Niezależne Forum Projektu Cheops

Rozwój duchowy => Ezoteryka => Wątek zaczęty przez: marek324 Grudzień 21, 2012, 07:10:20



Tytuł: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: marek324 Grudzień 21, 2012, 07:10:20
jak w temacie - koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku? gdzie są teraz ci którzy dali by się pokroić za nawiedzoną lucynkę i jej pokrewnych w duchu? nie szkoda wam było tyle czasu zmarnować na banialukach związanych z rzeczonym końcem świata? a dla tych którzy czują się rozczarowani jego brakiem mam dobrą nowinę - wszak idą święta :) w najbliższym czasie czekają nas kolejne trzy końce świata... :)

buuuuaaaahahahahaaaa... :)


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: Kate Grudzień 21, 2012, 09:19:00
Uwazam wrecz odwrotnie. Dzis obudzilam sie wczesnie i stwierdzilam, ze jestem madrzejsza, czyli przeszlam widac na druga strone.
Taka jest moja obserwacja. Ta transformacja dokonala sie w szarych komorkach, ale nie sadze ze u kazdego.
No to pa!


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: blueray21 Grudzień 21, 2012, 10:13:11
Koniec świata to właśnie początek, nie zawężałbym go do zdrowego rozsądku.
Kate, jak widać na twoim przykładzie "nie ma tego złego, żeby nie wyszło na lepsze", i wczoraj jak widać, koniec świata ci nie zaszkodził, choć na początku tak myślałaś.
Transformacja, jest jednak procesem i jako taki musi potrwać.
Z ostatnim stwierdzeniem zgadzam się na 100%, a nawet więcej.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: sfinks Grudzień 21, 2012, 10:13:24
Kate , Bardzo dobra transformacja -najważniejsza ,a reszta sama się dokona.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: marek324 Grudzień 21, 2012, 10:16:39
transformacja czy hipokryzja? bo mi to hipokryzją zalatuje. ot taka moja uwaga.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: blueray21 Grudzień 21, 2012, 10:23:21
Każdy odczuwa według swoich możliwości.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: gosc5690 Grudzień 21, 2012, 10:26:19
Daleki jestem od wyśmiewania niektórych tu stwierdzeń, staram się merytorycznie podchodzić do zagadnień i rozmów (mimo, że nie z każdym się da), ale to mnie rozbawiło, może nie do łez, ale parsknąłem śmiechem...

21 grudnia i tak dalej... wiadomo - część czeka, że coś się wydarzy, część czeka, że nic się nie wydarzy...
... i w odniesieniu do powyższego pada hasło:

" Dzis obudzilam sie wczesnie i stwierdzilam, ze jestem madrzejsza" ; ))))))

Tak złotko ; ))))), jak widać, przeszłaś na drugą stronę. Pokoju chyba.

________________________________________________________________

Przepraszam za powyższy wpis ; )))))))), biorąc pod uwagę moją chęć prowadzenia rzeczowych dyskusji jest on na mizernym poziomie. Poza tym nie zwykłem ingerować w wewnętrzne odczucia czy przemiany jednostek... ale wtopa z mojej strony ; ))))))...... ale nie potrafiłem się powstrzymać ; )))))))

To już się nie powtórzy.... chyba : ))))


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: blueray21 Grudzień 21, 2012, 10:32:28
No to gościu trzymam cię za słowo!


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: marek324 Grudzień 21, 2012, 10:35:43
ja za to uśmiałem się do łez :)
ale to zupełnie analogiczny przykład jak z tymi osobami które przechodzą z 3G do 4G...
idą do Play i przechodzą... buuuuaaaaahahahahahaaaa... :)

a z tym przejściem na drugą stronę... może ona miała na myśli "Ciemną Stronę Mocy"... :)


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: blueray21 Grudzień 21, 2012, 10:44:20
To forum ezoteryczne jest i co najmniej połowa zawsze wie co inni mają na myśli, znaczy się, że już dawno przeszli do 5G, bo inaczej byłyby to przepowiednie, które sami krytykują.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: marek324 Grudzień 21, 2012, 10:47:20
połowa połową a mi od razu przychodzi do głowy kiara


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: gosc5690 Grudzień 21, 2012, 10:56:28
Myślę, że powinien powstać jakiś temat czy dział, który zbierze w kupę podobne "perełki" ; )))))))

W każdym razie nie ma nad czym dyskutować, nikt nikomu w głowie nie siedzi (pomijając głosy u pani Ł. czy potem bodajże u panie D.)... także..... cóż..... ; ))))))))))))



Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: marek324 Grudzień 21, 2012, 11:00:58
kiara też słyszy głosy...


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: gosc5690 Grudzień 21, 2012, 11:04:19
Uuuuuu.....

Ale muszę przyznać, że mi się to też raz czy dwa zdarzyło.
Potem się okazało, gdy już zacząłem się zastanawiać co jest ze mną nie tak, że po prostu nie wyłączyłem odtwarzacza mp3 w kieszeni i z słuchawek sączyły się jakieś kawałki. ; ))))))


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: marek324 Grudzień 21, 2012, 11:08:59
problem polega na tym że ona nie zastanawia się nad tym co z nią jest nie tak.... nie szuka pomocy... diagnozy... po prostu wie lepiej :)


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: east Grudzień 21, 2012, 11:15:00
ale to zupełnie analogiczny przykład jak z tymi osobami które przechodzą z 3G do 4G...
idą do Play i przechodzą... buuuuaaaaahahahahahaaaa... :)

A to akurat bardzo dobra analogia. Nie ma się z czego śmiać, chociaż może być ona radosną analogią, wszak poprawia się sygnał :D
To jednak niewiele znaczy, kiedy nadawca treści traktuje to przejście wyłącznie  jako zabawkę dla SIEBIE. Dać młodemu piratowi ferrari to rozwali się na pierwszym zakręcie ..... może to i lepiej ... że Transformacja nie jest widoczna dla każdego.

