Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Luty 01, 2023, 01:33:06


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 2 [3] 4 5 6 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: jako Ja i nie-Ja- czyli Ego musi umrzeć ;)  (Przeczytany 63325 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #50 : Sierpień 07, 2012, 08:22:29 »

hiacynt jest adekwatny artykul w lipcowym "Nieznanym Swiecie" na samym poczatku. Podane sa przyklady manifestacji celow (bo te niepozadane tez sie zrealizuja). Tez chodzilo o wiare i nie poganianie zaistnienia. Poprostu byc przekonanym o slusznosci i czekac cierpliwie.

Cytuj
I nigdy sami nie określamy źródła z którego pieniądze mają do nas przyjść!
To bardzo istotne, ciekawe!

Zreszta nie tylko o pieniadze chodzi, o sukces, czy zdrowie, powodzenie w pracy, sporcie, milosci etc.
Ale, dziala tez, gdy sie zyczy sobie, czy komus zle! To wizualizowanie przybierze taka forme, jaka MY mu nadamy.

I jeszcze wazne, aby nie gadac na glos, lecz w srodku, tak przynajmniej bylo napisane. Czyby Big Brother czyhal? Mrugnięcie
Zapisane
Przebiśnieg
Gość
« Odpowiedz #51 : Sierpień 08, 2012, 19:20:44 »

Może lepiej zacząć od tego jaką funkcje pełnie tzw ego a jaką powinno pełnić Duży uśmiech
to pa Duży uśmiech
Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #52 : Sierpień 08, 2012, 20:20:35 »

A czytales? przebisnieg?
Odzaluj pare groszy(na prase), bedziesz mogl dyskutowac a nie tylko wypisywac.

Pa.
Zapisane
Przebiśnieg
Gość
« Odpowiedz #53 : Sierpień 10, 2012, 19:48:04 »

fair lady Uśmiech
Czytałem i czytałem na temat Ego bardzo wiele Uśmiech
Nie powiem, że wszystko ale napjawdę wiele Duży uśmiech
O obecnej budowie Całościowej Człowieka również  Uśmiech
Dlatego pozwolę sobie zaproponować zmianę tematu.
Czy będzie potrzebne Ego w nowym przejawie fizycznym(nowym ciele) Człowieka
to pa Duży uśmiech
« Ostatnia zmiana: Sierpień 10, 2012, 19:48:20 wysłane przez Przebiśnieg » Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #54 : Sierpień 10, 2012, 19:54:11 »

EGO??

To przezytek.

BODY, bedzie potrzebne do przejscia przez tunel //tudziez wage Horusa (i ja tego squr..syna) duza litera pisze...ho-ho-ho)//
... zapraszam do Gi Gonga;)
Zapisane
Przebiśnieg
Gość
« Odpowiedz #55 : Sierpień 10, 2012, 20:18:13 »

Z prochu cielsko powstało więc w proch się obróci Duży uśmiech
to pa Duży uśmiech
Zapisane
blueray21

Skryba, jakich mało


Punkty Forum (pf): 32
Offline

Wiadomości: 1696



Zobacz profil
« Odpowiedz #56 : Sierpień 10, 2012, 20:21:12 »

Cielsko ma się obrócić w kryształ (lub diament) i światło, a nie proch - to był stary paradygmat.

Edit:
          Ego to survival 3W, w tym znaczeniu, działaniu i wymiarze nie będzie potrzebne, ale w/g niebiańskich jakieś okruchy Ego o charakterze pozytywnym mają pozostać.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 10, 2012, 20:25:59 wysłane przez blueray21 » Zapisane

Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #57 : Sierpień 10, 2012, 20:23:07 »

Diament - o rety!

Mrugnięcie

edit:

Wg mojego babskiego myslenia to dwa ksiezyce MUSZA byc!! //DIA-mond//, bo uzupelniaja sie. Mrugnięcie
« Ostatnia zmiana: Sierpień 10, 2012, 20:24:31 wysłane przez Fair Lady » Zapisane
Przebiśnieg
Gość
« Odpowiedz #58 : Sierpień 10, 2012, 20:23:38 »

aaaaaaa to fajnie dzięki bo juz z żalu po piwko sięgałem  Duży uśmiech
to pa Duży uśmiech
Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #59 : Sierpień 10, 2012, 20:25:18 »

Na zdrowko!


 Mrugnięcie
Zapisane
Przebiśnieg
Gość
« Odpowiedz #60 : Sierpień 10, 2012, 20:32:33 »

Hej dzięki ale jak moje cielsko być diamentowe  to hm dużo diamenty będzie w Innej przestrzeni Duży uśmiech
to pa Duży uśmiech
Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #61 : Sierpień 11, 2012, 17:10:08 »

Kwestia tożsamości "ja" jest dosyć ważna, kiedy wchodzimy w twarde realia i praktykę.
Np.  w kwestii WYMIANY DÓBR.
Nawet jesli wyeliminujesz "ja", "ty" i "on".. a następnie "my" i "oni"..
to i tak w końcu padnie kwestia okreslonej ilości Głów do wyzywienia.

..A ponieważ widze że pracujesz w przedsięwzięciu zaistnienia określonej społeczności.
(ja to nazywam Atlantydą która dopiero nielicznym się objawi),
bardzo mnie interesuje JASNOŚĆ i przejrzystość
tego właśnie PROCESU WYMIANY DÓBR,
bo jak zapewne wielu zauważa - ta niejasność jest bodajże
OSTATNIĄ przeszkodą w PRAKTYCZNYM ZAISTNIENIU zupełnie nowej JAKOŚCI  w jej nieskrępowanej PEŁNI.


