Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Sierpień 19, 2022, 12:16:11


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 ... 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 [28] |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Aborcja - tak/nie?  (Przeczytany 257459 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
muukalainen
Gość
« Odpowiedz #675 : Luty 06, 2012, 02:38:10 »

Cytat: Arteq
Nawet ta sławetna aborcja - dużo ładniej brzmi i łątwiej przechodzi przez usta "dokonałam aborcji" "zdecydowaliśmy się na aborcję" niż "zabiłąm rodzące sięwe mnie życie" czy "zabiliśmy nasze nienarodzone dziecko" czy już ostatecznie "zabiliśmy płód". Ale już nawet ucieka się od "aborcji" na rzecz "zabiegu"...

Używane sformułowania odzwierciedlają mówiącego. I tak, jeśli czyjś świat jest czarno biały a umysł dogmatyczny i sztywny, ten powie: ‘zabiłem/zabiłeś nie narodzone dziecko’. Komuś innemu, świadomemu złożoności problemu, trudno będzie wyrazić swoje zdanie używając jednoznacznych określeń. Wszystko jest względne i zależy od punktu patrzenia. Jeden zobaczy zabójcę, drugi uwikłanego człowieka, zmuszonego przez okoliczności i uwarunkowania do takiej a nie innej decyzji. I nie tyczy to tylko aborcji.

Ptak patrzy na problem jako zjawisko z szerszej perspektywy. Ale oddzielmy tu dwa jakby tematy.
Zjawisko i realny zyciowy dylemat wielu ludzi od denuncjacyjnego charakteru instrumentalizacji prawa,
które wywodzi się z tendencji wynarodowiania jezykowego własciwie....

bo jak zwykle jest tu kompletna ignorancja jezykowa:
Cytuj
"zabiliśmy nasze nienarodzone dziecko"

Toż to KOMPLETNY ABSURD LOGICZNY !!!
Zaślepiona WIARA najwyraźniej PRZYĆMIEWA ZDOLNOŚĆ SPÓJNEGO MYSLENIA !

1. zabić można coś zywego. Jesli nie jest żywe - kwestia zabijania nie zachodzi.
2. Skoro nie narodzone - nieŻywe - niemożna go zabić. Czy można zabić trupa Coś
3. Oczywiście można miec koncepcje lub nie.. stworzenia Nowego Człowieka,

z calym procesem jego WSKRZESZANIA aż do formy Człowieczej (ale to kwestia woli stwórców/rodziców).



Tak że przy ODROBINIE zdrowego rozasadku -nawet śladowej - widac,
że jakieś grupy tu BREDZĄ po prostu. A raczej dają wyraz niezadoweleniu centrum strategicznego w kontekście
niechęci społecznej do realizacji jego MILITARNEGO planu podboju i niewolenia Ludzkiej zhiemii.


Trudno polemizować. Nie można zabić, jeśli nie ma narodzin.


Ciało fizyczne tworzące się w łonie matki jest pięknym darem dla kolejnej chcącej się wcielić Energii , ale istnieje absolutne uszanowanie woli kobiety , która MOŻE z jakiegoś istotnego DLA NIEJ względu zatrzymać ten proces.
I tą tak naprawdę ważna i trudną dla kobiety decyzję należy uszanować,

Niestety, ale powyższe twierdzenia to kolejny światopogląd.

Introspekcja psychologiczna kobiet dokonujących aborcji wykazała, że mamy do czynienienia (generalnie) z archetypem walki i przetrwania.
Mówiąc wprost kobieta woli zabić, pozbyć się, dlatego i tylko dlatego, aby ochronić siebie. Uważa ona bowiem, że dziecko zakłóci jej dobrze ułożony światek.

Pytano kobiety dlaczego dokonały aborcji ?

W większości odpowiadały :

1.bo będzie dla mnie ciężarem.
2.bo będę musiała przestawić się na inne życie, które wymaga przecież odpowiedzialności za rozwój i wychowanie dziecka.
3. co ludzie powiedzą, gdy dowiedzą się, że mam np. nieślubne dziecko.
4. nie będzie mnie stać na wychowanie dziecka.

itd....itp...

Ale, właśnie... przyglądając się bliżej, problemem nie jest dziecko, tylko kobieta.
Bo zapytane kobiety, dlaczego nie urodzą i nie oddadzą dziecka do społecznej opieki skoro im z tym dzieckiem będzie tak źle, tylko wolą zabić.
Nie, one wolą zabić.

Niestety, ale mamy tu do czynienia z patologią, agresją, ignorancją,  brakiem odpowiedzialności.
Dokładniej - jak traktujesz siebie, jakie ma się poczucie własnej wartości, poczucie własnej godności, szacunku, zrozumienia, dojrzałości takie wykazuje się na zewnątrz.

