Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Styczeń 31, 2023, 23:53:33


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 2 3 4 5 [6] 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 ... 26 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: 14.10.2008 - UFO pojawi się na Ziemi - zapowiedź braci z kosmosu.  (Przeczytany 288217 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
chanell

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #125 : Wrzesień 23, 2008, 22:14:46 »

A ja wytrwam do końca w wierze w Pana Bogaa i mówie wam już teraz że to się nie statnie a jak się stanie to znaczy że to był Szatan,choćby ufo wylądowało na moim podwórku to i tak będe wierzył w Pana Boga i nie zmienie się a wy przypomnicie sobie moje słowa w 2012 i 14 pażdziernika tego roku.To będzie na dowód żeby niebyło że was nikt nie uprzedzał co robiłem i że miałem racje.
Skala,ależ ja wierzę w Boga i w UFO też. Dla innych cywilizacji w kosmosie my tez jesteśmy kosmitami.Zakładam że wierzysz iz nie jesteśmy sami w kosmosie ?
pozdrawiam chanell
Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
Enigma
Gość
« Odpowiedz #126 : Wrzesień 23, 2008, 23:18:29 »

Cytat: Loukas
Moja droga, ja gorąco popieram kapłaństwo kobiet... nie do mnie więc te oskarzenia.
Mozliwe ze coś w tym jest i gdyby byo dostepne, to pewnie wylądowałabym w seminarium zeby nawracać 'niewiernych' ale w sumie ciesze sie ze tak sie nie stało przynajmniej mam czytsty umysł, wolny od naleciałości poglądów 'myslicieli'

Cytuj
Mam wrazenie, że celowo przekręcasz moje poglądy, chociaż wyraziłem je i prostowałem już chyba dziesiątki razy - podkreślam, nie można powiedzieć, że "dązenie do Boga jest niepotrzebnie" - przeciwnie, to cały sens istnienia człowieka!
Dobrze, nie bede cie wiec oskarżac, niech twój cytat przemówi sam za siebie. tym razem zadałam sobie ten trud poszperać a starym forze jak wyglądała ta dyskusja na temat poznania Boga (topic Bierzmowanie ):

Cytat: Loukas
Koncepcja Boga zakłada niepoznawalność. Oczywiście można zalożyć, że On na to pozwoli...
Cytat: tom1ek
No ale bez przesady, nie czepiajmy się już słówek. Przecież wiadomo, że o to mi chodziło, bo czy ludzie mogliby kiedyś poznać Boga bez Jego woli?! Poznać Go, mimo tego, że On by sobie tego nie życzył? Bez przesady...
Cytat: Loukas
Problem w tym, że Bóg tego nie chce, na co daje niezliczone przykłady A to jest cholernie słowny facet. Nigdy nie znosi swojego słowa ani prawa, trzyma się reguł gry...
Cytat: tom1ek
>Loukas< w mojej znajomości z Bogiem, daje On mi niezliczone przykłady, ale na to że chce tego, chce tego z całego serca, aby go odkryto i poznano. Lepsze poznanie Go przybliża nas do nieba. Bóg nie chce żebysmy byli w niebie?

A na drugiej stronie, jak pewnie pamietasz rozmowa zakończyła sie gdy przyznałes ze 'Bóg Ojciec i Bóg Syn to są dwie różne osoby'
Jak widzisz fakt ze do strony nie ma linka i nadal nie funkcjonuje opcja szukaj, nie znaczy ze tamte rozmowy znikneły z neta.

Cytat: Enigma
Z tego smutnego obrazka Loukasie, wyjawia sie dośc czarny obraz człowieka, który pozornie propagując piekne idee stawia siebie samego w centrum wszechświata, pomijając naturalnie swego Stwórcę.
Stosujesz bardzo dziwną i bardzo azjatycką w istocie koncepcję jakiejś "zbiorowej odpowiedzialności" człowieka za gatunek, jego tej pewnej mistycznej identyfikacji... Popatrz na ludzkosc jak na zbior milionow jednostek, ktore powolane sa do dostrzegania i troski o siebie nawzajem. Nie "rasa kosmiczna przeciwko rasie kosmicznej", a indywiduum dla indywiduum i w konsekwencji dla wspólnoty. I dopiero kiedy tak spojrzymy na nas i nasze obowiazki, okaze sie jasne, że kompletnie nie ma znaczenia ilu nas jest - 600, 6 mld czy 6 gugoli. I powtarzam ponownie, wszystkie liczby są niczym w Bogu! On nie stworzył "ludzkosci" i, ewentualnie, "kosmitów", tylko zbior indywidualności obdarzonych wolą nie wspólnotową, a personalistyczną. Stąd nie widze powodu, dlaczego nie mogłoby nas być tylko 6 mld i tylko ludzi? Kosmita tak jak go postrzegasz niczym od człowieka by się nie roznil. To tylko rozszerzylo by zbior jednostek.
Cytat który prubujesz zamotać, dotyczył Ciebie i twoich poglądów, a nie wspólnoty społeczności, rasy - prosze wiec nie zalewaj sedna sprawy potokiem niedopasowanych słów.

