Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Październik 16, 2021, 18:14:59


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 3 4 5 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Słowianie  (Przeczytany 71245 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Betti
Gość
« : Czerwiec 23, 2009, 16:05:58 »

-1 za caps lock i brak źródła.
http://www.kns.us.edu.pl/artykuly/dawnislowianie/001.html

Miejsce kultowe Słowian znajduje się w Warszawie, na wzniesieniu, gdzie obecnie jest kościół pod wezwaniem św. Katarzyny, przy ulicy Fosa 17 (żółty kościół przy Dolinie Służewieckiej).
Słowianie zasiedlili Grecję (Peloponez), Kretę, Azję Mniejszą, Syrię, Półwysep Iberyjski, Maroko. Liczni Słowianie występowali w Egipcie. Poza tym osady słowiańskie znaleziono w Skandynawii, Islandii i w północnych Włoszech.
Słowianie jako pierwsi zaczęli dodawać do piwa chmielu.
Słowianie chętnie spożywali kiszonkę, co w tamtych czasach chroniło ich przed szkorbutem (ponownie dokonano tego odkrycia w XVIII w.).
Słowianie, co było rzadkością w średniowieczu, dbali o higienę. Każda wieś posiadała przynajmniej jedną łaźnię.
Słowianie wprowadzili do Europy piece, które były umiejscowione wewnątrz chat. Rzecz wówczas niespotykaną.
W środku zimy całe wsie przenosiły się do lasu na obóz. Powód? Zimnem starano się wytępić robactwo żyjące w chatach.
To Słowianie wprowadzili do kultury europejskiej postać wampira.
Waregowie po osiedleniu się na Rusi nie tylko przejęli zwyczaje Słowian, ale również porzucili swoje straszne drakkary na rzecz słowiańskich dłubanek.
Skandynawowie przejęli od Słowian topór. Nawet nazwa pozostała ta sama taparoex.
Słowianie i Bałtowie, jako jedyni w Europie, przechowali praindoeuropejski rdzeń słowa oznaczającego uderzać (per-) w słowach perun, prać (por. hetyckie perunaś).
Słowianie wyobrażali sobie, że w centrum świata jest potężne drzewo życia (np. dąb), którego korzenie sięgają świata podziemnego (umarłych), pień znajduje się w świecie ludzi, a korona drzewa znajduje się w krainie bogów. W korzeniach na złotym tronie siedzi Weles a Perun przebywa wśród gałęzi drzewa. To wyobrażenie jest obecne w kulturze ludowej do czasów obecnych. W bajkach występują drzewa, w których korzeniach żyje ogromna żmija.
Tak popularny w polskich baśniach skarbnik, król jeziora, król utopców, król żmij i kaszubski duch morza Gosk to jedna osoba - Weles.
Tęcza dla Słowian to smok wypijający wodę (jezioro, rzekę).
Dunaj oznacza dużą, graniczną rzekę.
Kraina umarłych to naw.
Słowianie wśród innych amuletów nosili miniaturowe toporki na szyi.
Amuletem związanym z Perunem były belemnity czyli piorunowe strzałki.
Chorwaci mają podanie ludowe, że pochodzą z terenów Polski, a wyemigrowali ok. VIII w.
Berlin, Drezno, Lipsk, Greifswald, Brema, Wolgast, i wiele innych miast niemieckich zostało założonych przez Słowian.
Zanim pojawiły się u Słowian koty, ich rolę spełniały łasice.
Uderzenie pioruna w trakcie pierwszej wiosennej burzy było traktowane jako akt miłosny Peruna z ziemią. Podobnie traktowano orkę. Do XIX w chłop, by żniwa się udały, przed orką symulował stosunek płciowy z ziemią.
Istnienie bogini ziemi przetrwało w naszym wyrażeniu : że też cię święta ziemia nosi.
Jeszcze w XX w na wsi polskiej traktowano słońce ze szczególna czcią. Prócz kłaniania się nie wolno było w jego kierunku pluć, wyrzucać śmieci. Słońce było nazywane okiem boga.
Na wiosnę nie wolno było uderzać ziemi, tupać zbyt mocno, gdyż uważano, że jest jak brzemienna kobieta i takie zachowanie może zaszkodzić plonom, które urodzi.
Choć Słowianie nie posiadali pisma (choć w tej sprawie nadal toczy się dyskusja) posiadali system liczenia oparty na karbach, czyli nacięciach na drewnie. System ten panował aż do XIX w. Niektórzy chłopi w tym czasie (wcześniejszych świadectw o tym nie mamy) potrafili tymi karbami na swoich laskach oznaczać nie tylko święta, ale i najważniejsze wydarzenia ubiegłych lat i koligacje rodzinne (kto nie wierzy niech sprawdzi Moszyńskiego Kultura ludowa Słowian, tam też konkretne przykłady).
Uderzenia pioruna były traktowane jako atak Peruna na wszelkiego rodzaju demony należące do sfery chtonicznej, albo jako skuwanie boga Welesa w łańcuch, którym był spętany w podziemiach.
Noc Kupały była i jest obchodzona u Słowian południowych, zachodnich i wschodnich. O samym Kupale nie wiemy nic.
Słowianie wierzyli, że w noc po urodzeniu u dziecka zjawiają się trzy rodzanice, które przepowiadają jego los i pieczętują go w sposób niewidzialny na czole dziecka. By były łaskawe zostawiano im poczęstunek.
Zmarłym zostawiano w ustach monety na opłacenie podróży w zaświaty. Zwyczaj ten panował na wsi polskiej do poł. XIX w (świadczą o tym daty monet znalezionych w ustach zmarłych podczas wykopalisk).
Starocerkiewnosłowiański jest oparty na dialekcie Słowian z okolic Salonik.
Najstarsze zapisane słowo w jęz. słowiańskim to treba czyli ofiara (poł. VIII w).
Najstarszym (pierwsze zapiski) a zarazem najmłodszym (opracowanie nowoczesnego języka literackiego) językiem słowiańskim jest macedoński.
Olbrzym pochodzi od obrzyn czyli awar.
Nie jest prawdą, że Słowianie przed chrystianizacją tylko palili zmarłych. Również pod wpływem Awarów grzebali w całości z koniem. Powszechnie grzebano też bez koni. Po kremacji ustawiano urnę na wysokim palu lub kopczyku albo zakopywano.
Wiara w wampiry była powszechna na całej Słowiańszczyźnie, a praktyki antywampiryczne były stosowane aż do XX w. Co ciekawe przebicie kołkiem nie było jedyną metodą. Stosowano też przecinanie kolan i innych stawów, umieszczano pod plecami noże i inne ostre przedmioty, obcinano głowę i zakopywano ją w innym miejscu, bądź umieszczano między nogami, przywalano delikwenta głazami. Wiara w wampiry być może brała się stąd, że człowiek po śmierci przechodzi gigantyzm pośmiertny, czyli rozdęcie ciała gazami gnilnymi. Stąd opisy potencjalnych wampirów jako istot rozdętych, opitych krwią (staropolskie ąpir oznacza kogoś rozdętego). Wbiciu kołka miał towarzyszyć syk śmiertelnie rannego potwora, tymczasem mógł to być dźwięk nagle wyzwolonych gazów.
Religia słowiańska miała wpływ nie tylko na chrześcijaństwo (czy się to komu podoba czy nie ), co widać choćby w kilku pogańskich pieśniach przerobionych bez większego sensu na kolędy czy pieśni wielkanocne, ale także wywarło wpływ na inną religię - gnostycyzm, tworząc wraz z innymi wyznaniami (paulicjanizmem) bogomilstwo.
