Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Październik 23, 2021, 01:37:00


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Majowie mieli kontakt z "obcymi"?  (Przeczytany 14821 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
chanell


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« : Wrzesień 30, 2011, 19:19:22 »

Sensacja! Ludzkość nawiązała kontakt z pozaziemską cywilizacją. Świat wkrótce ujrzy dowody


Istnieją dowody na to, że Majowie kontaktowali się z pozaziemską cywilizacją! Zgodnie z zapowiedziami dokumentalistów, którzy przygotowują film na temat cywilizacji Majów oraz sporządzonego przez nią sławnego kalendarza, świat zapozna się wkrótce z druzgocącymi faktami. Co ciekawe, również przedstawiciele rządów Gwatemali oraz Meksyku zaświadczają o istnieniu dokumentacji, która stanowi potwierdzenie tez funkcjonujących dotąd jedynie w sferze teorii spiskowych. Minister turystyki w meksykańskim stanie Campeche, w jednym z udzielonych niedawno wywiadów powiedział, że meksykański rząd nie będzie trzymał dłużej w ukryciu dowodów, które zmienią wszystko raz na zawsze.

Potwierdzeniem sensacyjnych doniesień, zgodnie z którymi Majowie nawiązali kontakt z przedstawicielami pozaziemskiej cywilizacji, będzie film pt.: "Revelations of the Mayans 2012 and Beyond", realizowany przez zwycięzcę wielu festiwali - w tym prestiżowej imprezy w Sundance - Juana Carlosa Rulfo. Dzięki tej produkcji, po raz pierwszy światło dzienne ujrzeć mają pochodzące z Meksyku dokumenty dowodzące istnienia Obcych.

Materiały, których ujawnienie może stanowić historyczny przełom oraz doprowadzić do zmiany sposobu postrzegania naszej sytuacji we wszechświecie, znane są już prezydentowi Meksyku oraz przedstawicielom tamtejszego rządu. Jak przyznał producent filmu, Raul Julia-Levy, nakaz zawiązania przez filmowców współpracy z rządem, pochodził od samego prezydenta Meksyku Alvaro Colom Caballerosa. Jak to zostało ujęte, kooperacja ma się odbywać "dla dobra ludzkości".

"Meksyk ujawni kodeksy, artefakty i istotne dokumenty będące dowodem na kontakty, które Majowie nawiązywali z cywilizacją pozaziemską, a wszystkie te dane zostaną potwierdzone przez archeologów" - powiedział producent filmu Raul Julia-Levy.
Najciekawsze jak dotąd informacje pochodzą z ust ministerialnego urzędnika Luisa Augusto García Rosado, który jako pierwszy oficjalnie potwierdził, że istnieją materiały potwierdzające, że w przeszłości udało się nawiązać kontakt z Obcymi. Zdaniem oficjela, w rękach rządu znajdują się niezbite dowody, które nie pozostawią żadnych wątpliwości. Tłumaczenia niektórych starych kodeksów, które mają przekonać niedowiarków, przez długi czas były przechowywane przez meksykańskie władze w ukryciu - poinformował dziennik "The Guardian".

W sprawę poważnie zaangażowały się też władze Gwatemali, które także zaoferowały pomoc przy realizacji filmu. Także ta strona przekonuje w oświadczeniu, że nadeszła pora na ujawnienie dokumentów i dowodów, z którymi świat nie miał się dotąd okazji zaznajomić.

http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Sensacja-Ludzkosc-nawiazala-kontakt-z-pozaziemska-cywilizacja-Swiat-wkrotce-ujrzy-dowody,wid,13850705,wiadomosc.html?ticaid=6d1e3
Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Październik 03, 2011, 21:03:58 »

Co myślicie o tej koncepcji?



Majowie mogli się kontaktować z obcymi cywilizacjami
ndz., 2011-10-02 13:33

Łamiąc Kod Majów cz. 1 napisy PL

<a href="http://www.youtube.com/v/So0duXsTrEo?version=3&amp;amp;hl=pl_PL" target="_blank">http://www.youtube.com/v/So0duXsTrEo?version=3&amp;amp;hl=pl_PL</a>

Wszystko wskazuje na to, że czeka nas naukowe trzęsienie ziemi. To, co do tej pory było tylko domysłami, czyli możliwość kontaktu z obcymi starożytnych cywilizacji, może zostać dobrze udokumentowane.

Aktualnie powstaje film dokumentalny, który ma podsumować to zagadnienie. Film o roboczym tytule Revelations of the Mayan 2012 and Beyond ma zostać opublikowany w przyszłym roku, pod koniec trwania kalendarza Majów.

Dokument ma udowadniać, że Majowie mieli kontakt z obcą cywilizacją, która odwiedziła Ziemię. Produkcja powstała przy kooperacji rządów Meksyku i Gwatemali. Według producenta filmu Raula Julia-Levy, Meksyk udostępni kodeksy, artefakty i ważne dokumenty, które dowodzą bezpośrednio, że taki kontakt w przeszłości miał miejsce.

Producent twierdzi, że film powstaje "dla dobra ludzkości' i dodaje, że wszystkie informacje w nim przedstawione będą uzgodnione ze współpracującymi archeologami. Meksykański rząd ma podobno oficjalnie wesprzeć wszystko, co zostanie przedstawione w tym filmie. Julia-Levy twierdzi, że polecenie współpracy z ekipą filmową wyszło od samego prezydenta Meksyku, Álvaro Colom Caballerosa.

Jak dotąd najwyższym rangą meksykańskim urzędnikiem potwierdzającym te rewelacje był minister turystyki Luis Augusto García Rosado.

W oświadczeniu Rosado mówił o kontaktach Majów i kosmitów, które są wspierane przez tłumaczenia niektórych kodeksów, które Rząd przechowywał do tej pory w bezpiecznym miejscu. W jednej z rozmów telefonicznych reżyser filmu wspomniał nawet o odkrytych lądowiskach w dżungli, które mogą mięć nawet 3000 lat.

