Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Wrzesień 18, 2020, 20:34:47


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 [2] 3 4 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: WSPOLCZESNA HISTORIA SWIATA PISANA SW. GEOMETRIA......  (Przeczytany 38973 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
ptak
Gość
« Odpowiedz #25 : Czerwiec 24, 2009, 21:04:29 »

Kto wyrzucił rozmowy o miłości do śmietnika?
Nie można było przenieść do innego wątku? Dlaczego nie szanuje się tu ludzi?   Coś
Zapisane
Rafaela
Gość
« Odpowiedz #26 : Czerwiec 24, 2009, 21:24:42 »

Wlasnie, to dobry przyklad Ptaszku, wyladowalysmy w smietniku, za to ze mowilysmy o prawdziwej milosci
czlowieka do czlowieka, nie o klepaczce. Mowilasmy o milosci, o ktorej niewiele osob nie ma pojecia, dlatego
nic dziwnego ze znaleziono dla nas takie wlasnie miejsce.......Nie mam slow, bo co mozna jeszcze powiedziec.
Tak wlasnie traktuje sie ludzi o duzym sercu, nic na to nie moge zrobic, moje serce jest inne .........Rafaela
Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #27 : Czerwiec 24, 2009, 21:30:49 »

Nie ma co narzekać. Co by nie mówić są lepsze wątki do mówieniu o miłości. Posty nie zginęły lecz zostały przeniesione, fakt, że do śmietnika. Być może można byłoby zrobić z tego kolejny wątek o miłości, lecz słowa o braku szacunku są moim zdaniem mocno przesadzone.
Zapisane
MEM HEJ SHIN
Gość
« Odpowiedz #28 : Czerwiec 24, 2009, 21:34:54 »

Wlasnie, to dobry przyklad Ptaszku, wyladowalysmy w smietniku, za to ze mowilysmy o prawdziwej milosci
czlowieka do czlowieka, nie o klepaczce. Mowilasmy o milosci, o ktorej niewiele osob nie ma pojecia, dlatego
nic dziwnego ze znaleziono dla nas takie wlasnie miejsce.......Nie mam slow, bo co mozna jeszcze powiedziec.
Tak wlasnie traktuje sie ludzi o duzym sercu, nic na to nie moge zrobic, moje serce jest inne .........Rafaela


Co się martwicie.Miłość to siła, której nic się nie oprze.
P.S.
Dzisiaj miałem ochotę złapać i przytulić  Ptaka, który usiadł sobie na gałęzi drzewa, które rośnie tuż za moim oknem.Ale faaajny był  ten Ptak, dodałbym - jaki  bystry i mądry - cóż za niesamowite dzieło.
Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #29 : Czerwiec 24, 2009, 21:44:23 »

Bardzo proszę moderatora tego działu o przeniesienie usuniętych postów do wątku w Hyde Parku - „Słowo miłość”,  tam jest odpowiednie dla nich miejsce.
-----------------------------

Rafaelo, nic to …

MEM HEJ SHIN, a jakiej rasy był to ptak, skoro piszesz go z dużej litery ?

Buziaczki dla Was  Buziak

Nie wiem kto to zrobił, ale moderator nic już tu nie pomoże. Przywracanie postów ze śmietnika leży w gesti tyko adminów.
Darek


EDIT:
W takim razie prośbę przekierowuję do adminów.
Dziękuję.  Ptak  Uśmiech


« Ostatnia zmiana: Czerwiec 24, 2009, 22:05:09 wysłane przez ptak » Zapisane
Hans Olo
Gość
« Odpowiedz #30 : Czerwiec 24, 2009, 22:59:17 »

A ja bardzo proszę o pisanie na temat. Teraz mnie pouczają, gdzie jest temat o miłości jeszcze. Jakoś jak pisali o miłości, to się nad tym nie zastanowili nawet.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 24, 2009, 22:59:46 wysłane przez Hans Olo » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #31 : Lipiec 07, 2009, 19:13:23 »

Energia co sie z nia dzieje?

Zastanawialam sie jak to jest, iz facet z taka wiedza jak Winter ( i nie tylko on) nic nie wspomnial o takim energetycznym obiekcie naszych czasow jak monumet bioarchitektoniczny w Cergy?

Ale to w sumie jest bardzo proste, ten obiekt mial istniec ale w "ukryciu" , bez zadnej reklamy. Jak wazna jest jego rola dla wspolczesnosci iz caly czas wszyscy nauczyciele duchowi , oraz inni zwiazani z wiedza o punktach energetycznych ziemi nic nie wspominali na ten temat?

Przeciez Dan Winter zna Francje dobrze, zna jej glowne punkty energetyczne, wie gdzie co jest i jak prascuje energetycznie. To jego specjalnosc, a caly czas milczal.

Tak wiec czym jest Cergy?
Cergy ( punkt miedzy kolumnami) reprezetuje w naszych czasach czakre mocy ziemi, tak 3 czakre, pierwsza czerwona jest na Wawelu, trzecia zolta jest w Cergy.Ten punkt laczy jadro ziemi z kosmosem , przez ten punkt przesylana jest kosmiczna energia wzmacniajaca wszystkie czakry ziemi.
Tak , ale przez ten punkt rownie dobrze mozna pobierac energie z ziemi od ludzi.
Czyli jak to mowi Winter "doic ziemian" tworzacych odpowiednia wibracje dla dojacych.

Co zatem decyduje o tym czy jestesmy "dojeni" czy mozemy wzmacniac sie energia  kosmiczna , ktora plynie do ziemi?
Tylko jedna jedyna rzecz, kierunek strumienia energetycznego laczacego ziemie z kosmosem to zmienia nic wiecej.
 Zatem nie jest tak ze kazdy czlowiek indywidualnie jest podlaczony do tej 'dojarki" i od kazdego ciagna indywidualnie energie. To troche skomplikowana kwestia, bo druda opcja istnieje inaczej, poprzez indywidualne zasilanie egregorow z ktorymi laczymy sie droga wyborow szkol duchowych , religji , itp...


Zatem naprawde zaciekawila mnie prawdziwa rola Wintera ( wcale nie dlatego iz chcialam mu zrobic przykrosc, chce poznac prawde).
Jak dziala taka polityka ze ktos nagle przyciaga duza grupe ludzi , i ida za nim jak przyslowiowe baranki?

To bardzo proste i skuteczne stosowane od wiekow. Mrugnięcie
Najpierw tworzy sie maksymalny brak czegos na rynku ( wszystko jedno czego) , tworzy sie grupe elitarna , ktora to cos posiada ma do tego dostep. U innych wzbudza wielka zazdrosc, a pozniej wypuszcza sie osobe/osoby , ktora oferuje ten upragniony produkt. To naprawde dziala. Wszyscy lgna do niej jak do miodu bo tez chca byc tymi elitarnymi , ktorzy otrzymaja dostep do wiedzy....
Tylko czym jest naprawde WIEDZA? A czym przekazywana informacja na jakis temat? Bo to nie to samo.
To juz mamy rynek zbytu wspolczesny czas , oraz deficytowy artykul - wiedza tajemna, jak tworzyc swiat  z pozytywna energia?

Dlaczego naszym nadzorcom zalezy obecnie na przekazywaniu informacji jak tworzyc energie o wyzszym potecjale?
To proste, ewolucja w kosmosie , to wchodzenie w wyzsza wibracje, juz nie da sie tworzyc z tej o niskim potecjale, ten proces jest zakonczony, wypelniony. Wszystko ewoluuje , fraktalnosc istnieje, wiec rowniez istnieje zapotrzebowanie na wyzsza wibracje energetyczna, ktos musi ja tworzyc na ziemi. Trzeba wiec ludziom przekazac informacje jak to robic, a zarazem stac sie idolem , ktoremu zaufaja. Bo przeciez otrzymuja tyle pozytywnej wiedzy....
I co z tego? Ja widze w tym podstep ( nie wazne czy Winter swiadomie czy nie do konca swiadomie wspolpracuje z ta cywilizacja przekazujaca mu informacje na temat sw. geometri), wazne co my z tego mamy?