@PHIRIOORI
Cytuj
Mamy tu inne definicje.
Tożsamość określa możliwości i funkcjonalności  jakie są w stanie zaistnieć/zrealizować się.
Być może masz rację, ale nawet jeśli coś określa to jedynie jako filtr . Nie wszystko tu przechodzi. Filtr nie musi być czymś rzeczywistym, to może być program ala komputerowy Mrugnięcie
Owszem, ze nie wszystko, bo taka jest potrzeba.
Robiąc wszystko - nie zrobisz nic.. po to są filtry.
Robiąc NIC - mozesz zrbić wszystko ..ale TYLKO mozesz.
Móc - a dokonać to dwie inne sprawy.
Dlatego są tożsamości, własności (nie mylić z własnością).
A jeśli jesteś uniwersalny/kosmiczny to i tak z owego rozproszenia niekiedy się wyłaniasz
w konsyst/tożsamość.. choćby po to by nadać poznaniu formę myślową, językową, pisemną.


Cytuj
To Twoja tożsamość okresla że możesz bez końca pisać o tym czy o tamtym, ze masz motywacje i frajdę w tym, talent.
Ona nie określa, a jedynie fitruje treści, które przychodzą - przeinacza je. Nie definiuje CIebie raz na zawsze, bo możesz przecież różne filtry przybrać, można zmieniać tożsamości. To nie jest coś niezmiennego jak PESEL Mrugnięcie
Przecież inną tożsamość masz dla dziecka, inną dla matki, inną dla kolegi.
Cytuj
A dopuszczasz east myśl, ze nie każde ego jest kontrolerem?
Bo widzę tu postawiony juz znak  "="
Ego się wyraża. Może nie wyrażać, może zamilczeć ,może się poddać,  więc tak jak piszesz nie zawsze kontroluje .[/quote]
Sam widzisz!
Zresztą nikt nie mówił że ta FUNKCJONALNOŚĆ definiuje Cie raz na zawsze.
Skąd ten pomysł wogóle.
..to raczej obraz dysfunkcji owej funkcjonalności.
Właśnie cały Problem się zaczyna, gdy ego chce być nieśmiertelne.
(lub trwalsze bardziej niż potrzeba - jak również (!!!) - JAK CHCE być mniej trwałe niż potrzeba.


Cytuj
Cytuj
Ktos kto zywił się niestrawnymi ideami - potepia w czambuł idee
No i właśnie mamy tu tego KTOSIA  i to, co go żywi - idee. One animują ktosia vel tożsamość vel ego
Kula w płot!
Ego może się skryć w dowolnym zakamarku:
zarówno w niematerialnym jaki materialnym, w sercu, w dupie, w umyśle, w emocjach, w wartościach, w zdarzeniach,
równiez w zakamarkach duszy.(najczęściej wszędzie po troche acz z usadownieniem dominanty - to ze Ty masz w Atmanicznej przestrzeni nie znaczy ze każde tam mieszka),
..i tam gdzie ma swoją siedzibe się żywi.
I to nie problem, że się żywi.
Wazne żeby OWOCE które zjada nie były zgniłe ani niedojrzałe...  a takie WSAMRAZOWE.

Cytuj
Cytuj
To nie jest jakieś widzimisię , że olej jest śliski a woda mokra (..)owoce dojrzewają i trzeba plewić ogródek.
(..) do 'egotycznego tańca' bym tego nie zaliczał wcale.
Zgoda, olej jest śliski, a woda mokra, ale to tylko stan czegoś w danej chwili. Nie TY sprawiasz, że olej jest śliski, a woda mokra. Owoce dojrzewają - stwierdzenie stanu faktycznego. Rzeczy są takie, jakie są - można to nazwać funkcjonalnością, ale nie tożsamością. Bycie tożsame , oznacza ,ze jedynie takie i żadne inne . Woda zaś może mieć postać pary wodnej , albo lodu i nie jest tożsama już . Ma różne właściwości. Olej może być tak gęsty ( w pewnej temp) że trzeba byłoby kroić go nożem, albo i rąbać siekierą - nie będzie śliski. A poza tym tożsamość jakoś kojarzy się z "kontrolerem" , nadającym pewnym stanom bycia określone cechy.
Cytuj
Inna tożsamość ma specjalizację w innym obszarze.
Dlaczego Łosoś Ci smakuje inaczej a szprotka inaczej?.. to też funkcjonalności.
No właśnie zauważyłeś, że "mi" . Owo "ja" określa czy smakuje czy nie i wtedy jakby nadaje znaczenie, czyli tożsamość przykładowo " smakowity łosoś". Natomiast INNY SMAK to nie tożsamość, a rozpoznanie aspektu odrębności danej formy. To może stwierdzić maszyna, niekoniecznie ktoś .
Przy czym JA ma cechy maszyny właśnie, w ujęciu Castaniedowym . Automatyczne działanie według programów  "lubię / nie lubię"  nie jest nawet ludzkie, tylko bardziej maszynowe. Tu naciśnij (nadepnij na odcisk), a reakcja się pojawi Chichot
Ta maszyneria jest wykorzystywana w procesie uprawy hodowli humaneros.
[/quote]

Określony smak jest powtarzalny (i weryfikowalny przez różnorodne "ja").
To ze woda ma rózne właściwości nie jest w sprzeczności z faktem jej wodnej tożsamosci.