Natomiast nijak nie widać związku pomiędzy tzw "końcem świata" , a końcem zdrowego rozsądku. Ten ostatni z pewnością nie zależy od końców ani początków ;D


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: gosc5690 Grudzień 21, 2012, 11:17:36
W każdym odtwarzaczu każde bateryjki i każdy akumulator się kiedyś wyczerpie. Podejrzewam.

___________________________________

A idąc wspomnianym przeze mnie tropem, to może wszelakie tragiczne zajścia z czołówek gazet ("Zabił chomika bo mu o tym powiedziały głosy w jego głowie" na przykład) są właśnie powodowane nie naciśnięciem przycisku STOP na playerze?

Oczywiście jak się słucha kawałka w stylu "uuu bejbe ajlowju soł macz" nie powinno być problemu.
Jednak w przypadku czegoś w typie "let's kill 'em all motherfuckers" może już być różnie.

Wtedy należałoby na płytach hard & heavy dawać naklejkę: NIE ZAPOMNIJ WYŁĄCZYĆ GDY SKOŃCZYSZ SŁUCHAĆ! ; )))))))


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: blueray21 Grudzień 21, 2012, 11:20:40
Jak zwykle, wiedzą lepiej, co ktoś myśli, słyszy. To już chyba większa połowa - w 5G wszystko jest możliwe (prawie) i nie logiczne. Możecie sobie pogratulować "przejścia", ale poczekajcie na innych, dzień się nie skończył.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: Kiara Grudzień 21, 2012, 11:21:40
Mili moi ten koniec świata ( używanie tego określenia  też od tego , co, kto rozumie przez powiedzenie "koniec świata") zaczął się wczoraj  20. 12. jak zawsze nasi "opiekunowie" nie mówią całej prawdy i nie do końca ją mówią.
Jest to powrót do paradygmatu 13/20 , który był dawną naszą sekwencją życia, później został przestawiony.
Oczywiście jak mówi blu.... i ja też tak twierdzę wszystko jest procesem, najmniejszy dobowy oraz kolejne większe fraktalne.

Jak bym określiła to co się zadziało? Podniesienie ostatniej śluzy i napływ wody.... pięknej błękitnej energii w której się zanurzamy i zaczynamy nią oddychać , w niej żyć. Ona napełnia sobą i swoją wibracją wszystko i teraz zaczną się zmiany w każdym , w jednym szybciej w innym wolniej, a jeszcze inni odejdą z ziemi ( jak zresztą dzieje się na  dużo większą skalę niż było kiedyś), proces się zaczął.

Zupełnie inaczej wygląda on rzeczywiście i na planach energetycznych, jednak obecna świadomość człowieka potrzebuje "czasu ", inaczej przejścia mentalnego przez pośrednie zdarzenia żeby zaakceptować te zmiany. to nie jest tak że ich nie ma, one już są, jednak Człowiek przyzwyczajony do innych procesów rzeczywistości nie może ich akceptować w jednym momencie.
Co będzie dalej .. tzn. po upływie tych 24 godzin? Nie wiem , ale coś zaistnieje coś co część Ludzi zauważy, obserwujcie też zwierzęta, to bardzo ciekawi informatorzy.

Poczekajmy też na upływ tych 3 dni bo jest to poniekąd stabilizacja zmian paradygmatu, zmienia się świadomość, nie u każdego identycznie i w tym samym momencie uruchomi się szyszynka, a to na otworzeniu jej w każdym polega proces przekroczenia osobistego wymiaru.

Zatem powodzenia, wszystko w trakcie zmian , proces rozpoczęty.


Kiara :) :)


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: Dariusz Grudzień 21, 2012, 11:26:35
Cytat: marek324
gdzie są teraz ci którzy dali by się pokroić za nawiedzoną lucynkę i jej pokrewnych w duchu?

Na forum, które utworzyli zwolennicy Projektu, wizji p. Lucyny >> (http://www.misja-giza.com/joomla_1.5.15/).
Wynieśli się od nas, bo nie czuli się tu dobrze. :(
Tam mielibyście pole do popisu (nie mylić tego popisu z niedoszłą koalicją polityczną ;)).


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: marek324 Grudzień 21, 2012, 11:29:10
czyżby... na pewno? wszyscy? :)

a chanell? i jej koleżanki?


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: blueray21 Grudzień 21, 2012, 11:29:15
Marku, uważasz personalne, ordynarne odzywki za merytoryczne? Jak widać nie wznosisz się, a właściwie na wyżyny tego, co sam krytykujesz. Gratulacje!


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: marek324 Grudzień 21, 2012, 11:32:43
ordynarne? dlaczego każde stwierdzenie faktu jest od razu ordynarnym atakiem skierowanym personalnie? a może po prostu nie jesteś partnerem do rozmowy która nie idzie twoim tokiem rozumowania?


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: gosc5690 Grudzień 21, 2012, 11:33:07
" z matematycznego punktu widzenia ilość zdrowego rozsądku jest odwrotnie proporcjonalna do pozostałego czasu dzielącego nas od "przyjętego" końca świata. jak było to widać na przestrzeni ostatnich paru lat wzór matematyczny znalazł potwierdzenie u bardzo wielu osobników. na szczęście lub na nieszczęście... "

To raczej dobra wiadomość, nieprawdaż? Czas się kurczy, zdrowy rozsądek powiększa. To sądzę pozytywna rzecz.

