Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Maj 03, 2024, 12:12:05


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Czy na Ziemi następują zmiany w materialnych formach istnienia?  (Przeczytany 12531 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« : Październik 02, 2011, 21:38:00 »

Cytuj
''Ci, którzy są z 3-ciej wibracji doświadczą fizycznych zmian, które Ziemia będzie  przechodzić, w tym trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, i tsunami. One zmienią oblicze waszej planety, woda przetoczy się przez lądy, nastąpi przesunięcie biegunów i skorupa ziemska się obróci.  Czystym wynikiem tego będzie bardziej umiarkowany klimat oraz zazielenienie się pustyni. Zajmie trochę czasu dla Ziemi dostosowanie się  do wszystkiego co jest nowe. Zwierzęta i ryby dostosują się dość szybko; trudniejsze będzie to dla ludzi, którzy  pozostaną na Ziemi o wyższej wibracji, którzy będą mieli najtrudniej w przystosowaniu się''.
http://krystal28.wordpress.com/2011/06/26/nowy-system-nowa-ziemia-2/

''Przykrą'' prawdą dotyczącą masowego wymierania zwierząt, może być zmiana ''energetyki'' naszej planety. Nasi mali bracia spełnili już swoją rolę i poprostu odchodzą. Na Ziemi pojawiają się nowe istoty z nowymi ''możliwościami'', potrzebnymi do nowych warunków bytowania.
Naukowcy odkryli, na południowoamerykańskich wyżynach Surinamu, aż 24 nowe gatunki zwierząt. Odkrycie jest o tyle niesamowite, że bardzo rzadko zdarza się, odnaleźć tyle nowych gatunków zwierząt nie będących owadami. "Jeśli w tak dzikich i odległych miejscach odkrywamy nowe gatunki, to najczęściej są to owady … Niesamowite jest to, że tym razem znaleźliśmy masę nowych gatunków żab i ryb" powiedziała Leeanne Alonso z organizacji ochrony przyrody, Conservation International. Naukowcom w sumie udało się odkryć 5 gatunków żab, 6 gatunków ryb, 12 żuków oraz nowy gatunek mrówek. Fioletowa, fluorescencyjna żaba jest jednym z nowo odkrytych gatunków. Niestety my ludzie nadal nie rozumiemy tych następujących zmian i nieraz nieświadomie utrudniamy przemianę świata, niszcząc nawet te nowe gatunki.



Proponuję śledzenie przez forumowiczów wyraźnych dowodów zmian materialnych form istnienia na naszej planecie, czyli pojawiania się nowych, ''dziwnych''gatunków zwierząt i roślin oraz umieszczanie informacji w tym wątku. Uśmiech
Może mamy jakieś własne filmy, zdjęcia? - TUTAJ SĄ ONE OCZYWIŚCIE MILE WIDZIANE
« Ostatnia zmiana: Październik 03, 2011, 23:34:32 wysłane przez janusz » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Październik 03, 2011, 21:37:11 »

Ciekawe podejście do sprawy.
Rozpatrywałem to bardziej w kategoriach: zrobili/zrobiły swoje na tej planecie i pora na przejście na wykonanie roboty w innym miejscu ale tak tego nie brałem pod uwagę.
Ciekawe i intrygujące. Duży uśmiech
« Ostatnia zmiana: Październik 03, 2011, 23:35:34 wysłane przez janusz » Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Październik 03, 2011, 23:15:57 »

Ano właśnie Duży uśmiech

Odkryto nowe organizmy , podobne do grzybów. Szok One Świecą.
To kolejne niesklasyfikowane przez tradycyjne podziały organizmy "pośrednie". Ani to rośliny ani zwierzęta. Czyżby nowa gałąź na drzewie życia?


"Cryptomycota"