Cytuj
teorii apokatastazy, czyli powszechnego zbawienia, które troche naturalnie porwa, bo liczymy się tu z wolną wolą, ale ostatecznie zatryumfuje i całe stworzenie powróci do Boga. To chyba wyklucza potępienie pogan, czy nie? Nie ma wiecznych mąk piekielnych, Bóg miłosierny nigdy by na to nie pozwolił...
nie znam dokładnie apokatastazy, ale zgadzam sie ze wolna wola jest elementem który 'wcześniej czy później' zaprowadzi nas do Boga. Jednych wczesniej, innych później

Cytuj
To straszne wypaczenie, którego konsekwencje ponosimy do dzisiaj. Każdy ma prawo zbłądzić. Czy to przekreśla ideę
Nie, ale dostojnikom zdaje sie ze wystarczy słowo 'przepraszam' i mozemy zapomnieć o tym balaście. Otóż po drodze powinna być jeszcze pokuta, zadośćuczynienie, żal i postanowienie poprawy. Czy chrzescijaństwo spełniło te warunki zadośćuczynienia ofiarom? Ta plama ciązyć bedzie jeszcze wiele dziesiecioleci. A ze ludzie odchodzą od wiary... to wpływ informacji ogólnodostepnych, Marcin Luter postanowił przetumaczyć biblie w ok XV w na jez ojczysty (wcześniej obowiązywała łacina) aby lud mógł indywidualnie zapoznac sie ze słowami Ewangelii. Tak rozpoczoł sie renesans po kilku wiekach średnowiecza (prawosławia to nie dotyczy?) Tak czy inaczej lud mógł pojąć ze kapłaństwo wcale nie dotrzymuje przykazań i obowiązków, które obowiazują ich wyznawców. Stąd krok do rewolucji  - tu jest niebezpieczeństwo...

Cytuj
O, a czy Wy, ot choć na tym forum, nie robicie dokładnie tego samego? Nie rozumiecie, że do budowy ludzkiego światopoglądu dostępna jest, warunkowana kulturowo, pewna ograniczona liczba "cegiełek"? Wy albo bierzecie coś z tak znienawidzonych "systemów religijnych", albo opieracie się na całkowitej kontestacji, wszędzie wstawiając
Zalezy jakie sobie cegiełki wybierzesz. Nie jest to prawdą, ze robimy dokładnie to samo toczyłam również dyskusje na stronach Wiara.pl, a rozmówcy (bardzo wierzący) byli wymagający i inteligentni. Aby komuś nawytykac, trzeba było zrobic to z taktem bo automatyczny cenzor nie pozwała na obnizenie poziomu dyskusji. Stąd wiem jaka retoryka jest stosowana: głównie są to cytaty wyrwane z kontekstu, (i tu ilość ma przewage nad jakością) Ale ja Loukasie czytam biblie i bardzo lubie rozwazać na tematy różnych przypowieśći. Np historia Jonasza, duchowni kończą opowieść na połknieciu/wypluciu przez rybe, a ta dalsza historia jest fascynująca i ma wręcz piorunujący morał. Ale teolodzy wolą rwać fragmenty, dopiero po przytoczeniu przezemnie całej histori Jakuba i Tamar (Ks.rodz38-39) przyznali niechetnie ze własciwa interpretacjia to coitus interruptus. (ciekwa jestem jednak 'prawosawnego' podejscia, jesli zechciałbyś sie wypowiedziec, na priva bo nie chce zasmiecać i tak naduzytego tematu)

Cytuj
kiedy słucha sie kogoś mówiącego o rzeczach, o których nie ma się zadnego pojęcia "A" i drugiego, który odpowiada "B" ma sie poczucie, że obaj mają rację w momencie słuchania poszczególnych osób. I tak się skacze...
Albo tez wogole nie słuchają, bo moze ich to nieinteresować

Cytuj
To duże, zupełnie zubazajace uproszczenie. Interpretacja Pisma jest względna o tyle, że zawsze nalezy szukać ewnagelii - jak wyrazil to Luter "Co dotyczy Chrystusa". Pewne szczegóły są uwarunkowane kulturowo (kapłaństwo kobiet, homoseksualizm, jedzenie krewetek), inne pochodzą z CELOWYCH naduzyc (pozycja papieza jako nastepcy św. Piotra). Jednak główne wątki, te z pierwzych siedmiu soborów, chociazby, pozostają i pozostana niezmienne. A co do tego, że wszystko opiera się na wierze... naprawdę zawsze musisz mieć jakiś aksjomat - nawet w matematyce. Ty też opierasz swoją wiarę na pewnych załozeniach. I to jest własnie jej esencja! Więc wcale takim rozumowaniem nie osłabiasz chrześcijaństwa.
Nie mam zamiaru osabiać chrzścijaństwa, jesli Bóg zechce sam to uczyni. Przecież obecny papiez według listy Malachiasza jest przedostatnim. Reszta brzmi ładnie, ale generalnie kończy sie ustanawieniem dogmatów, aby nareszcie było coś stałego na czym można oprzeć kanon wiary. Tyle ze wierzący mają paskudna własciwosć podważania ich z czasem i znów teolodzy wpadają w pułapke, jak wyjaśnić założenia skoro są one zalezne od tylu czynników...

Cytuj
Chlop jest w Indiach chłopem bo taki jest stan jego duszy, nagrzeszył to niech teraz pokutuje - ma rozszczepienie podniebienia? Pewnie rozcial komus w poprzednim wcieleniu twarz siekierą.
Przypadek który opisujesz nalezy kulturowo do Indii i wiąże sie ściśle z systemem kastowym - w jakim stanie sie urodziłeś w takim masz żyć (sudra, ksatryai, bramin itp) tam nikt sie specjalnie biedotą nie przejmuje i dlatego ona trwa od wieków -  to nie jest elementem buddyzmu, reinkarnacja obejmuje 'wcielenie' a nie życie na społecznej drabinie. Po za tym sztandarowym elementem buddyzmu jest współczucie - pisałam o tym w innym wątku wiec doskonale wiesz, co mam na myśli. Budda kiedy spojrzał na nieszcześcia ludzkości, uronił łze widzac w jak fatalnym jesteśmy położeniu. I daltego  pozostawił nam nauke jak wybrnąć z koła cierpienia. Ale zachodni system nie chca przyjąć tej nauki, bo cierpeinie ma byc elementem zbawienia - oto cała kość niezgody. Wiec chcesz zarzucić ze buddyści nie ulitowaliby sie na chorym? Wrecz przeciwnie maja obowiązek okazania serca i tu ja moge zaatakować - przeciez jego cierpienie ostatecznie go zbawi? Ale dobrze wiesz ze ten argument jest naciągany - tak jak i twój.

