Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Styczeń 18, 2021, 20:09:05


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 2 [3] |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: o ezoterykach, medycynie alternatywniej i niu ejdż, słów kilka  (Przeczytany 21999 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
koliberek33
Gość
« Odpowiedz #50 : Styczeń 23, 2010, 15:27:49 »

To może być metoda wykorzystana przez polityków dla własnych interesów.
Zapisane
Enigma
Gość
« Odpowiedz #51 : Styczeń 23, 2010, 15:37:28 »

Typowy zwolennik ezoteryki jest miły, współczujący, optymistyczny, ciekawy świata i otwarty na wszystko. Żyje w pięknym, uduchowionym świecie pełnym fluidów, wielu wymiarów i wibracji.

Val Dee z tego co piszesz wynika że 'typowych ezoteryków' praktycznie nie znasz. Powyższy opis pasuje mi raczej do menadżera, bądź akwizytora usiłowującego korzystnie opchnąć swój towar...

Ezoterycy spędzają sporą część życia w odosobnieniu...choć nie jest to miłe, to niestety konieczny warunek do wyciszenia się/ oddzielanie od przemysłowego zgiełku aby wsłuchać się w wewnętrzny rytm. Konsekwencją tego wyboru jest prostota życia, wręcz jego ubogość, nierzadko bieda... I pomimo że pewnie ktoś będzie protestował, to kolejny warunek do dogłębnego poznania realiów egzystencji. A po latach medytacji lub nieuznawanych badań, gdy osiąga odpowiedni etap zrozumienia, może przyjąć ucznia/uczniów. To jest bowiem właściwa ścieżka przekazywani praktycznej wiedzy: mistrz -> uczeń
przykład najbanalniejszy nawet Jezus - pomimo że uważany za synasamego Boga - zgłosił się do Jana po chrzest). Jest to zupełnie oczywista droga, w dodatku przekaz osobisty mistrz-uczeń powinien automatycznie eliminować 'masowość' tego typu imprez.

Oczywiście mam tu na myśli oprócz telewizyjnych reklam produktów, również masowe niedzielne spędy do kościoła. Po których to odbębnieniu i wyklepaniu grzechów w konfesjonale, przeciętny grzesznik z zupełnie lekkim sumieniem (i sakiewką ) uznaje że wzorowo spełnił swój obowiązek. Co jest przecież zwykłym mydleniem oczu i zręcznym drenowaniem kieszeni przy okazji Mrugnięcie
Zapisane
Enigma
Gość
« Odpowiedz #52 : Styczeń 27, 2010, 22:46:44 »

Jakis czas szukałam odpowiedniego linka do tego zdania

...Podsumowanie efektywności działań jasnowidzów przez policję było druzgocące...

i w końcu się znalazł  Język http://www.krzysztof-jackowski.info/gal.php?kategoria=dokumenty&gal=1



są to liczne dokumenty ( 3 kolejne strony) wysłane przez komendy powiatowe i inne placówki z oficjalnymi podziękowaniami. Jackowski zbiera te dokumenty, właśnie na okazje zarzucania nieskuteczności kontekście współpracy z policją.

===========

Pomimo obietnicy nie doczekaliśmy się wzmianki o talencie o. Klimuszki. Więc uzupełnię informację o tym legendarnym zakonniku

Poniższe informacje zaczerpnięte zostały ze strony 'Franciszkańskiej witryny informacyjnej - RALF':

http://www.ralf.franciszkanie.pl/heroes/Klimusz1.htm  - cz1
http://www.ralf.franciszkanie.pl/heroes/Klimusz2.htm  - cz2

"O. Czesław nie tylko przewidywał przyszłość, ale także czytał ze zdjęć. Z fotografii mógł rozpoznać charakter człowieka, jego losy życiowe, aktualny stan zdrowia lub predyspozycje psychiczne.(...)

Równocześnie ukazały mu się w stodole trzy inne miejsca, gdzie były zakopane różne rzeczy. O. Czesław był więc jasnowidzem. Sam o sobie tak powiedział: Jasnowidz. Ilekroć słyszę ten wyraz pod moim adresem, zawsze odczuwam pewne nieprzyjemne zażenowanie. Albowiem pod tym mianem kryje się wielkie ryzyko, udręka i odpowiedzialność. Nie lubię tej nazwy, lecz muszę się nią posługiwać, gdyż nie znam zastępczej. Faktycznie na o. Czesławie spoczywała wielka odpowiedzialność. Po poradę zwracali się do niego nie tylko prości ludzie, ale i profesorowie, a także służby kryminalne. Każdy oczekiwał na rozwianie swoich wątpliwości, niepewności.(..)