A co mamy w skali globalnej? Lepsze samopoczucie w dobrym energetycznie miejscu, tworzymy wz tego powodu wyzsza wibracje, ktora i tak i tak jest ( raczej byla) zabierana z Ziemi przez punkt w Cergy. Przeciez nadal jestesmy w tym samym wymiarze ( w tym samym "szesciennym pudelku" do ktorego jest podlaczona owa "dojarka". ha, ha , nie dziala juz Mrugnięcie Uśmiech O tym sie nie mowi, nie widac, czy co?

Przeciez ta piekna architektura nie da nam energii zeby wydostac sie z tego wymiaru. Acha, jest blogosc. Ale co to jest ta blogosc seksualna? przeciez caly czas krazymy w uzaleznieniu od materi. Zadna tantra, ktora stymuluje cialo materialne ( nie wiem jak wspanialymi technikami) , nie poprowadzi czlowieka do uzyskania takiej energii , ktora go wyniesie do gwiazd.
To nie tak Panie Winter, nie tak.... zupelnie nie z tej strony musi polynac energia zeby dac taki "strzykacz" jak nazywa to Winter.
Taka energia wplywa przez czakre 8 swietlista czakre laczaca nas z nadprzestrzenia, a ona jest juz poza cialem fizycznym. W innym razie bawimy sie w blogosc, podnoszaca energie wylacznie do 7 czakry i odbierana przez Coś? no przez kogo? Kto wykorzystuje nasza energie seksualna? O tym bylo wielokrotnie. Oczywiscie energia seksualna ma rowniez rozne poziomy wibracyjne ( rozna moc), teraz chodzi o ta wieksza.

Zastanawia mnie nadal jedna kwestia... Winter od lat pracuje z naukowym korzystaniem z energii ( wykorzystaniem jej dla dobra czlowieka) zna techniczne sposoby uzyskania merkaby, otworzenia dostepu do komory serca, dostepu do wiedzy i energii stworzenia.Ten facet wszystko wie technicznie, to dlaczego nie potrafi wykorzystac tej wiedzy praktycznie?
Dlaczego nie zrobil Merkaby, dlaczego nie ma wiedzy serca, dlaczego nie przetransformowal swojego ciala fizycznego w subatomowe? i wiele jeszcze dlaczego.....
A najwazniejsze dlaczego nie mowi przez jaki punkt ziemi jestesmy ( bylismy) tak  bezczelnie "dojeni ", przez tych , ktorych z cala pasja krytykuje?

No i oczywiscie najwazniejsze, godzil sie zeby ta dojarka pracowala caly czas ( pomimo swojej wiedzy), dlaczego nie poinformowal ludzi o sposobie jej wylaczenia? Dlaczego nic nie powiedzial jak to maja zrobic ludzie skoro sam nie mogl?

Zatem jaka range w skali globalnej  ma przekazywana nam informacja o zasadach sw. geometri ? Jak tak naprawde  korzystajac z niej mamy  jedynie wypracowac lepsza jakosc  energii dla naszych "dojarzy"

A tak swoja droga Francja to fajny kraj, ma jeszcze inne sekrety Mrugnięcie Uśmiech
Wszystko w swoim czasie, musi wypelnic sie sw. czas Mrugnięcie Uśmiech

Kiara Uśmiech Uśmiech

===============================================================

« Odpowiedz #32 : Lipiec 07, 2009, 21:16:51   

--------------------------------------------------------------------------------
PRACA ENERGETYCZNA WEWNATRZ ZIEMI.

 W pracy swej staralem sie zwrocic uwage na przemozny wplyw JEDNOSTKI na OGOLNY system ENERGETYCZNY GALAKTYKI I ZIEMI. Jestem przekonany , ze ten system przezwyciezy to , co Ziemia mu GOTUJE. WIEM tez , ze Ziemia tego moze nie przetrwac.

To, co przeminelo, przeminelo bez szansy przemiany na le[psze. Ale to, co przyjdzie, MA TE SZANSE.

Kto ponosi za to wine, ze wygasly wybuchy wulkanow? Co powoduje ze Ziemia DRZY , ze wybuchaja OGNIE Z WNETRZA ZIEMI?
Myslicie ze to Ziemia (planeta) , ale tak naprawde sprawiaja to wibracje przekraczajace jej warstwy.

Wirujace pola wytwarzaja sobie kanaly przeplywowe. Zdarza sie , ze taki kanal staje sie niedrozny. Wielki wybuch to wytworzenie w sercu Ziemi nowego Kanalu.
OGIEN bucha , gdy pora kanal taki otworzyc.

Wielki Huk GROMU to odglos przemieszczania zachodzacego w srodku Ziemi.
Wewnatrz OGROMNEJ MASY MATERII zachodza procesy przemian bardzo silnych energii.
Jak to mozliwe , ze Ziemia GOTUJE kataklizm swoim wlasnym mieszkancom, Ziemianom?

Otoz Jest wewnatrz Ziemi "SERCE" . ktorego energia przenika przez materie. I przenikanie to Jest BARDZO ULATWIONE wtedy , GDY OGROMNE pola sil WASZYCH WIRUJA ZGODNIE Z WIRAMI ZIEMI.
Jesli zas Wasze wirowanie nie jest zgodne z wirowaniami waszej PLANETY, to dochodzi ze zwielokrotniona sila do wybuchow tych ENERGII.
Wlanczaja sie one wowczas w walke , jaka toczy sie pomiedzy "SERCEM" Ziemi a Wami, gdy dzialacie w kierunku odwrocenia Jej wirowania.
Wymuszone jest wtedy przez Was negatywne wirowanie wewnatrz Ziemi.
Wy Waszymi wirowaniami zagluszacie Jej pozytywnosc do tego stopnia , ze tylko w taki sposob , poprzez NAGLE UDERZENIE, potrafi sie Jej pozytywne wirowanie z tego stlamszenia wyzwolic.
Oto WIEDZA , ktorej , jak mysle NIKT z WAS sprawdzic nie moze.

Gdyby ktos chcial tego na sobie doswiadczyc, to niech ZAMKNIE sie w jakims pomieszczeniu i siedzac tam oddaje sie jedynie zlym mysla. Oszaleje od tego, albo zacznie piesciami walic w sciany. jesli trafi na okno , to powybija szyby. I jego mysli beda wywierac taki nacisk na tylnie sciany Jego GLOWY , ze rozsadzi Ja. Beda z wielka sila dzialaly , lub przy pierwszej okazji znajda dla siebie upust na zewnatrz.Zacznie wrzeszczec, zawola kogos , zwymysla. Urodzi sie w nim agresja i moc negatywnych zachowan.

Podobna serie zachowan, przejawia Ziemia, GDY NEGATYWNE ZACHOWANIA LUDZI NABIERAJA TAKIEJ MOCY, ze ich sila tlamsi przeplyw (uplyw) dodatniej energii z jej GLEBI.

Organizujecie rozne zbiorowe imprezy na ktorych mozecie sie nacieszyc WIDOKIEM MASY ludzkiej. Lubicie przebywac w tlumie, bo mozecie wtedy sie w nim schowac, z ciekawoscia rozgladacie sie wolol siebie, by zobaczyc czy PODOBNI Jestescie do tych co stoja obok. ALE TAKIE ZGROMADZENIA sa kumulacja ODZIALYWAN BARDZO NEGATYWNYCH.

Przekaz z ksiazki E. Nowalskiej.

Scaliłem posty
Darek
« Ostatnia zmiana: Lipiec 08, 2009, 09:19:43 wysłane przez Kiara » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #32 : Lipiec 09, 2009, 10:22:51 »

"DOJENIE LUDZI"

Zastanawiacie sie dlaczego ja  tak ostro reaguje na informacje przekazywane przez Wintera?
W sumie lubie Go , cenie za pasje i wielka prace, a jednak...

Jest jeden zasadniczy powod, bo... on nie mowi jak odcziac sie od tej "dojarki " ktora ciagnie nasza energie, tylko jak tworzyc dla niej energie o wyzszym lepszym potecjale.
A dla mnie powinien  byc na wstepnie podany sposob odciecia nas od tego energetycznego "dojenia".