Cytuj
Wolalbym zyc w sredniowiecznej Polsce niz XX wiecznym Tybecie z lat trzydziestych - całkowity feudalizm, ciemnota ludu, dominacja swiatyn i kaplanow, wszelkie dobra w posiadaniu swiatyn, zadnej infrastruktury, calkowita pogarda dla "tluszczy". I jak tu nie rozumiec, ze tylko mnisi walcza o swoj Tybet? Zaden normalny chlop go nie chce, bo Chinczycy dali chociaz szpitale, mimo ze przeciez tez nie sa to zadne aniolki...
Tak, tak znów wykład zaczerpniety i powtarzany ze strony, na stronę - znam ten argument bo powtarzany jest jak nieświerze bułki. Ciemnota, feudalizm (a ile to wieków trwało u nas i dzieki komu) zresztą skąd to oburzenie? Władza kapanów nad ludem zawsze był ideałem duchowieństwa, tylko ze w Europie nie udało sie tego wprowadzić. To co napisałeś brzmi jakby komunistyczne chińczycy przyprowadziły pochodnie światła. A że z tym ida tortury, wieloletnie wiezienia, przymusowe aborcje, konfiskata ziemi bo nowi czysci i wyedukowani przez partie chińscy osadnicy muszą dostać coś na zachete aby sie tam przeprowadzić. Szacuje sie ze liczba chińczyków przewyższyła juz liczbe rodzimych mieszkańców. Tak, mają nową kolej (dla szybszego dowozu osadników) i cywilizacje, tylko ze ten lud ginie i jeśli Loukasie uwazasz to za światło pokoju, to przypomnij sobie jak komuna potraktowała naszą elitę po roku 45. Nowy lepszy swiat spłynął jak zwykle krwia niewinnych ofiar. Pytam czy nie lepiej byłoby zostawić tych ludzi aby mogli zyć jak dawniej? Cyz nam na umór potrzebna jest cywilizacja z rzeką kłamst w tv i chemikaliami w zywności?

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2008, 23:23:56 wysłane przez Enigma » Zapisane
Mora
Gość
« Odpowiedz #127 : Wrzesień 24, 2008, 00:26:03 »

Łooo ale się rozpisujecie Duży uśmiech

Jak dobrze rozumie to dyskutujecie na temat tego która religia jest lepsza tak? Coś
Zapisane
Skala
Gość
« Odpowiedz #128 : Wrzesień 24, 2008, 00:42:39 »

Mam coś dla was przeczytajcie całe jest długie ale warte uwagi
http://www.ellen.terramail.pl/r25.html
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 24, 2008, 00:42:52 wysłane przez Skala » Zapisane
Loukas
Gość
« Odpowiedz #129 : Wrzesień 24, 2008, 00:46:27 »

Cytuj
Mozliwe ze coś w tym jest i gdyby byo dostepne, to pewnie wylądowałabym w seminarium zeby nawracać 'niewiernych' ale w sumie ciesze sie ze tak sie nie stało przynajmniej mam czytsty umysł, wolny od naleciałości poglądów 'myslicieli'
Nie uwazam, żeby to właśnie był cel wyświęania jedynie mężczyzn... Kobieta ma takie samo prawo "do ogłupienia", jak to nazywasz.

Cytuj
roblem w tym, że Bóg tego nie chce, na co daje niezliczone przykłady
Oczywiście znowu przekręcasz - nie widac tutaj wcale kontekstu mojej wypowiedzi, który pokazuje jasno, o jak rozumiane "poznanie" Boga mi chodzi - o poznanie "do końca", poznanie istoty, wyczerpanie przymiotów poznawalnych. Bóg oczywiście daje poznać człowiekowi swoje energie, wychodzi do niego na przeciw w Jezusie Chrystusie - nie oznacza to jednak, że człowiek sam, bez udziału łaski, może cokolwiek powiedzieć o Bogu, a już na pewno nie może powiedzieć wszystkiego. Jestem zwolennikiem teologii negatywnej, i za Dionizym powtarzam - o Bogu nie sposób powiedzieć czegoś pewnego, gdyż jest Wszechmocny i niedefiiowalyny z samej definicji. Idąc tym tropem ujrzymy ateistów jko kapłanow tej "manifestacji" Boga, który nie istnieje.

Cytuj
Koncepcja Boga zakłada niepoznawalność. Oczywiście można zalożyć, że On na to pozwoli...
Bog mógłby oczywiście dopuścic nas do wszystkiego - ale to tylko działanie jego łaski, nie nasza prywatna inicjatywna. Zrobił już zresztą wiele dając Jezusa, który jest jedyną "drogą do Ojca" - nie wnioskuj z tego tylko, że ten kto Go nie zna, nie otrzyma zbawienia. Pozna i zrozumie w swoim czasie.

Cytuj
'Bóg Ojciec i Bóg Syn to są dwie różne osoby'
Tłumaczyłem to, jak chrześcijanie rozumieją pojęcie "osoby", prawda? Już na pewno wspomniałem o różnicy "istoty" i "osoby" czy hipostazy - na tym opiera się teologia trynitarna - na jednej istocie Boga i trzech jego hipostazach. Więc to jeden Bóg w trzech osobach. Trudne do zrozumienia? Cóż, logika arystotelesowska nie znajduje zastosowania w sprawach boskich.

