3) powstawania biologicznego życia,
http://www.goldenmean.info/germination/
4) skutecznego leczenia
http://www.goldenmean.info/phaseconjugation/
5) samo-organizowania się chaosu
http://www.goldenmean.info/phiricais/
6) powstawania symboli i alfabetów
http://www.goldenmean.info/dnaring/
7) świadomości
http://www.goldenmean.info/clinicalintro/
8 ) oświecenia
http://www.goldenmean.info/enlightenment/

to pozwolę sobie zamieścić także link do filmu, który jak sądzę może być ciekawy także dla sceptyków...
Film zamieszczony jest na Google Video za zgodą jego autorów:





O filmie "Pioruny Bogów" - Thunderbolts of the Gods


Model wszechświata uznawany przez główny nurt naukowy zakłada, że wszechświat formowany jest przez pierwotną siłę - GRAWITACJĘ. Okazuje się jednak, iż istnieje model o wiele lepiej wyjaśniający zjawiska, które obserwujemy. "Wielki wybuch", "rozszerzający się wszechświat", "czarne dziury", "ciemna materia", "ciemna energia" - to zjawiska zmyślone, by wyjaśnić anomalie niepasujące do "oficjalnego" grawitacyjnego modelu.
To nie grawitacja jest spoiwem trzymającym ten świat do kupy. Istnieje siła miliardy razy mocniejsza od niej. Siłą tą jest PRĄD ELEKTRYCZNY oraz tworzone przezeń pole elektromagnetyczne.
Według modelu elektrycznego gwiazdy nie są piekłem nuklearnej fuzji, a jedynie transformatorami energii - prądu elektrycznego, który przepływa przez wszechświat niewyobrażalnie wielkimi strumieniami. Elektryczny model w łatwy sposób pozwala wyjaśnić nie tylko zjawiska astronomiczne i działanie wszechświata, ale także mity i wizerunki bóstw sprzed tysięcy lat. Wtedy to nasi praprzodkowie widzieli na niebie plazmowe zjawiska dziś już nieobecne...

Dlaczego model elektryczny nie został dotychczas uznany przez oficjalną naukę i nie naucza się go w szkołach? Czy ktoś obawia się upowszechnienia faktu, że wszechświat jest wielką bańką energii? Jakie byłyby tego konsekwencje? Czy ktokolwiek miałby ochotę płacić coraz większe kwoty za energię elektryczną, której jest wszędzie pod dostatkiem...?

Film (z polskimi napisami) jest dostępny na Google:
http://video.google.com/videoplay?docid=4709040975433652394

Strona domowa:
http://www.thunderbolts.info/home.htm

*************************************************
Skoro było też o dźwiękach, które tworzą wszechświat, to przy okazji...  trzyminutowy filmik o podstawowej zasadzie teorii strun, mówiącej, że wszechświat u podstaw składa się z ... drgających strunek...

http://pl.youtube.com/watch?v=jasPoW3ZVPs&feature=related
« Ostatnia zmiana: Październik 02, 2008, 19:18:51 wysłane przez Leszek » Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #14 : Październik 02, 2008, 19:21:35 »

Cytat: sceptnick
Wiosno,
Ja wciąż nie mogę pozbierac razem tych Twoich hipotez..
Bo nie jest to systematyczny wykład, tylko reakcja na uwagi/pytania forumowiczów.

Cytat: sceptnick
Nadmieniam, że teoria chaosu nie jest mi obca, jak i wiele innych odwzorowań naszego świata. .
Rozumiem. Istnieje wiele teoretycznych modeli starających opisać i wyjaśnić świat/wszechświat - łącznie z elektrycznym modelem zawartym w filmie, do którego zamieściłem link.
Święta geometria zainteresowała mnie, w wielu powodów, ale przede wszystkim z tego powodu, że wielu uważa, iż jest to model prawdziwie opisujący naturę wszechświata i człowieka. Niektórzy twierdzą, że z tego względu nie powinniśmy mówić w tym przypadku "model", lecz po prostu "Prawda"....
Poza tym św. geometrią zajmowały się wybitne umysły - od starożytności po czasy współczesne. W tym, co zamieściłem pojawił się już Pitagoras, Platon, Leonardo da Vinci, Kepler, Newton, ale było wielu innych jak choćby Francis Bacon - uznawany za twórcę nowożytnego empiryzmu.

Cytat: sceptnick
Odnoszę wrażenie, że operujesz językiem, którego sens nie bardzo rozumiesz. Może się mylę.
Pojęcia przynależą zazwyczaj do różnych modeli teoretycznych tworzonych w ramach różnych nauk. Nie jestem omnibusem.  Dlatego byłbym Ci wdzięczny za wskazanie tych "nieostrych pojęć".* Niemniej należy mieć świadomość, że obszar świętej geometrii, to obszar wykraczający poza to, co uznaje "oficjalna nauka" oparta na 5 zmysłach i ich technologicznych rozszerzeniach. Z drugiej strony, teoretyczne inspiracje empirycznych badań też się zmieniają. Przykładowo: wczoraj na "topie" była teoria względności, dzisiaj teoria chaosu, strun i WSM Theory (Standing Wave Structure of Matter Theory)... Co będzie jutro? Czy ktoś znajdzie "świętego graala"?
Dan Winter, którego idee zasygnalizowałem twierdzi, że znalazł tego graala. Obecnie - jak twierdzi - pracuje z wybitnymi matematykami nad przeprowadzeniem matematycznego dowodu dla swoich podstawowych twirdzeń. Winter jest dla mnie interesujący, bo z jednej strony jest fizykiem i badaczem procesów elektrycznych zachodzących w ludzkim organizmie, a z drugiej strony uważany jest za jednego z najlepszych ekspertów w dziedzinie św. geometrii na świecie. Ma też mała obsesję na punkcie tego, aby jego twierdzenia poddawały się wymogom naukowej weryfikacji, choć jednocześnie zdaje sobie sprawę, że nie wszystkie mogą. W tych przypadkach używa słowa "wierzę, wierzymy, że..."
Napisałeś o geometrii fraktalnej jako jednym ze sposobów modelowania (opisu) zjawisk i procesów. Winter powiedziałby, że jest to model obiecujący eksplanacyjnie, bo najnowsze odkrycia nauki potwierdzają go, tak jak potwierdzają go jego własne odkrycia dotyczące elektrycznych (energetycznych) podstaw życia.
Swoją drogą Winter też nie przepada za nazwą "święta geometria", ale posługuje się nią, bo jest ona powszechnie używana. Ciekawostką jest to, ze wiedza ta przechowywana była i jest w kręgach różokrzyżowców i masonerii, choć wg. np. Drunvalo Melchizedeka nawet w tych kręgach wiele z tej wiedzy zostało utracone lub zniekształcone.

Cytat: sceptnick
Chciałby, abyś w DWÓCH słowach streścił ISTOTĘ świętej geometrii. Nie chodzi mi o liczbę (złoty podział), ale o filozofię.
Istota, filozofia świętej geometrii w dwóch słowach?  No... może chociaż w dwóch zdaniach... Chichot :wink:
Wszechświat ma naturę falową. Święta geometria jest o tym w jaki sposób fale przyjmują geometryczne formy (+ jakie to formy), z których powstają różne przestrzenie, "światy" i określone formy życia.

*
Rozumiem, że wypowiadanie się w danej dziedzinie powinno respektować pewne konwencje terminologiczne. Niemniej pojęcia z definicji to treści wyobrażeń, które wiążemy z określonym słowem, a te wyobrażenia są różne u różnych osób... No, ale to sofistyka... :wink:

A propos Twego zdania z wcześniejszego posta:
Cytat: sceptnick
Nie rozumiem dlaczego falę akustyczną mielibyśmy potraktować jako tożsamy z określonym zakresem fali elektromagnetycznej. To jest zupełnie inny rodzaj fal.
Nasze zmysły działają w taki sposób, że każdy z nich reaguje na określony zakres fali elektromagnetycznej. To na poziomie ludzkiego doświadczenia te zakresy fal jawią się nam jako oddzielne "różne jakości". Tak więc zmysł wzroku różni się od zmysłu słuchu tylko tym, że nerwy siatkówki zestrojone są z innymi częstotliwościami fali elektromagnetycznej niż nerw słuchowy. Dlatego uważam, że fala akustyczna jest tożsama z falą elektromagnetyczną, bo jest jej fragmentem wydzielanym jako "oddzielna jakość" przez nasz zmysł słuchu.
To odnosi nas w pewien sposób do długiej tradycji istniejącej w filozofii, która pyta o to jaki jest świat w swej istocie. Najbardziej pasuje tu chyba Immanuel Kant, który pisze m. in., że istnieje świat zjawisk (świat fenomenów) i świat rzeczy samych w sobie (świat noumenów). W tym kontekście fala elektromagnetyczna to świat noumenów, a dźwięk i/lub światło to świat fenomenów - świat doświadczanych przez człowieka zjawisk.