"Wynieśli się od nas, bo nie czuli się tu dobrze."
Ueee... I cały czas tam czekają na zaistnienie zdarzeń z flagowych przepowiedni projektu?


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: blueray21 Grudzień 21, 2012, 11:42:06
Gościu, sprawdź u nich na miejscu, jak widzisz nikt nie dyskutuje tu o ich poglądach, oprócz ciebie.
Marku, jeśli "sczeźnij" jest dobrym słowem to chyba bywałeś sporo na wagarach podczas lekcji polskiego.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: marek324 Grudzień 21, 2012, 11:46:39
ależ bywałem, bywałem i to bardzo często. wręcz obowiązkowo. widać to po bogactwie mojego języka, zasobie słów i sposobie komponowania wypowiedzi. czego niestety nie da się powiedzieć o tobie


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: blueray21 Grudzień 21, 2012, 11:52:52
To widać, że bywałeś, bo wiedziałbyś, że rozmowa idąca po czyjejś myśli jest monologiem, co zresztą tu widać.
I co wchodzimy na adwersarzy personalnie, bo nas nie głaskają?


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: gosc5690 Grudzień 21, 2012, 11:53:23
"Gościu, sprawdź u nich na miejscu, jak widzisz nikt nie dyskutuje tu o ich poglądach, oprócz ciebie."

Chyba też przejrzeli na oczy, bo ostatnie wpisy sprzed wielu miesięcy.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: blueray21 Grudzień 21, 2012, 11:59:56
Czyli też ewoluowali, czy teraz warto sobie (i innym) zawracać nimi  głowę?


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: Kate Grudzień 21, 2012, 12:21:25
gosc5690 zdecyduj sie, bo najpierw wysmiewasz sie ze mnie, a potem piszesz tak:
Cytuj
To raczej dobra wiadomość, nieprawdaż? Czas się kurczy, zdrowy rozsądek powiększa. To sądzę pozytywna rzecz.

Mojego powiekszenia nie uznales za rzecz pozytywna?
 ;)



Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: gosc5690 Grudzień 21, 2012, 12:43:07
Nie wiem co wg ciebie oznacza twoje "powiększenie".
Wiem natomiast co to zdrowy rozsądek.

Jeśli to "powiększanie" to te przejścia z G do G, wyżej, niżej itd. - to nie wiem, czy bym stawiał znak równości między nimi a rozsądkiem. Nie moja bajka jak wspominałem. A może chodzi o wspomniane przez ciebie "powiększenie" mądrości? ...że ktoś się stał po nocy mądrzejszy to już..... ale nie będę, jak pisałem w tamtym poście, wałkował tematu osobistych "przejść" forumowiczów.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: Kate Grudzień 21, 2012, 12:53:43
Szczera jestem. Napisalam, ze obudzilam sie i poczulam wieksza pojemnosc mozgowa, czyli byc moze otrzymalam update na wyzszy level. Dolozyli mi pare giga.
Poczulam to po stoickim spokoju, ktory mnie ogarnal nagle, relaks wewnetrzny i taka blogosc.

edit:
co do "przejsc", to juz dawno temu droge te odbylam, ale wcale nie byla przyjemna.




Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: east Grudzień 21, 2012, 13:01:21
Jak już Policja korzysta w prewencji wobec zbrodni z modelowania dotyczącego rozprzestrzeniania się wirusów to .... koniec świata , albo zdrowego rozsądku ;D ......... albo może początek czegoś kompletnie nowego ?
Ciekawe co "nasi" znamienici krytycy na to.
artykuł
.................
Socjologowie wiedzą, że ludzie mają skłonność do naśladowania siebie: działa na ludzi to, że gdy jedni wybierają gotówkę z bankomatu w panice, to inni też spieszą się  wycofać swoje pieniądze, samobójstwa wśród młodzieży mogą spowodować wysyp działalności naśladowczej; oszustwa na egzaminie wywołują podobną falę innych oszustw. A teraz wiemy, że również inny rodzaj zachowań jest tym  skażony: zabójstwo.

Zespół zdrowia publicznego naukowców z Michigan State University pod kierownictwem April Zeoli postanowił wyjaśnić, czy rozprzestrzenianie się morderczych zachowań może być niczym wirus. Stosując metody śledzenia zdrowia publicznego do 2.366 zabójstw, występujących w latach 1982 i 2008 w Newark, New Jersey, Michigan odkryli , że zespół rozprzestrzeniania się morderstw był zaraźliwy jak epidemia grypy, od centrum miasta i rozprzestrzeniał się  na południe i zachód.

Nagłe klastry

Klastry [w tym ujęciu] to zabójstwa  zapoczątkowane przez gangi,  poruszające się w klastrach, z jednej zubożałej okolicy, zamieszkanej głównie przez mniejszości, do drugiej. Po pewnym czasie, jak odkryli naukowcy z Michigan , stężenie morderstwa zniknie z jednej części miasta i przeniesie się  do drugiej dokładnie tak, jak w strukturze choroby zakaźnej. Faktycznie, zespół wykorzystał model mapowania biologicznej infekcji do przewidywania gdzie "wirus" może uderzyć.

