Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Październik 23, 2021, 02:16:47


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 3 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Atlantydzi - mistrzowie oświecenia czy ...  (Przeczytany 21993 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« : Kwiecień 07, 2012, 19:20:12 »

Cytat: Fair Lady
ATLANCI nie potrzebuja baz.
ONI sa po to, aby wskazywac DROGE.

Wybacz >Fair< ale nie do końca zgodzę się z Tobą. Mrugnięcie
Oni są od mącenia (jako całokształt)! Od wskazywania drogi byli ci z MU (Lemurii).
Oczywiście, jak wszędzie tak i pośród Atlantów zdarzały się "rodzynki", które nie popierały ich zapędów, podobnie, jak pośród Lemuian byli konfidenci. Ot, odwieczne prawo "zdrady'. Mrugnięcie Zły Afro
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 08, 2012, 13:27:36 wysłane przez Dariusz » Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Kiara
Gość
« Odpowiedz #1 : Kwiecień 07, 2012, 22:01:01 »

W tym temacie mam takie zdanie jak Ty Darek , słusznie to zauważyłeś.

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #2 : Kwiecień 08, 2012, 12:05:03 »

Definicja Atlantydy jest bledna. Powstalo wiele falszywych teorii, bo trudno bylo zrozumiec ich przeslanie.
Darku, Atlanci to wlasnie sa kontynuatorzy ideii kultury MU z Lemurii.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #3 : Kwiecień 08, 2012, 12:19:22 »

Nic podobnego Atlanci nie kontynuowali ideologii i filozofio Lemurian, ale Lemurianie żyli też na Atlantydzie jako mniejszość. Niestety zdominowani przez zachłanność władzy Atlantów którzy doprowadzili swoimi technologiami do obecnej naszej rzeczywistości , która jest zamierzonym skutkiem ich pierwotnych decyzji.

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #4 : Kwiecień 08, 2012, 12:31:33 »

Jest taki watek o Atlantydzie moze tam przeniesiemy dyskusje.
Masz Kiaro zdeformowane pojecie o Atlantach, ale chetnie podyskutuje z Toba, a Sleze zostawmy w spokoju:)
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #5 : Kwiecień 08, 2012, 12:39:54 »

A nie pomyślałaś przypadkiem iż ty masz nie pełne na ten temat? znam ten czas aż nadto dobrze i wierz mi nie mam miłych wspomnień. To co robili głowni przywódcy Atlantydy jest do dzisiaj obrzydliwe i przerażające.

Kiara Uśmiech
Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #6 : Kwiecień 08, 2012, 12:44:31 »

A ja mam zupelnie inne wspomnienia. Dzieki Atlantom udalo mi sie przejsc przez tunel!
Ale to juz insza inszosc.
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #7 : Kwiecień 08, 2012, 16:49:48 »

Osobiście uważam, że obie macie rację.
Atlantydzi, podobnie jak Lemurianie dążyli do "wzniesienia" więc twierdzenie >Fair Lady< o innym doświadczeniu jest jak najbardziej trafne. Wasze doświadczenia pochodzą z innych okresów tej cywilizacji. Niemniej Atlantydzi od zawsze przejawiali większe skłonności do dominacji, co skrupulatnie wykorzystali "manipulanci" i po pewnym czasie nie dość, że zupełnie zmienili kierunek rozwoju to jeszcze spowodowali zniszczenie Lemurii, a w efekcie końcowym i siebie samych.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #8 : Kwiecień 08, 2012, 19:25:02 »

Lemurii nie mozna zniszczyc. Tak jak i Atlantydy.
To sa tzw. const wartosci.

To co Kiara sugerowala to Aztecy. Ale malo ma wiedzy i zyje przekazami, sorry!

P.S. Do Darka.
probujesz urzadzac cos co i tak nie dziala.
Zobacz co sie dzieje, gdy //int// wlaczy sie do akcji.
Ale widac przerobili cie na kotlety mielone z mozgu!

Sorry, ale zasluzyles na to! A jutro DYNGUS, to niech bedzie, obeschniecie, abys wiedzial ILE WODA warta jest.

I nie sciemniaj, kolo!