Produkcja ma się również skupić na niepoznanych do tej pory stanowiskach archeologicznych w Calakmul w Meksyku oraz na odkryciach z kilku lokalizacji w Gwatemali. Co ciekawe również rząd Gwatemali wspiera producentów filmu i potwierdza istnienie dowodów na kontakty starożytnych Majów i kosmitów.

Minister turystyki Gwatemali, Guillermo Novielli Quezada oświadczył, że Gwatemala tak jak Meksyk jest obszarem, w którym kwitła cywilizacja Majów i posiada wiele odkryć archeologicznych wspierających teorie ujęte w powstającym filmie.

Kalendarz Majów kończy się podobno już 21 grudnia, 2012 co dla wielu osób jest dowodem na nieuchronny koniec świata. Jednak według naukowców data ta wyznacza raczej początek kolejnego cyklu trwającego 5125 lat.

Komentarz:

Gdyby dowody na poparcie tej tezy okazały się odpowiednio mocne wywróci to całą historię wpajaną nam w szkołach. Dosłownie należałoby wtedy przepisać podręczniki a implikacje takiego odkrycia byłyby globalne. Zastanawia fakt, że projekt wspierają oficjalnie jedynie przedstawiciele urzędów odpowiedzialnych za turystykę. Może to być wskazówka, że rządy Meksyku i Gwatemali gotowe są poprzeć producenta tego filmu z innych pobudek niż "dobro ludzkości".

Źródło:    http://www.guardian.co.uk/film/2011/sep/29/mayan-documentary-alien-mexico?newsfeed=true

http://innemedium.pl/wideo/majowie-mogli-sie-kontaktowac-obcymi-cywilizacjami


Objawienie Majów
3 paź 2011



Qba zwrócił uwagę na ciekawy film dokumentalny, który ma zostać pokazany dopiero w przyszłym roku. Film nosi tytuł: „Revelation of the Mayan 2012 and Beyond” (Objawienie Majów – 2012 i później) a prace nad nim dopiero się rozpoczęły.

Produkcja tego filmu wzbudziła wiele nadziei i oczekiwań, gdy okazało się, że meksykański rząd udostępnił twórcom filmu utajnione informacje na temat kalendarza Majów. Informacje te były przechowywane przez 80 lat i dotyczą przepowiedni Majów, którzy widzą wraz z zakończeniem swojego kalendarza ogromną katastrofę. Film realizuje Raul Julia-Levy – syn znanego aktora Raula Julii.

Kalendarz Majów od lat wywołuje niekończące się spekulacje. Wiele kontrowersyjnych elementów kalendarza ma zostać wyjaśnionych w filmie, który jest kręcony także w miejscach nigdy wcześniej nie pokazywanych publicznie. Jednym z nich jest komnata w piramidzie Calakmul, gdzie znaleziono sensacyjne materiały stawiające cywilizację Majów w zupełnie innym świetle.

Raul Julia-Levy spędził ponad 4 lata przekonując meksykańskich prezydentów (najpierw Foxa a później Calderona) o potrzebie ujawnienia tych materiałów. Rząd meksykański w końcu wyraził zgodę pod warunkiem, że zostanie on ukończony zanim skończy się Kalendarz Majów. Film ma być pokazywany masowej publiczności w kinach.



Mimo, że szczegóły filmu są utrzymywane w tajemnicy, z przecieków (kontrolowanych?) wiadomo, że sensacyjne informacje dotyczą kontaktów Majów z pozaziemską cywilizacją. Materiał dowodowy ma być tak silny, że dla nikogo nie będzie już więcej wątpliwości, że nie jesteśmy jedyną cywilizacją we wszechświecie.

Oczywiście redakcja NA z niecierpliwością będzie oczekiwać końca realizacji filmu… Po chwilowej euforii pojawiła się także i inna refleksja. Zbyt dużo bowiem wskazuje na to, że podkręcanie atmosfery dookoła filmu jest związane z promocją turystyczną Meksyku, który zamierza wystartować z nową kampanią reklamującą podróże do tego kraju w 2012 roku – roku (domniemanego) końca Kalendarza Majów. Wiele wskazuje na to, że film jest częścią tej kampanii i nie dowiemy się z niego więcej niż wiemy o Majach do tej pory. Wiele fresków i glifów jakie zostawili Majowie wskazuje na możliwość jakichś interwencji pozaziemskich. Zwłaszcza zdumiewa matematyczna i astronomiczna wiedza Majów, trudna do wyjaśnienia w raczej prymitywnej kulturze, nie posiadającej przekonywujących instrumentów pozwalających na precyzyjne pomiary ruchu planet na niebie oraz zjawisk astronomicznych.

Podejrzenia co do komercyjnych powodów nakręcenia filmu, w jakiś sposób potwierdza informacja, że miał być to początkowo film fabularny w stylu Indiany Jonesa z Wesleyem Snipesem w roli głównej. W międzyczasie Snipes trafił do więzienia i projekt ze względu na coraz mniejszą ilość czasu, ograniczono do filmu dokumentalnego. Niemniej jednak na film z pewnością warto poczekać.

http://nowaatlantyda.com/2011/10/03/objawienie-majow/
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
arteq
Gość
« Odpowiedz #2 : Październik 03, 2011, 21:08:33 »

Może mieli a może nie mieli. W każdym razie unikałbym takiej cywilizacji pod wpływem której odprawiano by krwawe obrzędy - np. wyrywanie serc i zadawanie śmierci na ołtarzach ofiarnych...
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #3 : Październik 03, 2011, 21:19:46 »