Jak dzieje sie technicznie ze pobieraja od nas energie, jak jest to polaczone?
Nie zrobie tego za pomoca sw. geometri , bop sie na ty nie znam, ale moze nie jest to najwazniejsze.
Wstepny opis jest w powyzszym poscie.

Kazdy CZLOWIEK posiada dwa energetyczne sznury laczace go z roznymi przestrzeniami.

1. Zloty sznur laczacy czakre serca ( Iskre Boza) ze Stworca, przesylajacy nam milosc bezwarunkowa.

2.Srebrny sznur laczacy nas z Astralem, pobierajacy od nas obnizona przezywaniem energie milosci bezwarunkowej do energii emocjonalnej.

I to ten srebrny sznur polaczony z nami przez pepek i czakre mocy sluzyl do owego "dojenia". Nie na prozno istnieje powiedzenie o odcieciu pepowiny i samodzielnym zyciu.
Swiat "odwrocony" to rowniez  odwrocenie i wykorzystanie wszystkich naturalnych funkcji przeciwko nam.
Przez ten srebrny sznur pobierano jest  z naszego ludzkiego istnienia energie , ktora przetwarzalismy z milosci bezwarunkowej w emocjonalna, a powinnismy ta nasza energia napelniac nasz wewnetrzny GRAL , by moc ewoluowac , i otwierac sobie dostep do coraz wyzszych poziomow wiedzy w nas i naszych energetycznych mozliwosci.
W ten prosty sposob utrzymywano  nasz potecjal   energetyczny  na okreslonym poziomie, bez mozliwosci przekroczenia go.
 
Czy znawca sw. geometri , energetycznej budowy Czlowieka Dan Winter tego nie wiedzial? Jak to jest mozliwe by tej elemetarnej wiedzy nie posiadal?

Przykladem fizycznym tej wiedzy jest dziecko polaczone pepowina w lonie matki, a co bedzie gdy nie odetniemy pepowiny po porodziu? Dziecko nie uzyska mozliwosci samodzielnego zycia.Jak dlugo mozna ten momet utrzymac? I jak ma sie to do energetycznych wzorcow stosowanych na Czlowieku?

Jak stworzyc model o odwrotnym dzialaniu , czyli dziecko z pepowina karmiace matke? Wcale nie takie skomplikowane jak myslicie, chociaz wydaje sie drastyczne dla naszej metalnosci.

Tak wiec stworzono model czlowieka polaczonego wylacznie przez srebrny sznur z przestrzenia astralna z wcielanym programem zamiast Iskry Bozej, ktory stal sie "dzieckiem" karmiacym matke, zwyklym niewolnikiem do dostarczania energii systemowi.
Tutaj odciecie srebrnego sznura jest juz zupelnie innym zagadnieniem.
A LUDZIE? Co Z nimi? Otoz ten srebrny sznur u CZLOWIEKA zostal definitywnie odciety, skonczylo sie karmienie sytemu
Obecnie kazdy CZLOWIEK pracuje energetycznie na wlasne konto, napelniajac swoj wlasny GRAL energia milosci
Jak i w jakim tepie to zrobi to juz jest indywidualna sprawa kazdego.

Czy zatem Astral jako taki przestanie istniec? Nie ta przestrzen, cialo astralne jest kolejnym niezbednym cialem ( warstwa jak w cebulce- fraktalem) na ktorym budujemy nasze kolejne cialo , ZLOTE CIALO. Natomiast cialo astralne ma barwe bialo perlowa, nazywane jest perla z ktorej wychodzimy w przestrzen zlota by tworzyc kolejna cudna piesn zycia.
O co wiec chodzi? Cialo astralne bylo otoczone energetyczna blokada ( pasmem wibracyjnym) przez ktore nie moglismy sie przebic wydostac by tworzyc to nastepne cialo o wyzszej wibracji. Musielismy odzyskac dostep do wlasnej mocy by "przebic" sie przez ta blokade i pojsc wyzej.Tylko o to chodzi.
Tak wiec czesc informacji przekazywanych przez Wintera jest jak najbardziej prawdziwa , i dotyczy tylko i wylacznie LUDZI ( tych co posiadaja cialo astralne, owa perle), a nie wszyscy posiadaja.

Porozdzielane nasze wszystkie dawne inkarnacje , "zyjace" snem indywidualnego istnienia na roznych poziomach astralnego ciala ( fokusach), nie mogly sie polaczyc , by razem stworzyc JEDNIE , ktora zebrawszy wiedze  i moc wszystkich  dawnych wcielen dala by  nam sile wybicia  sie w gore.
Wracajac po raz kolejny, i kolejny na ziemie mielismy nadzieje ze tym razem uda nam sie zebrac energie i wiedze by tego dokonac.
Niestety pola energoinformacyjne ( energetyczna siec blokujaca dostep do pol morfogenetycznych) wpisywala w nasze zycie falszywa wiedze i falszywe wzorce zachowan , ktore uniemozliwialy nasza ewolucje a co za tym idzie podniesienie energii w nas.
I tak dzialo sie przez tysiace lat od przebiegunowania do przebiegunowania ( ten niespelniony cykl byl juz 2 razy w epoce zelaza czyli  nadzoru naszego opiekuna Samuela En-Ki), tym razem musialo sie udac.

Zatem rozumiecie juz dlaczego "zagrano" prawdziwa informacja ( w miare prawdziwa) by osiagnac zamierzony skutek. Gra byla o bardzo wysoka stawke, czyjes byc albo nie byc nadal wladca systemu.O nasza swiadomosc a co zatem idzie o energie ktora dla wladcy przetworzymy.

A co z tego jest wazne dla nas LUDZI?

Wazne jest to ze, zostalismy uwolnieni z tej uwiezi, ze nie zasilamy juz nasza energia systemu, ze gromadzimy ja na naszych osobistych katach w nas ( co oznacza calkowity upadek bankow, ktore sa fraktalnym przeniesieniem w fizycznosc tego uzalezniajacego  systemu), ze w naszej ewolucji idziemy w gore i lada momet przebijemy sie przez cala blokade energetyczna by rozpoczac tworzenie nowego ciala. Czyli "wyklujemy" sie z perly.
Oznacza to ze zaczniemy zyc i tworzyc samodzielnie nasza rzeczywistosc a nie pod dyktando cudzego planu.
Oznacza to iz otwiera nam sie swiadomosc by miec dostep do WIEDZY NOWEJ.

Kiara Uśmiech Uśmiech


ps. Co robia banki, na jakiej zasadzie egzystuja, ( caly system bankowy), skad posiadaja pieniadze ( energie). Zasadniczo z dawania  nam kredytow.
A co to sa te kredyty?
To nic innego jak pieniadze przez nas zarobione w przyszlosci  i zaniesione do banku. Czyli perfekcyjny plan ograbiania nas z naszej osobistej energi za miraz posiadania czegos co i tak i tak wedle umowy jest wlasnoscia banku az do wyciagniecia od nas ostatniej zlotowki. Tylko na ty nie koniec, to bylo by zbyt latwe, bank pobiera  plus dla siebie srednio okolo 50%  naszego "kredytu" czyli "okrada nas" zgodnie z prawem z naszej energii. Kto to wymyslil i wprowadzil w zycie? Kto tworzy warunki takie ze wszystko musimy kupowac na kredyt?


To warto sobie przemyslec, najlepiej "pomedytowac" na ten temat.... Mrugnięcie Mrugnięcie Uśmiech

Kiara Uśmiech Uśmiech







« Ostatnia zmiana: Lipiec 09, 2009, 11:27:09 wysłane przez Kiara » Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #33 : Lipiec 09, 2009, 11:12:29 »

Mam mała prośbę i sugestię dla tych, którzy czytają co Kiara pisze o Winterze, aby polegali na własnym osądzie, ponieważ Kiara NIEUSTANNIE wypacza zarówno intencje jak i same myśli Wintera. CIeszę się Kiaro, że WInter Cię inspiruje do przemyśleń, co nie oznacza, że zaraz trzeba go BEZPODSTAWNIE negować... To jest twoja skłonność, która nie licuje z tym co piszesz...

Twórczość Wintera obejmuje wiele książek i filmów, w których poszczególne wątki jego myśli są rozwijane. Pojawiają się kolejne tłumaczenia, więc w końcu przedstawiona zostanie całość.

