Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Sierpień 18, 2017, 00:15:19


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 [2] |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Środowisko naturalne  (Przeczytany 14349 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #25 : Czerwiec 10, 2010, 12:48:11 »

Katastrofy objęte zmową milczenia




Katastrofy objęte zmową milczenia
Wtorek, 8 czerwca (09:18)

Cały świat mówi o wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej. Tymczasem takie katastrofy od pięćdziesięciu lat są codziennością dla mieszkańców Delty Nigru - pisze w "New York Timesie" Anene Ejikeme.


Martwe ryby, oleista woda i pióropusze ognia - oto codzienność mieszkańców Delty Nigru/AFP /New York Times International Herald Tribune

Feralny wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej już uważany jest za największą katastrofę ekologiczną w historii Stanów Zjednoczonych. Większą nawet niż wyciek ropy z tankowca "Exxon Valdez".

"Exxon Valdez" budzi żywe wspomnienia. Czy można zapomnieć widok ptaków pokrytych czarną, oleistą mazią? Wyobraźcie sobie, że katastrofa na miarę "Exxon Valdez" wydarza się co roku, nieprzerwanie przez pięćdziesiąt lat. Niełatwo to sobie wyobrazić.

A jednak już od pięćdziesięciu lat tak właśnie wygląda rzeczywistość dla mieszkańców roponośnej Delty Nigru w południowej Nigerii.

Eksperci szacują, że od 1958 roku, kiedy w regionie rozpoczęto eksploatację złóż ropy naftowej, do Delty Nigru wyciekło jakieś trzynaście milionów baryłek ropy. To ilość, która odpowiada pięćdziesięciu katastrofom tankowca "Exxon Valdez", powtarzającym się rokrocznie przez pół wieku.

Chociaż administracja Baracka Obamy znalazła się w ogniu krytyki z powodu opieszałej i nieadekwatnej reakcji na niedawną katastrofę, do której doszło w wyniku zatonięcia należącej do British Petroleum platformy wiertniczej, nie można zaprzeczyć, że najważniejsi przedstawiciele rządu, w tym sam prezydent, czuli się w obowiązku zająć stanowisko w sprawie wycieku i domagać się, aby BP zostało pociągnięte do odpowiedzialności za to, co się stało.

Jakże inaczej rozgrywane są podobne sytuacje w Nigerii! Tamtejszy rząd nie tylko nie zadaje sobie na ogół trudu, by wydawać stosowne oświadczenia, ale też nigdy nie poczuwa się do obowiązku potępiania takich wycieków.

...

Anene Ejikeme

"New York Times" / "International Herald Tribune"

Tłum. Katarzyna Kasińska

http://fakty.interia.pl/new-york-times/news/katastrofy-objete-zmowa-milczenia,1489386
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 10, 2010, 12:52:34 wysłane przez Dariusz » Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Cela
Gość
« Odpowiedz #26 : Lipiec 07, 2010, 17:41:06 »

Poniżej link z inną petycją Uśmiech,

 Petycja do Galaktycznej Federacji:  Zatrzymajcie wyciek oleju, Wydajcie Technologię Darmowej Energii, Ujawnijcie obecność swoich cywilizacji,

http://krystal28.wordpress.com/2010/06/27/petycja-prosimy-podpisz/
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #27 : Lipiec 07, 2010, 20:49:05 »

Słuchajcie, mam taką myśl, że Galaktyczna Federacja, to nowe oblicze NWO, taka nietypowa nazwa zaprojektowana dla ezoteryków Mrugnięcie
Bo niby do kogo tu pisać petycje ? Niektórzy tak bardzo pragną ich sprowadzić, że ktoś cwany, jakaś nowa korporacja NWO na pewno to zauważy, bo skoro jest popyt, to podaż się znajdzie.
Wspaniałomyślnie zatamują wyciek, pochwalą się, że mają Darmową Energię, ale przecież nie za darmo Mrugnięcie Nowych "zbawców" powita się entuzjastycznie bez oglądania się na to, jakie drakońskie i odgórne zarządzenia "nowa cywilizacja" tu wprowadzi.
To też jest jakiś sposób ...
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #28 : Lipiec 07, 2010, 20:55:09 »

Hm, może i masz rację. Coś chyba w tym jest, bo coś mnie powstrzymało przed udziałem w tej petycji. Taki przebłysk "nie wysyłaj!". Dziwne, bo w petycji do Hawassa nie miałem nijakich zahamowań.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
krystal28
Gość
« Odpowiedz #29 : Lipiec 07, 2010, 22:49:44 »

East i Dariusz,
NWO (New world Order) czyli Nowy Światowy Order nie ma nic wspólnego z Galaktyczną Federacją, a wręcz przeciwnie.  NWO bylo planowe przez Elitę tzw. Iluminati przez wiele ostatnich lat.  Jednak dzięki staraniom Świetlanych Pracowników na Ziemi i Galaktycznej Federacji (Świetlanych Istot Pozaziemskich) te plany powoli tracą na mocy i właściwie w tej chwili nie mają szansy na wprowadzenie w życie. Te wszystkie informacje, to nic nowego, są dostępne na Internecie w języku Polskim. Oto jedna z tych stron:  http://galacticchannelings.com/
Poza tym zgadzam się z Wami, każdą decyzję powinno się podejmować patrząc w serce i używając intuicji  --
krystal
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #30 : Lipiec 07, 2010, 23:29:34 »

Może masz rację krystal28, ale z drugiej strony to jesteś trochę naiwny. Uważasz, że taka Federacja załatwi za Ciebie wszystkie problemy tego świata ?
Tak na prawdę to nie wiesz co za tym stoi. Może dobry wujek UFO , a może wcale nie taki dobry .. ziemski on czy nieziemski, to przecież bez znaczenia.
Decyzję musimy podjąć sami i sami rozprawić się z NWO czy innymi "dobrymi wujkami" . Dlatego uważam, że tak na prawdę jedynym sprzymierzeńcem, którego mamy , to ta rezonująca z nami Planeta Ziemia.
Natura jest potężna, potrafi ścierać z powierzchni Ziemi całe miasta, trząść kontynentami czy rujnować całe Kraje ( Haiti). Przy tym zawsze wcześniej ostrzega o swoich zamiarach. Dobrze o tym wiedzą zwierzęta wynosząc się zawczasu z zagrożonych terenów.
Jesteśmy zsynchronizowani z Ziemią poprzez oddziaływania magnetyczne. Wystarczy dobrze się w nią wsłuchać.  Faktem jest też, że jesteśmy współodpowiedzialni za środowisko naturalne, ale moim zdaniem ono doskonale sobie poradzi bez nas.
Globalnie zanika różnorodność gatunków, ale równocześnie ilość biomasy rośnie, a związane jest to głównie z glonami.
Fakt ten chcą zresztą wykorzystać wielcy potentaci naftowi . Świetny artykuł na ten temat polecam
http://wyborcza.pl/1,76842,7165054,Jazda_na_glonach.html

Trochę mnie tylko niepokoją te ich eksperymenty genetyczne na glonach. No, ale lepiej, żeby to zielone coś żyło sobie pod kontrolą w miejskich oczyszczalniach ścieków przy okazji produkując paliwo, niż gdyby miało zarosnąć grubą rzęsą nasze Oceany. Oby tak się nie stało.
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #31 : Lipiec 23, 2010, 09:52:10 »

Wielka plama ropy w Chinach, zbierają ją setki wolontariuszy [ZDJĘCIA]
prot, PAP
2010-07-23, ostatnia aktualizacja 2010-07-23 10:22


Usuwanie wielkiej plamy ropy w Chinach     Fot. Jiang He AP

Setki chińskich strażaków i wolontariuszy gołymi rękoma i drewnianymi pałeczkami zgarniają do plastikowych worków ropę, która rozlała się do morza w wyniku ubiegłotygodniowego wybuchu w porcie Dalian tworząc największą w historii tego kraju plamę - pisze "Washington Post". Pracujących przy zbieraniu ropy wolontariuszy sfotografowali fotoreporterzy AP i Agencji Reutera.

...

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8169233,Wielka_plama_ropy_w_Chinach__zbieraja_ja_setki_wolontariuszy.html
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Torton
Gość
« Odpowiedz #32 : Sierpień 03, 2010, 12:26:34 »


W 1966 r. dokonane zostały przez amerykańskiego badacza Cleve Backstera eksperymenty udowadniające to, że rośliny reagują na nasze myśli i że wszystko co żyje komunikuje się między sobą. Backster był wówczas kierownikiem ośrodka szkoleniowego nowojorskiej policji, a zajmował się urządzeniami służącymi m.in. do oznaczania zmian elektrycznego oporu, jaki stawia skóra ludzka. Zmiany te bywają również następstwami stanów emocjonalnych (np. strachu) i wtedy zjawisko nosi nazwę odruchu psychogalwanicznego.