"Stosując zasady zwalczania chorób zakaźnych, może będziemy w stanie przewidzieć rozprzestrzenianie się zabójstw i zmniejszyć częstość występowania tej zbrodni," powiedział Zeoli [naukowiec pracujący nad tym zagadnieniem]

Po raz pierwszy  naukowcy wykorzystali oprogramowanie analityczne z zakresu geografii medycznej, aby śledzić typy morderczych zagrożeń. Oprogramowanie umożliwia naukowcom takim jak Zeoli badanie rozprzestrzeniania morderstwa w czasie rzeczywistym, co jest niezwykle przydatne dla policji w identyfikacji potencjalnych miejsc zagrożeń lub, ich odpowiedników - miejsc odpornych na morderstwa.

"Gdyby udało się odkryć, dlaczego niektóre z tych społeczności są odporne, możemy pracować nad zwiększeniem odporności rzekł Zeoli.

WIĘŹ -  na lepsze lub gorsze.

Socjologiczne dowody na charakter zakaźny zabójstw sugeruje coś zupełnie niezwykłego. Zakaźne morderstwo jest po prostu skrajną wersja - inną twarzą  naszej Więzi (wyrażania się Jedności ) - trzeba szukać porozumienia. Dzięki naszemu naturalnemu  impulsowi do łączenia się z innymi, mamy wewnętrzną potrzebę, by się upodabniać - psychicznie i fizycznie.

Ta głęboka konieczność uzgodnienia nie opiera się na jakiejkolwiek moralnej postawie. Szybki wzrost nazizmu w Niemczech jest przykładem zarażenia systemu wierzeń oraz populacji o dobrych chęciach  procentem  populacji o zawieszonych zwykłych ludzkich wartościach, w celu dostosowania się.

W swojej książce, Rozmowa z wrogiem, antropolog Scott twierdzi, że rozprzestrzeniający się  terroryzm i zamachowcy-samobójcy zabijają się z głęboko zakorzenioną potrzebą bycia akceptowanym przez ich grupy, a nie z powodów religijnych per se. "Ludzie nie mogą po prostu się zabić i umrzeć za sprawę", pisze Atran. "Zabijają by umrzeć dla siebie."

Wieści z Pola

Rozproszone zło, zarówno jak i dobro mogą być także dowodem olbrzymiego efektu pola. To może być ostatecznym wyjaśnieniem Niemiec po pierwszej wojnie światowej, kiedy przygnębienie i klęska pochłonęła Niemców, torując drogę dla Hitlera do tworzenia rodzaju negatywnej zbiorowości, którą ludzie  biorą na siebie  tolerując przeolbrzymie zło.

Efekt Pola mógł również stać za wyjaśnieniem czarów w Salem , kiedy to dziewięcio letnia Betty Parris i jej kuzynka Abigail Williams zostały oskarżone (pod zarzutem morderstwa) o wywołanie niewytłumaczalnych napadów, stanów psychicznych, które  przetoczyły się przez młode dziewczęta z Salem w stanie Massachusetts, doprowadzając do serii samobójstw i morderstw wśród dziewiętnastu mieszkańców.

Od dawna interesuję się wpływem Stanu Zbiorowości w wielu jej przejawach, dobra i zła. Czy fakt, że Wiedeń cieszył  się eksplozją kreatywności  w 1790 r "wydając" światu bezprecedensową liczbę geniuszy może być jednym więcej dowodem na występowanie efektu Pola ? A co z brytyjską muzyką pop w 1960 roku, w szczególności w Wielkiej Brytanii ? Wprowadził on niezwykłą falę innowacji.  Czy ten nagły rozkwit twórczości również był wirusem, który chwyta ?

Pole Punktu Zerowego  może również zaoferować schludne wyjaśnienie nagłego i pozornie niewytłumaczalnego pojawienia się  najgorszych lub najlepszych, ludzkich zachowań. Bogatsi czy biedniejsi , w chorobie czy zdrowiu, jesteśmy zawsze w każdy sposób, połączeni.

http://www.lynnemctaggart.com/blog/206-murder-is-a-field-effect

Lynn Mc Taggart jest autorką słynnej książki pt "Czego Lekarze Ci nie Powiedzą", która zrobiła furorę na świecie oraz bestsellerowej powieści (a raczej kompendium zebranej wiedzy ) pt "Pole".

Pytanie do "naszych racjonalistów". Jak uważacie ? Takie poglądy to koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku ??


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: gosc5690 Grudzień 21, 2012, 13:25:25
"Czyli też ewoluowali"

Bo gdzieś poznikali czy bo przejrzeli na oczy? ; ))))


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: komandos040 Grudzień 21, 2012, 13:29:57
Gadu gadu, a tu mamy anomalie !!! Rozłącza mi co rusz Neta !!!
Co go połączę, to ucieka.. Hm, to pewnie te niedogodności z przesyłu Wiązki z Niebios. ;)


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: blueray21 Grudzień 21, 2012, 14:04:06
Gościu, nie ważna przyczyna , tylko efekt - "owoce".


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: songo1970 Grudzień 21, 2012, 14:25:19
..gdzieś wczoraj jeszcze czytałem, że ponieważ stare musi się rozsypać, aby weszło nowe,-
to możemy mieć różne dolegliwości psycho-somatyczne, ale ponadto będą psuły się różne przedmioty,-
bo stary paradygmat się kruszy, no i u mnie mam od paru dni całą serię różnych usterek,-
mimo że nie nadzwyczajnych, ale ich ilość nie jest już typowa ;D


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: arteq Grudzień 21, 2012, 14:48:46
Z ostatnim stwierdzeniem zgadzam się na 100%, a nawet więcej.
Czy dobrze rozumiem, że oczywiście nie siebie miałeś na myśli?


