Niezależne Forum Projektu Cheops

Hydepark => Hydepark ;) => Wątek zaczęty przez: sqnik Wrzesień 26, 2008, 08:46:45



Tytuł: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: sqnik Wrzesień 26, 2008, 08:46:45
wlasnie tak siedze i sie zastanawiam... bo jakis smutniejszy jestem.. i chyba wiem wczesniej zanim zaczalem wierzyc w boga bylem weselszy tzn niby dalej jestem... ale w srodku ducha czuje ze nie jest juz tak samo... dlaczego ?
bo nie wierzac w boga mialem swiadomosc iz mimo iz sa krzywdy na swiecie... no coz... :/
ale teraz gdy juz wierze w boga, jest mi z tym zle ze nadal sa te krzywdy mimo iz wedlug mnie bog istnieje... i nie wiem dlaczego tak jest ... czy jest cos tak wartego poswiecenia zeby niektorzy przezywali to co przezywaja? to ze dziewczyna przetrzymywana jest przez ojca iles tam nascie lat i gwalcona ? to ze ludzie nie maja co jesc ? sa mordowani, przetrzymywani, a moze bog o tym nie wie? a moze boga niema ? ;/ i moze nie rozumiem ale w takim razie jak wytlumaczyc te wszystkie zjawiska nadprzyrodzone w moim otoczeniu ? ktorych juz nie bede opisywal poraz n-ty (stare forum) juz nie wiem co o tym wszytkim myslec wiem jedno... ze jestem na tyle silny psychicznie ze te rzeczy mnie nie zlamia... i nadal bede dobry na przekor wszystkiemu... ale to smutna rzeczywistosc... jak dla mnie :(


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: wiki Wrzesień 26, 2008, 08:50:02
sqnik , "Bóg jest miłością", pomedytuj nad tym. A odpowiedź przyjdzie dlaczego jet tak na tym świecie.

pozdrawiam


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: sqnik Wrzesień 26, 2008, 08:51:26
no tak... ja sam rozsiewam milosc wokol mnie... ludzie przy mnie przestaja sie klucic itd... ale ja nie moge byc wszedzie... a takich ludzi jak ja jest za malo :(
medytowac medytuje + staram sie wejsc w stan oobe, ale jak narazie bez rezultatow :/  i moze gdyby bog przeszedl przez to co niektorzy przechodza, moze zakonczylby to, mimo iz wiele osob mowi mi ze jestem, eee... obdarowany, ze bede kims wielkim... to dlaczego nadal tego nie rozumiem... dlaczego piszac to cisnie mnie w gardle...


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Enigma Wrzesień 26, 2008, 13:18:31
A ja moze napisze cos szokujacego, ale dla mnie bóg jest sprawiedliwy. Pewnie pomyslicie, niemożliwe... ale muzułmanie mówią ze wyroki boskie takie sie wydają być niesprawiedliwe, rozpartywane pojedyńczo. Natomista dodane do siebie, zsumowane... to juz inna historia bo moze zahaczać o przeszłe wcielenia. I tak z regresingów wiadomoze czasem zachodzi zmiana roli - kata w ofiare i  na odwrót. Nie chciałabym nikogo osądzac, ale sa tez przypadki skrajne gdy np w jednym wcielenia ktoś ma 10 dzieci - w nastepnym jest bezdzietny. Nie mamy dostepu do tych wspomnień i być moze to jest problemem, a moze wybawieniem. Tak czy ianczej jak ciezkie ofiary ponosimy, życie jest niestety lekcją ( a nie wycieczką) w której musimy sie uczyć. Gdyby wszystko sie nam udawało, ta egzystencjia byłaby ... Myśle wiec ze do czegoś zdążamy, moze aby odzyskać swoje zablokowane dna? Tego nie wiem, ale twierdzenieu ze 'bóg jest miłością' w obliczu nieszcześć jakie widzimy wydaje sie byc mało realne. Dla mnie jeśli istnieje jakas Istota, która kreci tym interesem... to nawet zycie na ziemi moze przebiegać bez koniecznej interwencji boskiej. Co wysyłamy (w kosmos do ludzi) to otrzymujemy spowrotem. I niesatety ludzie sprowadzaja na siebie skutni nieszczęść, choć czasami karma odkłada sie na przyszłe wcielenie.


