Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Wrzesień 20, 2018, 22:22:24


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 [2] 3 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: KOBIETA - w Chrześcijaństwie  (Przeczytany 19698 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Silver
Gość
« Odpowiedz #25 : Luty 23, 2010, 14:23:48 »

Poniewaz na forach pojawiaja sie osoby niezykle agresywne i aroganckie , usilujacy podporzadkowac swojemu swiatopogladowi wszystkich i wszystko.

Nie ma takiej możliwości, aby ktoś mógł podporządkować swojemu światopoglądowi wszystkich i wszystko !
A gdzie Twoje zdanie ? Jeśli mam swoje zdanie i jest ono prawdziwe, to nikt i nic nie jest wstanie go ruszyć.
Konfrontacja dzieje się tam, gdzie istnieje fałsz -  prawda broni się sama !
Podejrzewam, że sprawa dotyczy ( Arteqa), a jeżeli tak, to nie widzę, w jego słowach aroganckiego zachowania.
Być może momentami ''przegina'', ale to nie powód, aby stawiać warunki.
No i gdzie ta miłość, która jest cudownym lekarstwem - na WSZYSTKO !

Zapisane
kot
Gość
« Odpowiedz #26 : Luty 23, 2010, 14:49:52 »

W prawosławiu kobiety też są nieczyste w czasie miesiączki i do kościoła nie powinny wchodzić. Uśmiech Uśmiech
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #27 : Luty 23, 2010, 14:51:39 »

Poniewaz na forach pojawiaja sie osoby niezykle agresywne i aroganckie , usilujacy podporzadkowac swojemu swiatopogladowi wszystkich i wszystko.

Nie ma takiej możliwości, aby ktoś mógł podporządkować swojemu światopoglądowi wszystkich i wszystko !
A gdzie Twoje zdanie ? Jeśli mam swoje zdanie i jest ono prawdziwe, to nikt i nic nie jest wstanie go ruszyć.
Konfrontacja dzieje się tam, gdzie istnieje fałsz -  prawda broni się sama !
Podejrzewam, że sprawa dotyczy ( Arteqa), a jeżeli tak, to nie widzę, w jego słowach aroganckiego zachowania.
Być może momentami ''przegina'', ale to nie powód, aby stawiać warunki.
No i gdzie ta miłość, która jest cudownym lekarstwem - na WSZYSTKO !




Jezeli chcesz zauwazyc milosc , to pierwszym jej objawem powinna byc milosc do siebie, czyli;
 NIE STAJE SIE OFIARA DLA WYLEWANIA NA MNIE CUDZYCH FRUSTRACJI.

Natomiast mowa jest o nie wchodzeniu w gagresywne utarczki i prowokacje wylacznie z ludzmi , ktorzy nie potrafia eksponowac siebie inaczej.

Jezeli Twoje relacje np. z artqiem sa poprawne nic nie stoi na przeszkodzie  zebyscie trwali w "milosnych uniesieniach " slownych , ktore jest cudownym lekiem na wszystko.

Natomiast nie kazdy z kazdym tworzy harmonijny uklad i nie ma potrzeby w takowe nie harmonijne wchodzic  , jedynie po to by kogos satysfakcjonowac mozliwoscia agresywnych stekow slow.
Natomiast jezeli takowe relacje z kim kolwiek sprawiaja Ci przyjemnosc , jak rowniez zasmiecanie forum nimi to w nich trwaj.

Juz wiele osob na forum zglaszalo opozycje przeciw ciaglym utarczkom artqa , pora polozyc im kres.

Nikt i nic nie zabrania mu pisac , ale tworzenie zametu i awanturnictwo ( doslowne jak i podtekstowe) nie sprzyja tworczej atmosferze ni spokojnej wymianie wiedzy.

Tak wiedz caly czas podtrzymuje moja prosbe ;

"Nie ma takiej możliwości, aby ktoś mógł podporządkować swojemu światopoglądowi wszystkich i wszystko !"

Nie nie ma mozliwosci podporzadkowania takiego , ale usilowania jatrzace ,i wymuszajace istnieja. Tworza bardzo nieprzyjemna atmosfere niepotrzebnie.

STOP AWANTURNIKOM, PROSZE O ADMINISTRACYJNOM DECYZJE ZABRANIAJACA IM PISANIA POD POSTAMI OSOB Z KTORYMI NOTORYCZNIE SIE AWANTURUJA.

Czy innym jest dyskusja , a czym innym aroganckie wymuszanie akceptacji cudzych swiatopogladow z ponizaniem ludzi , ktorzy posiadaja inne zdanie.

