Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Październik 16, 2021, 19:11:09


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 [2] 3 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Sekrety Palacu Kultury.....  (Przeczytany 28678 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
chanell


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #25 : Wrzesień 17, 2010, 13:41:29 »

Dzięki  Kiaro Uśmiech  To ma sens ,dalej spróbuję sama Chichot
Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
radoslaw
Gość
« Odpowiedz #26 : Wrzesień 18, 2010, 19:19:56 »

Moje uszanowanie!

Zaiste ciekawy temat.

Proszę zerknąć na obrazek przedstawiający linie geomatyczne w Europie:



...Warszawa leży dokładnie pomiędzy dwoma liniami, z definicji miejsca mocy leżą na skrzżowaniach przynajmniej dwóch takich linii, a czakramy Ziemii leżą na ogół na skrzyżowaniu więcej niż 2 takich linii...

Jak to jest z tym białym czakramem?

Mapa Beckera-Hagensa jest przekłamana?

Będę wdzięczny za odpowiedź, pozdrawiam wszystkich!!!
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #27 : Wrzesień 18, 2010, 21:59:29 »

Nie wiem czy ta mapa jest przeklamana czy tez nie , ale wiem iz ten czakram tam byl  od zawsze i jest.

Wiem tez iz jednym z najwazniejszych ( choc bardzo nieznanych i niepozornych ) czakramow Rosji  jest czakram we Wladywostoku.

Wiem tez ze wiele jeszcze niespodzianek niesamowitych przed nami.


Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
chanell


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #28 : Wrzesień 18, 2010, 23:26:27 »

Radosławie Uśmiech
Cytuj
Jak to jest z tym białym czakramem?

Mapa Beckera-Hagensa jest przekłamana?

Właśnie dlatego zapytałam o to Kiarę,ponieważ widziałam tę mapkę i szukałam cos na ten temat w necie ,ale nic nie znalazłam. Natknełam się również na tabelkę ze spisem wszystkich miejsc mocy w Polsce ,ale nie ma tam białego czakramu  Z politowaniem

http://www.msw-pttk.org.pl/odznaki/reg_odznak/pdf/okpmmwp_zalacznik.pdf
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 18, 2010, 23:33:42 wysłane przez chanell » Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
Kiara
Gość
« Odpowiedz #29 : Wrzesień 19, 2010, 06:57:06 »

Radosławie Uśmiech
Cytuj
Jak to jest z tym białym czakramem?

Mapa Beckera-Hagensa jest przekłamana?

Właśnie dlatego zapytałam o to Kiarę,ponieważ widziałam tę mapkę i szukałam cos na ten temat w necie ,ale nic nie znalazłam. Natknełam się również na tabelkę ze spisem wszystkich miejsc mocy w Polsce ,ale nie ma tam białego czakramu  Z politowaniem

http://www.msw-pttk.org.pl/odznaki/reg_odznak/pdf/okpmmwp_zalacznik.pdf

Dla mnie to absolutnie normalne ze nie ma , gdyby byl zaznaczony trzeba by bylo sie przyznac i zaakceptowac oficjalnie przejscie w 4 wymiar ale ewolucyjne z uwolnieniem sie z 3. Czyli tak propagowana Epoka Serca ponad Epoka Glowy.

Niestety walczaca opcja dominujacej epoki glowy nie chciala zrzec sie swojej dominacji , czego dowodow mamy mnustwo.

Jednak to wladcy tworza przekaz wiedzy na ktory wydaja zgode , to wladcy tworza mozliwosci prowadzace ludzi wytyczona przez nich sciezka "rozwoju". Jakom? Zgodna z ich planami.

Bialy Czakram aktywizacja go , byla mozliwa tylko wowczas gdy wladcy , a tak naprawde sily ciemnosci przegraja ta decydujaca runde o zatrzymanie  mozliwosci ewolucji Ludzi i Ziemi.

Przegrali zdecydowanie i z kretesem , dlatego obecnie wiedza o tym czakramie moze byc przekazywana , a moc jego systematycznie bedzie wzrastala.

Jakis czas temu juz wspominala cos na jego  ten temat , teraz jest on bardzo aktualny.

Przyjdzie czas ( mysle ze bardzo bliski i szybko) ze informacja ta zostanie potwierdzona przez oficjalnych znawcow tematu.

Wladze koscielne chcialy by sobie zawlaszczyc kazde miejsce mocy , stawiajac tam jakoms swoja swiatynie. W tym wypadku sie juz nie da.

I tak i tak on bedzie.

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2010, 20:09:26 wysłane przez Kiara » Zapisane
chanell


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #30 : Wrzesień 19, 2010, 07:58:11 »

Cytuj
Przyjdzie czas ( mysle ze bardzo bliski i szybko) ze informacja ta zostanie potwierdzona przez oficjalnych znawcow tematu.

Oby tak się stało  Kiaro Chichot czekamy....  Buziak
Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
barneyos

Gawędziarz


Punkty Forum (pf): 2
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 689



Zobacz profil
« Odpowiedz #31 : Wrzesień 19, 2010, 19:58:07 »

Elo !!!

Tak mi przyszło do głowy:
Kraków - czakram - stolica Polski
Warszawa - czakram - stolica Polski.

Przypadek ? Świadome działanie ?
Zapisane

Pzdr barneyos   Cool

----------------------------------
\"Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić\"
\"Im więcej wiem, tym bardziej wiem, że mniej wiem\"
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #32 : Wrzesień 19, 2010, 20:09:17 »

>Barneyos<, w Wa-wie nie ma czakramu, są miejsca mocy, a to dwie różne rzeczy.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
arteq
Gość
« Odpowiedz #33 : Wrzesień 19, 2010, 21:44:46 »

>Barneyos<, w Wa-wie nie ma czakramu, są miejsca mocy, a to dwie różne rzeczy.
Ale , co to za sekrety? Palac stoi zbudowany na Warszawskim czakramie Bialym.

Darek, czyżbyś uważał, że Kiara snuje naciągane opowieści?
Zapisane
barneyos

Gawędziarz


Punkty Forum (pf): 2
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 689



Zobacz profil
« Odpowiedz #34 : Wrzesień 20, 2010, 07:13:03 »

Dobra, opinie podzielone, napiszę ogólniej i dodam jeszcze Gniezno. Czy możecie odpowiedzieć czy czakram jest jednocześnie miejscem mocy ?

1. Gniezno - miejsce mocy - stolica Polski,
2. Kraków - czakram - stolica Polski,
3. Warszawa - miejsce mocy (lub czakram) - stolica Polski. Sprawa do wyjaśnienia.