Obrazowo, choć upraszczająco...
Czy małe okręgi są tożsame z dużymi czy nie?


W "modelu" świętej geometrii :wink:  nasze zmysły działają w odpowiedzi na geometryczne różnice zawarte w bodźcach, które do nich docierają. Tak więc dźwięk posiada swoją geometrię i geometria ta wyznaczana jest przez 1) określone długości fal poszczególnych dźwięków oraz 2) proporcje między poszczególnymi dźwiękami (interwały).** I tylko dlatego, że sami jesteśmy harmonijną (fraktalną) konstrukcją geometryczną opartą na Fi = 1, 618 odbieramy akordy dźwiękowe jako harmonijne lub dysharmonijne. Gdy harmonia, proporcjonalność akordu zgrywa się z fraktalnością nas samych i naszego zmysłu słuchu, odbieramy to i nazywamy harmonią właśnie, a nie dysharmonią. Dysharmonię dźwiękową wiele osób odbiera jako fizyczny ból, często w całym ciele. W  powyższej optyce wiadomo dlaczego... Dysharmonia ta "nie zgrywa się" po prostu z fraktalną budową człowieka.

Można by powiedzieć, że święta geometria pozwala odpowiadać na pytania zadawane często przez dzieci - te w rodzaju: Dlaczego mróz maluje wzory na szybach?  Dlaczego jedne dźwięki są ładne, a inne brzydkie? Dlaczego coś pachnie ładnie, a coś brzydko? Uśmiech Odpowiedzi na takie pytania zawierają się w tajemnicach geometrycznych wzorów... Na przykład kiedy wąchamy różę, to nasz zmysł węchu - w świetle świętej geometrii - nie reaguje na substancję chemiczną jako taką, lecz na geometryczny kształt jej molekularnej konstrukcji...
Nawiązując nieco do Szekspira, który w "Romeo i Julia" napisał:
    "Czymże jest imię? To co zwiemy różą, słodko pachniałoby pod każdym innym imieniem" [/list]można  - nieco mniej poetycko... - napisać, że każdy inny kwiat posiadający substancję zapachową o "molekularnej geometrii" zbliżonej do "molekularnej geometrii" róży będzie pachniał równie słodko... Chichot  :wink:
    Sam powiedz Sceptnick. Czyż nie jest to fascynująca dziedzina eksploracji?

    **
    Nie zapominajmy, że cyfry arabskie pojawiły się ok. 8 w. n. e. Gdy pitagorejczycy mówili o liczbach widzieli je jako długości odcinków. Stąd to co my oznaczamy cyfrą jako długość fali, było dla nich odcinkiem o określonej długości. Odcinki te tworzyły płaszczyzny i formy przestrzenne o różnych kształtach.  Stąd harmonia sfer była geometrią sfer...

    Odcinki (3, 4, 5), płaszczyzny (trójkąt i kwadraty)
    i twierdzenie Pitagorasa:


    Twierdzenie Pitagorasa:
    "Pole kwadratu zbudowanego na przeciwprostokątnej trójkąta prostokątnego
    jest równe sumie pól kwadratów zbudowanych na przyprostokątnych."

    Innymi słowy:
    http://www-users.mat.uni.torun.pl/~monia/


    Rysunek: "W poszukiwaniu harmonii"
    Kojarzenie naprężenia "strun" i kubków wypełnionych wodą
    z wysokością dźwięków.



    Inne:



    Post Scriptum
    Na samym początku tego wątku, forumowicz o nicku Krzysiek zasugerował, ze jest to wiedza nie dla każdego. Hm... Krzysztof, czy to oznacza, że znasz się na świętej geometrii i tym samym potwierdzasz prawdziwość tej wiedzy? Czy twoja intencja była taka, że wiedza ta zawiera w sobie duże możliwości (np. wynalazki Leonarda da Vinci) i nie każdy powinien ją znać? Jeśli tak, to czy nie uważasz, że każdy powinien tą wiedzę posiadać?

    Miłego długiego weekendu!  Chichot
    « Ostatnia zmiana: Luty 12, 2009, 12:27:47 wysłane przez Leszek » Zapisane
    Leszek
    Gość
    « Odpowiedz #15 : Październik 02, 2008, 19:23:03 »

    Jest słoneczny maj... Może nieco luźniej, ale w temacie...  Uśmiech

    Zamieszczam informację o filmie animowanym "Flatland". Film ten doczekał się recenzji ze strony Amerykańskiego Towarzystwa Matematycznego. Jest to film dla dzieci i dla dorosłych.
    Jego bohaterami są... figury geometryczne :wink:  Chichot

    Wyobraźcie sobie świat, który ma tylko dwa wymiary. Żyją w nim trójkąty, kwadraty, pięciokąty i inne figury. Nie ma w nim żadnej wysokości. Jest tylko długość i szerokość...
    Mieszkańcy dwuwymiarowego świata nie wiedzą, że istnieje świat trójwymiarowy do czasu, gdy pojawia się wysłannik ze świata trójwymiarowego...
    Jeden kwadrat, Arthur Square, dowiaduje się, że istnieje "trzeci wymiar" i chce zrewolucjonizować świadomość społeczeństwa w którym żyje. Na drodze stają mu kapłani (KULE), którzy rządzą Flatlandią od tysiącleci...



    O tym co powyżej na youtube: http://www.youtube.com/watch?v=3RQoQd-Bzp0&feature=related


    Kilka screenów z filmu (ze strony domowej producenta).
    Arthur Square śni o dziwnym świecie...


    "Zakazane" ruiny Flatlandii odsłaniaja międzywymiarowe sekrety...


    Arthur Square dzieli się z bratem wiedzą o istnieniu trzeciego wymiaru, ale brat mu nie wierzy...



    Kwadraty i sześciokątka na obiedzie :-)




    "Flatland: The Movie" - oficjalna reklama filmu.
    http://www.youtube.com/watch?v=C8oiwnNlyE4&feature=related

    "Flatland: Reflections" (odbicia)
    Istota ze świata trójwymiarowego pokazuje Arthurowi jego własne odbicie, o którym nigdy wcześniej nie wiedział...
    http://www.youtube.com/watch?v=hUu6zrdlUxI&feature=related

    Książeczka (w j. angielskim)
    "Flatland: A Romance of Many Dimensions
    With Illustrations by the Author, A SQUARE"
    http://www.ibiblio.org/eldritch/eaa/FL.HTM


    Strona domowa filmu:
    http://www.flatlandthemovie.com/
    Zapisane
    Leszek
    Gość
    « Odpowiedz #16 : Październik 02, 2008, 19:28:23 »

    [Z góry przepraszam za mały "oczopląs"]

    Kiaro, jak już piszesz o "wymiarach"...

    ...to istnieje taka koncepcja, że pewien typ labiryntu (siedmiokrotny labirynt) narysowany na płaszczyźnie odzwierciedla coś co dzieje się w trzech wymiarach - na matematycznym torusie z naniesioną na niego spiralą złotego środka. Labirynt ten dzieli się na siedem obszarów, które odnoszą do kształtu torusa właśnie oraz do rytmu bicia ludzkiego serca.

    Przy okazji - jak kogoś to interesuje, to niech zerknie na torus ze spiralą złotego środka - to te dwa obrazki związane z powstawaniem alfabetów (strona 2 tego wątku + odsyłacz do strony angielskiej). Spirala złotego środka dosłownie tworzy alfabety. Tworzy ona kształty liter w taki sposób, że sama spirala jako taka się nie zmienia, zmienia się tylko ruch torusa i w związku z tym obserwator widzi coraz to nowe kształty-litery.
    <----- kształt spirali wyjściowej

    Kilka liter z alfabetu hebrajskiego i sanskrytu (porównawczo):

    **************************************************************************************
    Na stronie http://www.goldenmean.info/dnaring/spinner/index.html
    każdy może nauczyć się tworzyć litery, poruszając spiralą złotego środka "ściągniętą" z torusa i wpisaną w czworościan (z naniesionymi na niego osiami symetrii).
    Wystarczy kilknąć na obrazek i poruszać nim przy pomocy myszki.
    **************************************************************************************


    Ruch spirali po torusie (+ 5 brył platońskich wyznaczających osie obrotu torusa) opisują także "alfabet" przemiany światła w materię i odwrotnie.