Backster, podlewając kiedyś roślinę stojącą w doniczce na parapecie, postawił sobie pytanie, czy można by zmierzyć szybkość podnoszenia się poziomu wody w roślinie od korzenia do liścia. Umieścił więc dwie elektrody po obu stronach listka dracaena massageana, zanim ponownie ją podlał.

Aparat nic jednak nie wykazał. Wtedy Backster wpadł na pomysł, aby wobec rośliny zastosować metodę, która u człowieka niezawodnie wywołuje silną reakcję emocjonalną: torturę. Zanurzył jeden z liści w filiżance gorącej kawy. Żadnej reakcji. Sięgnął po zapałkę z zamiarem spalenia innego liścia. W chwili podjęcia tej decyzji nastąpiła gwałtowna zmiana w zapisie krzywej reakcji psychogalwanicznej. Ponieważ nie dotknął rośliny, a zmiana zapisu nastąpiła w chwili, gdy podjął decyzję – istniała tylko jedna możliwość: reakcję wywołała jego myśl, zamiar uszkodzenia rośliny.

Backster postanowił kontynuować doświadczenia. Przyniósł żywe krewetki i jedną po drugiej wrzucał do wrzącej wody . Za każdym razem, gdy uśmiercał krewetkę, zapis reakcji psychogalwanicznej rośliny wykazywał jak gdyby “wzburzenie”. W późniejszych eksperymentach, aby wyeliminować własne emocje, Backster całkowicie zautomatyzował doświadczenie: specjalny aparat, zwany generatorem przypadku, sterował wrzucaniem krewetek do wrzącej wody, podczas gdy w pokoju nie było żadnego człowieka. Krzywa psychogalwaniczna rośliny reagowała na śmierć każdej krewetki, lecz nie zadrgała nawet, gdy aparat wrzucał do wody martwe zwierzątka.

Backster zgromadził w swoim laboratorium różne gatunki roślin i studiował zapisy ich reakcji psychogalwanicznych. Po jakimś czasie zauważył, że filodendron wydaje się szczególnie do niego “przywiązany”. Dotykał więc rośliny tylko z największą ostrożnością, a za każdym razem, gdy trzeba ją było poddać jakiemuś eksperymentowi, używał do tego swego asystenta Hensona, który traktował roślinę bezwzględnie. Filodendron po jakimś czasie zaczął reagować gwałtownie zapisem krzywej psychogalwanicznej, gdy tylko Henson wchodził do pokoju; natomiast gdy w pokoju przebywał Backster lub nawet kiedy było słychać jego głos z przyległego pokoju – wydawał się “odprężony”. Takie były początki odkrycia tego, co Backster nazwał później „percepcją pierwotną”. W następnych latach Backster udoskonalił znacznie metody badań, wprowadzając np. aparaturę elektroencefalograficzną, jak również prowadząc wszystkie doświadczenia w komorze o kontrolowanej temperaturze i wilgotności. Rozszerzył też zakres badań: “pierwotną percepcję” udało mu się stwierdzić w odłączonych od organizmu macierzystego świeżych owocach, w koloniach pleśni i drożdży, a także bakterii.

To, jak istotne jest uniezależnienie wyników doświadczenia od ewentualnego wpływu osoby eksperymentatora, rozumiał Backster już w pierwszych latach badań. W celu dostarczenia niepodważalnych dowodów swej hipotezy zaczął automatyzować przebieg wszystkich doświadczeń. Odbywały się one więc bez udziału człowieka.

Jak tłumaczyć rolę “zjawiska Backstera” w przyrodzie – tę powszechną łączność ze sobą wszystkiego, co żyje? Czy istnieje jakiś jeden wielki system alarmowy, wspólny dla całej żywej przyrody?

Czy zjawisko Backstera występuje tylko w układach, gdzie człowiek może odgrywać jedynie rolę “nadawcy”? Czy pomiędzy człowiekiem a człowiekiem istnieje taka wzajemna łączność jak pomiędzy np. dwiema koloniami tej samej pleśni?

W Gefferson Medical College w Filadelfii badano elektroencefalograficznie jednocześnie dwóch bliźniaków jednojajowych, znajdujących się w różnych pomieszczeniach. Stwierdzono, że sprowokowane przez eksperymentatorów zmiany rytmów mózgowych u jednego z bliźniaków powodować mogą podobną zmianę u drugiego. Więź, która na odległość łączy rodzeństwo bliźniacze, istnieje też – jak wykazały liczne obserwacje i eksperymenty – pomiędzy matką a małym dzieckiem. Jak twierdzi amerykański psychiatra Jan Ehrenwald, tzw. symbiotyczna relacja między matką a dzieckiem zmniejsza się, w miarę jak dziecko dorasta, całkowicie nie znika jednak nigdy.

Gdy mówimy o przykładach łączności pomiędzy ludźmi, trudno czasem orzec, gdzie kończy się “efekt Backstera”, a zaczyna “telepatia”. Czy nie należałoby zacząć rozumieć telepatię jako szczególny przypadek zjawiska Backstera – przejaw łączności organizmów na najwyższych szczeblach rozwoju?


Teraz znając wyniki eksperymentu Backstera wyobraźmy sobie, co dzieje się, gdy ludzie zabijają zwierzęta (robią to dziś masowo w niewyobrażalnej ilości) lub gdy nawet ktoś okaleczy drzewo w lesie – już gdy człowiek tylko podjął tę decyzję, trawa, drzewa, cała przyroda wie z kim ma do czynienia. Przyroda wcale nie jest jednak bezbronna, doprowadzona do ostateczności może wystawić przeciwko człowiekowi żywioły ziemi, powietrza, wody i ognia, bakterie i mikroby, aby ludzi nie chcących żyć z nią w harmonii zwyciężyć.

Gdy teraz telewizja pokaże człowieka uprawiającego jakąś roślinę, która osiągnęła niezwykłe rozmiary i piękno, i gdy ten będzie tłumaczył to tym, że jedynie co robił to pielęgnował ją, mówił do niej i wysyłał jej pozytywne myśli, to może nie będzie dla wielu to takie dziwne. Może nie będzie już niedorzeczne dla niektórych, gdy ktoś mówi, że również rośliny to żywe istoty i należy odpowiednio się z nimi obchodzić.

Źródło: http://wolnemedia.net/?p=23010
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #33 : Sierpień 03, 2010, 13:34:30 »

Moim zdaniem ten artykuł został słowo w słowo przepisany z fragmentu książki pt POLE Lynn Mc Taggart.
W sumie to bardzo  cenne informacje i dobrze się stało, że mogą dotrzeć do większej rzeszy czytelników.
W książce Pole ten tekst stanowi fragment całości , całego książkowego wywodu odnoszącego się do  Pola Punktu Zerowego, a właściwie do idei , że wszystkie organizmy żywe są połączone w coś w rodzaju sieci internetowej poprzez uniwersalne Pole Punktu Zerowego. Nie tylko, że Pole jest strukturą tej sieci, ale jeszcze zasila ją  w energię.
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #34 : Sierpień 04, 2010, 15:55:42 »

Proszę o nie scalanie tych postów.

Pod wpływem kowersacji z Artkiem postanowiłem podzielić się z Wami dokumentem ( link poniżej ), który jeszcze opracowuję, bo jest chaotyczny troszkę w swojej konstrukcji, ale ufam, że mi wybaczycie mi redaktorską niezgrabność. Chodzi o zawarte w niej informacje. Odnośniki do prac konkretnych autorów tam wymienionych można poszukać w sieci, może istnieją one też w języku polskim.
Próbuję tą wiedzę usystematyzować jakoś, ale naukowcem nie jestem. To, co tam wpisałem to często wnioski końcowe i o takie chyba nam chodzi, a nie o wielostronnicowe opracowania naukowe.
Uważam, że  informacje tam zawarte wniosą wiele do tego tematu i do merytorycznej dyskusji.

https://docs.google.com/Doc?docid=0AUQsfSXfDekwZGhzdzY2Nm5fMTg3Y2J4bjNnNGo&hl=pl&authkey=CKjy8pQF
« Ostatnia zmiana: Sierpień 04, 2010, 17:35:38 wysłane przez Dariusz » Zapisane
Torton
Gość
« Odpowiedz #35 : Sierpień 13, 2010, 09:49:19 »

W piątek 16 lipca 2010 roku w porcie Dalian, u wybrzeży północno wschodnich Chin doszło do eksplozji, w wyniku, której do wód zatoki dostały się hektolitry ropy naftowej. Walka z zagrożeniem ekologicznym nadal trwa. Oto najnowsze zdjęcia!
http://odkrywcy.pl/gid,12502190,title,Wyciek-ropy-w-Chinach,galeriazdjecie.html
Zapisane
Torton
Gość
« Odpowiedz #36 : Wrzesień 16, 2010, 09:36:45 »

Krótki tekst, który postanowiłem napisać może kogoś skłoni do refleksji.