Mrugnięcie

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 08, 2012, 19:31:21 wysłane przez Fair Lady » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #9 : Kwiecień 08, 2012, 21:29:56 »

Powiedz mi proszę skąd Ty wiesz Lady co ja wiem , a czego nie wiem i kogo z kim mylę lub wcale nie mylę? A jeszcze na dodatek wiesz iż ja żyję przekazami? Rozbawiłaś mnie tym twierdzeniem i za to Ci dziękuję. Duży uśmiech
Widzisz ją niczego nikomu nie sugeruję , jeżeli coś opisuję to nie z przeczytanych lub zasłyszanych informacji a z mojej wewnętrznej wiedzy , która jest depozytem moich przeżyć.
Staram się nie publikować ich bo bardzo rożni się prawdą zaistniałą od przekazywanych informacji przez różne grupy zaświatowe ludziom jako prawda. Człowiek ma skłonności do wierzenia w słowa pisane , je uznaje bardziej niż swoją wiedzę i to jest jego zgubą zazwyczaj. Gdyż bardzo łatwo daje sobą manipulować przeróżnym "trenerom" zamiast stać się rozwiniętą duchowo osobowością staje się wytrenowaną marionetką. To jest częsty błąd tych  , którzy zapominają o swojej wielkości stawiając cudzą ponad sobą z powodu zachłystywania się technicznymi informacjami na rożne tematy zastępcze.
Jedynym naprawdę  ważnym  aspektem naszego istnienia  jest nie to, co robi się i jak , ale co tworzy ta wykonana  praca na płaszczyźnie przeżywania dobra dla nas i ludzi obok nas. Inaczej jakiego rodzaju energia popłynęła z myśli słów i czynów ludzi  dla naszego wzrastania i jaką odebrali ludzie obok dla własnego. Reszta? Cała ta scenografia , kostiumy i maski ludzkie oraz przyjęte role są mniej ważne.

I Lemurii i Atlantydy w fizyczności naszego wymiaru nie ma od dawna , zostały zniszczone ale zapis wiedzy o nich istnieje. Tak samo jak nie ma już na ziemi wielu dawnych państw , wielu dawnych mocarstw ale wiedza o ich istnieniu pozostanie.

Atlantydzi  dążyli do uzyskania jak największej wiedzy władania fizycznością i posiadaniu wpływu na duchowość w dużej mierze uzyskali ją. Jednak ta wiedza uwięziła ich i uzależniła od zdarzeń fizycznych dziejących się w wymiarze fizycznym , dlatego cały czas dążą  do niewolenia i wiązania ze sobą ludzi  fragmentami barwnych informacji ( które w rzeczywistości wiedzą-nie są) by byli nadal dla nich dostawcami energii , która jedynie pozwala im istnieć w przeniesionym świecie, świecie  energetycznym między wymiarem III a IV.
Czas nieubłaganie mija , nic nie pomogli obecni wysłannicy na ziemię , nic nie pomogła ta mega manipulacja informacją.
Mnie osobiście nie przeszkadza kto w co wierzy i jak realizuje swoje życie jednak dobrze zostać przy swoim, a nie opowiadać o moim, o którym naprawdę nic nie wiesz Lady.

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 08, 2012, 22:06:31 wysłane przez Kiara » Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #10 : Kwiecień 08, 2012, 21:39:24 »

Stefan Zeromski wspominal kiedys, ze obojetnosc jest najgorszym uczuciem. I ja tak mysle, bo w takim bycie jak Ty Kiaro wzbudzilam ciekawosc, serca nie okazalas mi ani za grosz!
Choc tyle o nim opisalas stron...
Nieswiadoma duszyczko jestes jeszcze i wedrowka bardzo dluga i samotna przed toba, ale zycze jak najlepiej.

Nie bede wiecej pisac.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 08, 2012, 21:39:55 wysłane przez Fair Lady » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #11 : Kwiecień 08, 2012, 22:27:28 »

Po raz kolejny oceniłaś mnie Lady.