W ten sposob takie osoby WYMUSZAJA MYSLENIE I PISANIE WEDLOG ICH KANONOW SWIATOPOGLADOWYCH.

JEST TO NIC INNEGO JAK CENZURA , KTORA CHCA ZASTOPOWAC WOLNOSC MYSLI.


Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2010, 14:55:03 wysłane przez Kiara » Zapisane
Val Dee
Gość
« Odpowiedz #28 : Luty 24, 2010, 17:05:52 »

A czy w którychś ''religiach'' kapłankami są kobiety ?
Pytam bo nie wiem ? Siver.

W Judaizmie sa , bo moga byc juz rabinkami , wiec istnieje juz otworzona droga powrotu do natury przez kobiety.

Kobiety zawsze byly kaplankami jest to ich pierwotna i atawistyczna rola , czyli wychowanie przyszlych pokolen i przekaz wiedzy. Nie wiem dlaczego oddzielono ta naturalna czynnosc kobiety dzielac ja na maciezynstwo wobec dzieci , odlanczajac przekaz wiedzy kobiety dojrzalej , ktora podczas zycia wzbogaca sie duchowo o wiele bardziej niz mezczyzna z racji jej intuicyjnej i bardziej uczuciowej natury.
Rola mezczyzny nie jest kaplanstwo ,z racji na meska nature w ktorej przewaza sila jest nia bardziej krol opiekun ( nie wladca) wlasnie opiekun.


W chrześcijaństwie kobiety też są kapłankami (nawet biskupami) i co z tego wynika?

Biskup Margot Kaessmann składa funkcję przewodniczącej Rady Kościoła Ewangelickiego w Niemczech - zapowiadają w środę niemieckie media. Dzień wcześniej ujawniono, że Kaessmann została przyłapana na prowadzeniu samochodu po pijanemu.
W sobotę około godziny 23.00 służbowy samochód pani biskup zwrócił uwagę policji. Przejechała jedną z ulic w centrum Hanoweru na czerwonym świetle. Test alkoholowy wykazał 1,3 promila alkoholu we krwi, co przy obowiązującej w Niemczech od 2001 roku, i obniżonej z 0,8 do 0,5 promila normie doprowadziło do zabrania biskup na posterunek. Tam próbka krwi wykazała aż 1,54 promila. Prokuratura w Hanowerze oceniła Kaessmann jako "całkowicie niezdolną do jazdy" i ukarała mandatem w wysokości miesięcznej pensji. Biskup utraciła też prawo jazdy na okres roku.

Margot Kaessmann komentuje zajście w gazecie "Bild": Błąd, który popełniłam, przeraża mnie samą. Jestem świadoma, jak niebezpieczne i nieodpowiedzialne jest prowadzenie pod wpływem alkoholu. Oczywiście poddam się wszystkim konsekwencjom prawnym.

Alkoholowe statystyki

Nawet 1,1 promila alkoholu we krwi za kierownicą kwalifikuje się w Niemczech jako całkowitą niezdolność do jazdy i nazywa czynem karalnym. Wg danych opublikowanych przez Niemiecką Centralę Przeciwdziałania Uzależnieniom (DHS) już 0,2 promila zmienia zachowanie i subiektywny sposób doświadczania, a także zakłóca zdolność widzenia, koordynację ruchów, zmysł słuchu i zapachu. 0,5 promila spowalnia niektóre reakcje i sprawia, że mylnie szacujemy prędkości. Przy 0,8 promila wszystkie reakcje są spowolnione. Poszczególne landy wysyłają kierowców na medyczno – psychologiczną diagnostykę, gdy procent alkoholu we krwi wynosi od 1,6 do 2,0 promila. Powzięte środki ostrożności doprowadziły od 1997 roku do spadku śmiertelności w wypadkach drogowych spowodowanych nietrzeźwością. W 2007 roku śmierć na drogach poniosło 565 osób na 20 785 wypadków tego typu. 26 500 osób zostało rannych.

Głosy i komentarze

Dane te podkreślają powagę sobotniego zajścia. Rzecznik Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Krajowego Hanoweru, Johannes Neukirch, powiedział agencji DAPD: "Kaessmann znajdowała się w sytuacji prywatnej. W gruncie rzeczy i w tym przypadku biskup może poprosić o kierowcę, jednak on również miał wolne." Szefowa Kościoła w następstwie tego wydarzenia po raz pierwszy odwołała na najbliższe dni wszystkie terminy. Nie przerwie jednak swoich codziennych zajęć, podkreśla rzecznik Kościoła Ewangelickiego w Niemczech, Reinhard Mawick.