 Na Ziemię przyszliśmy po to, aby nauczyć się okazywania szacunku dla każdej formy życia. A tego nie uregulują żadne debaty, tłumaczenia naukowe, ezoteryczne, duchowe, czy jakiekolwiek inne.  To musi wypłynąć z naszego wnętrza.
Albo posiadamy szacunek, albo posiadamy jego przeciwieństwo - przemoc.

     




A któż jest autorem owej introspekcji psychologicznej jeśli wolno zapytać?

Ta okrutna kobieta dokonuje aborcji z czterech wymienionych powodów, a powinna przecież te dziewięć miesięcy w pokorze przyjąć jako dar. Tymczasem jest niedojrzała, egocentryczna, niepotrzebnie skoncentrowana na swoim życiu, a przecież nie o jej życie chodzi. Powinna rodzić i oddawać noworodki tym, którzy swoich mieć nie mogą, w końcu jej istnienie służyć ma rozmnażaniu i tyle. A co będzie później nie ma znaczenia, grunt to spełnić obowiązek inkubacyjny. Zgoda, brawo. To słowa skupionego na dobru powszechnym, nie egocentryka, człowieka dojrzałego i świadomego, nie agresora, nie ignoranta, ten ma poczucie własnej godności Chichot Kochany, otrząśnij się z tego snu. Odpowiedzialność polega na zgoła innych wartościach. Życie jest po narodzinach, nie przed nim. Odpowiedzialność przychodzi wraz z poczęciem, każdy dzień ciąży to przyzwolenie na uniesienie tej odpowiedzialności. Ile razy byłeś w ciąży? Jak oceniałeś swoje możliwości w zakresie odpowiedzialności za nowe życie? Mnóstwo nieodpowiedzialnych kobiet decyduje się na dziecko nie mając pojęcia jak wielki ciężar na nich spoczywa i to one są w świetle Twoich poglądów warte poklasku, zaś te, które zdają sobie sprawę z ogromu poświęcenia wielu lat, wakacji, sylwestrów, rocznic, okresu przekwitania, dodatkowych zajęć, korepetycji, dowożenia do przyjaciół, strudniówek, egzaminów itd. uznają, że nie są w stanie zapewnić maksymalnej opieki, uwagi, cierpliwości, środków finansowych niezbędnych do wykształcenia nowo narodzonemu dziecku, są wg Ciebie nic niewarte.
Agresja, patologia, ignorancja i brak odpowiedzialności mój drogi to właśnie postawa, jaką prezentujesz. Nie chodzi o to, by rodzić bez opamiętania i oddawać noworodki do domów opieki społecznej bowiem to właśnie jest nieodpowiedzialność. Czy sięgasz wyobraźnią tak dalece, by wyobrazić sobie społeczeństwo zbudowane na takich zasadach i z tak powołanych do życia ludzi? Ja tak i bardzo dobrze wiem, jak wiele wysiłku wymaga wychowanie jednego człowieka.
Jeśli na Ziemię wg Ciebie przyszliśmy po to, by nauczyć się okazywania szacunku dla każdej formy życia, to śmiało zacznij tę naukę, widać bowiem że ominąłeś tę lekcję kiedy uczestniczyłeś w korepetycjach z zakresu krytyki bez najmniejszej znajomości sprawy.

Także powodzenia. I proszę, nie zapomnij poinformować nas o efektach wdrożenia wymienionych przez Ciebie założeń Uśmiech

Astre
Cytuj
Ale, właśnie... przyglądając się bliżej, problemem nie jest dziecko, tylko kobieta.
Bo zapytane kobiety, dlaczego nie urodzą i nie oddadzą dziecka do społecznej opieki skoro im z tym dzieckiem będzie tak źle, tylko wolą zabić.
Nie, one wolą zabić.

Niestety, ale mamy tu do czynienia z patologią, agresją, ignorancją,  brakiem odpowiedzialności.
Dokładniej - jak traktujesz siebie, jakie ma się poczucie własnej wartości, poczucie własnej godności, szacunku, zrozumienia, dojrzałości takie wykazuje się na zewnątrz.

 Na Ziemię przyszliśmy po to, aby nauczyć się okazywania szacunku dla każdej formy życia. A tego nie uregulują żadne debaty, tłumaczenia naukowe, ezoteryczne, duchowe, czy jakiekolwiek inne.  To musi wypłynąć z naszego wnętrza.
Albo posiadamy szacunek, albo posiadamy jego przeciwieństwo - przemoc.