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: wiki Wrzesień 26, 2008, 13:33:47
Enigma na prawde w tych słwach zawarte jest wszystko BÓG JEST MIŁOŚCIĄ, przeanalizuj pomyśl, ok napisze jeszcze inaczej NIE MAŚWIATŁA BEZ CIEMNOŚCI, NIE MA DNIA BEZ NOCY, inacej Ci tego nie potrafię wytłumaczyć:(

Nie wierzę w karmę.... ani grzechy...

Gdzieś na porprzednim forum zacytował kim jest BÓG, Stanley. Cytat z książki Amadeusza Szymury "Twoja miłość nie jest grzechem" Najpiękniejszy tekst jaki czytałam...

Pozdrawiam


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Thotal Wrzesień 26, 2008, 15:40:35
BÓG JEST MIŁOŚCIA, a Jego ciemną stroną jest strach...

Smutny jesteś z powodu lęków których jeszcze nie zrozumiałeś, jest ci niedobrze z powodu braku łączności z MIŁOŚCIĄ ulokowaną w samym sercu twojego istnienia. Tworząc wokół siebie otoczkę z MIŁOŚCI, automatycznie niwelujesz i pozbawiasz mocy jakichkolwiek lęków. Te dwie siły nawzajem się wykluczają, tylko ty sam możesz zdecydować gdzie powędrują twoje myśli, jakim nastrojom się poddasz wobec zmieniających się ciągle sytuacji.
Wybór zależy tylko od ciebie, więc twórz na miarę swojej świadomości.

Pozdrawiam - Thotal


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Enigma Wrzesień 26, 2008, 19:53:54
No tak, ale Sqnik pytał skąd sie w takim razie bierze tyle zła... inaczej nie potrafie tego wytłumaczyć  :-\


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Thotal Wrzesień 26, 2008, 20:26:41
Rodzimy się z programem nauki doskonalenia miłości w sytuacjach, z których w poprzednim życiu nie poradziliśmy sobie w sposób nas zadawalający. Zło wynikające z zachowań innych ludzi jest testem na nowe, lepsze rozwiązania w tej nauce.
Bądź obserwatorem, zauważ co dzieje się wewnątrz twojego umysłu (spróbuj to przetrawić ) i zamień w możliwie dogodny ci sposób uczucie lęku w stan błogosławieństwa.
Błogosław wszystko co cię spotka, testy przestaną się pojawiać...
Im więcej ludzi to zrozumie, tym mniej będzie tragedii wywołanych przez ludzki strach.


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: chanell Wrzesień 26, 2008, 21:25:13
Rodzimy się z programem nauki doskonalenia miłości w sytuacjach, z których w poprzednim życiu nie poradziliśmy sobie w sposób nas zadawalający. Zło wynikające z zachowań innych ludzi jest testem na nowe, lepsze rozwiązania w tej nauce.
Bądź obserwatorem, zauważ co dzieje się wewnątrz twojego umysłu (spróbuj to przetrawić ) i zamień w możliwie dogodny ci sposób uczucie lęku w stan błogosławieństwa.
Błogosław wszystko co cię spotka, testy przestaną się pojawiać...
Im więcej ludzi to zrozumie, tym mniej będzie tragedii wywołanych przez ludzki strach.
Thotal :)
Bardzo pięknie myślisz i piszesz zgadzam się z tobą ,ale to nie jest takie proste.Jest tyle otaczającego ans zła że az jestem przerażona.


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Dariusz Wrzesień 26, 2008, 21:38:04
Dlatego wciąż pracujemy nad sobą. Wciąż prowadzimy ten duchowy trening.


