Niezależne Forum Projektu Cheops

Rozwój duchowy => Ezoteryka => Wątek zaczęty przez: Dariusz Wrzesień 14, 2009, 19:55:40



Tytuł: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: Dariusz Wrzesień 14, 2009, 19:55:40
W temacie o reinkarnacji dość często porusza się wątek śmierci klinicznej dlatego by tam nie bałaganić założyłem ten temat, by każdy mógł przedstawić tu swoje spostrzeżenia.

Na progu śmierci: naukowcy kontra NDE
Opublikowano: 07.04.2009 | Kategoria: Ezoteryka, Nauka

(http://www.wol-media.yoyo.pl/duze/nde.jpg)

Zjawiska z pogranicza śmierci od dawna stanowią przedmiot sporu między naukowcami a zwolennikami teorii, że ludzie, którzy w czasie zagrożenia życia obserwowali z góry swe ciała lub przeszli przez tunel docierając do nieziemskiej krainy i wracając do żywych, stanowią żywy dowód na istnienie życia po śmierci. Naukowcy z kolei starają się wyjaśnić te zdarzenia za pomocą wciąż niedostatecznie poznanych właściwości naszego mózgu. Kto ma rację w tym sporze?

Często bywa tak, że po tym, jak pacjent odzyskuje przytomność po ciężkiej zapaści, mówi lekarzom, że mimo bycia nieprzytomnym obserwował każdy ich krok, słyszał ich rozmowy a nawet obawiał się o swój stan. Potem przechodzi do opisu pokoju, w którym walczono o jego życie mimo faktu, że był wówczas nieprzytomny.

Podobne scenariusze przejawiają się w niezliczonych przypadkach, które odnotowano na całym świecie. Jednakże najnowsze badania wskazują, że wiele takich relacji pochodzi od osób cierpiących na choroby nerek. Ponadto jedna na dziesięć osób dotkniętych nagłym zatrzymaniem krążenia mówi o doświadczeniach związanych z nadchodzącą śmiercią, w których pojawiają się takie szczegóły jak: zjawiska opuszczania ciała (OBE), obserwacje jasnych świateł i ciemnych tuneli oraz przypominanie sobie zdarzeń z życia czy spotkania z duchowymi istotami.
...

http://wolnemedia.net/?p=14058


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: Byt Wrzesień 17, 2009, 06:51:55
Sranie w banie i gdybanie, a koniec wojny widzieli tylko umarli.
Trzeba doświadczyć żeby wiedzieć.


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: Thotal Wrzesień 17, 2009, 07:11:26
Żeby móc się wypowiadać, też trzeba doświadczyć, żeby odpowiedź nie brzmiała "nie, bo nie".


Pozdrawiam - Thotal :)


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: janneth Wrzesień 17, 2009, 12:03:34
Więc widzisz Bycie... Thotal wyprowadził Cię z błędu - nie możesz tu pisać, bo nie doświadczyłeś.
Okaże się jeszcze zaraz, że pozwolenie na wypowiadanie się w tym temacie będzie miało kilka osób na krzyż, żeby dyskusja przebiegała: "tak, bo tak".


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: Thotal Wrzesień 17, 2009, 13:22:30
Podczas operacji "wisiałem" u sufitu, moje ciało leżało na stole operacyjnym, a JA obserwowałam wszystko ze spokojem. Słyszałem całą dyskusję na temat gównianych środków "usypiających", drącego się lekarza, że to już któryś taki sam przypadek, kiedy nie można dobudzić pacjenta. Na drugi dzień, podczas obchodu opowiadam o tym co słyszałem, ale lekarz przeprowadzający operację stwierdził, że nie mogę wiedzieć co się wtedy działo, bo byłem nieprzytomny...
Czy mówił PRAWDĘ?
Czy to ja się mylę?
Chyba nie, bo moje słowa potwierdziły się w pełni.
W tej sprawie zawsze powiem Tak bo TAK, bo doświadczyłem "tego"...


Pozdrawiam - Thotal :)


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: east Wrzesień 17, 2009, 13:47:14
Janneth , czy "okazało się" ,że ktoś krępuje Twoją swobodę wypowiedzi ? Jeśli tak, to donosik do moderatora proszę.
Jeśli tak się nie okazało, ale według Ciebie  "okaże się " to też odpowiednie "służby" powinny to wiedzieć.
A jeśli się nie okazało, ani się nie okaże , to jak nazwać to o czym piszesz ?