Astre,powiem krótko ,bardzo mi się podoba ta część twojej wypowiedzi.Jest tyle par które chcą mieć dziecko .

Tak, i podobnie wiele jest par, które więcej dzieci mieć nie chcą.

Mogę dodać tylko iż w IV wymiarze nie będzie tego problemu , dzieci będą cennymi darami dla rodziców. Ojcowie nie będą porzucali swoich rodzin zatem zniknie w sposób naturalny ten problem.

Mam pytanie chanel  gdybyś była w ciąży jako młoda dziewczyna to czy oddała byś urodzone dziecko innym ludziom?
Niestety jest to problem wychowania i opinani społecznej wcale nie prosty.
Za każdą taką  decyzją stoi indywidualna ludzka tragedia , nie można generalizować co ja bym zrobiła na cudzym miejscu... bo można tylko zdecydować na własnym.
Oceniać należy siebie nie innych bowiem nikt nie wie dlaczego ta kobieta musi przejść przez takie doświadczenie.

Kiara Uśmiech Uśmiech

Dzieci są cennym darem ale dla rodziców zdecydowanych na potomstwo, nawet jeśli to tylko III wymiar. Czy Chanel byłaby młodą czy starą kobietą musiałaby odpowiedzieć sobie na to pytanie, z tym że ja nie zalecam  koncentracji na kwestii dlaczego ale czy musi przejść przez podobne doświadczenie. Zarówno ona, jak i jej potomstwo. A sprawę ewentualnego porzucenia rodziny przez ojca traktuję, jako drugorzędną. Kobiety świetnie sobie mogą poradzić bez ojców dzieci, jeśli naprawdę zważą swoje możliwości i uznają je za wystarczające, a tak przecież bywa. Macierzyństwo nie jest bowiem wprost uzależnione od obecności ojca.
« Ostatnia zmiana: Luty 06, 2012, 03:08:42 wysłane przez muukalainen » Zapisane
Astre
Gość
« Odpowiedz #676 : Luty 06, 2012, 06:42:36 »


Agresja, patologia, ignorancja i brak odpowiedzialności mój drogi to właśnie postawa, jaką prezentujesz.

Jaśnieoświecony mistrzu, który ty wiesz lepiej jaką ja postawę prezentuje.
Lepiej wpierw przyglądnij się swojej postawie, zanim raczysz ogłosić publicznie swoje twory wyobraźni.

« Ostatnia zmiana: Luty 06, 2012, 06:44:34 wysłane przez Astre » Zapisane
muukalainen
Gość
« Odpowiedz #677 : Luty 08, 2012, 00:49:58 »


Agresja, patologia, ignorancja i brak odpowiedzialności mój drogi to właśnie postawa, jaką prezentujesz.

Jaśnieoświecony mistrzu, który ty wiesz lepiej jaką ja postawę prezentuje.
Lepiej wpierw przyglądnij się swojej postawie, zanim raczysz ogłosić publicznie swoje twory wyobraźni.




ech tylko tyle wyniosłeś z mojej wypowiedzi?
bardzo proszę o wysiłek i odniesienie się do meritum.

a gwoli wyjaśnienia, tekst, który tak mocno Cię poruszył był jedynie odniesieniem się do cytatu z Twojego postu, w którym miałeś śmiałość jasno sprecyzować profil psychologiczny kobiety decydującej się na dokonanie aborcji, a następnie dokonałeś hardego wywodu. także nie żyw urazy ale unieś ciężar własnych słów.
odnośnie oceny czyjejkolwiek postawy. no musisz się z tym zgodzić, jakkolwiek by Ci to nie odpowiadało, że oceny nas samych dokonują, być może niestety ale jednak, osoby trzecie, nie my sami. reasumując, taką postawę zaprezentowałeś, jaką odważyłeś się krytykować, z tym że była tworem Twoje fantazji.

no dobrze, czekam więc na ripostę. byle przemyślaną, zalecam spokojną lekturę moich argumentów, bez emocji i wycieczek osobistych.
« Ostatnia zmiana: Luty 08, 2012, 00:51:46 wysłane przez muukalainen » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #678 : Luty 08, 2012, 02:35:36 »

Cytuj
Cytat: Kiara  Luty 05, 2012, 16:11:25
Mogę dodać tylko iż w IV wymiarze nie będzie tego problemu , dzieci będą cennymi darami dla rodziców. Ojcowie nie będą porzucali swoich rodzin zatem zniknie w sposób naturalny ten problem.