Trochę sie mijamy, bo skaczesz po tematach.. odczuwam tu letki brak konsystencji tematu omówienia,
co zapewne  wiąże się z nietożsamością.
Mrugnięcie

To, że "ja" wartościuje i nadaje znaczenia - nie znaczy ze określa te własciwości.
(choć niektóre "ja" bardzo by chciały.. lecz tu sa warunki brzegowe takiego procesu ścisłe).

Przykładowo:
czasami czyjeś "ja" przypisuje mojemu "ja" właściwości, które nie są moją domeną,
a jedynie moja tozsamość pozwoliła temu innemu "ja" określone własciwości dostrzec.

Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #62 : Sierpień 12, 2012, 00:10:21 »

Kwestia tożsamości "ja" jest dosyć ważna, kiedy wchodzimy w twarde realia i praktykę.
Np.  w kwestii WYMIANY DÓBR.
Nawet jesli wyeliminujesz "ja", "ty" i "on".. a następnie "my" i "oni"..
to i tak w końcu padnie kwestia okreslonej ilości Głów do wyzywienia.

Łańcuch pokarmowy się nie załamie, spokojna głowa. Jak zauważyłeś pewnie, życie zawsze znajduje rozwiązanie, jeśli mu nie przeszkadzać tamując przepływ energii - a tym są właśnie bariery JA.
Nie ma sensu, ani potrzeby kontrolować wymianę dóbr, bo ona dzieje się samoistnie w Naturze, co widać. Wśród ludzi, być może, w okresie przejsciowym, kiedy to utożsamienia są jeszcze silne, taka kontrola wymiany dóbr poprzez jakąś, ustanowioną na tą okoliczność, tożsamość będzie niezbędne.

Cytuj
bardzo mnie interesuje JASNOŚĆ i przejrzystość
tego właśnie PROCESU WYMIANY DÓBR,
bo jak zapewne wielu zauważa - ta niejasność jest bodajże
OSTATNIĄ przeszkodą w PRAKTYCZNYM ZAISTNIENIU zupełnie nowej JAKOŚCI  w jej nieskrępowanej PEŁNI.
Wymiana dóbr powinna być łatwiejsza bez tego, który się przywiązuje do dóbr i może dziać sie naturalnie, ale dopiero na poziomie relacji pozbawionej filtrów.

Cytuj
Robiąc wszystko - nie zrobisz nic.. po to są filtry.
Robiąc NIC - mozesz zrbić wszystko ..ale TYLKO mozesz.
Móc - a dokonać to dwie inne sprawy.
Dlatego są tożsamości, własności (nie mylić z własnością).
Bez JA nie ma filtrów , ale to nie znaczy, że wszystko ma się dziać naraz i że jest jakiś robiący to, co się dzieje. Bo nie ma. To, co się przejawia przepływa przez ludzką formę i to ona jest ograniczeniem tego co się robi. Możliwości mózgu i selektywność myśli, które się przejawiają to reakcja na rzeczywistość . Tożsamości to dodatkowe nakładki ograniczające przejawianie się.

Cytuj
A jeśli jesteś uniwersalny/kosmiczny to i tak z owego rozproszenia niekiedy się wyłaniasz
w konsyst/tożsamość.. choćby po to by nadać poznaniu formę myślową, językową, pisemną.
Tak, takie coś dzieje się ,lecz to jest wymuszone relacjami z tożsamościami.

Cytuj
Właśnie cały Problem się zaczyna, gdy ego chce być nieśmiertelne.
(lub trwalsze bardziej niż potrzeba - jak również (!!!) - JAK CHCE być mniej trwałe niż potrzeba.
Nie ma znaczenia to , co tam ego chce lub nie chce, bo ono wyłącznie pełni funkcję podrzędną, pomocniczą  dla JA, a JA nie istnieje, zatem ego się rozpuszcza wraz z rozpuszczeniem iluzji JA.

Cytuj
Ego może się skryć w dowolnym zakamarku:
zarówno w niematerialnym jaki materialnym, w sercu, w dupie, w umyśle, w emocjach, w wartościach, w zdarzeniach,
równiez w zakamarkach duszy.(najczęściej wszędzie po troche acz z usadownieniem dominanty - to ze Ty masz w Atmanicznej przestrzeni nie znaczy ze każde tam mieszka),
..i tam gdzie ma swoją siedzibe się żywi.
Tak , to prawda, powraca, samo-replikuje się , wykorzystuje utarte ścieżki umysłu przyzwyczajonego do wytresowanych w ciągu lat reakcji. Może ukryć się w każdym zakamarku, ale to nie ma znaczenia, póki jest utrzymywana uważność rozpoznania iluzji JA. Każdy trick zostanie zauważony i rozpuści się z czasem. Potrzeba cierpliwości i konsekwencji.

Cytuj
I to nie problem, że się żywi.
Wazne żeby OWOCE które zjada nie były zgniłe ani niedojrzałe...  a takie WSAMRAZOWE.
A wiesz czym się żywi ? Zjada owoce świadomości. Nie ma sensu podawać mu tego na tacy, albo ułatwiać trawienie Mrugnięcie Przeciwnie, coś takiego, jak dyscyplina w utrzymywaniu uważności staje się niejadalne, ponieważ nikt nie lubi, kiedy się na niego gapić, obserwować uważnie każdy ruch łyżką podczas jedzenia.