Zabójstwo rycerza powodowało stan prywatnej wojny między rodziną zabitego i zabójcy. Taką wojnę nazywano wróżdą
Wojewoda zazwyczaj (do XIV w) był jeden na całe państwo. Jego zadaniem było przewodzenie w zastępstwie władcy wojskiem i sprawowanie władzy sądowniczej. Miał też prawo udzielania azylu każdemu, kto do niego się zgłosił. Azyl wówczas nazywano przymierzem wojewodzińskim.
Niektóre monety Bolesława Chrobrego miały napisy w cyrylicy.
Na monetach Mieszka I, obok będącego w centrum krzyża, znajdują się swastyki, czyli symbole solarne. Dlatego niektórzy badacze uważają, że w zamierzeniu Mieszka nie leżało antagonizowanie nowej i starej wiary.
Nieodłącznym elementem mody słowiańskiej były kabłączki skroniowe. Kobiety zawieszały je na opasce noszonej na głowie w ten sposób, że zwisały one na wysokości skroni. Po miejscu ich występowania możemy poznać, gdzie przebywali Słowianie, a gdzie nie.
Pod Mnichem z Garncarska ostatnia ofiara złożona przez chłopów została w 1937 r.
Do ostatnich lat w określone dni chłopi polscy składali warzywa, drobne pieniądze, i wypieki z ciasta na dawnych kamieniach ofiarnych Słowian. Kamienie te można rozpoznać dzięki wyrzeźbionym na ich powierzchniach półksiężycowatym zagłębieniu. Najbliżej Warszawy kamienie takie znajdują się w Kamieńcu (woj. mazowieckie), w Kołbieli (woj. mazowieckie).
Słowianie budowali wspaniałe łodzie przystosowane do podróży morskiej. Różniły się one od skandynawskich tym między innymi, że były mniej smukłe, czyli mniej szybkie i mniej zwrotne, ale za to mniej wywrotne i przystosowane do transportu koni (ogółem do łodzi wchodziło 40 ludzi i kilka koni). Na tych łodziach Słowianie łupili Wikingów. Nazwy czterech rodzajów statków przejęli Wikingowie. Ich łodzie były budowane przy użyciu gwoździ, Słowianie używali drewnianych klinów.
Dzięki Słowianom Germanie południowi (np. Niemcy) zaznajomili się z ogórkami (gurken), a także z czereśnią turecką i brzoskwinią, hodowaną w Polsce już w IX w.
Słowianie byli mistrzami w budowie drewnianych mostów. Najdłuższy z nich na jeziorze Teterow (RFN) liczy 3 m szerokości i 750 m długości.
Germanie przejęli od Słowian słowo gród. Widać to choćby w takich określeniach: asgard, gardarike itp.
Nazwa niewolnik w językach germańskich (ang: slave) i łacinie (gdzie zastąpiła starszą servus) wywodzi się od słowa Słowianin.
Obrzęd postrzyżyn zachował się w kulturze polskiej do 1794 roku. Otóż woźni w sądach szlacheckich, gdy obejmowali tę funkcję, byli strzyżeni przez sędziego, co jak niektórzy podejrzewają było pierwotnie usynowieniem.
Tak popularny zwyczaj, że od śmierci może skazańca wybawić kobieta, która owinie mu głowę narzutką (znany choćby z Krzyżaków) nie jest pochodzenia słowiańskiego. Pochodzi on z niemieckiego zbioru prawa sachsenspiegel (Zwierciadło Saskie). Ostatni raz na ziemiach polskich miał on miejsce około roku 1793.
Dziecko urodzone podczas burzy mogło zostać płanetnikiem. Istota taka pomagała Perunowi. Jej zadaniem było gromadzenie odpowiedniej ilości chmur i deszczu ze ściąganej z ziemi wody. Chroniła ona przed ulewą i gradem. Ich wrogami były smoki, które po zwyciężeniu zaprzęgali do wspólnej pracy. Płanetnikami mogli się stać także ci, którzy zostali przez tęczę (czyli smoka) lub chmurę wciągnięci na niebo. Swe moce otrzymywali od Peruna pod postacią różdżki (choć ten element może pochodzić już z czasów chrześcijańskich). Najgorszą ich przewiną było pobieranie opłaty za swoje zdolności, wówczas płanetnik mógł być pozbawiony za karę swego kunsztu. Cechami charakterystycznymi ich wyglądu były: szerokoskrzydłe kapelusze, sznury na chmury i worki na grad.
Smoki, istoty podległe Welesowi, w czasie upałów ulegały żądzy i spółkowały. Ich nasienie, gdy spadło na ziemię, zatruwało źródła i studnie.
Pod bzem czarnym, według wierzeń Słowian, znajdować się miały wejścia do Nawi, krainy umarłych. Tych wejść miały pilnować żmije. Żmija po siedmiu latach zamieniała się w smoka (żmija)
W czasie Kupały chłopcy niecili ogień. Bardzo ważne było by bardzo dymił. Miało to odstraszać smoki.
Słowianie dusze wyobrażali sobie, podobnie jak inne ludy indoeuropejskie, jako ptaki, owady, motyle.
Utopce to duchy ludzi utopionych. Złe i przewrotne, wciągają pod wodę zwierzęta i kąpiących się ludzi. Wywołanych przez utopce, coś nieodparcie ciągnie do wody, aż w końcu topią się sami. Podczas nowiu wychodzą na brzeg suszą się, iskają, szyją buty i żywią promieniami księżyca. Jedzą też groch i bób (które są związane w kulturze europejskiej w tym słowiańskiej z sferą chtoniczną). Gdzie stąpną, tam pojawia się kałuża. Można je zainteresować zagadkami, których nie potrafią rozwiązać. Żeńskie demony to topielice, wodnice. Wabią mężczyzn swym pięknem, a potem topią. Podobnie czynią utopcy z dziewczętami. Mają oni wygląd wysokich i chudych ludzi o oślizgłym ciele, dużej głowie i ciemnych włosach.
Mamuny to żeńskie demony żyjące w jeziorach. Mają wygląd starych, pokracznych kobiet o obwisłych piersiach, którymi jak kijankami piorą bieliznę na brzegu. Gdy nie piorą to zarzucają je sobie na ramiona. Nocami lubią tańczyć i kąpać się.
Pierwszą osobą, która podeszła do mitologii słowiańskiej od naukowej, filozoficznej strony był Polak, Bronisław Trentowski (1808-1869). Opracował on około roku 1847-48 Wiarę słowiańską, czyli etykę piastującą wszechświat gdzie (co było herezją na owe czasy w Polsce) wykazał, że bogowie słowiańscy z ich zwierzchnikiem - Jeszą, są postacią tego samego boga, którego czczą chrześcijanie. Jego ogromna praca, w której zawarł informacje o mitologii słowiańskiej znane mu z badań etnograficznych, do tej pory nie została opublikowana. Zamiast tego niejaki Joachim Szyc dokonał kradzieży intelektualnej i skrócił, streścił i wydał tą pracę pod własnym nazwiskiem. Wspomniane dzieło Trentowskiego było tomem III "Bożycy lub teozofii" - kilkutomowego i jednego z pierwszych opracowań mitologii różnych ludów. Warto tu przytoczyć jego myśl przewodnią Wiary słowiańskiej.... Otóż całe dzieło dowodzi jak wiele elementów obcych zostało wprowadzonych do polskiego ducha i umysłu ponieważ przerwany został samoistny rozwój narodu oderwanego od swych korzeni (sic!). Więcej na ten temat w książce Słowiańskie bogi i demony, z rękopisu B. Trentowskiego T. Linknera, Gdańsk 1999r.
Łada znaczy po słowiańsku bohater lub oblubieniec(a).
Gromada plejad w mitologii słowiańskiej była zwana wołosożary albo vlaśici. Prawdopodobnie byli to synowie Welesa.