Człowiek jako konsument zawsze bierze pod uwagę sposoby poprawy swojej sytuacji życiowej, dokonuje wyboru między dostępnymi mu alternatywnymi kierunkami postępowania. Ludzie dokonują racjonalnych wyborów tak, aby maksymalizować swe zadowolenie. Ludzkie potrzeby nieustannie rosną. Nigdy nie jesteśmy w stanie zaspokoić wszystkich naszych potrzeb, ponieważ po zaspokojeniu jednych potrzeb będziemy odczuwać nowe i ludzie będą dążyć do ich zaspokojenia. W sytuacji, w której mamy do czynienia z ograniczoną dostępnością dóbr, możemy co najwyżej maksymalizować naszą sytuację, innymi słowy uzyskaną przez nas użyteczność. Użyteczność jest to satysfakcja, którą dana osoba uzyskuje ze spożycia jakiegoś dobra lub usługi, lub też udziału w jakimś rodzaju działalności.

Jeśli ludzie działają w celu zaspokojenia swoich świadomie odczuwanych potrzeb, ich postępowanie musi być samodzielne raczej niż sterowane z zewnątrz. Jednak nie ma sposobu by dowieść prawdziwość powyższej teorii.

Gdy poszczególne jednostki dążą do zachowania swych potrzeb, zachowają się racjonalnie. Postępowanie racjonalne to takie wewnętrzne spójne postępowanie, które umożliwia jednostce maksymalizację satysfakcji.
- konsument ma preferencje i potrafi w pewnych granicach określić swoje potrzeby.
- konsument zdolny jest uporządkować swoje potrzeby w sposób wewnętrznie spójny, od najbardziej intensywnie odczuwanych do najmniej pożądanych.
- konsument będzie dokonywać wewnętrznie spójnych wyborów w celu maksymalizacji swego zadowolenia.

Nawet jeśli człowiek nie jest w stanie w pełni zaspokoić wszystkich potrzeb, zawsze wybierze więcej tego, czego chce. Racjonalnie działający konsument zawsze gotowy jest dążyć do osiągania lepszej sytuacji życiowej.

Niestety w praktyce wszystko nie jest takie kolorowe we względu na to, że człowiek dążąc do
maksymalizacji swoich potrzeb wyzyskuje przyrodę. Niszcząc ją i człowiek jako element przyrody
doprowadza do samozagłady siebie i ekosystemu. Człowiek dąży do szczęścia kosztem przyrody
przez co wymierają lasy, zwierzęta, woda w wielu regionach świata jest skażona.

Człowiek jest niszczycielem Ziemi i nie służy naturze jako dobry gospodarz ze względu na swoje egoistyczne podejście nie patrząc na konsekwencje swoich działań. Przykładem są wycinki lasów pod pola gdzie rolnicy zasiewają często rośliny genetycznie zmodyfikowane, pryskają je pestycydami co prowadzi do nieodwracalnych zmian w ekosystemie. Przez wycinanie lasów jak na przykład w Amazonii poziom wód w rzece obniża się.

Podsumowując człowiek poprzez swoje podejście konsumenta odbiera przyrodzie wszystko, a w zamian nic nie daje co stwarza zagrożenie dla istnienia człowieka poprzez własne postępowanie. Jeśli ludzie nie zmienią sposobu swojego postępowania za dziesięć, dwadzieścia lat Ziemia może wyglądać zupełnie inaczej niż teraz, może być nie zdatna do życia.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 16, 2010, 09:43:46 wysłane przez Torton » Zapisane
Nebulitos
Gość
« Odpowiedz #37 : Wrzesień 16, 2010, 18:00:25 »

Taki już jest człowiek, gdybyśmy to zmieni, to nie bylibyśmy ludzmi. Trzeba się pogodzieć, że człowiek, to zaraza i nawet jak Ty czy jak będziemy iść w innym kierunku, to i tak większość będzie szła w tym samym, a że to oni wyznaczają trendy to świat się nie zmieni. Nie doceniamy grupy trzymającej władzę na tej planecie, zarówno tych co tu są co tych z zewnątrz. Gdy Ty będziesz coraz bardziej parł do realizacje swoich planów, w sposób proporcionalny Oni będą parli do tego, aby mieli co jeść, a żywią się złem.
Zapisane
songo1970

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #38 : Wrzesień 16, 2010, 18:52:13 »

masz racje i jej nie masz,- bowiem zgadzam się taką analizą sytuacji, ale sęk w tym że dopóki nie zmieni się właśnie to przekonanie(w świadomości ludzi) o niemożności zmiany tej sytuacji- status quo będzie nie do ruszenia.

pozdrawiam Uśmiech

Zapisane

"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #39 : Kwiecień 08, 2012, 18:04:36 »

Niedziela 08.04.2012, 11:57
Przez biurokrację Polacy wycinają setki
tysięcy drzew



stock.xchng

Lepiej jest nawet w Kazachstanie.

Chociaż 60 proc. Polaków woli e-faktury, to w tej formie wystawianych jest w Polsce tylko ok. 1,5 mld faktur rocznie (od 8 do 11 proc.).

Zdaniem PKPP Lewiatan, gdybyśmy wszystkie faktury wysyłali drogą elektroniczną, od wycinki udałoby się uratować ok. 255 tys. drzew rocznie - donosi bankier.pl.

W Polsce drukuje się na potęgę, choć dla większości e-faktura to oszczędność czasu i pieniędzy.

DRZEWA GIGANTY UMIERAJĄ. PRZEZ CZŁOWIEKA>>

69 proc. osób zwraca uwagę, że papierowe faktury nie zawsze docierają na czas oraz trzeba wydać majątek na zagospodarowanie odpowiedniej przestrzeni do ich zarchiwizowania - dodaje serwis.

W rankingu ONZ dotyczącym e-administracji Polska zajmuje 47 miejsce, przegrywając nawet z Kazachstanem.

JS

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/1-5-mld-papierowych-faktur-to-255-tysiecy-drz…

http://www.sfora.pl/Przez-biurokracje-Polacy-wycinaja-setki-tysiecy-drzew-a42275
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
chanell

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #40 : Październik 13, 2012, 11:31:34 »

NASZA BŁĘKITNA PLANETA czyli eksperyment jakiego jeszcze nigdy nie było!

Motto: Własną głupotę ludzie zwykli nazywać doświadczeniem, mawiał Oscar Wilde! Oby to doświadczenie zdążyło zaowocować mądrością…

 

Temat dziur ozonowych i chemitralis trwa od co najmniej 30 lat! Był 2000 roku, gdy przeczytałam  artykuł w „Rzeczpospolitej”(04.2000) na temat dramatycznie powiększającej się dziury ozonowej nad Antarktydą. Poruszyło mnie to bardzo i zdołowało na długo, bo zdałam sobie sprawę czym to grozi dla nas wszystkich. Zaczęłam czytać wszystko co pisali naukowcy i dziennikarze. Zbierałam różne artykuły, które później zaowocowały trzema prelekcjami dla psychotroników - w COP w Gdyni i Gdańsku. Moim celem było ostrzec środowisko psychotroników w Trójmieście o tym co nas czeka oraz szukać jakiegoś niezależnego wyjścia w miarę swoich możliwości. Podczas 3 prelekcji powiedziałam im o znaczeniu ozonu w życiu człowieka i od tamtej pory nie poruszałam tego tematu ponieważ ignorowali sprawę. Okazało się, że mówienie o ozonie i ekologii to temat TABU. Gdy zaczynałam o tym mówić wśród znajomych psychotroników byłam traktowana jak natrętna maniaczka, która ma swojego „konika” na punkcie ozonu. Z lekceważeniem mówili, że ta sprawa ma niewielkie znaczenie dla przyszłości naszej cywilizacji. Czyżby??? Absolutnie nic do nich nie docierało! Nie mogłam zrozumieć dlaczego ogłupiają ludzi bzdetami odwracając uwagę od rzeczywistości. Obserwując to środowisko zrozumiałam kim są i co robią, dlatego odcięłam się od tego „towarzystwa wzajemnej adoracji”.

Do dzisiaj - spośród licznych moich znajomych 1 osoba na 100 rozumie co nas czeka. Te 99 osób to nie są ludzie  ograniczeni umysłowo, bo w większości z wyższym wykształceniem lub naukowym. Czy to świadczy o faktycznym stanie ich inteligencji oraz zdolności logicznego myślenia? Czy nie czytają  co piszą na ten temat w prasie i nie oglądają programów w TV? Czy trudno im zrozumieć  dramat, który nad nami wisi i to w czasie naszego pokolenia, a nie za sto czy tysiąc lat? Można to obrazowo ująć tak… Wszyscy się bawią, a TYTANIK tonie!