Cytuj
Cytat który prubujesz zamotać, dotyczył Ciebie i twoich poglądów, a nie wspólnoty społeczności, rasy - prosze wiec nie zalewaj sedna sprawy potokiem niedopasowanych słów.
Wiesz doskonale, że to nieprawda. Próbujesz wymigać się od odpowiedzi... "Czlowiek" znaczył u Ciebie ludzkość i jej poglądy, to byl człowiek abstrakcyjny, przedstawiciel gatunku. I ja Twojej wizji "rasowej" przedstawiłem swoją wizję "jednostkową". Czy coś jest w istocie niedopasowane?
Cytuj
nie znam dokładnie apokatastazy, ale zgadzam sie ze wolna wola jest elementem który 'wcześniej czy później' zaprowadzi nas do Boga. Jednych wczesniej, innych później
Nie trzeba znac dokładnie, aby chwytać ideę. I tutaj znowu podkreślę, że kluczowy jest szacunek Boga dla ludzkiej wolnej woli. Predzej czy później każdy pozna i doceni Chrystusa poprzez współdziałanie łaski darmo danej i woli.

Cytuj
Nie, ale dostojnikom zdaje sie ze wystarczy słowo 'przepraszam' i mozemy zapomnieć o tym balaście. Otóż po drodze powinna być jeszcze pokuta, zadośćuczynienie, żal i postanowienie poprawy. Czy chrzescijaństwo spełniło te warunki zadośćuczynienia ofiarom?
Oko za oko ząb za ząb? To zresztą podwalina metampsychozy - każdy odpowiada za swoje zło w pełni i zawsze, więc faktycznie, podażając za tym legislatywnym i "wschodnim" jednocześnie rozumowaniem konieczna jest całkowita ekspiacja. Problem pojawia się wraz z etyką chrześcijańską, która rzuca na sprawy zupełnie unikatowe w dziejach etyki i wiary dotychczasowych i późniejszych czasów nowe światło. Tak naprawdę ta rzymska triada "wyznanie, żal, zadośćuczynienie" wynika z pewnej patoogiznacji nauki Chrystusa, któremu w istocie chodziło o to, by dac człowiekowi darmową łaskę, na którą oczywiście nigdy nie zasłuzyl. Właściwie konieczny jest tylko zal, ktory musi isc w parze z zaufaniem, że Bóg nam wybaczy - 77-kroć i wiele więcej. Całe chrześcijaństwo jest właśnie tak zbudowane - na darmo danej łasce, która jest wyjściem z "koła wcieleń", wyciągnięta ręką Boga - tak jak na ikonie Zmartwychwstania. Oczywiście, to chrześcijanie powinni dawac pryklad, wybaczac i prosic o wybaczenie - tak, to prawda, po stokroc prawda. Tylko widzisz, nie ma odpowiedzialności zbiorowej, chrześcijanstwo jest personalistyczne. Narody nie nosa na sobie pietno zbiorowej odpowiedzialnosci i nie nosi kosciol. Jesli pojawia sie ze strony autorytetu, przywodcy, struktury slowo "ubolewamy" a takze gesty zblizenia jest doskonale, jest wlasnie chrzescijansko. Coz wiec, ze ludzie sa ulomni, że tego nie robią? Są ułomni we wszystkim co robią - i będą zawsze - a kapłani są także tylko ludzmi. Właśnie dlatego potrzebna nam łaska!

Cytuj
Czy chrzescijaństwo spełniło te warunki zadośćuczynienia ofiarom?
Pojęcie zadośćuczynienia wiąże sie z pojęciem odkupienia i całą teologią krzyża w kościele zachodnim. Zyjecie tymi aksjomatami i nie możecie się od nich oderwac, a tu została zatracona istota chrześcijaństwa! Chrystus nie "zapłacił za nas Ojcu", a my nie musimy płacić za swoje grzechy (z tej koncepcji wziął sie czyściec), przeciwnie, u Boga łaska wybaczenia dana jest darmo. Jeśli umierający z ostatnim tchnieniem wyzna "wybacz", On wybaczy. Nawet jeśli nie kiwnie palcem, żeby uczynić coś dla naprawy wyrządzonego zła (oczywiście, jest idealnie, kiedy do tego dązy). I podobnie my, chrzescijanie, jestesmy wzywani do wybaczania braciom, chocby w nieskonczonosc, i proszenia o wybaczenie w nadziei na otrzymanie Go od bliznich i w pewnosci otrzymania Go od Boga! (przestrzegam przed budowaniem na tym tezy, że chrześcijaństwo to "róbta co chceta", bo wystarczy dodać, że prawdziwy żal zawiera to "postanowienie poprawy" - wcale nie trzeba tego wyszczególniać). Znasz przypowiesc, w ktorej do pracy przychodzą kolejno robotnicy, a kazdy wynagrodzony jest tą samą zapłatą, denerem, choć jeden pracował 12 godzin, a drugi choćby i 10min, prawda? I te o Synu marnotrawnym? One tłumaczą istotę chrześcijaństwa. I, kwestionując to, nie mogłabyś kwestionować kapłanów czy religii, a samego Jezusa (którego nauki zdaje się jednak, przynamniej wypowiadane w pierwszej osobie, cenisz).

Cytuj
Marcin Luter postanowił przetumaczyć biblie w ok XV w na jez ojczysty (wcześniej obowiązywała łacina) aby lud mógł indywidualnie zapoznac sie ze słowami Ewangelii.
To kwestia lokalna, bowiem przeciez na wschodzie juz w IX w. istniały lokalne tłumaczenia, a w kręgu CYWILIZACJI bizantyjskiej lud był przynajmniej piśmienny. Zmaganie zachodu to zmaganie z barbarzyństwem.
Cytuj
Tak rozpoczoł sie renesans po kilku wiekach średnowiecza (prawosławia to nie dotyczy?)
Nie!

