Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Listopad 18, 2018, 09:54:49


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 3 4 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: WSPOLCZESNA HISTORIA SWIATA PISANA SW. GEOMETRIA......  (Przeczytany 31745 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Kiara
Gość
« : Czerwiec 22, 2009, 10:05:31 »

Kto tworzy wspolczesna  historie Swiata i Zaswiatow ,co i jak wykorzystuje? W ktorym miejscu jest obecnie polaczona Ziemia promieniem energetycznym z kosmosem, i co z tego wynika dla nas zwyklych ludzi?

Czy majaki dawnej przeszlosci ( typu labirynt w Egipcie oraz inne budowle megalityczne na Ziemi) nadal sa wazne?
Dlaczego konkuruja miedzy soba badacze chcacy zapisac dzieje przyszle ziemi za pomoca wzorow sw. geometrii?

Mysle iz na te pytania chociaz czesciowo odpowie Wam ten artykul ( na razie po angielsku) dzisaj lub jutro postaram sie wkleic tlumaczenie polskie.
Za ktore serdecznie dziekuje naszej bylej forumowiczce Lucynie D.

http://www.philipcoppens.com/axemajeur.html

Warto sie nad tym zastanowic , biorac pod rozwage rowniez stworzenie Uni Europejskiej.....

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 22, 2009, 11:00:34 wysłane przez Kiara » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #1 : Czerwiec 22, 2009, 22:13:53 »

Tłumaczenie
Wielkie - nieznane - Dzieło Mitteranda
Szklana piramida w Luwrze, La Défense, a nawet ten niezwykły „Pomnik Praw Człowieka" - to obiekty, o których wiadomo, że leżą w sferze zagadkowych, obsesyjnych zainteresowań prezydenta Francji, Françoisa Mitteranda. Ale Axe Majeur w Cergy-Pontoise to zarówno największe, jak i nigdy nie cytowane dzieło powstałe za prezydentury Mitteranda. Dlaczego nic o nim nie wiadomo?

Gdy Cheops budował Wielką Piramidę, zapewne nie przypuszczał, że tysiąclecia później jego piramida będzie uznawana za największą budowlę wzniesioną kiedykolwiek przez głowę państwa. W końcu logiczną rzeczą jest, że nawet w jego czasach piramidę postrzegano jako ważne osiągnięcie.
W nowoczesnej Francji prezydent François Mitterrand, przezywany Sfinksem może - czy też powinien - przejść do historii jako człowiek, który próbował mieć równie duże osiągnięcia. Zmiany, jakie wprowadził w Paryżu, szczególnie te dotyczące piramidy w Luwrze oraz rozbudowy głównej osi Paryża - La Défense - były odwzorowaniem wyobrażeń wielu, m.in. Dana Browna i Roberta Bauvala, z których ten ostatni zobaczył owe „wielkie dzieło” jako szereg subtelnych modyfikacji o ukrytym znaczeniu ezoterycznym, zgodnych ze świętą urbanistyką egipską i gwiezdnymi konstelacjami.
Niektórzy autorzy zwrócili również uwagę na Pomnik Praw Człowieka i Obywatela - niewielki obiekt ukryty w cieniu Wieży Eiffla, wzorowany na egipskiej świątyni pogrzebowej. Dostosowany jest względem przesilenia letniego, kiedy to słońce w południe oświetla miejsce pomiędzy dwiema kolumnami monumentu. Mówi się, że Mitterand przychodził tu czasem w nocy, zapewne, by rozmyślać nad czymś czy medytować.
Niewielu jednak zauważyło jedno z najbardziej okazałych, zagadkowych i imponujących dzieł, jakie pozostawiła po sobie prezydentura Mitteranda: Axe Majeur w Cergy-Pontoise. Jak sama nazwa wskazuje, jest to istotnie „główna oś” dzielnicy La Pontoise, gdzie urodził się jeden z najbardziej osławionych alchemików wszechczasów - Nicolas Flamel.
A jeśli chodzi o Cergy - w przeciwieństwie do innych, nowszych dzielnic, których nazwy pochodzą od nazw wsi bądź od innych nazw topograficznych, żadne Cergy wcześniej nie istniało. Historia jest taka, że ktoś zaobserwował, iż drogi w górnej części Axe Majeur, która była już zintegrowana z ogólnym planem zagospodarowania tej przestrzeni, układają się w literę Y. Stąd zaproponowano nazwę nowej dzielnicy - Cergy, jako odwrócenie francuskiego odpowiednika greckiej litery „igrek”. Litera Y należała do ulubionych symboli pitagorejczyków, gdyż wskazywała, że ścieżki naszego życia dzielą się na dwie dalsze - cnoty i występku.
Oś ta jest charakterystyczną cechą Cergy-Pontoise, podmiejskiej dzielnicy Paryża - znajduje się mniej więcej między centrum miasta a portem lotniczym im. Charlesa de Gaulle'a. Jest dziełem artysty Daniego Karavana, a także „duszą” dzielnicy. Rozciąga się na długości trzech kilometrów, i, jeśli kiedykolwiek w przyszłości archeologowie natkną się na jej pozostałości, dojdą do wniosku, że stanowiła linię łączącą dwa „miejsca mocy”. Chociaż wątpliwe jest, by taka „linia” miała jakąkolwiek ziemską moc, to Axe Majeur rzeczywiście ją ma. Przede wszystkim jednak oś ta miała być źródłem energii twórczej dla lokalnej społeczności, miała im oferować miejsce na spacery, relaks i obchody różnych świąt.

Karavan to artysta urodzony w 1930 r. w Tel Awiwie. Od 1963 r. poświęcał swoje życie sztuce pomnikowej. Zaczął od pomnika na Pustyni Negew, który postawiono w pobliżu Beer Szewy. Podobne dzieła stworzył w Hiszpanii, we Włoszech, w Korei i Niemczech; w Norymbergii stworzył rzeźbę w hołdzie prawom człowieka.
Idea jakiejś charakterystycznej cechy dzielnicy Cergy-Pontoise pojawiła się już w 1975 r. i stała się czymś więcej jak tylko ideą. W 1987 roku prace Karavana zostały zauważone we Florencji przez tych, którzy byli odpowiedzialni za projekt Cergy. Rozpoczęła się długo trwająca wymiana korespondencji i w 1980 r. Karavan zwiedził dzielnicę i zaaprobował projekt, tworząc w ciągu kolejnego miesiąca drewniany model swojego planu, który przedłożył do zatwierdzenia.
Pomysł zbudowania osi Axe Majeur jest więc starszy od prezydentury Mitteranda, która rozpoczęła się w maju 1981 r. To wyjaśnia, dlaczego nie wymienia się jej wśród Wielkich Dzieł. Jednakże, jak to często bywało w przypadku prezydenta Francji, nie było z tym tak prosto. Ponadto, jeśli nawet projekt Karavana chronologicznie wyprzedza Wielkie Dzieła Mitteranda, to został, mimo tego… ukończony jako ostatni. Jest więc jakby alfą i omegą zamykającą w sobie wszystko inne.
Wielkie Działa Mitteranda są nie tylko precyzyjnie rozmieszczone w przestrzeni, ale także w ramach czasowych. Największe pod względem rozmiarów dzieło Mitteranda to La Défense, czyli „Grand Arche de la Défense". Zostało zlecone do wykonania w 1982 r., a ukończone w 1989. Gigantyczna, odwrócona litera U miała wyrażać symbolikę masonów i pitagorejczyków. Projekt wykonał Johan-Otto von Spreckelsen, określając go mianem „porte cosmique” - bramą do kosmosu, czy też gwiezdnymi wrotami. Znajdują się one na jednym końcu owej głównej osi dzielnicy, biegnącej od Luwru przez Pola Elizejskie. Bauval zauważył, że w pewnych dniach roku promienie słoneczne padają wzdłuż osi, na płytę obramowaną przez łuk (Arche).