A co z Lublinem - też krótko przecież był stolicą (manifest PKWN) - tak mnie kiedyś uczono w szkole. ;-)

Zapisane

Pzdr barneyos   Cool

----------------------------------
\"Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić\"
\"Im więcej wiem, tym bardziej wiem, że mniej wiem\"
Kiara
Gość
« Odpowiedz #35 : Wrzesień 20, 2010, 07:20:03 »

>Barneyos<, w Wa-wie nie ma czakramu, są miejsca mocy, a to dwie różne rzeczy.


Ja bym powiedziala ze nie ma wiedzy na temat czakramu w Warszawie , a nie ze nie ma czakramu.
Dlaczego nie ma tej wiedzy? To juz inna sprawa , czas ja wyjasni.

Weryfikowac stara wiedze i uznawac wlasna niepelna przez oficjalne autorytety , to bardzo , bardzo trudna kwestia.
Tylko wyjatki to potrafia.

Kiara Uśmiech Uśmiech

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2010, 07:20:20 wysłane przez Kiara » Zapisane
Thotal
Gość
« Odpowiedz #36 : Wrzesień 22, 2010, 18:30:40 »

Byłem Uśmiech
Rzeczywiście w centralnym punkcie płynie bardzo silna energia...
Ośmioramienna gwiazda, nad nią kopuła kolebkowa, a na czterech ścianach ażurowe ośmioramienne rozety. Czarny punkt, to centrum przepływu energii.
Przesłanie medytacyjne; miodowo-bursztynowa spleciona nić podobna do nici DNA.

Miejsce odwiedzane przez wiele osób, medytacja w omawianym miejscu mało komfortowa (wszyscy się gapią Duży uśmiech)

Nigdy nie patrzyłem na PKiN w taki sposób, ale po analizie, można się dopatrzeć podobieństwa architektury do wielu sakralnych budowli na całym świecie, stupy, piramidy itd.



Pozdrawiam - Thotal Uśmiech
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #37 : Wrzesień 23, 2010, 09:12:46 »

Tak Tociu ,  Mrugnięcie osmioramienna gwiazda jest swojego rodzaju kluczem w tej ukladance , patrzac z gory napewno zauwazyles ja od strony poludniowej na chodniku przed palacem. Na linni polnoc poludnie , miedzy budynkami wejscia do podziemia koleji dojazdowej.

Rowniez na tej samej linni tylko w glebi jest budynek Banku Roma, z gory widac jego precyzyjnie zaprojektowany ksztalt.Od polnocnej strony  idealnie na osi Kosciol Wszystkich Swietych , Palac w centrum , na koncu  od poludnia bank ( w jego wejsciu) jest olbrzymi kielich ( Graal?) , cala budowla dla ciutke znajacych architekture masonska , nie jest zagadka.

Wystarcza wiedziec co oznacza os polnoc poludnie , a co wschod zachod.W jakich momentach nastepuje  najwiekszy doplyw energii i jak ja przekierunkowac na swoja korzysc.

O co chodzi w tej zabawie? O energie , jak zawsze o to samo , o ENERIE.
Czlowiek dla tego ukladu ma wartosc tylko wowczas gdy dostarcza energie. O co toczy sie ta gra? O ilosc ludzi  i o energie ktora z nich mozna pociagnac dla wlasnej korzysci.

Palac?Czym jest ten Palac ( zreszta jak kazdy inny , ale rowniez albo przedewszystkim katedry , piramidy i kregi kamienne) sa to kondensatory sluzace do gromadzenia energii.
Mozna zastosowac zespol kondesatorow i polaczyc je by moc zgromadzona byla olbrzymia , bo wowczas ten jest silny kto posiada moc.

Przeciez zawsze tak bylo.

Przyzwyczailismy sie do technicznych urzadzen elektrycznych zbudowanych z roznych materialow , ktore korzystaja z energii elektrycznej tworzonej sztucznie przez czlowieka.

Ale... nie bierzemy pod uwage iz cale nasze otoczenie to jeden wielki zbiornik energii elektrycznej ( bioplazma) o potencjale wlasciwym dla naszego zycia , ze obok nas ( i my rowniez) to biologiczne "urzedzenia" elektryczne ,ktore obnizaja , podwyzszaja lub utrzymuja okreslony potencjal.
Tym calym ludzkim zespolem mozna zarzadzac , w sposob wymuszony utrzymywac jego faze i ograbiajac  go z tej energii. Wykorzystujac ja dla wlasnych celow.

Strachem , nakazem i zakazem oraz przekrecona informacja odciac od prawdziwej informacji a samemu wykorzystywac  poddanych jak niewolnkow tworzacych ciagly doplyw tej energii.

Kto to robi? A no ten kto posiada wiedze i stworzyl ten okrutny plan korzystania z niej dla wladzy.

Po pierwsze wladcy religijni, bo to oni z cala wiedza i premedytacja zbudowali swoje swiatynie i budowali  je w odpowiednich miejscach oraz w odpowiedni sposob , by maksymalnie czerpac z nas energie.

Kazdy papiez wiedzial o tym incydencie i kazdy wyrazal nan zgode ( gdy nie ,  to ginol szybko na poczatku swojego pontyfikatu) , tak wiec nasz J.P. II nie byl zadnym wyjatkiem.

Wszystkie znaczace msze z jego udzialem w Warszawie odbywaly sie wlasnie w Kosciele Wszystkich Swietych  , a energia wartkim strumieniem plynela od wszystkich zauroczonych nim wiernych , gdzie?Coś? do Watykanu ? Czy w przestrzen  astralna z ktora ten egregor jest polaczony?

Tak , wiec warto wiedziec jak przez 2000 lat robieni jestesmy w balona i ograbiani z naszej energii. Oj nie latwo jest sie wydostac z tego systemu , nie latwo , dziala on prezcyzyjnie wykorzystujac nasza empatie , straszac i grozac. Zadajac pokory i padania na kolana.

A co bylo przed J.P.II? Naszymi wladcami zarzadzajacymi byli Rosjanie czyli pierwotny ZSRR , ktory przez "ten dar" polaczyl nas ze soba  ( zreszta nie tylko nas)i ciagnol energie bez ograniczen.
Wowczas Watykan mial nieco "przykrecony kurek" ,jednak my i energia czerwonego i bialego czakramu , to tak naprawde wladza nad swiatem ( poprzez energetyczna regulacje wibracji wszystkich czakramow) istnieje rowniez w ten sposob.

Powstala wiec zakulisowa "wojna" bo ta czastka Europy , czakramy i ludzie  poprzez ( wybor , rozwazny i z premedytacja Wojtyly na papieza) zaczely przechodzic  w rece innego egeregora , ktory usadowil swoje dowodztwo w Watykanie.
Przez wieki szale tej "wagi" walki o dominacje przechylaja sie bardziej raz w jedna , innym razem w druga strone.