NIE JEST PRAWDĄ, że Winter nie mówi jak się pozbyć pasożytów astralnych. Mówi, tylko trzeba go po prostu słuchać i rozumieć
Ma swój język, bo jego intencją było stworzenie uniwersalnego, naukowego języka do opisu zjawisk duchowych, aby każdy mógł PRECYZYJNIE o duchowości rozmawiać, GDY CHCE JĄ ZROZUMIEĆ, a nie JEDYNIE pławić się w rozmytych metaforach, co ma swoją wartość, ale nie wtedy, gdy chcemy coś ZROZUMIEĆ...

W filmie The EggX FIles" jest pewien fragment, a w innych miejscach jego twórczości są dopełnienia. Lekarstwem na astralne pasożyty jest  współczucie i miłość, przy czym siła Wintera polega na tym, że on potrafi zmierzyć i każdemu pokazać co w nim siedzi. Bardzo wielu osobom to pomaga, a urządzenia, którymi posługuje się on - lub też urządzenia działające na podobnej zasadzie używane są w wielu ośrodkach leczniczych na świecie, głownie w ośrodkach leczących ludzi z różnych uzależnień.

Fragment z The EggX FIles:

{53884}{53948} Więc jesteś tu martwiąc się | o eter... i to są te historie
{53951}{54014} o Wzniesionych Mistrzach...|I wszystko, co możesz zrobić
{54017}{54069} to założyć "astralne|mleczarnie", co niestety
{54075}{54149} ma trochę wspólnego z historią|Elizabeth Clare Prophet
{54167}{54252} i tymi astralnymi mleczarniami,|ponieważ ci "Mistrzowie" -
{54271}{54332} Ashtar na przykład, cały ten ród|nie może uzyskać wystarczająco
{54344}{54421} dużo "soku", by przedostać się|przez membranę prędkości światła.
{54430}{54578} Więc co robią? Kreują strach, by uzyskać|mały uroczy "soczek", który jedzą.
{54590}{54759}Więc uczymy tych założeń, że implozja,|to wznoszenie wieży Djed
(...)
{54997}{55096} by stworzyć implozyjny ogień|w ciele, jest jedyną rzeczą,
{55110}{55209} która tak naprawdę może|spenetrować membranę,
{55212}{55269} która może przebić się|przez prędkość światła.
{55279}{55393} Z tego samego powodu wampiry|nie mogą być w świetle słońca.
{55407}{55509}Pasożytnictwo nie może się zdarzyć|w obecności implodującego serca.

(...)
Tak więc wszystkie motywy|"i żyli długo i szczęśliwie"
{57776}{57857} są o tym, że jeśli podążasz za|swoją błogością, wtedy będziesz
{57870}{57962} mieć ogień w oczach, będziesz|mieć iskrzący styl życia,
{57975}{58041} będziesz odżywiany "obrotem",|będą wysokie częstotliwości
{58055}{58138} w twojej membranie, tak więc będzie|stanowczość - przez to iskrzenie -
{58152}{58256} w membranie twojej gałki ocznej.|I wtedy możesz odpowiedzieć Diabłu
{58274}{58371} który mówi: "Zabiorę ci duszę."|I twoją odpowiedzią może być:
{58389}{58501} "Ach... Wiem kim jesteś,|jesteś iskrą w moim oku."
{58515}{58609} co jest twoim sposobem powiedzenia:|"Nie ma niczego, co nie jest mną.
{58620}{58684} Mogę zamieszkiwać i samoosadzać się|we wszystkim."

Co sprawia, że serce imploduje? Odpowiednia charakterystyka naszej energii. Jaka to charakterystyka? Najkrócej - oparta na liczbie Phi, czyli harmonijna, doskonała, boska charakterystyka energii... Tą energię nazywa się złotą i dlatego w języku potocznym mamy  takie frazy jak "złoty chłopak", "złota dziewczyna", czy też człowiek o "złotym sercu"
Ta energia nie bierze się znikąd. Według Wintera kształt tej energii zależy przede wszystkim od stanu naszych emocji i uczyć. To one decydują jaki kształt posiadają fale tworzonej przez nas energii. Kluczem do złotej energii jest przeżywanie miłości, błogości i współodczuwania, bo miłość otwiera na współczucie z - ostatecznie całym stworzeniem. Stąd tak wielka rola współczucia w buddyzmie... Życie w taki sposób,  poza radością, gwarantuje nam także pomyślną (udaną) śmierć Mrugnięcie
WInter:
I wtedy możesz odpowiedzieć Diabłu
który mówi: "Zabiorę ci duszę."|I twoją odpowiedzią może być:
"Ach... Wiem kim jesteś,|jesteś iskrą w moim oku."
co jest twoim sposobem powiedzenia:|"Nie ma niczego, co nie jest mną.

W spawie pomyślnej śmierci zobacz: suplement na końcu tego posta..



Zamieszkiwanie i samoosadzanie to najprościej i najogólniej harmonijne osadzanie się w otoczeniu - od materialnego po energetyczne odczucie harmonii z całym wszechświatem. Jest to zintensyfikowane uczucie tego stanu, w którym  mówisz "czuję się tu jak u siebie w domu"...

http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=275.0

Widzę Kiaro, że rozmawiasz bardziej sama ze sobą, z własnym rozumieniem, a raczej niezrozumieniem Wintera.
"Łapiesz" w jego wypowiedzi pewne słowa i dalej ABSTRAHUJESZ już od Wintera snując swe rozważania, które najczęściej wypaczają DUCHA i LITERĘ tego co Winter mówi.


A propos uzupełnień
zamieszczam SUPLEMENT do wykładu z Barcelony, rozwijający wątek o udanej śmierci.
Suplement pochodzi z innego wykładu Dana, z Rennes le Chateau - MAY 08
http://www.goldenmean.info/budapest08/

<a href="http://www.youtube.com/v/1esG61XB6rg&amp;hl=pl&amp;fs=1" target="_blank">http://www.youtube.com/v/1esG61XB6rg&amp;hl=pl&amp;fs=1</a>
http://www.youtube.com/watch?v=1esG61XB6rg

Lista odtwarzania do całego wykładu w Barcelonie
http://www.youtube.com/view_play_list?p=405837AE38E03585

Więcej o udanej śmierci:
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=281.0

« Ostatnia zmiana: Lipiec 09, 2009, 13:50:11 wysłane przez Leszek » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #34 : Lipiec 09, 2009, 11:39:31 »

Leszek nie chce juz z Toba dyskutowac, bardzo Cie przepraszam wystarczy.
Bardzo cenie Twoja prace, dziekuje Ci za nia , bo z niej tez korzystam.

Natomiast duzo jest ciekawych i prawdziwych rzeczy w tym co przekazuje Winter zauwazam to i bede podkreslala.
Jednak jest jedna zasadnicza , MY MAMY ZYC  NIE UMIERAC. MY MAMY ODLACZYC sie od owej "dojarki" by zgromadzic energie do wejscia w wyzszy wymiar.
Samo wspolczucie i mowienie o milosci istnieje w zyciu Czlowieka od praczasow i co? Nadal jestesmy niewolnikami?

Juz pisalam mozemy tworzyc w owym zamknietym "pudelku" coraz piekniejsze warunki zycia, coraz milsza atmosfere, ale nie do konca o to chodzi by w nim nam bylo milo, ale o to by sie z niego wydostac.
A o tym Winter jakos zapomina ( a przynajmniej tego jeszcze nie ma podanego), przeciez wiadomo jak jest pobierana energia od Ludzi, energetycznie jest to widoczne.

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Lipiec 09, 2009, 11:41:11 wysłane przez Kiara » Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #35 : Lipiec 09, 2009, 12:19:33 »

Leszek nie chce juz z Toba dyskutowac, bardzo Cie przepraszam wystarczy.
Bardzo cenie Twoja prace, dziekuje Ci za nia , bo z niej tez korzystam.
Natomiast duzo jest ciekawych i prawdziwych rzeczy w tym co przekazuje Winter zauwazam to i bede podkreslala.
Jednak jest jedna zasadnicza , MY MAMY ZYC  NIE UMIERAC. MY MAMY ODLACZYC sie od owej "dojarki" by zgromadzic energie do wejscia w wyzszy wymiar.
Samo wspolczucie i mowienie o milosci istnieje w zyciu Czlowieka od praczasow i co? Nadal jestesmy niewolnikami?