Z przodu łuku znajduje się centrum handlowe „Cztery Czasy”, którego nazwa nawiązuje do tradycji ezoterycznych, epoki złota, srebra, brązu i żelaza. Tutaj zatem czas i przestrzeń splątały się ze sobą.
Ale z pewnością nie było przypadkiem, że sam łuk odsłonięto 14 lipca 1989 r., w 200. rocznicę Rewolucji Francuskiej, kiedy to w Paryżu odbywał się szczyt G7. Jules Boucher zaobserwował: Było oczywiście siedmiu mistrzów, którzy uczestniczyli w poszukiwaniach. Siódemka to w istocie jedna z najświętszych liczb. A litera G to oczywiście ważny symbol masoński, odnoszący się do Boga. Masoni zwykle wpisują literę G w środek Gwiazdy Płomienistej. Wszystkie te „zbiegi okoliczności” nie pozostawiają wątpliwości, że Mitterrand pracował według z góry ustalonego planu, posługując się subtelnymi kluczami o dużym znaczeniu.
Zanim skupimy się na „Głównej Osi”, musimy sobie uzmysłowić, że z nazwy tej wynika, iż jest jeszcze jakaś pomniejsza oś. Ta „Mniejsza Oś" biegnie od lokalnej stacji kolejowej z „place de l’Horloge” - olbrzymim zegarem, który widać z jednego końca Głównej Osi. Stąd wynika, że osie Mniejsza i Główna są ze sobą połączone, ale… to w szczególności czas, z tym wielkim zegarem jest głównym elementem tegoż to Wielkiego Dzieła!
Ponadto niektórzy twierdzili, że, tak jak te osie Mniejsza i Główna są ze sobą powiązane, tak też Pola Elizejskie zintegrowane są z Axe Majeur. Gdy się spojrzy na mapę, zauważy się, że te dwie osie krzyżują się - czy też łączą się - na wysepce na rzece Seine, w miejscowości Carrières-sur-Seine. Przypadek to czy rzecz zaplanowana?
Jak wspomniano, Axe Majeur miała - i ma - kilka etapów. Wciąż jest dziełem nieukończonym. Jako całość, oś ta ma dwanaście stacji, niektóre z nich są bardziej rozpoznawalne niż inne. Te dwanaście stacji to: wieża obserwacyjna, „place des colonnes Hubert Renaud”, Park Impresjonistów, Esplanade de Paris, szeregowiec, ogród Praw Człowieka Pierre Mendes France, amfiteatr, scena, most, wyspa astronomiczna, piramida i „Carrefour du ham”.

Oś ta jest zatem całościowym przedsięwzięciem artystycznym, obejmującym kilka elementów. Jej początek to wieża zwana „Tour Belvédère” - wyjątkowy obiekt, wznoszący się na 36 metrów. Początkowo obecna, kwadratowa wieża - o bokach mierzących 3,6 metrów - miała być okrągła. Znajduje się w środku półkola budynków oraz przy środku pierścienia składającego się z 360 płyt chodnikowych, z których każda jest wielkości 36 centymetrów. Oś ma swój początek u podnóża tej wieży, przechodząc przez otwór pomiędzy dwoma półkolistymi budynkami - przejście jest szerokie na 3,6 metra. Liczba 36 jest oczywiście kluczowa dla całego projektu.
Wieża jest więc jakby solarnym krasnalem - jej cień pada na otaczający ją chodnik, podczas gdy oś biegnie pomiędzy budynkami, które są dziełem Ricarda Bofilla, a które oryginalnie nie były częścią projektu. Dwa budynki Ricarda Bofilla są dokładnie ukierunkowane na osi Wschód-Zachód. Jeden z nich jest półkolisty, symbolizuje niebo, zorientowany jest na Zachód, a drugi, o kształcie prostokąta, symbolizuje ziemię, a zorientowany jest na Wschód, co jest odwrotnością tradycyjnego ukierunkowywania budynków. Bofill zastosował tę samą orientację w przypadku dwóch innych budynków, znajdujących się na najwyższych wzgórzach okalających Paryż.
Z jednej strony budynku znajdują się dobrze utrzymane ogrody z jabłoniami. Mówi się, że jest to hołd złożony impresjonistom, którzy kochali malować krajobrazy, a szczególnie drzewa owocowe, które wiosną pokrywają się kwieciem. Jabłko to oczywiście bardzo symboliczny owoc. A co wynika z faktu, że Mitterand opatrzył jeden z drapaczy chmur wokół La Défense mianem „Eve”? Niestety, pierwsze zasadzone jabłonie nie wydały żadnych owoców. W 2007 r. posadzono nowe drzewka, które, miejmy nadzieję, zaowocują.
Wiele zrobiono w związku ze szklaną piramidą w Luwrze, choćby z powodu jej znaczącej roli w książce „Kod da Vinci” Dana Browna. Brown przyjął, że liczba szklanych paneli to 666 - chciał w ten obiekt włożyć jeszcze więcej symboliki. Ale to, czego często nie dostrzegano, to to, że aby zbudować ten obiekt, część starych - i pięknych - płyt chodnikowych wzięto z „Court Napoleon”. Trafiły na dach piramidy.