Godowe Święto
przesilenie zimowe, 21-22 grudnia.
 Obrzedy

Jare Święto
wiosenne zrównanie dnia z nocą, 21 marca.

Noc Kupały
prześilenie letnie, 21-22 czerwca.

Święto Plonów
jesienne zrównanie dnia z nocą, 23 września.

Obrzędy związane z życiem człowieka:
Narodziny, Postrzyżyny, Swadźba i Śmierć.

Kuchnia
 W dawnych czasach jeszcze przed powstaniem państwa polskiego, nasi przodkowie odżywiali się głownie potrawami zbożowymi. Jadali polewki, krupniki i bryje (półpłynne potrawy sporządzone z kasz i grubo zmielonej mąki) oraz prażmo (ziarno prażone w glinianych nieckach) i podpłomyki (placki pieczone na rozżarzonych węglach). Chleb na zakwasie zaczęto w Polsce wypiekać ponad 1000 lat temu. Ważne miejsce w pożywieniu naszych przodków zajmowało mięso. Panowie feudalni i wojowie, którzy wiele polowali, jedli dużo dziczyzny. Natomiast w pożywieniu bogatszych chłopów ważne miejsce zajmowało mięso zwierząt gospodarskich. Sporo też spożywano ryb. Pożywienie mączno-mięsne ludność chłopska i biedota miejska uzupełniała potrawami z grochu, bobu, soczewicy, wyki i rzepy. Natomiast jaja, masło i sery aż do XIV, XV wieku. Pojawiały się prawie wyłącznie na stołach ludzi zamożnych. Typowo polską potrawą , która jako nasze narodowe danie zachowała się do dziś, były flaki. Przyprawiano je imbirem i szafranem, Szafran słynął jako typowa polska przyprawa, najpopularniejszym napojem było piwo. Bogaci pijali miody, wina zaś pito tylko na ucztach. Ponieważ nie znano sztuki wyrabiania cukru z buraków, słodzono miodem, a niekiedy spożywano cukier trzcinowy.
Miód - Święty napój Słowian

« Ostatnia zmiana: Czerwiec 30, 2009, 20:06:54 wysłane przez Dariusz » Zapisane
chanell

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Czerwiec 23, 2009, 19:58:10 »

Betti Uśmiech Bardzo ciekawy post ,tylko dlaczego ktoś ci dał minusa Coś  Gdzie możena kupić  książkę -rękopis Trentowskiego?
ps; Łada to  mój rodowy herb Uśmiech

[załącznik usunięty przez administratora]
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2009, 20:23:47 wysłane przez chanell » Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
Val Dee
Gość
« Odpowiedz #2 : Czerwiec 30, 2009, 18:42:46 »

"Dzięki Słowianom Germanie południowi (np. Niemcy) zaznajomili się z ogórkami (gurken), a także z czereśnią turecką i brzoskwinią, hodowaną w Polsce już w IX w."

komuś chyba się coś pomyliło...
ogórki to raczej za Słowian były dla nich niedostępne...
Zapisane
Betti
Gość
« Odpowiedz #3 : Lipiec 31, 2009, 21:56:53 »

   
Wiadomości   
ODSŁUCHAJ
Wolin: Festiwal Słowian i Wikingów

własne/pz / 30 lipca 2009 08:00

W dniach 31 lipca - 2 sierpnia w Wolinie odbędzie się XV Festiwal Słowian i Wikingów. To wyprawa w czasie do mroków wieków średnich, podczas której można zapoznać się z kulturą wczesnośredniowiecznych ludów nadbałtyckich.