W czerwcu 1975 r. przedstawicielstwo pewnego czasopisma w Warszawie zwróciło się z prośbą do o. Czesława, aby wyjaśnił sprawę legendarnego partyzanta - majora Hubala. Konkretnie proszono o podanie miejsca, gdzie znajduje się jego grób. Patrząc na jego fotografię, zobaczył całą topografię terenu, gdzie odbyła się walka i śmierć bohaterskiego majora Dobrzańskiego o pseudonimie Hubal. [...]

Oprócz przewidywania i czytania ze zdjęć o. Czesław leczył także ludzi ziołami. Już od dziecka zajmował się ziołami i pozostawił po sobie 150 recept ziołowych na różne dolegliwości. Bardzo wielu ludzi skorzystało z jego porad, gdyż były one w ówczesnym czasie bardzo rewelacyjne i pozbawione rutyny.

...po wizycie o. Czesława w tym mieście [Monte Carlo] w 1975 r. tak napisali:
[...] Ogromnie cieszyła nas atmosfera zainteresowania wokół osoby Czesława Klimuszki. Specjalnością znanego jasnowidza jest, jak wiadomo, odnajdywanie zaginionych przedmiotów, ludzi, obiektów. Robi to właściwie bezbłędnie. Mogli się o tym przekonać w Monte Carlo wszyscy ci, którzy zetknęli się z nim osobiście. Przybywali do niego naukowcy pochodzący z różnych krajów, z najdalszych nawet zakątków świata. Przynosili fotografie osób, których jasnowidz ten nie znał i nigdy nie widział. Klimuszko opowiadał zaś o ich perypetiach życiowych, konfliktach rodzinnych i nękających chorobach, zadziwiając trafnością spostrzeżeń, dokładnością szczegółów. Tu już o jakimś zgadywaniu czy dopływie informacji innymi kanałami niż pozazmysłowe mowy być nie mogło. Wiedzieli o tym najlepiej przeprowadzający doświadczenia. Źle się więc stało, że niektórzy nasi dziennikarze doprowadzili w Polsce do ośmieszenia osoby wybitnego jasnowidza. Człowieka, który większość swego życia poświęcił bezinteresownej pomocy ludziom nieszczęśliwym, znikąd nie oczekującym już ratunku. Niedobrze się stało, że również naukowcy nie pofatygowali się do tej pory, aby zanalizować fenomen Klimuszki. Może i oni bali się ośmieszenia? Zapewne. Natomiast takich obaw nie mieli kierownicy zagranicznych placówek badawczych. Od tygodni do prywatnego mieszkania Czesława Andrzeja Klimuszki napływa bogata korespondencja ze wszystkich niemal kontynentów świata. Mnożą się zaproszenia do wzięcia udziału w psychotronicznych eksperymentach. Świat naukowy poruszony jest wyjątkowymi zdolnościami skromnego, bardzo zapracowanego, siedemdziesięcioletniego już prawie Czesława Andrzeja Klimuszki.

O. Czesław powiedział kiedyś bardzo znamienne słowa, które określały jego działalność i to, jak siebie oceniał: Sława dla głupców jest odurzającym narkotykiem... mnie rozgłos przyniósł najpierw zaskoczenie, potem rozczarowanie, wreszcie udrękę ciężaru odpowiedzialności wobec ludzi.

Edit> proszę o chwilowe 'niezlepienie' posta aby jego treść była widoczna w opcji ostatnio dodanych postów  Mrugnięcie




Nie ma potrzeby scalania tych postów, gdyż jeden od drugiego oddalone są o ponad 3 dni.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2010, 18:08:08 wysłane przez Dariusz » Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #53 : Styczeń 31, 2010, 22:28:20 »

Mam jego Księgę Ziół - Wartościowa pozycja
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #54 : Marzec 20, 2010, 23:06:41 »

Posty o "gwoździu do homeopatycznej trumny" przeniosłem tu:

http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=1511.50
« Ostatnia zmiana: Marzec 20, 2010, 23:07:07 wysłane przez Dariusz » Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Strony: 1 2 [3] |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.038 sekund z 19 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

trophy-raiders stadoterra livemta wojnawatah zastepczeforumcc