Teolog z Wittenbergi, Friedrich Schorlemmer, opowiada się za biskup Käßmann. W "Leipziger Volkszeitung" stwierdził, że ten rodzaj "zaćmienia przytrafia się ludziom, którzy pracują na stanowiskach publicznych w ciągłym stresie". Dodał jednak, że "jazda pod wpływem alkoholu jest uchybieniem trudnym do usprawiedliwienia". Mniejsze zrozumienie ma natomiast dla sytuacji przewodniczący rady konserwatywnych luterańskich protestantów, hamburski pastor Ulrich Ruess. W tej samej gazecie nazwał niefortunny przejazd biskup Kaessmann "ogromną awarią, która będzie musiała mieć swoje konsekwencje". O odwołaniu biskup Kaessmann nie ma jednak na razie mowy. Friedrich Schorlemmer podkreśla: "Szyderstwo, jakiemu trzeba będzie stawić czoła to dużo większa kara, niż nakaz porządkowy".

Postać Margot Käßmann

Biskup Margot Kaessmann, 51-letnia zwierzchniczka Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Krajowego Hanoweru, od października 2009 roku jest też przewodniczącą Rady Kościoła Ewangelickiego w Niemczech. Jako pierwsza kobieta na tym stanowisku, reprezentuje około 25 mln protestantów. Margot Kaessmann mieszka w Hanowerze. Jest doktorem teologii ewangelickiej, matką czterech córek i rozwódką.

http://wiadomosci.onet.pl/2133023,12,pani_biskup_rezygnuje_przeraza_mnie_moj_blad,item.html
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #29 : Luty 24, 2010, 17:21:30 »

Wynika z tego jedno iz normalni ludzi ( kobiety i mezczyzni) maja idetyczne prawa , sa  ,omylni opelniaja mnustwo bledow w swoich zyciach, posiadaja do nich przyrodzone prawo.
Ale wynkia z tego rowniez iz najwyzsze funkcje w religijne w kosciolach moga normalnie sprawowac i mezczyzni i kobiety.
Nie sa one pprzynalezne i zarezerwowane tylko dla mezczyzn.
Naduzywanie alkoholu rowniez jest slaboscia i mezczyzn i kobiet , w srod ksiezy jest to znanny fakt , sa tacy , w srod ich hierarchji , ktorzy go usprawiedliwiaja , a nawet sami zajmuja sie produkcja i dystrybucja wina. I to nie w kosciele ewangelikim a katolickim.

Wazne jest by ludzie zauwazyli wlasne ludzkie slabosci i nie wynosili swojej nadludzkosci  ponad innych z powodu pelnionych funkcji.

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
muszin
Gość
« Odpowiedz #30 : Luty 25, 2010, 13:48:46 »

Czy katechizm może się zmieniać co jakiś czas Arturze ?
Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #31 : Luty 25, 2010, 14:11:41 »

W nieznacznym stopniu tak, co do głównych nurtów - raczej nie. Może to być np. spowodowane wzrostem poziomu wiedzy, odkryciami, rozważaniami - np. sprawy związane z genetyka, klonowaniem. Ostatnio np. zmodyfikowano tzw. "przykazania kościelne" - osobiście uważam wprowadzoną zmianę za niezbyt udaną.
Dlatego bardziej odpowiednim i precyzyjnym określeniem według mnie byłoby "doprecyzowanie" bądź "aktualizacja". Oczywiście obie z tych definicji można z formalnego punktu widzenia nazwać zmianą.
Zapisane
muszin
Gość
« Odpowiedz #32 : Luty 25, 2010, 14:18:06 »

A jaką mamy pewność,że nie było nic w nim o kobiecie w takiej kwestii jak poruszyła Kiara ?
Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #33 : Luty 25, 2010, 14:42:28 »

Wiedziałem do czego zmierzasz, ok. Jako jeden z powodów powiem, że wtedy KRK nie uznawałby za człowieka np. Maryję, matkę Jezusa, która cieszy się w KRK bardzo dużym szacunkiem - co na marginesie, jest także powodem krytyki. Również dlatego, że wiele kobiet jest w KRK uznanych za błogosławione czy święte, czy za takowe KRK mógłby uznać nie-ludzi? Chcesz więcej przykładów/argumentów?
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #34 : Luty 25, 2010, 14:55:08 »

Wedlog zasad katolicyzmu kobieta powinna byc calkowicie poddana mezczyznie.
A co z zabiciem jej dla ratowania meskiego honoru? Przeczytajcie sami.