   

Oferta OnetPodróże
OnetPodróże poleca:
Noclegi w Międzyzdrojach od 17 zł
Noclegi we Władysławowie od 12 zł
Noclegi w Łebie od 13 zł
Noclegi w Jastarni od 15 zł
Noclegi w Ustce od 15 zł
Noclegi nad polskim morzem
Podczas trzech dni trwania festiwalu Wikingowie, Słowianie, Bałtowie, Madziarzy, Rusini oraz potomkowie innych ludów rozbijają w Wolinie repliki dawnych namiotów, drzewnymi metodami przygotowują strawę, lepią garnki, tkają materiał na ubrania, kują żelazo, ze srebra i brązu odlewają kopie wczesnośredniowiecznej biżuterii, szyją buty, a z drucianych kółek splatają kolczugi.

W tym samym czasie po Dziwnie żeglują repliki wikińskich i i słowiańskich okrętów z dziobami zwieńczonymi smoczymi łbami. Największą atrakcją są jednak bitwy, podczas których ścierają się z sobą setki wojowników.

Przeczytaj: Nie taki wiking straszny

Stowarzyszenie Centrum Słowian i Wikingów
http://plaze.onet.pl/2017608,wiadomosci.html
« Ostatnia zmiana: Lipiec 31, 2009, 22:00:18 wysłane przez Betti » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 12, 2009, 15:14:17 »

Znalazłem bardzo ciekawy artykuł dotyczący Słowian:

PIAST KOŁO DZIEJÓW TOCZY

Wpisany przez Grzegorz Skura

...przedstawiam kolejny ciekawy wycinek z książki  APOKALIPSA KOSMOSU  autorstwa  Zbigniewa Kozłowskiego, by każdy z nas mógł troszeczkę zastanowić się nad jego treścią... 
(...książka została wycofana z naszego rynku gdyż zawiera treści obraźliwe zdaniem niektórych ludzi... za to jest dostępna na targach M.N. i sprzedawana przez samego autora.)



Z mroków pierwszego tysiąclecia 2000 ery pozostały tylko strzępy śladów Słowiańskich. Ale i te, gdy zna się mowę symboli kosmicznych, wiele potrafią powiedzieć.
Po najkrwawszym tysiącleciu w dziejach ludzkości na planecie, rozegranym w centrum EURO wydawało się, że po prawdziwych słowianach pozostała jedynie nic nie znacząca legenda: jakiś tam Popiel - zjedzony zresztą przez myszy oraz informacja o pięciu Słowianach z tysiąclecia poprzedzającego wspólne dzieje Europejczyków Zachodnich i Wschodnich: Piast, Chościszko, Lesko, Siemowit i Ziemomysł jakoby wyłonili się z prymitywnej puszczy, by dać początek dynastii Piastów i w ten sposób móc dorównać lepiej rozwiniętym narodom zachodnim.
Pierwszy - jeszcze lekceważony przez historię opiekun rodu Polan to PIAST - KOŁODZIEJ. Na pewno był kmiecego stanu: "Przed progiem swej lepianki wiejskiej sprawuje swój trud kołodziejski jakimś kruszwickim czarem owiany"(Staff-Poezje).
Kosmiczna wymowa symbolu PIASTA - KOŁODZIEJA jest prosta i jednoznaczna: Piasta - centralna część koła, oznacza rdzeń tej konstrukcji, a więc wskazuje rolę trzech zasad, jaką miały pełnić w stosunku do innych rodów słowiańskich trzy: Polanie, Czesi i Słowacy. W rejestrze dziejów tylko w historii Polan ostała się nazwa: PIAST, to oznacza, że funkcję rdzenia udało się utrzymać tylko w reprezentacji tego rodu.
PIAST jako piastun - to opiekun pola dziejów, które toczą się w czasie i przestrzeni. Poszczególne części tego koła to identyfikacja i udział w tej rzeczy poszczególnych rodów słowiańskich. Wiedza, synteza wszelako tej rzeczy skupiona jest w części centralnej - piaście. Piasta to skupisko energii białej - wiedzy całościowej, bo sumy kolorystycznej wszystkich części koła.
Wywiedzione na zachód i wschód z centrum EURO rody słowiańskie - po krzyżówkach z Hebrajczykami zerwały komunikację z rdzeniem; stworzyły języki komunikacji wewnętrznej. Podzielone konkurencją, stały się sobie obce. By utrzymać pozycję przewagi konieczne były teorie o wyższości kultur zachodu. To służyło odwróceniu uwagi od zainteresowania autentycznym rodowodem Ziemian. Dlaczego jednak tej "lepszej" Europie, na przestrzeni dziejów, zawsze zależało na panowaniu nad centralną częścią EUROPY. Skoro rolniczy ród zajmujący ten obszar nie wadził nikomu, chciał tylko hołubić swój wieśniaczy styl bycia.
...

http://www.slowianie.org/fragmenty-ksiazek/53-piast-koo-dziejow-toczy-.html
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
koliberek33
Gość
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 16, 2009, 20:52:59 »

Wiele ciekawych informacji można znaleźć w  Paryskich wykładach Mickiewicza o Słowianach właśnie. Znajdują się we Wszyskich Dziełach tego autora.
Dośc dawno temu poznałam Chorwatkę i do dzisiaj nie mam wątpliwości, że ten słowiański szczep pochodzi z terenów Polski. Wskazywałby na to ich język, oraz mentalność, a także niezwykła przychylność jaką do nas czują. Łemkowie także uważają, iż mają związek z dawną Jugosławią.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 16, 2009, 20:57:09 wysłane przez koliberek33 » Zapisane
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 16, 2009, 21:44:24 »

W poniższym linku można przeczytac co pisał o Słowianach
Adam Mickiewicz.
http://books.google.pl/books?id=2Vst5wT2ZuIC&pg=PA378&lpg=PA378&dq=MICKIEWICZ+O+S%C5%81OWIANACH&source=bl&ots=tzk8wyRXFn&sig=6vi27kDfj2_g91qxfkTsDTg1Pno&hl=pl&ei=90qxSufwHYeD_Aa4rJjZDA&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=4#v=onepage&q=&f=false
Zapisane
koliberek33
Gość
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 16, 2009, 23:03:23 »