To co wówczas zrozumiałam było dla mnie bardzo ważne i stało się  potężnym „kopem” psychicznym do tego stopnia, że wbrew wszystkim znanym psychotronikom i ich „dobrych rad” oraz wbrew naukowcom kontynuowałam badania megalitów. Dlaczego? Jako wizjonerka i badaczka megalitów  zrozumiałam, że naukowcy nigdy nie odkryją prawdy o tym czym są kamienne kręgi, bo znacznie szybciej zabraknie ozonu nad Ziemią co oznacza koniec naszego świata! Czy się mylę? Wiedziałam, że przy tak zniszczonej warstwie ozonowej mam kilkanaście lat na zrozumienie i wykonanie tego zadania. Skupiłam się na kamiennych kręgach oraz tajemnicy Świętej Góry w Gdyni (książka). Zrozumiałam że jest to KAMIENNY TESTAMENT pozostawiony dla nas przez inteligentnych przodków. Przewidzieli, że popełnimy TEN SAM BŁĄD, dlatego pozostawili nam bezcenne informacje za pomocą kamieni na całej Ziemi, jednak mogą one być zrozumiałe dopiero w naszych czasach, gdyż mamy odpowiednią wiedzę. To co odkrywałam opisywałam, a cyniczni i złośliwi naukowcy oraz psychotronicy i dziennikarze niezmiennie od lat ośmieszają i blokują. A co w tym czasie robili moi  „ulubieni” psychotronicy? Przyjeżdżają do kamiennych kręgów swoimi luksusowymi samochodami i urządzają idiotyczne obrzędy i rytuały oraz koncerty gongów tybetańskich jak ludzie pierwotni. Takim zachowaniem chcą odwrócić uwagę od prawdziwego przeznaczenia tych odwiecznych kamiennych kręgów.  Kim oni są?? Dla mnie są oszustami i wciąż to potwierdzają.Jest 2012 rok i nieoczekiwanie dla siebie wróciłam do sprawy ozonu, gdyż na wszystkich forach i w różnych grupach w Internecie oraz Facebooku aż huczy od dyskusji na temat ozonu i chemtralis, CO2, HARP, Niburu, projektu Cheops, Wolnej Ludzkości, itp. Psychotronicy nagle „obudzili się” i o dziwo odkryli w sprawie dziur ozonowych „teorie spiskowe”, bo „trują nas!”, a oni przecież są wybrańcami i obrońcami NATURY. W końcu nie wytrzymałam i napisałam kilka zdań na swoim profilu na Fb i w kilku grupach.

„To co widzimy na niebie każdego słonecznego dnia, to „cerowanie” dziur ozonowych, które powstały nad nami z powodu nadmiaru różnych gazów, np. freonów, wybuchów nuklearnych, itp. - zobacz np. ENCYKLOPEDIA (7 tomowa)! Bez warstwy ozonowej nad Ziemią nie ma życia, gdyż pada 100% promieniowanie kosmiczne i słoneczne, które jest śmiercionośne dla człowieka, zwierząt, roślin, a nawet ryb w wodzie! Muszą być zmienione napędy i różne technologie, aby zatrzymać proces niszczenia ozonu nad Ziemią, a to w najbliższych latach jest mało realne. Więc jak długo to potrwa i ile jeszcze wytrzymamy opryski tlenkami azotu, tlenkami aluminium, itd? To jest agonia naszej cywilizacji! Ja to wiem... ale uduchowieni i „anioły” nic z tego nie rozumieją i robią „zadymy” na różnych forach o to że politycy i wojsko „robią coś za naszymi plecami”... A co robią „mistrzowie duchowości”? Po mistrzowsku bajerują o cudownej przyszłości naszej cywilizacji...”

No i zaczęły się dyskusje… Od razu pokazali swoje mistrzostwo!

 Zatelefonował Robert Leśniakiewicz mówiąc:

- Coś w tym jest co napisałaś… Prześlij  materiały, albo razem to napiszemy?

- Prześlę, ale najpierw muszę je „odkopać” ze stosu papierów.

 Odszukałam dwa art. „Znaczenie ozonu w życiu człowieka czyli błękitny płaszcz nad Ziemią” z dnia 27.02.2001 oraz „Czy medycyna naturalna ma przyszłość?” z 19.03.2002. Te dwa teksty koncentrują się wokół sprawy ozonu, a ponieważ są obszerne wybrałam kilka najistotniejszych wątków dotyczących ozonu. Jest 2012 rok i od tamtego czasu doszło wiele innych pomysłów i wynalazków naukowych ratowania cywilizacji. Czy wyjdziemy z tego piekła? - sami oceńcie!

                                                                              **********

Skok cywilizacyjny ostatniego 100-lecia jest olbrzymi i to wszystko dzieje się właściwie w czasie jednego pokolenia – naszego pokolenia! Jest to zbiorowy wysiłek ludzkości, która usiłuje w określonym czasie przekroczyć próg rzeczywistości, ale napotyka niewidzialną barierę, którą nie sposób lekceważyć! Jest nią ozonosfera. Nagle okazało się, że znaczenie ozonu dla naszego życia i  cywilizacji jest zasadniczą sprawą. Bez dokładnego zrozumienia problemu dziur ozonowych nie jest możliwe powstrzymanie niszczenia ozonu, a to w konsekwencji doprowadzi do nieodwracalnych skutków dla całej cywilizacji. Dlatego ważna jest właściwa interpretacja teraźniejszości i obecnych zjawisk oraz procesów, zachowań (!) i decyzji z punktu widzenia przyszłych konsekwencji.

To co powiem nie jest czymś nowym, ale problem jest w tym, że od lat ten temat jest starannie omijany i przemilczany w środowisku wydawałoby się ludzi inteligentnych i wrażliwych. Jest to więc moje spojrzenie na naszą rzeczywistość oraz przyszłość o której ludzie nie myślą i nie chcą myśleć.

Zanim przejdę do przedstawienia problemu błękitnego płaszcza nad Ziemią chcę opowiedzieć anegdotę, która jest wstępem oraz puentą i doskonale oddaje sens tego co nas czeka. Nieliczni to rozumieją, a już na pewno nie psychotronicy - zwolennicy religii wschodnich, których symbolem jest WĄŻ…

Miesiąc wcześniej (luty 2002 rok) spotkałam się z panią prof. L.F. z Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego w Gdyni. Rozmowa dotyczyła Zatoki Gdańskiej i morza. Przez 0,5 godziny rozmawiałyśmy na temat Zatoki Gdańskiej, ale w końcu pani profesor zaintrygowana zapytała;

- A o co właściwie pani chodzi? Do czego potrzebne są pani te informacje? Nie widzę… światła zrozumienia, sensu, związku z czym mogłabym to połączyć. Czym się pani zajmuje? Kim pani jest?

- Nie jestem pracownikiem naukowym. Samodzielnie zajmuję się badaniem kamiennych kręgów, megalitów oraz  pasm kosmicznych… i wszystko zmierza do Bałtyku. Wszyscy wiemy, że w Bałtyku są pokłady ropy naftowej, gazu oraz pokłady bursztynu…

- No tak! - odpowiedziała pani profesor.

- A ten bursztyn to skąd?

- Jak to skąd? Z żywicy!

- A ta żywica to z czego? (Pani profesor patrzyła na mnie wściekłym wzrokiem myśląc – co za idiotyczne pytania, jednak odpowiedziała.)

- Oczywiście z sosen!

- A te sosny w morzu to skąd?

Pani profesor długo patrzyła na mnie bez słowa, jej wzrok nagle złagodniał, a po chwili patrząc w okno ze smutkiem powiedziała coś dziwnego, co doskonale rozumiałam jako wizjonerka.

- A to jabłko zerwane z rajskiej jabłoni jeszcze nie całkiem do końca zostało zjedzone… A w Raju były dwa drzewa. Drzewo mądrości i drzewo wiedzy dobra i zła… czy jak to tam było…

Patrzyłam z uśmiechem na panią profesor, bo ona zrozumiała o co mi chodzi bez długiego tłumaczenia.

Od co najmniej 30 lat wszyscy słyszymy i czytamy o dziurze ozonowej nad Antarktydą, a warstwa ozonowa nad Ziemią z roku na rok się zmniejsza, ale kogo to obchodzi?

Co wiemy o OZONIE?

Ozon jest to niebieskawy gaz o charakterystycznym zapachu, który otacza jak płaszcz Ziemię, skutecznie oddzielając ją od szkodliwego promieniowania słonecznego i kosmicznego. Właśnie z powodu tego gazu Ziemia jako planeta widziana z kosmosu ma kolor niebieski – błękitny. Nasza cudowna błękitna planeta…

 Ozon w normalnych warunkach całkowicie pochłania szkodliwe promieniowanie kosmiczne i słoneczne, ale w przypadku braku osłony ozonowej na nasze głowy dosłownie wali się śmiercionośne promieniowanie niczym gilotyna.

W naturze najwięcej ozonu znajduje się w lasach sosnowych. W naturalny sposób ozon powstaje również podczas wyładowań atmosferycznych w czasie burzy.