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: annabella Wrzesień 26, 2008, 22:43:52
Sqnik , zadajesz bardzo madre i dojrzale pytania........i to jez swiadczy o Twojej madrosci . I bardzo mi sie podoba co Ci odpowiedzial  Thotal ,  w zasadzie nic wiecej nie dopisze bo zgadzam sie z przedmowcami


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Michał Wrzesień 26, 2008, 22:50:41
moze gdyby bog przeszedl przez to co niektorzy przechodza..

ależ on dokładnie to robi. przechodzi wraz z nami przez każde cierpienie...


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Michał Wrzesień 26, 2008, 22:53:39
BÓG JEST MIŁOŚCIA, a Jego ciemną stroną jest strach...

Smutny jesteś z powodu lęków których jeszcze nie zrozumiałeś, jest ci niedobrze z powodu braku łączności z MIŁOŚCIĄ ulokowaną w samym sercu twojego istnienia. Tworząc wokół siebie otoczkę z MIŁOŚCI, automatycznie niwelujesz i pozbawiasz mocy jakichkolwiek lęków. Te dwie siły nawzajem się wykluczają, tylko ty sam możesz zdecydować gdzie powędrują twoje myśli, jakim nastrojom się poddasz wobec zmieniających się ciągle sytuacji.
Wybór zależy tylko od ciebie, więc twórz na miarę swojej świadomości.

Pozdrawiam - Thotal

ale to źle że odczuwa taką empatię ?


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Thotal Wrzesień 27, 2008, 01:15:12
Ludzie wrażliwi, pełni empati, to najczęściej stare doświadczone dusze, które swój program przedurodzeniowy mają wypełniony doświadczeniami cięższego kalibru. Jest takie powiedzenie, że Bóg nas obciąża doświadczeniami tylko takimi, jakim zdołamy podołać, czyli im większe cierpienia, tym większe możliwości przyswojenia nauk z nich płynące...
Emocje są wynikiem docierania do własnego wnętrza poprzez doświadczenia zewnętrzne, w momencie uświadomienia sobie świata wewnętrznego, emocje samoistnie zamieniają się na błogostan. Emocje to pierwszy stopień do zauważenia siebie samego, następnym krokiem jest poszukiwanie skutków i zrozumienie zasad działania ludzkiej psychologii. Ewolucja zawsze kończy się powrotem do źródła, błogostan jest jego świtaniem...


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Septerra Wrzesień 27, 2008, 13:38:13
Cytuj
Bóg nas obciąża doświadczeniami tylko takimi, jakim zdołamy podołać, czyli im większe cierpienia, tym większe możliwości przyswojenia nauk z nich płynące...
Jasne... szczegolnie takie przypadki jak 11(?) letnia Ania, molestowana przez ksieza, ktora zdecydowala sie powiesic.

Cytuj
Ludzie wrażliwi, pełni empati, to najczęściej stare doświadczone dusze, które swój program przedurodzeniowy mają wypełniony doświadczeniami cięższego kalibru.
Bardzo możliwe. Znam jedną taką osobą, nieludzko wręcz wrażliwą, piękną i pełną empatii - którą bardzo kocham. I to jedyna osoba, której aurę kiedykolwiek widziałem - piękną zieloną poświatę. Kolor serca...


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: sqnik Wrzesień 27, 2008, 21:10:29
ehz ciezkie to jest zeby to zrozumiec, w kazdym razie wiem ze za to ze jestem dobrym czlowiekiem dostaje nagrody... ciesze sie z tego bardzo... ale nie o mnie mi chodzi tylko o innch, wiecie... nadal czuje to cos ze cos musze zrobic i to nie daje mi przestawac myslec o tym kazdego dnia, i jestem prawdziwym facetem ;) tzn ze jak np dostane wpier*** to nie placze, ale jak mysle o tym zle ktore panuje na swiecie to mi sie zawsze lezka kreci w oku :(, wiem jedno ze mam sprowadzac na dobra droge i mimo iz wydaje mi sie to troche eee...no glupie :P nie zrozumcie mnie zle, zostalem wychowany na blokowisku to jednak podswiadomie to robie! sam sie dziwie ze inni nie wysmiewaja mnie wtedy, tylko sie zastanawiaja nad soba, ale ksiedzem na pewno nie zostane :D hehe... dziwne uczucie... dobra ide sie przespac pare godzin i pomedyuje pozniej troche :) jak sie przebudze o tej 3:00 jak co noc -.- :P pozdro

p.s. i oby bylo jak najwiecej ludzi takich jak my
p.s.2 czy tylko ja to zauwazylem ze od kilku miesiecy atmosfera na tym forum jest taka jakas milsza? ;>


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Dariusz Wrzesień 27, 2008, 21:19:48
Masz racje, coś się zmieniło na plus.