Cytuj
.... I ja tak mysle, bo w takim bycie jak Ty Kiaro wzbudzilam ciekawosc, serca nie okazalas mi ani za grosz!
Choc tyle o nim opisalas stron...
Nieswiadoma duszyczko jestes jeszcze i wedrowka bardzo dluga i samotna przed toba, ale zycze jak najlepiej.

Nie sądzę żebyś zrozumiała moją prośbę do Ciebie, staram się tylko zwrócić Twoją uwagę na Twoje wnętrze , żebyś zaufała bardziej swoim odczuciom, a mniej przeróżnym technicznym opcją , które są lansowane jako tematy główne, a nimi naprawdę nie są. Z zasady lepiej koncentrować się na tematach dyskusyjnych niż oceniać osoby wypowiadające się w nich, a już szczegulnie zdecydowanie szafować opiniami o ich wiedzy i rozwoju duchowym. Moje zdanie  nie jest dyskwalifikacją Ciebie , jest sugestią pokazującą jak łatwo można się niepotrzebnie zakręcić i zagubić w wątpliwie miarodajnych ocenach.
Pisałaś o dyplomacji... przemyśl temat, na obrażanie się znajdziesz czas.

Miłość to nie jest "płaszczenie się" przed cudzymi opiniami dla poklasku, to głębia szacunku dla siebie. Bo posiadając go dla siebie można okazać go innym.  Darowanie go sobie ( przez również wypowiedziane stanowczo  zdanie), gdy wiedza którą posiadasz budzi kontrowersje tworzące usiłowanie dyskwalifikowania osoby ją niosącej , to też forma miłości.
Ciebie lubię i szanuję za chęci poznawcze, zapewne sprowokują one jeszcze sporo dyskusji z przeciwnymi sądami. Uważałaś iż na forum napiszesz coś...  i wszyscy będą witali to oklaskami? A jak nie, to nadęte i obrażone pożegnanie?
 
Nie wiem ile masz lat Lady , jeżeli to Twoja fotografia, to uwierz mi trzeba ( szczegulnie kobiecie) przejść przez wszystkie zdarzenia życiowe by osiągnąć pełną paletę barw wiedzy. Ani połowa , ani ćwiartka tego nie daje , bo wiedza to nie zasłyszane i przeczytane informacje w sieci , to droga przeżywania zdarzeń , które przekazują Ci całą gamę swoich  aspektów .
Staram się opowiedzieć Tobie o tym , ale Ty wcale nie musisz chcieć przyjąć tej informacji . Jak ktoś nie wychwala Twoich info, a nie daj Boże ma inne zdanie  jest  natychmiast traktowany przez Ciebie jako ktoś krzywdzący Cię, nie okazujący Ci miłości?
Ja bynajmniej nie mam  intencji krzywdzenia nikogo, opowiadam Tobie również o innych opcjach , o innych oglądach , i o innych informacjach na ten sam temat o którym Ty piszesz.
Czy to źle?
A miłość? Ona rożne ma barwy , rożne tony i rożną temperaturę , której oczekujesz ode mnie, po którą wyciągasz ręce?

Kiara Uśmiech Uśmiech

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 09, 2012, 01:29:57 wysłane przez Kiara » Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #12 : Kwiecień 09, 2012, 09:59:47 »

Na mej drodze zyciowej czesto spotykalam sie z okresleniem Atlantyda. Niektorzy z moich rozmowcow nawet widzieli siebie wchodzacych po jakichs schodach, biale swiatynie, biale szaty, kaplani. Powiem szczerze, nie traktowalam tego powaznie i temat Atlantydy NIGDY mnie nie obchodzil!
Bo tak wyobrazano sobie te kraine. Cywilizacje zaginiona, mistyczna otoczka, etc.
Atlantyda JEST tak samo jak i Lemuria, to tylko inne okreslenie. Tylko MY jestesmy w tyle rozwojowym w innym wymiarze. Te wszystkie wymiary zachodza jednoczesnie, a nie po kolei.
Nie bede przynudzac opowiesciami o mojej drodze zyciowej, ale w pewnym momencie pojawily sie wskazowki, nie umialam ich odczytac, ale wytrwale prowadzono mnie ku zrozumieniu - byly to znaki namacalne, a nie zadne odczyty medialne, czy inne spirytystyczne sesje, to byly fakty. Doprowadzono mnie do tej Lemurii wlasnie, o ktorej nigdy przedtem nie slyszalam.
To tak jakbym wracala do punktu wyjscia. Tu na ziemi, a nie w jakiejs duchowej sferze.
Polaczylam fakty namacalne i ZROZUMIALAM, ze ONI po mnie przyszli!
To tak jakbym byla jedna z nich.
Ide dalej ta droga i wskazuja ja innym. Kto chce zrozumie.

