Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Październik 16, 2021, 19:03:17


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 [2] |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Bractwo Węża  (Przeczytany 25133 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #25 : Lipiec 01, 2011, 18:40:06 »

prawda jest tylko dobro i zlo Uśmiech

to budzenia kundalini moga sluzyc choraly gregorianskie..albo piesni z qumran

a to jest zycie Uśmiech

« Ostatnia zmiana: Lipiec 01, 2011, 19:07:03 wysłane przez quetzalcoatl44 » Zapisane
Rafaela
Gość
« Odpowiedz #26 : Lipiec 01, 2011, 19:17:40 »

Kim Są Majowie ?
 

Wszystko co wiemy o Majach, świadczy o ich głębokiej wiedzy astronomicznej i numerologicznej, a ich zainteresowanie niebem wydaje się leżeć u podstawy czego wyrazem  jest symbol „pierzastego węża” – Quetzalcoatla (inaczej Kukulkana).

 

Majowie fascynowali się Plejadami, niewielką gromadą gwiazd znajdującą się w gwiazdozbiorze Byka.  Nazywali je tzab, co oznacza „grzechotkę”.  Wydaje się, że przypisywali im w ten sposób funkcję analogiczną do grzechotki węża, który potrząsa nią przed atakiem.

 

Podstawą starożytnej religii Majów był szacunek dla grzechotnika.  Badając głębiej i dokładniej tę tradycję, można stwierdzić, że nie chodzi tu o jakiegokolwiek grzechotnika: szczególne znaczenie miał dla Majów Crotalus duriissus i jego podgatunki, którego nazywano Ahau Can –„Wielkim, boskim wężem”.  Ten gatunek węży występuje wyłącznie na Jukatanie i terenach przyległych.

 

Skóra wielu gatunków węży wyróżnia się wzorami geometrycznymi.  W przypadku gatunku Cratalus wzór ten składa się z kwadratów i krzyży.

 

Zbliżając się do roku 2012, w którym – zgodnie z przepowiedniami starożytnych Majów – miałaby się zakończyć piąta i ostatnia epoka słoneczna.  Poprzednią epokę Majów rozpoczęły Narodziny Wenus – gwiazdy Quetzalcoatla – w dniu 12 sierpnia 3114 roku p.n.e.  22 grudnia 2012 roku ponownie mają się zamanifestować kosmiczne powiązania Słońca, Wenus. Plejad, i Oriona.  Wówczas Wenus naprawdę się „urodziła”: jej wschód przed świtem zwiastowało przejście Plejad przez azymut południa: teraz ma nastąpić jej „śmierć”.  Program SKYGLOBE pozwala ustalić, że 22 grudnia 2012 roku w chwili, gdy Wenus zniknie za zachodnim horyzontem, na wschodzie ukażą się Plejady. Równocześnie z zachodem Słońca nastąpi wschód Oriona.  Być może będzie to początek nowego cyklu precesyjnego i symboliczne rozpoczęcie nowej epoki w naszym świecie.

 

Bóstwo Quetzalcoatl – Kukulkan ucieleśnia najwyższy cel ludzkich dążeń.  Forma pierzastego węża mówi o jego dwoistej naturze: pióra symbolizują subtelną duchową naturę (Ojciec), a wąż – jego związek z kreacją świata fizycznego (Matka).  Symbol „pierzastego węża” wskazuje sposób, w jaki człowiek oświecony pragnie połączyć dwa przeciwstawne aspekty własnej natury – duchowy i materialny.