Płyty te ostrożnie wyciągnięto z pierwotnej lokalizacji i przetransportowano do Cergy-Pontoise, gdzie obecnie ułożone są w półkolu i stanowią formalną część Axe Majeur. Przypadek? A może taki był plan?
Nie jest to jedyne powiązanie z Luwrem. Być może kluczową cechą osi jest dwanaście kolumn, które mają takie same wymiary, jak kolumny łuku w Luwrze. Te dwanaście kolumn, jak również dwanaście elementów tworzących oś podkreślają, że, oprócz liczby 36, liczba 12 jest równie ważna. A 12 i 36 nie są oczywiście sobie obce. Dwunastka ma podstawowe znaczenie w zodiaku oraz w podziale czasu, gdzie 36 i 360 to kluczowe cechy kalendarza egipskiego - czas i miejsce, które tak zachwycały Mitteranda. W istocie, niektórzy utrzymują, że Mitterand wierzył, iż jest wcieleniem egipskiego faraona! Czy te dwanaście kolumn również odnosi się do dwunastu kolumn w Nowej Jerozolimie? Niektórzy twierdzą jeszcze, że Arche de la Défense również jest zbudowany na dwunastu kolumnach. Zewnętrzny kształt tego łuku to sześcian, tak jak Nowa Jerozolima, ale pusty w środku (w pewnym sensie, podobnie jak w przypadku Axe Majeur, gdzie dwanaście kolumn niczego nie wspiera); Nowa Jerozolima natomiast, mimo że nie ma świątyni, wypełniona jest Boską Chwałą.
Powiązanie w tym miejscu z linią łączącą miejsca mocy ukonkretnia się pomiędzy płytami, które były uprzednio w Luwrze, a dwunastoma kolumnami: Fontanna wodna, która została zaprojektowana tak, by wydobywała geotermiczne walory tego miejsca, jako że pod nim znajdują się ciepłe źródła. Można się nawet zastanawiać, czy ta cecha - nie robiąca aż takiego wrażenia jak większość pozostałych na tej linii - może była mimo wszystko jednym z głównych powodów, dla których tę oś wyznaczono dokładnie w tej lokalizacji. Para wodna wydobywa się z warstwy wodonośnej znajdującej się na głębokości 1000-1500 metrów pod regionem Île-de-France. Jej temperatura waha się między 56 a 85 st. C, a wykorzystuje się ją do ogrzewania 35 lokalizacji, w tym Cergy. Byli tacy, którzy w wydobywającej się z ziemi parze wodnej widzieli symbol Zaświatów.
Od tych dwunastu kolumn odchodzą schody w dół do rzeki Oise. Jest tam ogród, w powstanie którego zaangażowany był François Mitterrand, co można udowodnić: 18 października 1990 r. posadził drzewko oliwne… które zostało specjalnie w tym celu sprowadzone z włoskiego miasta Vinci. Można się zastanawiać, czy to przypadek, czy symbol, czy jeszcze coś innego, jeśli nie prawdziwy kod da Vinci, czyli kod Vinci.
Jak wspomniano, projekt ten był pomyślany jako całość, jednak pewne odcinki powstawały w pewnym czasie. Chociaż często można tu podawać logiczne wytłumaczenia (takie jak fundusze, specjalna okazja itp.), to czasami z takiej podzielonej na odcinki realizacji wynikały wyższe koszty. Stąd niektórzy sugerowali, że projekt ten miał określony harmonogram, który niekoniecznie musiał być znany wszystkim. Dlatego też, mimo że ów projekt często nie jest uważany za Wielkie Dzieło Mitteranda, w dużej mierze z powodu rozłożenia jego realizacji w czasie wykraczającym poza jego prezydenturę, takie czysto trójwymiarowe względy mogą się okazać zupełnie niesłuszne w przypadku realizacji Wielkiego Dzieła - i tego Dzieła.
Mimo że projekt zaplanowano w latach 1970, dopiero w 1986 - w środku prezydentury Mitteranda - ukończono pierwsze trzy odcinki: były to: Place de la Tour, sam Tour Belvèdere oraz Vergers des Impressionistes - ogród z jabłoniami.
Następnie, 26 sierpnia 1989 roku Francja obchodziła swoje dwóchsetlecie, a w sześć tygodni po szczycie G7 w Paryżu, w obecności 10 tysięcy ludzi odsłonięto dwanaście kolumn. W następnym roku, pomiędzy tym Tour a  Carrefour du Ham zaczęło działać światło laserowe, przez co oś, o której mowa, zmaterializowała się w postaci świetlnej. Jak wspomniano, w kolejnym roku Mitterand osobiście przybył do tego miejsca… by posadzić drzewo. Każde Wielkie Dzieło to idea, realizacja i odsłonięcie. A w realizację Mitterand z pewnością był zaangażowany.

Trzeci i najniższy poziom Osi to obiekty nad brzegiem rzeki i sztucznego jeziora. Nie ma wątpliwości, że najbardziej pomysłowa z tych konstrukcji jest piramidka, która wydaje się wyłaniać z jeziora znajdującego się tuż przy samej osi. Piramidkę ukończono w 1992 r. Miała symbolizować harmonię między człowiekiem a naturą. Zaprojektowano ją tak, żeby wiatr - jeden z Czterech Elementów, igrał z jej poziomami, tak by dzięki temu na tej wysepce, do której można dotrzeć tylko łodzią, tworzyła się swego rodzaju muzyka. Ci, którzy dostaną się do piramidki, zobaczą, że jest pusta i otwarta z jednej strony, ukazując swoje lazurowe wnętrze. Czy to przez przypadek, czy też tak było zaplanowane - piramidka stała się „stacją postojową” dla ptaków wędrownych. Czy mają one oznaczać egipskiego ptaka Benu - Feniksa - czy też są one niejako w zastępstwie tych ptaków, które przenosiły dusze zmarłych? A może to tylko zbieg okoliczności?
W kolejnych latach niewiele się działo, jeśli w ogóle coś. W 2002 r. dodano do kompleksu czerwony most, który łączy dwa brzegi rzeki. W 2007 r. rozpoczęto prace nad dokończeniem „ścieżki”. miała ona umożliwiać człowiekowi przebycie pieszo odcinka od końca Osi do okrągłej wyspy w pobliżu na wpół zanurzonej piramidki - do „Wyspy Astronomicznej". Wysepka ta to wielce intrygująca rzecz, zarówno wizualnie, jak i ze względu na swoją nazwę, która przydaje projektowi konotacji gwiezdnych. Jako pozostałość po piaskowni, wyspa jest niedokończona, jako że ma być na niej instalacja zegara słonecznego, południk gwiezdny, podest obserwacyjny i różne inne instrumenty, dzięki którym nazwa wyspy będzie uzasadniona. Co by ta oś Pól Elizejskich miała oznaczać, jedno jest jasne - Axe Majeur ma swoje przeznaczenie, a pewnego dnia będzie mieć też znaczenie.
Jak wspomniano, w 2007 r. rozbudowano most na rzece Oise, tak by ostatecznie dosięgnął wysepki. Dlaczego ktoś miałby budować most w 2002 r. i czekać potem pięć lat, by dobudować stosunkowo małą jego cześć, tak, by projekt był ukończony? Niewielu zadało sobie takie pytanie, a wyjaśnieniem nie może być brak funduszy czy inne tego typu usprawiedliwienie. I tutaj staje się jasne, że wszystko zaplanowano, oraz że cały ten projekt realizowany był zgodnie z określonym harmonogramem. Jak w przypadku każdego świętego obiektu, tworzenie świętej przestrzeni wymaga wiedzy o świętym czasie. I tak Największe Dzieła można realizować jedynie odpowiednio mieszając te składniki.
Artykuł ten ukazał się w nr. 9 Les Carnets Secrets (2007).
Kiara

ps. Tworca duzej czesci tego projektu jest Dani Karavan

http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://en.wikipedia.org/wiki/Dani_Karavan&ei=D_k_SsW6AcmLjAe8guT6Dw&sa=X&oi=translate&resnum=2&ct=result&prev=/search%3Fq%3Ddani%2Bkaravan%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DX
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 22, 2009, 22:39:25 wysłane przez Kiara » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #2 : Czerwiec 23, 2009, 10:33:03 »