Z innej zas strony istnieja sily przeciwstawne (manifestujace sie poprzez media glownie) i tu odnosze wrazenie, ze w pojeciu przedrozmowcow sa mylone z Atlantyda, to sily destrukcyjne, sily zaborcze, szkodliwe. Sily te wspomagane sa energetycznie przez niskie wibracje, choc w spoleczenstwie pelnia stanowiska odpowiedzialne.
Kluczem do rozpoznania "who is who" jest wiedza, zrozumienie i czystosc duchowa. Kto nie pojmie pozostanie w mocy rzadzacej nizszymi poziomami swiadomosci (na nizszym level).

Kiedys zastanawialam sie, dlaczego tak dlugo musialam czekac, odpowiedz prosta, poprzez rozwoj drog komunikacyjnych, internet, wymiana szybka informacji, publikacje otwarte, PRZESLANIE dotarlo w koncu do wlasciwego odbiorcy.

Nie jestem jedyna w tej grupie. Ale jestem czescia tamtego systemu Atlantydy, wiec aby organizm byl zdrowy uleczono chore ogniwo, bo taki lancuch silny jak najslabsze oczko. W organizacji sa glownie wolontariusze, ale i lekarze, specjalisci, informatycy i przedstawiciele innych grup.

Probowalam (celowo) juz tu na forum zasiac ziarnko zainteresowania, na roznych watkach, ale droga jeszcze daleka. Zreszta rozrywanie watkow nie prowadzi do integracji, a tu wlasnie o to ogolne zrozumienie chodzi. Kto to pojmie wyzwoli sie i nabierze umiejetnosci szybkiego laczenia faktow, co doprowadzi do poznania. Spojrzenia z gory. A w rezultacie do pelniejszego komfortu, szczescia po prostu, zadowolenia, sukcesu!
Czego wszystkim zycze!


Zapisane
chanell


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #13 : Kwiecień 09, 2012, 10:35:36 »

Definicja Atlantydy jest bledna. Powstalo wiele falszywych teorii, bo trudno bylo zrozumiec ich przeslanie.
Darku, Atlanci to wlasnie sa kontynuatorzy ideii kultury MU z Lemurii.

Skąd twoja pewność? Jakie masz dowody ,że ta jest fałszywa ?


Cytuj
A ja mam zupelnie inne wspomnienia. Dzieki Atlantom udalo mi sie przejsc przez tunel!
Ale to juz insza inszosc.

sprecyzuj proszę ,jaki tunel ?

Cytuj
Probowalam (celowo) juz tu na forum zasiac ziarnko zainteresowania, na roznych watkach, ale droga jeszcze daleka.

Kiedy ? My jesteśmy prości ludzie i dla nas trzeba prosto z mostu " kawę na ławę " a nie szyfrem. Z całym szacunkiem .

ps.Przepraszam powinnam napisać za siebie.Jestem prostym człowiekiem i do mnie trafiają proste przekazy .....narazie  Mrugnięcie
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 09, 2012, 10:45:30 wysłane przez chanell » Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #14 : Kwiecień 09, 2012, 11:03:21 »

chanell przeczytaj uwaznie ten watek:


http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=7460.0
Siatka energetyczna ziemi - Dariusz na wstepie wykopiowal bardzo istotne informacje.
Prosze przeczytaj to uwaznie i nie wstydz sie pytac, jesli czegos nie zrozumiesz. Tam jest taki ladunek, ze nie jeden potrzebowalby dobrze naglowkowac sie, aby moc powoli przejsc na "odbieranie" przeslania.
Tu mam pewna sugestie do Dariusz, zeby wolniej podawal, i jasniej takie rzeczy, bo zniecheca to uzytkownika do dalczeych poszukiwan. Np. w watku ww (o tej siatce) na wstepie Darek pisze, ze fajnie byloby polaczyc to z krolem Artusem i jego rycerzami.
A ja wlasnie pytam to polacz! Sama bylabym ciekawa. A potem skok do Atlantydy:)
I zwykly ktos, co nie znaczy glupszy, nie zaskakuje takich tapniec myslowych, odchodzi, a szkoda!