Cytuj
Zalezy jakie sobie cegiełki wybierzesz. Nie jest to prawdą, ze robimy dokładnie to samo toczyłam również dyskusje na stronach Wiara.pl, a rozmówcy (bardzo wierzący) byli wymagający i inteligentni.

Można być wymagającym i inteligentnym, tak, nawet to zalecane, ale nie zmianiony pozostaje fakt, że do budowy światopoglądu istnieje policzalny zbiór elementów, koncepcji, które się powtarzają, mieszają, albo powstają przez negację.

Cytuj
Stąd wiem jaka retoryka jest stosowana: głównie są to cytaty wyrwane z kontekstu
Ja zawsze zaczynam od okreslenia kontekstu, jeśli posługuje sie cytatem - to częściej zwolennicy "alternatywnych" wizji lubią coś wyrywać, np. wersety z Genesis o Nephilim...

Cytuj
ciekwa jestem jednak 'prawosawnego' podejscia, jesli zechciałbyś sie wypowiedziec
Przede wszystkim kwestie obyczajowe są drugorzędne i NIESTAŁE, wiazą się nierozerwalnie z ludzkim sumieniem. To plon zachodniego postrzegania kościoła - mówię więc - KOSCIOL NIE JEST OD ZAKAZÓW I NAKAZÓW, a tak często pojmuje się go i w teologi i praktyce KRK. To niestety ma swoje glębokie konsekwencje... Stosunek przerywany, onanizm... jakie to ma realne znaczenie? Pewien nurt powie oczywiście, że masturbacja to grzech śmiertelny (głupie zachodnie rozroznienie, sa smiertelne i niesmiertelne?), a stosunek przedmalzenski czy homoseksualizm to już w ogóle wyrok na dnie piekła... Tak, powiedzą tak należac do polifonii Kosciola. Ja powiem dokładnie przeciwnie. Nie są to kwetie decydujące o wierze czy jakości moralnej człowieka, prawda? Kłotnie o te sprawy sprowadzają na głowy wszystkich chrześcijan straszne ciosy, a cierpimy tylko przez pewnych krzykaczy, którzy nie moga dostrzec przesłania ewangelii - nie, tego nie udowodnisz cytatem, chodzi o PRZESŁANIE. O dopatrywanie się wszędzie ewangelii. Polecam książke P. Gomes'a "Scandalous Gospel".

Cytuj
Albo tez wogole nie słuchają, bo moze ich to nieinteresować
ZAKŁADAMY, że to ich interesuje. Przypominam o wadze aksjomatów!

Cytuj
Przecież obecny papiez według listy Malachiasza jest przedostatnim.
A czy papiez, do cholery jasnej, to chrzescijanstwo? Ja w ogóle go nie uznaje za więcej niż biskupa rzymu, więc doprawdy Watykan mógłby zapaść się pod ziemie (może dobrze, paskudne to jest) i nic w moim życiu nie uległoby zmianie. Taki scenariusz to raczj oczyszczenie, nie oslabienie chrześcijanstwa...

Cytuj
Tyle ze wierzący mają paskudna własciwosć podważania ich z czasem i znów teolodzy wpadają w pułapke, jak wyjaśnić założenia skoro są one zalezne od tylu czynników...
Ty też nie wyjasnisz i nie umotywujesz swoich poglądów. Na czym? Na swojej intuicji? - subiektywna. Na Machabharacie? - interpretowalna. Na Piśmie? - interpretowalne. Na channelingu? - no nie musze tłumaczyć. Na obajwieniach Boga? - podwazalne. Nie ma rzeczy pewnej w wierze, musisz coś zalozyc. Wiec rownie dobrze mozesz zalozyc, ze Duch dziala w Kosciele i wszystko ma swoj sens, prawda?

Cytuj
Przypadek który opisujesz nalezy kulturowo do Indii i wiąże sie ściśle z systemem kastowym - w jakim stanie sie urodziłeś w takim masz żyć (sudra, ksatryai, bramin itp) tam nikt sie specjalnie biedotą nie przejmuje i dlatego ona trwa od wieków -  to nie jest elementem buddyzmu, reinkarnacja obejmuje 'wcielenie' a nie życie na społecznej drabinie.
Oczywiście, że to nie obejmuje buddyzmu, ale nie to sie liczy - ważna jest idea reinkarnacji i jej wykorzystanie. Ja po prostu odwróciłem na chwilkę mechanizm - oskarzasz chrzescijanstwo o to, ze ogranicza człowieka, że zamyka mu drogi rozwoju, że przez zabobon go krzywdzi. A reinkarnacja jest do tego jeszcze lepszym narzędziem, bowiem można - i czyni sie to - usprawiedliwić nią każde nieszczęście, utrwalić każdy społeczny podział. Kasty są nierozerwalnie związane z kolejnymi inkarnacjami - powiesz może ze to wypaczenie. A ja powiem, że krucjaty to wypaczenie!

Cytuj
Budda kiedy spojrzał na nieszcześcia ludzkości, uronił łze widzac w jak fatalnym jesteśmy położeniu. I daltego  pozostawił nam nauke jak wybrnąć z koła cierpienia
Tak, Budda zamist - daje 0. Chrześcijanie widzą jednak jeszcze opcję "+". Tak, Budda był doskonałym epikurejczykiem! (nawet, jeśli Epikura antycypował).

Cytuj
bo cierpeinie ma byc elementem zbawienia - oto cała kość niezgody
Dlatego właśnie za nas wycierpiał Jezus, mu, by doznać przebóstwienia, cierpieć NIE MUSIMY. Oczywiście, świat jest aki jaki jest i nic na to poradzimy... a czy buddysta, ten, który unika cierpienia, uniknie go w życiu? Nie, on chce sie wyrwać, ale go doświadcza.