Najciekawsze w calym dziele jest to iz bylo tworzone krok , po kroku z rozmyslem , przeogromna wiedza i idealna precyzja zwiazana ze swietym czasem. Tak wiec w okreslonym czasie powiazanym z decyzjami polityczno ekonomicznymi na swiecie dobudowywano i laczono poszeczegolne elemety tego dziela.W ten sposob powstawal nowy graficzny wzorzec czlowieka Nowej Epoki.Stworzono wszystko, zabraklo tylko jednego DNA , ktore moglo by ozywic tego Goluma produkowanego w labolatoriach. Gdyby do tego doszlo , proces ozywienia zakonczyl by sie pozytywnie, my jalo wspolczesna rasa ludzka nie mieli bysmy zadnych szans przezycia, Caly projekt wgrywanych w nasza swiadomosc kataklizmow zaistnial by w 100%.
Wszystko bylo praktycznie gotowe , zabraklo energii na ozywienie serca monstrualnego jego wielkosc byla okolo 70/ 50 cm ) bardzo prosze nie pytac mnie skad to wiem, kto chce niech uznaje to za moja paranoje , kto chce niech wierzy).
Energia i to nie byle jaka musiala poplynac od ludzi by ozywic to monstrualne serce, potrzebna byla czysta energia milosci.
Tak wiec straszono ludzi kataklizmami i zarazem mowiono iz przekazem energii milosci gdzies..... tam..... uratuja swiat. Oczywiscie uwierzyli czystoscia swoich serc  ( i o to chodzilo) o energie milosci z czystych serc dla ozywienia tego monstrualnego serca.
Plan byl perfekcyjny i bardzo dlugoletni,istnial jeden szkopul, CZAS , sw. CZAS obowiazywal i obowiazuje wszystkich. Gdy mijal czas a serce nie otrzymalo wystarczajaco duzo energii by zyc , plany jeden po drugim zaczely lec w gruzach.
Czy Samuel -Enki Pan Ziemi o tym nie wiedzial? Alez oczywiscie ze tak , wiedzial i to doskonale, to bylo jego dzielo , jego plan zawladniecia pononie ziemia ludzkoscia i kosmosem.
Odwracal bardzo skutecznie uwage ludzi , kierujac ich do miejsc dawnych ( wyczerpanych energetycznie) , by nikt nie odkryl tego okrutnego zamierzenia.
A jest przeolbrzymie doskonale widoczne na setkach hektarow ziemi, jednak istniejace sobie cichutko , po ma;lutku realizujace swoj okrutny zamysl.
Nie bede sie zbytnio rozpisywala o sczegolach , bo rozwiaze worek " moich wielbicieli" ktorzy beda zadali dowodow... Byc moze kiedys je otrzymaja.

Jednak podiele sie z Wami wiedza iz byly dwa kluczowe i decydujace momety w tym monstrualnym dziele ( oczywiscie zwiazane ze sw. czasem).

1. To odwrocenie strumienia energii plynacego do zasilania tego serca, ono przestalo bic i zaden akcelerator nie mogl mu juz dostarczyc tej energii pomimo wielu prob. Energia niezbedna to energia zycia, zywa plazma plynaca z z nas istot fizyczno duchowych a nie z zadnej maszyny. To byla totalna klapa zamierzenia.

2. To poranek 21 czerwca  godz 7. 45 byl to momet energetycznego polaczenia ziemi ze strumieniem energi stworczej ( wiedza nowa , potecjalem nowego wzorca) z malenka  okragla wysepka na sztucznie stworzonym jeziorze w Cergy.
Wysepka jest materialnym odzierciedleniem ziarna zycia. Mialo nastapic zaplodnienie fizycznosci energia. Wlasnie tam powstal wzorzec dla nowego Czlowieka, dla nas Wszystkich Ludzi.
Stalo sie , juz nikt nigdy nie bedzie nami wladal, wiedza powroci do kazdego z nas , nasze indywidualne  pola swiadomosci zaczely sie otwierac.

A co to znaczy dla Samuela -Enki i jego grupy wspanialych naukowcow , ktorzy zadali sobie trud , zeszli na ziemie i urodzili sie ludzmi?

Znaczy to koniec dziela, absolutna eksmijsa z ziemi od wczoraj. znaczy to albo chec zmian i zycie wedlog wzorca Boskiego , albo powrot w dalekie przestrzenie kosmosu i zycie w swojej przestrzeni po swojemu , bez mozliwosci ingerecji podstepem i sila w inne.

Sw. czas obowiazuje wszystkie Istoty i te wcielone na ziemi , oraz innych planetach i te niewcielone w przestrzeni.
Oczywiscie nic nie stanie sie natychmiast to proces, jednak postepujacy bardzo szybko. Teraz beda padaly wszystkie struktory , ktorych fundametem bylo klamstwo i wykorzystywanie innych. Prawi i uczciwi nie maja powodu do obaw, ile trwa taki proces? Okolo 3 miesiecy do pol roku.

A co z Samuelem -Enki? W ciagu 3 najblizszych miesiecy odejdzie definitywnie z ziemi.I nie jest to okrucienstwo wobec niego, jest to jedyna mozliwosc by mogl byc i zyc z nami po roku 2012. By pozniej pieknial miloscia, bo i dla Niego bedzie to olbrzymia transformacja przez bol totalnej porazki.
Ja calym sercem zycze Mu przepieknej metamorfozy , bo jest takim samym pieknem Stworcy jak kazdy z nas.

Kiara Uśmiech Uśmiech

Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #3 : Czerwiec 23, 2009, 10:58:50 »

Ło matko, alez brednie. Oczywiście nasza "oświecona" na zapas próbowała zabezpieczyć się przed weryfikacją pisząc: "nie żadajcie dowodów", ba nawet "nie pytajcie skąd to wiem". Widzę, że Kiara to taki drugi samcio.

Napisałaś:
Wszystko bylo praktycznie gotowe , zabraklo energii na ozywienie serca monstrualnego jego wielkosc byla okolo 70/ 50 cm ) bardzo prosze nie pytac mnie skad to wiem, kto chce niech uznaje to za moja paranoje , kto chce niech wierzy).
Energia i to nie byle jaka musiala poplynac od ludzi by ozywic to monstrualne serce, potrzebna byla czysta energia milosci.


Kobieto, jak to mozliwe jest aby energia miłości bezwarunkowej mogła obrócić się przeciwko generującym ją ludziom? Wychodzi na to, że aby istnieć bezpiecznie nalezy jak najmniej jej tworzyć!

Na swoje nieszczęście Kiara napisała wyraźnie, że wszystkie struktury oparte na kłamstwie i wykorzystywaniu innych runą w przeciągu 3 do 6 miesięcy. W takim razie spokojnie czekam... Kiaro a kiedy runie tak znienawidzony przez Ciebie KK/KRK , już po 3 czy dopiero 6 miesiącach?
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #4 : Czerwiec 23, 2009, 11:20:36 »

Energia sie nie odwrocila sama jako energia , bo strumien plynol w strone wyznaczona mu przez tych ktorzy ten kierunek utworzyli. Jednak nadszedl czas mozliwosci zmiany kierunku przeplywu strumienia. Stalo sie , przestal plynac do miejsca ktore wyznaczyla mu  owa grupa ludzi. To wszystko, najtrudniej zaakceptowac prstote.

Energia to energia mozna nia kierowac. Milosc bezwarunkowa to moc energetyczna o najwyszym potecjale ( dla ludzkiego zrozumienia uzywamy takiego okreslenia), jednak do czego  zostanie uzyta ta energia , to juz intecja tych , ktorzy beda nia dysponowac. Czy mozna ja wykorzystac przeciw Czlowiekowi? Z tego co ja wiem to nie.
Inna sprawa czy wspolczesny Czlowiek jest w stanie , moze i potrafi wygenerowac energie o  potecjale milosci bezwarunkowej?
Jeszcze nie, w tym wymiarze nie,  ale generuje milosc najczystsza jak potrafi i o taka energie chodzilo, z glebi mozliwosci obecnych ludzkiego serca.