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: blueray21 Grudzień 21, 2012, 16:02:33
Na ciebie zawsze można liczyć. Nawet na koniec świata nie możesz napisać nic co nie jest personalne.
Wiem to silniejsze od ciebie, albo ci ktoś podpowiada. Jesteś nudny. Szkoda czasu. Baw się dobrze!


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: biolog2 Grudzień 21, 2012, 16:47:40
Skoro już taki temat :) to ciekawi mnie jedno czy główny piewca "końca świata" - Patryk Geryl publicznie przyzna się do błędu i przeprosi. Chwilowo działa tylko jedna strona firmowana jego nazwiskiem. Reszta stron www, głównie religijnych gdzie było jakieś powiązanie do dzisiejszej daty po prostu wymazała ... informację o końcu świata.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: songo1970 Grudzień 21, 2012, 17:17:00
Skoro już taki temat :) to ciekawi mnie jedno czy główny piewca "końca świata" - Patryk Geryl publicznie przyzna się do błędu i przeprosi. Chwilowo działa tylko jedna strona firmowana jego nazwiskiem. Reszta stron www, głównie religijnych gdzie było jakieś powiązanie do dzisiejszej daty po prostu wymazała ... informację o końcu świata.

z tego co widać w TVN24- wszyscy dobrze się bawią na końcach świata(nomen omen) ;D


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: Kate Grudzień 21, 2012, 19:51:56
A kto to?
Cytuj
Patryk Geryl



Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: sfinks Grudzień 21, 2012, 19:57:44
..gdzieś wczoraj jeszcze czytałem, że ponieważ stare musi się rozsypać, aby weszło nowe,-
to możemy mieć różne dolegliwości psycho-somatyczne, ale ponadto będą psuły się różne przedmioty,-
bo stary paradygmat się kruszy, no i u mnie mam od paru dni całą serię różnych usterek,-
mimo że nie nadzwyczajnych, ale ich ilość nie jest już typowa ;D
songo .Jak zwykle podzielam Twoje zdanie ,jest zawsze mądre i prawdopodobne.
W tym co mówisz coś jest ,ja podobnie odbieram pewne rzeczy i sądzę o sobie ze jestem poważnym i statecznym człowiekiem .


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: blueray21 Grudzień 21, 2012, 20:02:37
Kate, Geryl napisał książkę o przebiegunowaniu, sprzedawał "bezpieczne" miejsca i chyba budował coś pływającego.
PCh, kiedyś chyba mieli się z nim kontaktować, ale nie pamiętam dobrze już.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: sfinks Grudzień 21, 2012, 20:13:11
Ciekawe jak czują się Ci którzy budowali schrony, oraz wydawali majątki aby chronić swoje ,,cztery litery,,
Domniemana porażka forumowiczów ,jest niczym wobec osób które wydały majątki ,aby uratować się od zagłady.
Zdaje mi się ,że nikt na tym forum ,nie przepowiadał katastrof i zniszczeń ,że są tutaj ludzie idealiści ,którzy wierzyli w pozytywna przemianę i odnowę naszego świata .
Nie należy rezygnować z marzeń ,gdyż nie wiadomo co los nam szykuje .Bądźmy dobrej myśli ,a wszelkim pesymistom i krytykom mówmy- nie!


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: komandos040 Grudzień 21, 2012, 21:01:28
Właśnie mamy wieczór 21.12.12, i te zapowiadane trzy dni ciemności. :)
Pewnie będzie tak jak z tym końcem świata dziś.  ;D


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: sfinks Grudzień 21, 2012, 21:07:02
Właśnie mamy wieczór 21.12.12, i te zapowiadane trzy dni ciemności. :)
Pewnie będzie tak jak z tym końcem świata dziś.  ;D
Ciesz się że to Ciebie ominęło ,ponieważ nie wiesz co było przeznaczone niedowiarkom .


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: blueray21 Grudzień 21, 2012, 21:26:21
Komandosie, w/g tego co wstawiłem w 3DD, czasowo one jeszcze mogą zaistnieć, ale nie chodzi o straszenie, tylko naturalne przejście energetyczne przez krawędź Pasa Fotonowego.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: biolog2 Grudzień 21, 2012, 21:38:49
Właśnie mamy wieczór 21.12.12, i te zapowiadane trzy dni ciemności. :)
Pewnie będzie tak jak z tym końcem świata dziś.  ;D
Ciesz się że to Ciebie ominęło ,ponieważ nie wiesz co było przeznaczone niedowiarkom .

Tak samo jak pelikanom łykającym wszystko ... sprawa jest nader prosta, możemy przyjmować, odrzucić albo wątpić ... zdaje się, że to ostatnie jest funkcją sprawnie działającego umysłu.

krawędź pasa fotonowego ... mówimy o kwantyfikowanym polu elektromagnetycznym tak ? 


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: komandos040 Grudzień 21, 2012, 21:42:19
To było zapowiadane nawet w Biblii.
A jak wiemy tu z przekazów, mieli statkiem najechać i zasłonić przez trzy dni od dziś wieczór.
To takie moje stwierdzenie odnośnie wiarygodności poprzednich przekazów. :)


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: blueray21 Grudzień 21, 2012, 21:49:58
Komandosie, w przekazach były, są frakcje. Tą (Abundant Hope) umieściłem tu dla kontrastu, żeby było wiadomo jakie bywają pomysły. Tam oprócz Papa Źródło występuje Christ Michael a są jak mówią z Nebadonu. Sprawdź definicje świata On i Nebadon.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: arteq Grudzień 22, 2012, 01:04:20
"Nową przypowieść Polak sobie kupi
Że i przed szkodą i po szkodzie głupi"*

*Jan Kochanowski - Pieśni, Pieśń V


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: gosc5690 Grudzień 22, 2012, 08:51:19
Zastanawia mnie jedna rzecz tu ostatnio.
Wertując pobieżnie świeże tematy zauważyłem, że niektóre osoby bardzo wypierają się jakichkolwiek związków (choćby na poziomie mentalnym czy ideologicznym) z wiadomym projektem, odcinają się od niego etc. Zarzucają zarzucającym pakowanie ich do jednego wora z tymi, co to jeszcze w projekt wierzą.