Juz pisalam mozemy tworzyc w owym zamknietym "pudelku" coraz piekniejsze warunki zycia, coraz milsza atmosfere, ale nie do konca o to chodzi by w nim nam bylo milo, ale o to by sie z niego wydostac.
A o tym Winter jakos zapomina ( a przynajmniej tego jeszcze nie ma podanego), przeciez wiadomo jak jest pobierana energia od Ludzi, energetycznie jest to widoczne.
Kiara Uśmiech Uśmiech

Zastanawiam się czy nie masz czasem zaników pamięci, bo jak można pisać rzeczy, które są DOSŁOWNIE KOMPLETNYM ODWRÓCENIEM  o 180 stopni tego, co mówi WInter???

CAŁA! pierwsza część The EggX Files jest o wydostaniu się z Matrixa...
Jak więc można poważnie rozmawiać, jak ktoś tego nie widzi?
Jak ktoś nie wie o co chodzi, to niech sobie zobaczy TRAILER.
http://www.youtube.com/watch?v=JG3cbit00VY

Ten film zaczyna się od słów:
{2}{40}"The EggX Files"
{40}{128} Zaczniemy od rozwiązania dla Matrixa,
{130}{246} które ma w sobie kawałek|historii o smoku i jajku.
{274}{421} Jest to historia o królowych Draco,|smokach i pochodzeniu naszej cywilizacji.
{489}{656} To co dziś omówimy, wiąże się|z kulturową fascynacją filmami
{666}{802} takimi jak Matrix, Cube i Prisoner, gdzie|mamy tą nieświadomą wiedzę o tym,
{814}{942} że coś trzyma nas jakby w membranie.|Możemy o niej myśleć jak o skorupce jajka.......

Jeśłi ktoś tak ogląda WIntera, to wybacz....
To właśnie dlatego zablokowałem Ci dostęp do mojego forum, bo Ty po prostu nie widzisz co on mówi i walczysz z nim kiedy on mówi TO SAMO..
WIęc rozmowa nie ma sensu, kiedy Ty mówisz, że on nie mówi o wyjściu z Matrixa, a ja Ci jak byk pokazuję, że mówi o wyjściu stąd na samym wstępie filmu...

Podobnie jest z tym, co piszesz o śmierci...
Gdzie Winter mówi, że mamy umierać?
On mówi na czym polega pomyślna (udana) śmierć (a więc i wyjście z astralu) i że prowadzi do niej życie tym, co jest harmonijne...
Ty natomiast wyciągasz z tego wniosek, że on twierdzi, że mamy umierać....
Nawet nie będę tego komentował...
Powiem tylko, że tak jest z każdym twoim zdaniem odnośnie Wintera...
Kompletne niezrozumienie i kompletne przekręcenie sensu i intencji tego co mówi Winter...
To jest fenomen, bo dotyczy to prawie każdego zdania jakie Winter wypowie...

Ja nie dyskutuję z Tobą. Ja po prostu pokazuję, że Ty non-stop wypaczasz Wintera.
Dyskusja z Tobą w świetle tego, co tu pokazałem faktycznie nie ma sensu...
Życzę Ci powodzenia z odczytywaniu myśli innych ludzi...

Teraz rozumiesz czemu zablokowałem CI dostęp do forum?
Bo na forum - przepraszam - ale po prostu rozmawia się...
« Ostatnia zmiana: Lipiec 09, 2009, 15:42:32 wysłane przez Leszek » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #36 : Lipiec 09, 2009, 12:51:00 »

Czyms innym jest wyjscie z tej przyslowiowej skorupki , a czyms innym uwolnienie sie od podlaczenia do tej energetycznej "dojarki". Chociaz temat bardzo zblizony, narodziny z perly ( naturalny proces ewolucyjny LUDZKOSCI),jak kolwiek nazwiesz depozyt genetyczno-energetyczny w LUDZIACH ( smoczy czy gadzi) niesie on ISKRE BOZA.
Druga pola ludzkosci to programy wcielone w materie o zawezonych mozliwosciach rozwojowych.

Pierwsza i podstawowa sprawa to uwolnienie sie od bycia "dojonym energetycznie" by moc od tego mometu korzystac z wlasnej energii na przejscie w wyzszy wymiar ( tz. narodzenia sie z perlowej skorupki), wlasnie do tego jest niezbedna nasza indywidualna MOC energetyczna

Jak to zrobic? Jednym ruchem odciac owa PEPOWINE ten srebrny sznur astralny, ktory laczyl nas i ziemie z tymi ktorzy nasza  energie pobierali.I tak sie stalo.
Nie jest mozliwe zeby Winter przy swojej wiedzy nie wiedzial o jego istnieniu, ( ten fakt jest znany w srod roznych nurtow duchowych), wiec dziwi mnie po prostu iz o tym nie mowil , nie informowal po prostu ze to jest ten punkt przez ktory nastepuje calkowite nasze uwolnienie

Tak , reszta jest wazna, bardzo wazna, bo wiedza jak zyc piekniej pomoze nam poprawic jakosc zycia , oraz podniesc wibracje w nas.
I wowczas dopiero jest momet , posiadajacy odpowiednia moc energetyczna ( na wyjscie z tej skorupki perlowej....

Nawet gdybysmy wyszli ( zalozmy ze sie uda) to nadal wyzszym potecjalem ladujemy konta "dojarzy" nasza energia plynaca przez srebrny sznur.

W tej calej "zabawie" zostal pominiety najwazniejszy szczegol, UWOLNIENIE SIE OD ZASILANIA SYSTEMU WLADCOW.

Nie jestem przeciw Winterowi, pokazuje cala ISTOTNOSC PROCESU , O KTOREJ ON MILCZY.

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Lipiec 09, 2009, 17:54:19 wysłane przez Kiara » Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #37 : Lipiec 09, 2009, 15:44:30 »

Skoro było o osierdziu, to może jeszcze coś o.... Duchu, sercu, krwi i krążeniu energii...

"(...) Serce jest miejscem kontaktu Iskry Ducha (...) z krwią. Jest ono bramą, przez którą energia z pra-atomu może wpłynąć do krwi. Energia ta posiada wyższą wibrację i w ten sposób oczyszcza krew. Innymi słowy, nieczysta krew duszy naturalnej oczyszcza się w sercu dzięki energii Chrystusowej. Dlatego powiedziane jest: „Krew Jezusa Chrystusa oczyszcza nas ze wszystkich grzechów."

Zasadniczo krew składa się z wody, w której znajdują się komórki oraz rozmaite substancje. Obecne są w niej również informacje i energia o charakterze niematerialnym. Woda jest materialnym wyrazem tego co eteryczne. Jest ona nośnikiem informacji. Woda, a zatem również i krew, może asymilować i przechowywać informacje i energię promieniowań i substancji. Krew zawiera istotę całego naszego stanu bytu w tym polu życia, dlatego też mówimy, że krew jest nośnikiem duszy. Przekaz informacji czy energii do wody podlega pewnym ograniczeniom. Przekaz ten przebiega najlepiej, kiedy woda jest w ruchu. Jednakże ruch prostoliniowy, jak na przykład w rurach dostarczających wodę lub w kanałach, jest nienaturalny i nieodpowiedni dla rewitalizacji wody. Naturalny sposób ruchu wody to fala lub wir.

Istnieje bardzo szczególna forma ruchu po linii nazywanej lemniskatą. Linia ta może być przedstawiona jako położona poziomo cyfra 8 i powstaje w wodzie, kiedy połączą się ze sobą dwa spiralne prądy - jeden z wirem obracającym się w prawo i jeden obracający się w lewo.