Przeczytaj to channel co polecilam.

Znajdz w necie starczy wgooglowac sie porownania :
- Archipelag Ryu, Okinawa (wyspa japonska)
- Tajwan
- Wyspy Wielkanocne (temat jak raz na czasie)
- Peru, swiatynie boga Slonca, preinkaskie kultury z ChanChan i Mocha w Trujillo i Pachacamac

Jak to przeczytasz to pytaj smialo dalej, czego nie zrozumialas, albo co wydaje sie dziwne, czy nielogiczne, a moze za trudne, pisz, wtedy ja bede wiedziala ile wiesz na ten temat i odpowiedz bedzie latwiejsza.

Milej lektury!

P.S. Ten tunel to jest czarna dziura (otchlan) - nic przyjemnego.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 09, 2012, 11:12:00 wysłane przez Fair Lady » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #15 : Kwiecień 09, 2012, 11:28:43 »

Dobrze jest odróżniać sieć energio-informacyjną ( stworzoną sztucznie na zasadzie super szybkiego komputera , który jest sprzęgnięty w sposób sztuczny z ludzkimi mózgami i uzależnia je) od naturalnego pola morfogenetycznego , które stymuluje nasz rozwój.

Wymienione państwa i kontynenty reprezentują dominację aspektu męskiego nad żeńskim , przesunięcie tam energii i zablokowanie jej w innych miejscach. Nie ten kierunek na teraz , teraz Europa odzyskuje swoją moc.

Wszystkie wymienione ideologie to dominacja męskich bogów którzy systematycznie zacierają wiedzę prawdziwą a swoje istnienie opierają na przemocy , władzy i wojnach miast stworzyć harmonię.
Nie tędy droga i nie na takich wartościach buduje się przyszłość opartą na równości i wolności.
jeszcze raz nie czytanie i oglądanie jest ważne w rozwoju indywidualnym każdego z nas , a odczuwanie uczuć , które dokonuje ewolucji energetycznej otwierającej nam tak dawno temu  zamknięte drogi do przyszłości.

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 09, 2012, 11:29:34 wysłane przez Kiara » Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #16 : Kwiecień 09, 2012, 12:01:36 »

Cytuj
Nie tędy droga i nie na takich wartościach buduje się przyszłość opartą na równości i wolności.
jeszcze raz nie czytanie i oglądanie jest ważne w rozwoju indywidualnym każdego z nas , a odczuwanie uczuć , które dokonuje ewolucji energetycznej otwierającej nam tak dawno temu  zamknięte drogi do przyszłości.

Nie wnioslas nic nowego do ciekawego watku. Wrecz przeciwnie, ale ja nie mam juz na to wplywu (potwierdza to tylko moje ww uwagi).
Czytanie i ogladanie w niczym nie przeszkadza w odczuwaniu uczuc. Ale pomaga w glebi zrozumienia.

Pasmo Atlantydzkie poswiecone jest wlasnie BOGINI SLONCA (powtarzam JEJ) zaczyna sie na wschodzie, a konczy w Peru i okolicach.


cyt. moj wlasny wpis.