Co bylo tego skutkiem? Jak zwykle , usilowanie "odciecia glowy" , czyli zamach na papieza.
Nie ma nic zlego i nic dobrego w zdarzeniach , dobro i zlo sa bardzo pozorne roznie interpretowane w zaleznosci od wiedzy.

Tak wiec papiez Wojtyla , dobry , bo przyczynil sie do bezkrwawej rewolucji w europie , a ona odciela doplyw energii do bylego ZSRR , zly , bo podlaczyl te kraje do egregora Watykanskiego.

Ale... to tylko byly kolejne , niezbedne kroki przed nastepnymi , ktore mamy postawic teraz.
Jak i gdzie? To powinna byc indywidualna decyzja kazdego z nas , jednak , juz z wiedza co one moga spowodowac , jake dlugoterminowe skutki przyniosa.


W tym etapie final jest zakonczona rozgrywka sil jasnosci i ciemnosci z wygrana jasnosci.I to definitywnie  i na zawsze.

Jednak ciemnosc nie musi podazac za jasnoscia , nie musi sie transformowac ( prawo wolnostojenstwa), kto bedzie chcial , to uczyni , kto nie , nie. I na tym etapie zakonczy sie jego ewolucja , pozostanie na zawsze w III wymiarze  i nie osiagnie nigdy wyzwolenia calkowitego z mozliwoscia bycia stworca , oraz siania ziarna zycia w kosmosie.

Kto zas zdecyduje sie na przejscie w wyzszy IV wymiar , zacznie dalszy etap wlasnego rozwoju , ale juz z pelnia wiedzy i calkowicie wolnym prawem korzystania z niej.

Juz nigdy nikt nie bedzie nikogo ograbial z jego energii , tworzac banki i inne tego typu ustrojstwa. Zmieni sie calkowicie program energetyczny , zacznie sie Zloty Wiek.

Piekne budowle beda budowane , ale nie w taki sposob , by ogalacaly nas z energii jak do tej pory.
Bo to nie one sa dostarczycielami energii dla Czlowieka , ale czlowiek ( zywa istota dla nich) , one  moga byc kondensatorami gromadzacymi i przetrzymujacymi energie ( zreszta na tej zasadze stworzone sa banki) , ale musza byc napelniane przez Czlowieka.
W innym wypadku po pobraniu z nich energii beda zwyczajnie puste i martwe , zreszta jak wiele dawnych budowli , ktore swoja swietnosc utracily gdy odeszli z tamtych miejsc ludzie.

Swiadcza o tym zarowno kregi kamienne , jak i piramidy, one jeszcze emanuja wieksza od przecietnej energia , ale dlatego iz leza na punktach mocy, (czyli na drodze jej przeplywu , lub na skrzyzowaniu tych drog , tak wiec samoistnie sa zasilane) jednak energia wyplywa  juz z innych miejsc. Stosownych dla czasu oraz polozenia odpowiedniego do ukladu planetarno - gwiezdnego  wspolczesnych czasow.

To kat prosty padania strumienia energii z plaszczyzna ziemi dokladnie wyznacza te miejsca .
Dlaczego Polska? Bo do 2012 roku najwiecej takich punktow bedzie wlasnie w Polsce.

Oj jak duzo jest bardzo , bardzo , prostych wyjasnien , a jak malo zatrzymania sie w w tym codziennym kolowrocie dla wyciagania wnioskow i zauwazenia tej prostoty.

Kiara Uśmiech Uśmiech


ps. Pamietajcie dobrze slowa naszego milego Samuela , On mowil iz "ten Bialy Brat z Watykanu to przedstawiciel i wyslannik jego grupy dowodzenia , byl na ziemi by ludzi pociagnac w ich strone..." Tak wiec , kto z kim jest polaczony? I kto w czyim imieniu i dla kogo ogolaca ziemie z energii?

Kto reprezetuje jaki egregor?
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2010, 12:01:00 wysłane przez Kiara » Zapisane
soook
Gość
« Odpowiedz #38 : Wrzesień 23, 2010, 10:09:29 »




   Kiaro ,  nie nasz , nie my , nie w liczbie mnogiej .Kto inspiruje Ciebie , aby mówić tak ?

   Ja jestem  soook . Nie jestem - my .  Mam świadomość siebie .
    Uśmiech
   
     
Zapisane
soook
Gość
« Odpowiedz #39 : Wrzesień 27, 2010, 21:49:41 »


   Bardzo dobra jest teraz , koniugacja  do Energetycznego zasilania Miłością .
   Trzeba wzbudzać ,aby Miłość przenikała i zasilała organizm .  Ziemię .
   
    Miłość , to  Doskonałość Jedności .
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #40 : Wrzesień 28, 2010, 08:06:34 »

Tak , trzeba przestroic , lub dostroic rozne punkty zaprogramowane wczesniej na okreslony potecjal wibracyjny do wspolczesnej wibracji , to prawda.

Jak rowniez zmienic ich dotychczasowy cel dzialania , by nie sluzyly jedynie do poboru energii z miejsca w ktorym sa  oraz przesylki dla tych , ktorzy je zaprojektowali.

Milosc , ona nam towarzyszy w trakcie calego zycia , calego aktu stworzenia , bez niej zycie nie bylo by mozliwe.
Rozne sa milosci , oj bardzo rozne , a co za tym idzie rozne potecjaly energii tego uczucia.
Bywa ono bardzo gorace , ale rowniez ztonowane , letnie , a to tez milosc.
Bo inaczej kocha sie najdrozszego partnera , a inaczej babcie , ciocie , czy inne dalsze osoby , zwierzeta , czy tez przyrode.
To inna barwa , inna wibracja tego samego uczucia.
Zatem te przerozne budowle ( wlacznie z Palacem naszym) maja za zadanie pobierania energii milosci ale o potecjale nie przekraczajacym max III wymiaru.

Sa wiec kondesatorami , ale nie tylko , moga tworzyc siec energetyczna blokujaca , odbijajaca przyplywajaca do nas energie z kosmosu.
Dlaczego? Z prostego powodu , wladcy nie chca utracic swojej pozycji , nie chca utracic poddanych , ktorzy napelniaja ich zasoby energetyczne.

Wspolczesnie wlada sie ludzmi inaczej niz kilkadziesiat lat temu , szczegolnie w Europie. Wladza jest bardziej zakulisowa , ale rowniez bardziej wyrafinowana  i niosaca ludzkosci wieksza game uzaleznien czynionych w zupelnie przystepny sposob.

To system uzaleznien  tworzacy lancuch z ktorego naprawde trudno jest wyjsc. Co nie znaczy , ze nie jest to mozliwe.

Zasada zawsze jest jedna i ta sama  zawsze,kazda jedna budowla , choc by byla zbudowana wedle najlepszych zasad sw. geometrii i byla najcudowniejsza jest pusta gdy nie napelni jej energia CZLOWIEK.