A tu akurat nie do końca zgodzę się z Tobą.
Mówimy o dwóch różnych kulturach. Ta, która stosowała owe praktyki to pozostałość po cywilizacji daleko wyżej stojącej od naszej - to moje dywagacje. Ciekawym jest fakt nagłego zniknięcia tej kultury. Pozostały tylko niedobitki, które z czasem w swym niezrozumieniu, zagubieniu zaczęły wypaczać "pierwotną" kulturę. To "niedobitki" (niewłaściwe określenie, ale w tej chwili nie znalazłem lepszego Mrugnięcie), ludzie którzy nie zdołali dostosować się do przemian umożliwiających Majom wkroczenie do wyższego wymiaru. Coś w rodzaju przemian, które przed nami.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
krzysiek
Gość
« Odpowiedz #4 : Październik 03, 2011, 22:53:20 »

Według mojej wiedzy okrutny obyczaj wyrywania serc z poświęconych ofiar dotyczył kultury Azteków, a nie Majów. Zerknijcie tutaj:

http://www.google.pl/url?sa=t&source=web&cd=2&sqi=2&ved=0CCIQFjAB&url=http%3A%2F%2Fwww.thorgal.pl%2Fp%2F_artykul%2Fclunex_miasto_bogow.htm&ei=gC2KTtO_CKP74QSissm4Dw&usg=AFQjCNEJyph88MlJqukYJGJvAxjzEwJbig

A info o kręceniu filmu o rewelacjach dotyczących kontaktów Majów z Obcymi zamieściłem już przedwczoraj. To tak gwoli ścisłości i chronologii.  Duży uśmiech
« Ostatnia zmiana: Październik 03, 2011, 23:09:26 wysłane przez krzysiek » Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #5 : Październik 03, 2011, 23:15:48 »

Krzysiek, o Aztekach wiem, ale słyszałem to i o Majach - sprawdzę.
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #6 : Październik 04, 2011, 09:40:56 »

Cytat: Krzysiek
A info o kręceniu filmu o rewelacjach dotyczących kontaktów Majów z Obcymi zamieściłem już przedwczoraj. To tak gwoli ścisłości i chronologii.   Duży uśmiech

Nim utworzyłem ten wątek starałem się znaleźć tę informację i nic nie namacałem. Pokaż więc gdzieś to zamieścił i wyprostujemy. Duży uśmiech
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
chanell


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Październik 04, 2011, 10:32:42 »

Darek , to już 4 informacja na naszym forum  o tym samym temacie  Duży uśmiech Greta,Krzysiek Ty i ja  Duży uśmiech znajdę chwilkę to poszukam  Mrugnięcie

edit: znalazłam Chichot

http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=553.200
http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=6303.0
http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=7197.0#lastPost
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2011, 10:38:41 wysłane przez chanell » Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #8 : Październik 04, 2011, 19:47:38 »

Wielkie dzięki >Channel<.
I sprawa wyprostowana. >Krzysztofie<, jako że informację o tym najwcześniej zamieściła >Channel< więc by było sprawiedliwie jej posta wstawiłem jako tytułowy. Duży uśmiech

No i oczywista oczywistość, kończymy ofa.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2011, 20:17:25 wysłane przez Dariusz » Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #9 : Październik 04, 2011, 21:48:48 »

Cytuj
Majowie mieli kontakt z "obcymi"?
..przecież dotarli na te tereny konkwistadorzy. Więc pytanie okazuje się bezzasadne.

Cytuj
Może mieli a może nie mieli. W każdym razie unikałbym takiej cywilizacji pod wpływem której odprawiano by krwawe obrzędy - np. wyrywanie serc i zadawanie śmierci na ołtarzach ofiarnych...

Cytuj
A tu akurat nie do końca zgodzę się z Tobą.

A ja akurat tu się z artkiem wyjątkowo zgodzę..
Dlatego zdecydowanie unikam cywilizacji katolickiej.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2011, 22:43:09 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
krzysiek
Gość
« Odpowiedz #10 : Październik 04, 2011, 22:12:37 »

To ciekawe i intrygujące spostrzeżenie. A także dla niektórych być może bolesne. Bo przecież najciemniej pod latarnią.
Pozostaje rozstrzygnąć, co jest bardziej okrutne: wyrywanie serca, czy palenie żywcem na stosie. Trzeba by zapytać np. Joannę d'Arc, Giordana Bruno, etc., albo łamanych kołem Templariuszy... Każda religia ma swój "ciemny okres", odpowiadający "poziomowi" kultury i świadomości danego czasu. Ból i cierpienie były podobne  Smutny
Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #11 : Październik 04, 2011, 22:49:35 »

Dlatego zdecydowanie unikam cywilizacji katolickiej.
Ależ ty wcale jej nie unikasz.

Krzysiek, ból nie do wyobrażenia i zawsze będę nawoływał aby tego nie zapominać, aby było to przestrogą gdy zamiast słuchać Bożych przykazań o miłości, szacunku nawet do nieprzyjaciół w to miejsce wstawia się się "oświecone" opinie i interpretacje w myśl których "dla dobra i troski" siejemy nienawiść, pogardę, po prostu zło. 
Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #12 : Październik 04, 2011, 23:16:14 »

Dziekuję ze mnie poinformowałeś.
To wspaniale ze lepiej wiesz, kogo unikam, a kogo nie.

Dajesz nieustannie wyraz swojej bezgranicznej pychy.

Cytuj
w to miejsce wstawia się się "oświecone" opinie i interpretacje w myśl których "dla dobra i troski" siejemy nienawiść, pogardę, po prostu zło.
To po co to robicie?

..myślę że jestescie doskonalą przestrogą.
I bez nawoływania jesteście wołaniem.
Nie ma obawy - nie ma szans na amnezję!
Od czasów majów zresztą.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2011, 23:17:37 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #13 : Październik 04, 2011, 23:26:41 »

Według definicji unikanie polega na braku wchodzenia w jakiekolwiek reakcje czy relacje. Puszczenie wulgaryzmów czy też "lżejsze" lżenia nie są unikaniem.

"robicie" to liczba mnoga i zarazem maksymalne uogólnienie. Ja nie robię, większość znanym mi osób również.