"Ostatni kaplan slonca (jak go okreslaja) z Peru, szaman Naupany Puma, spelnia swa misje - uzdrowienie Matki Ziemi.
Wlasnie w Puerta de Hayu Marca na wysokosci 4400 m jest brama (portal) megalityczny, miejsce swiete. Kaplani okreslaja je jako gwiezdne wrota "Aramu Maru", Amaru Mu.
Wmiejscu tym spotykaja sie szamani (kaplani) z Boliwii, Ekwadoru i Peru. Tam modla sie do Slonca.
Brama z Amaru Mu jest portalem, ktory lemuryjska kultura ofiarowala matce Ziemi.Prezentuje polaczenie do duchowego wymiaru z Ziemia. w tym miejscu wyjatkowo uduchowieni nawiazuja kontakt z duchem Matki Ziemi na roznych wymiarach.
W wizji duchowej Naupany Puma przekazuje, ze wysoka kultura Mu, ktora rowniez lemurianska jest zwana (przed 20 000 lat temu) zyla na wyspach Pacyfiku, osiedlila sie w Ameryce Poludniowej tworzac wiecej bram (portali) np. Tiahuanco.
Starozytni Inkowie posiadali niesamowita wiedze, byli w stanie wykorzystac swiatlo sloneczne w polaczeniu ze zlotem, krysztalami i woda na Ziemi wywolujac silne pole energetyczne, ktore dzialalo jak elektrownia, kaplani potrafili sterowac wiazkami tej energii swiadomie i celowo, np. do poruszania ogromnych kamieni. Do tego sluzylo wzrost sily fizycznej i wyzszej inteligencji. Ci sami budowniczowie uczyli kultury agrarnej, architektury oraz zycia w zgodzie. Kobieta i mezczyzna na rownych prawach.
Inkowie wyznawali swietego weza. Jest nawet wyryty w skalach, modlili sie do niego. To druga brama przejscia do wyzszej wiedzy, wymiaru, wtajemniczenia.
Waz ten (smok) rozciaga sie od wysp pacyficznych Tajwanu i Japonii az do Ameryki Poludniowej. A gdyby dobrze przyjrzec sie megalitom, to sa one rozsiane po innych czesciach globu rowniez, jak wlasnie east opisuje, lub kultura maltejska.
Czyzby cywilizacja Mu?

Cytuj

Atlantydzkie Sieci Implantacji Pylonowej oraz ich charakterystyka odkrywa pewne zaklamane i koncepcyjne kody zawarte w Biblii, a w szczegolnosci w ksiedze Objawien. "



songo pisze tez o tym na innym watku o miejscach mocy na swiecie:

"Puerta de Hayu Marca (czyli wrota bogów/duchów) to ogromna brama, wycięta dawno temu w naturalnej, siedmiometrowej skale. Brama ma 7 metrów wysokości i tyleż szerokości. Pośrodku mieści się mniejsza alkowa", o wysokości prawie dwóch metrów, około pół metra głębokości i 1 metra szerokości. Po raz pierwszy opisał gwiezdne wrota dziennikarz Paul Damon w raporcie dla angielskiego pisma "Truth Seekers International Review" (Międzynarodowy Przegląd Poszukiwaczy Prawdy, 1996). Dziwną bramę odkrył przewodnik Jose Luis, Delgado Mamani, poszukujący ciekawych terenów wspinaczkowych dla turystów. Omal nie zemdlał z wrażenia. Od lat bowiem śnił o odkryciu podobnych wrót.

Jednak w jego snach droga do nich wyłożona była różowym marmurem, a po obu stronach drogi stały marmurowe posągi. W śnie widział też, że mniejsze drzwi są otwarte i z migotliwego tunelu bije jaskrawoniebieskie światło. Wielokrotnie opisywał ten sen swej rodzinie. Wejście do cudownego życia Mamani powiadomił o odkryciu archeologów z Puno, La Paz i Limy. Wkrótce w okolicach Puerto de Hayu Marca zaroiło się od archeologów i specjalistów od historii Inków.