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Septerra Wrzesień 27, 2008, 22:50:26
Istotnie jak czytałem stare tematy, wszędzie gdzieś iskrzyło.
Teraz sama przyjemność wejść po godzinach, poczytać, dorzucić coś od siebie...


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: kokos3k Wrzesień 28, 2008, 00:22:37
patrzycie na to od strony miłości i mówicie że miłość zwycięży wszystko, że niweluje strach, złość, zawiść.. a może to właśnie miłość powoduje negatywne odczucia? takie jak zazdrość, złość, cierpienie? itp itd no i ich skutki. Moim zdaniem życie BEZ miłości jako takiej jest piękniejsze, jeżeli nie piękniejsze to łatwiejsze, miłość stwarza problemy, nie kochając nie ma tych problemów. Oczywiście pojawią się inne ale to już inna sprawa


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Joel Wrzesień 28, 2008, 01:01:30
A wiec jaka ty milosc znasz ? Rozumiem to jest twoje zdanie, ktore szanuje - lecz, co to jest za milosc ta "jako takiej jest" ?? Jak ja okreslasz ??

Milosc ktora ja widze mogla by zmienic caly wszechswiat - Ciezej z tym, aby wszyscy z niej w pelni korzystali - "uzywali" milosci.

Pozdrawiam,
Joel.

PS.
Cytuj
p.s.2 czy tylko ja to zauwazylem ze od kilku miesiecy atmosfera na tym forum jest taka jakas milsza? ;>

Masz racje :)


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Michał Wrzesień 28, 2008, 10:15:19
patrzycie na to od strony miłości i mówicie że miłość zwycięży wszystko, że niweluje strach, złość, zawiść.. a może to właśnie miłość powoduje negatywne odczucia? takie jak zazdrość, złość, cierpienie? itp itd no i ich skutki. Moim zdaniem życie BEZ miłości jako takiej jest piękniejsze, jeżeli nie piękniejsze to łatwiejsze, miłość stwarza problemy, nie kochając nie ma tych problemów. Oczywiście pojawią się inne ale to już inna sprawa

To najdziwniejszy post jaki do tej chwili tu przeczytałem  ::)


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Septerra Wrzesień 28, 2008, 10:27:37
Twoja miłość równa się chęci posiadania... Ta, o której my piszemy - nie. Taka subtelna różnica, ale znaczy wiele.

Chociaż, z jakiegoś punktu widzenia można by przyznać ci rację - miłość powoduje te negatywne uczucia, ale pośrednio - przez jej brak... Heh, tak myślę.


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Michał Wrzesień 28, 2008, 10:28:52
miłość powoduje te negatywne uczucia, ale pośrednio - przez jej brak...

nic dodać, nic ująć


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: chanell Wrzesień 28, 2008, 18:47:04
patrzycie na to od strony miłości i mówicie że miłość zwycięży wszystko, że niweluje strach, złość, zawiść.. a może to właśnie miłość powoduje negatywne odczucia? takie jak zazdrość, złość, cierpienie? itp itd no i ich skutki. Moim zdaniem życie BEZ miłości jako takiej jest piękniejsze, jeżeli nie piękniejsze to łatwiejsze, miłość stwarza problemy, nie kochając nie ma tych problemów. Oczywiście pojawią się inne ale to już inna sprawa
Ty chyba myslisz o miłości fizycznej do jednej osoby,a my mówimy o miłości bezwarunkowej,bezgranicznej w której nie ma miejsca na zazdrość i cierpienie


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Dariusz Wrzesień 28, 2008, 22:23:37
Język Polski jest jednak ubogim językiem. Żeby sokładnie określić o co na chodzi choćby w wypadku miłości, musimy uzyć niejednokrotnie wielu słów, a w wypadku tego wątku tyle postów trzeba było napisać aby wreszcie ktoś sprecyzował sedno. Taka np. greka, wystarczyło że użyłeś określenia np. filia i kazdy wiedział o co chodzi, beż długiego wyjaśniania.