12.05.2011. Warszawa (PAP)
Cytuj
- Naukowcy odkryli organizm, który jest "brakującym ogniwem", łączącym grzyby z roślinami, zwierzętami i bakteriami - informuje "Nature".
Grzyby to starożytna i zróżnicowana grupa organizmów żywych - pieczarki, które kupujemy w sklepie, drożdże, którym zawdzięczamy piwo, pleśnie dające antybiotyki, ale i zabójcze grzyby chorobotwórcze czy pasożytnicze gatunki zamieniające owady w "żywe trupy". Łacińska nazwa "Cryptomycota" oznacza "ukryte grzyby". Ukrywały się w stawie niedaleko Exeter University, gdzie znalazła je dr Meredith Jones. Cryptomycota to najstarsza z obecnie znanych grup grzybów, a przy tym niezwykle zróżnicowana. Jak wykazały badania DNA oraz dokładne oględziny pod mikroskopem elektronowym - mają cechy pośrednie pomiędzy grzybami a resztą żywych organizmów. Jednak szczególnie intrygujący jest brak uważanej dotychczas za charakterystyczną dla grzybów ściany komórkowej, zwykle zbudowanej z chityny. Jak twierdzi dr Thomas Richards z Natural History Museum z Londynie, dotyczące grzybów podręczniki będzie trzeba napisać od nowa - poczynając od samej definicji grzyba.
PAP
« Ostatnia zmiana: Październik 03, 2011, 23:35:16 wysłane przez janusz » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #3 : Październik 04, 2011, 16:23:32 »


Temat już był przy innej okazji poruszany, ale warto tu dodać.

Cytuj
Grzyby, które żywią się radiacją muszą posiadać melaninę, pigment, który można znaleźć w większości grzybów. Jednak do teraz biologiczna rola melaniny w życiu grzybów była tajemnicą.

    „Wystarczy pigment chlorofilu, aby zamienić światło słoneczne na energię chemiczną, która pozwala zielonym roślinom żyć i rozwijać się. Nasze badania wskazują, że melanina może używać zupełnie innego elektromagnetycznego spektrum – zjonizowanej radiacji – by wykorzystywać ją z pożytkiem dla grzybów, które ją posiadają”

– powiedziała dr Dadachova.

Badania rozpoczęto pięć lat temu kiedy to dr Casadevall przeczytał w internecie o tym, jak to robot wysłany został do wnętrza uszkodzonego reaktora w Czernobylu i wrócił z próbką czarnych, bogatych w melaninę grzybów, które rosły na ścianach reaktora
.
Naukowcy przeprowadzili także fizyczno-chemiczne badania na temat możliwości pochłaniania radiacji przez melaninę. Mierząc rezonans obracających się elektronów, po tym jak melanina została wystawiona na zjonizowane promieniowanie, okazało się że melanina wchodząc w reakcję z promieniowaniem zmienia strukturę elektronową. Jest to zasadniczy krok do pochłaniania promieniowania i przetwarzania go w inną formę energii po to, by tworzyć żywność.

Dr Casadevall zauważył także, że melanina w grzybach nie jest różna chemicznie od tej jaką posiadamy w naszej skórze.
http://nowaatlantyda.com/2011/06/02/grzyby-i-radiacja/


Oraz  ciekawy  (nowy?) gatunek mikroba. :

Cytuj
- To pierwsza publikacja podająca konkretne liczby, które ukazują role bakterii w procesie degradacji plam ropy – mówi Van Mooy. Naukowcy dowodzą, że pomimo braku składników odżywczych bakterie w znacznym stopniu przyczyniły się do oczyszczenia wód Zatoki Meksykańskiej z ropy, która wyciekła w wyniku katastrofy platformy Deepwater Horizon.
(..)
W badaniach opublikowanych w sieciowej edycji "Environmental Research Letters" zespół naukowców przedstawia wyniki analizy próbek pobranych z ropy na powierzchni wód Zatoki. Wynika z nich, że bakterie wewnątrz plamy ropy degradowały ropę naftową pięć razy szybciej niż mikroby przebywające poza plamą – co w dużym stopniu przyczyniło się do zniknięcia plamy już w trzy tygodnie po zatamowaniu wycieku z odwiertu. Jednocześnie badacze nie zaobserwowali wzrostu liczby mikrobów w samej plamie – czegoś, co było oczekiwane jako produkt uboczny zwiększonej konsumpcji (inaczej respiracji) ropy. W procesie tym, respiracja oznacza, iż z pożywienia (w tym wypadku ropa naftowa) i tlenu powstaje dwutlenek węgla i energia.