No ale miało być o majach, bo zaraz znowu jakiś forumowicz zacznie płakać o offa... którego sam zapoczątkował.

więc: jeżeli naprawdę unikasz, to jak mniemam rozmowa jest zakończona. Jeżeli jednak nie unikasz to zapraszam na kontynuację do dedykowanego wątku.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2011, 23:29:22 wysłane przez arteq » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #14 : Październik 08, 2011, 15:39:13 »

Majowie, obcy i rewelacje meksykańskich filmowców
piątek, 07 października 2011 00:00



Ostatnio sporo mówi się o projekcie filmowym, który ma ujawnić skrywane przez dziesięciolecia fakty na temat związku cywilizacji Majów z przybyszami z kosmosu. Jego producent, Raul Julia-Levy miał uzyskać dostęp do poufnych informacji, a także powszechnie niedostępnych stanowisk archeologicznych. Informacje na ten temat podały wielkie światowe agencje, choć dokument trafi na ekrany dopiero w przyszłym roku, kiedy zainteresowanie kalendarzem Majów sięgnie zenitu. A co kiedy sprawę tą obedrzemy z marketingu?
____________________
Philip Coppens

Dziś niemal wszyscy wiedza, że 21 grudnia 2012 r. „skończy się” kalendarz Majów. Fakt ten stał się także inspiracją dla filmowców i rynku księgarskiego, które zasypują odbiorców dziełami zawierającymi spekulacje na temat tego, co się wówczas stanie. Mimo to o 2012 nie wiemy prawie nic. Jedyną rzeczą jest fragment inskrypcji Majów, który mówi o „powrocie bogów”.

Przez ostatnie miesiące debata o 2012 r. rozgorzała na nowo za pośrednictwem niezwykłych twierdzeń producenta filmowego Raula Julii-Levy’ego. Media na całym świecie zaczęły donosić, że jego nowy dokument „Revelations of the Mayans: 2012 and Beyond” („Przekaz Majów: 2012 i dalej”) ma zawierać dowód na to, że meksykański rząd jest w posiadaniu informacji mówiących, iż koniec kalendarza Majów powiązany jest w jakiś sposób z istotami pozaziemskimi

Wiadomo, że twierdzenia producenta skupiają się wokół informacji, które trzymano w sekrecie od 80 lat a jego film jest rzekomo wspierany przez rząd Meksyku, który pozwolił ekipie na dostęp do zabytków, które wcześniej pozostawały niedostępne. Jednym z nich jest Calakmul, gdzie znajduje się piramida, w której odkryto kilka pomieszczeń. Minister turystyki stanu Campeche, Luis Augusto Garcia Rosado potwierdził, że Julia-Levy rzeczywiście otrzymał pozwolenie na kręcenie w tym miejscu.

Julia – Levy twierdzi także, że otrzymał dostęp do sekretnych informacji nt. cywilizacji Majów od byłego prezydenta Meksyku, Vincente’a Foxa – przyjaciela jego rodziny. Na pozwolenie od obecnych władz musiał czekać jednak aż 4 lata. Dokument, który powstanie w języku angielskim jest reżyserowany przez Juana Carlosa Ruflo i zdaje się być jednym z filarów meksykańskiego „2012 Mayan World Program”, który ma na celu przyciągnąć do kraju turystów.

Wydaje się zatem, że program poświęcony będzie archeologii, jednak międzynarodowe agencje poinformowały, że zawarta w nich zostanie kwestia kontaktu Majów z istotami pozaziemskimi. Kiedy pojawiły się te pogłoski Julia-Levy miał otrzymać zakaz (rzekomo od władz), aby nie mówić więcej o „mistycznych” hipotezach. W rzeczywistości to nie producent, lecz minister Rosado poinformował agencje informacyjne o możliwych związkach dawnej cywilizacji z kosmitami. Producent spytany o komentarz w tej sprawie, nie chciał rozwijać tematu:

- Nie mogę powiedzieć, czy meksykański rząd przygotowuje się na przekazanie ludzkości informacji, które mogą mieć kluczowe znaczenie dla naszego pojmowania i życia.

Wątek kosmitów jak widać ma charakter pomocniczo-promocyjny i kto wie, czy nie został powołany do życia sztucznie. Julia-Levy znany jest bowiem z udziału w podobnym projekcie, który nazywano „Kroniki tunelu Majów” lub „Sekrety maszyny czasu Majów”. W 2010 r. pojawiły się pierwsze informacje o tym przedsięwzięciu i twierdzono, że ksiązka powstaje w oparciu o „sekretne informacje” nigdy nie ujawniane przez meksykański rząd. Julia – Levy twierdzi jednak, że film, który powstanie za 80 milionów USD, nie ma związku z poprzednią produkcją.

Gdy pojawiły się informacje o kontrowersyjnym dokumencie, minister turystyki sąsiedniej Gwatemali, Guillermo Novielli Quezada stwierdził:

- Gwatemala tak samo jak Meksyk stanowiła ojczyznę cywilizacji Majów. Niektóre odkrycia również zostały utajnione, a teraz nadchodzi odpowiedni czas, aby je ujawnić.

Na swej stronie na popularnym serwisie społecznościowym, Julia – Levy zamieścił następujący wpis: „Myślę, że świat jest gotowy na przyjęcie prawdy. Możemy natrafić na przeciwności ze strony Watykanu, jednak informacje te nie mogą czekać. Jestem gotowy na wyprawę, która ma na celu zmienić pojmowanie świata u wszystkich jego mieszkańców.”

Promocja trwa. Z przeszłości należy wyciągać lekcje, zatem kiedy przypomnimy sobie kampanie wokół innych rzekomo przełomowych filmów dokumentalnych, sprawa Julii-Levy’ego wydaje się być zaskakująco znajoma. Żadnemu z nich nie udało się wstrząsnąć posadami świata, bez względu na skalę promocji. Niezależnie od tego, czy wątek obcych jest prawdziwy czy nie, twórcy nowego dokumentu uzyskali dostęp do rzadko odwiedzanych i wspominanych miejsc. Aby się o tym przekonać, trzeba będzie poczekać jeszcze rok, gdyż premiera planowana jest na 2012 rok, kiedy zainteresowanie kalendarzem Majów osiągnie apogeum.