W kregach kamiennych musieli przebywac ludzie , zeby one mogly uzyskiwac moc , w piramidach rowniez , katedry i koscioly bez wiernych sa tylko budowlami bardziej lub mniej ladnymi , palace tez.

Owszem istnieje cos takiego jak promieniowanie ksztaltu , jedne ze wzgledu na swoja doskonalosc maja wieksze promieniowanie , inne mniejsze. Ale energia ksztaltu harmonijna z Czlowiekiem , lub nie ma za zadanie wabic go do tych miejsc , lub odpychac z nich.

Ona sama sie w tych budowlach nie powieksza , to ludzie swoja obecnoscia , zyciem tam napelniaja je swiadomie lub nie.
Poniewaz budowle wedle zasad sw. geometrii sa zbudowane , wiec pelnia role kondensatorow energetycznych ( inaczej bankow energii) z ktorych jest ona pobierana przez tych , ktorzy je w tym celu zbudowali.
Zwyczajne okradanie podstepne ludzi z ich mocy energetycznej nic wiecej.

Nie wierzycie ze tak jest? To zobaczcie co sie dzieje z bankiem do ktorego nikt nie zanosi swojej energii ( zamienionej na papierowe banknoty) , co sie dzieje ze starymi swiatyniami do ktorych nie przychodza wyznawcy i nie odprawia sie ceremonia?

Tam gdzie nie ma energii zaczyna sie proces obumierania, tylko energia i nic wiecej powoduje zycie.

A tak naprawde wszystko jest z niej zbudowane wszystko , roznica polega wylacznie na jego ilosci , czyli poziomie energetycznym.

Zatem zeby miec swietnosc , doskonalosc , potrzeba duzo energii. Co zrobic? Co zrobic jezeli samemu ma sie jej malo , lub za malo zeby dominowac nad innymi?

Wracamy do punktu wyjscia , ograbic z niej innych , stworzyc systemy , ktore pozwola nam pobierac ta energie , a jeszcze lepiej uksztaltowac je tak zeby ludzie w dobrej wierze ufajac nam sami ja przynosili dostarczajac ja caly czas systematycznie.

Takim idealnym przykladem sa wlasnie koscioly i katedry , ludzie sami systematycznie zanosza tam swoje smutki i problemy ( bardzo zadko radosc) dostarczaja wiec systemowi cyklicznie tyle energii ile tylko on potrzebuje.

Palac Kultury jak wiadomo nie jest pusty , jest to obiekt w ktorym toczy sie zycie , tak wiec energia plynie wartki strumieniem.

O co wiec sie martwic? Ano tylko o jedno O to by potecjal tej energii byl odpowiedni.

Systemowi nie jest juz potrzebna najnizsza wibracja w bardzo duzej ilosci , potrzebna jest energia milosci ( system tez ewoluowal ) , tylk ze  nie energia milosci bezwarunkowej , a energia milosci UWARUNKOWANEJ , to uczucie oparte na warunkach emocjonalnych.

Dlatego tworzona jest polityka , ktora nie pozwala ludziom na dostatnie zycie bez wiekszych problemow , takie pelne harmonii.

Tworznie w jednych miejscach niedostatkow i konfliktow , a w innych prawie idylli , to bardzo prosty polityczny sposob na uzyskiwanie dysharmonni metalnej kierujacej ludzi do knfliktow nawet zbrojnych.

Chodzi wiec tylko o jedno o stale  zaburzanie czestotliwosci , ktora tworzy dysharmonie.Wykorzystywane sa slabosci ludzkie ( szczegulnie politykow) , ktorzy realizujac swoje egoistyczne i emocjonalne marzenia daja sie wciagac w rozne uwiklania i powiazania.

A energia plynie sobie przez punkty ( kondesatory) zbudowane zgodnie z wiedza o sw. geometrii.....

Jednak jednego sie nie dalo w tej "zabawie" nie osiagnol tego nikt , nawet pan Winter.
Nie dostal sie do "komnaty serca" i nie skopiowal urzadzenia tworzacego energie jak ono.
Energie o najwyzszym potecjale MILOSCI BEZWARUNKOWEJ nie stworzy jej zadne urzadzenie , zadne!
To potrafi tylko CZLOWIEK niosacy w sobie Iskre Boza. Dzieje sie tak na drodze ewolucji uczuciowej Czlowieka.

Otoz MILOSCI nie mozna sie nauczyc , nie mozna jej nauczyc nikogo! Milosc sie tworzy ( podnosi swoj potecjal na wskutek PRZEZYWANIA , nie zas na wskutek mysli o niej.
Jej ogien zawsze plonie , bez niego nie bylo by zycia , jednak jest on albo tylko iskierka , albo olbrzymim ogniem.
Nie wznieca go zadno urzadzenie , zadna budowla nawet perfekcyjnie zbudowana. Wznieca go , lub nie kontakt z druga osoba , ktora swoim ogniem milosci pobudza , ogien milosci partnera.


I tu koncza sie zapedy roznych imperatorow , ktorzy chcieli byc rowni Stworcy i wykorzystac Jego dzielo dla siebie , kreujac sie na Bogow dla swoich poddanych.

Co jest sekretnym slowem w tych budowlanych przedsiewzieciach? SERCE. Tylko ONO SERCE z Iskra Boza czyni cuda przezywajac uczucia.
A zadna , zadna budowla , postawiona nawet na czakramie , czy miejscu mocy serca nie posiada , nie przezywa , i nie wzmacnia swoich przezyc coraz wyzszym potecjalem milosci.
Moze emanowac energia , ktora na okreslony czas posiada z roznych wzgledow, i to wszystko co moze.

Zatem kazda jedna budowla posiada okreslony czas swojej swietnosci , uzalezniony miedzy innymi  lokalizacja , a co jest z tym zwiazane , ukladem planet emitujacym energie na dane miejsce.


Wracajac do lokalizacji Palacu Kultury, ci ktorzy go budowali 55 lat temu , wiedzieli dokladnie o roku 2012 o bialym czakramie w tym miejscu. Wiedzieli doskonale o przeznaczeniu i roli Polski , oraz o tym iz jest on swojego rodzaju kluczem dla przyszlosci.


Kiara. Uśmiech Uśmiech


ps. Wracajac do serca. To przeolbrzymie eksperymetalne serce ( bo bylo zbudowane)  przestalo bic ponad dwa lata temu. W ten sposob rozpoczal sie koniec poczatku.
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #41 : Wrzesień 28, 2010, 12:17:12 »

Witaj Kiaro
Piszesz

Cytuj
A energia plynie sobie przez punkty ( kondesatory) zbudowane zgodnie z wiedza o sw. geometrii.....