Legendy sprzed wieków



Tu trzeba umieścić złoty dysk Miejscowi Indianie przechowali opowieści o "drodze do kraju bogów". Dawno, dawno temu, wielcy bohaterowie postanowili dołączyć do swych bóstw i przeszli przez bramę, by rozpocząć wspaniałe, nowe życie jako nieśmiertelni. Od czasu do czasu ludzie ci powracali na krótko przez wrota, wraz z bogami, aby skontrolować wszystkie ziemie królestwa... Inna legenda opowiada o czasach, gdy Peru najechali Hiszpanie, rabujący złoto i drogie kamienie, należące do plemion inkaskich. Wtedy to kapłan Aramu Mam ze świątyni "siedmiu promieni" opuścił ją, zabierając złoty dysk, zwany kluczem bogów siedmiu promieni. Jakiś czas ukrywał się w górach Hayu Marca, w końcu dotarł do skalnej bramy, której pilnowali szamani. Pokazał im klucz bogów, razem odprawili tajemne ceremonie, na zakończenie których wrota otworzyły się. Z błękitnego tunelu buchnęło światło... Aramu Mam wręczył wtedy dysk szamanom i wszedł do środka. Nigdy go więcej nie widziano!

Tajemnicze właściwości



Bajka? Archeolodzy odkryli niewielkie kuliste wgłębienie (mniej więcej wielkości dłoni), po prawej stronie mniejszych wrót. Być może tutaj należało umieścić złoty dysk... Wrota otworzą się i bogowie powrócą... Niektóre osoby, dotykające dłońmi mniejszych "drzwi" czuły wyraźny dopływ energii, miały wizje gwiazd, słupów ognia i słyszały niezwykłą, rytmiczną muzykę. Inne "widziały" tunel w skale, choć do tej pory nie odkryto w skale najmniejszej szczeliny, sugerującej istnienie wejścia. Przeciwnie, badacze ustalili, że duża brama i "alkowa" wykute zostały z tego samego bloku. Ciekawe, że Puerta de Hayu Marca połączone jest tzw. ley lines (liniami energii ziemskiej) ze starożytnym miastem Tiwanaku oraz pięcioma innymi miejscami wykopalisk. Przecinają się one w okolicach jeziora Titicaca. I właśnie w tych obszarach przez ostatnie dwadzieścia lat często obserwowano pojawianie się... UFO! Zwykle były to jaśniejące błękitne kule i białe "spodki". Indiańskie legendy zawierają przepowiednie, że pewnego dnia otworzą się wrota bogów ("o wiele większe niż dzisiaj") i bogowie powrócą w swych słonecznych statkach."



« Ostatnia zmiana: Kwiecień 09, 2012, 12:13:21 wysłane przez Fair Lady » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #17 : Kwiecień 09, 2012, 13:26:54 »

Spędziłaś noc na wyspie jeziora Titicaca? Tam wywozi się kobiety nawet współcześnie, spotkałaś Kapłana pumy? Rozmawiałaś z nim w realu? Rozmawiałaś z kobietami o ich wrażeniach z pobytu na wyspie?  Na całą noc pozostawia się tam same kobiety , żaden mężczyzna nie nocuje na wyspie z nimi. Widziałaś coroczny rytuał ( z dawnych czasów topienia arcy kapłanki w Titicaca?) powtarzający utopienie Bogini Słońca w jeziorze. Czułaś doznania topionej z zawiązanymi do tyłu rękoma Bogini Słońca oraz  intonujących  obok niej kapłanów usiłujących za wszelką cenę  utrzymać w niej strach?
Jak będziesz depozytariuszką tej wiedzy to napisz o niej.
Przeżyłaś to wszystko o czym piszesz  fizycznie? Czy tylko dyskutujesz o przeczytanych, usłyszanych  informacjach , uznając je za prawdziwe?
Informowałam Ciebie iż ja piszę o moich  doznaniach duchowych i  fizycznych, o odbiorze przeżywanych odczuć i uczuć, a nie o oglądanych "filmach" wyświetlanych w cudzych mentalnościach i usłyszanych słowach,  przekazywanych  jako prawdziwe  informacje.
Nie wystarczy szybko analizować dane ( to potrafi każdy komputer) trzeba jeszcze potrafić odczuć intuicyjnie i nie tylko prawdę lub kłamstwo w nich zawarte,  a tego już komputery nie potrafią.