    Poniżej animacje 1) siedmiokrotnego labiryntu - jego dwuwymiarowy obraz przechodzący w trójwymiarowy torus ze spiralą.
    Spirala "dzieli" torus NA 7 KOLORÓW - tyle ile ma tęcza... 2) torusa ze spiralą i "różą" (tzn. 10 spiral na pięciokącie) w ruchu
    1) 2)
    *

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Twierdzenie_o_czterech_barwach
    http://www.wiw.pl/delta/cztery_barwy.asp
    http://www.mimuw.edu.pl/delta/artykuly/delta0604/4barwy.pdf

    Siedmiokrotny labirynt występuje w wielu krajach świata (m. in. Chiny, Tybet, Anglia, Irlandia, Peru, Egipt). Tworzono go także na posadzkach wielu europejskich kościołów. Jak pisze Drunvalo Melchizedek: "Labirynt sprawia, że energia siły życiowej przepływa przez czakry według określonego wzoru: przez trzecią, drugą, pierwszą czwartą, siódmą, szóstą, piątą". W: "Tajemnica Kwiatu Życia, Tom 1, s. 183.
    Motyw siedmiokrotnego labiryntu na kamieniu


    Motyw głównie siedmiokrotnego labiryntu na monetach bitych kilkaset lat p.n.e. w Knossos (Kreta)

    http://www.histurion.pl/strona/baza/art/knossos.html

    Ruiny odkrytego labiryntu Minosa (tego z mitu o Minotaurze, Ariadnie i Tezeuszu)

    http://grono.net/pub/u/195198/gallery/photo/31528321/


    http://www.umysl.pl/podroze/122.php

    Hasło "labirynt" w Wikipedii.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Labirynt


    Swoją drogą ciekawe ile osób kojarzy
    lubiany zazwyczaj "wzór grecki":


    w ten sposób:



    Pozdrawiam Uśmiech :wink:
    Zapisane
    Leszek
    Gość
    « Odpowiedz #17 : Październik 02, 2008, 19:31:21 »

    Oliwko, poruszyłaś kwestię wzajemnych relacji "serca i głowy".  Jest to  bardzo ważny temat. Mamy tu bowiem dwa "instrumenty", których funkcji wciąż do końca nie poznaliśmy. Czy wiadomo dlaczego serce bije, wystukuje pewien rytm? Przecież każda "pompa" (mówiąc nieco naturalistycznie) musi mieć swoje zasilanie! Czy w biciu serca kryją się jakieś tajemnice?  :roll:   Korzystając niejako z okazji, pozwolę sobie podać trochę informacji na temat serca. Myślę, że warto je poznać.

    Wzajemnymi związkami między sercem, głową i polem elektromagnetycznym Ziemi, zajmuje się m.in. Institute of HeartMath (Instytut Matematyki Serca) w Kalifornii.
    http://www.heartmath.org/index.php?option=com_content&task=view&id=1&sectionid=4
     
    Instytut ten rozpoczął w styczniu 2008 roku dość niezwykły projekt naukowy. (Budżet projektu to ponad 4 mln dolarów...)

    Projekt ten nazywa się "Global Coherence Project" i ma na celu zbadanie - UWAGA! - wzajemnego oddziaływania:
    pola elektromagnetycznego serca, mózgu
    i pola magnetycznego Ziemi
    oraz zjawisk fizycznych, które pojawiają się na skutek wzajemnego oddziaływania tych trzech pól.



    Projekt rozpoczął się w styczniu tego (2008) roku.
    Jest to nowe przedsięwzięcie Instytutu, który działa od 1991 roku.
    Link do Projektu (jego opis w formie PDF jest na stronie):
    http://www.heartmath.org/index.php?option=com_content&task=view&id=150&Itemid=5

    Wziąłem udział w pierwszym seminarium on-line, jakie się odbyło 31 stycznia 2008r. o 2.00 w nocy naszego czasu (oni nadają z Kalifornii, więc mieli 17.00...). Jest to seminarium w formie prezentacji slajdów on-line (na żywo). Jeśli ktoś chce słyszeć wykład (w j. angielskim), to musi zadzwonić (np. przez Skype) do USA pod podany numer telefonu.

    Poniżej przykładowy slajd z seminarium (jedna z hipotez Projektu):

    Napis na obrazku:
    "HIPOTEZA: Silna, zbiorowa uczuciowa intencja posiada wymierny wpływ na ziemskie pole magnetyczne"


    Powyższy Projekt jest bardzo podobny do Global Consciousness Project (Projekt globalnej świadomości) koordynowanego na Uniwersytecie w Princeton. Opisze go pokrótce w drugim poście.

    Po zapoznaniu się z "filozofią" Instytutu HeartMath, wpadła mi w ręce książka Drunvalo Melchizedeka "Życie w przestrzeni serca" i odnalazłem w niej kilka słów na temat prowadzonych w Instytucie badań. Pozwolę sobie zacytować:

    "Święta przestrzeń serca, nazywana czasem świętą komnatą serca, jest ponadczasowym wymiarem świadomości, w którym wszystko jest możliwe, tu i teraz. Nawiązania do tego sekretnego, szczególnego miejsca w sercu można odnaleźć w starożytnych pismach oraz w tradycji ustnej na całym świecie. Jednym z przykładów jest krótki werset z Upaniszad, zamieszczony na początku tej książki. Innym przykładem jest księga nawiązująca do Tory, zatytułowana „Sekretna komnata serca".

    Współczesna nauka zaczyna powoli zbliżać się do tego sposobu rozumienia. Pewna grupa uczonych z Instytutu HeartMath w Boulder Creek w Kalifornii, połączonego z Uniwersytetem w Stanford, uzyskała na ten temat niezwykle interesujące informacje. Mogą one okazać się pomocne tym spośród was, którzy próbują zrozumieć serce. Nie jest to łatwe przedsięwzięcie, jednak kiedy umysł jest gotów do współpracy, serce reaguje.

    Oto odwieczny paradoks: od chwili poczęcia jako pierwsze zaczyna bić ludzkie serce, zanim jeszcze ukształtuje się mózg. Fakt ten każe lekarzom zastanawiać się, gdzie właściwie rodzi się inteligencja i co reguluje pracę serca. Ku zaskoczeniu świata medycznego, uczeni z HeartMath odkryli, że serce posiada swój własny mózg - tak, prawdziwy mózg składający się z komórek mózgowych. Jest on bardzo mały, ma bowiem zaledwie czterdzieści tysięcy komórek, ale to prawdziwy mózg i najwyraźniej sercu wystarcza. Jest to doprawdy wielkie odkrycie, które potwierdza ostatecznie słowa tych, którzy od wieków mówili i pisali o inteligencji serca.

    Uczeni z Instytutu HeartMath dokonali jeszcze większego odkrycia. Udowodnili mianowicie, że ludzkie serce wytwarza największe i najsilniejsze pole energii w porównaniu z innymi narządami, nawet z polem wytwarzanym przez mózg znajdujący się w czaszce. Dowiedziono, że to pole elektromagnetyczne ma średnicę od dwóch i pół do trzech metrów, a jego oś umiejscowiona jest w sercu. Kształtem przypomina ono pączek z dziurką w środku, czyli torus, często uważany za niepowtarzalną najbardziej pierwotną formę istniejącą we wszechświecie.
    (...)
    Na rysunku poniżej widać wychodzące z sekretnej przestrzeni serca elektromagnetyczne pole toroidalne, w którym zawiera się mniejsze pole toroidalne. Oba pola ześrodkowane są na tej samej osi(...)


    Poniższy link: ten sam obraz pola toroidalnego wokół serca wraz z jego opisem  (w j. angielskim) na stronie Instytutu HeartMath:

    http://www.heartmath.org/index.php?option=com_content&task=view&id=28&Itemid=51&limit=1&limitstart=3

    Odkryłem dwa istotne aspekty tego pola toroidalnego. Po pierwsze, może ono służyć jako brama do sekretnej komnaty serca. (...) Drugi aspekt wiąże się z mniejszym torusem wewnętrznym. (...) Święta przestrzeń serca powstaje podobnie jak torus wewnątrz większego torusa. Istnieje święta przestrzeń sama w sobie, jak się jednak przekonacie, zawiera ona jeszcze niewielkie, ale jakże szczególne miejsce o niepowtarzalnym charakterze. (...)
    Jestem przekonany, że elektromagnetyczne pole toroidalne powstaje w świętej przestrzeni serca oraz że przechodzi przez to miejsce.  (...)"

    D. Melchizedek - "Życie w przestrzeni serca", s. 85-88

    Mały komentarz
    Żyjemy w świecie, w którym nauka jest dla wielu ludzi autorytetem. I choć nie jest ona wyrocznią w sprawach światopoglądowych, to jednak potrafi wykazać czasem istnienie sił i powiązań między nimi, które to powiązania traktowane były do tej pory jako metafory... Znamy przecież powiedzenie "Miłość czyni cuda". Teraz okazuje się, że ktoś bada wpływ uczuć (co prawda kolektywnych, ale jednak...) na pole magnetyczne Ziemi...