- Co one zrobiły z energią, którą uzyskały ze zwiększonej respiracji?
– pyta chemik WHOI Benjamin Van Mooy, jeden z autorów badania. - Nie wykorzystywały jej do rozmnażania. To prawdziwa tajemnica – powiedział.
http://m.onet.pl/wiadomosci/4810680,detal.html

Zgodnie z teorią ekspandującej Ziemi nawet nieznaczna zmiana prędkości obrotowej naszej planety powoduje zmianę w grawitacji oraz w polu magnetycznym Ziemi, a zatem wymieranie i pojawianie się nowych gatunków. Zgodnie z tą teorią dinozaury wyginęły, ponieważ Ziemia zwiększyła objętość/ masę - i wszystko na niej stało się cięższe, a zatem dinozaury nie mogłbyby się bronić ani atakować, ani nawet chodzić z powodu nieefektywnego systemu nerwowego i zbyt dużej masy.
Dzisiejsze odkrycia nowych gatunków to efekt przemian jakim podlega nasza planeta przez cały czas, a nawet ostatnio jakby bardziej intensywnie. Coraz więcej neutrino dociera do jądra Ziemi, zaczem dostaje ona więcej energii ,która zmienia się w masę (wg tej teorii również w wodę oraz ropę naftową ), a skutkiem ubocznym jest zmiana częstotliwości samej Ziemi (  obrotów w czasie.) To z kolei przestraja ekosystem. Daje się to również zmierzyć w postaci wzrostu częstotliwości rezonansowych fal Schumanna ( tych od piorunów) , a to za sprawą aktywności Słońca. Tych samych częstotliwości na których operuje ludzki mózg. Są to subtelne zmiany, ale ich efektem są na przykład .. .szumy w uszach, zmienne stany emocjonalne , depresje, lub odwrotnie - euforie. Można by też odnieść wrażenie, że ogólnie wzrasta globalna Świadomość  (subiektywne wrażenie ), co już samo w sobie jest przestrajaniem istniejących form życia.

W tym nas , ludzi.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2011, 16:36:25 wysłane przez east » Zapisane
songo1970

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Październik 04, 2011, 16:36:42 »

nie wiem czy ten art. się już wczesniej pojawił, ale warto go nawet przypomnieć w kontekscie nieznanych form życia na naszej planecie, a ten przykład zasługuje na uwagę!

Nowa żywa forma z jeziora Mono
Życie na arszeniku

GFAJ-1 to w tej chwili bohaterka wszystkich serwisów naukowych. Ta bakteria do powstania i wzrostu potrzebuje arsenu.

Wszystkie żywe organizmy Ziemi, od słonia po najmniejszą bakterię powstają i żyją dzięki tym samym sześciu pierwiastkom; są nimi: tlen, węgiel, wodór, azot, siarka i fosfor. Chemia życia posiada pewien paradygmat lub wzór, dzięki któremu podstawowe cegiełki organizmów – DNA i RNA – wykorzystują te pierwiastki w bardzo ściśle określony sposób i w ściśle określonych proporcjach. Ich zachwianie jest dla życia zgubne. Teraz jednak okazuje się, że przynajmniej jeden z tych pierwiastków wcale nie jest do życia niezbędny i może być zastąpiony innym. W najnowszym wydaniu czasopisma Science ukazał się artykuł, w którym badacze z U.S. Geological Survey donoszą o odkryciu bakterii wykorzystującej w swojej budowie zamiast fosforu jedną z największych znanych trucizn na Ziemi, a mianowicie arsen.

To niezwykłe i fascynujące odkrycie – mówi  biochemik Barry Rosen z Florida International University w Miami – ponieważ dowodzi  ono, że życie może mieć zupełnie inne formy niż dotąd przypuszczaliśmy.

Nieśmiałe przypuszczenia

W 2009 roku Felisa Wolfe-Simon, geomikrobiolog z U.S. Geological Survey w Menlo Park w Kalifornii, pracująca  dla NASA,  oraz jej współpracownicy – Ariel Anbar i Paul Davies – wysunęli tezę, że arsen, który znajduje się tuż pod fosforem w okresowej tablicy pierwiastków i ma do niego zbliżone właściwości chemiczne być może mógł być wykorzystywany niegdyś  jako budulec  życia w prymitywnych jego formach, egzystujących dawno temu. Wprawdzie dla ludzi, i dla większości organizmów żywych, związki arsenu, zwłaszcza jego tlenek – arszenik - są zabójcze, to jednak mógł on  pełnić istotną rolę w powstawaniu prymitywnych form.  Mikroorganizmów. Te przypuszczenia znalazły się nawet w publikacji zespołu kierowanego przez Wolfe-Simon,  czyli w artykule  pod tytułem  Did nature also choose arsenic?  (Czy natura wybrała także arsen?), który ukazał się w 2009 roku w czasopiśmie International Journal of Astrobiology.