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: Trel Wrzesień 17, 2009, 17:33:51
OBE chodz oficjalnie nikt tego nie potwierdza jest niestety faktem.

Dawno pisano o Vodoo,wedlug ktorego to przez usta wychodzi dusza.Dlatego zmarlym zaszywano usta by nie opuszczali ciała i nie krzatali sie wokół zywych.Stan nirvany zazwyczaj jest bardzo zblizony przez opinie do fantastyki.Ale sa relacje z tymi ktorzy uzyskali OBE z niego.Tym ktorym sie nie udalo juz nie wrocili.Kto kiedys miał powazny kontakt z medytacjami buddyzmu wie doskonale ze w penym momencie dzieje sie cos co nie jest normlane.I wiekszosc konczy z buddyzmem wtedy.Indianie tez mowili o OBE tyle ze w ich przypadku to zaden dowod,bo jakby nie mowic to zwykle cpuny.Ale jest wiele relacji zwlaszcza plemiennych o OBE.Tak jak  były filmy o voodo ze to nie bajka.A ze nauka nie zna wytlumaczenia i trudno okreslic naukowo cos jako TAk istnieje bez wytlumaczenia to sa tylko relacje.

Smierc kliniczna,gdy sie glebiej zastanowic i siegnac troche do nauki zwanej medycyna i psychiatria jak najbardziej moglabybyc w 100% wynikiem dzialania mozgu.Tyle ze ludzie opisuja OBE,miewaja potem faktycznie omany i wizje nie koniecznie takie jak Lucyna.Ale tkzw 6 zmysl.Moze to faktycznie nasz doskonaly mozg cos wiecej uchylił.Niemniej duzo jest faktów ktore zbiegaja sie ze soba i nawet naukowo trudno jest nazwac to dzialaniem mozgu.Osobiscie uwazam ze cos w tym jest,ale zgodze sie rowniez ze swiatem nauki ze wiele tez wynika z naszego mozgu ktory potrafi byc o wiele potezniejszy niz sie wydaje zwyklym ludzia.Najprostszy dowod to shizofrenia badz omany alkocholizmu.To sa projekcie rodem z Matrixa nie rozniace sie niczym od rzeczywistosci.Dlatego zaden alkocholik z wizjami nie przebywa sam.A to jest nic w porownaniu do tego co w nim naprawde siedzi.Tak wiec trudno wybrac paranomalne czy ludzkie(medyczne).Na dlugo zostanie to jeszcze tajemnica.


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: BRAIN Wrzesień 18, 2009, 12:29:26
Podczas operacji "wisiałem" u sufitu, moje ciało leżało na stole operacyjnym, a JA obserwowałam wszystko ze spokojem. Słyszałem całą dyskusję na temat gównianych środków "usypiających", drącego się lekarza, że to już któryś taki sam przypadek, kiedy nie można dobudzić pacjenta. Na drugi dzień, podczas obchodu opowiadam o tym co słyszałem, ale lekarz przeprowadzający operację stwierdził, że nie mogę wiedzieć co się wtedy działo, bo byłem nieprzytomny...

Ciekawe przeżycie. Ja sam zdania na ten temat nie mam ale mam pytania które mi się nasunęły.

Nie wiem czy Thotal zauważyłeś?[aś?] ale w Twoim opisie jest napisane że wisiałeś i obserwowałeś operację z góry. Ale następnie opisujesz tylko co słyszałeś. Czy mogło być tak że (jakimś cudem) narkoza "nie wyłączyła Cię" do końca i słyszałeś co się dzieje - tak jak czasami ktoś wyrwany ze snu pamięta rozmowę na drugi dzień "jak przez mgłę"? 

Jak zareagował ten lekarz ktoremu to powiedziałeś? wyśmiał Cię? czy był jakoś zainteresowany tym co mu powiedziałeś?

Mówiąc takiemu gościowi to co widziałeś  chyba byłoby dla niego dowodem nie do podważenia.