Zobacz także:
Skomentuj na INFRA FORUM
Majowie zaprzeczają apokalipsie
Zagadka kryształowych czaszek
Pożegnanie z 2012
_____________________
Tłumaczenie i opracowanie: INFRA
Autor: Philip Coppens
Źródło: Philipcoppens.com

http://www.infra.org.pl/historia-/archeologia-i-dzieje/1161-majowie-obcy-i-rewelacje-meksykaskich-filmowcow
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
east
Gość
« Odpowiedz #15 : Październik 08, 2011, 18:24:36 »

No i mogą spaprać taki fajny temat wszystko przez parcie na kasę Smutny
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #16 : Październik 25, 2011, 20:21:24 »

Tajemnicza kolekcja ojca Crespiego
sobota, 01 października 2011 00:00

Ojciec Crespi - włoski misjonarz, w czasie swej posługi w Ekwadorze zgromadził kolekcję tajemniczych metalowych płyt, ukrytych przez uciekających przed konkwistadorami Inków. Stanowiło to wstęp do większej zagadki związanej z zaawansowaną wiedzą prekolumbijskich cywilizacji na temat obróbki metali, która być może wiązała się z kontrowersyjnym systemem kopalń miedzi datowanych na epokę brązu, które odkryto w stanie Michigan. Według opinii uczonych, którzy nie bali się tego tematu, ich twórcy mogli przybyć do Ameryki ze Starego Kontynentu.
____________________
Philip Coppens



Kiedy emerytowany pułkownik amerykańskiej armii, Wendelle Stevens odwiedził ekscentrycznego włoskiego duchownego mieszkającego w ekwadorskim mieście Cuenca, był przekonany, że spotkał Hitlera. Choć ojciec Carlos Crespi niektórym go przypominał, wiele osób łączyło go z inną wielką tajemnicą. O losach duchownego i jego tajemniczego muzeum stało się głośno, gdy następcy słynnego Ericha von Dänikena przyjrzeli się jego kolekcji metalowych płyt i innych inkaskich eksponatów. Przez szereg lat Crespi zgromadził ich sporo, skupując je od miejscowych. Na płytach znajdowały się rysunki o bardzo zróżnicowanych treściach sugerujących jasno, że prawdziwa historia tego regionu była znacznie bardziej intrygująca, aniżeli sądzili archeolodzy. Dla nich wszystkie przedmioty w jego kolekcji były jednak niegodnymi uwagi „falsyfikatami”.

Däniken opisał swa podróż do Crespiego w książce „Siejba i kosmos” zauważając, że wiele ze zgromadzonych eksponatów nosiło podobne cechy „Wszystkie wizerunki piramid były do siebie podobne. Widać było nad nich słońce (choć najczęściej kilka słońc), węże przelatujące obok lub w górze oraz inne wizerunki zwierząt.” Wspólne cechy u przedmiotów z kolekcji wskazywały, że pochodzą z jednego źródła. Tylko jakiego?


Crespi przy jednym z eksponatów ze swojego muzeum.
Zobacz także: Film z Muzeum w Cuenca.


Kiedy Crespi pytał ludzi, którzy przynosili mu eksponaty o ich pochodzenie ci odpowiadali, że wydobywali je z systemu podziemnych jaskiń ukrytych w lesie deszczowym. Crespi dbał, aby jego niezwykła kolekcja pozostała nietknięta i stworzył swoje muzeum przy kościele Maryi Wspomożycielki. Niestety, wiele przedmiotów zostało zniszczonych w wyniku pożaru, który miał miejsce 20 czerwca 1962 i który był wynikiem podpalenia, obliczonego najpewniej na zniszczenie muzeum. Od śmierci Crespiego w styczniu 1980 r., przedmioty znajdują się w różnych miejscach, a od pewnego czasu trwają starania w kierunku ponownego otwarcia placówki.

Od czasu, gdy o zbiorach duchownego usłyszał świat, towarzyszyła im opinia fałszywek. Początkowo Crespi rzeczywiście zajmował się praca misyjna a nie archeologią, jednak kiedy miejscowi zaczęli znosić mu zabytkowe przedmioty, które kolekcjonował, płacił im za to. Wiedział bowiem, że członkowie miejscowych rodzin są zbyt dumni, aby prosić o wsparcie finansowe, ale przyjmują pieniądze w ramach zapłaty. W ten sposób coraz więcej metalowych płyt znajdowało się u Crespiego. Niektóre z nich, co sam odkrył, były falsyfikatami, w dodatku marnie wykonanymi, jednak jego parafianie nie byli w stanie podrobić najbardziej okazałych, w tym tych ze złota i srebra. Co ważne, miejscowi nie byli także świadomi, że niektóre z nich były warte nawet milion dolarów – znacznie więcej niż zapłacić mógł im Crespi.

Richard Wingate odwiedził muzeum pod koniec lat 70-tych, kiedy 70000 eksponatów zajmowało trzy pomieszczenia. Opisał to w ten sposób: „Zwoje misternie zdobionych płyt metalu stały rozłożone wokół szopy. Duchowny wyjaśnił, ze zerwano je ze starych, omszałych ścian w niedostępnych rejonach dżungli na wschodzie. Indiańscy myśliwi znajdowali trzy rodzaje tej okładziny: ze złota, unikatowego pod względem metalurgicznym srebra oraz nieznanego stopu przypominającego wyglądem lśniące aluminium. Każdy cal tych płyt był dekorowany wzorami, z których część przedstawiała zapomniane dawno ceremonie a inne przypominały rysunki z komiksów. Zwoje różniły się między sobą pod względem wielkości, lecz najczęściej mierzyły od 2.5 do 3.5 m., choć niektóre przekraczały 450 cm. Składały się one z ponad metrowych płyt, które zgrabnie ze sobą połączono.”