    Pozdrawiam! Uśmiech
    « Ostatnia zmiana: Luty 19, 2009, 16:12:35 wysłane przez Leszek » Zapisane
    Leszek
    Gość
    « Odpowiedz #18 : Październik 02, 2008, 19:34:04 »



    Jak już wspomniałem Global Coherence Projekt jest podobny do Global Consciousness Project (Projekt globalnej świadomości).
    Ten drugi działa od 1998r i koordynowany jest na Uniwersytecie w Princeton.


    http://www.pppl.gov/meetings/colloquium_10112006.html
    http://noosphere.princeton.edu/

    Jako, że wszystko powyżej jest w języku angielskim,
    wszystko poniżej jest w języku polskim Uśmiech

    Zanim przeczytasz:
    czy zdarzyło Ci się wiedzieć kto do Ciebie dzwoni zanim odebrałe(a)ś telefon? Jeśli zgadłe(a)ś kto dzwoni, może to oznaczać, ze ten ktoś NAPRAWDĘ o Tobie myślał, gdy wykręcał do Ciebie numer. Po prostu skupił się na Tobie, a Ty to odebrałe(a)ś... Chichot
     Eksperyment Ruperta Sheldrake'a (FILMIK):
    http://pl.youtube.com/watch?v=UdOi3s-tBzk



    O co chodzi w Projekcie?
    Autorzy Global Consciousness Project "wychodzą z założenia, iż umysł człowieka jest tylko pozornie uwięziony w ciele, a tak naprawdę jest on w stanie wchodzić w interakcje z umysłami innych ludzi, niezależnie od odległości, czy dzielących ich barier. (...)" Twórcy GCP, biorą pod uwagę "istnienie telepatycznego oddziaływania ludzkiego umysłu na innych ludzi oraz na funkcjonowanie maszyn. Twierdzą oni, że jeśli człowiek będący w pobliżu komputera jest częścią świadomości globalnej (choć może nie mieć o tym pojęcia) to komputer również poddany będzie oddziaływaniu tego tajemniczego pola mentalnego. Nic więc prostszego jak zebrać dane z wielu komputerów, rozsianych po całym świecie, a następnie sprawdzić, czy dane te wykazują jakieś cechy podobieństwa. (...)
    Mimo całej niezwykłości przedstawionego tutaj pomysłu, nie można odmówić mu jego miejsca w tzw. „hard science”. (...) w opisywanym projekcie stosuje się niezwykle rygorystyczne metody generowania zdarzeń losowych. Wykorzystuje się tutaj głównie urządzenia bazujące na efektach kwantowego tunelowania elektronów, które można spiąć z komputerem stacjonarnym lub laptopem. (...)
    Global Consciousness Project ze szczególną uwaga przygląda się zjawiskom integrującym ludzi na całej kuli ziemskiej, a więc stymulującym kolektywną świadomość. W trakcie pogrzebu księżnej Diany, zimowych igrzysk olimpijskich w Nagano oraz wielu innych imprezach serwer centralny zbierał dane z setek punktów na całej ziemi. Następnie naukowcy starali się naszkicować kolorową mapę świata z zaznaczonymi na niej obszarami wysokich i niskich wyników. Nie otrzymano tego, co spodziewali się zobaczyć sceptycy, czyli szumu na ekranie. Zamiast szumu otrzymano mapę obszarów, która neuropsychologowi przywiodłaby na myśl obraz funkcjonującego mózgu człowieka.(...) Dzięki komputerom łączącym najdalsze zakątki świata oraz oczywiście Internetowi możemy sprawdzić, czy idea świadomości globalnej jest czymś więcej niż science-fiction.
    Wypada tutaj wspomnieć o pewnym ambitnym badaczu Rupercie Sheldrake’u który już na początku lat osiemdziesiątych postulował i testował swoje idee pól morfogenetycznych. Twierdził on, iż po pierwsze wszystkie istoty żywe są połączone czymś w rodzaju kolektywnej świadomości, po drugie mogą ze sobą oddziaływać niejako ponad światem materialnym poprzez zjawisko rezonansu pól morfogenetycznych. Ponadto nasz rozwój biologiczny jako gatunku zależy nie tylko od materiału DNA, ale również od globalnego pola morfogenetycznego.

    W jaki sposób powstaje owo tajemnicze pole morfogenetyczne?

    Sheldrake twierdzi, iż każda forma i struktura pozostawia po sobie odcisk, a im więcej podobnych form tym ten odcisk jest wyraźniejszy i ma on silniejszy wpływ na tworzenie się nowych, ale podobnych struktur. W ten sposób tłumaczy on nie wyjaśnione jak dotąd aspekty ewolucji gatunków, jak również dopuszcza istnienie [pozagenetycznego - Wiosna] przekazywania wyuczonych zdolności potomkom."(...)


    EKSPERYMENTY
    "To ostatnie założenie potwierdziły przeprowadzone w 1920 roku na Uniwersytecie w Harvardzie eksperymentu nad uczeniem się szczurów. Jak to zwykle w tego typu eksperymentach, szczur musi uciec z klatki skomplikowanym korytarzem. Okazało się, że w efekcie treningu kolejne generacje szczurów popełniały mniej błędów i szybciej uciekały z klatki niż ich poprzednicy. Nie byłoby to sprzeczne z teorią ewolucji, gdyby nie fakt, iż rodziców kolejnych generacji szczurzych dobierano zupełnie losowo. Ponieważ nie istniała selekcja genów, toteż umiejętność ta musiała przenosić się w inny sposób.

    Hipotezę pól morfogenetycznych - lub jak kto woli kolektywnej świadomości, testowano w bardziej efektowny sposób w czasach nam współczesnych, aczkolwiek jeszcze zanim rozwinął się Internet. W jednym z eksperymentów uczestnicy mieli za zadanie wyuczenie się trzech japońskich rymowanek. Niektóre z tych rymowanek były faktycznie śpiewane przez Japońskie dzieci od pokoleń, inne zostały wymyślone przez japońskiego poetę na potrzeby eksperymentu. Okazało się, że rymowanki, które powtarzały pokolenia dzieci były łatwiejsze do zapamiętania niż rymowanki „bez rodowodu”. Świadczy to o tym, iż dzieci poprzez miliony powtórzeń utworzyły pole mofrogenetyczne rymowanki, do którego mieli dostęp również mieszkańcy Stanów Zjednoczonych.

    W innym eksperymencie pokazywano brytyjskim widzom programu „A Plus” wieloznaczny obraz (na którym jedni widzieli kobietę inni mężczyznę), który następnie zastępowano jedną z jego interpretacji. Następnie pytano osoby w Afryce, Europie oraz Stanach Zjednoczonych, które nie miały okazji oglądać programu „A Plus” co widzą na wieloznacznym obrazku. Okazało się, że widzieli oni najczęściej tę interpretację, którą pokazano widzom w Wielkiej Brytanii. Udowodniono w ten sposób, że idea propagowana w jednej części globu ma wpływ na świadomość mieszkańców innej jego części - im częściej powtarzana, tym jej wpływ jest silniejszy."
    Na podstawie:
    http://www.open-mind.pl/Ideas/GlobalnaS.php#Internet%20-%20uniwersalne%20
    O Global Consciousness Project w internecie:
    http://www.google.pl/search?hl=pl&q=global+consciousness+project&btnG=Szukaj&lr=


    Kilka słów od Ruperta Sheldrake'a:
    "Stawiam hipotezę, iż społeczeństwa posiadają społeczne i kulturowe pole morficzne, które obejmuje i organizuje wszystko, co znajduje się w jego obszarze. Choć społeczeństwo składa się z setek tysięcy ludzkich istot, może ono funkcjonować i reagować jako jednolita całość poprzez różne aspekty pola morficznego. (...)
    Jeżeli ktoś powiada, iż społeczność zwierząt jest rodzajem organizmu, to jakiego rodzaju jest to organizm? Co organizuje zachowania zwierząt w obrębie tego organizmu?
    Uważam, że to pole morficzne obejmuje wszystkie zwierzęta. Jest to pole, które rozciąga się wokół zwierząt, które znajduj a się w jego obszarze. To pole koordynuje ruchy zwierząt, podobnie jak morficzne pole ludzkiego ciała koordynuje aktywność oraz ruchy komórek, tkanek oraz organów.
    Ta koncepcja lepiej opisuje charakterystyczne zjawiska w społecznościach zwierząt niż idea, iż pomiędzy zwierzętami występuje interakcja ( jako pojedynczymi jednostkami).
    http://dzogczen.medytacja.net/garuda/Biuletyn/Garuda%20nr%2014/Spo%C5%82ecze%C5%84stwo,%20duch%20i%20rytua%C5%82:.html