 

„Energia węża” jak mówi joga, wznosi się wzdłuż rdzenia kręgowego, by połączyć się z duchowymi siłami „orła” rezydującymi w głowie.  Dokonanie tego wymaga najwyższego samopoświęcenia – podporządkowania Bogu osobistej indywidualnej woli i uznania zwierzchnictwa Jego Woli – symbolizowanej przez królewskiego ptaka.  Oznacza to całkowitą rezygnację z własnej odrębności, czyli – najzupełniej dosłownie –„śmierć ego”, której rezultatem jest „odrodzenie się” przez identyfikację z uniwersalną świadomością kosmiczną.  Pomiędzy kandydatem do duchowego oświecenia a jego wielkim przeznaczeniem stoi bowiem osobista samoświadomość, która boi się śmiertelnie rezygnacji ze swojej iluzorycznej tożsamości.  Ten komu się powiodło, doświadcza emocjonalnego otwarcia, stając się dzięki niemu odbiorcą i przekaźnikiem czystej energii bezwarunkowej miłości, która nie tylko wypełnia jego osobę, lecz również promieniuje przez nią na cały świat, umożliwiając innym istotom uczestniczenie w tej bezwarunkowej ofierze.

 

Wydaje się, że Majowie pojmowali znaczenie dualizmu orła-węża.  Postać pierzastego węża Quetzalcoatla symbolizuje mistyczne małżeństwo.  Owo mistyczne małżeństwo orła i węża jest najwyższym symbolem transformacji bytu ludzkiego.
 
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #27 : Lipiec 01, 2011, 19:18:50 »

Dobro i zło są odczuciami indywidualnymi , bardzo indywidualnymi , bowiem są przestrzeniami o określonej wibracji energetycznej w której mogą i są niezbędne do doświadczania - nauki , odczuwania zdarzenia , które dzięki osobistemu rozwojowi jedni odbierają i odczuwają jako swoje dobro inni zaś jako swoje zło.

Naprawdę nie ma w tym nic złego iż jednym jest coś bliższe a innym nie , na tym polega specyfika osobowości.
Trudno by ganić niedźwiedzia polarnego za to iż chce żyć w niskich temperaturach i robi wszystko by być w tych warunkach , które uznaje za swoje dobro.

Ale trudno też ganić papugi za to że żyją w cieple i robią wszystko by oc żyć w takich warunkach. I jedne i drugie są dobrem poszczególnych gatunków.

Złem jest wyłącznie wymuszanie życia w warunkach nie sprzyjających danemu gatunkowi wbrew jego woli.

Zatem zło i dobro to tylko stany doświadczalne powodujące odczucia zbliżające nas do doskonałości zdeponowanej w naszym pierwotnym wzorcu życia.
A są nimi pierwotne , atawistyczne stany ciepła , jasności i radości.
Cały czas uczymy się dokonywania wyborów przez odczuwanie , które doskonali i wysubtelnia nasz system nerwowo - energetyczny prowadząc nas do doskonałości równej Stwórcy , by stać się również Stwórcami a nie tylko twórcami jak obecnie.


Jest to  kolejna część wiedzy Bractwa Wężowego , można zablokować Ludzką pamięć w mózgu by o niej zapomniał Człowiek i żyl na poziomie sterowanego niewolnika.
Ale depozyt tej wiedzy w Iskrze Serca jest niezniszczalny , on zawsze ( prędzej , czy później) przypomni sobie swoje Boskie pochodzenie i będzie dążył do wolności chcąc żyć szczęśliwie.


Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Lipiec 02, 2011, 00:08:39 wysłane przez Kiara » Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #28 : Lipiec 01, 2011, 19:25:17 »

teoretycznie tak...ale tak jak z wolnoscia ludzie teraz mysla ze sa wolni a coraz bardziej staja sie zniewoleni (oko w piramidzie - pieniadz to bog najwiekszy przekret...:)a wszystko dazy do calkowitego zniewolenia albo zniszczenia...pozyskaniu energii duszy..tak jak np. calopalenie..

prawdziwa wolnosc to swiadomosc, milosc, wiernosc Bogu po armagedonie Ci co zostana do tego dojda..Uśmiech - tak mialo byc...

dobro i zlo sa realne jedno sluzy uwolnieniu i uwzniosleniu czlowieka drugie do uczynienia go niewolnikiem i upodleniu Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Lipiec 01, 2011, 19:27:31 wysłane przez quetzalcoatl44 » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #29 : Lipiec 01, 2011, 19:38:45 »

I teoretycznie i praktycznie jest tak jak opisałam , zwyczajnie jest.