Cytuj
Określony smak jest powtarzalny (i weryfikowalny przez różnorodne "ja").
No nie bardzo, bo może się coś wydawać bardziej słone, albo i w ogóle nie wydawać sie słone przy tej samej zawartości soli.
Cytuj
To ze woda ma rózne właściwości nie jest w sprzeczności z faktem jej wodnej tożsamosci.
Być może niewłaściwie jest użyć tu słowa tożsamość. Różne wyrażenia tej samej świadomości nie oznaczają, że świadomość jest utożsamiona jednoznacznie. Nie jest.

Cytuj
To, że "ja" wartościuje i nadaje znaczenia - nie znaczy ze określa te własciwości.
(choć niektóre "ja" bardzo by chciały.. lecz tu sa warunki brzegowe takiego procesu ścisłe).
No i właśnie tu widać, jak pozbawione sensu jest istnienie JA - ono tylko różnicuje i dzieli tam ,gdzie to jest zbędne.
Zapisane
Przebiśnieg
Gość
« Odpowiedz #63 : Sierpień 12, 2012, 09:43:23 »

Dlaczego nie jestem zdziwiony pisankiem szacownego easta Duży uśmiech
Cierpliwy jestem więc cierpliwie poczekam może szacowny zacznie dodawać nie analizować.
Pozwolę sobie dodać do moim zdaniem ciekawego postu szacownego PHIRIOORI iż w tym wszystkim ważne jest odnaleźć swoje miejsce.
Jeżeli Ziemia to żywy organizm to może Ty szacowny east jesteś właśnie JA Ziemi  Duży uśmiech
Może spełniasz role Ega  Duży uśmiech ale nie umieraj bo szkoda by była Duży uśmiech
to pa Duży uśmiech
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #64 : Sierpień 12, 2012, 10:01:57 »

Jeżeli Ziemia to żywy organizm to może Ty szacowny east jesteś właśnie JA Ziemi  Duży uśmiech
Może spełniasz role Ega  Duży uśmiech ale nie umieraj bo szkoda by była Duży uśmiech
to pa Duży uśmiech
W takim razie identycznie mógłbyś potraktować wszystkie inne formy życia na Ziemi jako zbędne. Nie są zbędne. Ani niezbędne. Są jakie są. I tak samo istota ludzka jest częścią tej Całości. Jedyne, co przeszkadza w harmonicznym życiu tej całości to pasożyt JA, który w ogóle nie jest niczym realnym, ani rzeczywistym.

Czekasz, abym JA coś dodawał ... a co można dodać do Pełni, aby była bardziej pełna ?

Zapisane
Przebiśnieg
Gość
« Odpowiedz #65 : Sierpień 12, 2012, 11:23:56 »

east
Cytuj
Czekasz, abym JA coś dodawał ... a co można dodać do Pełni, aby była bardziej pełna
?
Choćby uśmiech i nie zawsze trzeba coś dodawać.
Wiele razy czytam posty np wielce szacownego songo czy też oglądam obrazki wielce szacownego Lucyferka oraz ten czy inny channeling szacownego blu i uśmiecham się popijając piwko (oczywiście do alkoholu nikogo nie namuszam)
Siedzę sobie cicho i w myśli się zgadzam braciaku Język
Oczywiście Intelekt oraz JA podpuszcza by coś co jest Pełnia rozebrać na czynniki pierwsze podzielić że tak pozwolę sobie wyrazić Chichot
Nie wiem braciak jak Ty ale ja zawsze zadaje sobie pytanie o zasadności komentarza tego czy innego postu choć przyznam się bez bicia iż czasem jak czytam to co pisze jeden kolego to mi węgiel ze stajenki czwórkami wychodzi Cool
to pa Duży uśmiech
Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #66 : Sierpień 12, 2012, 11:31:32 »

Cytuj
Cytuj
Cytuj
A jeśli jesteś uniwersalny/kosmiczny to i tak z owego rozproszenia niekiedy się wyłaniasz
w konsyst/tożsamość.. choćby po to by nadać poznaniu formę myślową, językową, pisemną
.
 Tak, takie coś dzieje się ,lecz to jest wymuszone relacjami z tożsamościami.

"wymuszone" Mrugnięcie)) A to dobre jest!
doprawdy Duży uśmiech
uhahałeś mnię.
Po co komu (budować/tworzyć) relacje z iluzjami, skoro one nie istnieją.


Cytuj
Cytuj
Właśnie cały Problem się zaczyna, gdy ego chce być nieśmiertelne.
(lub trwalsze bardziej niż potrzeba - jak również (!!!) - JAK CHCE być mniej trwałe niż potrzeba.
Nie ma znaczenia to , co tam ego chce lub nie chce, bo ono wyłącznie pełni funkcję podrzędną, pomocniczą  dla JA, a JA nie istnieje, zatem ego się rozpuszcza wraz z rozpuszczeniem iluzji JA.
Owszem.
Ale jak zajmujące może być rozpuszczanie czegoś czego nie ma.
Co zatem Ciebie ZAJMUJE?