Tak m.in. napisał gdzieś ostatnio bodajże komandos - ktoś coś napisał niedobrego na projekt czy na inną kasę na tenże przekazywaną, a riposta mówiła o ile dobrze pamiętam o tym, że przecież tu już zwolenników projektu nie ma więc po co pisać.... jakoś plus minus o tego typu wymianę zdań chodziło.

Zastanawia mnie więc fakt następujący:
Skoro jeden z drugim nie ma nic wspólnego z pch i się z nim w żadnej mierze nie utożsamia (żeby nie powiedzieć, że go nie lubi), to po jaką cholerę prowadzicie polemikę ze mną czy kimkolwiek innym, kto zarzuca ściemę i matactwa projektowi? Skoro z projektem wam nie po drodze, odwróciliście się od niego czy nigdy zwolennikami nie byliście, to po jaką cholerę stajecie de facto na jego straży czyniąc zarzutu mi czy komuś, kto dane zarzuty czyni projektowi?

Tego przyznam jeszcze nie rozumiem.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: east Grudzień 22, 2012, 10:06:51
@gosc3690
Cytuj
Skoro jeden z drugim nie ma nic wspólnego z pch i się z nim w żadnej mierze nie utożsamia (żeby nie powiedzieć, że go nie lubi), to po jaką cholerę prowadzicie polemikę ze mną czy kimkolwiek innym, kto zarzuca ściemę i matactwa projektowi?

Dokładnie z tego samego powodu dla którego ludzie reagują, gdy ktoś  kopie leżącego ;D
Nie ważne , czy leżący sobie na to zasłużył czy nie. W momencie kopania to kopiącego zaślepia "ściema" - jego własna .
Można na tym zbudować nawet  AntyPCh , jeśli się lubi , ale po co ? Aby "dorżnąć watahę "?
Macać nożem w powietrzu ?
PCh się rozwiał jak mgła . Teraz kopiesz ludzi, którzy zdali sobie sprawę z pomyłki. Ba , Ty ich próbujesz tu znaleźć i "dobić".
Cytuj
Wertując pobieżnie świeże tematy zauważyłem, że niektóre osoby bardzo wypierają się jakichkolwiek związków (choćby na poziomie mentalnym czy ideologicznym) z wiadomym projektem, odcinają się od niego
Poszukujesz  "farbowanych lisów"?
Cytuj
Skoro z projektem wam nie po drodze, odwróciliście się od niego czy nigdy zwolennikami nie byliście, to po jaką cholerę stajecie de facto na jego straży czyniąc zarzutu mi czy komuś, kto dane zarzuty czyni projektowi?
O, a tu trąci nieco mentalnością sowiecką. Żądasz aby ludzie się określili ZA - wtedy są swoi, i powinni innych zadenuncjować, albo się sami pokajać, albo PRZECWKO -a wtedy powinni stanąć do ostatniej walki z Tobą i naturalnie polec ;D

To właśnie ten stary sposób myślenia odszedł wczoraj, a wraz z nim odejdą polujący na czarownice. Z czasem sam to zrozumiesz.
I tylko ten powód,aby to pokazać leży u podstaw polemiki easta z Tobą.

Dodatkowo artykuł który został przetłumaczony o zbrodni jako wirusowej infekcji miał zamiar pokazać między innymi Tobie (stąd pytania ,które pozostały bez odpowiedzi), że pewne idee/pobudki rozprzestrzeniają się jak wirus, ale tak samo jak ów wirus z czasem giną. Nie zabija się nosiciela jeśli można uleczyć samą chorobę. Jak wyzdrowejesz z grypy to nikt Tobie nie przykleja etykietki - " to ten który zarażał grypą, trzeba się od niego trzymać z daleka". Nikt nie wytyka palcami.

 Dlatego ważniejsze niż lokalizacja potencjalnego szkodliwego ogniska zapalnego jest zlokalizowanie miejsc odpornych na zakażenie bo one dostarczają informacji o sposobie ochrony na przyszłość. Ten przykład rozumieją już nawet twardogłowi policjanci w USA zatem może czas wreszcie, aby i nasi "twardogłowi" zrozumieli w czym rzecz ?


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: gosc5690 Grudzień 23, 2012, 08:01:23
"Dokładnie z tego samego powodu dla którego ludzie reagują, gdy ktoś  kopie leżącego Duży uśmiech
Nie ważne , czy leżący sobie na to zasłużył czy nie. W momencie kopania to kopiącego zaślepia "ściema" - jego własna .
Można na tym zbudować nawet  AntyPCh , jeśli się lubi , ale po co ? Aby "dorżnąć watahę "?
Macać nożem w powietrzu ?
PCh się rozwiał jak mgła . Teraz kopiesz ludzi, którzy zdali sobie sprawę z pomyłki. Ba , Ty ich próbujesz tu znaleźć i "dobić"."

Uhm uhm, zabić, powiesić i spalić. Odciąć nos i uszy a głowy wbić na pal.

Mam pytanie - czy ktoś ze zrobionych w bambuko czuje się przeze mnie "pokopany", jak raczył stwierdzić przedmówca?