Problem Człowieka nie tkwi w konfrontacji  ze zdarzeniami niosącymi mu jego osobiste złu czy dobro.

Ten problem to brak zaufania do własnych odczuć , zepchnięcie je na margines , życie przekazywanymi wzorcami innych , wybieranymi dla nas jako nasze dobro przez innych. Gdy w rzeczywistości wcale to dobrem poszczególnych osób nie jest.
Wzorce mody , poddawanie się im , to największy problem naszych czasów.

One zacierają nasze odczucia i dewaluują nasze osobiste wartości. No ale kto nie chce być na topie?

Ja nie, z tego więc  powodu popadam w konflikty z wieloma z was , bo zawsze stawiam jako priorytet w dyskusji moje odczucia i moje wartości.  Zbyt często tak rożne od tych popularnie uznawanych. Modnych , lub przyjętych za prawdziwe , albo zgodne z ustanowioną tradycjom.

Być zawsze sobą.... to bardzo trudne , odpowiedzialne i odważne, bowiem system tej gry wysyła natychmiast swoich przedstawicieli by zniszczyć każdą indywidualność odstającą od reguł przez nią ustanowionych.


Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Lipiec 01, 2011, 21:34:20 wysłane przez Kiara » Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #30 : Lipiec 01, 2011, 20:03:58 »

Cytat: Kiara
No ale kto nie chce być na topie?

Ja nie, z tego powodu popadam w konflikty z wieloma z was , bo zawsze stawiam jako priorytet w dyskusji moje odczucia i moje wartości zbyt często tak rożne od tych popularnie uznawanych.

Publiczne popadanie w konflikty, to również bycie na topie.  Duży uśmiech  Zabieg ten często stosują wszelkie niedoszłe lub upadające gwiazdki.
Poza tym, gdyby dyskutanci podobnie jak Ty, nie stawiali jako priorytetu w dyskusji swoich odczuć i wartości, nie byłoby konfliktu. 
No i nie wszyscy różnicę zdań uważają za konflikt.  Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Lipiec 01, 2011, 20:08:40 wysłane przez ptak » Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #31 : Lipiec 01, 2011, 20:34:40 »

bardzo niedobre jest relatywizowanie od tego zaczely sie 2 wojny...Uśmiech dobro ogolu jest wazniejsze niz indywidualnosc..pozatym np Jezus byl indywidualnoscia i mial bardzo oryginalne poglady i uczyl na czym polega zycie i zaswiaty ale malo kto go sluchal...Uśmiech

tak sa 2 systemy jeden wszystko ujednolica, drugi wszystko miesza i sprzedaje ja ich nie wymyslilem..Uśmiech
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #32 : Lipiec 01, 2011, 20:48:16 »

Cytat: quetz
... wiernosc Bogu po armagedonie Ci co zostana do tego dojda.. ...

Ciekawie łączymy ezoterykę z religią.
I mamy tylko dwa wyjścia.
Czy rzeczywiście tylko dwa?
"Armagedon", być może rozegra się, ale co to ma wspólnego z nami? Będzie to pojedynek między grupą Oriona i Reptoidów.
Bez względu na to kto wygra tę batalię my najmniej na tym skorzystamy. będzie to coś na wzór powiedzonka "wpadłeś z deszczu pod rynnę". Jeśli wygra Orion to będzie nam troszkę lżej, ale i tak będziemy pod "sukcesją" Oriona, choć wyzwoleni od Reptilian.
Widzę trzecią możliwość.
Niezależność od którejkolwiek z tych grup.
Mażemy i mamy do tego pełne prawo, stać się niezależną cywilizacją. Nie podatną na wpływy naszych "stwórców" (Orionidów/Nibirian( czy okupantów *Reptylian").
Mamy wszelkie ku temu predyspozycje, tylko chciejmy je wykorzystać. Nie poddajmy się czyjejkolwiek sukcesji. Nie jesteśmy już niewolnikami!
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #33 : Lipiec 01, 2011, 21:11:56 »

w takim razie proponuje obudzic weza kundalini we wnetrzu wielkije piramidy..Uśmiech, moze wszystko wroci do normy?