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 09, 2012, 19:45:24 wysłane przez Kiara » Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #18 : Kwiecień 09, 2012, 14:18:54 »

Rozmawia ego z drugim ego:

- Ty nie wiesz nic, ty tylko bity przetwarzasz.
- A ty z fal niewidzialnych wianki pleciesz, laury na głowę wkładasz.
- To nie jest tak, pojęcia nie masz o tym.
- Oświeć mnie zatem, opowiedz proszę.
- Jak ci mam prawdę swoją wyjawić, gdy rozum twój pojąć nie zdoła?
- Więc nie przeszkadzaj prawdy mej głosić, taka odpowiedź dla ciebie moja.

I tak się ega przekomarzały, aż procesory im się przegrzały.
Odtąd nie trzeba już gadać wcale. Bowiem prawda ukryta w morale.
„Że nie ma tego, co gada i słucha. Jest tylko życie, stwarzanie się ducha.”
Wniosek ten nader jest oczywisty dla ega trzeciego, konfabulisty.
Co „JA” pogrzebało w odmętach mowy, teraz ma spokój i problem z głowy.

 Ego czwarte to ubzdurało i panegiryk tu napisało.  Duży uśmiech


----------------------------
Uprasza się o nie zaśmiecanie tematu!
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #19 : Kwiecień 09, 2012, 15:05:04 »

Tu wcale nie o EGO chodzi Ptaku, a o energie kobiet. Kobiecość odzyskuje odebraną jej moc, za chwilkę stanie  się równa mężczyźnie, blady strach padł na tych wszystkich , którzy do tej pory więzili ją i wykorzystywali w przeróżny sposób. Z tego powodu  pojawiło się na ziemi mnóstwo przedstawicieli tych systemów ( i to naprawdę nie ważne w jakich się ciałach urodzili obecnie , ważne jaka Energia jest wewnątrz nich) usiłujących ponownie zagrać starymi kartami.
Nic z tego Koniec więzienia kobiecości NIE! NIE! NIE! temu okrucieństwu, teraz jest czas równości, Kobiecość jest wolna! Stare bajki straciły już swoja moc działania, Epoka SERCA  opowiada się za napisaniem Nowej Historii opartej na Miłości i Harmonii między współczesną kobietą i mężczyzną i temu pięknemu aktowi  mówię TAK! TAK! TAK! Niech się stanie , niech się wypełni to czemu cały czas zamykano drogę realizacji w fizyczności!

Majaki dawnej przeszłości niech pozostaną tam gdzie ich miejsce.W końcu przestaniemy co roku "odgrzewać te same kotlety..."

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 09, 2012, 15:08:20 wysłane przez Kiara » Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #20 : Kwiecień 09, 2012, 15:20:53 »

Spotyka kobieta mężczyznę w fizyczności.

- Ty mnie w sobie więziłeś, już nie chcę tak dalej!
- To ja byłem więźniem Twoim, nie pojmujesz wcale?
- O, przekrętowi NIE!!! - mówię usilnie!
- Posiądź mnie zatem bardziej niewinnie.

 UśmiechUśmiech


Zapisane
Lucyfer
Gość
« Odpowiedz #21 : Kwiecień 09, 2012, 16:11:50 »


<a href="http://www.youtube.com/v/IY1ijWJynS4?version=3&amp;" target="_blank">http://www.youtube.com/v/IY1ijWJynS4?version=3&amp;</a>

Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #22 : Kwiecień 09, 2012, 19:46:14 »

Never ending story.
Zawsze byli.
Sa i beda.
I JA tez.

Uśmiech
Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #23 : Kwiecień 09, 2012, 19:49:08 »

Zawsze oni TU byli.
A teraz JA TU jestem.
REVERTI.


Kochanie!
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #24 : Kwiecień 09, 2012, 20:31:02 »

Lady to Twoja rodzina z Gwiazd Ci o których opowiada P. Elżbieta?
Cytuj
Zawsze oni TU byli.
A teraz JA TU jestem.

jesteś ich przedstawicielką na ziemi?

 Niezmiernie interesująca historia trzeba przyznać , odważna kobieta tak publicznie opowiada wszystko.

Ja nie mam takich kontaktów , może szkoda?

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 09, 2012, 20:33:53 wysłane przez Kiara » Zapisane
Strony: [1] 2 3 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.052 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

black-flag kolospawalniczeswc naszemaluchy apelkaoubkonrad692 pet-city