"O, a tu trąci nieco mentalnością sowiecką. Żądasz aby ludzie się określili ZA - wtedy są swoi, i powinni innych zadenuncjować, albo się sami pokajać, albo PRZECWKO -a wtedy powinni stanąć do ostatniej walki z Tobą i naturalnie polec Duży uśmiech"

Nie. Chodzi tu o to, żeby rozjaśnić pewne kwestie, których dotyczy pytanie. Zbyt trudne pytanie, aby miast odpowiedzieć czynić zarzut o jego postawienie?

To właśnie ten stary sposób myślenia odszedł wczoraj, a wraz z nim odejdą polujący na czarownice. Z czasem sam to zrozumiesz.

Nic wczoraj/przedwczoraj nie odeszło, nic się specjalnie nie zmieniło, nie powstał u ludzkości żaden nowy sposób myślenia.
No... jedynie w twojej głowie i w głowach kilku tobie podobnych. Np. kilku ludzi tu na forum jak sądzę.

"Dodatkowo artykuł który został przetłumaczony o zbrodni jako wirusowej infekcji miał zamiar pokazać między innymi Tobie (stąd pytania ,które pozostały bez odpowiedzi), (...)"

Odpowiadam więc:
Czy koniec świata? Nie.
Czy koniec zdrowego rozsądku? Nie wiem.


" Dlatego ważniejsze niż lokalizacja potencjalnego szkodliwego ogniska zapalnego jest zlokalizowanie miejsc odpornych na zakażenie bo one dostarczają informacji o sposobie ochrony na przyszłość.  Ten przykład rozumieją już nawet twardogłowi policjanci w USA zatem może czas wreszcie, aby i nasi "twardogłowi" zrozumieli w czym rzecz ? "

O..oo... to bardzo dobre. Z tym nawet jestem się w stanie zgodzić w pewny stopniu. Najważniejsze nie jest zlokalizowanie czy też określenie paru oszołomów głoszących niestworzone, często szkodliwe teorie.
Ważniejsze jest natomiast wskazanie takich głosów jak mój na przykład (głosów sprzeciwu wobec powyższego, głosów zdrowego rozsądku i prawdy), bo takie głosy mogą dostarczyć informacji o sposobie ochrony na przyszłość.
Przed kolejnymi ściemami.
Ale nie sądzę, aby nasi "oświeceni" kiedykolwiek zrozumieli w czym rzecz.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: blueray21 Grudzień 23, 2012, 09:19:39
Gosciu. nawet jeśli powstało nowe myślenie tylko w jednej głowie, czy kilku podobnych, to bardzo dobrze, bo jest nadzieja na to, że tym, jakby nie patrzeć pozytywnym myśleniem, będą "zarażać" innych.
A teraz byłbym też wdzięczny za wskazanie mi, jakie tutaj ostatnio szkodliwe teorie są głoszone, (choć to twoja ocena jedynie), bo może coś przeoczyłem.

Edit: pokładam większe zaufanie w nieoświeconych, niż ty w oświeconych, że zrozumieją wcześniej niż ci się wydaje.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: gosc5690 Grudzień 23, 2012, 09:23:36
Były - czas przeszły.
Cała zabawa ze sztandarowymi pomysłami projektu - jakie one były powinieneś pamiętać, albo rzeczywiście przeoczyłeś. Połowę tematów tu na forum
Do nich w głównej mierze się odnosiłem w końcówce poprzedniego postu.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: blueray21 Grudzień 23, 2012, 09:33:02
A konkretnie które?


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: gosc5690 Grudzień 23, 2012, 09:34:04
"Gosciu. nawet jeśli powstało nowe myślenie tylko w jednej głowie, czy kilku podobnych, to bardzo dobrze"
Czymkolwiek jest to nowe myślenie - jestem w stanie się chyba zgodzić - nawet jak w jednej głowie coś się "naprawiło" to dobrze.
Jednak zdanie easta:
"To właśnie ten stary sposób myślenia odszedł wczoraj, a wraz z nim odejdą polujący na czarownice. "
mam wrażenie odnosi się do pojęcia zmiany myślenia w skali globalnej, w skali makro.
A to uważam za bzdurę, bo w skali całego gatunku żaden reset nie nastąpił z dniem 21 grudnia, żadne nowe dane się nie załadowały jak dość usilnie staracie się ukazać. Dziś człowiek jest takim samym człowiekiem jakim był 3 dni temu. Na tym samym poziomie. W tej samej gęstości (czymkolwiek by ona nie była).


_________________________________

A na przykład przylot nibiru konkretnie.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: east Grudzień 23, 2012, 12:01:32

Jednak zdanie easta:
"To właśnie ten stary sposób myślenia odszedł wczoraj, a wraz z nim odejdą polujący na czarownice. "
mam wrażenie odnosi się do pojęcia zmiany myślenia w skali globalnej, w skali makro.
A to uważam za bzdurę, bo w skali całego gatunku żaden reset nie nastąpił z dniem 21 grudnia, żadne nowe dane się nie załadowały jak dość usilnie staracie się ukazać. Dziś człowiek jest takim samym człowiekiem jakim był 3 dni temu. Na tym samym poziomie. W tej samej gęstości (czymkolwiek by ona nie była).
Jasne, że to, czym uważasz, że jesteś pozostało na tym samym poziomie . Ono nie jest w stanie odczuć różnicy. Jednakże  Świadomość, czyli to, dzięki czemu istniejesz, a ciało funkcjonuje, tej zmianie podlega na poziomie globalnym.