Dla fotelowych archeologów kolekcja Crespiego była nieprawdziwa, a wszyscy którzy ją widzieli mieli wrażenie, że w dawnych czasach w Ekwadorze kwitła cywilizacja zajmująca się metalurgią na bardzo wysokim poziomie. Najciekawsze były płyty zawierające pismo, które do lat 70-tych ub. wieku spotykano tylko w kolekcji Crespiego, jednak w świetle późniejszych odkryć uznano je za autentyki. Niemniej jednak rozwój technik metalurgicznych w dawnej Ameryce Południowej pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów w archeologii. Wiele wskazuje zatem na to, że omawiana kolekcja jest jak najbardziej prawdziwa, choć uczeni, nie wiedząc o niej zbyt dużo, nazywali ją fałszerstwem, bo tak się przyjęło.

Pół tysiąca lat temu, kiedy konkwistadorzy przybyli do Peru i rozpoczęli podbój Imperium Inków, wszędzie widzieli przedmioty wykonane ze złota i srebra. Hiszpanie porwali nawet władcę Inków, Atahualpę, a jako okupu zażądali takiej ilości cennych metali, która wypełniała komnatę o wymiarach 12 x 5 x 1.8. m., co równało się 6.5 tonom złota i 13 tonom srebra.


Jedna z płyt z kolekcji Crespiego

Europejczyków interesowała tylko wartość metalu, nie kwestia artystyczna, przez co przetapiali złote przedmioty przed przewiezieniem ich do Europy. Znaczna część łupu jednak nigdy tam nie przybyła. Część statków została zatopiona przez czyhających na nie u wybrzeży Hiszpanii piratów. To co zostało i znajduje się w miejscach takich jak Muzeum Złota w Limie wskazuje, że Inkowie byli mistrzami w obróbce metali.

Dowody na to spotkać można w różnych miejscach kontynentu, m.in. w Tiahuanaco położonym na brzegu jeziora Titicaca (Boliwia), gdzie znajdywano „klamry” o wymiarach ok. 15 cm, wykonane ze stopu na podstawie miedzi z domieszką żelaza, które miały za zadanie spinać ze sobą mocniej kamienie budowli. Nie znajdziemy ich jednak w muzeach. Niektóre znajdują się w rękach prywatnych kolekcjonerów.

Jeden z ekspertów, prof. Javie F. Escalante Moscoso jest pewien, że mieszkańcy Tiahuanaco i pobliskiego Puma Punku byli biegli w sztuce obróbki metali. „Miedź używana była powszechnie, jednak jako miękki metal służyła głównie do wyrobu przedmiotów domowych lub osobistych. Później wprowadzono cynę, dzięki której otrzymano brąz” – pisał. Niektóre ze znajdowanych klamer miały długość 1.8 m. co wskazywało na wysoki poziom zaawansowania ich twórców.

Nauka nie przyjęła jednak do faktu tej wiadomości. Dopiero w 2007 r., po znalezieniu w błotach jeziora w peruwiańskich Andach metalowych przedmiotów, archeolodzy uznali je za dzieło dawnych mieszkańców tego rejonu. Następne badania wskazywały, że na obszarach Laguna Pirhuacocha metalurgia była rozwinięta już w XI w., jeszcze przed powstaniem Imperium Inków. Dowody wskazywały także na fakt, że po tym, jak doszli do władzy nałożyli na miejscowe wioski kontrybucję, zmuszając ich do przejścia z produkcji miedzi na srebro.

Jednak co z żelazem? Od dawna wiadomo, że w Andach ruda tego metalu występuje obficie, zatem nic nie powstrzymywało Inków przed odlewaniem metalowych płyt. Pozostawało pytanie, czy wiedzieli oni jak to robić. Odpowiedź wydaje się być pozytywna, a uczona Heather Lechtman odkryła, że metalurgia u Inków stała na takim poziomie jak w Europie. Dziś wiadomo, że niektóre przedmioty z kolekcji Crespiego inkaskimi oryginałami.


Crespi przy kolejnej z płyt

Ustalono, że Inkowie doszli w tym do takiej wprawy, że potrafili tworzyć obiekty o niezwykle małych rozmiarach. Jedno z popiersi badanych przez Lechtman mierzyło zaledwie 2.5 cm wysokości, jednak (co niezwykłe) składało się aż z 22 oddzielnych złotych płytek. Doszła ona również do wniosku, że cenne metale przedkładane były nad żelazo, choć często tworzono ich stopy, zwykle z miedzią.

Niektórzy wiedzieli o tym, do czego dochodzi obecnie nauka wiedzieli już od dziesięcioleci. W 1945 r. polski inżynier, Artur Poznański twierdził, że w Machu Picchu Inkowie wykorzystywali amalgamaty – czyli mieszaninę rtęci z metalami takimi jak złoto czy srebro. Jego twierdzenia były atakowane przez archeologów, którzy twierdzili, że był to proces znany jedynie Europejczykom. Twierdzenia Poznańskiego zyskały jednak potwierdzenie w badaniach przeprowadzonych przez Williama Brookesa, który zanalizował poziom rtęci w siedmiu próbkach złotej folii wykonanej w czasach przed przybyciem konkwistadorów i odkrył, że proces ten znany był w Andach od dawna i był wykorzystywany nawet szerzej niż w Europie.