Jednak jednego sie nie dalo w tej "zabawie" nie osiagnol tego nikt , nawet pan Winter.

Nie tylko w tym przykładzie, który przytoczyłem powyżej ( bo piszesz o Pałacu i Kościołach , o miejscach mocy i czakramach )  przyznajesz, że istnieją Inżynierowie próżni, którzy na podstawie  WIEDZY budują urządzenia do przetwarzania energii.
Tej wiedzy  w świadomości powszechnej brakuje.
Brakuje, bo gdyby była, to BYĆ MOŻE ludzie odrzuciliby zasilanie "ciemnych" sił . Czy jednak potrafiliby stworzyć cywilizację miłości w której energia płynęłaby do nich samych ?
To nie sama WIEDZA (np o świętej geometrii ) jest złem, bo - jak wcześniej sama napisałaś -  ... " Nie ma nic zlego i nic dobrego w zdarzeniach , dobro i zlo sa bardzo pozorne roznie interpretowane w zaleznosci od wiedzy. "

Chciałbym tu zwrócić Twoją uwagę na pewien aspekt , który pomijasz .
Najpierw przykłady :
- jak zmienił się świat po "oswojeniu " ognia
- jak zmienił się świat po wynalezieniu maszyny parowej
- telefonu
- ujarzmieniu prądu elektrycznego
- udostępnieniu internetu

To nie tylko ludzie zmieniali świat. Zawsze, kiedy człowiek dostarczał wynalazki , wtedy i one wpływały na ludzkie życie społeczne. Nie możesz temu zaprzeczyć .
Faktem jest, że to człowiek musiał zasilać swoją energią , czyli choćby UŻYWANIEM tych wynalazków. Gdyby ludzie teraz odkryli telepatię, to po co byłoby płacić rachunki telefoniczne, po co nam byłby Internet ?  Z czasem pewnie te "artefakty" odeszłyby do lamusa historii, ALE  ... BEZ INTERNETU nie uświadomilibyśmy sobie istnienia ukrytej, o wiele potężniejszej SIECI niż Internet. Teraz uczymy się korzystać z sieci internetowej uwarunkowanej przez dostawców i przez nich limitowanej , ZANIM przesiądziemy się na szybszą sieć Pola - bezstratną , powszechnie dostępną sieć  opartą o właściwości świętej geometrii.
Zatem wiedza też wpływa na człowieka.
Oczywiście popieram to, że najważniejsze jest Serce , odczuwanie , miłość bezwarunkowa, bezwarunkowe wybaczanie ( radykalne) . Bez nich wiedza to tylko narzędzie w ręku małpy - może być niebezpieczne i było. Jak było - to właśnie opisujesz i chwała Ci za to.
Te lekcje były ludzkości potrzebne, abyśmy mogli czerpać z nich mądrość i naukę na przyszłość .

pozdr
East
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #42 : Październik 03, 2010, 21:41:03 »

Nalezy dodac pewne sprostowanie  ,jest ono niezmiernie znaczace.

Obiekt - budynek , wlasnosc  Kurji Biskupiej w ktorym miesci sie  Teatr Roma ( dawniej Warszawska Operetka , oraz katolickie instytucje) nie jest juz wlasnoscia KK.
Zostal sprzedany ( ale tak naprawde komu???)przez kurie. Pewien bardzo znany miljoner zainwestowal w ten budynek i nasz Teatr Roma olbrzymie pieniadze stworzyl architektoniczna masonska budowle o nizmiernej wymowie energetycznej.

Znalazlam arcy ciekawy artykul z uzasadnieniem tej inwestycji, a mianowicie atmosfera teatru , czyli energia w nim bedaca.
Czy jest to tylko kwestia przypadku?
Czy moze doskonala wiedza na temat energii  czakramu zasilajacej punkty na jego osi.

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/102021.html



Spektakle muzikalowe o idetycznych tytulach ( nie tlumaczone na jezyk wystawiajacego je kraju) sa ogladane w tym samym czasie w wielu krajach.

Czyli co? Czyzby  oddzialywanie dzwiekiem i obrazem idetycznym , na duze rzesze ludzi? Tworzenie swiadomosci zbiorowej na polu sztuki?

Wszak wiadomo iz kazdy kraj ma bardzo indywidualna specyfike tworcza w zakresie sztuki.Mamy wszyscy zespol plakac nad tym samym , zachwycac sie tym samym , czyli reagowac idetycznie w tym samym momecie na te same bodzce.

Kodowanie dzwiekiem znane jest nam od zarania dziejow. W Egipcie sluzylo do tego 22 piramidy , ktore wpisywaly w przestrzen i ludzi okreslony kod dzwiekowy - wibracyjny. Dzieki ktoremu ludzie zyli w okreslony sposob , posiadali okreslona swiadomosc.

Czy to jest wspolczesna "gra" na kodach swiadomosci , popasowana do wspolczesnych warunkow zyciowych?


Drugom ciekawostka jest kamien ( niby czakram Wawelski) wykopany w kaplicy gereona , wywieziony w nieznanym kierunku okolo 2 lat temu.

Skradziono Czakram Wawelski.

http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=202.125

Otoz juz od okolo 2 lat przed kosciolem Wszystkich Swietych w Warszawie ( punkt polnocny na osi energetycznej czakramu bialego Palacu Kultury) kopana jest gleboka dziura o nieznanym i tajemniczym przeznaczeniu.

Nikt ( wedle relacji ludzi mieszkajacych blisko tego miejsca) nie chce powiedziec czemu ma ona sluzyc, co niektorzy twierdza iz przed tym kosciolem kopie sie ta dziure zeby zrobic fontanne Coś Coś.

Conajmiej dziwne iz dla zbudowania fontanny prowadzi sie tak glebokie wykopy trwajace tak dlugo.

Mnie przyszlo na mysl iz tworzy  sie nowy wykop dla wlozenia do ziemi tego zabranego z krakowa kamienia.

Jakom on role mial by pelnic to juz inna sprawa, nie mniej jednak  wzbudzilo to we mnie wlasnie takie skojarzenia.

Kiara Uśmiech Uśmiech

======================

Nalezy dodac kolejne uzupelnienie ( po mojej kolejnej wycieczce) , otoz wykop przed kosciolem nie jest dzielem KK a urzedu miasta.

Byl bardzo , bardzo gleboki , nikt tak naprawde nie wie co tam robiono ( przynajmniej taka informacja krazy) , prace na malenkim placyku trwaly okolo 2 lat. Wlano tam niepotyczne ilosci betonu, obecnie dobiegaja juz konca.
Podobno ma tam byc jakas fontanna i drzewka. Jak one beda rosly na tym betonie? Nie wiem bo drzewo potrzebuje sporej plaszczyzny ziemi dla swoich korzeni.