Jednakże większość badaczy była sceptyczna. Argumentowali, że arsenian jest o wiele bardziej nietrwały w wodzie aniżeli fosoran i nie bardzo widzieli możliwość,  by jakiekolwiek komórki były w stanie wykorzystywać ten pierwszy zamiast drugiego w procesie powstawania i rozwijania się.

Opłacalny upór

Jednakże Felisa Wolfe-Simon nie dawała za wygraną. Wiedziała, że musi jakoś spróbować potwierdzić swoją hipotezę. W tym celu jej zespół pobrał wiele próbek mułu z pustynnego jeziora Mono w Kalifornii, które jest znane z tego, że zawiera w sobie podwyższone stężenie arsenu. Simon-Wolfe zaczęła podtrzymywać i namnażać mikroorganizmy wyselekcjonowane z próbek mułu, jednak  do pożywki, w której drobnoustroje się znajdowały nie dodawała  fosforanów – co zwykle się robi by podtrzymać  je przy życiu – przeciwnie, przenosiła organizmy do nowych pożywek, w których fosforany te były coraz bardziej ograniczane, aż w końcu zabrakło ich w ogóle. Organizmy  miały więc do dyspozycji wyłącznie arsen. Jak Wolfe-Simon wspomina, sama nie spodziewała się, że w tak przetrasformowanej pożywce cokolwiek utrzyma się przy życiu. Jednak pewnego dnia, oglądając ją pod mikroskopem ze zdumieniem stwierdziła, że porusza się w niej wspaniała  i doskonale mająca się bakteria. Zespół jeszcze raz zbadał środowisko pożywki, by upewnić się, że nie ma w niej fosforanów. Nie było. Bakteria doskonale radziła sobie w środowisku, w którym fosforany zostały zastąpione arsenianem. Dalsze badania potwierdziły, że arsen zamiast fosforu znajduje się w proteinach bakterii, w jej lipidach, kwasach nukleinowych oraz metabolicznych frakcjach. Ta bakteria, która należy do grupy protobakterii  Halomonadaceae  i którą oznaczono symbolem GFAJ-1 okazała się zupełnie nową formą życia na Ziemi, życia, w budowie którego zamiast fosforu wykorzystany jest arsen.

Nowe życie

W świecie naukowym zawrzało, jest to bowiem jedno z najważniejszych odkryć w dziedzinie mikrobiologii. NASA natychmiast zorganizowała konferencję astrobiologiczną, której głównym hasłem stało się stwierdzenie, że definicja życia została dzięki odkryciu Wolfe-Simson znacznie rozszerzona. I tak stało się, w istocie.

Jeżeli chcemy poszukiwać innych form życia w naszym Układzie Słonecznym – stwierdził administrator NASA z Science Mission Directoriate w Waszyngtonie – musimy patrzeć na życie znacznie szerzej i szukać go w zupełnie innych niż ziemskie warunkach.

Co jest w odkryciu Wolfe-Simon najbardziej niezwykłe to fakt, że wcześniej naukowcy znali bakterie potrafiące oddychać  w środowisku przesyconym arsenem. Jednak to, co udało się znaleźć w jeziorze Mono jest rzeczywiście niezwykłe, bowiem GFAJ-1 to  ślad życia, które wykorzystuje jako  budulec inny pierwiastek, aniżeli pozostałe żywe formy Ziemi.  Skoro tu, na naszej planecie można znaleźć coś takiego, z pewnością na innych planetach, w innych światach, w których panują inne chemiczne właściwości, mogą istnieć formy powstające i egzystujące na nasze niepodobieństwo.
Zapisane

"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
songo1970

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Grudzień 05, 2011, 04:15:10 »

nie wiem czy to anomalia, a raczej część ziemskiej fauny i flory, której dotychczas nie znaliśmy,-
jak się komuś chomik już znudził- to w sam raz
Duży uśmiech mniam mniam

Monstrualny insekt z Nowej Zelandii
admin, ndz., 2011-12-04 15:13


Owad nazywa się Weta a właściwie Weta Gigant. Nie jest to największy insekt na świecie, w Amazonii są większe, ale przedstawiciele tego gatunku to najcięższe owady świata.

<a href="http://www.youtube.com/v/Eg9qVkQgHrE?version=3&amp;amp;hl=pl_PL" target="_blank">http://www.youtube.com/v/Eg9qVkQgHrE?version=3&amp;amp;hl=pl_PL</a>
 

Stworzenie jest spokrewnione ze znanymi nam pasikonikami. Jeden z entomologów odnalazł ten okaz na jednej z wysp należących do Nowej Zelandii. Zwierze odnaleziono w przeszłości także na głównej wyspie, ale przywiezione z Europy szczury zdziesiątkowały populację tych owadów.