Cytuj
Cytuj
Ego może się skryć w dowolnym zakamarku:
zarówno w niematerialnym jaki materialnym, w sercu, w dupie, w umyśle, w emocjach, w wartościach, w zdarzeniach,
równiez w zakamarkach duszy.(najczęściej wszędzie po troche acz z usadownieniem dominanty - to ze Ty masz w Atmanicznej przestrzeni nie znaczy ze każde tam mieszka),
..i tam gdzie ma swoją siedzibe się żywi.
Tak , to prawda, powraca, samo-replikuje się , wykorzystuje utarte ścieżki umysłu przyzwyczajonego do wytresowanych w ciągu lat reakcji. Może ukryć się w każdym zakamarku, ale to nie ma znaczenia, póki jest utrzymywana uważność rozpoznania iluzji JA. Każdy trick zostanie zauważony i rozpuści się z czasem. Potrzeba cierpliwości i konsekwencji.

Kiedy ja jest dostatecznie mocno postawione pod ścianą albo wykona pracę (KTOŚ ją musi wykonac),
albo wykona manipulację (KTOŚ pracy nie wykonał) znajdując podatny grunt do replikacji (dawnego SIEBIE wraz z całym dryfem przywiązań)
Praca SIĘ DZIEJE, gdy KTOŚ ją realizuje.
Po rozpuszczeniu ja następuje bezrobocie.
Gdyż nie ma KOMU robić.

Cytuj
Cytuj
I to nie problem, że się żywi.
Wazne żeby OWOCE które zjada nie były zgniłe ani niedojrzałe...  a takie WSAMRAZOWE.
A wiesz czym się żywi ? Zjada owoce świadomości. Nie ma sensu podawać mu tego na tacy, albo ułatwiać trawienie  Przeciwnie, coś takiego, jak dyscyplina w utrzymywaniu uważności staje się niejadalne, ponieważ nikt nie lubi, kiedy się na niego gapić, obserwować uważnie każdy ruch łyżką podczas jedzenia.
Dokładnie tym się żywi, co sobie WYPRACOWAŁO 'ja'.
Więc nie każde 'ja' zjada owoce świadomości.
Ponieważ u niektórych 'ja' nastepuje inercyjny proces przetworzenia owoców świadomości w owoce nieświadomości.

Więc to jest bardzo ważny moment, któregonie można pominąć i się nad nim prześlizgnąć.

Ponieważ:
Owoć świadomości
asymilowany (zjadany) do organu nieświadomości nie generuje Świadomości. Bywa zgoła odmiennie.


Cytuj
Cytuj
To ze woda ma rózne właściwości nie jest w sprzeczności z faktem jej wodnej tożsamosci.
Być może niewłaściwie jest użyć tu słowa tożsamość. Różne wyrażenia tej samej świadomości nie oznaczają, że świadomość jest utożsamiona jednoznacznie. Nie jest.
Obserwujesz to samo w innym przekroju.
Pozatym ja abstrahuje od funkcji czasu - a w ujeciu ktore prezentujesz ona mocno miesza (moduluje przedmiot omówienia).

Swiadomość bywa utożsamiona - nie jest przypisana.
impulsy świadomości manifestują się w utożsamionych Polach.
Lasach i ŁonKach
To zagadnienie precyzyjnie można zaobserwować na warsztatach
Dynamiki Kręgu/Kuli.
Chodzi o zaobserwowanie tych momentów załączenia i wyłączenia
oraz przytomność ich identyfikacji.

« Ostatnia zmiana: Sierpień 12, 2012, 12:00:41 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #67 : Wrzesień 01, 2012, 09:40:16 »

skąd się wzięło to nieszczęsne JaMrugnięcie

"zasoby świata materialnego, łącząc w rozmaity sposób 5 materialnych elementów, wykorzystując do tego 2 materialne elementy będące najczęściej pod wpływem 1 materialnego elementu.
5 elementów to: ziemia, woda, ogień, powietrze i eter
2 elementy to: umysł i inteligencja
1 element to: fałszywe ego
W sanskrycie fałszywe ego nazwane jest ahankara co oznacza fałszywą koncepcję że "ja" jestem sprawcą działania.
Nasze ciała podobnie jak cały świat materialny zbudowane są z tych 8 elementów. Ciało Brahmy - najwyższej istoty w tym materialnym świecie zbudowane jest z 2 elementów: ego i inteligencji."
http://forum.waisznawa.pl/viewtopic.php?p=18010#p18010

"Ahankara
AHANKARA - poczucie indywidualności. Dosłownie „sprawca ja".
 1) W systemie filozoficznym sankhi ahankara uważana jest za jedno z ośmiu podstawowych zaczątków natury.
 Często jednak oznacza tylko złudzenie ego, to znaczy poczucie, że jest się jakimś określonym ciałem - umysłem, ze ma się pewne cechy (moje odczucia, moje poglądy, moje dzieci), ze jest się aktorem inicjującym działania.
 We wszystkich duchowych naukach podkreśla się, że należy wznieść ponad świat własnego „ja” Czasami jest to błędnie interpretowane jako wezwanie do altruizmu. Natomiast należy przestać utożsamiać się z własnym „ja” i zacząć utożsamiać z Jaźnią (atmanem).
 Odrzucenie ahankara stanowi jeden z najistotniejszych elementów procesu wyzwolenia.
   