To nie jest na moje nieszczescie, te struktory juz sie burza, chociaz usilnie zakrywane. Nie ma w nich prawosci , oraz czystosci intecji, jest zbyt duzo klamstwa i obludy.
Nie jestem osoba nienawidzaca kogokolwiek, jestem osoba ukazujaca oblude i klamstwo. Wspolczuje zagubieniu wielu wspanialych ludzi w szeregach KK, ale jest to czas prawdy i on a bedzie rozliczala nas WSZYSTKICH.
Jezeli to ja tworze klamstwa ja zbiore swoj plon, pamietaj co zasiales to zbierzesz i tak i tak stanie sie to.
Kiedy runie doslownie KK? Nie jestem wrozka podalam czas jaki jest mi wiadomy. KK rowniez doskonale to wie ( mysle o Watykanie) , powinien juz przestawic cala mase zakonnikow by pomagali ludziom przejsc ten okres zmian. By zaczeli przekazywac prawdziwa wiedze zamiast ja blokowac. Taka pomoc bedzie potrzebna bardzo wielu ludziom, mowie serio.
Mysle rowniez arteq ze nie przypadkowo jestes na tym forum i kiedys Ty sam zaczniesz bardzo efektywnie niesc pomoc przeksztalcajacej sie swiadomosci  katolikow ufajacym calym sercem Bogu , zranionym przez kler i cala instytucje koscielna.
To jest proces ,  swiadomosc ludzka sie budzi, nikt juz tego nie powstrzyma.

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2009, 12:51:31 wysłane przez Kiara » Zapisane
bond
Gość
« Odpowiedz #5 : Czerwiec 23, 2009, 14:00:18 »

21 czerwca o 7.45 smacznie spałam, nic nie poczułam.Intrygujący tekst, tylko czas pokaże, czy to prawda  Uśmiech
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #6 : Czerwiec 23, 2009, 15:07:00 »

Pierwszy dzien lata 2009.

   
2007-06-19

Słońce w znaku Raka - początek astronomicznego lata

   
    
21 czerwca o godzinie  7. 45. Słońce znajdzie się w punkcie Raka, "oznajmiając tym samym" nadejście astronomicznego lata. Z powodu zjawiska precesji, Słońce znajduje się aktualnie na tle gwiazdozbioru Byka, a nie (jak można by sądzić) Raka (gdzie przebywało 2000 lat temu, stąd też nazwa jednego ze zwrotników). Jego długość ekliptyczna wynosi wtedy dokładnie 90°. Jest to najdłuższy dzień roku.

Co to znaczy? "Byk zabral" slonce z Egiptu "wywiozl je" z punktu Raka przez ktore jego promien w prostej linni padal na ziemie w inne miejsce. Byly rozne inne tymczasowe miejsca w okresie " wladania " Byka Sloncem.
Jednak tym najwazniejszym dla przejscia jego w kolejny znak z pod wladzy Byka ( czyli momet padania jego promienia pod katem prostym 90 stopni  na ziemie bylo to jedno jedyne miejsce na ziemi. Malenka idealnie okragla wysepka ( sztucznie zrobiona) na sztucznie zrobionym jeziorze w Cergy.
Tam zdeponowalo Slonce swoja energie- wiedze na nowy cykl zycia ziemi i ludzi.

Wiedza i miejsce ukrywane , chociaz istniejace publicznie. Robiono wszystko zeby  ludzkie zainteresowania skierowac w zupelnie inna strone.
Nic nie pomoglo plan Stworcy jest ponad wszystkimi ludzkimi planami , z prostego wzgledu , bo on jest napisany miloscia bezwarunkowa do wszystkich  Istot.
A ta energia ma moc wpisu ponad wszystko, tylko ona tworzy.

Jak sie zapisze nasza Ludzka przyszlosc w dziejach Ziemi?  To my Ludzie piszemy ten scenariusz nazymi myslami i uczuciami, my (korzystajac z systemu wartosci Stworcy ) , uwzglednimy momet w ktorym jest nasz osobisty rozwoj.
Taka wiec bedzie przyszla historia taka, jak sie posunie do przodu nasz momet rozwojowy. Ale jest jedna pewnosc, nadal bedziemy sie rozwijali jako swiadomosc indywidualna z opcja wolnej woli. A w caloksztalcie rozwoju milosc , prawosc i godnos beda nas prowadzily jako najwieksze wartosci , przywracajac odebrane nam kiedys Prawa Czlowieka w imie Praw Czlowieka.

Wszystko zatem zalezy od nas Ludzi.

Palan Masonski padl w gruzach,nie pomogla ukrywana wiedza , wladza ni niepotyczne fundusze finansowe.
Prostota , prawosc i godnosc  na , ktora postawil Stworca wygraly. Mrugnięcie Uśmiech

Kiara Uśmiech Uśmiech

ps. bond przepraszam ze nie napisalam obiecanego postu na innym forum do tej pory , ale mialam tak duzo zajec iz brakowalo mi czasu na odpoczynek.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2009, 16:05:47 wysłane przez Kiara » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #7 : Czerwiec 23, 2009, 16:11:23 »

arteq napisał
Cytuj
Ło matko, alez brednie. Oczywiście nasza "oświecona" na zapas próbowała zabezpieczyć się przed weryfikacją pisząc: "nie żadajcie dowodów", ba nawet "nie pytajcie skąd to wiem". Widzę, że Kiara to taki drugi samcio.

Ja tam nie oceniam Kiary w ten sposób. W  ogóle nie lubię kogokolwiek oceniać .
Sam zauważam zmiany , ale dotyczą one mojego własnego życia . Jak każdy troszczę się  o to ,aby było to życie jak najlepsze .
Przy tym świetnie się bawię rozczytując się w przeróżnych  fantastycznych teoriach. Nie ma to znaczenia czy są one jedynie słuszną prawdą czy też nie. Tak na prawdę jedyną  prawdę każdy nosi w sobie od zawsze. Nie każdy do niej ma jednakowoż dostęp jeszcze.
Cała reszta to tylko mniej lub bardziej prawdopodobne scenariusze.  A samo życie napisze pewnie jeszcze bardziej nieprawdopodobne.

I co Ty arteq chciałbyś tu weryfikować ? Po co ?
Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #8 : Czerwiec 23, 2009, 18:01:28 »

Wyłącznie z jednego powodu - aby nie robić z ludzi przysłowiowych wałów wciskając im głupoty. Zauważyłem pewne wspólne cechy domniemanego samcia i Kiary - chorobliwą niechęć do weryfikacji ich słów. Przyciśnięci do muru wiją się jak piskorze i tchórzliwie uciekają zasłaniając ucieczkę róznymi płaskimi wymówkami. Nie tak zachowuje się osoba która mówi prawdę i zależy jej na dobru innych.
Cały czas zachwala miłość bezwarunkową i mówi jaki to ona ma potencjał, jak to ona pali byty/osoby które mają niecne plany, aż tu nagle dowiadujemy się, że miała być ona potrzebna i wykorzystana w bezwzględnym planie skierowanym przeciwko ludzkości...
Twierdzi, że jest wyrozumiała i kochająca innych - to też mi trudni pogodzić, ponieważ pod słowami skierowanymi do - jak sama twierdzi - inżynierowi tego niecnego planu zniewolenia CAŁEJ ludzkości, enkiemu podpisuje się "zawsze kochająca cię Kiara", a pisząc o KK i jego członkach strzyka żółcią. Nie zabraniam jej niechęci, ale widzę brak konsekwencji ze złożonymi deklaracjami. Przykre, ale dla mnie jest nieprawdziwa i sztuczna.

Czy oceniam innych? Tak, oceniam, a ściślej to co mówią i robią - na zasadzie po owocach ich poznacie.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #9 : Czerwiec 23, 2009, 18:33:54 »

Twoja perfidia siegnela szczytu arteq, w ktorym miejscu napisalam iz miloscia bezwarunkowa mozna zniewalac ludzi?  Ze miala i mofgla byc wykorzystana przeciw dobru Czlowieka?
Gdzie sa zawsze  moje podpisy kierowane do Samuela; Kochajaca cie Kiara? Dokad bedziesz jeszcze tak klamal? Czy osobie deklarujacej sie jako czlonek prawy KRK tak przystoi?