Gdyz prawa zapisane to jedno a prawa zwyczajowe tolerowane , to drugie.


http://www.google.com/search?client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Apl%3Aofficial&channel=s&hl=pl&source=hp&q=historycy+prawa+kobiety+w+katolicyzmie&lr=&btnG=Szukaj+w+Google

Bądź podległa mężowi! - przykazania Boże dla kobiet.

[PDF]
Bądź podległa mężowi! - przykazania Boże dla kobiet
Format pliku: PDF/Adobe Acrobat - Szybki podgląd
kobiet a katolicyzmem w Polsce. Środa zauważyła mianowicie pewną zależność .... tzw. prawo „naturalne". Zgodnie z owym prawem kobieta jest redukowana do statusu samicy, ... Problem polega na tym, iż historia wielokrotnie zadała kłam tej ...
www.racjonalista.pl/pdf.php/s,4806

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2010, 15:04:25 wysłane przez Kiara » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #35 : Luty 25, 2010, 16:11:46 »

Uważam, że każdy człowiek ma prawo do własnych doświadczeń . Czy to kobieta, czy mężczyzna , jesteśmy równoprawnymi istotami bez względu na to, co na ten temat ma do powiedzenia religia, czy Państwo. Dość już przyjmowania narzuconych, chorych wzorców. System ( także religijny) jest po to, aby nam służyć, a nie odwrotnie. Jeśli jest inaczej, to trzeba to zmienić. Osobiście znam pary w których to ona jest aktywną zawodowo osobą utrzymującą rodzinę, a on bezrobotnym zajmującym się dzieckiem. Wszystko jest w porządku , bo obie strony to akceptują. Gorzej , jeśli w takich związkach ludźmi rządzą wprogramowane im stereotypy. Wtedy mężczyzna czuje się niezrealizowany i pozbawiony w pewnym sensie swojej męskości, bo nie jest w stanie utrzymać rodziny, a kobieta może popadać w odwrotną skrajność uważając się za władczynię , która przewyższa we wszystkim swojego partnera , musi być matką a dodatkowo jeszcze pracować zawodowo i utrzymywać rodzinę.
Piszę o tym, gdyż nie wszyscy dostrzegają zalety zrównania płci. Są ludzie, którzy na życie patrzą poprzez stereotypy. Nadużywają swoich praw , a niekiedy po prostu i zwyczajnie chcą się odegrać za niedowartościowanie i upokorzenia z dzieciństwa , czy za "niesprawiedliwość dziejową" ( albo z poprzedniego życia Mrugnięcie ) na zasadzie " teraz ja Wam, facetom wszystkim pokażę gdzie Wasze miejsce ".
Ale nie na tym przecież polega rozwój i "napełnianie miłością swojego osobistego Graala ".
Dla mnie takie podziały typu  "wy faceci" tacy a tacy, albo "wy kobiety" takie a takie, są śmieszne.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #36 : Luty 25, 2010, 16:32:13 »

Nie wiem east czy dobrze zrozumiales moja  intecje pisania takich tematow?

W zadnym wypadku nie jest to zaden odwet z nic , jest to intecja uzmyslowienia wszystkim i kobietom i mezczyznom iz sytuacja w ktorej jestesmy obecnie jest spowodowana blednymi prawami ponizajacymi kobiety.
Zrozumienie tego przez obydwie strony jest sposobem wyjscia z impasu w ktorym utrzymuja nas prawa , a przedewszystkim religijne. Bo to one tak naprawde w duzej mierze odpowiadaja za ksztaltowanie tego pomylonego wizerunku ludzkosci , oraz zepchniecie kobiety do wyznaczonej dla niej roli przez ojcow kosciola.

Owszem , po malu mlodzi ludzie wychodza z tej traumy, ale trzeba uswiadamiac fakt dlaczego ona istnieje i co ja powoduje.

Znajac takie fakty , mozna podjac decyzje czy nadal prawnie chcemy w tym trwac?

Jezus glosil rownosc kobiety i mezczyzny , rownosc wszystkich ludzi , kk twierdzi iz nasladuje Jezusa. Pytam w czym?

Zatem pora zrozumiec iz to co tworzy nasze realia , tak naprawde nam nie sluzy pozytywnie , wowczas nie bedzie traumy mezczyzny , ktorego zona ma wieksze dochody finansowe niz on. Bo nie te wartosci sa naprawde najwazniejsze.

No coz nie wszystkim mezczyznom podoba sie jak kobieta podnosi glowe i dopomina sie o swoje naturalne prawa , wowczas zwalaja to na jej trudne dziecinstw , lub dawne inkarnacje.....