 2) W filozofii Objawienia za początek twórczych przekształceń Absolutu uznawano, zrodzony z absolutnego pragnienia samopoznania, akt samouświadomienia, wyrażający się w wypowiedzeniu słowa „ja" (aham)."
http://www.joga-joga.pl/pl98/def70/
Zapisane

"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
east
Gość
« Odpowiedz #68 : Wrzesień 01, 2012, 10:21:56 »

@PHI
Cytuj
Praca SIĘ DZIEJE, gdy KTOŚ ją realizuje.
Po rozpuszczeniu ja następuje bezrobocie.
Gdyż nie ma KOMU robić.

Wychodzisz z założenia błędnego.
Wiatr wykonuje pracę - czy ktoś wzbudza wiatr ? Na podobnej zasadzie, praca w człowieku się dzieje . Serce bije, krew krąży, oddech unosi klatkę piersiową, kończyny wykonują ruchy - nikt tego nie nadzoruje, nie wykonujesz tego TY.

Nie ma komu robić, a robienie się dzieje. Robienie nic , co oznacza prostą reakcję na akcję. Dziecko płacze, to ocierasz łzę, uśmiech się pojawia , pocieszenie. Przytulenie to naturalna reakcja bez kombinowania, ale i bez przywiązywania się. Nie ma w tym Ciebie ,a wtedy pojawia się  poczucie jedności. I to wszystko bez zbędnych słów  Cool
Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #69 : Wrzesień 01, 2012, 12:52:33 »

Cytat: east
Wychodzisz z założenia błędnego.
Wiatr wykonuje pracę - czy ktoś wzbudza wiatr ? Na podobnej zasadzie, praca w człowieku się dzieje . Serce bije, krew krąży, oddech unosi klatkę piersiową, kończyny wykonują ruchy - nikt tego nie nadzoruje, nie wykonujesz tego TY.

Nie ma komu robić, a robienie się dzieje. Robienie nic , co oznacza prostą reakcję na akcję. Dziecko płacze, to ocierasz łzę, uśmiech się pojawia , pocieszenie. Przytulenie to naturalna reakcja bez kombinowania, ale i bez przywiązywania się. Nie ma w tym Ciebie ,a wtedy pojawia się  poczucie jedności. I to wszystko bez zbędnych słów   

Może i dzieje się tak bez zbędnych słów, ale całe to dzianie się, reakcja na płacz dziecka wynika z miłości do dziecka,
do świata. Rozwinąłeś w sobie na drodze indywidualizacji zdolność odczuwania miłości, opieki, altruizmu i reagujesz
zgodnie z tym. Dlaczego inny człowiek, np. sadysta, który nie posiada możliwości przejawiania wyższych uczuć
zareaguje na te same bodźce zupełnie inaczej? A przecież energia przepływa ta sama, bodźce są te same.

Drzewa szumią tak samo. Ludzie różnie. I nie chodzi tu o ego, chociaż ono potrafi nieźle zaciemnić.
Chodzi o indywidualność. Nawet wśród osób, które „odrzuciły JA”, każda zareaguje inaczej, inaczej pomyśli, poczuje.
Co je w takim razie odróżnia, skoro już się oświeciły w swoim rozpoznaniu?  Mrugnięcie Dalej są indywidualnościami i kreują
na swój niepowtarzalny sposób. Czy lepiej od tych, którzy są świadomi swego JA? I je akceptują?
Czy mniej popełniają błędów? Są lepsi od tych posiadających JA?

Wydaje mi się, że wciąż mylisz utożsamiające ego z JA. JA, to cała Twoja duchowość, efekt całej Twojej pracy.
Ego w tym pomaga lub przeszkadza. Zależy jak spojrzeć. Biochemiczne dzianie się procesów w ciele, to jeszcze co innego.
Nie one powodują, że jesteś w stanie poświęcić życie dla ratowania innego życia.

Bardzo podoba mi się spostrzeżenie Phiriooriego:

Cytat: Phirioori
Dokładnie tym się żywi, co sobie WYPRACOWAŁO 'ja'.
Więc nie każde 'ja' zjada owoce świadomości.
Ponieważ u niektórych 'ja' nastepuje inercyjny proces przetworzenia owoców świadomości w owoce nieświadomości.

Więc to jest bardzo ważny moment, któregonie można pominąć i się nad nim prześlizgnąć.

Ponieważ:
Owoć świadomości
asymilowany (zjadany) do organu nieświadomości nie generuje Świadomości. Bywa zgoła odmiennie.

Warto mieć to na uwadze.  Chichot

To pa  Duży uśmiech
Zapisane
Ramzes3
Gość
« Odpowiedz #70 : Wrzesień 01, 2012, 21:36:23 »



Oni (może akurat nie w tych cytatach i może nie wprost) piszą o tym.
To min. Plejadjanie mącili przy naszych genach i doskonale zdają sobie sprawę z błędu naszego JA. Jednak świadomi są również faktu, że bez tego JA nie możemy istnieć, więc podpowiadają nam jak je zgrać z wyższym JA, a tym samym okiełznać by grało w naszej drużynie. Mrugnięcie
Dlatego właściwy zwrot JAM JEST np. Ramzes, którego wibracje wyraźnie wznoszą się ku siódmej czakrze zastąpiono zwrotem
JA jestem Ramzes, którego wibracje są znacznie słabsze wręcz idące w dół a tym samym coraz bardziej oddzielające nas od naszego wyższego Ja.
Zapisane
Astre
Gość
« Odpowiedz #71 : Wrzesień 02, 2012, 00:01:28 »


Wydaje mi się, że wciąż mylisz utożsamiające ego z JA. JA, to cała Twoja duchowość, efekt całej Twojej pracy.
 