    Rupert Sheldrake w internecie:
    Kilkadziesiąt filmików na youtube:
    http://pl.youtube.com/results?search_query=rupert+sheldrake&search_type=&aq=f
    U Mr Google:
    http://www.google.pl/search?sourceid=navclient&ie=UTF-8&&q=rupert+sheldrake
    i jego strona domowa:
    http://www.sheldrake.org/homepage.html

    Pozdrawiam Uśmiech
    Zapisane
    Leszek
    Gość
    « Odpowiedz #19 : Październik 02, 2008, 19:36:55 »

    Cytat: Oliwka
    A ja was czytam i  widzę podobieństwa w mysleniu ,mimo,że jezyk sie różni .
    (...) Co do serca ,to zdajesie ,ze kiara  tez o tym mówiła - o połączeniu
    serca i głowy i meskie i żenskie.
    Zapewniam Cię Oliwko, że mnie i Kiarę różnią kwestie podstawowe. Trudno to dostrzec, bo gdy pytam Kiarę o związek CZTERECH ŻYWIOŁÓW z siedmiokrotnym LABIRYNETM, to dostaję odpowiedź o siedmiu czakramach i zdawkowo, że czakramy związane są z żywiołami..., ale NIE MA już informacji o tym CZYM SĄ ŻYWIOŁY i jaki jest ich związek z tym konkretnym, siedmiokrotnym labiryntem.
    A jeśli weźmiemy inny labirynt, np. z katedry w Chartres, to znów będzie o 7 czakramach, związanych (JAK KONKRETNIE?) z 4 żywiołami? Jeśli tak będzie, to czemu te labirynty są inne? Czy to tylko kwestia gustu budowniczych? Moim zdaniem ogólnikowe wypowiedzi Kiary gubią szczegóły, które czynią ZASADNICZĄ RÓŻNICĘ!

    Schemat labiryntu z katedry w Chartres (Francja):
    + siedmiokrotny labirynt

    <---Labirynt w Chartres (foto). Kliknąć, aby powiększyć
    http://www.mymaze.de/homemyma_foto_en.htm?fotogalerie_chartres_fr/htms/page-1.htm

    Mówienie o tym samym, to za mało, aby być podobnym... Wiele osób mówi, pisze, maluje i wyśpiewuje "o sercu i pierwiastkach". Jeśli Kiara twierdzi, że piszemy w tym samym, tylko innymi językami, to ja się z tym nie zgadzam. Uważam, że istotnie się różnimy. Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach, a Kiara pomija w swych wypowiedziach właśnie szczegóły, które czynią ZASADNICZĄ RÓŻNICĘ! Te szczegóły są tak istotne, że czasem odwracają perspektywę patrzenia na różne kwestie o 180 stopni! W odpowiedziach Kiary dotyczących jakichś kluczowych kwestii nie znajdziesz konkretów, tylko ogólniki albo nie uzyskasz ŻADNEJ odpowiedzi. Jej pisanie przypomina wówczas "styl polityczny" - NIC nie mówić, a jak już mówić, to tak, aby w istocie nic konkretnego nie powiedzieć. To wygodne - jak się czegoś nie napisze, to nie można się na to w przyszłości powołać... :wink: Z drugiej strony, jeśli czegoś się nie wie, to się pisze: "nie wiem" i już. Żadna ujma. W przypadku żywiołów, o które pytałem Kiara nie pisze nic. A są to kluczowe kwestie! Któż nie słyszał o "ogniu", "wodzie", "ziemi" i "powietrzu"? Ludzie jednak różnie te "żywioły" rozumieją. Dla mnie np. "ogień" to świadomość, a "ziemia", to świat form. Kiara może definiować żywioły inaczej, ale zamiast o tym, napisała o 7 czakramach.  :roll: ...

    Swoją drogą, a propos "mówienia o tym samym". Jak chcesz, to posłuchaj... hiphopowego utworu "Pierwiastek" w wykonaniu WSZ & CNE (jeśli wytrzymasz...;-) ) On też mówi o dwóch pierwiastkach - męskim i żeńskim...
    http://www.youtube.com/watch?v=yEKXABaM3rA

    Zamieszczam słowa refrenu:
    "Sześć miliardów ludzi
    Cztery rasy
    I tylko dwa pierwiastki
    Ludzkiej masy
     
    Jeden pierwiastek sam nie zadziała
    Potrzebny jest dialog
    Duszy i ciała

    Sześć miliardów ludzi
    Cztery rasy
    I tylko dwa pierwiastki
    Ludzkiej masy

    To genów pula
    Pasuje jak ulał
    Gdy braknie jednego
    Drugi będzie kulał"(...)


    http://www.textofsong.com/teksty_piosenek/w/wsz_amp_cne/pierwiastek


    A skoro już jesteśmy przy męskim i żeńskim pierwiastku...
    TORUS (z przepływem energii), SINUSOIDA ("opisana" na torusie przeciętym na pół - i w dwóch wymiarach)


    oraz symbol TAO...



    TAO (...) — podstawowe pojęcie filozofii chińskiej, kluczowe dla taoizmu, ale używane również przez inne kierunki m.in. konfucjanizm.
    W zależności od autora i szkoły terminowi tao przypisywane są bardzo rożne znaczenia,
    od „uniwersalnej zasady kierującej wszechświatem” po „metodę postępowania [danej osoby]”.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Tao

    Może pojawić się pytanie czy symbole innych tradycji duchowych czy religijnych wiążą się w jakiś sposób ze świętą geometrią....

    Cytat: Oliwka
    Wiosna ja weszłam w ten link o medytacji  ,no i - zastanawiające to co tam czytam.
    Mi się podoba ten fragment o termitach i ten o ptakach (poniżej):
    "(...) Współczesne badania, przeprowadzone przez amerykańskiego naukowca Wayne Potts, nad poruszaniem się stada ptaków w rejonie wydm, przyniosły bardzo ciekawe rezultaty. Potas dokładnie sfilmował manewry stada w locie, tak że potem mógł zwolnić cały proces, oglądając lot ptaków klatka po klatce. Po dokładnym zbadaniu stwierdził on, że szybkość rozchodzenia się tego, co nazwał “falą manewrową”, jest ogromna. Wynosi ona około 20 milisekund od ptaka do ptaka. Jest to o wiele szybciej, niż minimalny czas potrzebny ptakowi na zareagowanie na pojedynczy bodziec. W badaniach laboratoryjnych Potts odkrył, iż czas reakcji ptaka na bodziec wzrokowy wynosi od 80 do 100 milisekund. Tak więc jako jednostka ptak reaguje od 4 do 5 razy wolniej niż to się dzieje w przypadku stada.(...)"
    http://dzogczen.medytacja.net/garuda/Biuletyn/Garuda%20nr%2014/Spo%C5%82ecze%C5%84stwo%2C%20duch%20i%20rytua%C5%82%3A.html

    Cytat: Oliwka
    Co do tego greckiego wzoru - co on oznacza - co powinnam czuć?
    Ja bym nie mówił tu o jakiejś powinności. Jeśli pytasz o labirynt "rozwinięty" z tego wzoru, to wspominany już Drunvalo Melchizedek pisze, że ludzie, którzy nie blokują się na to doświadczenie, przechodząc przez siedmiokrotny labirynt doświadczają, cytuję: "różnych stanów świadomości" i że "potwierdzają to ludzie na całym świecie" nawet jeśli "nie mają pojęcia, co się dzieje". Faktem jest, że niektóre labirynty tworzono w miejscach "aktywnych magnetycznie" cokolwiek to znaczy...
    Poniżej mały fragment bajki, który powstał w ramach europejskiego programu "Socrates-Comenius". (...) członkowie Szkolnego Klubu Europejskiego, (...) wreszcie nagrali przedstawienie do międzynarodowej bajki, którą wcześniej pisali uczniowie wszystkich szkół partnerskich. Przedstawienie pacynek nosi tytuł "Podarunek Róży".
    http://www.psp5.pionki.pl/socrates/dvd1/dvd1.html
    Fragment bajki:
    (...) Kiedy Janek wszedł do zamku, zauważył małą dziewczynkę, która stała w ciemnym korytarzu i powiedziała:
    - To początek pierwszego zadania i musisz uważać, ponieważ labirynt, do którego zaraz wejdziesz, jest bardzo niebezpieczny. Nie jesteś nieśmiertelny tak jak ja, ale możesz się takim stać, jeśli przejdziesz przez ten labirynt. Na końcu labiryntu będziesz musiał wypić ze złotego kielicha napój pełen mocy. Ten napój da Ci moc, która pomoże Ci w następnych trzech zadaniach - nieśmiertelność. (...)