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Thotal Wrzesień 29, 2008, 00:02:35
Zazdrość, złość cierpienie są wynikiem braku miłości...
Strach przed utratą, przed możliwością odejścia bliskiej osoby powoduje uczucie zazdrości. Prawdziwa miłość zazdrości nie stworzy. Ktoś kto zazdrość utożsamia z miłością nic o tej drugiej nie wie. Człowiek który rozbudował wewnętrzną miłość, pokochał siebie, przyciągnie do siebie taką samą postać ( na zasadzie podobne przyciąga podobne ) płci przeciwnej. Prawdziwie kochający się ludzie nie zaznają uczucia zazdrości, nie muszą być ze sobą do końca życia, mogą żyć w innych związkach, ale miłość jest w nich dalej. Ludzie o wielkich sercach nie muszą ograniczać się do kierowania swych uczuć do jednej osoby, jednak najczęściej tak jest, że człowiek któremu poświęcili swe życie jest dla nich największą świętością. Nie rozmieniają się na drobne, nie skaczą z kwiatka na kwiatek, dochodzi do tego że nie muszą nawet współżyć, wystarczy tylko bycie. Wystarczy radość z tworzenia duchowej wspólnoty.

Seksualność tworzy napięcia, często jest tak, że ludzie wykorzystują się nawzajem, potrzebują wspólnych kontaktów i boją się że zostaną od tych przyjemności odcięci, tylko że to nie jest miłość, to zwykła chęć zaspokojenia potrzeb fizjologicznych, psychologicznych czy społecznych. Gdy minie pierwsza euforia, zakochani prześcigają się, kto jaką zajmie pozycję, kto kim będzie manipulował, kto kogo wykorzystywał - to nie ma nic wspólnego z miłością. Tak żyje większość, tak nas uformowała cywilizacja.

Mam nadzieję, że życie na Ziemi się zmieni, że prawdziwa miłość będzie częściej spotykana, że instrumentalne traktowanie partnera będzie "widoczne", że kłamstwo będzie widać na kilometr...:)


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Michał Wrzesień 29, 2008, 00:40:37

Seksualność tworzy napięcia, często jest tak, że ludzie wykorzystują się nawzajem, potrzebują wspólnych kontaktów i boją się że zostaną od tych przyjemności odcięci, tylko że to nie jest miłość, to zwykła chęć zaspokojenia potrzeb fizjologicznych, psychologicznych czy społecznych. Gdy minie pierwsza euforia, zakochani prześcigają się, kto jaką zajmie pozycję, kto kim będzie manipulował, kto kogo wykorzystywał - to nie ma nic wspólnego z miłością. Tak żyje większość, tak nas uformowała cywilizacja.

Mam nadzieję, że życie na Ziemi się zmieni, że prawdziwa miłość będzie częściej spotykana, że instrumentalne traktowanie partnera będzie "widoczne", że kłamstwo będzie widać na kilometr...:)


powiem ci tak - mądry z ciebie człowiek.