Napisalam iz potecjal milosci , ktory ludzie wspolczesnie sa w stanie wygenerowac mozna przeciw nim wykorzystac, bo w tym wymiarze jest to tylko poziom milosci uwarunkowanej ( oczywiscie okreslenia sa umowne) dla mozliwosci komunikacji miedzy ludzkiej.

Natomiast jezeli chodzi o KK i Samuela to roznica zasadnicza polega na tym iz On jest Energia osobowosciowa , takim samym dzieckiem Stworcy jak my wszyscy. Wiele razy mowilam iz kocham Go szczera miloscia bo jest bliski mojemu sercu jak moi  wszyscy bracia i siostry dzieci Boga.A ze Jego system wartosci nie jest moim , wiec z nim mi nie po drodze, dlatego tez odslaniam Jego wszystkie znane mi klamstwa zeby ludzie sami dokonali wyboru. Czy droga z Samuelem jest ich droga czy nie.

Natomiast KK jest tworem, instytucja , nie zas Istota, Energia osobowosciowa, ktora swoja falszywa doktryna w imie Boga zniewala swiadomosc ludzi..
Jeszcze mi nic nie padlo na glowe zebym miala kochac jakoms instytucje.
Pisalam wspolczuje ludziom , ktorzy sa  w jej szeregach z czystej wiary w dobro i milosci serca.
Ci , ktorzy utrzymuja ten twor dla wladzy i korzysci wylacznie poniosa konsekwecje swoich decyzji. Im rowniez wspolczuje tego co przyjdzie im zebrac i udzwignac.
Wiem iz w kazdej sekundzie zycia moga ponownie napelnic serca miloscia i pojsc w strone dobra, nikt ich nie odzuci.
Zycze im Ludziom zagubionym odnalezienia drogi do prawdy. Nikogo , ale to nikogo nie dyskwalifikuje.Nie mam takiego prawa, ale mam prawo i obowiazek pisac o rzeczach , ktore postrzegam jako falsz , oblude i chec manipulowania nieswiadomymi Ludzmi.

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2009, 18:43:03 wysłane przez Kiara » Zapisane
Val Dee
Gość
« Odpowiedz #10 : Czerwiec 23, 2009, 21:31:41 »

Nikogo , ale to nikogo nie dyskwalifikuje.Nie mam takiego prawa,

w każdym niemal swoim poście dyskryminujesz osoby o odmiennym światopoglądzie...
jak rozumiem kieruje Tobą ta piękna i jakże wspaniała energia zwana "miłością"...
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #11 : Czerwiec 23, 2009, 21:45:42 »

Nikogo , ale to nikogo nie dyskwalifikuje.Nie mam takiego prawa,

w każdym niemal swoim poście dyskryminujesz osoby o odmiennym światopoglądzie...
jak rozumiem kieruje Tobą ta piękna i jakże wspaniała energia zwana "miłością"...

Widac z Twoim zrozumieniem moich slow kiepsko , lub rozumiesz jak potrafisz..

Ja ukazuje zagadnienia, ich falsz , oblude lub mozliwosc dwojakiego wykorzystania. Przekazuje system wartosci , ktory jest pryzmatem odczytu. Jednak z jakiego poziomu go odczytujesz taki rezultat osiagasz.
Pisze wyraznie kazdy posiada wolna wole w zwiazku z czym wybierze droge swoja sam. Nikogo z  powodu jej wyboru nie dyskryminuje.
Pokazuje droge , ktora ide ,pokazuje polapki na innych drogach. Dlaczego to robie? Wlasnie z milosci do Czlowieka i z tej milosci niczego nikomu nie nakazuje, nie wymuszam i nie strasze niczym.
Jeszcze raz INFORMUJE o opcjach , to wszystko co robie.
Nikogo nie wyzywam , nie ponizam i nie osmieszam, chociaz mnie spotykaja takie sytuacje nagminnie.

Jeszcze raz pora odrozniac ludzi od instytucji , oraz sytuacji.

Kiara
Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #12 : Czerwiec 23, 2009, 21:50:04 »

Zastanawiam się, gdzie jest granica między wyrażaniem siebie, a chęcią wpływu na innych. Czy czasem nie piszemy wciąż tych samych treści po to, by inni przyjęli , a przynajmniej zaakceptowali nasz punkt widzenia? Czy nie popełniamy przypadkiem nieświadomej lub nawet świadomej manipulacji na czyichś światopoglądach?
Skąd bierze się potrzeba wdrażania naszej prawdy? A może chodzi nam o uchronienie innych przed ich ignorancją, bo przecież nasza wiedza nią nie jest?  Mrugnięcie
Czy tak bardzo nie ufamy zamysłowi stwórczemu, że wciąż musimy modyfikować bliźnich na własny obraz i podobieństwo? I jakiej miłości jest to przejaw? Jakie kryją się za tym intencje?

Oczywiście powie ktoś, jest wolność wyrażania i wolność wyboru. Ale czy myśli i słowa innych nie wpływają na nas zmieniając nas nawet wbrew własnej woli? Czy jesteśmy wolni od pól świadomości? Czy może Wszechświat dąży do unifikacji? A może chodzi o energię? Ale, czy wyrażając siebie bardziej dajemy, czy bierzemy?

Takich myśli parę niesfornych przeleciało mi  przed snem …  Duży uśmiech

Pozdrawiam i dobranoc.  Uśmiech
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #13 : Czerwiec 23, 2009, 22:09:14 »

Jezeli wyplywa cos na zewnatrz z nas , zawsze jest to dawaniem siebie, ale nie kazdy chce i powinien brac wszystko co jest mu dawane. Nawet jezeli sa to najpiekniejsze dary.
Po to jest wolna wola. Czy jest to manipulacja swiadomoscia innych? Do mometu gdy przekazuje sie prawde a nie zawoalowana nieprawdziwa informacje , moim zdaniem nie.
I jeszcze cos bardzo waznego, to intecje.Chociaz ich nie widac , one zawsze sa najwazniejsze. Tak naprawde z nich sie w efekcie koncowym rozliczamy. Mrugnięcie

Milych snow.... Mrugnięcie Uśmiech

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2009, 22:10:16 wysłane przez Kiara » Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #14 : Czerwiec 23, 2009, 22:20:06 »

Twoja perfidia siegnela szczytu arteq, w ktorym miejscu napisalam iz miloscia bezwarunkowa mozna zniewalac ludzi?  Ze miala i mofgla byc wykorzystana przeciw dobru Czlowieka?
Przetrzyj oczka - zrobiłaś to kilka postów wyżej [już nawet cytowałem Twoją wypowiedź]:
W ten sposob powstawal nowy graficzny wzorzec czlowieka Nowej Epoki.Stworzono wszystko, zabraklo tylko jednego DNA , ktore moglo by ozywic tego Goluma produkowanego w labolatoriach. Gdyby do tego doszlo , proces ozywienia zakonczyl by sie pozytywnie, my jalo wspolczesna rasa ludzka nie mieli bysmy zadnych szans przezycia, Caly projekt wgrywanych w nasza swiadomosc kataklizmow zaistnial by w 100%.
Wszystko bylo praktycznie gotowe , zabraklo energii na ozywienie serca monstrualnego jego wielkosc byla okolo 70/ 50 cm ) bardzo prosze nie pytac mnie skad to wiem, kto chce niech uznaje to za moja paranoje , kto chce niech wierzy).
Energia i to nie byle jaka musiala poplynac od ludzi by ozywic to monstrualne serce, potrzebna byla czysta energia milosci.Tak wiec straszono ludzi kataklizmami i zarazem mowiono iz przekazem energii milosci gdzies..... tam..... uratuja swiat. Oczywiscie uwierzyli czystoscia swoich serc  ( i o to chodzilo) o energie milosci z czystych serc dla ozywienia tego monstrualnego serca.
Wystarczy?