Podobno wczesniej w tym miejscu byla jakas parowa fontanna ,ktora cyklicznie wypuszczala mgielke oparow unoszacych sie w tym miejscu.

Podobno ( bo ja tego nie widzialam) owe opary byly niezdrowe dla ludzi ,po zbadaniu ich zamknieto ten dar architektki , ktory kosztowal wladze miasta  okolo 300 000 zl.

Czyli to nie kler zarzadza tym miejscem i nie on byl zaangarzowany w ten wykop ( co nie znaczy ze nie jest mozliwe iz ten powiedzmy kamien z Krakowa mogl byc tam umieszczony).

Czyli linia polnoc poludnie na osi bialego czakramu juz nie nalezy do KK , wlasciwie mnie to nie dziwi i od refleksji nad utrata mocy i wladzy tej organizacji powinnam rozpoczac rozwazania.

Bo jest to juz tylko atrapa ( moim zdaniem) za ktora kryje sie inna opcja dosyc preznie implantujaca swoje odnogi na calym swiecie.

Kto? Nie trzeba zbyt duzego wysilku umyslowego zeby znalezc odpowiedz na to tak naprawde retoryczne pytanie.

Kiara Uśmiech Uśmiech

Scaliłem posty
Darek
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2010, 09:37:42 wysłane przez Dariusz » Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #43 : Wrzesień 04, 2011, 01:04:08 »

bialy czakram nalezy do telewizji:) stamtad nadawany jest sygnal wiec zeby czakram byl aktywny nalezy zniszczyc nadajnik jak w filmie "oni zyja" ...Uśmiech
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #44 : Wrzesień 04, 2011, 09:15:22 »

O nie , wcale tak nie jest w rzeczywistości , jego siła jest dużo większa niż nadajników chociaż niektórzy wykorzystują jego energię bo potrafią. Biały czakram pracuje na innej wibracji niż nadajniki, był znany pewnym  kręgom ludzi od wielu set lat.
Wiedza o nim i jego energii był wykorzystywana ale poza świadomością ogółu.

I najważniejsze jego moc była niepełna , pracował ale był uśpiony do odpowiedniego momentu.
Nasi wschodni bracia zasilali nim Moskwę , wiedzieli bardzo dobrze o nim.

A teraz? Teraz jest niezależny , żyje swoim rytmem i swoim przeznaczeniem.
Nie trzeba nic niszczyć , we właściwym czasie nastąpią naturalne zmiany.

Kiara. Uśmiech Uśmiech
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #45 : Styczeń 14, 2012, 20:27:29 »

Cytat: Kiara
Wiesz , że naprawdę nie wiedziałam gdzie go wstawić  ...

Tak więc wyręczyłem Cię i przeniosłem te informacje do wskazanego wcześniej watku >>.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Kiara
Gość
« Odpowiedz #46 : Styczeń 14, 2012, 21:40:22 »

Też może być bo właściwie dotyczy ten temat trzech miejsc , które? Myślę że wiem ale poczekamy na konkretny przekaz.

Cieszy mnie iż informacje dotyczące obecnej roli czakramów zaczęły się pojawiać.

Kiara Uśmiech Uśmiech





« Ostatnia zmiana: Styczeń 15, 2012, 00:53:55 wysłane przez Kiara » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #47 : Styczeń 15, 2012, 00:59:45 »

Darku proszę nie scalaj.




Historia pałacu


Kiedy w połowie lat 90. inżynier Georgij Arkadijewicz Karawajew dowiedział się, że Pałac Kultury popada w ruinę, postanowił osobiście sprawdzić jego stan. Obejrzał kondygnację po kondygnacji, potem uklęknął przed ówczesnym dyrektorem pałacu i powiedział: - Dziękuję, towarzyszu, że tak o niego dbacie.

"No cóż, owszem" - miał powiedzieć 2 lipca 1951 r. Józef Sigalin, naczelny architekt Warszawy. Oprowadzał akurat po mieście ministra spraw zagranicznych ZSRR Wiaczesława Mołotowa, gdy ten zapytał: "A jak byście widzieli w Warszawie taki wieżowiec jak u nas?". W tej rozmowie nie było miejsca na prowizorkę. W przeddzień spaceru z Mołotowem architekt został pouczony, że gość "znienacka" zaproponuje wybudowanie w Warszawie Pałacu Kultury i Nauki. Miał ustosunkować się pozytywnie i nie wdawać w szczegóły. Swą zdawkową zgodą Sigalin dał początek trwającej już od ponad pół wieku ogólnonarodowej dyskusji o meandrach architektury i polityki. Żadna bryła w naszej historii nie wzbudziła tak gorących uczuć. Od miłości po nienawiść. Od uznania po wzgardę.

Gdy po okresie rozbiorów Polska odzyskała niepodległość, spontaniczną reakcją mieszkańców Warszawy było rozebranie postawionego po powstaniu styczniowym na placu Saskim ogromnego soboru Aleksandryjskiego, symbolu carskiego panowania. W ten sam sposób - korygując najnowszą historię - postąpili niedawno Niemcy, burząc na berlińskim placu Alexandra zbudowane w latach siedemdziesiątych proste, modernistyczne pudełko - Pałac Republiki. Batalia o przyszłość budynku traktowanego jako symbol NRD trwała dziesięć lat. Zakończyła się klęską tych, którzy przekonywali, że pałac ma wartość architektoniczną i nie jest dobrym pomysłem wzniesienie na jego miejscu atrapy pałacu królów pruskich. W dodatku nawiązującej do historii pruskiego imperializmu, o którym Niemcy woleliby zapomnieć. Warszawski Pałac Kultury i Nauki od kilku dni jest już zabytkiem - jak Wawel, Wilanów, zamek w Malborku. Zburzenie już mu nie grozi.


Konieczność historyczna

Trudno dziś odgadnąć, ile w zdawkowym "no cóż, owszem" Sigalina było rezygnacji, ile zaś aprobaty dla narzuconego pomysłu. Gdy bowiem przyszło do wyboru polskiego pełnomocnika ds. budowy pałacu, Sigalin kategorycznie odmówił Bierutowi przyjęcia tej funkcji. Ale władza nie uwzględniła jego sprzeciwu. Gdy jednak przyszło do wyznaczania wysokości obiektu - samolot ciągnął za sobą balon, a architekci z dołu obserwowali, czy wystarczająco zanurza się w chmurach - to właśnie Sigalin miał krzyczeć: "Wyżej, wyżej!". To oznaczało, że pałac przybierze niebotyczne rozmiary, zwłaszcza na tle wszechobecnych ruin stolicy. I przybrał: "Uważaj, to nie chmury, to Pałac Kultury" - śpiewały w latach 90. Elektryczne Gitary.