"W ów dzień będzie się znajdował ołtarz Pana pośrodku kraju Egiptu, a przy jego granicy stela na cześć Pana. 20 Będą to znaki i świadectwa o Panu Zastępów w kraju egipskim"
« Ostatnia zmiana: Lipiec 01, 2011, 21:12:28 wysłane przez quetzalcoatl44 » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #34 : Lipiec 01, 2011, 21:42:52 »

w takim razie proponuje obudzic weza kundalini we wnetrzu wielkije piramidy..Uśmiech, moze wszystko wroci do normy?

"W ów dzień będzie się znajdował ołtarz Pana pośrodku kraju Egiptu, a przy jego granicy stela na cześć Pana. 20 Będą to znaki i świadectwa o Panu Zastępów w kraju egipskim"

>quetz<, znów Biblia.
Jakiego "Pana"?
Ten biblijny to En-Lil i jego banda podszyta pod "Bractwo Węża", czyli JHWH (Jehowa), czyli Orion.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Kiara
Gość
« Odpowiedz #35 : Lipiec 01, 2011, 21:45:07 »

A Orionidzi i Reptylianie to nie to samo?  Duży uśmiech

Diabeł tkwi w szczegółach..... Zły

Z tego co wiem to dokładnie to samo , przekręt polega między innymi na zmyleniu Ludzi.
Bowiem opowiadając się za którąś z nazw opowiadają się za  jedną i tą  samą opcją którą te nazwy reprezentują.
Zatem i tak i tak przekazują władzę nad sobą władcą i dotychczasowym "opiekunom"  miast postawić na siebie i osobisty rozwój.


Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Lipiec 01, 2011, 21:46:51 wysłane przez Kiara » Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #36 : Lipiec 01, 2011, 21:47:12 »

wierze swojej intuicji..Uśmiech wiesz to mniej wiecej tak jak z mlynkiem modlitewnym buddystow, zeby zamknac puszke pandory nalezy uzyc odpowedniego rezonansu w odpowiednim miejscu najlepiej go tam zostawic..Uśmiech
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #37 : Lipiec 01, 2011, 21:59:33 »

Cytat: Kiara
A Orionidzi i Reptylianie to nie to samo?  Duży uśmiech

Diabeł tkwi w szczegółach.....   Zły

Uważam, że nie.
Wielu próbuje ich łączyć. Wg mnie to zupełnie skrajne, inne cywilizacje.
Moim skromnym zdaniem to Orionidzi/Nibirianie przyczynili się do pojawienia się Reptilian w naszej galaktyce.
Coś jak płocki książę Mazowiecki sprowadził do Polski Krzyżaków. Czym się kierowali? Cholera ich wie.
Teraz muszą wypić piwo, którego sobie i innym nawarzyli.

>quetz,, uważam, że "puszkę Pandory" zamkniemy raz na zawsze kiedy wydostaniemy się spod wpływów tych cywilizacji.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 01, 2011, 21:59:46 wysłane przez Dariusz » Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #38 : Lipiec 01, 2011, 22:16:29 »

hm mozliwe w CERNnie sie to uda i chca nas przeniesc do innego wymiaru.. ewentualnie tworzac nowy wszechswiat...Uśmiech

no wlasnie to dalszy ciag rytualu IX- XI inaczej hellgate Uśmiech



ps. Orion wg majow i egiptu to zaswiaty wiec nie wydaje mi sie ze to zla cywilizacja..
« Ostatnia zmiana: Lipiec 01, 2011, 22:17:17 wysłane przez quetzalcoatl44 » Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #39 : Lipiec 01, 2011, 22:37:39 »