    http://www.psp5.pionki.pl/socrates/pol-b/pol-b.html

    Może warto dodać do tych kilku zdań z bajki pewną ciekawostkę. Otóż, jeśli narysuje się kilka rzędów linii (jeden nad drugim), a ilość linii w każdym rzędzie, będzie odpowiadać kolejności przechodzenia przez ścieżki siedmiokrotnego labiryntu (będzie to odpowiednio 3, 2, 1, 4, 7, 6, 5 ścieżka), to rzędy linii utworzą coś na kształt... kielicha.Uśmiech Nie wiem czy tego złotego z bajki  :wink: ale wygląda on tak:

    + siedmiokrotny labirynt


    Cytat: Oliwka
    Ja uważam ,ze jesli głowa zostanie Zbawiona to  CAłY CZłOWIEK bedzie
    Kompletny-CAłY .
    Tylko pytanie: co może sprawić, że "głowa zostanie zbawiona"? Uśmiech

    Pozdrawiam! Uśmiech
    Zapisane
    Leszek
    Gość
    « Odpowiedz #20 : Październik 02, 2008, 19:38:33 »

    Cytat: Oliwka
    (...)labirynty sa dla mnie ciekawe ,ale nie wiem
    do czego komu maja słuzyc ,jestem ździwiona że  znajduja sie w tak
    sławnej światyni  ,ale po co tam jest umieszczony?
    Siedmiokrotny labirynt ,dla kogo one sa  ,jak sie przez nie przechodzi
    i po co ,poznawac stany swiadomości .
    Ot jak widzisz  takie sobie mam pytania .
    Wszystko takie tajemnicze  :roll:

    Oliwko, ktoś powiedział, że odkrywanie tajemnic jest niszczeniem piękna. I coś w tym jest...  :oops:  Tajemnica, jak pisał Bogun skupia naszą uwagę i ogarnia nas czasem dreszczyk emocji. Gdy odkrywasz tajemnicę, to okazuje się, że jej czar pryska... Myślę, że są jednak takie tajemnice, których nigdy nie odkryjesz, bo nie można ich objąć rozumem. A gdy otwierasz się na nie swoim sercem i starasz się "uchwycić" je intuicją, to doświadczasz wówczas poczucia piękna i innych pozytywnych przeżyć. Takie tajemnice zawsze pozostaną tajemnicami, pięknymi tajemnicami...
    Na przykład. Postaraj się zdefiniować miłość... I co? Ciągle wymyka się pojęciom, którymi chcesz ją opisać? A co się dzieje, gdy ją poczujesz w sobie? Czyż jej tajemnica nie staje się jeszcze głębsza, niepojęta, radosna i piękna...? Czy taki odbiór nie rozświetla od wewnątrz twojej "głowy"? Mrugnięcie

    Ze strony Telewizji Polskiej - TVP3 Białystok:
    Katedra w Chartres (XII-XIII w.) Chartres (Francja)
    Gotycka katedra wzniesiona na miejscu magicznego sanktuarium druidów stanowi przykład fantastycznego postępu techniki konstrukcyjnej. Zawiera enigmatyczne dziedzictwo templariuszy, liczne klucze i elementy wiedzy hermetycznej.

    WIELKA ŚWIĄTYNIA ZAKONU TEMPLARIUSZY
    Starożytni Celtowie, dobrze znający się na siłach przyrody, której oddawali cześć, wznosili swoje ośrodki kultu w miejscach, gdzie telluryczny magnetyzm był szczególnie mocno odczuwalny. Jedno z tego typu miejsc znajdowało się w dzisiejszej północno-zachodniej Francji, około 80 kilometrów od Lutecji (Paryż). Tam Galowie natknęli się na prehistoryczny dolmen, prymitywną konstrukcję składającą się z trzech pionowych monolitów nakrytych płaską kamienną płytą. Kiedy następnie druidzi przystąpili do kopania studni, udało im się natrafić na podziemny prąd wytwarzający silne telluryczne wibracje. Przekonani o szczególnych właściwościach tego miejsca, sprzyjającego mistycznej medytacji i duchowej ekstazie, zdecydowali, że właśnie tutaj będą odprawiać magiczne rytuały i religijne ceremonie. Z czasem przy świątyni powstał ośrodek kształcenia przyszłych duchownych i demiurgów.
    Dzisiaj w tym miejscu wznosi się okazała katedra pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny z Chartres, jedno z arcydzieł architektury gotyckiej i pierwszy europejski kościół poświęcony Matce Boskiej. Wyjątkowość budowli sprawiła, że stała się ona znakiem rozpoznawczym chrześcijaństwa i pozostaje nim do dziś, będąc równocześnie wspaniałym obiektem sztuki oraz celem pielgrzymek. Katedra w Chartres ma również inne, mniej znane przymioty związane z tradycją hermetyczną, chrześcijańskim ezoteryzmem i pradawnymi sekretami strzeżonymi przez templariuszy."

    http://ww6.tvp.pl/5825,20080304670134.strona

    Pozdrawiam! Chichot
    Zapisane
    Leszek
    Gość
    « Odpowiedz #21 : Październik 02, 2008, 19:40:13 »

    "Magnetyzm to wszechobejmująca siła.
    Jego działanie jest uniwersalne"

    - Johann Wolfgang Goethe. 


    Magnetyzm zadziwia - dzisiaj jak i zawsze.
    Siła magnetyzmu zadziwia ludzkość przez tysiące lat. Królowa Egiptu, Kleopatra , nosiła mały magnes na czole jako amulet, aby zachować swoja wyjątkową urodę i zdrowie. Dziś wiemy, ze postępowała słusznie, choć trudno stwierdzić czy wiedziała, że z tyłu czoła znajduje się mały gruczoł szyszynki, który wydziela melatoninę w trakcie snu i jest silnym antyoksydantem i obecnie jest uznawana za ,, hormon młodości” ze względu na właściwości przeciwdziałające starzeniu.

    Znakomity medyk Paracelsus (1493-1541) pierwszy powiedział, że "Magnes - król wszystkich sekretów."

    Królowa Elżbieta I ( 1558 – 1603 ) która cierpiała na zapalenie stawów była leczona magnesami przez swego nadwornego lekarza dr Williama Gilberta. ,,Królewskie Towarzystwo Medycyny” zbadało medyczne zastosowanie magnesów.

    W XIX wieku wyroby z magnesem proponowano zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn.

    "Magnetyzm znaczy energia.
    (...) Magnes stanowi źródło pola magnetycznego. Jego zdolności magnetyczne odkryto już bardzo dawno temu. Grecki filozof Tales z Miletu 600 lat p.n.e. opisał fenomen magnetyzmu. Dzisiaj elektromagnetyczne procesy takie jak tomografia magnetyczno-rezonansowa stanowią codzienność we współczesnych szpitalach.
    Magnetyzm to energia, która ma pozytywny wpływ na nasze życie. Słońce, Księżyc, Ziemia posiadają duże pole magnetyczne. Nawet ludzkie ciało samo w sobie posiada pole magnetyczne. Nie istniało by życie na Ziemi bez sił magnetycznych.
    W magnesie jest siła, która wywiera wpływ na inne ciała. Posiada on dwa bieguny - północny i południowy. Biegun jest częścią powierzchni namagnesowanego ciała, które przecina linie siłowe pola magnetycznego. Energia porusza się również dookoła całego magnesu."

    Ziemia to największy magnes wokół nas.

    Pole magnetyczne (PM) Ziemi:


    Pasy Van Allena - zewnętrzny i wewnętrzny oraz pas materii międzygwiezdnej

    Pasy Van Allena (...) otaczają Ziemię i składają się z naładowanych cząstek o wielkiej energii
    – głównie elektronów (pas zewnętrzny FIOLETOWY) i protonów (pas wewnętrzny NIEBIESKI) –
    schwytanych w pułapkę przez ziemskie pole magnetyczne,
    w którym poruszają się one po trajektoriach zbliżonych do spiralnych.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Pas_radiacyjny
    http://www.srl.caltech.edu/ACE/

    a) PM reguluje przepływ promieniowania słonecznego

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Magnetosfera
    http://www.cbk.waw.pl/~bpop/pogoda_html/frame3.html
    GALERIA ZÓRZ POLARNYCH: http://science.nasa.gov/spaceweather/aurora/gallery_01oct03_page8.html
    b) PM wpływa na wszystkie żywe organizmy i rośliny
    c) PM pomaga zwierzętom migrującym orientować się w przestrzeni