Ale East tego nierozumie.Albo nie chce zrozumieć.
Widocznie nie posiada on jeszcze na tyle rozbudowanych instrumentów poznawczych, aby to zrozumieć (bo inaczej nie potrafię tego wyjaśnić)

Potoczne JA odnosi się do istoty. A istota  jest wiedzą.
Jak moja siostra pisze, jest to dorobek istoty !

To wszelkie informacje, wszelkie doświadczenia, która są zapisane w pamięci przestrzeni informacyjnej o potocznej nazwie JA.
Więc JA, to przestrzeń wypełniona  wiedzą....
I to jest właśnie istota !

Czy ta wiedza  jest iluzją, jak pisze East ?

Przedewszystkim, aby twierdzić zdecydowanie i stanowczo,  że coś jest iluzją, to wpierw trzeba by mieć punkt odniesienia (wzorzec) tego co nie jest iluzją ?
Jest gdzieś taki punkt odniesienia, zna go ktoś ?

Czy np. szum drzewa, zapach kwiatów, wycie wilka jest iluzją ?
Nie jest ważne co jest, ale o wiele ważniejsze co z tym robisz !

W szumie drzewa, w zapachu kwiatu, wyciu wilka moźna odnaleźć - wieść i przesłanie. Można dostrzec piękno, harmonię, mądrość.
Można dostrzegać też iluzję.
Ale, jak się dostrzega iluzję, to się ma iluzję.
Czyli jak robisz, tak masz.....
 
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 02, 2012, 00:04:13 wysłane przez Astre » Zapisane
Wilk
Gość
« Odpowiedz #72 : Wrzesień 02, 2012, 09:13:46 »

No to zacznę wyć Chichot A tak poważne cały czas mi się zdawało że east myli ego z JA już w jakimś temacie pytałem czy to to samo czy nie tu mam odpowiedź. East możliwe że to co ma się w nas 'rozpłynąć' o czym tak ciągle mówisz to nasz egoizm Uśmiech lub inaczej ego Chichot
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #73 : Wrzesień 02, 2012, 10:42:39 »


Może i dzieje się tak bez zbędnych słów, ale całe to dzianie się, reakcja na płacz dziecka wynika z miłości do dziecka, do świata.
To założenie. Napisałaś jak to widzisz, jak CHCIAŁABYŚ aby było. Nic więcej.
Naturalne odruchy wynikają nie dlatego, że ktoś coś w sobie sam z siebie i dla siebie rozwinął, a dlatego, że to jest naturalne. Nie ma w tym niczyjej konkretnie zasługi, niczyjej MOJEJ MIŁOŚCI.


Cytuj
Dlaczego inny człowiek, np. sadysta, który nie posiada możliwości przejawiania wyższych uczuć
zareaguje na te same bodźce zupełnie inaczej? A przecież energia przepływa ta sama, bodźce są te same.
Dlatego, że identyfikuje się z KIMŚ (sadysta). Tożsamość sadysty to filtr ,który zniekształca to ,co przepływa. Czy to tak trudno pojąć ?

Cytuj
Nawet wśród osób, które „odrzuciły JA”, każda zareaguje inaczej, inaczej pomyśli, poczuje.
Bo różne odczucia rezonują , różne myśli się przejawiają , różna wrażliwość istnienia pozostała po tym, jak opadły filtry. Nie ma w tym nic osobistego. Różnorodność jest wszędzie, ale to nie oznacza, że ona istnieje z powodu osobowości JA.
Nie ma dwóch identycznych kwiatów, ale nie z powodu tego, że mają różne JA.

Cytuj
Co je w takim razie odróżnia, skoro już się oświeciły w swoim rozpoznaniu?  Mrugnięcie
Nic takiego, prócz świadomości ,że to nie one się oświeciły, bo nie da się oświecić czegoś, co jest martwe , co nie istnieje. Oświecenie po prostu jest tak, jak powietrze.
Jak spotkasz kogoś, kto uważa że rozpoznał i się oświecił to od razu wiedz, że wymyślił sobie to jako koncepcję. Nikt nie może się oświecić

Cytuj
Dalej są indywidualnościami i kreują na swój niepowtarzalny sposób. Czy lepiej od tych, którzy są świadomi swego JA? I je akceptują? Czy mniej popełniają błędów? Są lepsi od tych posiadających JA?
Popatrz, jak Twój punkt widzenia nie pozwala na spojrzenie szerzej , czyli tak jak jest.
Lepsi/gorsi, lepiej, bardziej, moje /twoje, posiadają nie posiadają.
Kwestia jest taka, że nie ma posiadaczy albo -co kuriozalne - nie posiadaczy JA (bo kto miałby nie posiadać kiedy nikogo nie ma już). Ja to iluzja. Nie ma nic dalej, nic poza to, nic ukrytego do dalszego kombinowania.

Życie żyje się samo, nic nie znika, istnienie nie przestanie się przejawiać w różnorodności, myśli nie przestają płynąć ( i nie przestają być odbierane) . Pozornie nic się nie zmienia poza tym, że ustaje ten jazgot w głowie od chciejstwa , wydawania mi się , przekonań co do jedynie słusznej racji . Cały ten zbędny balast kombinowania typu :
Cytuj
Wydaje mi się, że wciąż mylisz utożsamiające ego z JA. JA, to cała Twoja duchowość, efekt całej Twojej pracy.
Ego w tym pomaga lub przeszkadza. Zależy jak spojrzeć. Biochemiczne dzianie się procesów w ciele, to jeszcze co innego.
Nie one powodują, że jesteś w stanie poświęcić życie dla ratowania innego życia.
Odpada. Przestaje mieć znaczenie bo znaczenie ma tylko dla KOGOŚ, a tu już nie ma.