To trochę szokujące, gdy widzi się owada karmionego marchewką, ale wygląda na to, że to popularne warzywo bardzo przypadło do gustu rzadkiemu zwierzęciu.

Stworzenie ważyło tyle ile dwie myszy, czyli około 70 gramów. Wielkość owada to prawie 18 centymetrów. Większość ludzi nie chciałoby zobaczyć czegoś takiego w swoim domu.

http://innemedium.pl/wideo/monstrualny-insekt-nowej-zelandii

Źródło: http://socialmediaseo.net/2011/12/02/giant-weta-insect-pictures-the-world’s-biggest-insect-eats-carrots/
Zapisane

"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Styczeń 08, 2012, 22:00:16 »

W okolicy Antarktydy odkryto wielkie skupisko nowych gatunków



Eksplorujący dno morskie naukowcy odkryli coś, co może być nazywane zagubionym światem. W okolicy odkrytych kominów termalnych i wulkanicznych zidentyfikowano wiele nieznanych poprzednio gatunków zwierząt morskich.
Odkrycia dokonano na dnie morskim ponad 2000 metrów pod powierzchnią Oceanu. Wszystkie zwierzęta są białe, bo na te głębokości światło słoneczne już nie dociera. Tętni tam życie, bo kominy wulkaniczne oprócz ciepła dostarczają wielu potrzebnych minerałów.

<a href="http://www.youtube.com/v/k0QsEpjLwPE?version=3&amp;amp;hl=pl_PL" target="_blank">http://www.youtube.com/v/k0QsEpjLwPE?version=3&amp;amp;hl=pl_PL</a>
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #7 : Styczeń 14, 2012, 15:31:37 »

Poniższy artykuł może nie traktuje o naturalnie powstających nowych gatunkach, ale wskazuje, że nasi naukowcy mogą przyczynić się do ich powstawania:

Super mrówa
6 sty 2012



Na pustynnym pograniczu USA i Meksyku żyją mrówki, które przez lata ewolucji wytworzyły interesujący system obronny swego mrowiska. Co jakiś czas wśród tych mrówek rodzi się super mrówka, kilka razy większa od innych, która swym potężnym ciałem i wielkimi szczękami broni wejścia do mrowiska przed inwazją z zewnątrz.

Naukowców zainteresował mechanizm który „produkuje” takiego niecodziennego osobnika. Wywołuje go sekwencja genów o starożytnym rodowodzie, która wytworzyła się miliony lat temu i utrzymała swoją zdolność do stworzenia takiego super żołnierza do dziś. Manipulacja genetyczna jakiej dokonano w laboratorium na zwykłej mrówce Pheidole morrisi zakończyła się na stworzeniu takiego giganta. Całą historie opisał magazyn „Science” (artykuł dr Rajendhrana Rajakumara z McGill University w Montrealu), gdzie jednak nie wyciągnięto wniosków na temat ewentualnego zastosowania tego odkrycia.

http://nowaatlantyda.com/2012/01/06/super-mrowa/
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #8 : Luty 25, 2012, 21:44:44 »

Masońskie rytuały NASA i bakterie z Mono Lake
4 gru 2010

Konferencja prasowa NASA, na temat odkrycia nowej formy życia na Ziemi była wydarzeniem niezwykle doniosłym, choć oczekiwania były zapewne znacznie większe. Można powiedzieć, że większość zainteresowanych po raz kolejny poczuła się rozczarowana rewelacją NASA. O ile przed tym wydarzeniem cały internet aż trząsł się od domysłów, spekulacji i przecieków, tak po ogłoszeniu, że w kalifornijskim jeziorze Mono bytują mało atrakcyjne bakterie żyjące na arsenie – temat błyskawicznie umarł śmiercią naturalną. Ale nie na NA.