  <----- lemniskata

Matematyka używa poziomej cyfry 8 jako symbolu nieskończoności, a w filozofii jest ona symbolem wieczności. Jest to również symbol czegoś, czego nie możemy wyobrazić sobie konkretnie i co należy do innego wymiaru. Symbole nie powstały w sposób przypadkowy. Ruch po lemniskacie, łącząc dwa światy, tworzy przejście do innego wymiaru.
Dzięki budowie serca, a zwłaszcza istnieniu czterech komór i szczególnej kolejności ich skurczów oraz spiralnie ułożonych mięśni sercowych, krew w sercu krąży po lemniskacie.
Już w czasie tworzenia się serca w embrionie możemy zauważyć w obiegu krwi spiralny napływ, skierowany w lewo i spiralny odpływ, obracający się w prawo
. Dzięki ruchowi po lemniskacie, do krwi wpłynąć może energia, która nie pochodzi z tego świata.

Róża jako złożenie prawo
i lewoskrętnych spiral Złotego Środka



Krew wprowadzona jest w ten szczególny ruch, aby oczyszczające siły (...) mogły zostać przyswojone.
W budowie serca możemy znaleźć jeszcze inną wskazówkę dla potwierdzenia powyższego stwierdzenia. Cztery komory serca tworzą krzyż. Krzyż, podobnie jak lemniskata, jest symbolem przecięcia dwóch światów, przeniknięcia Nadnatury do tego pola życia. W anatomii serca znajdujemy organiczne warunki dla kontaktu energii Chrystusowej z duszą naturalną.



Więcej:
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=281.msg984#msg984
« Ostatnia zmiana: Lipiec 09, 2009, 15:45:13 wysłane przez Leszek » Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #38 : Lipiec 09, 2009, 19:31:19 »

Kiaro, to w końcu jesteśmy już odcięci od dojarki, czy wciąż nie? Bo raz piszesz, że tak, za chwilę znów co innego.

Cytat: Kiara
Otoz ten srebrny sznur u CZLOWIEKA zostal definitywnie odciety, skonczylo sie karmienie sytemu
Obecnie kazdy CZLOWIEK pracuje energetycznie na wlasne konto, napelniajac swoj wlasny GRAL energia miłości

Cytat: Kiara
MY MAMY ZYC  NIE UMIERAC. MY MAMY ODLACZYC sie od owej "dojarki" by zgromadzic energie do wejscia w wyzszy wymiar.

A skoro jesteśmy już odcięci, to dlaczego masz żal do Wintera, że nie mówi o tym jak się odciąć. Przecież jeśli tak jest, to z pewnością o tym wie i dlatego nie mówi. O co więc ta cała batalia?

Z Twoich postów wynika, że istnieje następujący obieg energii. Przez złoty sznur płynie do nas od Stwórcy energia miłości bezwarunkowej, którą obniżamy przerabiając na emocje. Tak obniżona energia jest następnie przekazywana przez srebrny sznur do astralu.
Jednocześnie twierdzisz, że ciało astralne jest nam niezbędne, bo na jego bazie mamy zbudować złote ciało, które wyniesie nas w nadprzestrzeń, inaczej poza astral. Ale cóż to takiego jest ten astral? To przecież nasze ciała astralne tak nam potrzebne. Jak domyślam się, muszą być one odpowiednio rozwinięte, by można było zbudować złote.

Nasze ciała astralne przebywają w przestrzeni astralnej, która jest ich domem. Zatem, jeśli odetniemy połączenie z domem, czy tym samym nie pozbawimy możliwości egzystencji dla naszego ciała  astralnego? Co stanie się z tą energią? I na czym zbudujemy złote ciało? Co stanie się z tysiącami naszych ciał astralnych z poprzednich inkarnacji? Jak zjednoczą się z nami, gdy stracimy połączenie?
Czy mamy stać się jak ci „nieludzie” bez ciał astralnych? Uwięzieni w materii, by od nowa zacząć proces budowania tychże ciał?
Mogłabyś Kiaro nieco rozjaśnić? 

Pozdrawiam  Uśmiech
Zapisane
Łowca
Gość
« Odpowiedz #39 : Lipiec 09, 2009, 20:12:32 »

Czego użyto pod troją aby osiągnąć cel?
Podstępu.
Tak samo tutaj ktoś używa podstępu aby osiągnąć swój cel.

Widzę w tym temacie jedynie Chaos a i tak rozumiem tyle co nic.

Ave
« Ostatnia zmiana: Lipiec 09, 2009, 20:12:59 wysłane przez Łowca » Zapisane
Silver
Gość
« Odpowiedz #40 : Lipiec 10, 2009, 00:30:17 »


Widzę w tym temacie jedynie Chaos a i tak rozumiem tyle co nic.

Intelekt jest bardzo mocno zaangażowany w obronę swoich przekonań. Dotyczy to nie tylko jednostek, lecz także narodów,  ruchów filozoficznych i religijnych itp. Potrzeba obrony własnych przekonań jest przyczyną przemocy.
 Z pewnością odzwierciedla to stan  ludzkiej świadomości. Trzeba więc chyba wniknąć w siebie i przyjrzeć się własnym lękom i sposobom reagowania na nie.

« Ostatnia zmiana: Lipiec 10, 2009, 00:33:26 wysłane przez Silver » Zapisane
Łowca
Gość
« Odpowiedz #41 : Lipiec 10, 2009, 05:39:28 »


Widzę w tym temacie jedynie Chaos a i tak rozumiem tyle co nic.

Intelekt jest bardzo mocno zaangażowany w obronę swoich przekonań. Dotyczy to nie tylko jednostek, lecz także narodów,  ruchów filozoficznych i religijnych itp. Potrzeba obrony własnych przekonań jest przyczyną przemocy.
 Z pewnością odzwierciedla to stan  ludzkiej świadomości. Trzeba więc chyba wniknąć w siebie i przyjrzeć się własnym lękom i sposobom reagowania na nie.


Boli Cię?
Zapisane
Thotal
Gość
« Odpowiedz #42 : Lipiec 10, 2009, 07:35:47 »

EGO jest twórcą bólu, iluzji i podziałów...


Pozdrawiam - Thotal Uśmiech
Zapisane
Silver
Gość
« Odpowiedz #43 : Lipiec 10, 2009, 13:21:29 »


Boli Cię?

Moja wypowiedź dotyczyła tematu wątku i w niej dyskusji, a nie Twojej wypowiedzi, choć ją zacytowałem z racji, że podzielam niejasności, które istnieją w tym temacie, gdzie do końca nikt przedstawia oczywistych argumentów.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 10, 2009, 13:23:15 wysłane przez Silver » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #44 : Lipiec 10, 2009, 14:55:06 »

Witaj Ptaku.
Czasami zauwazam iz  laczysz tresci roznych watkow w jeden, przyklad;

" MY MAMY ZYC  NIE UMIERAC. MY MAMY ODLACZYC sie od owej "dojarki" by zgromadzic energie do wejscia w wyzszy wymiar."

Ta fraza dotyczyla mojego spostrzezenia na temat zwrocenia szczegolnej uwagi Wintera na sposob umierania z zachowaniem calej swiadomosci i wiedzy duszy ( dotyczy to bardziej faktu ponownych narodzin) zamiast uswiadomic maksymalnie ludziom co maja zrobic w tym zyciu zeby uzyskac maksymalna moc na transformacje swojego ciala i swiadomosci by otworzyc obecnie dostep do calej wiedzy swojej duszy. To jest zdecydowana roznica, TU I TERAZ  NASZA MOC I WIEDZA , czy KIEDYS TAM PRZY KOLEJNYCH NARODZINACH.

Odcieci  od "dojarki"  ( tej , ktora pobierala energie  od ludzi z calej ziemi) jestesmy na jesieni ubieglego roku, a Winter przekazuje swoja wiedze conajmniej od kilkunastu lat. Dlaczego przez te kilkanascie lat nie uswiadomil ludziom faktu  , dlaczego nie powiedzial gdzie jest ten drastyczny punkt na ziemi, przez ktory odplywa nasza energia i jak to odlaczyc?.
Przeciez to jego specjalnosc.

...... "Winter nie mowi o odcieciu bo z pewnoscia o nim wie....." Ptaku to Twoja filozofia na temat przypuszczalnej wiedzy i zachowan  Wintera.
Ja juz nastepnej  filozofi od tej  tworzyla nie bede. Jak cos wiem i chce sie tym podzielic dla dobra nas wszystkich to mowie.Chyba  to proste?