Cytuj
przeciez jego cierpienie ostatecznie go zbawi? Ale dobrze wiesz ze ten argument jest naciągany - tak jak i twój.
Cierpienie samo w sobie wcale nie zbawia. Gdyby tak było, gdzie byłoby miejsce na piekło, w którym cierpi się ciągle? (ja w nie nie wierze, ale to jednak dosc czesto pojawiajaca sie koncepcja) Nie, cierpienie nie zbawia - może, nie musi, uszlachetniac. Ale automatycznie nie zbawia. Natomiast mój argument był zgoła inny - ok, buddysta, wedle ZASAD SWOJEGO SYSTEMU powinien odczuwac wspolczucie. Tylko reinkarnacja prowadzi łatwo do róznych wypaczen, podobnie jak pewne elementy chrześcijaństwa.

Cytuj
A że z tym ida tortury, wieloletnie wiezienia, przymusowe aborcje, konfiskata ziemi bo nowi czysci i wyedukowani przez partie chińscy osadnicy muszą dostać coś na zachete aby sie tam przeprowadzić. Szacuje sie ze liczba chińczyków przewyższyła juz liczbe rodzimych mieszkańców. Tak, mają nową kolej (dla szybszego dowozu osadników) i cywilizacje, tylko ze ten lud ginie i jeśli Loukasie uwazasz to za światło pokoju, to przypomnij sobie jak komuna potraktowała naszą elitę po roku 45. Nowy lepszy swiat spłynął jak zwykle krwia niewinnych ofiar. Pytam czy nie lepiej byłoby zostawić tych ludzi aby mogli zyć jak dawniej? Cyz nam na umór potrzebna jest cywilizacja z rzeką kłamst w tv i chemikaliami w zywności?
Tutaj sie zdecydowanie zgodzić nie mogę. W porowaniu do "dawnego ustroju" jest tybetanczykom nieskonczenie lepiej i widac, ze sami chyba tez tak to postrzegają, skoro wtedy witali Chinczykow, a teraz jakos z nimi specjalnie nie walcza (mnisi to inna sprawa). Komunizm chinski nie jest idealny, przeciwnie, ale mimo wszystko daje tym ludziom wiecej swobody - takze do szukania wlasnego spelnienia - niz mnisi. A tortury? Kazdy jest nimi w Chinach zagrozony, Tybetanczycy nie sa jakimś wyjatkiem. Więc jednak Chiny przyniosły pochodnię, bowiem dały wybór. I szpitale - po zywnosc moze ma dodatki chemiczne (co z resztą nie jest chemią?), ale kiedy ktoś rozbije głowe to mu ją zszyją w znieczuleniu.
Zapisane
Mora
Gość
« Odpowiedz #130 : Wrzesień 24, 2008, 01:43:31 »

Wreszcie odkryłem Loukasie kim jesteś albo bardzo go przypominasz.
Jesteś Teologiem? zgadłem? Duży uśmiech
Zapisane
Skala
Gość
« Odpowiedz #131 : Wrzesień 24, 2008, 15:20:54 »

A ja coś mam o masturbacji:
Przestroga przed nieczystością
Dwa są rodzaje[nieczystości],które mnożą grzechy,
a trzeci przyzywa gniew:
namiętność gorejąca jak rozpalony ogień,
która nie wygaśnie dopuki się nie dopali;
człowiek dopuszczający się rozpusty na własnym ciele,
który nie zaprzestane dopuki jego ogień się nie dopali;
człowiek rozpustny,który zajada każdy chleb
 i który się nie uspokoi aż do śmierc.
                                       Mądrość Syrycha 23,16-17
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 24, 2008, 15:29:04 wysłane przez Skala » Zapisane
Michał
Gość
« Odpowiedz #132 : Wrzesień 24, 2008, 15:52:03 »

a o co chodzi z ta masturbacją ?  Z politowaniem
Zapisane
Dariusz
Gość
« Odpowiedz #133 : Wrzesień 24, 2008, 17:01:14 »

A o nic specjalnego. gadają głupoty, że jak ktoś to robi to mu włosy miedzy palcami wyrastają. Duży uśmiech
Zapisane
Enigma
Gość
« Odpowiedz #134 : Wrzesień 24, 2008, 17:14:04 »

Cytat: Loukas
Wiesz doskonale, że to nieprawda. Próbujesz wymigać się od odpowiedzi... "Czlowiek" znaczył u Ciebie ludzkość i jej poglądy, to byl człowiek abstrakcyjny, przedstawiciel gatunku. I ja Twojej wizji "rasowej" przedstawiłem swoją wizję "jednostkową". Czy coś jest w istocie niedopasowane?
Sam sie migasz... Mrugnięcie Napisz tylko tyle- jesteś w błedzie

Czy dla ciebie: 'pokuta, zadośćuczynienie, żal i postanowienie poprawy' ma symbolizowac doktryne "Oko za oko ząb za ząb?" Rozpisujesz sie bardzo uczenie, nad tym co nie ma kompletnie sensu.

Loukasie, ta dyskusja już mnie kompletnie znudziła. Wybiegasz daleko po za sedno problemu gubiąc kontekst po drodze(nie chodziło mi o stosunki przedmałżeńskie, ani o homoseksualizm) Chodziło mi o dokładnie o ten jeden przypadek Biblijny. Na podstawie tej opowieści, uknuto  termin Onanizm - który po prostu mija sie z prawdą, sugerując ze zabawiał sie sam ze sobą. Tymczasem z biblii jasno wynika ze miał on nakazane (przez tamtejsze obowiązujace Prawo) spłodzić potomka z Tamar (zona jego zmarłego brata) - aby dać potomka nieżyjącemu. Jednak ten dobrze wiedział ze nie bedzie to dziecko zmarłego, tylko jego własne. Unikał wiec zapłodnienia, posługując sie nie-pewną techniką seksualną. Wykorzystywał wiec obowiazujace prawo (tora) aby sobie bez konsekwencji pobzykać - wkrótce zginoł tak jak i jego starszy brat. Ten rozwój wypadków potwierdza dalsza opowieśc Kiedy to Tamar zachodzi w ciąze ze swym teściem, ale nie chce sie juz rozpisywać...bo to nie jest odpowiedni temat.