Ozon w dużym stężeniu jest szkodliwy, ale w odpowiednim stężeniu jest środkiem silnie utleniającym, bakteriobójczym, wirusobójczym i grzybobójczym, dlatego w ostatnich latach w Polsce stosuje się go np. do oczyszczania wody pitnej zamiast chloru. Ozon w niewielkiej ilości jest również składnikiem powietrza, którym oddychamy. Czysty ozon jest niebezpieczny dla zdrowia, gdyż szczególnie silnie działa na płuca - niczym żrąca substancja.

W dolnej warstwie atmosfery ozon występuje w niewielkich ilościach. Jego zawartość znacznie wzrasta w górnych warstwach atmosfery czyli w ozonosferze na wysokości od 10 do 50 km nad ziemią. Maksymalna koncentracja ozonu występuje na wysokości 23 km. W górnej warstwie atmosferycznej ziemi w stratosferze ozon tworzy warstwy różnej grubości i stanowi jedyną naturalną barierę przed najbardziej szkodliwym ultrafioletowym promieniowaniem emitowanym przez Słonce.

Ozon całkowicie pochłania promieniowanie nadfioletowe o długości poniżej 295 nm, które jest bardzo szkodliwe dla wszystkich organizmów żywych, a więc dla człowieka, zwierząt, ptaków, ryb, roślin. Pomiary prowadzone od końca lat siedemdziesiątych wykazują systematyczny spadek całkowitej zawartości ozonu w atmosferze. Największy spadek powiększający się z roku na rok obserwuje się na półkuli południowej nad Antarktydą w czasie wiosny i jesieni. Do zeszłego roku – jak podaje NASA (2000 rok) powiększenie dziury ozonowej wynosiło ponad 60% ! Uważają, że dziura ozonowa będzie się powiększać jeszcze przez co najmniej 10-20 lat, a to oznacza ocieplenie klimatu i topnienie lodowców na biegunach o czym krzyczą naukowcy od 30 lat!

To dzieje się na biegunie południowym naszej planety, a na biegunie północnym największe spadki ozonu występują w średniej szerokości geograficznej, a więc dokładnie nad nami! (2000r.!) Jest to efekt działalności gospodarczej człowieka i skażenia środowiska.

Początkowo sądzono, że głównym i jedynym sprawcą niszczenia warstwy ozonowej jest freon stosowany w lodówkach, zamrażarkach, klimatyzatorach, aerozolach, w przemyśle elektronicznym i w innych sprawach. Jednak okazało się, że freon raz dostawszy się do atmosfery może tam krążyć od 50 do 100 lat rozprzestrzeniając się po całej ziemi. A tymczasem produkcja freonów wzrastała z każdym rokiem. Żeby zobrazować problem, to w 1974 roku naukowcy amerykańscy stwierdzili, że do atmosfery napływa systematycznie tysiące ton freonu w samych tylko Stanach Zjednoczonych. Roczna produkcja freonu wynosiła wówczas 380 000 ton, a w pozostałych krajach uprzemysłowionych proporcjonalnie do obszaru. A wiec rocznie do atmosfery ziemskiej dostaje się nie tysiące ton, ale miliony ton freonu (do dzisiaj), który tam pozostaje nie 50-100 lat, ale setki, a może nawet tysiące lat niszcząc ozon! Dlatego wciąż ubywa ozonu, a śmiercionośne promieniowanie słoneczne i kosmiczne proporcjonalnie wzrasta. Skąd się biorą dziury ozonowe na biegunach skutych lodem?

 Nad biegunami jest najcieńsza warstwa ozonowa z powodu braku roślinności, która wytwarza tlen.  Tymczasem wzrost ilości freonów, które przemieszczają się w atmosferze powoduje spustoszenie  nad biegunami. W świecie nauki wywołało to konsternację, a przeciętni obywatele do dzisiaj nie rozumieją skali zagrożenia. Przemawia do nich np. widok skażonego jeziora, rzeki, morza, obumarłych drzew, a w przypadku ozonu nie mają wrażeń wizualnych i nie potrafią tego sobie wyobrazić więc zadają pytania - czy to prawda? A może nie prawda, może naukowcy zmyślają?

Po tych naukowych odkryciach w 1978 roku kraje produkujące freon podpisały w WIEDNIU  protokół  w sprawie redukcji freonu na skalę przemysłową i o ochronie ozonu.

Siedem lat później w 1985 roku sprawę podjęto na nowo, gdyż członkowie brytyjskiej ekspedycji antarktycznej stwierdzili ubytek ponad 40% ozonu w stratosferze poczynając od 1985 roku! Opublikowane odkrycia w maju 1985 roku wprawiły w osłupienie fizyków atmosferycznych. Potwierdziły to również pomiary satelitarne.  Ubytek ozonu był tak nagły i gwałtowny, że komputery odbierające sygnały z satelity nie uwzględniały tych wyników, uznając je za BŁĘDNE!!!  Naukowcy nie mogli w to uwierzyć, a cóż dopiero przeciętni ludzie. NASA potwierdziła szokujące odkrycie!

W sierpniu 1986 roku pośpiesznie zebrano zespół naukowców, którzy wyruszyli na Antarktydę w celu przeprowadzenia  pierwszych dokładnych badań nad tym lądem. Badania niestety potwierdziły teorię o znaczącej roli freonu w zniszczeniach ozonu stratosferycznego. W efekcie tego, we wrześniu 1987 roku przedstawiciele 31 krajów spotkali się w MONTREALU, aby podpisać UMOWĘ będącą pierwszym ważnym krokiem na drodze rozwiązania nabrzmiałego problemu międzynarodowego, po to, aby stopniowo wycofać się z produkcji freonu oraz stosowania go w przemyśle.

To nie wszystko… Naukowcy nagle zrozumieli, że to co dzieje się na Antarktydzie można porównać do naciśnięcia pedału redukcji ozonu i że może to zdarzyć się wszędzie na całej Ziemi!

W marcu 1988 roku opublikowano wyniki badań i analiz z satelity oraz na ziemi – pracowało nad tym ponad 100 naukowców z USA i agencji ONZ. Okazało się, że na północnej półkuli na szerokości geograficznej od 30-60 stopni , a więc w pasie najgęstszego zaludnienia obszarów Ameryki, Kanady, Europy, Związku Radzieckiego, Chin, Japonii – w latach 80-tych poziom ozonu zmniejszył się średnio ok. 3%. ( Obecnie dramatycznie więcej!) A ponieważ freony pozostają w atmosferze przez dziesiątki, setki lat, więc ich niszczące działanie trwać będzie jeszcze długo, długo po wejściu w życie porozumienia w Montrealu.

Dalsze badania w latach 90-tych ujawniły iż dotychczasowe wyniki badań nie pozwalają na jednoznaczne określenie przyczyn zmniejszania się koncentracji ozonu w atmosferze ziemskiej, gdyż wiele danych przemawia za tym, że jest to efekt działalności gospodarczej człowieka, czyli freony i halony, które są składnikami aerozoli, czynniki chłodnicze i inne, ale także tlenki azotu, jako efekt spalania paliw stosowanych do napędu samochodów, samolotów, rakiet i promów kosmicznych, ale także wybuchów jądrowych – w tym awarii elektrowni atomowych!

 Jaki jest wpływ prób nuklearnych na atmosferę Ziemi czyli warstwę ozonową? Czynniki te w pewnych warunkach powodują łańcuchowy rozpadu ozonu! (PWN –wyd. 1995 r.)

Biorąc pod uwagę liczbę testów musiały one wpłynąć dramatycznie na naszą atmosferę, lecz nie ma żadnego oficjalnego raportu - wiadomo dlaczego! Naukowcy zrozumieli dlaczego tak szybko znika warstwa ozonowa nad Ziemią i nagle zaprzestali prób nuklearnych oraz zakazali je TRAKTATEM pilnując tego skrupulatnie. Obserwują każdy wybuch nuklearny który niszczy ozonosferę i obciążają te kraje różnymi sankcjami. Dotychczasowa przybliżona liczba prób nuklearnych - Stany Zjednoczone 1030; Związek Radziecki 715 testów w ramach których wykonano 962 eksplozje; Francja 210; Wielka Brytania 45; Chiny 45; Indie 6; Pakistan 6; Korea Północna 2.

Razem co najmniej 2306 prób nuklearnych! Obecnie przygotowuje się do prób nuklearnych Izrael. Nie znamy większej siły niszczącej niż wybuchy jądrowe. (źródło – Internet)

Do tego należałoby dodać cały arsenał broni atomowej i wszelkiej innej, statki podwodne o napędzie atomowym i setki elektrowni atomowych. Zrozumiałam czym to grozi dla naszej planety… Jak to wszystko kiedyś wybuchnie, np. z powodu… pękania płyt tektonicznych to cała Ziemia rozleci się na kawałki! Czy naukowcy o tym nie wiedzą? Komu na tym zależy, aby zniszczyć cywilizację i planetę??

Jak sądzicie państwo, co można w tej sytuacji zrobić? Czy psychotronicy ze swoimi „cudownymi” możliwościami mogą coś zrobić , aby ratować cywilizację i Ziemię?