Właśnie takie posty jak ten wyżej sprawiły, że tu jestem i chcę tu pisać.. oraz wymieniać doświadczenia


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: Dariusz Wrzesień 29, 2008, 19:50:07
Sqnik zastanawia się nad przyczyną calego zła na tym padole lez. Znalazłem w "Radzie Dziewięciu" ciekawą myśl, wyjaśnienie:

"IRENE: Jedno z pytań, jakie chciałabym zadać, dotyczy pojęcia ludzkiego cierpienia oraz tego, jak do niego doszło. Rozumiem, że kiedy ludzie byli jeszcze niewinni, prawdopodobnie nie istniało ono.Jak ono powstało, jaki jest jego cel? Czy ma ono związek ze strachem, jaki odczuwa człowiek przed nowym? Dlaczego cierpienie w ogóle istnieje?TOM: Najpierw musisz wiedzieć, że Ziemia jest jedyną planetą w całym Wszechświecie, na której można dokonywać wyborów. Na początku ludzkość chodziła z bogami, a znacie przecież historię pokusy drzewa życia: podkuszono ich, aby spróbowali radości bycia jednym z całym stworzeniem. Wtedy Stwórca powiedział: “Tego wam nie wolno". Mimo to, wolno im było dokonać wyboru. I ludzkość dokonała wyboru. Od tego dnia to nie Stwórca was karze, ale sami się karzecie, bo dotknęliście Wiedzy o tym, kim naprawdę jesteście i przeraziło was to, bo wiedzieliście, że nie jesteście w stanie pojąć tej wiedzy dogłębnie i całkowicie.Wtedy stało się konieczne zaludnienie Ziemi, tak więc wszystkie komórki Stwórcy stały się pojedynczymi jednostkami i wolnymi duszami, aby mogły z wyboru stać się jednością i harmonią. Dlatego też Ziemia jest jedyną planetą posiadającą świadomość, a ludzie sami wybrali smutek z powodu zniszczenia zaufania, którym ich obdarzono i zaczęli poświęcać siebie i swoje dzieci. Czas, aby Zakończyć tę farsę poświęcenia, bo to właśnie ona trzyma was w pętach. Trzeba uwolnić ludzkość!IRENE: Więc niektórzy przywódcy religijni wykorzystali to poczucie winy?TOM: Właśnie. Wykorzystali, ponieważ był to dobry sposób, aby trzymać ludzi w ryzach. Słuchaj uważnie: kiedy istnieje ktoś, kto rozumie energie całego stworzenia i wie jak można je spożytkować, aby stać się bogiem, wtedy resztę ludzkości trzyma w ryzach.IRENE: Na początku, dlaczego Stworzyciel zabronił człowiekowi wiedzieć?TOM: Ważne było, aby ludzie zaczęli istnieć bez tego zakazu, ale za to z zaufaniem i możliwością wyboru.IRENE: Więc nie chodziło o to, że “Nie będziesz wiedział", chodziło o “W porządku, oto pierwszy przykład wyboru, ja twierdzę, – e nic możesz go mieć, teraz za to możesz wybrać: albo będziesz mi posłuszny, albo nie".TOM: To prawda, lecz zrozum też, że kiedy jesteś posłuszna, to jest to ćwiczenie, po którym nie musisz już dłużej być posłuszna.IRENE: Posłuszeństwo nie wyklucza wolnej woli, a raczej działa na jej korzyść, ponieważ nie przywiązujesz do posłuszeństwa takiej wagi.TOM: To właśnie jest wielka prawda. Tak.MIKI: Wydaje się, że niektórzy ludzie dźwigają na barkach większe ciężary niż inni, więcej cierpią. Czy dzieje się tak dlatego, aby dać tym ludziom jakąś nauczkę, lub nauczyć czegoś innych, czy też jest to po prostu ich pech?"


Tytuł: Odp: musialem o tym napisac
Wiadomość wysłana przez: sqnik Wrzesień 30, 2008, 08:31:43
mam dziwne wrazenia bez kitu ^^ gdybym stal obok i widzial swoje mysli pomyslalbym czubek :D w kazdym razie czulem sie jak na jakis testach przez ostatni okres czasu a w niedziele to bylem juz tak zmeczony i w ogole... a teraz od poniedzialku czuje ze sily mi powrocily, dawno tak dobrze sie nie czulem :D ciewakwe czy przeszedlem te testy :P hehe tylko teraz co dalej  ?czekam z niecierpliwoscia :) pozdro


Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

polskiskill klasa1e speedwaymenager area-52 wrzeciono