Przez zloty sznur plynie energia milosci bezwarunkowej ale jest to bezposrednie polaczenie z nasza czastka Zaswiatowa , z nasza matryca energetyczna , czyli z nasza ENERGIA NIE WCIELONA, moze cos nieprecyzyjnie napisalam ( zdarza mi sie tak , przepraszam), a rownoczesnie ze Stworca.
Takie uwolnienie absolutne ( o tym pisza Mysliciele) powstaje na wskutek osiagniecia przez Energie poziomu energetycznego , ktory nie musi byc juz wzmacniany przez kolejne wcielenia. Czyli cykl nauki ( wiedzy o sobie) zostal pozytywnie zakonczony. Decyduje o tym wylacznie Stworca.

Natomiast srebrny sznur byl polaczeniem ( dla niektorych jest nadal) nas z cialem astralnym z ( nasza matryca ciala astralnego), gdy cialo astralne jest juz dojrzale ( proces osiagania wiedzy i energii jest juz zakonczony)  takie uwiezienie nie jest juz potrzebne.  Musi nastapic odciecie sznura by zaczol sie automatycznie proces budowy  kolejnego ciala energetycznego. Cialo astralne  to nie jest luzno fruwajaca czesc nas .
Wyobraz sobie kolejne koszulki cebuli sa oddzielne ale rownoczesnie przenikajace sie dotykiem i polami energetycznym , tworzacymi calosc dojrzalej cebuli. Przenikanie sie naszych cial jest idetyczne, nie mozna nas pozbawic ktoregos ( to tak jak bys chciala oddzielac naskorek od skory), nie potrafie Ci precyzyjnie wytlumaczyc tego procesu, jest to energetyczne narastanie kolejnej subtelniejszej warstwy tworzacej calosc.
Utrzymywanie w rozdzieleniu tych warstw( naszych inkarnacji) jest uniemozliwieniem zcalenia sie calego ciala astralnego. Cialo to  przez srebrny sznur utrzymuje  kontakt z kolejna inkarnacja ( ziemskim czlowiekiem) miast zakonczyc proces osiagajac odpowiedni poziom energetyczny, to przekazuje ta energie systemowi , ktory wykorzystal ten sposob na karmienie siebie i wzrastanie w sile. Stworzyl warstwe energetyczna ( blokade) , ktora caly czas uniemozliwia zakonczenie  procesu dojrzewania ciala astralnego.

To tak jak by tworzac blokade w przekazie informacyjnym do mozgu i organow matki blokowac rozwoj oraz momet narodzin plodu  by ciagle byl w lozysku jako nie dojrzaly do urodzenia.
Natomiast ten kto stworzyl ta blokade , pobiera energie do rozwoju plodu i od plodu  dla siebie.   Blokuje przekaz informacji miedzy plodem a matka , przetrzymujac to polaczenie w nieskonczonosc. Wszak wiesz ze wszystko jest fraktalne, wiec na wyzszych poziomach tez nie mogly zakonczyc sie pewne procesy rozwojowe , bo dol ciagle nie byl gotowy.
W koncu musial nadejsc momet odciecia tej pepowiny, nastapil , by nasz proces rozwojowy mogl isc dalej.

Mysle ze ci to wyjasnilam wystarczajaco?

Zeby plod mogl zaczac zycie ludzkie musi sie urodzic, pepowina musi byc odcieta, czy on  cos traci w tym momecie? Cala wiedza plodowa pozostaje w pamieci szyszynki oraz jego cial subtelnych , ktore tak naprawde tworza calosc energetyczna.  Nikt nam tego odebrac nie moze , bo trzeba przejsc ten proces indywidualnie. Chyba nie masz watpliwosci iz jest dobre , gdy  nasienie wlozone do ziemi traci swoja obudowe , ktora gnije a ono nadal wzrasta i niesie w sobie dar przekazywania zycia poprzez wszystkie inne , ktore z niego wyrosna? To sie nazywa dar siania zycia, ktory byl powstrzymywany  w CZLOWIEKU. On raz zaowocowal ziarnem zycia jako Czlowiek na ziemi, a teraz ( gdy uzyska juz ZLOTE CIALO) bedzie mogl siac zycie w calym kosmosie. I o to tak naprawde chodzi w naszym rozwoju, O SIANIE ZYCIA, a nie trzymanie nas sznurem pepowinowym na poziomie ciala astralnego ( w owej perle , ktora jest naszym lozyskiem).

Naprawde nic by nie dalo tworzenie piekna w obrebie lozyska,milsza atmosfera, bez mozliwosci dalszej ewolucji.
Tak  to jest cialo astralne nasze, w obrebie wiekszego ciala astralnego i tak fraktalnie jeszcze dalej, ale wkoncu musialo nastapic odciecie pepowiny by ten proces mogl ewoluowac  dalej.....

Juz pisalam , kazde wcielenie to malenka warstwa wiedzy z pozimu ciala astralnego , tworzaca calosc, nic nie ginie wszystkie doswiadczenia sa wpisane w calosc naszej ISTOTY, tworzace jej osobowosc.
Zloty sznur to polaczenie dla nastepnego, tworzacego sie ZLOTEGO CIALA, gdy ono bedzie juz gotowe rowniez zostanie odciety, wowczas to staniemy sie rowni Bogu i uzyskamy prawo do uwolnienia calkowitego, czyli tworzenia swiatow i wszechswiatow w calym kosmosie. Tak wyglada calkowity proces rozwojowy do ktorego dazymy jako Swiadomosc Indywidualna.
Poprzez zloty sznur do naszej nadprzestrzennej matrycy caly czas plynie informacja o nas ( przeciez my i ona to jedno. My tu na Ziemi to tylko malenka iskierka naszej przeolbrzymiej Zaswiatowej Energii), tak wiec nie ma obawy o zagubienie ciala astralnego, ta wiedza jest w nas, bo to jest nasza indywidualna wibracja.

Kiara Uśmiech Uśmiech


ps. Jak cos jeszcze nie precyzyjnie napisalam, to pytaj postaram sie wyjasnic.

« Ostatnia zmiana: Lipiec 10, 2009, 19:24:44 wysłane przez Kiara » Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #45 : Lipiec 10, 2009, 21:14:16 »

Witaj Kiaro,
Uważam, że niepotrzebnie „czepiasz się” Wintera, gdy prawie od roku odcięci jesteśmy od dojarki. Inna sprawa kto nas odciął i czy na pewno. Co świadczy o tym?
A może w ogóle nie było żadnej dojarki?

W innym dziale i wątku, (tak, łączę treści z różnych wątków, nazywa się to syntezą) wyjaśniasz, jak to Icke i inni głosiciele prawd są narzędziem w ręku jeszcze innych, by utrwalić w naszej świadomości określoną wizję z reptilianami, smokami itp. Dajesz do zrozumienia, że czynią to, by zaszczepić i utrzymać w ludziach strach, oraz że są oni narzędziem w rękach tych, którymi straszą. Jakkolwiek zgadzam się z tym poglądem, to zauważ, że czynisz dokładnie to samo. Novum w Twoich wypowiedziach jest to, że zdezaktualizowałaś dojarkę.

Nie chcę przez to powiedzieć, że uważam coś za prawdę, a coś za kłamstwo. Po prostu nie wiem … To, że karmieni jesteśmy od zawsze różnymi rewelacjami i sami powtarzamy je na różne sposoby, nie zdając sobie sprawy iż wrosły w nas stając się bezdyskusyjne, nie świadczy o naturze rzeczy. A może świadczy? Może w ten sposób tworzymy rzeczywistość? Modyfikujemy Wszechświat?