Patrzyłam na skamieniałe twarze i błyszczące oczy słuchaczy siedzących w ponurym milczeniu. Odpowiedział blisko mnie siedzący starszy mężczyzna:

- Nic! Przecież światem rządzą politycy, biznesmeni. Oni mają pieniądze! Przecież nie zlikwidują np. w Kuwejcie rafinerii naftowej, a przecież jeździmy samochodami na paliwo. Samoloty też są na paliwo! Wszystko trzeba zmienić od razu, a to jest chyba niemożliwe?! Tym którzy mają pieniądze to wszystko „wisi”…

- Ma pan rację! Patrząc i słuchając tylko moich znajomych, sąsiadów, rodzinę, widzę, że tak jak pan powiedział – „im to wisi”, gdyż nikogo z nich nie interesuje ozon, a co za tym idzie katastrofalny koniec cywilizacji i to w krótkim czasie… Gdyby im o tym mówił ksiądz w kościele to pewnie by uwierzyli, ale oni nie mówią więc na pewno to nie jest prawda! Oni tylko mówią o przepowiedniach i proroctwach dotyczących „końca świata”, ale nie rozumieją, że to się zdarzy w naszym pokoleniu. W ten sposób cyniczni kapłani prowadzą swoje „stado” bezmyślnych „baranów i owiec” na zagładę. A  o czym najczęściej im prawią na kazaniach, w radiu i TV? O polityce, o aborcji i eutanazji, ale o tym że niebawem czeka nas globalna aborcja i eutanazja - nie!

 Wszyscy moi znajomi dorabiają się i odkładają kapitał na kontach, aby mieć lepszą przyszłość. Jaką przyszłość? Aby była przyszłość dla nas, naszych dzieci i wnuków musimy zacząć od siebie, a potem zacząć to natychmiast realizować, bo pozostało mało czasu! Trzeba dokładnie to zrozumieć, przeżyć nawet szok – tak jak ja – po to, aby zacząć inaczej myśleć i patrzeć krytycznie na wszystkich i wszystko w kontekście nadchodzącej zagłady, po to, aby mieć własne zdanie na ten temat - niezależnie od tego co mówią i robią autorytety światowe, jak np. papież, Dalaj Lama, politycy, biznesmeni, naukowcy, lekarze, psychotronicy, ekolodzy, dziennikarze czy rodzina.
Świadomość straszliwego zagrożenia zmusza naukowców do szukania innych rozwiązań technicznych. Oczywiście trzeba zmienić napędy samochodów, samolotów, promów kosmicznych, itd. - a co robią? Z roku na rok wzrasta ilość luksusowych samochodów proporcjonalnie do ilości ludzi na Ziemi! Widać to szczególnie na zakorkowanych ulicach i autostradach wszystkich miast na Ziemi! Co naukowcy robią ze sprawą napędów?? Właściwie niewiele… Amerykanie np. planują  najpóźniej do 2025 roku zmienić napędy spalinowe na elektryczne, ale czy rzeczywiście jest to najlepsze rozwiązanie wiedząc jak wytwarza się elektryczność? Od dawna są inne rozwiązania, ale naukowcy jakoś nie kwapią się, aby to zrealizować. Dlaczego? Czy komuś zależy aby jak najpóźniej zacząć nad tym pracować? Dlaczego? Czas działa na naszą szkodę i niszczenie ozonu…

To samo dotyczy samolotów! Obecnie co SEKUNDĘ gdzieś na ziemi startuje samolot. Rocznie startuje ponad 15 milionów samolotów!!! Ozonu ubywa, a wzrasta poziom CO2! Badania naukowe  (2000 rok) osadów morskich oraz muszli dowodzą, że zawartość dwutlenku węgla CO2 w atmosferze jest dzisiaj najwyższa od 20 milionów lat!  (EKO- Świat 09/2001 oraz Wiedza i Życie 01/2001)

Ozon znika szybciej niż sądzili naukowcy, a w zastraszającym tempie wzrasta promieniowanie kosmiczne i słoneczne powodując ocieplenie klimatu i gwałtowne topnienie lodowców na biegunach.

Bez osłony ozonowej promieniowanie ultrafioletowe docierając do ziemi zwiększa ryzyko raka skóry oraz powoduje uszkodzenie oczu u człowieka (ślepotę), a u zwierząt zmiany w systemie immunologicznym (odpornościowym). Zwiększone dawki tego promieniowania mogą również mieć nieobliczalne skutki dla świata roślinnego i zwierzęcego

Do tego trzeba dodać pierwiastki promieniotwórcze krążące w powietrzu jako efekt prób jądrowych lub awarii elektrowni atomowych, itd. Rozpad np. uranu trwa 800 – 1000 lat! Te pierwiastki wdychamy razem z powietrzem do płuc i co się dzieje w naszym organizmie?? Dramatycznie wzrasta ilość zachorowań na nowotwory. W tej sytuacji mówienie o zdrowej żywność to kpina z naiwności ludzkiej! To co się dzieje w atmosferze ziemskiej to spustoszenie!

Co w tej sytuacji robią naukowcy i wojsko?

Czy siedzą z założonymi rękoma przed TV i oglądają idiotyczne seriale, lub modlą się do obrazów i figur, lub mantrują, medytują i oczyszczając się duchowo z brudów energetycznych (?) licząc że będzie cud? Żadnego cudu nie będzie! Cudem będzie gdy będą ludzie, którzy będą usiłowali coś w tej sytuacji robić!

Co w tej sytuacji zrobili naukowcy, rządy i wojsko?

Konsekwencją UMOWY w MONTREALU z 1987 r., naukowcy opracowali strategię awaryjną, przy pomocy symulacji komputerowej. Wzięło w niej udział 300 naukowców z całego świata. Zgodzili się na eksperyment o zasięgu globalnym, aby schłodzić klimat przy pomocy „lustra” odbijającego promieniowanie słoneczne za pomocą pyłków aluminium i kwarcu w stratosferze nad państwami sprzymierzonymi w szczególności!

Symulacja komputerowa wykazała, że może to powstrzymać ocieplenie planety o ponad 85 % pomimo spodziewanego podwojenia się dwutlenku węgla CO2 w atmosferze w ciągu najbliższych 50 lat.

Pod koniec 1997 roku rozpoczęto rozpylanie chemikaliów w atmosferze przy pomocy samolotów wojskowych. Najpierw rozpylano w USA i Kanadzie, a następnie za zgodą państw sprzymierzonych UKŁADEM również w Europie (w tym również nad Polską) oraz w Azji i Australii - nad głowami niczego nie domyślających się ludzi. Na niebie pojawiły się smugi w kształcie szachownicy, linii, kół, ixsów, itp.

Skutki uboczne tego niebywałego eksperymentu jakiego nie było i nigdy nie będzie jest to, że ludzie w czasie tych „oprysków” odczuwali: silne bóle głowy, chroniczne bóle stawów i mięśni, zawroty głowy i omdlenia, ostre bezgorączkowe objawy grypopodobne, zaniki pamięci i to dużej liczy ludzi naraz - tak że nie wiedzieli gdzie są i gdzie np. zostawili samochody, bóle gardła i krtani, kaszel, chrypki, ból dziąseł i zębów, alergie, zaburzenia układu nerwowego i immunologicznego, chroniczne zmęczenia, stresy, poważne choroby serca, stwardnienie rozsiane, itd. Lista była długa… Okazało się również, że m.in. opady pyłków aluminium zakłócały prace radarów. (Nexus)

Wszystko to jest nie tylko efektem samych oprysków, ale również wzrostem promieniowania kosmicznego i skażenia środowiska!

Jak „zacerować” dziury ozonowe?

Naukowcy głowili się nad tym długo. W Anglii przypadkiem odkryli, że spaliny samochodów czyli tlenki azotu + promieniowanie słoneczne powoduje, że związki te reagują z wolnym tlenem przekształcając go w OZON. Ten ozon potem wypływa z miast na podmiejskie łąki i uprawy rolne, gdzie sieje spustoszenie pośród wrażliwych na ten gaz roślin i obniża ich odporność na choroby i pasożyty. A jak to wpływa na odpoczywających ludzi na podmiejskich łąkach, działkach i ogrodach?

Ozon w czystej postaci jest trujący i szkodliwy dla ludzi, zwierząt, roślin, ptaków i ryb.