Mam pytanie chanel  gdybyś była w ciąży jako młoda dziewczyna to czy oddała byś urodzone dziecko innym ludziom?
Niestety jest to problem wychowania i opinani społecznej wcale nie prosty.
Za każdą taką  decyzją stoi indywidualna ludzka tragedia , nie można generalizować co ja bym zrobiła na cudzym miejscu... bo można tylko zdecydować na własnym.
Oceniać należy siebie nie innych bowiem nikt nie wie dlaczego ta kobieta musi przejść przez takie doświadczenie.

Kiara Uśmiech Uśmiech

Dzieci są cennym darem ale dla rodziców zdecydowanych na potomstwo, nawet jeśli to tylko III wymiar. Czy Chanel byłaby młodą czy starą kobietą musiałaby odpowiedzieć sobie na to pytanie, z tym że ja nie zalecam  koncentracji na kwestii dlaczego ale czy musi przejść przez podobne doświadczenie. Zarówno ona, jak i jej potomstwo. A sprawę ewentualnego porzucenia rodziny przez ojca traktuję, jako drugorzędną. Kobiety świetnie sobie mogą poradzić bez ojców dzieci, jeśli naprawdę zważą swoje możliwości i uznają je za wystarczające, a tak przecież bywa. Macierzyństwo nie jest bowiem wprost uzależnione od obecności ojca.


Owszem chciane i upragnione dzieci są bardzo cennym darem dla rodziców a dzieci niechciane są i bywają bardzo wielkim ciężarem czasami nie do uniesienia stąd tyle patologii związanych z tematem. ja nie twierdzę iż w III wymiarze ludzie nie potrafią cieszyć się swoim potomstwem. ja tylko dodałam iż w IV wymiarze pewne patologie nie będą istniały a radość z posiadanych dzieci będzie jeszcze większa gdyż nastąpi większe docenienie tego daru. Spowoduje to wyższy rozwój uczuć u ludzi zatem większa piękniejsza możliwość przeżywania szczęścia.

Kobieta dojrzała , która na drodze życia doświadczyła już bycia matkom i babcią ma zazwyczaj  inne podejście uczuciowe , etyczne i moralne do poczętego życia do cenienia narodzin dziecka niż młoda kobieta ( nie wszystkie) na progu swoich doświadczeń. Zatem młoda podejmuje decyzje przez pryzmat swojej wiedzy , dojrzała przez swoją wiedzę. Bardzo często te decyzje są inne , bo wartości ważne dla tych kobiet są inne.
Nie należy więc twierdzić stanowczo iż to co zrobiła bym jako kobieta dojrzała było by  również moja decyzją kobiety młodej.

Owszem samotne kobiety radzą sobie niezłe z wychowaniem dzieci , ale czy o to chodzi by stało się to normą chowanie  dziecka przez tylko jednego rodzica?
Macierzyństwo nie jest uzależnione od obecności ojca ... ale skoro w poczęciu dziecka niezbędne są dwie osoby , ojciec i matka to w wychowaniu go ( przekazaniu uczuć i wiedzy) powinny uczestniczyć również obydwie. Powinny dla dobra dziecka ., co nie jest równoznaczne z muszą.

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
chanell

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #679 : Luty 08, 2012, 19:19:52 »

Kiara
Cytuj
Mam pytanie chanel  gdybyś była w ciąży jako młoda dziewczyna to czy oddała byś urodzone dziecko innym ludziom?
Niestety jest to problem wychowania i opinani społecznej wcale nie prosty.

Kiaro ,po pierwsze nigdy bym do tego nie dopuściła,po drugie ,miałabym ogromne wsparcie ze strony rodziców .Mama mi zawsze powtarzała że,gdyby się zdarzyło że zajdę w ciążę ,to mam nie robić aborcji i wreszcie sama nie zrobiłabym tego mojemu nie narodzonemu dziecku.
Kiedyś zastanawiałam się ,co zrobiłabym gdybym zaszła w ciążę w wyniku gwałtu i przyznaję miałabym problem w podjęciu decyzji.Teraz myślę że,urodziłabym i oddała do adopcji ,ale jakby to było naprawdę hm ?.....
Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
Kiara
Gość
« Odpowiedz #680 : Luty 08, 2012, 20:34:03 »

No właśnie jak by to było naprawdę..... hmmmm
Otóż zawsze trzeba by zaistniało zdarzenie fizycznie by w nim sprawdzić siebie praktycznie inaczej są to tylko przypuszczenia i domniemania. A większość z kobiet podejmujących decyzje o aborcji stanęła w takich sytuacjach. Być może wcześniej myślały jak Ty jednak sytuacja weryfikuje teorię. A my nie mamy prawa je oceniać.