Madry mezczyzna podaje jej reke zeby mogla sie podniesc ,patrzacy przez pryzmat dawnej wladzy usiluje ponizyc kompleksami z przeszlosci.


Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
muszin
Gość
« Odpowiedz #37 : Luty 25, 2010, 18:02:19 »

Nie no w zupełności rozumie i wiedziałem, że będziesz tak argumentował i w sumie dobrze Uśmiech dzięki temu wiemy, że kobiety jako czyste zło to wymysł księży i jeżeli takowi się znajdywali to nie byli oni z pewnością też powołani przez Boga Uśmiech  Mam tylko nadzieję, że ta dyskusja już się zakończy Uśmiech Bo fakty są takie według mnie

1) w doktrynie KRK nie ma wzmianki o tym że kobiety są siedliskiem zła
2) ale z nieznanych mi powodów duża większość księży w średniowieczu traktowała tak właśnie kobiety

Ciekawe czy się zgodzisz Uśmiech pozdrawiam Uśmiech
Zapisane
Val Dee
Gość
« Odpowiedz #38 : Luty 25, 2010, 19:36:27 »

Bo kobiety to naprawdę czyste zło Mrugnięcie
Zapisane
Leszek
Gość
« Odpowiedz #39 : Luty 25, 2010, 20:01:27 »

Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK). Cytat:
KKK 369
Mężczyzna i kobieta są stworzeni, to znaczy chciani przez Boga, z jednej strony w doskonałej równości jako osoby ludzkie, a z drugiej strony, w ich byciu mężczyzną i kobietą. "Bycie mężczyzną", "bycie kobietą" jest rzeczywistością dobrą i chcianą przez Boga: mężczyzna i kobieta mają nieutracalną godność, która pochodzi wprost od Boga, ich Stwórcy (Por. Rdz 2, 7. 22). Mężczyzna i kobieta mają taką samą godność, zostali stworzeni "na obraz Boga". W swoim "byciu mężczyzną" i "byciu kobietą" odzwierciedlają oni mądrość i dobroć Stwórcy.
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2010, 20:02:07 wysłane przez Leszek » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #40 : Luty 25, 2010, 20:04:04 »

Nie no w zupełności rozumie i wiedziałem, że będziesz tak argumentował i w sumie dobrze Uśmiech dzięki temu wiemy, że kobiety jako czyste zło to wymysł księży i jeżeli takowi się znajdywali to nie byli oni z pewnością też powołani przez Boga Uśmiech  Mam tylko nadzieję, że ta dyskusja już się zakończy Uśmiech Bo fakty są takie według mnie

1) w doktrynie KRK nie ma wzmianki o tym że kobiety są siedliskiem zła
2) ale z nieznanych mi powodów duża większość księży w średniowieczu traktowała tak właśnie kobiety

Ciekawe czy się zgodzisz Uśmiech pozdrawiam Uśmiech

No przestan , to na jakiej podstawie ojcowie kosciola wydali dekret ( czy jak sie to nazywa) Mlot na czarownice , upowazniajacy ich do palenia kobiet na stosach?

Czy to byl tylko wymysl jakichs chorych psychoicznie  biskupow i papieza , ktorzy podejmowali decyzje nizgodne z ich prawami?

A skoro tak , to dlaczego  ta ustawa nie zostala zniesiona do dnia dzisiejszego , tylko jest zawieszona w dzialaniu?
To tak na wszelki wypadek , a noz sie przyda?
A ci wszyscy papieze i synody od tamtej pory nie wiedza o tym? Chca rownac prawa kobiet ale zatrzymuja prawo do palenia ich na stosach?

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2010, 20:05:11 wysłane przez Kiara » Zapisane
Linda
Gość
« Odpowiedz #41 : Luty 25, 2010, 21:35:14 »

 Mrugnięcie Mrugnięcie

Cytat: Kiara
Jezus glosil rownosc kobiety i mezczyzny , rownosc wszystkich ludzi , kk twierdzi iz nasladuje Jezusa. Pytam w czym?