Gdzie sa zawsze  moje podpisy kierowane do Samuela; Kochajaca cie Kiara? Dokad bedziesz jeszcze tak klamal?
Sama teraz bezczelnie kłamiesz i rzucasz oszczerstwa. Czyż nie przekazałaś na którąś z sesji potania do samcia podpisanego "zawsze kochająca Cię Kiara"? Mam go poszukać i wkleić? Nawet w ostatnim poście deklarujesz miłość do niego.
Proszę, pytanie padło w sesji 74:

Mój ukochany Samuelu. Bardzo proszę, powiedz mi czy już przestałeś walczyć z pierwiastkiem żeńskim? Czy w życiu Twoim zaistniała harmonia? Czy potrafisz już zaakceptować pierwiastek żeński na równi ze sobą? Podpisano: Zawsze Kochająca Cię Kiara.[/b]

Jak widać podpis jest dokładnie taki sam jak zacytowałem - sprawdź sobie jeszcze raz. Więc zanim zarzucisz komuś szczyty perfidii upewnij się czy w ten sposób nie wyjdziesz na bezczelnego kłamcę. Niestety, "Pani oświecona i miłująca" najzwyczajniej dopuściłaś się oszczerstwa, które to tak piętnujesz o innych. Więc daruj sobie już hipokryzję i przestań się w tym momencie skarżyć, że to Ci dokuczają.

Natomiast jezeli chodzi o KK i Samuela to roznica zasadnicza polega na tym iz On jest Energia osobowosciowa , takim samym dzieckiem Stworcy jak my wszyscy. Wiele razy mowilam iz kocham Go szczera miloscia bo jest bliski mojemu sercu jak moi  wszyscy bracia i siostry dzieci Boga.

Natomiast KK jest tworem, instytucja , nie zas Istota, Energia osobowosciowa, ktora swoja falszywa doktryna w imie Boga zniewala swiadomosc ludzi..
Jeszcze mi nic nie padlo na glowe zebym miala kochac jakoms instytucje.
Każdą instytucję tworzą ludzie - to raz. Dwa - może konsekwentnie do złożonych deklaracji, wybaczysz wspaniałomyślnie i tym "złym" oraz manipulatorom którzy to przynoszą złe imię KK?

ale mam prawo i obowiazek pisac o rzeczach , ktore postrzegam jako falsz , oblude i chec manipulowania nieswiadomymi Ludzmi.
Hmmm... widzisz, to dokładnie jak ja. W takim razie może zaczniesz od siebie [patrz: moje uwagi powyżej]
Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #15 : Czerwiec 23, 2009, 22:23:14 »

I jeszcze cos bardzo waznego, to intecje.Chociaz ich nie widac , one zawsze sa najwazniejsze. Tak naprawde z nich sie w efekcie koncowym rozliczamy. Mrugnięcie

Milych snow.... Mrugnięcie Uśmiech

Jakoś sen mi uleciał, ale masz rację, intencje są najważniejsze.  Tylko, czy potrafimy trafnie je rozpoznawać?  Uśmiech
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #16 : Czerwiec 23, 2009, 22:47:14 »

 arteq. Nie ma w kazdym moim poscie deklaracji milosci do Samuela Jak twierdzisz  i to jest Twoje  oszustwo), co nie zmienia faktu iz kocham Go czysta miloscia i zycze by w Jego sercu tez kwitla. Nie widze w tym nic zdroznego o tym juz pisalam w powyzszym poscie.

Jeszcze raz gdzie jest uzyte okreslenie milosc bezwarunkow , bo taki tylko potecjal ma najwyzsza moc sprawcza. A Ty nadal klamiesz iz pisze o tej energi  w stosunku do ozywienia Goluma.
Pisalam juz kilkukrotnie iz w naszym wymiarze Ludzie jeszcze nie potrafia zyc taka miloscia. Nie potrafia z niej tworzyc.

Energia milosci z czystych serc , to jest caly czas energia z mozliwosci wspolczesnego wymiaru , czyli milosci uwarunkowanej, ale na miare maksymalnej mozliwosci obecnnie ludzi. Czytasz bardzo wybiorczo i cytujesz rowniez wybiorczo. Wszystko jest w powyzszym poscie

Kiara Uśmiech Uśmiech

ps. ptaszku , jak bysmy nie wiedzieli w jakim celu cos robimy, to bylo by juz naprawde zle z nami. Zawsze pojawia sie intecja jako pierwsza mysl i zawsze jawi sie odpowiedz dlaczego? Czego oczekujemy  w zwiazku ze swoimi zamierzeniami.

« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2009, 22:51:04 wysłane przez Kiara » Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #17 : Czerwiec 23, 2009, 23:10:12 »

Kiaro, to nie jest takie proste i oczywiste z tymi intencjami. Psychika jest zbyt skomplikowana, nie mówiąc o fałszującym ego. I czasami dopiero po wnikliwej analizie okazuje się, że intencje były zupełnie odmienne od tych, jakie jawiły się nam na początku.
Naprawdę trzeba wielkiej czystości, by działania zawsze opierały się na czystych intencjach, a podświadomość śle różne „rozkazy”, nie zawsze rozpoznane przez świadomość.

Teraz już naprawdę idę spać, dobranoc  Uśmiech
Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #18 : Czerwiec 23, 2009, 23:16:24 »

arteq. Nie ma w kazdym moim poscie deklaracji milosci do Samuela Jak twierdzisz  i to jest Twoje  oszustwo), co nie zmienia faktu iz kocham Go czysta miloscia i zycze by w Jego sercu tez kwitla. Nie widze w tym nic zdroznego o tym juz pisalam w powyzszym poscie.

Kobieto, przejrzyj na oczy, wskaż mi gdzie napisałem, że w każdym Twoim poście są deklaracje miłości do samcia? Natomiast wyraźnie napisałem, że w skierowanych do niego słowach podpisałaś się:
ponieważ pod słowami skierowanymi do - jak sama twierdzi - inżynierowi tego niecnego planu zniewolenia CAŁEJ ludzkości, enkiemu podpisuje się "zawsze kochająca cię Kiara",
Podpisałaś się tak pod słowami kierowanymi do samcia? Podpisałaś! Więc w którym miejscu skłamałem?! Teraz zamiast jak każdy minimalnie przyzwoity człowiek przeprosić znowu kręcisz...

Jeszcze raz gdzie jest uzyte okreslenie milosc bezwarunkow , bo taki tylko potecjal ma najwyzsza moc sprawcza. A Ty nadal klamiesz iz pisze o tej energi  w stosunku do ozywienia Goluma.
Pisalam juz kilkukrotnie iz w naszym wymiarze Ludzie jeszcze nie potrafia zyc taka miloscia. Nie potrafia z niej tworzyc.