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #681 : Luty 09, 2012, 14:15:59 »

Napisałam wyraźnie że to moment w którym dziecko   ( powinnam napisać  że ma 3 miesiące  )
Oczywiście zrozumiałem Chanell. Jednak nie udzieliłaś odpowiedzi na bardziej nurtujące mnie pytanie: czym wg. Ciebie to dziecko - w dniu w którym wyczułaś jego ruchy - różniło się od siebie z dnia wcześniejszego?

A co z małżeństwami, które już ten okres mają dwadzieścia lat temu za sobą? Kobieta jest katoliczką i daje mężowi co mu się w świetle religii należy, bezwstydnie czerpiąc z tego satysfakcję, a jednak pomimo stosowania kalendarzyka małżeńskiego (propagowanego przez KK) zachodzi w ciążę będąc nadal płodną, a już niezdolną do powicia zdrowego płodu?
Nigdy nie słyszałem w KRK sformułowania "to Ci się NALEŻY", za to wielokrotnie - możecie, a wręcz powinniście z tego korzystać - w obopólnej zgodzie, wzajemnym przyzwoleniu, radości i rozkoszy. Więc daruj sobie przypisywanie spłaszczania tego aktu przez KRK, nie wiem kto Ci tego naopowiadał. Drugim zabiegiem manipulacyjnym jest sprowadzanie proponowanych i zalecanych przez Kościół metod naturalnych wyłącznie do kalendarzyka. To tak jakby możliwość przeprowadzania współczesnych obliczeń sprowadzić do korzystania z... liczydeł. Zanim znowu wysnujesz takie wnioski proszę zapoznaj się z aktualnymi naturalnymi metodami określania płodności oraz ich skuteczności. Moje małżeństwo jest przykładem, że to... - o zgrozo ! - działa. Pominę również fakt, że metody naturalne są... po prostu naturalne, a antykoncepcja (szczególnie hormonalna) sprowadza się do... wprowadzania dysfunkcji zdrowo działającego organizmu. Ponadto obserwowanie funkcjonowania własnego organizmu powoduje, że partnerzy patrzą na niego z większym szacunkiem, dostrzegają jakim fenomenem jest kobiece ciało - że może w nim rozwijać się nowe życie (niestety wg. Twojej teorii wzrasta w nim trup - nieżywy), pewne okresy wstrzemięźliwości uczą wierności, głębszego przezywania bliskości, i utrudniają sprowadzanie tego aktu do samego aspektu seksualnego czy też zaspokajania swoich żądz... ale to do rozwinięcia w innym wątku.

No nic, Bóg tak chciał Chichot hahaha otóż ten Bóg niczego nie chciał, ta kobieta także i jej małżonek również z wyjątkiem zdrowego, naturalnego i ludzkiego orgazmu.
Właśnie, nie zwalajmy własnych słabostek na Boga. W KRK nie znajdziesz słowa, że orgazm, zbliżenie ma byc tożsame z zajściem w ciążę.

Człowiek musi się urodzić. Mało tego, musi się urodzić ŻYWY. Martwy narodzony, to jest płód. Zarówno w świetle prawa, jak i w świetle religii KK.
"się urodzić" - próbujesz uciec we względność i mętną terminologię - więc co z tymi co żyją, ale byli stroną bierną, tj. zostali urodzeni/przyszli na świat wyłącznie dzięki pomocy innych - wcześniaki, cesarskie cięcia, etc..? Co do definicji w KK/KRK - proszę, upewnij się jak to naprawdę wygląda zanim zaczniesz podawać mylne informacje w tym temacie - dla KRK człowiek jest człowiekiem od chwili swojego poczęcia.