Wyobraź sobie ( skoro wywołano mnie już do tej spowiedzi) iż nie szukałam i nie szukam  żadnych , naprawdę żadnych przygód męsko damskich.
Spotykanych mężczyzn traktuję jak kolegów bliższych lub dalszych nic więcej.
Przed czy po Krecie?
Chyba nie to samo rozumiemy pod pojęciem "kolega/koleżanka"... być może Twoje znaczenie "koleżeńskości" należy przepuścić przez jakiś kod np. peszerowy... tak samo jak i wiele innych pojęć.

Co do sedna wątku - ciągle słyszę, że wiedza jest zmanipulowana, poprzekręcana o ileś tam stopni i nigdzie nie jestem w stanie się doczytac jak ma ona wyglądać w wersji nieprzekręconej. Obserwuję wzajemne licytacje czyja to wiedza jest prawdziwsza i pełniejsza, szkoda tylko, że gdy dyskusja zdaje się wkraczać w obszary ściśle merytoryczne, konkrety i fakty zastępuje nagła niechęć do jej prowadzenia, szczególnie ze strony tych najlepiej "poinformowanych"...
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #40 : Lipiec 01, 2011, 23:11:09 »

Mili moi i przed Kretą i po Krecie i po wszystkich innych przed i po... dla mnie jedyną ewentualnością bycia z mężczyzna jest miłość która urodzi się w sercach obydwojga.

Jeżeli ten cudowny moment rozpalenia się dwóch serc nie nastąpi , nie ma dla mnie innej opcji dla poznanego mężczyzny jak mój kolega czy przyjaciel.
Miłość rozpala się pięknym ogniem w sercach lub nie , nie można jej wymusić , zaprogramować , ni kupić.

Takie są moje wartości , próżno więc wymyślacie historyjki , których nie było i aranżujecie zdarzenia , które nie zaistniały.

I jeszcze jedno bardzo ważne dla mnie.

Mężczyzna , który jest w związku z inną kobietą ( nie ważne formalnie zalegalizowanym , czy nie) jest dla mnie nietykalny w sensie jakiej kolwiek intymności z nim!

Przez szacunek dla  siebie samej , kobiety z która jest i jego samego. Bowiem cudze związki są dla mnie nienaruszalną świętością.



Myślę iż już zaspokoiłam zainteresowania wszystkich ciekawskich moim  systemem wartości związanym możliwością mojego bycia w związku z mężczyzną.

Są to moje niezmieniające się wartości etyczno- moralne i uczuciowe.

Zatem naprawdę szkoda waszego czasu i energii na umieszczanie mojej osoby w domniemanych scenariuszach reżyserowanych waszą nadinterpretacją zdarzeń.


Kiara Uśmiech Uśmiech


« Ostatnia zmiana: Lipiec 01, 2011, 23:11:33 wysłane przez Kiara » Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #41 : Lipiec 01, 2011, 23:27:28 »

Dziękuję Ci Kiaro za ostatnie posty. Jeżeli miałem chociaż cień wątpliwości czy nadziei w temacie Twoich wypowiedzi i standardów zachowania ostatnimi postami kompletnie je rozwiałaś. Jeszcze raz wypada mi podziękować.
Prawda zawsze wychodzi na jaw, to tylko kwestia czasu - o czym wielokrotnie się przekonałem, także na tym forum, więc śpię spokojnie.