Sigalin, architekt i urbanista urodzony w Warszawie w 1909 r., niewątpliwe odcisnął swoje piętno na rodzinnym mieście. Wytyczał pierwszy plan generalny powojennej Warszawy, współtworzył Trasę W-Z z mostem Śląsko-Dąbrowskim, Trasę Łazienkowską, Mariensztat oraz place Defilad, Konstytucji i Zamkowy. Był faktycznym twórcą Biura Odbudowy Stolicy. Wiedział, że zgoda na dar Związku Radzieckiego jest koniecznością historyczną.

Wyzierający z każdego szczegółu Pałacu Kultury socrealizm dla jego kolegów, architektów wychowanych w kanonie modernistycznym, był nie do zaakceptowania. - Cały XX wiek to konsekwentne dążenie do maksymalnej funkcjonalności i upraszczania. Socrealizm, ze swoją pompą wulgarną niekiedy ornamentyką, był i jest dla wyznawców modernizmu torsją, ślepą uliczką historii architektury, czymś, co nie powinno się zdarzyć - mówi Grzegorz Piątek, redaktor merytoryczny miesięcznika "Architektura-murator".


Symbol zniewolenia

W roku, w którym zapadła decyzja o budowie pałacu, władza ludowa w błyskawicznym tempie przeorywała oblicze odbudowywanej Warszawy. Na dawnym placu Bankowym prężył się już gotów do odsłonięcia pomnik Feliksa Dzierżyńskiego, spod rusztowań w Alejach Jerozolimskich wychylały się nowoczesne konstrukcje Centralnego Domu Towarowego. Czekały na uroczyste przecięcie coraz to nowe wstęgi. Jednak Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina był najważniejszy.

W historii dyplomacji zdarzają się cenne podarki. Statua Wolności, czyli Wolność opromieniająca świat - posąg stojący u wejścia do portu w Nowym Jorku - to prezent od Francuzów w stulecie przyjęcia deklaracji niepodległości. Statua stała się symbolem wolnej Ameryki, znalazła się na liście UNESCO jako pomnik światowego dziedzictwa kultury.

Pałac podarowany Polsce przez Stalina miał być symbolem zniewolenia. Dla warszawiaków i przyjezdnych, którzy miasto podnosili z ruin, był prowokacją. W ten sposób w samym centrum stolicy Polski architektura splotła się z historią.

Oficjalnie dar Związku Radzieckiego wywoływał euforię. "Że za nic?... że jako dowód i wyraz przyjaźni?... po to, żeby bratniemu narodowi pomóc? Kroniki dyplomacji nie znały takich wartości" - cieszył się Karol Małcużyński. Olbrzymie zainteresowanie budową pałacu wyrażały nawet dzieci. Oprawione w płótno księgi wycinków prasowych z tamtych lat pełne są zdjęć dźwigów i doniesień z placu budowy. Mieszkańcy internatu Młody Las w Toruniu pisali do robotników komsomolców: "Drodzy Towarzysze! Śledzimy z ogromnym zainteresowaniem Waszą pracę i osiągnięcia przy budowie potężnego gmachu daru narodu radzieckiego dla narodu polskiego. Staramy się, wzorując się na Waszych osiągnięciach, pracować jeszcze wydatniej niż dotychczas na odcinkach pracy szkolnej celem szybszego zbudowania socjalizmu w naszym kraju". Poeci ruszyli do piór. "Szybko wzrasta jak kwiat kamienny na klombie miasta" - pisał młody talent Roman Pisarski. Z kolei uznany autor Jan Brzechwa wyrażał nadzieję: "Będzie piął się wysoko do góry/ Tam gdzie ptaki, obłoki i chmury/ Dar przyjaźni nasz Pałac Kultury". Ale obudowanym kolosie nie powstała wówczas żadna popularna, wpadająca w ucho piosenka. Budowano go więc w takt melodii o Mariensztacie czy historii o czerwonym autobusie mknącym ulicami miasta.

Do zaprojektowania prezentu Stalin oddelegował Lwa Rudniewa, drobnego mężczyznę z charakterystyczną, stylizowaną na Lenina bródką i wiecznie przekrzywioną muszką. Rudniew był absolwentem renomowanej Petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych, człowiekiem obytym w świecie. Wiele podróżował po Włoszech, zanim przeszedł na służbę nowej władzy i zaprojektował pomnik ku czci bohaterów rewolucji na Polu Marsowym. Jego dziełem jest monumentalny neorenesansowy budynek administracji w Baku i znana bryła Uniwersytetu im. Łomonosowa na Wzgórzach Leninowskich, na której kształcie miała być wzorowana warszawska budowla. Pałac Kultury stanowił jego ostatnie dzieło, zmarł rok po jego otwarciu.

Podczas budowy Pałacu zginęło szesnaście osób, w tym dwójkadzieci, którym rusztowanie zawaliło się na głowę. Ich grobami na cmentarzu prawosławnym na Woli opiekują się pracownicy pałacu. Radzieccy budowniczowie mieli do budynku stosunek rodzicielski, a do pracowników braterski. Przyjeżdżali na kolejne okrągłe urodziny pałacu. Rytuał był ustalony: akademia w Sali Kongresowej, na scenie Mazowsze, Mira Zimińska-Sygietyńska w lewej loży (oglądała każdy występ swojego zespołu), potem uroczysty obiad w restauracji Kongresowa z tryskającą na środku fontanną. Już po oficjałkach towarzysze, z butelkami moskowskiej i Stolicznej, których szyjki wystawały z kieszeni spodni i marynarek, przemykali do piwnic. Tam w biesiadnej atmosferze z szeregowymi robotnikami pałacu umacniali przyjaźń polsko-radziecką.

Georgij Arkadijewicz Karawajew, radziecki pełnomocnik ds. budowy pałacu, napisał o nim książkę "Narodziny wysokościowca". Na początku lat 90. silnie przeżywał doniesienia rosyjskiej prasy o tym, że budynek popadł w ruinę. W 1994 r. ówczesna minister Barbara Blida zaprosiła go więc na wizytację. Gdy zdjął płaszcz, gospodarzom ukazał się garnitur pełen baretek, z Orderem Budowniczych Polski Ludowej i Polonia Restituta włącznie. Budynek obejrzał dokładnie, kondygnacja po kondygnacji, a po wizytacji piwnic, całkowicie już uspokojony, ukląkł przed ówczesnym dyrektorem pałacu i powiedział: - Dziękuję, towarzyszu, że tak o ten budynek dbacie. Podczas wizyty na grobach radzieckich budowniczych spisał dokładnie ich imiona i nazwiska. - Zanim odejdę, chcę powiadomić ich rodziny, że tu mają groby - powiedział. Czy zdążył? Nie wiadomo. Kilka miesięcy później zmarł w swoim moskiewskim mieszkaniu na atak serca.