Nie ma pogrzebów płodów na cmentarzach. Wiem to i zapewniam wszystkich, że się nie mylę.
Właśnie - patrz komentarz wyżej, bo kłamiesz. Proszę oto dowód:
"Natomiast w odniesieniu do dzieci młodszych (przed ukończeniem 7 r.ż. - przyp. arteq) , w tym także zmarłych przed urodzeniem (niezależnie od tygodnia ciąży, w którym śmierć nastąpiła), należy stosować obrzędy przewidziane w Rytuale. Obrzędy pogrzebu zawierają trzy (do wyboru) formy pogrzebu dzieci: obrzęd z trzema, dwiema lub z jedną stacją. Tam też znajdziemy szczegółowe wskazania liturgiczne.
Nie powinno być powodem ani odmowy pogrzebu, ani nawet okazania jakiegoś wyrazu niechęci ze strony duszpasterza to, że dziecko nie jest ochrzczone. Prawo kościelne przewiduje, że ordynariusz miejsca może zezwolić na pogrzeb kościelny dzieci, których rodzice mieli zamiar je ochrzcić, a jednak zmarły przed chrztem (kan. 1183 § 2). Konferencja Episkopatu Polski udzieliła ogólnej zgody na pogrzeby dzieci zmarłych przed chrztem, gdy wiadomo, że rodzice naprawdę pragnęli je ochrzcić. (Obrzędy pogrzebu - wprowadzenie, nr 22/e). Jeśli rodzice są religijni, a dziecko nie przekroczyło jeszcze wieku, w którym zwykło się udzielać chrztu, wolno sądzić, że pragnęli oni chrztu także dla swego dziecka. W obrzędach należy odpowiednio dobierać teksty przeznaczone na pogrzeb dzieci, które zmarły przed chrztem.
Bolesny jest czasem brak poszanowania dla ciała zmarłej małej istoty w przypadku poronienia. Zgodnie z zasadami Kongregacji Doktryny Wiary „zwłoki embrionów lub płodów ludzkich, pochodzące z dobrowolnych przerwań ciąży czy też nie, powinny być uszanowane tak jak zwłoki innych istot ludzkich” (Instrukcja Donum vitae z 22 II 1987 r.). W podobnym duchu wypowiada się Papieska Rada ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, w Karcie Pracowników Służby Zdrowia z 1995 r.: „Płodowi już martwemu należy się szacunek właściwy każdemu zmarłemu człowiekowi. Wynika z tego, że nie wolno go niszczyć, jakby był jakimś odpadem. W granicach możliwości należy mu się należyty pochówek”.


Martwy noworodek nie zostanie ochrzczony, zatem nie ma w oczach Boga prawa dostąpienia do łaski pańskiej spoczywania na cmentarzu katolickim.
Chrzest jest sakramentem dla żywych, tak samo jak eucharystia, bierzmowanie, ślub... Dalej to niestety kolejne kłamstwo - patrz wyżej. Proszę, nie myl swoich "dziwnych" poglądów, czy też perspektywy w której przemożnie chciałbyś widzieć KRK z rzeczywistością, bądź chociaż minimalnie rzetelny.

Oczywiście można to stosownie opłacić ale to chyba nie jest przedmiotem obecnej dyskusji. Należy tylko sfałszować akt urodzenia i chrztu, zatem da się ostatecznie załatwić miejsce na cmentarzu pod ogrodzeniem.
Niestety również nieprawda. To prawo świeckie - zwłaszcza do roku 2001 traktowało płód, czy nawet dzieci narodzone, ale nie żyjące 24 godzin jak odpad medyczny - na równie z amputowanym palcem... Dlaczego wobec tego przenosisz te zapatrywania i definicje na grunt KRK, który ma całkowicie inne poglądy w tej sprawie, to ociera się o bezczelną manipulację.

Człowiek to samodzielnie istniejący organizm. Samodzielnie czyli poza ustrojem matki. W inkubatorze już ma za sobą moment narodzin, jest akt urodzenia, jest rejestracja w Urzędzie Stanu Cywilnego, jest imię, nazwisko i data przyjścia na świat. Płód w ciele matki nie ma żadnego z wymienionych atrybutów. To jest ten precyzyjny, nieomylny, weryfikowalny ponad wszelką wątpliwość moment określający miano powstania człowieka.
Zaraz, bo mam nadzieję, że po prostu źle Cię odebrałem - człowieczeństwo zależy od nadania peselu, numerka? Przecież wiele z nienarodzonych dzieci ma już nazwisko, nawet imię. Ponadto - wchodząc w szczegóły - mija kilka dni pomiędzy narodzinami a oficjalnym przyznaniem pesel, imienia, nazwiska. A co z dziećmi porzuconymi - one nie mają większości wymaganych przez Ciebie "atrybutów" - imienia, nazwiska, pesel czy nawet daty urodzenia... Ileż osób dorosłych nie ma "atrybutu" samodzielności organizmu, np. w kwestii zdolności do życia - np. osoby po wypadkach, w śpiączce...

A teraz sprawa prawa. Na skutek nacisków kleru w naszym kraju powstała ustawa określająca prawa kobiety do usunięcia ciąży.
Widzisz, na "skutek nacisku" osób które bronią człowieczeństwa osoby od poczęcia rodzice - także świeccy - mają prawo do pogrzebu nienarodzonego dziecka.