    "Wszystkie organizmy które żyją na Ziemi, podlegają działaniu ziemskiego pola magnetycznego. Ziemia jest gigantycznym magnesem, wytwarzającym wokół siebie stałe pole magnetyczne. (...)
    U niektórych gatunków zwierząt np. owadów, ptaków lub ryb pole magnetyczne Ziemi odpowiada za orientację w przestrzeni (np. coroczne wędrówki ptaków do tych samych miejsc lęgowych różnie położonych geograficzne dla różnych gatunków).  W organizmach tych zwierząt występują narządy pełniące funkcje biologicznych "kompasów" sprzężonych najprawdopodobniej z "zegarem biologicznym". Sztuczne zmiany wywołane np. przez przymocowanie do głowy ptaka miniaturowego magnesu, powodują utratę orientacji i chęć "podróży" w innym kierunku. Gdy izolowano rośliny i zwierzęta od wpływu ziemskiego pola magnetycznego, zaobserwowano zaburzenia ich rozwoju."
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Pole_elektromagnetyczne





    http://www.energetix.com.pl/mag.php?i=7

    Biżuteria magnetyczna:


    Naturalny magnes to głównie magnetyt, ale także Piryt.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Magnes
    Zapisane
    Leszek
    Gość
    « Odpowiedz #22 : Październik 02, 2008, 19:42:23 »

    Cytat: Kiara
    Wiosna  Ty wiesz jak ludzie sa rozladowywani z energii ktora "zgromadza" w swoim polu?
    Moze o tym cos napisz, wiosna jest, mamy cieplutkie marzenia. :wink:  :oops:
    Z tego co się orientuję to potrzebne jest uziemienie.* Mrugnięcie  Trzeba jednak uważać, bo uziemienie może mieć różne konsekwencje... 

    Skoro było troszkę o labiryncie, magnetyzmie i jest o uziemieniu,
    to zamieszczam pewien obrazek, który to jakoś łączy.

    Otóż w Hollywood powstaje film na podstawie książki - bestsellera
    "Zapomniane sekrety Świętej Arki" Laurence'a Gardnera,
    - poster powyżej.
    Źródło: http://graal.co.uk/movie.html

    O książce L. Gardnera:
    "Ujawnione rewelacje o niewiarygodnej mocy złota i niewiarygodnej technologii sprzed tysięcy lat

    Arka Przymierza, jedna z największych tajemnic zachodniego świata. Czym naprawdę była skrzynia wykonana z legendarnej substancji złota? Jaką moc kryła? I gdzie jest dzisiaj?
    Laurence Gardner, znany brytyjski historyk, genealog rodów królewskich i książęcych, członek Europejskiej Rady Książąt, autor światowego bestsellera Krew z krwi Jezusa – Święty Graal i tajemnica potomków Jezusa oraz książki Potomkowie Dawida i Jezusa, nie tylko podąża tropem Arki Przymierza. Odkrywa jej funkcje, działanie i „święte” właściwości –
    od Mojżesza, przez templariuszy, alchemików i masonów, po współczesną fizykę kwantową, naukę o antygrawitacji, teleportacji i manipulowaniu czasoprzestrzenią[/color]."
    http://amber.sm.pl/ksiazka.php?indeks=002341


    CO DZIŚ ROBIĄ Z CZASOPRZESTRZENIĄ W NASA?

    http://www.nasa.gov/centers/glenn/technology/warp/warp.html
    http://www.grc.nasa.gov/WWW/bpp/index.html

    * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
    *

    UZIEMIENIE [/b]– przewód wykonany z przewodnika łączący ciało naelektryzowane z ziemią.
    W wyniku połączenia ciało naelektryzowane oddaje lub przyjmuje odpowiednią liczbę ładunków ulegając zobojętnieniu (staje się elektrycznie obojętne). Mrugnięcie
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Uziemienie
    Zapisane
    Leszek
    Gość
    « Odpowiedz #23 : Październik 02, 2008, 19:56:33 »

    Ktoś się spytał czym jest miłość, więc krótko. Moim zdaniem
    Miłość to określony sposób stwarzania z "substratu" jakim jest światło.

    Sposób ten opiera się na liczbie Phi= 1.618...
    i można go przedstawić graficznie w ten sposób :

    OGIEŃ ŻYCIA...... Uśmiech

    Szybsze od światła są tzw. fale torsyjne.

    "Naturalną ludzką skłonnością jest niewiara w rzeczy i zjawiska, których nie widać, jak niegdyś dotyczyło to na przykład atmosfery, czy pola magnetycznego. (...) Z podobnym niedowierzaniem, z jakim w przeszłości traktowano istnienie pola elektromagnetycznego, spotyka się obecnie teoria pola torsyjnego. (...) Okazuje się, że pole torsyjne może być prawo- lub lewoskrętne.  (...) Fale torsyjne są nośnikiem nie tyle energii, co przede wszystkim informacji, stąd cechują się prędkością rozchodzenia miliardy razy większą niż światło(...)"
    To w tym polu ponoć "wszystko" powstaje  i "wszystko" jest w nim zapisywane.
    http://64.233.183.104/search?q=cache:a0ouXzgYLXwJ:www.tchik.com.pl/archiwum/2006/9/fale_torsyjne.pdf+fale+torsyjne&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl&client=firefox-a

    Pole torsyjne według różnych badaczy odpowiada sanskryckiemu pojęciu Akaszy (pole Akaszy). Utożsamiają oni te pojęcia ze względu na właściwości jakie przypisuje się dzisiaj polu torsyjnemu i tradycyjnie polu Akaszy.
    W polu torsyjnym (w polu Akaszy) dzięki jego właściwościom każdy ruch CZEGOKOLWIEK - atomu, zwierzęcia czy człowieka, każda najmniejsza aktywność materii, ludzkiej myśli, emocji czy uczucia zostawia swój trwały ślad - zapisywany na stałe w polu torsyjnym. Zapis ten nazywany jest także kroniką Akaszy.

    O polu torsyjnym pisał sporo Nicola Tesla, a rosyjski badacz Nikolai Kozyriew potwierdził empirycznie jego istnienie. Potem pojawiło się  wielu kontynuatorów, m. innymi Giennadij Iwanowicz Szypow, o którego TEORII PRÓŻNI FIZYCZNEJ można poczytać tutaj:
    http://www.paranormalne.pl/lofiversion/index.php?t3193.html

    FRAGMENT:
    Ujęcie Szypowa dostarcza nam niejako dowodu na to, iż egzystujemy w nie do końca jeszcze przez nas poznanej i zrozumiałej otoczce jaką nazywamy rzeczywistością fizyczną. Można by powiedzieć, że Giennadij Szypow mówi o swoistym Matriksie, w którym jesteśmy zamknięci. Nie widzimy bowiem wielu innych form i rodzajów energii (i materii) i ich oddziaływań. Z tez Szypowa jasno wynika, że istnieje rodzaj promieniowania, którego elementy pędzą z szybkością większą o miliardy razy niż prędkość światła (niemal natychmiastowo - tzn. w czasie 0), choć może to nam wydawać się nieprawdopodobne niektóre doświadczenia już pokazały, że można cząstki przyspieszać do prędkości większych niż prędkość c.
    Teoria Szypowa opisuje też układ Wszechświata poprzez wyszczególnienie poszczególnych rodzajów czy poziomów skupienia i częstotliwości wibracji energii.I tak:
    - poziom pierwszy to absolutne NIC, powiedzielibyśmy pustka, z której wyłania się wszystko (utożsamiona z Bogiem, Absolutem, Nicością, przekraczającą wszelkie pojmowanie);
    - na poziomie drugim znajduje się tzw. pole torsyjne, czyli pierwotne pole wirowania albo świadomości;
    - na poziomie trzecim mamy do czynienia z Próżnią (ale w innym niż potoczne rozumienie, że nie ma w niej niczego, lecz w ujęciu, iż jest ona miejscem gromadzenia i przebywania innych cząstek);
    - poziom czwarty to znana nam plazma (wraz z cząstkami elementarnymi);
    - poziom piąty to gaz;
    - poziom szósty - ciecz;
    - poziom siódmy - ciało stałe.
    (patrz diagram)




    "Giennadij Iwanowicz Szypow to jeden z najbardziej niezwykłych umysłów naszego czasu. Ten były wykładowca fizyki na Uniwersytecie Moskiewskim stworzył być może jedną z najwybitniejszych teorii fizycznych tłumaczącą nie tylko powstanie naszego wszechświata, ale i łącząca cztery podstawowe oddziaływania fizyczne, czyli innymi słowy rzecz ujmując - Jednolitą Teorię Pola, bądź jak kto chce, teorię wszystkiego."

    http://www.paranormalne.pl/lofiversion/index.php?t3193.html
    Zapisane
    Leszek
    Gość
    « Odpowiedz #24 : Październik 02, 2008, 19:59:10 »

    Liczba PHI i Miłość

    Dziś już 83 letni, lecz niegdyś zachwycający swoją grą pianista Manfred Clynes drugą połowę życia poświęcił (między innymi) badaniu zależności między uczuciami i dźwiękiem.
    Podczas swych koncertów zauważył, iż te same fragmenty granych przez niego utworów wywołują w słuchaczach łzy wzruszenia. A, że miał w sobie żyłkę naukowca, postanowił zbadać dlaczego tak się dzieje. Stworzył  urządzenie znane jako Sentograph (i naukę zwaną Sentics), dzięki czemu mógł badać kształt jaki przybiera określone uczucie wyrażone przy pomocy nacisku palca na klawisz sentographu.
    Osoba badana proszona była o wzbudzenie w sobie określonego uczucia i wyrażenie go dotknięciem klawisza sentographu.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Manfred_Clynes
    http://www.biowaves.com/Music/Research/Sentics.php

    W wyniku badań prowadzonych na całym świecie okazało się, że kształt poszczególnych emocji/uczuć wyrażonych przy pomocy sentographu jest u wszystkim badanych niemalże identyczny i nie zależy on od kultury, wyznawanej religii, ani rasy osoby badanej.
     