O jejku, Januszku, dzięki Ci serdeczne, za to przybliżenie. Była też taka książka : "Mistrza Adama słowa zapomniane"
Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #8 : Listopad 10, 2009, 22:37:43 »

Prawdopodobnie znam przeznaczenie KOPCÓW.
Ale o tym tylko przez doświadczenie. I tylko w realu.
A nie przez internet.
Niezalezie od tego, czy się myle, czy nie..
będzie przeprowadzany eksperyment z kopcem nowej generacjii.
Zapisane
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Grudzień 29, 2009, 23:20:51 »



Od Lelewela dowiemy się o kopcach pod Ruszczą w kieleckim (Ruszcza Nietuja kurhan podłużny, 20 łokci wysoki 200 łokci długi, czyli na 12 metrów wysokim i 120 długim, jest to jakiś kurhan wydmowy ~ piaskowy, liczne w nim szkielety nie świadczą o bitwie tylko o rytualnym pochówku Kagana z którym umierała jego przyboczna etera złożona z olbrzymów, szkielety rosłych ludzi o wielkich czaszkach, liczne elementy żelazne wskazują na epokę znaleziska, czyli epokę powszechnego wyrobu żelaznych narzędzi w Polsce), czy też dowiemy się o kopcu spod Stolca w kaliskiem, co w załączonej książce Lelewela, też o Mogiłach w Mithycznej Historii Polski. Legendy informują o pochówkach w górach np. w Czantori, czy od Słowackiego dowiadujemy się o pochówkach w górze Zober (z kontekstu legendy mówiącej o duchach w pięknych koronach zamieszkujących groty góry Zober).

Legendy informują o innych kurhanach~kopcach z terytorium Polski czy raczej Chrobacji od tych hrobów-grobów np. kopiec koło Bieruna. W najstarszej części Bierunia zwanej kopcem legenda mówi.

''O Kopcu opowiadają też, że mieści w sobie sklepienia piwnic i lochów, w których znajdują się skarby. Kiedyś jacyś chciwi ludzie dokopali się tych skarbów, ale gdy dostali się do wnętrza znaleźli szkielety osób które też tu kiedyś szukały bogactw i nigdy nie wydostały się na zewnątrz, o tego czasu nikt nie próbował szukać tu skarbów''

''Ze Śląska cieszyńskiego i okolic.'' Oczywiście skarby są związane z pochówkiem jakiegoś scytyjskiego czy chrobackiego władcy, a szkielety mogą być szkieletami jego wojowników, a nie szkieletami poszukiwaczy skarbów.

Z bajki o zbóju Madeju dowiemy się o kopcu na którym jest drzewo życia, kopcu którym jest sam Madej, kopiec ~ kurhan ten prawdopodobnie, zniszczył za czasów chrystianizacji jakiś biskup.

Od krakowskich autorów dowiemy się, że austriacy budując koło 1850 roku fortyfikacje wokół Krakowa, zniszczyli ponad czterdzieści kurhanów, widocznych jeszcze na szwedzkiej mapie z roku około 1700nego.
Prawdopodobnie austriacy zniszczyli też kopiec Bronisławy bo została już tylko nazwa wzgórze Bronisławy, na którym stoi kopiec Kościuszki, a nazwa kopiec Bronisławy, którą posługiwał się jeszcze Słowacki w ''Królu Duchu'', uległa zanikowi.

.............................o tajemnym grobie
Kraka ~ o sławnym kopcu Bronisławy
Na który nieraz zlatywał nieznany
Lud ~ jak jęczący wieniec żurawiany...


Podsumowując można zauważyć, że na pewno trzy kurhany zawierają liczne szczątki ludzkie czyli kurhan z Ruszczy, spod Bełachatowa i spod Bierunia, typowe dla pogrzebów Scytyjskich Bogów Władców, dlaczego w kurhanie Kraka czy Wandy nic nie znaleziono?, a może udaje się że nic nie znaleziono.
Więcej na poniższych stronach internetowych.
http://svasti.org/cd/Izwor/Leledrag.htm
Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #10 : Styczeń 01, 2010, 12:56:30 »

Cytat: janusz
Legendy informują o innych kurhanach~kopcach z terytorium Polski czy raczej Chrobacji od tych hrobów-grobów
w takim ujęciu znaczeniowym: jeszcze inaczej jawi się Chrobry: hrob (grob)-Ri.
hmm.. niedoczekanie?

Dodam tylko, ze to o czym wyżej wspominałem - NIE MA NIC WSPÓLNEGO z grobami, CHOĆ,
jako wyraz niewłaściwej  realizacji/samorealizacji "tego",
moze przyjmować takowy efekt finalny..
co niewiele ma wspólnego z samym PRZEDMIOTEM OMÓWIENIA,
ile raczej z postawą podmiotu, który z tym "przedmiotem" obcował.
(dokładnie: obCO-Wać Panie)

Cytuj
kopiec Bronisławy
kopiec: CO-Piec
Bronisławy: broni SŁAWY.

CO-Piec-broni-Sławy (i nie chodzi tu o "centralne ogrzewanie", chociaż..)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 2010, 13:24:07 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
Betti
Gość
« Odpowiedz #11 : Styczeń 01, 2010, 18:44:57 »

Polacy byli niewolnikami - Słowianie sprzedawani byli w niewolę

http://www.youtube.com/watch?v=AfFdtmUK1LQ
Zapisane
acentaur

Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 12
Offline

Wiadomości: 1464



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #12 : Styczeń 05, 2010, 14:00:06 »