Czyli prawo takie istnieje. Wszyscy je znamy, wiemy od kiedy obowiązuje itd., tych terminów nie będę przytaczać bowiem są powszechnie znane. Natomiast trzeba zauważyć, że prawo tworzą ludzie i jest po prostu zmienne. Jutro może się okazać, że mamy nowe prawo i aborcja, jak w wielu innych krajach niezależnych od wpływów KK, staje się legalna.
Oczywiście, ludzkie prawo bywa zmienne. Znamiennym jest jednak to, że im bardziej odbiega od Boskiego (np. dekalog) to ludziom żyje się coraz gorzej i ciężej i odzierani są z godności.

Ustawa antyaborcyjna sprawiła, że środowisko lekarskie zarabia piękne pieniądze nie ponosząc za świadczone przez siebie usługi, których ilość nie zmalała, najmniejszej odpowiedzialności. Brak odpowiedzialności lekarza, brak odpowiedniej opieki medycznej itd. Podziemie aborcyjne zyskało tysiące klientek w naszym kraju, sąsiedzi tj. Niemcy, Czechy i Słowacja mają mnóstwo klientek z naszego kraju. Jak się nie chce mieć dziecka, to żadne zakazy i nakazy nie pomogą. Zwiększa się tylko ilość krzywdzonych bezbronnych, niechcianych dzieci i zabiegów usuwania ciąży przez lekarzy niedających najmniejszej gwarancji, że zabiegi te zostały wykonane prawidłowo.
Oczywistym jest, że sam zakaz nie rozwiąże sprawy. Jakże wspaniałym byłoby gdyby wszyscy ojcowie byli odpowiedzialni, wszyscy rodzice kochali swoje dzieci... Niestety tak nie jest. Zakaz, prawo jest owszem, co najwyżej półśrodkiem, ale dopóki nie uświadomimy sobie wielu aspektów, nie dojrzejemy do szacunku i nie krzywdzenia innych ma za zadanie ich właśnie bronić, odstraszać od złych uczynków. Dla mnie od znacznego już okresu czasu np. mogłyby nie obowiązywać mandaty i punkty karne bo jeżdżę zgodnie z przepisami i to nie ze strachu przed ewentualną karą ale z powodu szacunku dla zdrowia i życia innych, jak również świadomości, że tez maja potrzebę sprawnego, w miarę bezstresowego dotarcia do celu. Ale znieśmy mandaty i punktu karne... ileż osób niezawinienie zginie?

Metoda zakazu jest możliwie najgorszą ze wszystkich, to metoda stosowane przez bezmyślnych dyktatorów, do których pod tym względem świetnie się nadaje KK. Grzech, strach, potępienie z ambony itd. wspaniale wpisują się w dzisiejszy obraz potajemnie wykonywanych aborcji. Kościołowi katolickiemu się wszystko pomerdało, bo jakże miało być inaczej skoro to nie jest podobno ich konik.
Apeluje po raz kolejny - zapoznaj się chociaż z kilkoma publikacjami które uzasadniają zalecenia KRK, jego pogląd. Wtedy z radością wrócę do rzeczowej dyskusji. Owszem zdarzają się osoby ślepo i nienawistnie krytykujące to, że jakaś dziewczyna zajdzie w ciążę - według mnie powinno się takim osobom uświadomić, że pośrednio mają na swoich rekach krew nienarodzonych dzieci, że swoją nienawistną krytyką często zaszczuły i tak przerażone matki. Swoje poglądy na tę kwestię prezentowałem wyraźnie podczas rozmów z kamilem771.

Zostawmy temat zainteresowanym, niech o sprawach rozrodu nie wypowiada się zakonnik lub impotent parlamentarzysta, udający, że w jego życiu seks służył jedynie prokreacji, że nie wspomnę o teoretykach piszących na forach.
Ok, idąc za Twoim tokiem myślenia - zwolnic wszystkich kardiologów którzy maja zdrowe serce, reumatologów którzy mają zdrowe kości i mięśnie, chirurgów którzy nie przechodzili operacji.

1. zabić można coś zywego. Jesli nie jest żywe - kwestia zabijania nie zachodzi.
2. Skoro nie narodzone - nieŻywe - niemożna go zabić. Czy można zabić trupa Coś
Jasne, właśnie dowiedziałem się, że nienarodzone dziecko jest trupem... Ciężko nawet to komentować. Czyli Chanell w swoim czasie mówiła do trupa? A co z przypadkami, gdzie w np. wypadku ginie kobieta w ciąży, ale dziecko jeszcze żyje i udaje się je na szczęście uratować? Co z bijącym sercem płodu? Co z tym co obserwujemy podczas badania USG? Co z faktem, że gdy dziecko naprawdę z jakiś przyczyn umiera w brzuchu matki szybko dochodzi do zakażenia całego jej organizmu?
To, że ktoś/coś się jeszcze nie narodziło i jest w fazie prenatalnej nie oznacza że jest martwe, trupem...
Zresztą... matko, po co ja to tłumaczę...
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2012, 14:16:51 wysłane przez arteq » Zapisane
Astre
Gość
« Odpowiedz #682 : Luty 09, 2012, 21:16:06 »



ech tylko tyle wyniosłeś z mojej wypowiedzi?