Myśle ,że właśnie tym ,ze meżczyzni mogą być tylko kapłanami....Według mnie KK chce zachować jakiś wzór zgodny z wolą Jezusa,który przeciez do posługi kapłańskiej wybrał dwunastu mężczyzn na apostołów.
Cytat: muszin
2) ale z nieznanych mi powodów duża większość księży w średniowieczu traktowała tak właśnie kobiety


Czyżby tylko księży..  przypomnij sobie jak traktowali kobiety najwięksi myśliciele starożytności...np.  Arystoteles
Takie były czasy i taki poziom świadomości .Na szczęscie czasy się zmieniły i dziś oceniając KK musimy się odnośić do czasów
dzisiejszych.Ja nie czuje się poniżana....uważam ,ze na każdym kroku w codziennym ,życiu podkreśla się wyjątkowośc kobiet .
Bo tak naprawdę to ja decyduję jak się czuję...
Ktoś kiedys powiedział...(nie wiem kto i kiedy i czy dokładnie tak).."Jest wielu ludzi ,którzy chcieliby oszukiwać,ale nie ma nikogo ,kto chcialby być oszukiwany"  Jakie to mądre ..prawda?  Czy dziwicie się Artkowi ,ze aby odróznic prawde o fałszu domaga sie dowodów?
Wiedza na której się opieramy ,wiedza ,która zmienia nasz światopogląd powinna być prawdziwa.Jeśli na wiedzę taką nie ma dowodów ..to zwykle taka wiedzę się odrzuca.
Cytuj
I gdzie tu tolerancja do inności, do różnego światpoglądu, do różnego tempa rozwoju różnych ludzi ?

Fajnie to ująłeś Silver....Jak to się dzieje ,ze TY to rozumiesz a inni nie?
 
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2010, 22:00:54 wysłane przez Linda » Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #42 : Luty 25, 2010, 22:33:33 »

Palenie na stosach było haniebną kartą w KK - i nie zamierzam temu zaprzeczać. Niestety było to tragiczną interpretacją i dostrzeganiem rzeczy/zapisów których nie ma. Jednak równie dobrze mogli znaleźć się tam i mężczyźni - tragiczne równouprawnienie. Stosy... - nie jest to żadnym dowodem jakoby według KRK kobiety nie miały duszy/nie były uważane za ludzi - wszak w tłumaczeniach przedstawiano, że to o ratowanie duszy chodzi.

KRK dostrzega i artykułuje różnice pomiędzy kobietą a mężczyzną, zarówno te trywialne - fizyczne, jak i natury psychicznej. Są po prostu dziedziny gdzie mężczyźni się sprawdzają lepiej, są i takie gdzie kobietom mężczyźni nie są w stanie dorównać. Czasy haseł "kobiety na traktory" /do hut/kopalni na szczęście minęły. Równouprawnienie takie było krzywdzące dla kobiet i nie wykorzystywało ich potencjału. Kobieta w KRK zawsze była uważana za równą mężczyźnie wobec Boga - mogły zdarzać się pojedyncze chore opinie dostojników/duchownych lecz nigdy nie było to wykładnią i zaleceniami KRK. Kiara najzwyczajniej po raz kolejny przeholowała i dopuściła się oszczerstwa. Szkoda, że nie poproszono ją oficjalnie o dowody.


Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #43 : Luty 25, 2010, 22:43:19 »

hm spoko kobieta i mezczyzna spoko czemu nie mogliby razem spelniac kaplanstwa?, no ale czy mogliby sie  decydowac na malzenstwo:) "jedni moga temu uczynic  miejsce inni nie - jesli chodzi o celibat, malzenstwo tez nie jest prosta sprawa.." - to sa trudne role
- ale musieliby byc w wielkiej harmoni - mezczyzna wykonuje prace mezczyzny, kobieta , kobiety:),  (nie tak jak teraz feminizm:), napewno to nie jest  zabronione w pisme sw- harmonia, powrot do natury, milosc:)
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2010, 22:45:05 wysłane przez quetzalcoatl44 » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #44 : Luty 25, 2010, 23:17:08 »

Linda zbyt wiele osob cytuje slowa Jezusa popierajac swoje decyzje , ktore nie mialy zwiazku z Jego swiatopogladem i stosunkiem do kobiet.

Nie cala wiedza na temat Jego i czasow w ktorych dzialal jest upubliczniona. On wyraznie i kategorycznie stawia na rowni , kobiete i mezczyzne. Na apsolutnej rowni nie wywyzszajac nikogo i nie ponizajac nikogo.

W Qumran idetyczne funkcje kaplanskie pelnily kobiety i mezczyzni , ale ta wiedza nie jest publikowana powszechnie , odczyt zwojow z nad Morza Martwego mowi o tym.
12 apostolow to nie do konca poznana historia , poczekamy na upublicznienie kolejnej wiedzy z tamtych czasow.
Wowczas zrozumiesz iz kaplanstwo kobiet jest o wiele starsze niz kaplanstwo mezczyzn.