Witam wszystkich,
Cytuj
Polacy byli niewolnikami - Słowianie sprzedawani byli w niewolę
poziom zaklamania historii ( nie tylko slowian ) jest przerazajacy. Na podstawie sfabrykowanych
"dokumentow" a co najwyzej odpisow od odpisow ale za to ze znakiem krzyza , zostaje ksztaltowana
armia "geniuszy" ktorzy nie maja nawet nitki powiazania do swojej prawdziwej historii, do swoich
przodkow i dlatego bez mrugniecia okiem sprzedaja nasza tozsamosc.
Niestety prawdy nalezy szukac "na miejscu" - tak jak np  wykazal to Janusz z Sobotka/Sleza
oraz w legendach. Np. bajka Popiel ( czyli popielidzi ) ktorego zjadly myszy ( Mieszko, piastowie).
Klasyczny uklad zwyciezca i pokonany. Zwycieza Mieszko, symbolizujacy nowe sily , ktore zalaly
cala europe. To symbolizuja "appolinskie myszy" czyli Apollo, Zeus, Odyn,Baldur obca religia, technicyzacja, wprowadzona przy pomocy zelaza. Pokonani popielidzi to nasi przodkowie, wszyscy
z Gryfem w herbie, ludzie pierwotnego smoka. Narody zyjyce zgodnie z natura czego dowodem
sa herby nastarszych rodow, wszstkie z elementami roslinnymi badz zwierzecymi.
No ale to przeciez bajka...
pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Styczeń 05, 2010, 14:01:44 wysłane przez acentaur » Zapisane
nagumulululi
Gość
« Odpowiedz #13 : Styczeń 11, 2010, 21:55:55 »

Witam wszystkich,
Cytuj
Polacy byli niewolnikami - Słowianie sprzedawani byli w niewolę
poziom zaklamania historii ( nie tylko slowian ) jest przerazajacy. Na podstawie sfabrykowanych
"dokumentow" a co najwyzej odpisow od odpisow ale za to ze znakiem krzyza , zostaje ksztaltowana
armia "geniuszy" ktorzy nie maja nawet nitki powiazania do swojej prawdziwej historii, do swoich
przodkow i dlatego bez mrugniecia okiem sprzedaja nasza tozsamosc.
Niestety prawdy nalezy szukac "na miejscu" - tak jak np  wykazal to Janusz z Sobotka/Sleza
oraz w legendach. Np. bajka Popiel ( czyli popielidzi ) ktorego zjadly myszy ( Mieszko, piastowie).
Klasyczny uklad zwyciezca i pokonany. Zwycieza Mieszko, symbolizujacy nowe sily , ktore zalaly
cala europe. To symbolizuja "appolinskie myszy" czyli Apollo, Zeus, Odyn,Baldur obca religia, technicyzacja, wprowadzona przy pomocy zelaza. Pokonani popielidzi to nasi przodkowie, wszyscy
z Gryfem w herbie, ludzie pierwotnego smoka. Narody zyjyce zgodnie z natura czego dowodem
sa herby nastarszych rodow, wszstkie z elementami roslinnymi badz zwierzecymi.
No ale to przeciez bajka...
pozdrawiam

Radziłbym nie negować tej opowiaski ale raczej uczynić z niej przyczynek do rozwikłania zagadkiu niewolnika.
Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #14 : Styczeń 11, 2010, 23:03:48 »

Cytat: nagumuli
(...)ale raczej uczynić z niej przyczynek do rozwikłania zagadkiu niewolnika.

wątek nosi miano "Słowianie".

Zaczne od spraw wtórnych:

Ktoś wywodził znaczenia : Slave - niewolnik ..od Słowian.
Ale to nie jest dobrze ujęty temat.
Owszem, sa tacy , którzy tak własnie chcięliby widzieć to zagadnienie,
a nawet tacy , co wymusili ten rodzaj interpretacji.
To przypomina kogoś, kto kierując się  ograniczeniem wyobraźni odnajduje zastosowanie dla nieznanego
 (tu: Słowianina) - zamiast poznać jego PRAWDZIWE  właściwości i rolę.. czyli WARTOŚĆ.
SamoIstną  Wartość. (to co ja się staram ze słowami robić).
Ona zawsze jest związana z WŁAŚCIWOŚCIAMI.

Ale jak tu poznać mieliby WARTOŚĆ Słowian inni, jak sami Słowianie nie potrafią jej utrzymać w przytomności... szamocząc się pomiędzy NadWartościowaniem a NiedoWartościowaniem.
A to zgrywają się na Panów Swiata - a to  na niewolników.

A sprawa wygląda nieco inaczej:
Potrzac chociazby w komputer.. na dysku masz zworki : Master, Slave
..i slave nie oznacza tu niewoli - a podległość (róznica się wyklaruje z czasem)

Teraz podległośc wobec Czego? 
(moim zdaniem chodzi tu o ŚWIADOMOŚĆ, przesłania/ impulsy płynace Kosmicznej inteligentnej substancji)

nie-wola rozbrzmiewa w okolicach TAO. Gdyż wolą jest poddać się temu prowadzeniu. Tak?
A więc specyficzna wola: nie-woli.

Z innej beczki: nie-wolnik...  czyli?..
..szybcik, prędcik (człowiek nie obciążony inercją, bezwładnością)

Nie jest wolny -  jest szybki (nieobciązony, lekki) !!! pomyslcie o tym!


Teraz przejde do naj-Istotniejszego:


"Słowianin" ma jakby dwa składniki:
SŁOWO + WiANO

..a wiano koresponduje bezpośrednio z formą OKRRĘGU, KOŁA..
(Fala Gra-Vita`cyjna rozchodzi sie promieniście)
Dlatego (teoretycznie) słowianie w naturalny sposób predestynowani sa by miec we krwi zdolnośc
do czucia Mechaniki Dynamicznego Kręgu.
..i faktycznie.. sporo osób to jakoś wyczuwa, choć wcale sobie tego nie uświadamia.

Ale co najbardziej szokujące?!..
Nie spotkałem osoby, która by to zrozumienie w praktyce wyrazała w pełni.

Mało tego, ludzie którzy pasjonują sie słowiaństwem, mają spora wiedze, są można?by-rzec ?słowianami
..a jednak nie mają o tym pojecia bladego.