W rzeczywistości obróbka metalu w prekolumbijskiej Ameryce mogła być znana od tysięcy lat. Epoka brązu rozpoczęła się w Europie ok. roku 3000 p.n.e. Archeologowie akceptują fakt, że w tym okresie wykorzystywano znacznie więcej rudy niż można było wydobyć z kopalń na kontynencie. Skąd zatem pochodziła jej reszta? Jedno z nietypowych rozwiązań wskazuje na Amerykę. Ustalono, że w czasie, kiedy na Starym Kontynencie trwała epoka brązu, w Północnej Ameryce wydobywano duże ilości miedzi. Nikt jednak nie wie, co się z nią gdyż najprawdopodobniej została wywieziona. Czy zatem, jeśli dwie części zagadki do siebie pasują, można postawić hipotezę o prehistorycznym eksporcie miedzi z Ameryki do Europy?


Kolejne przedmioty kolekcji z Cuenca

Z dogmatycznego naukowego punktu widzenia wyłania się negatywna odpowiedź, a to z tej racji, iż epoce brązu nie odbywały się kontakty transoceaniczne, przez co nie mógł się odbywać handel na wielką skalę. Istnieją jednak pewne dowody mogące zmienić wyobrażenia uczonych.

Około roku 3000 p.n.e. w tzw. Półwyspie Górnym (Upper Peninsula) w stanie Michigan ktoś wydobył 500000 ton rudy miedzi. Największa z kopalń znajdowała się na Isle Royale – wyspie na Jeziorze Górnym leżącej w pobliżu granicy z Kanadą. Znajdują się tu dziesiątki otworów wykopanych tysiące lat temu przez nieznany lud. Prymitywne kopalnie mają głębokość od 3 do 10 m. i łączy je sieć kanałów. Archeologowie oszacowali kiedyś, że przez 1000 lat musiało pracować tu 10.000 ludzi.

Jedyny „twardy dowód” na transoceaniczne prehistoryczne kontakty Ameryki z Europą to figurka odkryta ok. 1660 r. przez misjonarza o nazwisku Allouez, który podróżując po Ameryce natknął się na miedziany posążek brodatego mężczyzny. Indianie jak wiadomo nie posiadali zarostu. Z kolei lud Menomonie z północnej części Wisconsin posiadał legendy o starożytnych kopalniach. Mówiły one o „jasnoskórych ludziach”, którzy odnajdywali rudę, rzucając na ziemię „magiczne kamienie”, które sprawiały, że miedź brzęczała jak dzwon. Brąz o dużej zawartości cyny rzeczywiście rezonuje, kiedy uderzy się w niego kamieniem. W indiańskiej legendzie mogło zatem dojść do pomylenia początkowego procesu produkcji z końcowym. Co więcej, S.A. Barnett – pierwszy archeolog, który zajmował się położonym w pobliżu kopalń stanowiskiem Aztalan wierzył, że ich twórcy przybyli z Europy. Swój wniosek oparł głównie na typach narzędzi tam używanych, które były odmienne od miejscowych.


Bryły rudy z kopalni Minong na Isle Royale

Ostatecznie w 1922 r. William A. Ferguson odkrył prehistoryczny port zlokalizowany na północnym brzegu Isle Royale. Na miejscu natrafiono na ślad pomostu o długości 500 m. Sugerowało to, że cumujące tam statki były sporych rozmiarów i najprawdopodobniej przybywały tam grupowo. Najbardziej pasujące wyjaśnienie mówiło o statkach służących do załadunku rudy, którą wywożono w inne rejony. Dodatkowo, miejscowi używali jedynie wąskich canoe, co wskazuje, że lud wydobywający rudę pochodził z innego obszaru cywilizacyjnego.

Znajomość obróbki metalu znana była w prekolumbijskiej Ameryce od tysięcy lat. Zdaje się, że początek mogła dać jej inwazja poszukujących miedzi Europejczyków. Wiedza na ten temat z czasem dotarła na południe, a miejsca takie jak Tiahuanaco lub Puma Punku udowadniają, że po przybyciu Hiszpanów Inkowie posiadali zaawansowaną wiedzę na temat pracy z metalami.

Nie wszystkie skarby Inków przepadły. W wielu niedostępnych rejonach ich dawnego imperium, takich jak Cuenco, umieszczono je w sekretnych schowkach. Twierdzi się, że Pizzarro przejął tylko część ich skarbu, który zaczął być wywożony na północ, na tereny dzisiejszego Ekwadoru, gdzie urywa się ślad po złocie Atahualpy, o którym legenda odżyła potem w historii o jaskini Tayos. Ale to już zupełnie inna historia…

Zobacz także:
Skomentuj na INFRA FORUM
Jaskinia Burrowsa - czyli afrykańskie złoto w USA
Tajemnica Metalowej Biblioteki
Egipcjanie w Wielkim Kanionie
_____________________
Tłumaczenie i opracowanie: INFRA
Autor: Philip Coppens
Źródło: Philipcoppens.com

http://www.infra.org.pl/historia-/zakazana-archeologia/1158-tajemnicza-kolekcja-o-crespiego
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #17 : Listopad 25, 2011, 22:43:36 »

Piątek 25.11.2011, 19:19
ostatnia aktualizacja: 1 godzinę temu

Koniec świata w 2012 r.? Jest kolejny zapis Majów


nasa.gov

Tajemnicze inskrypcje z ruin w Comalcalco.

W ruinach starożytnego miasta Majów niedaleko Comalcalco odnaleziono tajemnicze inskrypcje. Ich treść jest niemal identyczna z tymi, które odkryto na słynnej już tablicy z Tortuguero. Wynika z nich, że 21 lub 23 grudnia 2012 roku nastąpi koniec świata - informuje physorg.com.

SEKTA Z POLSKI STRASZY KOŃCEM ŚWIATA. POTRZEBNY RYTUAŁ>>

Meksykański Instytut Archeologiczny bagatelizuje treść napisu - sam jednak poinformował o nowym odkryciu. Inskrypcje znaleziono na spodzie cegieł, z których wybudowano świątynię. Teraz udało się je rozszyfrować.