To jak Ty sie czujesz osobiscie w kntekscie zwyczajow panujacych w kk jest Twoja osobista sprawa. Jednym dobrze w Afryce a innym na Alasce,

Jednak nie zmienia to faktu iz kobieta byla i jest ponizona przez ojcow kk, tak jest bo nie ma formalnej rownosci miedzy nimi , pomimo oficjalnej deklaracji iz sa rowni w oczach Boga.

No coz sa kobiety , ktore swietnie sie spelniaja w roli niewolnic , to ich sprawa, dopki im to sluzy niech tak dla nich bedzie.

Kiara Uśmiech
Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #45 : Luty 26, 2010, 00:33:45 »

Widac ptaku Twoje sady sa inne niz moje w tym wzgledzie. Jezeli wyrazisz zgode od dzisiaj przez tydzien bede Ciebie kalac roznymi nieprzyjemnymi epitetami.A Ty akceptuj to w cichosci , wszak masz ugruntowana prawde o sobie. Mrugnięcie Uśmiech

Mysle ze sie zgodzisz bez problemu?

Zgadzam się Kiaro, masz moje przyzwolenie...  Uśmiech
Zapisane
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #46 : Luty 26, 2010, 00:42:17 »

Młot na czarownice: Jak zło dobrem zwalczano
     Autor tekstu: Eugeniusz Obarski

„Młot na czarownice" (Malleus maleficarum) - najsłynniejszy podręcznik dominikańskich inkwizytorów, to książka, która pozwoli ci zrozumieć mechanizmy okrucieństw popełnianych w imieniu Boga. To przecież w Jego imieniu przez kilkaset lat ścigano, torturowano i mordowano tysiące niewinnych kobiet, mężczyzn i dzieci obwinianych o czary. Korzeniem religijnych okrucieństw jest zawsze nieprzejednany fanatyzm, dogmatyzm, a przede wszystkim „wołająca o pomstę do nieba" niewyobrażalna ciemnota i ciasnota umysłowa. „Młot na czarownice" to — cytujemy z karty tytułowej oryginału — „księga wiadomości ludzkiej nie tylko godna i potrzebna, ale i z nauką Kościoła powszechnego zgadzająca się". Za wieki stosowania tej krwawej nauki, której jedynym owocem były tortury, płonące stosy i śmierć, dopiero dziś ów Kościół mówi… „przepraszam".

''Fala magicznych przesądów i szaleństw związanych z polowaniami na czarownice osiągnęła swe apogeum na przełomie XVI i XVII wieku. Skąd wzięły się owe polowania i zawziętość myśliwych w sutannach i sądowych togach akurat w tamtych wiekach?''

Otóż we wczesnochrześcijańskiej Europie status Kościoła nie był jeszcze zbyt mocno ugruntowany. Pokonstantyński Kościół zawsze legitymizował swą organizację i władzę opierając się o warstwy rządzące, będąc później od nich w dużym stopniu zależny. Kiedy w XI i XII wieku feudalizm zaczął trzeszczeć w szwach, bowiem na skutek wczesnokapitalistycznej gospodarki nastąpił rozwój miast i powstała silna klasa mieszczańska, „sojusz ołtarza i tronu" zaczął Kościołowi najwyraźniej ciążyć. Zapragnął więc się od tronu uniezależnić. Europa szukała wówczas dogodnych dla siebie dróg ekspansji; czemuż nie miałby ekspandować i sam Kościół? Zaczął on więc inicjować wyprawy krzyżowe — wolno było rabować, niszczyć, palić i mordować. A wszystko to w imię „jedynie słusznej" formacji religijno-ideologicznej, która dawała... rozgrzeszenie i odpust w imię tylko jej znanych „wartości wyższych". A że ludzkiej emancypacji opartej na wolności społeczno-gospodarczej towarzyszą zawsze apetyty dotyczące wolności sumienia czy wyznania, toteż w XII stuleciu zaznaczył się niebywały oddolny rozwój ruchów religijno-społecznych, które skostniały ówczesny Kościół, Kościół stojący na wstecznym feudalnym stanowisku, uznał za naturalnego wroga swych marzeń o religijno-ideologicznym monopolu. Najwyraźniej tzw. heretycy zagrażali jego doczesnym i uniwersalnym podstawom bardziej niż cesarstwa z którymi papiestwo toczyło ustawiczne boje. Wizja utraty tego monopolu zmusiła więc Kościół do zmasowanych ataków na „kacerzy". Autor wstępu do wydanego we Wrocławiu „Młota na czarownice" (1992 r.) pisał: "Propaganda kościelna zarzucała heretykom uprawianie kultów satanistycznych i paranie się czarną magią. Z czasem optyka sądownicza uległa pewnemu odwróceniu; początkowo, jeśli kogoś sądzono za herezję, starano się dodatkowo udowodnić, że był czarownikiem — później wystarczyło oskarżyć kogoś o czary, by uznać go za apostatę i heretyka. Tak oto nawet najniewinniejsze ludowe gusła zaczęły być odbierane jako zbrodnia zagrażająca bytowi chrześcijańskiej cywilizacji. Miejsce urojeń zajął bardzo realny Szatan — droga do polowania na czarownice została wytyczona".