Cytuj
ZAKŁADAMY, że to ich interesuje. Przypominam o wadze aksjomatów!
Zakładam ze są juz bardzo znudzeni. Mnie nie interesuje czy czytelnik bedzie przychylał sie do twojej czy mojej wersji. To nie show Mrugnięcie Btw po za tym robimy okropny oftopic

Cytuj
Ty też nie wyjasnisz i nie umotywujesz swoich poglądów
Staram sie motywowac bardzo dokładnie - tak samo jak ty

Cytuj
oskarzasz chrzescijanstwo o to, ze ogranicza człowieka, że zamyka mu drogi rozwoju, że przez zabobon go krzywdzi.
No nie jest aż tak źle, po prostu uważam agnostycyzm (ostatnio bardzo modny) za takie samo zło jak ateizm

Cytuj
Tak, Budda zamist - daje 0.
Kompletnie nie znasz nauk buddy wiec sie nie wypowiadaj

Cytuj
Tutaj sie zdecydowanie zgodzić nie mogę. W porowaniu do "dawnego ustroju" jest tybetanczykom nieskonczenie lepiej i widac, ze sami chyba tez tak to postrzegają, skoro wtedy witali Chinczykow, a teraz jakos z nimi specjalnie nie walcza (mnisi to inna sprawa). Komunizm chinski nie jest idealny, przeciwnie, ale mimo wszystko daje tym ludziom wiecej swobody - takze do szukania wlasnego spelnienia - niz mnisi. A tortury? Kazdy jest nimi w Chinach zagrozony, Tybetanczycy nie sa jakimś wyjatkiem. Więc jednak Chiny przyniosły pochodnię, bowiem dały wybór. I szpitale - po zywnosc moze ma dodatki chemiczne (co z resztą nie jest chemią?), ale kiedy ktoś rozbije głowe to mu ją zszyją w znieczuleniu.
Loukasie - zyjesz w kompletnej utopii i bardzo cieszy cie ta włąsna iluzja. A spytam tak: byłeś moze w Tybecie ze tak prawisz o cudzie Chińczyków?
Zapisane
Dariusz
Gość
« Odpowiedz #135 : Wrzesień 24, 2008, 17:19:03 »

Tak se czytam i zastanawiam, kiedy tej Enigmie się to znudzi.
Podziwiam Cię dziewczyno za wytrwałość.
Zapisane
Michał
Gość
« Odpowiedz #136 : Wrzesień 24, 2008, 17:21:20 »

A o nic specjalnego. gadają głupoty, że jak ktoś to robi to mu włosy miedzy palcami wyrastają. Duży uśmiech

ejjjj.. bez takich  Duży uśmiech jak to przeczytałem to prawie ze śmiechu z krzesła spadłem  Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech
Zapisane
Dariusz
Gość
« Odpowiedz #137 : Wrzesień 24, 2008, 17:25:41 »

Trochę humoru w życiu się przydaje. Nie można wiecznie udawać nadętego bufona. Czyż nie? Duży uśmiech
Zapisane
Michał
Gość
« Odpowiedz #138 : Wrzesień 24, 2008, 17:37:52 »

Trochę humoru w życiu się przydaje. Nie można wiecznie udawać nadętego bufona. Czyż nie? Duży uśmiech

zdecydowanie !!!  Cool
Zapisane
Enigma
Gość
« Odpowiedz #139 : Wrzesień 24, 2008, 19:08:13 »

Tak se czytam i zastanawiam, kiedy tej Enigmie się to znudzi.
Podziwiam Cię dziewczyno za wytrwałość.

Znudziło mi sie tak ze 2 posty temu. Przepraszam z  tak nawijamy o głupotach, które tu nie powinny sie znaleźć. Proponowałam Lukasowi, zebyśmy pokonwersowali na priva. Ale sie nie udało  Język i dałam sie wciągnąć w dalsza dyspute. Macie racje... zaśmiecanie tego topica jest bezsensu  Zawstydzony
Zapisane
Loukas
Gość
« Odpowiedz #140 : Wrzesień 24, 2008, 19:44:12 »

Zaśmiecanie? Nie widzę jakoś zadnych wartościowych i "tematycznych" postów pomiędzy naszymi wypowiedziami...

Zresztą, najłatwiej powiedzieć, że coś się znudziło - ok, ja też nie pale się do marnowania codziennie pół godziny na teksty, których i tak nikt dokładnie nie czyta - żeby powiedzieć bez żadnego komentarza "nie znasz się", "nie masz racji", "chodziło mi tylko o...". Jaka to dyskusja? Czy ludzie dzisiaj działają tylko na zasadzie 0-1, jak w wypadku nieszczęsnego Onana? Nie ważne skąd to sie bierze, nie ważne dlaczego i przez kogo oraz co robiono z podobnymi wyjątkami - nie, to się nie liczy. Ale kościoł przekręcił!

Jeszcze co do Tybetu - polecam materiał video z czasów, kiedy do Tybetu jezdzili naziści. Zostawili całkiem niezle archiwum "jak to wyglądało". I o ile "państwo papieskie", eoretycznie realizując doktrynę wprowadzało i pielęgnowało ciemnotę i krzywdę, tak też - może bardziej - działał Tybet. Nie udawaj proszę, że tego nie dostrzegasz. Każdy ma swoje grzechy.