To tylko takie moje luźne wtrącenie i nie odbierz tego jak jakiś atak na Twoją osobę ;)


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: janneth Wrzesień 18, 2009, 12:52:29
Janneth , czy "okazało się" ,że ktoś krępuje Twoją swobodę wypowiedzi ? Jeśli tak, to donosik do moderatora proszę.
Jeśli tak się nie okazało, ale według Ciebie  "okaże się " to też odpowiednie "służby" powinny to wiedzieć.
A jeśli się nie okazało, ani się nie okaże , to jak nazwać to o czym piszesz ?

East, ja już tutaj raz zostałam nazwana przez nie przestrzegających regulaminu donosicielką i kapusiem.
Wtedy chodziło o konkretny offtop, którego autor został ukarany.
Tutaj Thotal robi to, co większość osób na forum, czyli nie dopuszcza sceptyków do wypowiedzi sugerując, że skoro nie mają za sobą przeżyć związanych ze śmiercią kliniczną, to nie mają nic do powiedzenia.
Gdybym chciała tępić tego typu subiektywne zachowania, musiałabym raportować kilkaset wypowiedzi.
Nie mam na to ani czasu ani ochoty, modem nie jestem, a w moim mieszkanku właśnie trwa remont, więc siłą rzeczy wolę skupić się na nim niż na thotalnie aroganckich zachowaniach jakich na forum bez liku.
Poza tym dzisiaj jest piękny dzień i śliczna pogoda. Mam dobry nastrój i nawet zaczepki ze wschodu nie wywierają na mnie żadnego wrażenia, co najwyżej uśmiech politowania i radość z tego, że każda moja wypowiedź jest tak dokładnie analizowana. I szczerze mówiąc East - ciepło Cię dziś pozdrawiam i życzę udanego dnia bez kropli zawistnego jadu :)
Buuuziam,
J.

PS. Thotal, Ciebie też buziam ;) Widzę, że już czytasz więc i o Tobie pamiętam :)


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: Thotal Wrzesień 18, 2009, 13:08:41
W czsie obchodu obok lekarza, który brał udział w operacji stał ordynator, zauważylem brak porozumienia pomiędzy nimi i nie kontynuowałem dyskusji.
Moje "doświadczenie" bylo znane większości personelu medycznego, bo w tym czasie interesowałem się pielęgniarkami, a dla urozmaicenia kontaktów rozmawialiśmy również o moim "odlocie"...

To, czego wtedy doświadczyłem, jest prawdą, moją osobistą PRAWDĄ.


Pozdrawiam - Thotal :)


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: Val Dee Wrzesień 19, 2009, 17:23:02
ciekawe tylko że wielokrotnie podczas operacji ustawiano w salach monitory wyświetlające coś niezwykłego dla otoczenia - np kreskówkę czy coś takiego - ŻADEN z pacjentów którzy twierdzili że "wisieli pod sufitem" i oglądali przebieg operacji tego monitora nie widział...

i to tyle jeśli chodzi o wiarygodność ;P


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: koliberek33 Wrzesień 19, 2009, 17:57:43
Może  dana osoba wchodzi w inną jakość świadomości, nazwijmy ją "Żywą Świadomością", czy Świadomością Wewnętrzną, gdzie  nie odbiera się  "sztucznych", fal związanych z elektroniką na przykład. Gdyż przekroczyło się pewien próg wibracji. Istoty zdecydowanie  wyżej wibrująca może być niewidoczna dla niżej wybrujących i być może  jest odwrotnie. Ot, dumam tak sobie., nie wiem jednak, jak to wygląda od strony merytorycznej. To tylko pierwsza myśl jaka wpadła mi do głowy. Może East, lub kto inny, będzie mógł dopowiedzieć. Jeśli można to w ogóle wyjaśnić i uzasadnić, mając na uwadze nasze ludzkie możliwości. ...

koliberek33


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: wiki Wrzesień 19, 2009, 18:41:15
Koliberku, powiem Ci tak nie da się tego tak sobie wytłumaczyć zwłaszcza, że tak jak piszesz "nasze ludzkie możliwości" są mocno organiczne, ale cóż dotarło to do mnie dopiero jak zaczęłam medytować jak zaczęłam podróżować astralnie.... żyjąc tak twardo na ziemi jak większość społeczeństwa nie da się ani im tego wytłumaczyć, ani oni Cie nie zrozumieją bo niby jak ??
czasami widzę te przepychanki jedno o chlebie drugie o niebie...................