« Ostatnia zmiana: Styczeń 11, 2010, 23:08:23 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
Thotal
Gość
« Odpowiedz #15 : Styczeń 12, 2010, 01:35:01 »

Nigdy tego nie robiłem, ale pozwolę sobie, dzięki inspiracji Phioriooriego na wlasną interpretację (proszę nie pluć Duży uśmiech)

Słowianin
SLO - światło, blask słoneczny
WIANO - dar uzupełniający doskonałą całość


Pozdrawiam - Thotal Uśmiech
Zapisane
komandos040
Gość
« Odpowiedz #16 : Styczeń 12, 2010, 08:05:20 »

To może tu chowano "Ludzi-Gigantów" w tych kurhanach.Uśmiech
A Ci się wywodzili z Atlantydy.
Pozdrawiam. Cool
Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #17 : Styczeń 12, 2010, 13:57:07 »

Cytat: Thotal
Słowianin
SLO - światło, blask słoneczny
WIANO - dar uzupełniający doskonałą całość
Całkiem przejrzyście Uśmiech
Zauwazcie że język ten jest fraktalny,
to znaczy subSłowo zawsze odnośi się do słowa szerszego w jakiś sposób.

tu np. SLO wyraża/odwzorowuje też calość.. 

S {S -obszar połączenia jing-jang (z tao)}
L {wyjarzanie konceptu/zamysłu, kąt prosty, róg (swaróg) szescian, kwadrat}
O {Krag,Wiano}
światło, blask - słońce;  swiatło jako wyraz/przejaw/manifestacja syntezy powyższych zjawisk

bardzo trudno znaleźć szukarką określony wątek, a chciałem tu podlinkować watek z filmem NassimaHaramein w którym rzutował merkabę na planety, a ja z kolei wspominałem o osobliwości jaką jest słońce w kontekście galaktyki (gdy rzutujemy merkabę na cały dysk)

Cytat: komandos
To może tu chowano "Ludzi-Gigantów" w tych kurhanach.Uśmiech
A Ci się wywodzili z Atlantydy.
Pozdrawiam. Cool
Poniekąd masz przesłankę. Choć się profanuje w dosłowności.

Właściwie to nie ma Ludzi-Gigantów, Czuwający to Planety (żywe istoty Giganty). Ludzie zwykli acz PRAWdziwi je współtworzą.

Niestety zlewa sie w jednym worku kilka zjawisk, np. konkretna cywilizacja o innych ciałach,
która te planety współtworzyła na jakimś-tam etapie. Stad czasem powstają niejasności.

Niemniej faktycznie:
nie tyle co kurhany - ale KOPCE mają potencjalną możliwość
wyrazać wiele wspólnego z tym,
o czym tu napisałeś i o czym ja tu piszę..
mało tego - nie nalezy na nie patrzeć jak na relikty historii.  Mrugnięcie
« Ostatnia zmiana: Styczeń 12, 2010, 14:35:32 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
nagumulululi
Gość
« Odpowiedz #18 : Styczeń 31, 2010, 14:04:56 »

Cytat: Thotal
Słowianin
SLO - światło, blask słoneczny
WIANO - dar uzupełniający doskonałą całość
Całkiem przejrzyście Uśmiech
Zauwazcie że język ten jest fraktalny,
to znaczy subSłowo zawsze odnośi się do słowa szerszego w jakiś sposób.

tu np. SLO wyraża/odwzorowuje też calość.. 

S {S -obszar połączenia jing-jang (z tao)}
L {wyjarzanie konceptu/zamysłu, kąt prosty, róg (swaróg) szescian, kwadrat}
O {Krag,Wiano}
światło, blask - słońce;  swiatło jako wyraz/przejaw/manifestacja syntezy powyższych zjawisk

bardzo trudno znaleźć szukarką określony wątek, a chciałem tu podlinkować watek z filmem NassimaHaramein w którym rzutował merkabę na planety, a ja z kolei wspominałem o osobliwości jaką jest słońce w kontekście galaktyki (gdy rzutujemy merkabę na cały dysk)

Cytat: komandos
To może tu chowano "Ludzi-Gigantów" w tych kurhanach.Uśmiech
A Ci się wywodzili z Atlantydy.
Pozdrawiam. Cool
Poniekąd masz przesłankę. Choć się profanuje w dosłowności.

Właściwie to nie ma Ludzi-Gigantów, Czuwający to Planety (żywe istoty Giganty). Ludzie zwykli acz PRAWdziwi je współtworzą.

Niestety zlewa sie w jednym worku kilka zjawisk, np. konkretna cywilizacja o innych ciałach,
która te planety współtworzyła na jakimś-tam etapie. Stad czasem powstają niejasności.

Niemniej faktycznie:
nie tyle co kurhany - ale KOPCE mają potencjalną możliwość
wyrazać wiele wspólnego z tym,
o czym tu napisałeś i o czym ja tu piszę..
mało tego - nie nalezy na nie patrzeć jak na relikty historii.  Mrugnięcie
No nie wiem czy to rozwikłanie zagadki, pewnie dla ciebie owszem.

We wczesnym średniowieczu germanowie słowian nazywali psami i nie chcieli córek swoich wydawać za psy. Istnieją adekwatne źrodła tego o czym piszę. Jednak dlaczego pies walczy z kotem, a kot jest mniejszy od psa na połnocy?

Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #19 : Styczeń 31, 2010, 14:31:13 »

Cytuj
We wczesnym średniowieczu germanowie słowian nazywali psami i nie chcieli córek swoich wydawać za psy. Istnieją adekwatne źrodła tego o czym piszę. Jednak dlaczego pies walczy z kotem, a kot jest mniejszy od psa na połnocy?

To że KTOŚ sobie KOGOŚ nazywa JAKOŚ...
świadczy ..o czym? Chichot

O ile walczy.
Jesli walczy ..mówi o niezrozumieniu etapu exploracji stabilizacji
« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2010, 14:31:35 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
nagumulululi
Gość
« Odpowiedz #20 : Styczeń 31, 2010, 19:09:26 »

Cytuj
We wczesnym średniowieczu germanowie słowian nazywali psami i nie chcieli córek swoich wydawać za psy. Istnieją adekwatne źrodła tego o czym piszę. Jednak dlaczego pies walczy z kotem, a kot jest mniejszy od psa na połnocy?