    Wniosek Manfreda Clynesa z badań: ludzkie uczucia mają podłoże neurofizjologiczne i dlatego ich kształt wspólny jest wszystkim ludziom. Określone uczucia/emocje przełożone na ruch ręki i palca oraz wyrażone w postaci nacisku na klawisz sentographu przybierają ten sam kształt niezależnie od tego kto dokonuje artykulacji.
    Innymi słowy, wszyscy ludzie, niezależnie od kultury, wyznawanej religii, rasy czy miejsca zamieszkania, chcąc wyrazić to samo uczucie naciskali na klawisz sentographu tak, że powstały wykres kształtu emocji był niemalże identyczny.
    Podobnie jest z odbiorem uczuć - odpowiednia artykulacja dźwięku zawiera w sobie określoną sekwencję drgań dźwięku związaną z określonym uczuciem. Jako, że owa sekwencja ma podłoże neurofizjologiczne, to umiejętne wyrażenie uczucia na instrumencie powoduje w ludziach odbiór dokładnie tego uczucia, które artysta chciał wyrazić. A, że uczucia posługują się uniwersalnym językiem, ludzie trafnie identyfikują to co artysta chciał wyrazić i wzruszają się podobnie na całym świecie...

    Aby zrozumieć istotę eksperymentu wyobraź sobie, że powierzchnia ekranu twojego komputera przesuwa się od prawej do lewej. Ty natomiast dotykasz ekranu pisakiem opartym na mocno naciągniętej gumce przywiązanej gdzieś po obu stronach ekranu komputera. Gdy naciskasz pisakiem na gumkę to jednocześnie rysuje on na przesuwającej się powierzchni ekranu jakiś zygzak.
    Następnie wzbudzasz w sobie kolejno określone uczucia:
    1) radości    i naciskasz pisakiem na gumkę -  powstaje kształt radości
    2) gniewu     i naciskasz pisakiem na gumkę -  powstaje kształt gniewu
    3) nienawiści i naciskasz pisakiem na gumkę -  powstaje kształt nienawiści
    4) miłości    i naciskasz pisakiem na gumkę -  powstaje kształt miłości.

    Okazało się, że kształt poszczególnych emocji/uczuć posiada inną charakterystykę, powstałą w czasie trwania nacisku. W eksperymencie Clynesa czas nacisku na klawisz wynosił 2 sekundy - na wyrażenie jednego uczucia.

    Na poniższym rysunku widać:
    0 = POCZĄTEK NACISKU
    1 = KONIEC NACISKU
    gdzieś po środku pojawia się MAKSYMALNY NACISK na klawisz (u nas nacisk pisaka na gumkę)



    Dan Winter obliczając charakterystykę nacisku wyrażającą kolejne uczucia/emocje  (posłużył się on danymi liczbowymi uzyskanymi przez Manfreda Clynesa) wykazał, że
    kształt uczucia miłości jest ściśle skorelowany z liczbą Phi = 1,618...
    Na rysunku (w przypadku miłości) widnieje wartość 0,618. Dla jasności wszystkie dane zostały proporcjonalnie przeniesione do skali od 0 do 1.
    Więcej w j. angielskim:
    http://www.goldenmean.info/touch/touch.html

    Zafascynowany odkryciem Dan Winter dokonał własnych pomiarów mierząc ludzkie... UŚCISKI (ang. hugs).
    Okazało się, że gdy ściskamy kogoś NAPRAWDĘ czując w sobie (i do tego kogoś) miłość, to MAKSYMALNY NACISK w czasie trwania całego uścisku również pojawia się niemal perfekcyjnie w okolicach phi=1,618...  Punkt Phi, to po prostu punkt, w którym w czasie trwania całego uścisku ściskamy najmocniej. Hm...

    Co więcej, gdy "ściskamy z miłością", nasz partner automatycznie to odbiera i może wówczas doświadczyć przyjemnego dreszczyku.Uśmiech Związane to jest z faktem, iż fizyczny uścisk przekładany jest na impulsy elektryczne, które wędrując po ciele, wywołują ów przyjemny dreszczyk.

    Konkluzja.

    Okazuje się, ze nawet w miłosnych uściskach trudno jest uciec od liczby Phi... :wink:
    Przypomnę, że Liczba Phi, to "złota liczba", wyznaczająca kształt złotej spirali.
    Gdy połączymy ze sobą dwie złote spirale, uzyskamy obraz serca, znany z pierwszego posta całego wątku:


    Czy to przypadek, że serce jest symbolem miłości?

    A jeśli przyjmiemy, że złota spirala jest "osią konstrukcyjną" (fraktalnej) budowy wszechświata to czy znaczy to, że "osią konstrukcyjną"  wszechświata jest "energia miłości"?

    OGIEŃ ŻYCIA - OGNIEM MIŁOŚCI?

    Odkrycie Manfreda Clynesa posiada też zastosowania praktyczne. Stworzył on nawet pewien instrument, przy pomocy którego można bawić się w wyrażanie dotykiem różnych uczuć i porównywać swój dotyk z tysiącami dotyków innych ludzi zapisanych w bazie danych tego instrumentu.
    Niemniej sugestia autora idzie dalej i jest jasna: nie ma to jak usiąść z partnerem lub partnerką i bawić się w odgadywanie przekazywanych sobie dotykiem uczuć... Chichot

    Sztuka dotyku.

    http://senticcycles.org/page3.html

    Strona domowa Manfreda Clynesa:
    http://www.microsoundmusic.com/clynes/default.htm

    Swoją drogą Manfred Clynes obracał się w dobrym towarzystwie - m. in. Ericha Fromma i Alberta Einsteina, z których ten ostatni dawał publiczny wyraz uwielbieniu dla talentu artysty.
    List Einsteina do Clynesa, w którym Einstein wychwala jego grę:



    Translacja listu Einsteina na angielski, Princeton, 18 maja, 1953:
    "Dear Mr. Clynes, I am truly grateful to you for the great enjoyment that your piano playing has given me. Your performance combines a clear insight into the inner structure of the work of art with a rare spontaneity and freshness of conception. With all the secure mastery of your instrument, your technique never supplants the artistic content, as unfortunately so often is the case in our time. I am convinced that you will find the appreciation to which your achievement entitles you. With friendly greetings yours, A. Einstein."
    http://en.wikipedia.org/wiki/Manfred_Clynes

    [size=15]
    KAMPANIA DARMOWE UŚCISKI Chichot

    [/size]

    Kampania jest przykładem bezinteresownych aktów życzliwości (ang. random act of kindness), altruistycznych zachowań wykonanych tylko w celu uszczęśliwienia innych osób. (...)
    Początkowa nieufność co do zamiarów Juana, ustąpiła stopniowo wraz ze wzrostem ilości osób chcących być przytulonych, oraz wzrostem ilości osób przytulających (obojga płci). Po pewnym czasie, strażnicy, a później policjanci zmusili go do zaprzestania akcji, z powodu nie nabytego ubezpieczenia imprez masowych wartego 25 milionów dolarów[4]. Mann oraz jego naśladowcy napisali petycje do władz, by te zezwoliły na dalszą akcję bez ubezpieczenia. Petycja została podpisana przez 10 tysięcy osób i wysłana do władz, które zezwoliły na rozdawanie darmowych uścisków.(...)
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Darmowe_Przytulanie
    http://www.freehugscampaign.org/

    TELEDYSK: http://www.youtube.com/watch?v=vr3x_RRJdd4
    Zapisane
    Strony: [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 ... 22 |   Do góry
      Drukuj  
     
    Skocz do:  

    Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

    Strona wygenerowana w 0.121 sekund z 17 zapytaniami.

    Polityka cookies
    Darmowe Fora | Darmowe Forum

    sanatoria na węgrzech ośrodki rehabilitacyjne niszczarka szkolenia.medivita.waw.pl policealne wrocław