Podręcznik napisany przez dwóch inkwizytorów wyznaczonych przez Innocentego VIII na obszar Niemiec: Heinricha Krämera (Henricus Institoris) i Jakoba Sprengera w roku 1489. Wszystko narodziło się w latach 70. XV w. w głowie gorliwego Kraemera, który postawił sobie za cel ostateczne oczyszczenie świata ze wspólników diabła.

Młot był książką bardzo poczytną w średniowieczu, miał nawet ok. 30 wydań. Według ich ekspertyzy czary uprawiają przede wszystkim niewiasty, które są do tego bardziej przystosowane przez naturę, również z uwagi na mniejszą wiarę, jaka ponoć cechuje kobiety. Dla obu speców kościelnych potwierdzeniem tego ma być samo słowo „kobieta" — nomen omen wedle ich domysłów. Słowo femina (kobieta) ma bowiem mieć swoją etymologię w złożeniu: „mniej wiary" (fe = fides, czyli wiara, oraz mina = minus, czyli mniej). Poza tym kobieta jest tą, która jest bardziej skora do folgowania swym namiętnościom, które, jak wiadomo doskonale, są tak miłe chrześcijańskiemu diabłu. Doszli więc autorzy Młota do konkluzji, że "niewiasta jest tylko niedoskonałym zwierzęciem (...) Niewiasta jest tedy zła z natury, rychlej bowiem traci zaufanie do swej wiary i rychlej wyrzeka się jej, to zaś stanowi podstawę uprawiania czarów" (Deschner).

http://psr.racjonalista.pl/kk.php/d,104

Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #47 : Luty 26, 2010, 00:43:25 »

O przepraszam, stałem przed Panią:
Kocie*, masz pełne prawo używać do mnie jakiegokolwiek ze zwrotów których użyłem/użyję w rozmowach z innymi forumowiczami - nie będę się o nie w jakikolwiek sposób obrażał. Jedyne o co proszę to ostrożnie na te za które to ja zostałem ukarany oraz jeżeli nazwiesz mnie kłamcą bądź oszczercą - będę wymagał abyś tego dowiódł.
* - wstaw dowolny nick.

czy można by ostatnie posty przenieść do "wyraź siebie"?


edit:
Młot na czarownice, rozdział 1:
"A ten sposób, abo też jakikolwiek jemu podobny zachowują czarownice, z ludźmi obojej płci jednak więcejz białymigłowami."
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2010, 01:05:33 wysłane przez arteq » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #48 : Luty 26, 2010, 00:44:32 »

arteq, a jak odpowiesz na  pytanie, czy nazywasz kłamstwem, to że  cyt "(...) ojcowie kosciola wydali dekret ( czy jak sie to nazywa) Mlot na czarownice , upowazniajacy ich do palenia kobiet na stosach ( ..)  ta ustawa nie zostala zniesiona do dnia dzisiejszego , tylko jest zawieszona w dzialaniu "  ?

Bo, jeśli to nie jest kłamstwo to świadczy o hipokryzji krk i Kiara ma prawo się oburzać, a problem jest aktualny po dziś dzień.
Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #49 : Luty 26, 2010, 01:13:10 »

Postaram się to sprawdzić - ważność. "Młot..." natomiast dotyczył i kobiet i mężczyzn.
Daleki jestem od zabraniania Kiarze czy komukolwiek oburzenia w stosunku do pewnych patologicznych zachowań KRK zaszłych jak i aktualnych. Wnioskuję jedynie aby nie dodawać postaw których nie ma.

W kwestii nie uznawania kobiet za ludzi:
Młot na czarownice, rozdział 1 [na tę publikację się m.in. powoływano]:
"A ten sposób, abo też jakikolwiek jemu podobny zachowują czarownice, z ludźmi obojej płci jednak więcejz białymigłowami."
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2010, 01:15:37 wysłane przez arteq » Zapisane
Strony: 1 [2] 3 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.062 sekund z 19 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

zlotahodowla11 x-cry polskierpg naszehistorieonline darkwarriors