Energia milosci z czystych serc , to jest caly czas energia z mozliwosci wspolczesnego wymiaru , czyli milosci uwarunkowanej, ale na miare maksymalnej mozliwosci obecnnie ludzi. Czytasz bardzo wybiorczo i cytujesz rowniez wybiorczo. Wszystko jest w powyzszym poscie
Tak, być może niepotrzebnie użyłem słowa "bezwarunkowa", ale dla mnie czysta miłość to właśnie miłość bezwarunkowa - widać nie dla każdego jest to jednoznaczne. W takim razie zastąpmy ją przymiotnikiem "czysta" lub pomińmy przymiotnik w ogóle - wtedy nadal moje zarzuty są prawdziwe i je podtrzymuję. Pisałaś wielokrotnie, że wibracje miłości są zbyt wysokie dla "podstępnych" bytów. Pisałaś, że miłość to najlepsze co człowiek może zrobić, powinien dążyć do emanowania miłością. Jak w takim razie może nagle zostać wykorzystana przeciwko niemu? Wyraźnie napisałaś, że miłość miała być potrzebna do ożywienia tworu który miał mocno zaszkodzić ludzkości, to tez wskazywałem palcem, mam zrobić jeszcze raz?
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #19 : Czerwiec 24, 2009, 00:09:33 »

Po raz ostatni, nie jest wazne co Ty sobie arteq  wyobrazasz pod okresleniem milosc bezwarunkowa , ale  co to okreslenie naprawde znaczy.

Nalezy odrozniac dwa rodzaje ( dwa rozne poziomy wibracji energetycznej);

1. To milosc bezwarunkowa ( ten jeszcze nie osiagalny wspolczesnie), powiedzmy 100% mocy energetycznej, nasza przyszlosc.

2. To milosc uwarunkowana ( ten , ktory tworzymy w wymiarze wspolczesnego naszego zycia), to powiedzmy 50% mocy energetycznej gorny polap obecnego wymiaru.

Juz wielokrotnie mowilismy iz milosc to energia , z energii mozna korzystac , lub ja wykorzystywac , zalezy od intecji tych ktorzy to robia.


I jeszcze raz ; Twoje slowa ....cytat ;  enkiemu podpisuje się "zawsze kochająca cię..


Chyba jeszcze odrozniasz liczbe pojedyncza od mnogiej? Czym innym jest podpisala sie, a czym innym podpisuje sie.

Kiara Uśmiech Uśmiech


« Ostatnia zmiana: Czerwiec 24, 2009, 08:49:54 wysłane przez Kiara » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #20 : Czerwiec 24, 2009, 08:49:05 »

Wiedza i Prawosc.

Wszystkie tajne  projekty jawia mi sie ciutke smiesznie wobec tego jednego  " tajnie odkrytego", ktor jest sobie caly czas obok nas , korzysta z calej wiedzy sw. geometri , sw. czasu , oraz z energi ludzi , ktorzy swoja niewiedza i naiwnoscia w  przekazy przesylania energii milosci  zasilaja go.
A sw, czas i sw. geometria pomalutku pracuja przeciw Ludzkosci.

Pytanie, kto to zrobil, kto zaprojektowal i zrealizowal to niepotyczne przedsiewziecie? Kto sfinansowal? Bo to nie koniec , powstalo w tym miejscu nowe miast, i nowe centrum uniwersyteckie, powstaly w tym miejscu najnowsze instytuty przodujace w badaniach genetycznych i telefonni komorkowej. Byc moze  jest ich duzo wiecej o czym ja nie wiem.

Nasowa sie pytanie, czy Dan Winter nie wiedzial o tym miejscu?
Bywa we Francji , zna energetyczne punkty Francji , Europy i Swiata. Wie jak plynie energia w ktora strone, jak jest pobierana , przekierunkowywana.
To ja wiem, ( od jego dobrego znajomego) iz byl calkowicie swiadom tworzenia tego nowego czlowieka , ktory mial sie stac wzorcem nowej rasy po 2012.

Zatem dlaczego na ten tak wazny dla nas temat milczal?
Dlaczego mowi o wszystkim a nie o tym  co bylo najwazniejsze?

Tak szukal mozliwosci  technicznej otworzenia prawej komory serca , ktorego serca?
Moze tego monstrualnego? Bo ludzkie serca otworza sie same w sposob naturalny przez przezywanie milosci. Tamto nie moglo , nie bylo w stanie jej przezywac.

Zatem mam prosbe do Leszka, , zadaj pytanie Danowi co ma do powiedzenia  na temat energetycznego wzorca nowego czlowieka zbudowanego  na tysiacach hektarow w  Cergy?

Jak daleko moze siegnac nauka w manipulowaniu posiadanom wiedza?

Na szczescie , prostota planu Stworcy jest genialna , jedno jedyne pozostaje caly czas nie osiagalne dla nauki. Jest tym MILOSC , Hymn o Milosci nadal aktualy , mozesz miec wszystko, jednak gdy MILOSCI nie masz jestes pusty jak dzwon w swoim wnetrzu.
Serce Twoje Czlowieku nie zaspiewa piesni zycia... nie zaspiewa jej na rzadanie  nauki...

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 24, 2009, 22:41:55 wysłane przez Kiara » Zapisane
Thotal
Gość
« Odpowiedz #21 : Czerwiec 24, 2009, 09:35:22 »

http://www.youtube.com/watch?v=Q2XfQFv_Y0Y&feature=PlayList&p=CE6838BBDCE1D8DA&index=0


Pozdrawiam - Thotal Uśmiech
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #22 : Czerwiec 24, 2009, 10:18:39 »

Ba , gdyby nie bylo ingerecji mysli czlowieka w stworzenie, mogl by zaistniec naturalny proces rozwojowy. Ale tak sie nie stalo...
Gdyby ten film przekazywal 100% prawde , bylo by dobrze.... Mrugnięcie Uśmiech

Niestety Tociu , musi nastapic powrot na droge pierwotna naturalnego rozwoju stworzenia.

Milego dnia. Uśmiech

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #23 : Czerwiec 24, 2009, 11:30:18 »

Juz wielokrotnie mowilismy iz milosc to energia , z energii mozna korzystac , lub ja wykorzystywac , zalezy od intecji tych ktorzy to robia.
Wspaniale, w takim razie nie twórzmy miłości bo ktoś może wykorzystać ją przeciwko nam - w ten sposób dochodzimy do absurdów...

I jeszcze raz ; Twoje slowa ....cytat ;  enkiemu podpisuje się "zawsze kochająca cię..

Chyba jeszcze odrozniasz liczbe pojedyncza od mnogiej? Czym innym jest podpisala sie, a czym innym podpisuje sie.

Hmmmm... nie widziałem na forum/stronie pch więcej Twoich bezpośrednich ptyań/słów skierowanych do samcia. Są takowe? Bo jak już zaczęłaś - czym innym jest mówienie o kimś, a czym innym mówienie do kogoś, łapiesz?
Jeżeli teraz chcesz uchodzić za mistzra mowy polskiej to biorąc pod uwagę liczne błędy językowe w Twoich postach, to się po prostu popłaczę... Znowu chcesz pouczać w temacie w którym jesteś słabiutka.

Dziękuję, tyle.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #24 : Czerwiec 24, 2009, 13:11:21 »

Nie tworzmy energii milosci , i nie przesylajmy jej na prosbe roznych grup w trakcie medytacji w jakies miejsca, ktorych w zaden sposob naprawde nie jestesmy w stanie zidetyfikowac.

Zyjmy miloscia , obdarowywujmy nia  siebie nawzajem, przepelniajmy nia kazda mysl slowo i czyn.
Wowczas naprawde nic nam nie bedzie zagrazac.Nikt tej energii nie wykorzysta przeciwko nam.

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
Strony: [1] 2 3 4 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.054 sekund z 17 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

bezludna-wyspa wkp madarakiller pets-forever 1sdh