Jest wiele inicjatyw na świecie bardzo pozytywnych, są ruchy wyzwoleńcze, dzięki ludzkim głosom (petycja) powstało nowe Państwo Palestyna, to są przejawy wzrostu Świadomości w skali globalnej najpierw. Nawet Zbigniew Brzeziński, wielki zwolennik NWO o tych zmianach ostrzega swoją opcję przedstawiając te zmiany jako zagrożenie dla porządku świata.

O tych pozytywnych przejawach się nie mówi powszechnie w wiadomościach na co dzień, ale to się dzieje. Ludzkość potrzebowała jakiejś granicy psychologicznej poza którą wzrost świadomości -najpierw tej zbiorowej - ruszy lawinowo. I tą graniczną jest 21-12-2012.  To że TY czy JA tego nie widzi po sobie to kompletnie nic nie znaczy jako że te obce implanty ( to co uważasz że tym jesteś  ) są po to, aby  się skupiać  wyłącznie na sobie.  W codziennym życiu implant JA pozwala nam funkcjonować w ramach ustalonych społecznie i prawnie norm. To nie jest dobry interfejs do rozpoznania rzeczywistości takiej jaką ona jest. Odczujesz to prędzej sercem.

Ta zmiana jest rzeczywista, tylko na innym, głębszym poziomie. W miarę jej wzrostu odzwierciedli się to w rzeczywistości postrzeganej przez JA.

Jednakże przy odrobinie obiektywizmu i dobrej woli możesz sam zauważyć kierunek zmian. Ludzie najpierw wprowadzili telegraf, potem telefon, radio, a w kolejności pojawił się Internet co bardzo zbliżyło ludzi i poprawiła się komunikacja zbiorowa. Świat stał się "globalną wioską" . Logicznym kolejnym krokiem -czy się to komuś podoba czy nie - będzie następca Internetu. Być może odkryjemy wreszcie sposoby w jaki komunikuje się ekosystem naszej Planety. Konkretnie chodzi o komunikację kwantową. To się dzieje również  pomiędzy ludźmi (wspomniane wyżej wirusowe rozprzestrzenianie idei, czy nawet zbrodni ).  Wystarczy, że w ludzkiej świadomości zalęgnie się IDEA i pojawi się data startowa jej odpalenia , a stanie się to. I stało się.

W tym sensie, ze rozpoczął się Nowy Świat.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: gosc5690 Grudzień 23, 2012, 14:35:18
Jak gdzieś tu ostatnio pisałem - nie stawiam znaku równości między zagadnieniami związanymi z wizjami katastrof a zagadnieniami związanymi z jakąś tam zmianą wewnętrzną jednostki.

I podobnie nie stawiam znaku równości między (wspomnianymi już wyżej) zmianami wewnętrznymi jednostki a postępem. Bo o postępie piszesz w swoim poprzednim poście pod koniec.

Zgrabne przechodzenie od końca świata, dalej przez transformacje, rozwoje, gęstości, poziomy itd., kończywszy na wspomnianym postępie (o którym piszesz ) zapewne u paru spowoduje naginanie idei do realiów (jak choćby sugerowane przez ciebie bodajże interpretowanie końca świata jako po prostu pewien punkt zwrotny i nic ponadto).

Ale kto czyta z sensem wasze wypowiedzi raczej powinien zauważyć, że po wielkim szumie całość w pewnej mierze (nie całkiem, o nie!) sprowadza się do wspólnego mianownika wszystkich stron dyskusji.

Mianowicie - że zbiorę kilka rzeczy i bardzo uogólnię: pewnie wszyscy chcemy aby było nam dobrze, pewnie wszyscy chcemy rozwijać się również na płaszczyźnie mentalnej (czy jak wolicie duchowej), pewnie wszyscy obserwując świat widzimy postęp cywilizacyjny (co pewnie jest pozytywną rzeczą) i tak dalej i tak dalej...

Ale w tym wszystkim o czym piszę powyżej jest takie zagęszczenie - że użyję kolokwializmu - głupot, bzdur, to wszystko bywa okraszone tak wielką dozą nieprawdziwości i ściemy, że całość po wymieszaniu wygląda kiepsko.


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: janusz Grudzień 23, 2012, 23:43:30
(http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/375465_10151198943428722_1139722406_n.jpg)


Tytuł: Odp: Koniec świata czy koniec zdrowego rozsądku?
Wiadomość wysłana przez: Przebiśnieg Grudzień 25, 2012, 21:02:49
Cierpliwy jestem wiec cierpliwie powtórzę, albo się zaczyna samodzielnie myśleć, sprawdzać ....w efekcie nawiązuje łączność ze sobą, albo się zamienia jedna religię na drugą :)
Ziemianie od wieków wierzyli w kosmitów - te wszystkie wstąpienia do nieba są tego najlepszym dowodem (channelingi mnie osobiście bardzo przypominają kazania z ambony) 8)
Ano albo zakasuje się rękawy i wykuwa się swoja przyszłość, albo wierzy komuś tam ;D
Jak się samemu pracuje to jak się coś spitoli to jeżeli ma się pretensje to tylko i wyłącznie do siebie, jeżeli wierzy się komuś że coś za nas zrobi to ... ;D
Liczył dziad na cudy obiad.... ;
I słyszy się później liczne oskarżenia pod adresem tego czy tamtego i pojawia się znowu taki co wie lepiej  ;D
No i wierzy się jemu  ;D
Ano pada jakaś data i ten następny do tej daty ma jak świnia w życie ;D
Później pretensje i itd ....
Może czas wyciągnąć wnioski i samemu chwycić lejce w dłoń ;D
to pa ;D


Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

funnybunny tybria carstworosyjskie forumszkoly forumhumorystyczne