Pozdrawiam :)


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: PHIRIOORI Wrzesień 26, 2009, 11:30:16
jeśli chodzi o ŚK (topik) ..w swoich doświadczeniach śmierci NIGDY nie widziałem wspomnianych tuneli.

;)


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: east Wrzesień 29, 2009, 20:22:30
Jeśli "po tamtej stronie"  rzeczywiście nie widać kreskówek w TV to odetchnąłem. Wpływy telewizji aż tam nie sięgają na szczęście :)

Janneth :
Cytuj
I szczerze mówiąc East - ciepło Cię dziś pozdrawiam i życzę udanego dnia bez kropli zawistnego jadu Uśmiech
Buuuziam,

Dopiero teraz to przeczytałem i ja również Cie serdecznie buuuziam, mimo tego ( a może właśnie dlatego ), że się  różnimy . Bez kropli jadu.


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: janneth Wrzesień 29, 2009, 20:42:02
Skoro dopiero teraz to do Ciebie dotarło, to dzisiaj jest już jest drugi udany dzień, jakiego Ci życzę :)


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: Dariusz Październik 12, 2009, 21:21:15
Tajemnice śmierci klinicznej
Poniedziałek, 12 października (09:59)

(http://img.interia.pl/facet/nimg/k/h/odkryto_fizjologiczny_3606450.jpg)

W zapisach EEG siedmiu terminalnie chorych osób tuż przed śmiercią wykryto identyczne nagłe wzrosty aktywności. Lekarze sądzą, że to fizjologiczny dowód na istnienie wrażenia przebywania poza ciałem.
...

http://facet.interia.pl/ciekawostki/popularnonaukowe/news/tajemnice-smierci-klinicznej,1381047,4822


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: memphis Październik 17, 2009, 09:56:55
Naukowcy tłumaczą tajemnice "życia po śmierci":
http://wiadomosci.onet.pl/2061981,441,naukowcy_tlumacza_tajemnice_zycia_po_smierci,item.html


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: Dariusz Wrzesień 13, 2011, 21:48:14
Naukowcy wyjaśnią zagadkę wizji ze śmierci klinicznej?
wtorek, 13 września 2011 00:00

(http://infra.org.pl/images/stories/demo/ufo/fot8/nearde1.jpg)

Choć doświadczenia z pogranicza śmierci (ang. NDE) często traktowane są jako zjawiska mistyczne, najnowsze badania wskazują naukowe wyjaśnienia odnoście ich wspólnych. Mają one bowiem często bardzo podobny charakter: świadomość śmierci, wrażenie opuszczania ciała, podróż w kierunku jaskrawego światła i wyruszanie w drogę do innej, wypełnionej miłością rzeczywistości…
____________________
Charles Q. Choi, Scientificamerican.com

Zgodnie z sondażem Instytutu Gallupa około 3% Amerykanów twierdzi, że doświadczało stanów bliskich śmierci (http://infra.org.pl/ycie-po-yciu/ycie-po-mierci/683-na-progu-mierci-naukowcy-kontra-nde) (ang. Near Death Experiences, NDE). Podobne historie znane są od wieków a pierwsze wzmianki na ich temat pojawiły się już w starożytnej Grecji. Jednak nie wszystkie z tych doświadczeń miały faktyczny związek ze śmiercią. W trakcie jednego z badań obejmującego 58 pacjentów, którzy mówili o doświadczeniu NDE (http://infra.org.pl/ycie-po-yciu/ycie-po-mierci/683-na-progu-mierci-naukowcy-kontra-nde) ustalono, że w przypadku 30 z nich nie wystąpiło zagrożenie życia korelujące się z wizjami.

- Wiele ze zjawisk powiązanych ze stanami bliskimi śmierci da się wyjaśnić z punktu widzenia biologii - mówi neurolog Dean Mobbs z Uniwersytetu w Cambridge.