Na datę otwarcia monumentalnego dzieła władze wybrały 22 lipca, Święto Odrodzenia Polski. Kronikarka pałacu Zofia Szczubełek do dziś trzyma w szufladzie pozłacane nożyczki niemieckiej firmy Tolle, którymi przecinano wstęgę. Równolatkiem pałacu jest Stadion Dziesięciolecia na warszawskiej Pradze, zbudowany na gruzach stolicy. Los obszedł się z nim brutalniej. Korona stadionu służy dziś za teren działania bazaru Europa.

Pierwszy chrzest bojowy budynek przeszedł już w dziesięć dni po otwarciu, podczas V Światowego Festiwalu Młodzieży i Studentów. Na Mokotowie powstało miasteczko namiotowe, w pałacu odbywały się imprezy. Zapanował szał na plastikowe paski i chustki z flagami państw, z których pochodzili uczestnicy. Wielką atrakcję stanowili goście z Afryki - w Warszawie nikt jeszcze tylu czarnoskórych nie widział.


cd.....

http://sztuka-architektury.pl/index.php?ID_PAGE=2775
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #48 : Styczeń 15, 2012, 14:03:43 »

Darku nie scalaj tego proszę...  Uśmiech

Jednak udało mi się coś znaleźć , chociaż maleńką ciuteczkę......

Ciała miejskie , ciała niebieskie powiązania  Warszawy i Berlina , pałac kultury i Wieża Telewizyjna

http://www.fundacjamiasto.org/uploads/1029_1.pdf

[PDF]
!!kulturaMiasta4_zmiana stron.indd
www.fundacjamiasto.org/uploads/1029_1.pdf
Format pliku: PDF/Adobe Acrobat - Szybki podgląd
Miały wyznaczyć nowe centrum. ... Gdy spojrzy się pod słońce, wszystkie są jedna- ... Pałac Kultury miał stworzyć w tym miejscu centrum, którego zburzone w czasie ..... społeczne i urbanistyczne, podobne jest też źródło ich mocy: energia ...

*******

Nie potrafię tego skopiować i wstawić.


I jeszcze coś......



 Tunel do Berlina.

 
   
       


Pałac Kultury i Nauki to znacznie więcej niż widzimy. W podziemiach ma znajdować się schron przeciwatomowy oraz kilka kondygnacji, na których są puste pokoje. Lub pokoje pełne manekinów. I stacja kolejki wąskotorowej, która w każdej chwili może przewieźć ludność do owego schronu pod Placem Defilad.

"Labirynt Fauna", "Harry Potter", "Anioły i demony" – to tylko kilka filmów, w których pojawia się motyw labiryntu, sekretnego przejścia czy krętych, tajemniczych korytarzy. Scenarzyści serialu "Lost" wprowadzili jeszcze jeden element komplikujący rzeczywistość – podziemne miasto.

Wąskie alejki labiryntu, przez które przedziera się bohater – zwykle przed kimś lub czymś ucieka. Albo ostrożnie wybierając drogę próbuje dotrzeć do centrum labiryntu, gdzie czeka na niego obiecana nagroda. I jeśli żadna ciemna moc mu nie przeszkodzi, udaje się.

Sekretne przejścia w starych zamkach pozwalają z kolei uciec przed złą macochą. Albo wykręcić się z obowiązków i pobyć razem z przyjaciółmi w ogrodzie. Dzięki takim korytarzom pozytywny bohater szybciej dociera też do kogoś ważnego i władczego, wyjawia mu prawdę i razem ratują świat.

W historii i kulturze funkcjonuje jeszcze inna wersja motywu labiryntu: sieć kanałów, którymi poruszali się powstańcy warszawscy. Andrzej Wajda, w filmie "Kanał", pokazał chyba najważniejszy rodzaj sekretnych i tajemnych przejść – te bowiem uratowały życie i pozwoliły na prowadzenie walki i ewakuację ludzi. Stały się alternatywą i symbolem, wokół którego narosła legenda o podziemnym mieście.

Opowieści o legendach miejskich także w serwisie Strefa Tajemnic

Druga stolica

Mity krążące o tunelach pod Warszawą są mniej więcej takie: "Odkąd sięgam pamięcią zawsze słyszałem o tajemniczym przejściu. Niektórzy mówili nawet o tunelu do samego Berlina, o podziemnych szpitalach wyłożonych kafelkami. Jednak nigdy nie spotkałem osoby, która znała wejście do tych miejsc".

Inni amatorzy sekretów i tajemnic wierzą też, że powstały w minionej epoce Pałac Kultury i Nauki to znacznie więcej niż widzimy. W podziemiach ma znajdować się schron przeciwatomowy oraz kilka kondygnacji, na których są puste pokoje. Lub pokoje pełne manekinów. I stacja kolejki wąskotorowej, która w każdej chwili może przewieźć ludność do owego schronu pod Placem Defilad.

Pewne legendy miejskie podają, że istnieją przejścia podziemne. Prowadzić miałyby do dawnej siedziby PZPR (obecnie to budynek Giełdy Papierów Wartościowych) lub na Dworzec Centralny. Studenci Politechniki Warszawskiej mogą natomiast sprawdzić czy pod ich uczelnią przechowały się magazyny, rury ciepłownicze czy pozostałości wojennej radiostacji.

http://natropie.onet.pl/crimestory/tunel-do-berlina,1,4213073,artykul.html

Ps. Ja dodam iż pewne legendy mówią o połączeniu tych okolic podziemnymi tunelami z Częstochową i pewne zakony dobrze o tym wiedzą.


Czegoś tu dotknięto chociaż nie sądzę żeby autorzy tych tekstów naprawdę wiedzieli czego, ważne są punkty na ziemi oraz ich znaczenie ziemsko kosmiczne.
Wiedza ukryta jest tuż pod powierzchnią chociaż szukana w głębi.... sekret tkwi w połączeniach i symbolice.

« Ostatnia zmiana: Styczeń 15, 2012, 14:38:36 wysłane przez Kiara » Zapisane
chanell


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #49 : Styczeń 15, 2012, 21:51:14 »

Ostatnio było głośno w mediach że, R.Sikorski  chce wyburzyć Pałac Kultury .Były już nawet komputerowe symulacje wyburzenia gmachu ,ale podobno koszt takiej operacji jest ogromny.Na razie nie ma na to kasy ,ale jak znajdzie się  "sponsor "  to pewnie  p.Sikorski zrealizuje swoje plany . Czyżby nasze władze chciały coś ukryć ?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 15, 2012, 21:51:35 wysłane przez chanell » Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
Strony: 1 [2] 3 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.052 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

articz wiedzmin ptasiekamerki serbia pkspolonus