Cytuj
Bardzo podoba mi się spostrzeżenie Phiriooriego:

Cytat: Phirioori
Dokładnie tym się żywi, co sobie WYPRACOWAŁO 'ja'.
Żywi się Istnieniem ,do którego, niczym pasożyt ,się przyssało. To "sobie" wypracowało. I póki to nie zostanie rozpuszczone  to będzie się żywiło.

@Astre
Cytuj
Ale East tego nierozumie.Albo nie chce zrozumieć.
Widocznie nie posiada on jeszcze na tyle rozbudowanych instrumentów poznawczych, aby to zrozumieć (bo inaczej nie potrafię tego wyjaśnić)
Tak, TY masz rację (wszak każde JA kocha mieć rację)  Duży uśmiech. Nie posiadam i nie rozumiem. Nie ma komu posiadać czy rozumieć.
Cytuj
Potoczne JA odnosi się do istoty. A istota  jest wiedzą.
Jak moja siostra pisze, jest to dorobek istoty !
Podpinanie się pod istotę, cały czas to samo. "Telefony w mojej głowie bez przerwy drrrrrr " jak śpiewał śp Grzegorz Cichocki Mrugnięcie

Cytuj
Więc JA, to przestrzeń wypełniona  wiedzą....
I to jest właśnie istota !
No kurcze do czego jeszcze to JA się nie podepnie Mrugnięcie .

 Przestrzeń jest , ale JA - czyli coś, co ma początek ,koniec oraz jakąś jakość, coś co je wyróżnia, definiuje, NIE JEST przestrzenią. Może być co najwyżej jakimś podzbiorem, oprogramowaniem tej przestrzeni, ale nawet to nie gwarantuje mu statusu Istoty. Jakieś dookreślenie co jest czym ?

Cytuj
Przedewszystkim, aby twierdzić zdecydowanie i stanowczo,  że coś jest iluzją, to wpierw trzeba by mieć punkt odniesienia (wzorzec) tego co nie jest iluzją ?
Jest gdzieś taki punkt odniesienia, zna go ktoś ?
Sam wymieniłeś go - Przestrzeń.
Ty chcesz mieć coś konkretnego, coś co można złapać za jaja, jakąś "kuleczkę" i pokazać wszystkim ,że to jest TO. Atomos - niepodzielny , pierwotny punkt zaczepienia. A tu zonk, bo nie znaleziono nic takiego co byłoby przyczyną i punktem zaczepienia. Ale jest Pole w którym dzieją się efekty - owa Przestrzeń właśnie.

Cytuj
Nie jest ważne co jest, ale o wiele ważniejsze co z tym robisz !
A co TY chcesz z tym zrobić, co dociera do zmysłów słuchu, smaku, wzroku, powonienia ?
Cytuj
W szumie drzewa, w zapachu kwiatu, wyciu wilka moźna odnaleźć - wieść i przesłanie. Można dostrzec piękno, harmonię, mądrość.
Można dostrzegać też iluzję.
Ale, jak się dostrzega iluzję, to się ma iluzję.
Czyli jak robisz, tak masz.....
Tak ,cały czas piszesz, że TY  robisz i masz. Ty interpretujesz, a zatem ,wg Ciebie to się należy zwrotnie, co dostrzegasz w tym co jest. Tak czy inaczej  zbudowałeś kolejny model, i zatrzymujesz się na etapie JA widzę, JA chcę, JA robię, JA otrzymuję bo JA interpretuję.

 To wszystko co dociera JEST takie , jakie jest. Immanentna cecha Przestrzeni objawiająca się dlatego, że istnieje słuch, wzrok , powonienie, intuicja itd - słowem odbiornik. Jeszcze nie KTOŚ, a po prostu cały ten hardware do odczytu sygnału. I dopóki widać i słychać (a nie JA widze czy słyszę), to jest pełnia życia TU i TERAZ .Ona się zawsze dzieje TERAZ.
 Nie ma żadnego kombinowania co dalej, co potem, a co przedtem, ani porównywanie , ani wzdychania co by było gdyby .
 
@WILKU
Cytuj
East możliwe że to co ma się w nas 'rozpłynąć' o czym tak ciągle mówisz to nasz egoizm Uśmiech lub inaczej ego Chichot
Ok, na początek "Ty" zabierz się za rozpuszczenie egoizmu. To dobry kierunek.  Duży uśmiech
Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #74 : Wrzesień 02, 2012, 12:03:51 »

Ok., east, testujesz aktualnie kolejny filtr poznawczy.  Chichot  I dzielisz się z nami efektami tegoż?

No i dzięki Ci za to. Kolejna koncepcja postrzegania rzeczywistości się poznaje.
Grunt to nie zdogmatowacieć w poglądach, bo to ciężka choroba.  Duży uśmiech

Niemniej, jakoś dziwnie wciąż pachniesz eastem. Potrafisz zdjąć tą pieczęć?  Mrugnięcie
Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4 5 6 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.137 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

speedwaymenager vmforum th area-52 siri-ya-ny