Dla przykładu, poczucie bycia martwym nie ogranicza się jedynie do przypadków NDE (http://infra.org.pl/ycie-po-yciu/ycie-po-mierci/683-na-progu-mierci-naukowcy-kontra-nde). Pacjenci cierpiący na tzw. złudzenie Cotarda, znane lepiej jako syndrom „chodzących zwłok” wierzą w to, że nie żyją. Zaburzenie, które bywa skutkiem traumatycznych przeżyć występuje m.in. w zaawansowanych stadiach tyfusu czy stwardnienia rozsianego i bywa łączone z takimi rejonami mózgu jak płat ciemieniowy czy kora przedczołowa, które jak wyjaśnia Mobbs łączą się kolejno z „czynnościami skupiania uwagi oraz halucynacjami występującymi w schorzeniach takich jak schizofrenia”. Choć nie wiadomo, jakie źródło ma ten mechanizm, jedno z możliwych wyjaśnień mówi, iż świadkowie starają się wyciągnąć sens z sytuacji, w której się znajdują.

Także doświadczenia wyjścia z ciała (http://infra.org.pl/nauka/czowiek/830-obe) (ang. OBE) występują podczas przerywanych faz snu. Paraliż senny czy też uczucie unieruchomienia przy jednoczesnej świadomości tego co dzieje się wokoło są zgłaszane przez 40% ludzi i wiążą się z halucynacjami, które mogą powodować wrażenie unoszenia się nad ciałem. Badania z 2005 roku wykazały, że doświadczenia wyjścia z ciała mogą być wywołane sztucznie poprzez pobudzanie zbiegu prawego płatu skroniowego i ciemieniowego co sugerowało, że zaburzenie recepcji informacji zmysłowych może radykalnie zmieniać postrzeganie własnego ciała.

Różnie tłumaczy się także relacje dotyczące spotkań ze zmarłymi (http://infra.org.pl/ycie-po-yciu/ycie-po-mierci/802-wizje-z-oa-mierci) w czasie NDE (http://infra.org.pl/ycie-po-yciu/ycie-po-mierci/683-na-progu-mierci-naukowcy-kontra-nde). Na przykład, pacjenci cierpiący na chorobę Parkinsona miewają wizje duchów czy nawet potworów. Wyjaśnienie? Choroba Parkinsona związana jest z anormalnym funkcjonowaniem dopaminy – neuroprzekaźnika, co może wywoływać halucynacje. Natomiast kiedy dochodzi to bardzo częstych przypadków ponownego przeżywania pewnych momentów z życia, jednym z winowajców może być locus coeruleus (miejsce sinawe) - region śródmózgowia, który uwalnia noradrenalinę, hormon stresu pojawiający podczas przeżywania traumy. Miejsce sinawe połączone jest z regionami mózgowymi, które odpowiadają za uczucia i pamięć, takie jak amygdala i podwzgórze.

Dodatkowo, nowe badania dowodzą, że niektóre leki mogą wywoływać euforię często odczuwaną w stanach bliskich śmierci. Ketamina - środek znieczulający, może wywoływać uczucie wyjścia z ciała i halucynacje. Wpływa ona na system receptorów opioidowych mózgu, który w normalnym stanie aktywuje się w przypadku zagrożenia atakiem, a to oznacza, że stres może powodować doświadczenia zbliżone do stanów z pogranicza śmierci (http://infra.org.pl/ycie-po-yciu/ycie-po-mierci/683-na-progu-mierci-naukowcy-kontra-nde) - wyjaśnia Mobbs.

Jednym z najbardziej znanych aspektów NDE (http://infra.org.pl/ycie-po-yciu/ycie-po-mierci/683-na-progu-mierci-naukowcy-kontra-nde) jest wizja poruszania się tunelem w kierunku jaskrawego światła. Pomimo, że pewne aspekty tych wizji pozostają niejasne, widzenie tunelowe może występować kiedy zmniejsza się dopływ krwi do oka, co spowodowane jest poczuciem ekstremalnego strachu i nagłym spadkiem poziomu tlenu.

Ogólnie rzecz biorąc, naukowe dowody wskazują, że wszystkie cechy doświadczeń bliskich śmierci mają jakąś podstawę w zaprzestaniu normalnego funkcjonowania mózgu.

- Wszystko to dostarcza naukowych dowodów na coś, co zawsze było domeną królestwa zjawisk paranormalnych - mówi Mobbs. - Osobiście sądzę, że zrozumienie przebiegu procesu umierania może pomóc nam w pogodzeniu się z tą nieuniknioną częścią życia.