Tylko dlaczego wciąż nie potrafimy „rozgryźć” i okiełzać  samych siebie? Jawimy się na przeróżne sposoby, wciąż pytając o tożsamość. I sami udzielamy odpowiedzi, powołując na dowód przeróżnych bogów, stwórców. Pojawiają się nawet Myśliciele ze swymi myślami i tak MYŚL kwitnie we Wszechświecie, samozapładniająca się rzeczywistość …   

TU zaś roztrząsamy problem dojarki … no i fajnie …  Duży uśmiech


Pozdrawiam serdecznie  Uśmiech
Zapisane
Silver
Gość
« Odpowiedz #46 : Lipiec 10, 2009, 21:30:08 »

Tylko dlaczego wciąż nie potrafimy „rozgryźć” i okiełzać  samych siebie? Jawimy się na przeróżne sposoby, wciąż pytając o tożsamość. I sami udzielamy odpowiedzi, powołując na dowód przeróżnych bogów, stwórców. Pojawiają się nawet Myśliciele ze swymi myślami i tak MYŚL kwitnie we Wszechświecie, samozapładniająca się rzeczywistość …   



Słuszne podejście PTAK.
Te różne sznury astralne, mogą być prawdziwe, jak i mogą być czystą bzdurą.Skąd pewność o ich istnieniu ? Stąd, że podają to różni myśliciele, czy jakieś tam tradycje duchowe ?
 A choćby nawet to było prawdą, to świadoma siebie istota wie doskonale, że nikt inny nie jest w stanie wpłynąć na nią i na jej istnienie jeżeli ona sama na to nie pozwoli. To znaczy, że znając swoją wartość można stanąć przed tłumem ''astralnych bogów'', które mogą się gimnastykować a i tak wszystko  będzie  nieskuteczne, bo po prostu nie ma prawa działać ! To sami ludzie poprzez to jak myślą poddają się pod działanie innych. Taka jest prawda, a warto do niej dojrzeć ?
« Ostatnia zmiana: Lipiec 10, 2009, 21:32:19 wysłane przez Silver » Zapisane
acentaur

Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 12
Offline

Wiadomości: 1464



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #47 : Lipiec 10, 2009, 22:45:01 »

Witaj ptaku
Cytuj
i tak MYŚL kwitnie we Wszechświecie, samozapładniająca się rzeczywistość
to wlasnie w skrocie tak dziala. Myslacy duch=czlowiek to maska=persona=larva czyli duch w stanie
larwalnym ale wiecznie rozwijajacy sie, nieustannie transformujacy sie, produkujacy nieustannie
nowy swiat. Wszystko co rozwija (duchowo) sie jest zywe, to co jest zachowawcze (duchowo) skazane jest na smierc.
Larwalny duch neguje (jednostronne, niepelne mysli) wyplywajace z niego mysli, informacje i one ukazuja sie czyms innym niz on sam. Zostaje zanegowane nawe wlasne JA i dlatego duch otrzymuje materialne cialo. Nalezy szukac rownowagi mysli pozbywajac sie ich polaryzacji. Mysl musi byc jak
morze, w ciaglym ruchu ale zrownowazonym.
Warto sie zastanowic jak latwo przechodzimy do porzadku dziennego kiedy pierwszy lepszy iluzjonista,
czy magik w cyrku czy chociazby niezliczone "obrazki" z internetu robia nam "wode z mozgu".
Do tego dodajmy szreg efektow znanych psychologii i latwo widac , ze wlasciwie absolutnie
kazda wydumana sytuacja czy fenomen jest mozliwa bo psychika pojedynczego czlowieka
a nawet duzej grupy jest nieprawdopodobnie "plastyczna". Zlote czy srebrne sznury, promienie czy centaury  Mrugnięcie spokojnie mieszcza sie w tym. Zasada "wszystko jest mozliwe" jest naprawde niezlym punktem wyjsciowym.
Cytuj
Tylko dlaczego wciąż nie potrafimy „rozgryźć” i okiełzać  samych siebie?
bo to boskie zadanie, taka miara nalezy ja mierzyc  Uśmiech
pozdrawiam
Zapisane
Silver
Gość
« Odpowiedz #48 : Lipiec 10, 2009, 22:48:15 »


 Dlaczego przez te kilkanascie lat nie uswiadomil ludziom faktu  , dlaczego nie powiedzial gdzie jest ten drastyczny punkt na ziemi, przez ktory odplywa nasza energia i jak to odlaczyc?.
Przeciez to jego specjalnosc.


 To jakaś metafizyka. A od kiedy istnienie ludzkości może zależeć od tego czy pan Winter powie o jakichś ''dojarkach'', czy o nich nie powie ?
Pan Winter bawi się w biomechanikę lub energetyczną teorię pola  opartą na '' złotym podziale'' i  jest to porzebne jemu jak i ludziom na podobnym etapie rozwoju. Tymczasem wiele dusz wchodzi tu z innym programem , który na przykład brzmi: moja wewnętrzna ścieżka mocy zaczyna się we mnie i kończy się we mnie. A to oznacza wszystko ! Oznacza wszystko, ponieważ nic nie mamy do stracenia, jak i nie mamy do zyskania, czyli wszystko czego potrzebujemy jest w nas.
Tylko ludzie, którzy nie posiadają ogromnego zaufania do swojej istoty, do swojego nieocenionego bytu wciąż szukają czegoś na zewnątrz. Szukaja na zewnątrz ponieważ nie odnajdują w sobie, więc to puste miejsce czymś chcą zapełnić.
Myślą, że staną się przez to lepsi, mądrzejsi, wartościowsi, lub uda im się wydostać z zaklętego kręgu kinetycznej projekcji  ( OPHANIM i SERAFIN ), lecz czynią to wszystko tylko dlatego, że nie znają swojego prawdziwego (JA).
Nie oznacza to absolutnie, abym tu miał komuś coś sugerować, aby czegoś nie czynił, bo to przecież jest czyjeś doświadcznie, lecz poprostu wyraziłem swoje zdanie, patrząc na ten szeroki i długi  świat z innej perspektywy.
 
« Ostatnia zmiana: Lipiec 10, 2009, 23:15:49 wysłane przez Silver » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #49 : Lipiec 11, 2009, 00:17:19 »

Strach jest elemetem blokujacym rozwoj, gdy czlowiek wychodzi z jednej opcji pojawia sie nastepna.
Kiedy sie konczy? Gdy zaczynamy wierzyc iz wszystko jest naszym dobrem, i to co jawi sie zlem i to co uznajemy za dobro. Akceptacja to sw. slowo naszych czasow

Wyjasnilam, opowiedzialam, co z tym zrobicie , to juz decyzja indywidualna kazdego z was. Czy pobierano z nas energie? Kto wierzy ze jest tak , jego sprawa, kto chce wierzyc ze tak nie bylo i nie jest rowniez jego sprawa.
O tym nie decyduje wierzyc   lub nie, tylko miejsce w ktorym nadal tkwimy. Komu tu dobrze niech zostanie, kto woli zmiany pojdzie dalej.

Czego oczekiwaliscie Cudu ...... ,cudem jest Wasze zycie i bedzie jeszcze wiekszym gdy zaczniecie zauwazac  ze pieknieje.

Czy ja sie czepiam Wintera? Uswiadamiam iz wiedza o budowie pieknych zabawek , oraz zapelnienie nimi pokoju dzieka nigdy go nie poprowadzi w doroslosc, bez informacji gdzie sa drzwi by ten pokoj opuscic i rozpoczac nastepny, dorosly  etap zycia.
Iluzja jest tylko iluzja.

Jak sie przekonac iz zaszly zmiany? to proces nie dzieje sie z dnia na dzien, pozornie zycie jest takie samo.Jednak nie ma zapowiadanych wojen i kataklizmow ogolnoswiatowych, kazdy zauwazy to w swoim zyciu.
Czy beda jeszcze jakies niespodzianki? Beda ,poczekajmy na nie, sa na drodze tego procesu.

Kiara Uśmiech Uśmiech

Ps.


Postanowilam juz nie opowiadac Wam o dalszym ciagu energetycznych zdarzen. Doszlam do wniosku iz powinniscie zaczac je zauwazac sami, caly czas nie mozna pokazywac palcem miejsc i zdarzen.

Wszystko jest w nas to prawda w naszych wnetrzach ( jak w lupinkach orzechow) jest wszystko, moze juz pora na samodzielnosc?

Kto co i jak zrobi ze swoim zyciem , taki bedzie mial efekt finalny. Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Lipiec 11, 2009, 00:31:33 wysłane przez Kiara » Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.108 sekund z 19 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

pogromcymitow improwicze homofriends vagraciborz siedemwatah