FRANCUZI SZYKUJĄ SIĘ DO KOŃCA ŚWIATA>>

Świątynia w Comalcalco jest niezwykła - zbudowano ją nie z kamiennych bloków lecz z cegieł. Co ciekawe, na spodniej części cegieł, po usunięciu zaprawy, odnaleziono wiele napisów wytłoczonych przez jej budowniczych. Dlaczego je w ten sposób ukryto? Nie wiadomo.

KONIEC ŚWIATA PRZESUNIĘTY. ŹLE ODCZYTALIŚMY KALENDARZ MAJÓW>>

David Stuart, specjalista od pisma Majów z University of Texas w Austin przyznaje, że daty z inskrypcji w Comalcalco również mają związek z tak zwaną Długą Rachubą Majów. Kalendarz ten zaczyna się 13 sierpnia 3114 p.n.e. i dzieli na 13 około 394-letnich jednostek czasu zwanych baktunami.

ZNAMY DATĘ KOŃCA ŚWIATA. TO BĘDZIE POTOP>>

Data odnaleziona na cegle dotyczy 13. baktun, w którym obecnie żyjemy, a który kończy się 21 lub 23 grudnia 2012 r. Kończy się czasownikiem huli, który można przetłumaczyć jako "on/ona przybywa".

Czy oznacza to zagładę, deszcz meteorytów, przebiegunowanie Ziemi, serię morderczych trzęsień albo wybuch superwulkanu? Tego nie wiadomo. Według naukowców dla Majów tego dnia miał się po prostu zakończyć pewien okres w ich historii, a nie nastąpić koniec świata - tłumaczą naukowcy.

Biorąc jednak pod uwagę siłę plotek, które krążą w internecie, naukowcy zdecydowali się w przyszłym tygodniu zorganizować "okrągły stół" z udziałem 60 ekspertów do spraw Majów.

WB

    Mexico acknowledges 2nd Mayan reference to 2012

http://www.sfora.pl/Koniec-swiata-w-2012-r-Jest-kolejny-zapis-Majow-a38067

« Ostatnia zmiana: Listopad 25, 2011, 22:44:58 wysłane przez Dariusz » Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
chanell


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #18 : Listopad 26, 2011, 09:15:36 »

Ciekawa jestem czy opublikują swoje przemyślenia i wnioski z tego spotkania ?


Cytuj
Wynika z nich, że 21 lub 23 grudnia 2012 roku nastąpi koniec świata

Wygląda na to że muszę świętować swoje urodziny dzień przed żeby się znieczulić   Język Duży uśmiech
Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
greta
Gość
« Odpowiedz #19 : Grudzień 02, 2011, 12:04:21 »

Nie będzie końca świata w 2012 r.! Oto, co naprawdę planowali Majowie

majowie kalendarz apokalipsa 2012 impreza przyjęcie
Nie będzie końca świata w 2012 r.! Oto, co naprawdę planowali Majowie Creative Commons / Flickr/ mike 23

Prawdziwe znaczenia końca kalendarza.

21 grudnia 2012 roku powrócić ma na Ziemię jej twórca, bóg Majów Bolon Yokte.

    Ma to być powód do wielkiej radości. Stąd wpisowi w kalendarzu towarzyszy podniosła symbolika, niesłusznie interpretowana jako koniec świata - thelocal.de cytuje niemieckiego eksperta od kultury pierwszych plemion Ameryk, Sven Gronemeyer.

Ostatnia data w kalendarzu stworzonym tysiąc lat temu Majów, wskazywana przez wielu jako koniec świata, jest w istocie uwagą do potomnych, by urządzili duże przyjęcie.

MINIATUROWA ARKA NOEGO NA WYPADEK TSUNAMI>>

    Kamienne tablice są przez archeologów traktowane wyłącznie w kategoriach odkrycia naukowego. Mając jednak świadomość apokaliptycznego znaczenia, jakie przyjęło się im nadawać, na zwołanej w Meksyku konferencji dokładnie wytłumaczyli sens zapisków Majów - podkreśla portal.

Ani jeden symbol nie dotyczy katastrof naturalnych czy wojny. Nie ma słowa o apokalipsie, jest o przyjęciu.

    Majowie wskazują, że należy przybysza podjąć odpowiednio godnie bo też jest to najpotężniejszy z bogów - thelocal.de cytuje Gronemeyera.

JS

    No Mayan apocalypse expected next year - The Local


www.sfora.pl

http://www.sfora.pl/Nie-bedzie-konca-swiata-w-2012-r-Oto-co-naprawde-planowali-Majowie-a38255
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #20 : Grudzień 02, 2011, 12:15:04 »

No i to do mnie przemawia. Uśmiech
Zapisane
barneyos

Gawędziarz


Punkty Forum (pf): 2
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 689



Zobacz profil
« Odpowiedz #21 : Grudzień 02, 2011, 14:40:34 »

ale, czyli że co, zamykamy forum ??
Zapisane

Pzdr barneyos   Cool

----------------------------------
\"Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić\"
\"Im więcej wiem, tym bardziej wiem, że mniej wiem\"
ptak
Gość
« Odpowiedz #22 : Grudzień 02, 2011, 14:50:39 »

ale, czyli że co, zamykamy forum ??

Ależ skąd! Poczekajmy na decyzję tego, co przybędzie. Najpotężniejszego z bogów,
już on zrobi z nami porządek!  Duży uśmiech Duży uśmiech
Zapisane
songo1970

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #23 : Grudzień 02, 2011, 14:54:53 »

ciekawe czy Majowie też powrócą na to "przyjęcie"?
powinni, skoro to sam "NAJpotężniejszy" przybywa
może być wesoło..Mrugnięcie
Zapisane

"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
ptak
Gość
« Odpowiedz #24 : Grudzień 02, 2011, 15:00:20 »

Cytat: songo1970
może być wesoło..Mrugnięcie

..byleby tylko głowy nie zaczęły spadać.. na stos ofiarny!  Mrugnięcie
Zapisane
Strony: [1] 2 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.074 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

polskatawerna tomaszowskieperegrynacje pet-city siri-ya-ny clankoh