Jedną z potencjalnych przeszkód w dalszych badaniach nad stanami bliskimi śmierci będzie analiza doświadczalna - mówi neurolog Olaf Blanke ze Szwajcarskiego Federalnego Instytutu Technologii w Lozannie, który badał doświadczenia wyjścia z ciała.

- Nasza praca pokazała, że można to zrobić w przypadku OBE (http://infra.org.pl/nauka/czowiek/830-obe), więc czemu by nie spróbować z NDE (http://NDE)?

Zobacz także:
► Skomentuj na INFRA FORUM (http://www.paranormalne.eu/forum/index.php?showtopic=5044#entry89075)
► Batalia o zaświaty (http://infra.org.pl/ycie-po-yciu/ycie-po-mierci/724-nde-batalia-o-zawiaty)
► Dowody na NDE (http://infra.org.pl/ycie-po-yciu/ycie-po-mierci/823-dowody-na-nde)
► Naukowcy kontra życie po śmierci (http://infra.org.pl/ycie-po-yciu/ycie-po-mierci/683-na-progu-mierci-naukowcy-kontra-nde)
_____________________
Tłumaczenie i opracowanie: INFRA
Autor: Chales Q. Choi
Źródło: Scientificamerican.com  (http://www.livescience.com/16019-death-experiences-explained.html)

http://www.infra.org.pl/ycie-po-yciu/ycie-po-mierci/1150-naukowcy-wyjani-zagadk-wizji-ze-mierci-klinicznej


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: Betti Wrzesień 15, 2011, 10:22:01
Coa podobnego umiescilam tu 
http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=5879.0


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: songo1970 Wrzesień 15, 2011, 19:12:49
można jeszcze na sprawę spojrzeć- tak,-
skoro część naukowców uważa, że relacje ludzi z OBE, NDE- to jakieś halucynacje niedotlenionego mózgu, etc.,-
to czemu owe halucynacje są tak podobne niezależnie od miejsca, rasy, kultury, bowiem jeśli to miały być te pierwsze- to powinny być raczej chaotyczne, bez ładu i składu- czysto-przypadkowe majaki o abstrakcyjnej treści...?


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: east Wrzesień 15, 2011, 20:52:42
Cytuj
Jednym z najbardziej znanych aspektów NDE jest wizja poruszania się tunelem w kierunku jaskrawego światła. Pomimo, że pewne aspekty tych wizji pozostają niejasne, widzenie tunelowe może występować kiedy zmniejsza się dopływ krwi do oka, co spowodowane jest poczuciem ekstremalnego strachu i nagłym spadkiem poziomu tlenu

Kiedy ja czytałem, że właśnie jaskrawe światło i tunel wcale nie powodują ekstremalnego strachu, wręcz przeciwnie, ludzie czują bezpieczeństwo i dlatego zmierzają w tamtym kierunku. Czy się mylę ? Czytałem o tym w książkach Moodyego.

Cytuj
Ogólnie rzecz biorąc, naukowe dowody wskazują, że wszystkie cechy doświadczeń bliskich śmierci mają jakąś podstawę w zaprzestaniu normalnego funkcjonowania mózgu.

Ogólnie rzecz biorąc zgodziłbym się z tym podkreślając zaprzestanie NORMALNEGO  funkcjonowania mózgu. Być moze jednak nie wszystkie funkcje zanikają i funkcjonuje on dalej tylko w sposób "nienormalny". Jeśli jest prawdą to nad czym pracuje Hameroff, że wewnątrz neuronów istnieje sieć rezonatorów (mikrotubule) w których działa Świadomość, to tzw "śmierć kliniczna" może być jakimś szczególnym stanem kwantowym, stanem gotowości Świadomości do natychmiastowego powrotu do ciała a jednocześnie przebywaniem  w innym wymiarze -taka superpozycja "i tu i tam".


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: kot Wrzesień 15, 2011, 20:56:45
Brawo naukowcom !!

Prawdziwe to zuchy. :D ;D


Tytuł: Odp: Śmierć kliniczna - fakty i mity
Wiadomość wysłana przez: between Wrzesień 16, 2011, 10:44:34

Wszystko bierze się z absurdalnego założenia, że umysł mieści się w mózgu.
A reszta to tylko bezsensowne dywagacje na temat umierania komórek, niedotlenienia mózgu, itp.

pozdro


Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

planszowanie redmount wolfmonster maro pisanepioremanila