Pytanie bowiem brzmi, dlaczego bakterie żyjące w Mono Lake tak bardzo lubią arsen? Jest to zjawisko unikalne w skali światowej i nigdzie indziej nie znaleziono podobnego przykładu. Ta ich wyjątkowość oprócz wielu innych elementów może oznaczać, że… pochodzą one z innej planety, a w Mono Lake znalazły idealne warunki rozwoju! Wielu astrofizyków uważa, że życie pozaziemskie w postaci bakterii spada nam na głowy nieustannie. Znakomita większość z tych bakterii nie jest w stanie przetrwać na ziemi. Inne próbują poprzez mutacje dostosować się jakoś do warunków na naszej planecie. Niektórzy naukowcy kojarzą ze sobą fakt pojawienie się na ziemi rozmaitych wirusów z deszczami meteorów, które od czasu do czasu nawiedzają Ziemię. Z tego punktu widzenia bakterie w Mono Lake być może znalazły tam dla siebie odpowiednią niszę, pozwalająca im przetrwać. To każe wierzyć, że na następnej podobnej konferencji NASA ogłosi miejsce, skąd przybyły te bakterie i tym samym raz na zawsze potwierdzi istnienie życia pozaziemskiego.



NASA z sobie znanych powodów uznała, że świat wciąż nie jest gotowy na taką informację i dozuje ją w małych porcjach, powoli przyzwyczajając nas do tej myśli. Przez lata utrwalano nam w świadomości, że jesteśmy jedynym życiem we wszechświecie. Koniec kropka. Dlatego niełatwo jest to odkręcić i stąd to dozowanie informacji i powolne Ujawnienie (Disclosure) niewątpliwego faktu, że nie jesteśmy w Kosmosie sami. Takie podejście NASA do ujawniania odkrytych przez agencje faktów dobrze wpisuje się w tradycję tej organizacji. Richard Hoagland i Mike Bara wspólnie napisali znakomitą książkę pt: „Dark Mission. The Secret History of NASA”. W książce tej obaj autorzy wykazują, że NASA oprócz oczywistego naukowego podejścia do wszechświata, jest także organizacją… religijną (!), opartą na ściśle określonych tajnych rytuałach. Dlatego ostatnia konferencję prasową NASA trzeba odbierać właśnie w ten sposób. Jest to być może część misterium, które powoli zmierza do pełnego Ujawnienia, które nastąpi w… 2012 roku. Być może kalendarz Majów jest tylko pretekstem, bo tak naprawdę 2012 jest istotne z punktu widzenia NASA i my sami jesteśmy częścią tego rytuału.



Pytanie jakie w sposób oczywisty się tu nasuwa dotyczy tego – jakiego rodzaju są to rytuały i co to za religia. Uproszczona odpowiedź brzmi, że są to rytuały masońskie. NASA nie jest monolitem. Jednak trzy najbardziej dominujące grupy są złożone z ludzi, którzy uwielbiają rytuały. Są to: masoni, magicy i naziści. Tworzą oni organizację, która swymi korzeniami sięga nie setek nawet a raczej tysięcy lat. Sięga czasów w których Wiedza była wyłącznie w posiadaniu wąskiej elity. Z jakichś powodów (rytualnych zapewne) ten stan rzeczy ma się wkrótce zmienić, dlatego w sposób stopniowy informuje się nas o tym, że nie jesteśmy sami we wszechświecie. W taką ocenę zjawiska wpisuje się choćby oświadczenie Hawkinga ostrzegającego przed (być może) niebezpiecznymi kosmitami. Papież Benedykt też okazał się skłonny chrzcić istoty pozaziemskie. Wszystko to wygląda na przygotowywanie całej ludzkie populacji do owego legendarnego Ujawnienia. Z tego powodu bakteria odkryta w Mono Lake, inkorporując do swojego DNA kompletnie nowy element doskonale mieści się w kryteriach ustalonych przez Carla Sagana, mających pomóc w rozpoznaniu życia pozaziemskiego. Oczywiście na informację, że organizmy w Mono Lake pochodzą z innej planety, będziemy musieli jeszcze poczekać.

O rytualnym charakterze NASA decyduje hierarchia wewnątrz agencji, która podejmuje wszelkie istotne decyzje. NASA była taka od samego początku swego istnienia, kiedy powołano ją do życia w 1958 roku, i trwa to do teraz. Widać to wyraźnie w kolejnych działaniach agencji. Ostatni lot promu kosmicznego Atlantis oparty był na charakterystycznych masońskich symbolach. Był on przejściem w nową jakość i otwierając nową erę eksploracji przestrzeni kosmicznej. Reprezentuje także przejście od fizyki Newtona (opartej na energii uzyskanej z paliw kopalnych) do fizyki kwantowej (gdzie energia pochodziłaby z kosmosu): temat ostatnio często poruszany na NA (fizyka hiperprzestrzenna, energia