Naukowcy w czasie lotu badawczego w górnej troposferze przypadkiem odkryli, że silniki samolotów mogą również stymulować produkcję czystego ozonu. Zmierzyli stężenie różnych składników wpływających na bilans ozonu, szczególnie na górnej warstwie troposfery, gdzie odbywa się największy ruch samolotów ponieważ jest tam mało pary wodnej. Okazało się, że tlenek azotu NO wytwarzany w dużej ilości przez silniki samolotów i spalanie dużej ilości materii organicznej znacznie przyśpiesza produkcję ozonu w górnej warstwie troposfery i umożliwia rozprowadzanie ozonu po sąsiednich warstwach uzupełniając ubytki. No, ale tlenek azotu NO ulega przetworzeniu w kwas azotowy w niższych warstwach i w konsekwencji mamy opady kwaśnego deszczu, a to nie jest obojętne dla zdrowia ludzi, zwierząt, roślin i ryb w wodzie, a więc dotyczy także zdrowej żywności. ( Świat Wiedzy 04/97) Pomimo to w sprawie ratowania ozonu zastosowano rozpylanie tlenku azotu NO w górnych warstwach ozonowych, który miał związać i zwiększyć ilość ozonu, czyli „zacerować” dziury ozonowe nad Ziemią. Oczywiście do „cerowania” użyto setki samolotów wojskowych.

Oba eksperymenty rozpoczęto jednocześnie - „cerowanie” warstwy ozonowej i schładzanie klimatu! Rząd Polski i Wojsko również bierze udział w tym eksperymencie, podobnie jak inne kraje związane UMOWĄ o ochronie ozonu.
Jest 2012 rok i niebywały EKSPERYMENT TRWA NADAL!

Kilka lat temu w Japonii zebrali się eksperci z całego świata, aby m.in. kolejną UMOWĄ ograniczyć wydzielanie CO2 do atmosfery. Ograniczenia są maksymalne, po to aby ochraniać warstwę ozonową, a co robią „świetliści” psychotronicy? Z nimi w żaden sposób nie można się dogadać!

Gdy przed laty o tym mówiłam smugi chemiczne były widoczne kilka razy w roku, a teraz coraz częściej - kilka razy w tygodniu. To oznacza, że ozonu ubywa dramatycznie. To jest powolna agonia naszej cywilizacji… Wiele lat temu w moich wizjach widziałam umierających ludzi w strasznych męczarniach. Wówczas nie rozumiałam dlaczego, aż do dnia gdy przeczytałam artykuł o powiększającej się dziurze ozonowej. Od dwóch lat masowo padają różne gatunki ptaków i ssaków morskich i wiem, że moje wizje niedługo zaczną się realizować, gdyż zabraknie warstwy ozonowej nad Ziemią.

Oznacza to jedno… nasza cywilizacja jest skazana na zagładę tak jak cywilizacja naszych przodków - Adama i Ewy w Raju na Ziemi! Posłuchali rad symbolicznego WĘŻA ( jak na obrazkach) i zostali cynicznie oszukani… Czy wyglądało to tak samo jak dzieje się to od wielu lat w naszej cywilizacji – co opisałam wyżej?

 „A to jabłko zerwane z rajskiej jabłoni jeszcze nie całkiem do końca zostało zjedzone… A w Raju były dwa drzewa. Drzewo mądrości i drzewo wiedzy dobra i zła… czy jak to tam było…”

Jabłko zerwane z „drzewa wiedzy dobra i zła” utknęło (naukowcom) ADAMOWI w gardle, a Ewa (uduchowieni) mówi że „nas trują”. Bez warstwy ozonowej nasza cywilizacja zostanie „naga” jak symboliczny Adam i Ewa w Raju, bo zabije nas 100% promieniowanie słoneczne i kosmiczne.

Pytanie zasadnicze – ile naprawdę pozostało ozonu??

Ta wiedza pozwoli nam zrozumieć ile czasu pozostało do końca naszej cywilizacji. Czy naukowcy powiedzą nam prawdę o stanie ozonu czy będą utrzymywać do końca wszystko w tajemnicy? Pamiętać przy tym należy, że nieodwracalnie została naruszona równowaga ekologiczna na Ziemi, a skutki tego są lawiną, która na nas zaczyna spadać… Niesamowite  zagrożenie jest nie tylko z powodu braku osłony ozonowej, ale również kataklizmów na ziemi, morzach i oceanach. Wybuchają uśpione wulkany (które również niszczą ozon), zaczęły pękać płyty tektoniczne…

Płyty tektoniczne euroazji, które przez miliony lat(?) nachodziły  na siebie teraz  rozdzielają się. Płyta europejska zmieniła kierunek i nachodzi na płytę afrykańską, dlatego w Europie jest coraz więcej trzęsień ziemi. Z moich wizji i snów wynika, że Europa będzie wyspą!! To samo dotyczy Ameryki Północnej! Kataklizmu w żaden sposób nie unikniemy, jedynie co można zrobić to częściowo zneutralizować skutki. Ale aby to zrobić ludzie muszą być świadomi i przygotowani na to co nas czeka. Ludzie nie przygotowani na tak straszny kataklizm nie będą wstanie opanować paniki i chaosu.

Jak to się skończy dla naszej cywilizacji?

O tym mówią stare proroctwa biblijne i Apokalipsa, ale nie religie wschodnie i ich zwolennicy w Polsce i na całej Ziemi. A o czym mówią psychotronicy w obliczu zagłady? Wciąż słodko mówią o miłości, o wybaczaniu innym i sobie (?!), o planecie Niburu, jakieś projekty cheops, o wolnej ludzkości i innych bzdetach… Są jak „kołtun” na głowie każdego myślącego człowieka w obliczu zagłady!

Wszyscy myślący ludzie (tak jak pani profesor L.F.) wiedzą, że opis biblijnego Raju to symbole, za którymi kryje się dramatyczna rzeczywistość cywilizacji naszych przodków, a my ich potomkowie  popełniamy ten sam błąd! Adam i Ewa zjedli zakazany „owoc” z „drzewa wiedzy dobra i zła” na którym siedział Wąż - bazy kosmiczne cywilizacji Węża na Ziemi. Jako kolejna cywilizacja znowu  „konsumujemy” owoce z ich „drzewa wiedzy dobra i zła”. Okazało się, że to dobro jest dla nas złem, gdyż niszczy warstwę ozonową i cywilizację. Co w tej sytuacji jest prawdziwym dobrem a co złem?  Kogo posłuchali naukowcy i psychotronicy - w tym również kościół i dlatego popełniają błędy za które zapłacimy wszyscy wygnaniem z Raju jakim jest Ziemia?

Własną głupotę ludzie zwykli nazywać doświadczeniem – mawiał Oscar Wilde. Czy dlatego psychotronicy i niektórzy naukowcy nadal nie wyciągają wniosków z tego co się dzieje na Ziemi i kto za tym stoi? Ja wyciągam wnioski i dlatego mówię oraz piszę co myślę! Jestem wizjonerką, a to upoważnia mnie do pisania tak jak ja to widzę, a nie tak jak im się podoba. Nie słuchałam ludzi WĘŻA i odszukałam „drzewo mądrości” w naszym RAJU.

Czym jest symboliczne „drzewo mądrości”?

To olbrzymi DYSK – Baza Kosmiczna Króla Jahwe wraz ze 123 dyskami na wielkim obwodzie, na terenie Polski i Europy, ale wiem, że jest ich więcej na całej Ziemi. Są ukryte w ziemi oraz w morzach i oceanach od początku istnienia cywilizacji CZŁOWIEKA na Ziemi. Król Jahwe przybył wraz ze swoimi ludźmi z odległej galaktyki nazwanej przez astronomów „Radioźródło 3c 123” pozornie na tle gwiazdozbioru Byka. Jak wiemy z opisu biblijnego doszło do buntu aniołów za sprawą cywilizacji Węża. Główna Baza Kosmiczna Króla Jahwe jest w STREFIE 3c 123 na Kaszubach, gdzie w 1991 roku „płonęło” setki drzewa jak w opisie biblijnym Mojżesza. To jest najważniejsza dla nas wskazówka astronomiczna, fizyczna, techniczna i mistyczna. Jest to ważne dla ludzi myślących i szukających wyjścia z pułapki w jakiej znalazła się nasza cywilizacja. Pisałam na ten temat wielokrotnie. Ma to szczególnie  znaczenie w sytuacji, gdy znika błękitny płaszcz nad Ziemią, a naukowcy szukają wyjścia z tej dramatycznej sytuacji. Ta Baza Kosmiczna pozwali uruchomić wyjście awaryjne dla naszej cywilizacji. Jest to symboliczne „drzewo mądrości” na szerokości geograficznej rajskiej jabłoni! Zacznijmy jeść „owoce” z „drzewa mądrości” CZŁOWIEKA, a nie z drzewa „dobra i zła” cywilizacji WĘŻA (szaraków), bo „konsumując” ich „owoce” czeka nas zagłada! Ale jak ugryźć „owoc” mądrości? Pomyślcie… Zacznijcie badać ten teren tak jak ja badam od blisko 20 lat!