Agnostycyzm? Wszyscy na tym forum reprezentują agnostycyzm (wybaczcie, o chlubne wyjątki) - postawa "w sumie jest jakiś Bóg, może, są jacyś kosmici, może, nic nie jest pewne... wszystko sfałszowali" - no jak to nazwiesz? "Fidea dementia"?).

Pozdrawiam i mimo wszystko dziękuje za dyskusje... dotychczasową.
Zapisane
Enigma
Gość
« Odpowiedz #141 : Wrzesień 24, 2008, 20:43:01 »

Eh, Loukas ja nie szukam sobie wyznawców i nie martwie sie czy ktoś przejmuje moją doktryne.

Film nakrecony przez nazistów? Nie, dziekuje wole juz tandetną komercje typu '7 lat w Tybecie' - zawsze to BradaPitta mozna pooglądać w roli blond-aryjskiego naiwniaka  Mrugnięcie

Ps I jaki wrażenia z tematu Kodu Peszerowego? Bo nie widze na razie tam nowej wypowiedzi?
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 24, 2008, 20:47:12 wysłane przez Enigma » Zapisane
dv2
Gość
« Odpowiedz #142 : Wrzesień 24, 2008, 21:46:26 »

Enigma odnośnie kodu peszerowego to już pisałem, moim zdaniem wysilianie się i próba interpretacji czegoś w taki a nie inny sposób jest zbędna.
Zapisane
Septerra
Gość
« Odpowiedz #143 : Wrzesień 24, 2008, 22:49:56 »

Dariusz, w takim wypadku mam pomysł na biznes! Golarki do rąk. Tysiące mężczyzn musi być wykończone potajemnym wyskubywaniem włosów z dłoni.
Jak się pospieszymy możemy jeszcze zbić fortunę przed 2012.

Enigma zahartowana po forach katolickich, to nawet nieźle jej szło Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 24, 2008, 22:55:20 wysłane przez Septerra » Zapisane
Michał
Gość
« Odpowiedz #144 : Wrzesień 24, 2008, 22:53:46 »

Dariusz, to mam pomysł na biznes! Golarki do rąk. Tysiące mężczyzn musi być wykończone potajemnym wyskubywaniem włosów z dłoni.
Jak się pospieszymy możemy jeszcze zbić fortunę przed 2012.

pomysł dobry z tym, że my mamy ponoć uciekać od kultu pieniądza żeby się rozwijać Uśmiech
Zapisane
siekacz
Gość
« Odpowiedz #145 : Wrzesień 24, 2008, 23:15:21 »

Zobaczymy, czy się pokażą, zobaczymy....

Tak, to była ironia...
Zapisane
Loukas
Gość
« Odpowiedz #146 : Wrzesień 24, 2008, 23:19:57 »

Cytuj
Dariusz, w takim wypadku mam pomysł na biznes! Golarki do rąk. Tysiące mężczyzn musi być wykończone potajemnym wyskubywaniem włosów z dłoni.
Cóż, sądzę, że już to wymyślono...

Cytuj
Eh, Loukas ja nie szukam sobie wyznawców i nie martwie sie czy ktoś przejmuje moją doktryne.
Doskonale, podobnie i mnie to specjalnie nie martwi. Co nie znaczy, że nie można troszeczkę pognębić. Tylko... czy ja Ci to zarzucałem?

Cytuj
Film nakrecony przez nazistów? Nie, dziekuje wole juz tandetną komercje typu '7 lat w Tybecie' - zawsze to BradaPitta mozna pooglądać w roli blond-aryjskiego naiwniaka 

To, że film nakręcili naziści nie ma specjalnego znaczenia - to tylko nagrania, żadna fabuła - taki reportazyk; zresztą im nie zalezalo specjalnie na jakichs mistyfikacjach... A co do Brada P. - ok, może sie podobać.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 24, 2008, 23:23:26 wysłane przez Loukas » Zapisane
Michał
Gość
« Odpowiedz #147 : Wrzesień 24, 2008, 23:31:28 »

Cytuj
Dariusz, w takim wypadku mam pomysł na biznes! Golarki do rąk. Tysiące mężczyzn musi być wykończone potajemnym wyskubywaniem włosów z dłoni.
Cóż, sądzę, że już to wymyślono...

jakiś tajny projekt Gillette o którym nic nie wiem ?  Uśmiech nie zrozumiałeś żartu ?
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 24, 2008, 23:31:47 wysłane przez Michał » Zapisane
Loukas
Gość
« Odpowiedz #148 : Wrzesień 25, 2008, 00:43:11 »

Cytuj
Ps I jaki wrażenia z tematu Kodu Peszerowego? Bo nie widze na razie tam nowej wypowiedzi?
Niedługo wypowiem się tam obszernie, mniej-więcej do soboty może znajde czas przetłumaczyć bardzo ciekawy tekst naukowy o teoriach Dr Thiering... Wtedy będziemy mogli dyskutować.

Cytuj
jakiś tajny projekt Gillette o którym nic nie wiem ?
Naturalnie, przecież cały świat to teoria spiskowa. Dziwne, że nikt tego nie opisał.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 25, 2008, 00:44:05 wysłane przez Loukas » Zapisane
Michał
Gość
« Odpowiedz #149 : Wrzesień 25, 2008, 11:55:39 »

Cytat: Loukas [quote

Cytuj
jakiś tajny projekt Gillette o którym nic nie wiem ?
Naturalnie, przecież cały świat to teoria spiskowa. Dziwne, że nikt tego nie opisał.

więc masz pole do popisu  Mrugnięcie
Zapisane
Strony: 1 2 3 4 5 [6] 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 ... 26 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.103 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

siri-ya-ny klasa1e batawia speedwaymenager area-52