Dalsza polemika z Tobą pozbawiona jest sensu, gdyż tkwisz w okowach światopoglądowych  na temat tego czym jest  życie, człowiek, rodzina, wychowanie, społeczeństwo itd...

 Tymczasem życie i jego proces jest zbyt skomplikowanym procesem, aby zaniżać jego wartość do jakichkolwiek opini światopoglądowych, choćby były jak najbardziej słuszne, czy  logicznie wyargumentowane.

  Zatem dalsze  debaty są tylko wystawką  poglądów i  ocen i do niczego nie prowadzą. Zajmują  tylko miejsce w przestrzeni. Więc uważam ze swej strony niniejszą dyskusję za zamkniętą.
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2012, 21:24:41 wysłane przez Astre » Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #683 : Luty 28, 2012, 00:34:58 »

Tylko rób tak żeby nie było dziecka
tylko rób tak żeby nie było dziecka

To nie istniejące niemowlę
jest oczkiem w głowie naszej miłości
kupujemy mu wyprawki w aptekach
i w sklepikach z tytoniem
tudzież pocztówkami z perspektywą na góry i jeziora
w ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało
ale mimo to
...aaa
płacze nam ciągle i histeryzuje

wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę
o precyzyjnych szczypcach
których dotknięcie nic nie boli
i nie zostawia śladu
wtedy się uspokaja
nie na długo
niestety


A. Bursa "Miłość".

pasuje tutaj,
niestety już nieco zapomniałem o poetach "tragicznych vel przeklętych" - Bursa, Wojaczek, Stachura, Ratoń, Wojaczek... Grochowiak, Poświatowska...
Zapisane
chanell

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #684 : Maj 03, 2012, 08:55:47 »

Gianna Jessen - przeżyłam aborcję

<a href="http://www.youtube.com/v/U5h9wM8znlw?version=3&amp;amp;hl=pl_PL" target="_blank">http://www.youtube.com/v/U5h9wM8znlw?version=3&amp;amp;hl=pl_PL</a>

<a href="http://www.youtube.com/v/FXw0ke5kcRM?version=3&amp;amp;hl=pl_PL" target="_blank">http://www.youtube.com/v/FXw0ke5kcRM?version=3&amp;amp;hl=pl_PL</a>

Jestem do głębi poruszona tym wykładem
Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
arteq
Gość
« Odpowiedz #685 : Maj 05, 2012, 01:01:02 »

Chanell, nie przejmuj się, to tylko rozrośnięty "zlepek komórek", który bezczelnie wykiwał "zabieg"...
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #686 : Wrzesień 13, 2012, 12:51:38 »

Hipokryzja "aborcyjna" w ciekawym zestawieniu ...

I problem trzeci: większość tych szczepionek jest rozprowadzana [w Afryce] za pomocą misji kościelnych, które zajmując się szerzeniem wiary i niejako przy okazji zajmują się medycyną. Jak pogodzić podawanie środków poronnych z ostrym sprzeciwem, wręcz zakazem Kościoła uprawiania morderstwa poprzez aborcję? A czym jest podawanie szczepionki, która powoduje aborcję?

Poleca się cały artykuł :
http://wolnemedia.net/zdrowie/sezon-na-leszcza-czyli-jak-oskubac-spoleczenstwo-na-szczepionke/

Biznes Panie, biznes się najbardziej liczy ...
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #687 : Wrzesień 13, 2012, 12:58:00 »

Nie potrafię wstawiać zdjęć , jak możesz to zrób to east za mnie.


http://www.facebook.com/photo.php?fbid=345587348861100&set=a.129117403841430.34286.113998852019952&type=1&theater

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #688 : Wrzesień 13, 2012, 13:01:19 »

no comment
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2012, 13:04:05 wysłane przez songo1970 » Zapisane

"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
Kiara
Gość
« Odpowiedz #689 : Wrzesień 13, 2012, 13:58:06 »

Dzięki songo. , niestety tak jest w bardzo wielu historiach życia iż bardziej  broni się jego materialnej formy w której ono może się przejawić, niż  godności jego istnienia, skazując na śmierć dzieci cierpiące głód, choroby oraz będące bezdomnymi.

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
Strony: 1 ... 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 [28] |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.041 sekund z 21 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

sherwood domki oceana eobywatel zjednoczoneimperiumbrytyjskie