To że KTOŚ sobie KOGOŚ nazywa JAKOŚ...
świadczy ..o czym? Chichot

O ile walczy.
Jesli walczy ..mówi o niezrozumieniu etapu exploracji stabilizacji
Niektórzy wiedząc jak ktoś ma na imię, ponieważ tak go nazwano zmienia to imie wiedząc co imię oznacza. W takim razie stabilnej eksporacji życzę.
Zapisane
Betti
Gość
« Odpowiedz #21 : Styczeń 31, 2010, 19:22:41 »


    Kwestia alfabetu starożytnych Słowian do dziś dnia budzi bardzo wiele kontrowersji i sporów. Większość historyków uważa, iż nasi przodkowie nie znali w ogóle pisma. Tak zresztą pisze w oficjalnych szkolnych książkach do historii. Lecz czy wydaje się prawdopodobne, aby lud, który ze wszystkich stron jako sąsiadów miał ludzi piśmiennych, sam był analfabetą? Jedną ważną rzecz trzeba powiedzieć- słowa CZYTAĆ, PISAĆ oraz BUKWA (czyli litera) są rdzennie słowiańskie. Jeśli by Słowianie nie umieli pisać, to po co używali by czasownika określającego tę czynność? Jest jeszcze inny, dużo lepszy, dowód. Otóż Thietmar w swojej kronice opisuje słowiańską świątynię: "Jej ściany zewnętrzne zdobią różne wizerunki bogów i bogiń - jak można zauważyć, patrząc z bliska - w przedziwny rzeźbione sposób, wewnątrz zaś stoją bogowie zrobieni ludzką ręką w straszliwych hełmach i pancerzach, każdy z wyrytym u spodu imieniem." Według mnie jest to jednoznaczny dowód, iż Słowianie znali pismo.

    Dalszą kwestią jest jak wyglądało owo pismo. Na pewno znane było tylko nielicznym, lepiej wykształconym. Nie dziwi mnie fakt, że jak dotąd nie odnaleziono żadnego zabytku pisma prasłowiańskiego- przecież Słowianie wszystko robili w nietrwałym drewnie. Jednak jest pewna poszlaka- w czasie misji Wielkomorawskiej Cyryl oraz Metody używali pisma zwanego przez Słowian głagolicą ("mówiące litery" czy coś w tym rodzaju). Historycy mówią, iż to Cyryl wymyślił to pismo opierając się na greckim. Jednak głagolica posiada znaki, jakich NIGDZIE indziej nie ma- w żadnym alfabecie. A poza tym na opracowanie, wprowadzenie i naukę nowego systemu znakowego potrzeba czasu (jak miało to miejsce przy cyrylicy- alfabecie stworzonym od A do Z na podstawie greckiego i... głagolicy). W związku z tym uznaje się głagolicę za pierwotny (choć nieco na pewno przetworzony przez tych dwóch misjonarzy) alfabet starożytnych Słowian. Cyryl i Metody zabiegali, aby wprowadzić obrządek słowiański w Kościele. Jednak ta idea upadła (do XX w., ale nie całkowicie), a głagolicą posługują się już tylko nieliczni Chorwaci i Serbowie w czasie cerkiewnej liturgii. Zapisują nim słowa w języku staro-cerkiewno-słowiańskim- języku, który jest w zasadzie niezmieniony od 1000 lat i jest uznawany za protoplasta wszystkich języków słowiańskich (także naszego!). Ale o nim w dziale JĘZYK.

    Skoro głagolica jest pierwotnym naszym alfabetem, to wypadałoby jakoś ją przybliżyć. Pod spodem znajdziecie schemat, według którego można tłumaczyć teksty z naszego na słowiański Uśmiech. UWAGA! Występują tam tzw. jery: twardy i miękki. Jer twardy (dla uproszczenia: 'b) utwardza głoskę, a miękki (b) zmiękcza. Czyli np. chcąc napisać literkę "ń" musimy napisać "nb". Alfabet ten podaję na podstawie L. Moszyńskiego "Wstęp do filologii słowiańskiej".

alfabet.gif (32085 bytes)

   Jak widać alfabet ten jest niezwykle egzotyczny. Warto dodać, iż głagolica stosowana obecnie w liturgii różni się nieco (ale tylko ewolucyjnie) od tej stosowanej dawniej. Poza tym widać różnicę między jej typami, np. istnieje głagolica okrągła, kwadratowa i pisana. Dokładne rozróżnienie tych znaków znajdziecie w dziale Teksty.

    Jeszcze jedną rzecz należy dopisać- głagolica służyła do zapisu fonetycznego, czyli tak, jak się słyszy. Dzisiejszy język polski nie jest już taki (nie mówiąc już o np. angielskim!).
http://slavinja.republika.pl/alfabet.gif

====================================

Herby jak okna
Słowiańskich śladów w polskich herbach

http://www.taraka.pl/index.php?id=herbyii.htm

Scaliłem posty
Darek
« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2010, 19:37:52 wysłane przez Dariusz » Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #22 : Styczeń 31, 2010, 21:47:36 »

Cytuj
Jednak dlaczego (...) a kot jest mniejszy od psa na połnocy?
<a href="http://www.youtube.com/v/LG5Yq1jhMeU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" target="_blank">http://www.youtube.com/v/LG5Yq1jhMeU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;</a>
Zapisane
chanell

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #23 : Luty 01, 2010, 00:21:20 »

cytat Betti
Cytuj
    Dalszą kwestią jest jak wyglądało owo pismo. Na pewno znane było tylko nielicznym, lepiej wykształconym. Nie dziwi mnie fakt, że jak dotąd nie odnaleziono żadnego zabytku pisma prasłowiańskiego- przecież Słowianie wszystko robili w nietrwałym drewnie. Jednak jest pewna poszlaka- w czasie misji Wielkomorawskiej Cyryl oraz Metody używali pisma zwanego przez Słowian głagolicą ("mówiące litery" czy coś w tym rodzaju).

to tak dla uzupełnienia
Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
Thotal
Gość
« Odpowiedz #24 : Luty 01, 2010, 00:39:03 »

GŁAGOLICA

Gła ... gładź, gładki, czyli prosty, zwięzły, zrozumiały sposób na wyrażenie...?

Lica ...wierzchniej, prawdziwej warstwy informacji.


Litery, to proste znaki graficzne potrzebne do utrwalenia informacji poprzez WYRAZY, wyrażenie myśli.




Pozdrawiam - Thotal Uśmiech
Zapisane
Strony: [1] 2 3 4 5 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.339 sekund z 19 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

serbia moloromme ppiz vocaloid-world variabler