Na Twoim miejscu ostrożniej zarzucałbym innym wyimaginowane scenariusze, zwłaszcza po twoich doświadczeniach z osobami nawet z tego forum. Nie zapominaj, że wiele rzeczy można łatwo dowieść zamieszczając wypowiedzi osób biorących w nich udział. Twoja arogancja pewność i buta Cię gubi, tj. odsłania prawdziwe zachowania i oblicze.
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #42 : Lipiec 02, 2011, 12:02:04 »

Po raz trzecie już proszę byście przenieśli się z tymi wyjaśnieniami do odpowiedniejszego wątku. Czy mam zacząć ciąć temat?
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #43 : Lipiec 02, 2011, 12:46:26 »

nAJWYŻSZA PORA... BO wiele postów tutaj nie ma nic wspólnego z tematem.
Dalej: nawet nie stanowi dygresji do niego.

chciałem sie zorientować w temacie - a jestem podstepnie zmuszany czytac tu jakies osobiste wywłoki
« Ostatnia zmiana: Lipiec 02, 2011, 12:48:37 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
Tomasz
Gość
« Odpowiedz #44 : Lipiec 02, 2011, 20:13:55 »

Dokładnie to samo odczuwam mimo, że jestem tu nowy.
Ja bym to skwitował tak: Jakby każdy patrzył na siebie to nie byłoby tu żadnej dyskusji. Każde insynuacje, podchwytliwe a nawet złośliwe uwagi to jest koncentracja na czyichś zachowaniach, zamiast skupić się na swojej osobie i pełnej tolerancji - wolności słowa. Jeśli się z czymś nie zgadzam to już jest mój problem i na ile akceptuję wybór innych ludzi. Do tego dążę Uśmiech
Dlatego też nie udzielam się w zbyt wielu wątkach ponieważ nie chcę uczestniczyć w takich rozmowach, w których przewodnim tematem stało się: kogo ostatnie słowo. A dlaczego (zapytajcie siebie) Twoje czy Twoje słowo (argument) musi być ostatnie ?

Pozdrawiam Was i życzę znalezienia wybaczenia sobie wzajemnie cokolwiek Was tak kłuje w sercach Mrugnięcie
Zapisane
Rafaela
Gość
« Odpowiedz #45 : Lipiec 02, 2011, 20:49:00 »

Masz Tomku racje. Jednak mysle ze powinienes brac udzial w dyskusjach na temat..... . Jestes tu niedlugo, jeszcze troszke, a zorietujesz sie jak to na tym forum jest i dlaczego. Po malu powinienes sie starac znalesc swoje miejsce miedzy nami.
Serdecznie pozdrawiam .Rafaela
Zapisane
Tomasz
Gość
« Odpowiedz #46 : Lipiec 02, 2011, 21:10:17 »

Tak też postaram się czynić droga Rafaello Uśmiech
Jednak moja wiedza ezoteryczna, filozoficzna i historyczna z zakresu religii nie daje mi swobody wypowiedzi w wielu tematach dlatego obserwuję, uczę się...Łatwiej mi się udzielić na temat moich odczuć dotyczących dążenia do poczucia bezgranicznego szczęścia, które udało mi się osiągnąć, przez chwilę Smutny lecz czasami powraca  (nie byłem na haju Uśmiech zaręczam)
Tymczasem chętnie poczytam jeszcze trochę ciekawostek na temat bractw.

p.s. Przepraszam Darku za wypowiedzi niezgodne z tematem Mrugnięcie
« Ostatnia zmiana: Lipiec 02, 2011, 21:11:17 wysłane przez Tomasz » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #47 : Lipiec 06, 2011, 19:38:54 »

Cytat: quetz
ps. Orion wg majow i egiptu to zaswiaty wiec nie wydaje mi sie ze to zla cywilizacja..

Ani zła, ani dobra. Jak każda inna, pilnują swego interesu. Fakt, bardziej nam przychylni - w końcu to oni "uczynili nas na obraz i podobieństwo swoje", ale ich interesy oscylują bardziej na ich niż na naszą stronę. W końcu kontynuują "dzieło" En-Lil;a. Duży uśmiech
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Strony: 1 [2] |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.028 sekund z 19 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

ptasiekamerki wiedzmin ppiz moloromme watahasnu