Eksperyment jakiego jeszcze nigdy nie było na Ziemi…

W 2004 roku nadałam sygnał do Bazy Kosmicznej Króla Jahwe i otrzymałam odpowiedź akustyczną wg wzoru Fibonacciego. Pisałam na ten temat wielokrotnie. Nadajcie sygnał do bazy kosmicznej! Sprawdźcie to sami na wszelkie sposoby! Wg przepowiedni wszystko miało zacząć się od Polski! Stwórca – Bóg i Król Jahwe nigdy nie pozostawi nas bez wyjścia - jeżeli tego chcemy i szukamy. Na tym polega nasza wiara od tysięcy lat! Prawdziwi wizjonerzy zawsze uprzedzali o nadchodzących zdarzeniach oraz co należy zrobić! Fałszywi wizjonerzy robią odwrotnie – co w naszych czasach widać na różnych portalach ezoterycznych!
Gdy po blisko 12 latach od czasu moich prelekcji na temat ozonu słyszę jak „świetliści” psychotronicy i chodzące „anioły” z sekt religii wschodnich mówią o spisku i truciu nas za pomocą chemitralis, itp., to wiem, że znowu „gadają” przewrotnie zwodząc ludzi, bo wcale nie chodzi im o nasze dobro. Czy te „upadłe anioły” naprawdę nic nie wiedzą o zniszczeniu warstwy ozonowej i dlaczego tak się dzieje? Kto jak kto, ale „anioły” powinny o tym wiedzieć najlepiej! Niech te „anioły” zostawią swoje luksusowe auta i przesiądą się na rowery, to przestaną niszczyć ozon i zatruwać powietrze spalinami! 12 lat temu w Polsce było zarejestrowanych ponad 70 tysięcy psychotroników, a teraz jest ich co najmniej dwa razy tyle! A ilu jest takich ludzi na Ziemi i co robią ci „mistrzowie duchowości”? „Po mistrzowsku bajerują o cudownej przyszłości naszej cywilizacji...” Jakiej przyszłości gdy ozonu dramatycznie ubywa każdego dnia? Aby ratować ozon naukowcy chcąc coś robić wymyślili opryski chemikaliami, które spadają również w ludzi. Jeżeli psychotronicy chcą dobra ludzi i Ziemi niech zaczną od siebie, tak jak ja zaczęłam… Niech zrozumieją problem zniszczonej ozonosfery oraz dlaczego tak się stało, a potem niech szukają rozwiązań, bo czasu pozostało niewiele... Tyle, aby wyciągnąć wnioski dotyczące zniszczonej warstwy ozonowej i przyszłości cywilizacji, póki „to jabłko zerwane z rajskiej jabłoni jeszcze nie całkiem do końca zostało zjedzone…”

Każdy ma wolną wolę i rozum. Wybór należy do was…

autor: Zofia Piepiórka
https://www.facebook.com/notes/zofia-piepi%C3%B3rka/nasza-b%C5%82%C4%99kitna-planeta-czyli-eksperyment-jakiego-jeszcze-nigdy-nie-by%C5%82o/428863977176579

« Ostatnia zmiana: Październik 13, 2012, 11:36:54 wysłane przez chanell » Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
songo1970

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #41 : Październik 13, 2012, 12:48:15 »

miejmy nadzieje, że lekarstwo nie będzie gorsze od choroby  Niezdecydowany
Zapisane

"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
chanell

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #42 : Październik 17, 2012, 20:30:06 »

Na prośbę p.Zofii wstawiam parę słów od niej :

Temat zniszczenia ozonosfery czyli "Nasza błękitna planeta..." jest wstawiony na Forum Cheopsa w trzech grupach - psychotroników, ekologów i ufologów... Czytając komentarze widać, że każda grupa ludzi ma zupełnie inne podejście do sprawy istnienia ozonosfery i konsekwencji z tym związanych dla naszej cywilizacji! Kto najbardziej tym się interesuje?


Pani Zofia ,nie ma konta na naszym forum ,ale czasem czyta interesujące ją tematy i śledzi wątki ze swoimi tekstami .
Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #43 : Październik 17, 2012, 21:39:20 »

miejmy nadzieje, że lekarstwo nie będzie gorsze od choroby  Niezdecydowany

no właśnie czytam, ze nadzieje owe nalezy porzucić.


Ciekawe czy "Drzewo mądrości" mieszane jest z królem jahwe,
żeby jahwe zmądrzał, czy żeby drzewo mądrości zgłupiało, albo nawet zwiędło?
Mrugnięcie

Drzewo Mądrości (patrąc od strony drzewa) : nie ma króla.
Natomiast (patrząc od strony niemądrości) ..możliwe że jakichś moderatorów potrzebuje (owa niemądrość) by do tego drzewa dotrzeć - czyli je pomiędzy niemądrością uruchomić.
Zapisane
songo1970

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #44 : Listopad 16, 2012, 12:47:42 »

Rekordowa grzywna za katastrofę Deepwater Horizon
 komentarzy: brak
2012/11/16 9:30
 
przy kwocie pomocy dla banków UK- "Wielka Brytania wydała 66 mld funtów na pomoc największym bankom"- ta kara "brzmi" śmiesznie

Koncern BP poinformował, że w ramach ugody z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości zapłaci 4,5 miliarda dolarów za eksplozję na platformie Deepwater Horizon. To najwyższa kara w historii amerykańskich procesów karnych.

Firma przyzna się też do okłamywania Kongresu USA oraz popełnienia przestępstwa, które przyczyniło się do śmierci 11 osób. Dwóch pracowników firmy zostanie oskarżonych o zabójstwo tych osób. Uważamy, że jest to w najlepszym interesie BP i akcjonariuszy. Ugoda oznacza, że nie istnieje ryzyko postawienia dwóch poważnych zarzutów oraz pozwala nam skupić się na obronie w związanych z wypadkiem sprawach cywilnych -  oświadczył Carl-Henric Svanberg, przewodniczący zarządu BP.

Koncern zapłaci niemal 1,3 miliarda dolarów grzywny, 2,4 miliarda odszkodowania National Fish and Wildlife Foundation, 350 milionów Narodowej Akademii Nauk i około 500 milionów Komisji Giełd (SEC).

Ugoda nie dotyczy kwestii odszkodowań cywilnych.

Dotychczasowym niechlubnym rekordzistą w statystyce grzywien w sprawach karnych był koncern farmaceutyczny Pfizer. W 2009 roku zapłacił on 1,2 miliarda dolarów za fałszywe informacje zawarte w reklamie środka przeciwbólowego Bextra.

BP po raz kolejny zawrze ugodę w sprawie kryminalnej. W 2007 roku koncern doszedł z DoJ do porozumienia w sprawie trzech eksplozji w teksaskich rafineriach oraz próby zmonopolizowania amerykańskiego rynku propanu. Wówczas zapłacił 373 miliony dolarów grzywny. Teraz kara może być wielokrotnie wyższa.

W sierpniu bieżącego roku DoJ oskarżył BP o „ryzykanckie zarządzanie” odwiertem, co stanowi czyn „poważnego zaniedbania i celowego złego zarządzania”. Prawnicy Departamentu spróbują udowodnić te zarzuty w czasie procesu cywilnego, który rozpocznie się w lutym bieżącego roku.

Obecnie nie wiadomo, ile będzie kosztowało BP rozwiązanie kwestii odszkodowań cywilnych. Ten proces może oznaczać dla koncernu poważne problemy. Firma zawarła już – niezatwierdzoną jeszcze przez sąd – ugodę ze 100 000 osób i firm, które wniosły pozew zbiorowy o odszkodowanie. Koncern ma w jej ramach wypłacić 7,8 miliarda dolarów odszkodowania. Jeśli jednak sąd uzna, że firma dopuściła się „poważnego zaniedbania”, to na podstawie Clean Water Act kwota odszkodowania może zostać zwiększona do 21 miliardów USD. Jasnym przykładem takiego rażącego zaniedbania, popełnionego przez wielu pracowników BP i firmy Transocean, jest niewłaściwe przeprowadzenie testów ciśnienia odwieru Macondo. Fakt, że tak prosty, a jednocześnie podstawowy oraz krytyczny dla bezpieczeństwa test został  przez tak wiele osób ślepo spartaczony na tak wiele różnych sposobów dowodzi rażącego zadniedbania – twierdzą przedstawiciele DoJ.

Wciąż nierozstrzygnięte pozostają kwestie odpowiedzialności szwajcarskiej firmy Transocean Ltd., która była właścicielem platformy wiertniczej oraz amerykańskiej Halliburton Co., której amerykańscy śledczy zarzucili nieprawidłowości przy cementowaniu odwiertu. Transocean ujawniła, że prowadzi z DoJ rozmowy, w ramach których chce zapłacić 1,5 miliarda dolarów w zamian za oddalenie zarzutów kryminalnych i cywilnych.



Źródło: kopalniawiedzy.pl
« Ostatnia zmiana: Listopad 16, 2012, 13:07:43 wysłane przez songo1970 » Zapisane

"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #45 : Styczeń 05, 2013, 14:53:54 »

>Krzysiu<, Tewgo posta przeniosłem do: Krajobrazy i piekne widoki >>.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 05, 2013, 15:02:58 wysłane przez Dariusz » Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Strony: 1 [2] |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.04 sekund z 19 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

kodama-academy przbudowamaszyn pg2rocznik96 sciganci catziee