Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Październik 23, 2021, 02:37:10


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 3 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Wojny bogów  (Przeczytany 29289 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Krons
Gość
« : Luty 09, 2011, 09:22:13 »




Trochę odbiegnę od tematu,ale to przy końcu może Was zaciekawić.Fragment z książki Josepha f.Farella Wojna nuklearna sprzed 5000 tyś lat
  W książce przedstawiono argumenty na rzecz hipotezy,że w naszym Układzie Słonecznym w paleostarożytności rozegrała się wojna kosmiczna.Niektóre argumenty są oparte na osiągnięciach współczesnej nauki,na starożytnych tekstach oraz na osobliwym styku między tymi dwoma dziedzinami,który umożliwia rekonstrukcję paleostarożytnej fizyki z fragmentów tych tekstów.
Do ustalenia chronologicznych ram tej wojny przyjęto hipotezę Toma Van Flanderna,zgodnie z którą 65 000 000 i 3 200 000 lat temu nastąpiły dwie eksplozje planet.W tych ramach czasowych osadzono wojnę w panteonie bogów,o której wspominają tu analizowane teksty mezopotamskie.Jak pokazano także,data 3 200 000 lat temu jest zgodna z zarówno z tekstami jak i mitami tradycji wedyjskiej (wielkie YUGA) jak i z sumeryjską Listą królów.
  Jako podstawy fizyczne umożliwiające dokonania poważnego zniszczenia powierzchni planety wskazano fizykę plazmy Alfevna i Peratta.Dodatkowym potwierdzeniem są zgromadzone przez Peratta na temat petroglifów,które wskazują że ludzie obserwowali ogromne wyładowania i niestabilności plazmy bardzo,bardzo dawno temu (aczkolwiek nie w granicach  czasowych jakie wynikały by z hipotezy van Flandernaczy to w wersji pierwotnej ,czy poprawianej).Co więcej,wskazano,że zjawiska te dostatecznie dobrze wyjaśniają podobieństwo Marsa do mitycznego motywu "zranionego wojownika",gdyż bardzo wyraźny obiekt terenowy na Marsie Valles Marineris ma cechy wskazujące na jego powstanie w wyniku ogromnego wyładowania elektrostatycznego.Prawie prostolinijny kstalt Valles Marineris wskazuje także ,że wyładowanie było sterowane w sposób inteligentny wzdłóz powierzchni planety.może lepszym określeniem było by wycelowanie
  Jak pokazano fizyka plazmy niepokojąco wiąże się z hitlerowskim projektem "Dzwon" z okresu II wojny światowej,a także fizyka skalarną.Zjawiska oparte na tej fizyce - zgodnie z na nieświetleniem zagadnienia pulsarów Paula La Violette'a mogą posłużyć do utworzenia galaktycznej sieci telekomunikacyjnej,a także są dostatecznie potężne by doprowadzić do eksplozji planety w ramach celowych działań wojennych,na co wskazują enuma elisz i inne teksty mezopotamskie.
  Starożytne teksty wyraźnie wskazują,że wojna toczyła się o technologię zwaną tablicami przeznaczenia,która zapewniała hegemonię i która posłużyła jako narzędzie tej wojny.Wyraźnie rysują się związki miedzy tą technologią a wzmiankami niektórych legend egipskich takich jak te dotyczące budowy edfu,Księga Umarłych oraz legendy dotyczące zniknięcia szmaragdowych i szafirowych tablic boga Totha.Tablice te miały związek "kamieniami mocy",które zostały zinwentaryzowane przez Ninurtę,zanim część została zniszczona,część zachowana,a część ukryta w bezpiecznym miejscu.Taka inwentaryzacja kamieni ogromnie przypomina postępowanie Aliantów po II wojnie św. w pokonanych Niemczech.Podobieństwo to nadaje starożytnym mitom charakter autentycznych,choć już słabo pamiętanych wydarzeń historycznych.
 Tablice przeznaczenia jak sie spekuluje na podstawie starannej analizy skomplikowanej,mitologicznej symboliki z nimi związanej,były indeksami siatek interferometrycznych oprogramowaniem bądź innego rodzaju informacją niezbędną do kierowania bronią.Należało je podłączyć do urządzeń bądź systemów broni o ogromnej mocy niszczącej,opartej na fizyce skalarnej,chociaż charakter tej broni nie jest jeszcze nam znany.
  Tradycje i symbole przekazane w omówionych tu tekstach wskazują także na niektórych uczestników tej wojny kosmicznej - są nim brakująca obecnie planeta (Nibiru) która uległa eksplozji,Mars,Saturn,Księżyc Ziemi oraz sama Ziemia.W Tej książce przedstawiono materiały dowodowe potwierdzające istnienie obiektów zaprojektowanych przez istoty inteligentne: od anomalnych cech naszego księżyca przez dobrze (i słabiej ) znane anomalie na powierzchni Marsa,po śmiałą hipotezę Richarda C. Hoaglanda,że  księżyc Saturna Iapetus sam jest wielkim sztucznym satelitą.
  Hipoteza wojny kosmicznej wymaga przyjęcia,że istnieli inteligentni obserwatorzy opisywanych wydarzeń to nie tylko na tamtych planetach,ale także na Ziemi.W związku z tym zaprezentowana materiały dowodowe pochodzące z obszernej pracy Crema i Thompsona,dotyczącej blokowania publikacji odkryć archeologicznych sugerujących,ze współczesny człowiek istnieje znacznie dłużej,niz wynikało by to ze standardowych modeli biologicznych,paleontologicznych i antropologicznych opartych na teorii ewolucji.Przedstawiono ślady świadczące o tym,że ktoś inteligentny,mający cechy podobne do ludzkich,istniał na Ziemi wiele milionów lat temu i to w granicach czasowych pasujących do granic wytyczonych przez hipotezę van Flanderna o eksplozji planety.
Jak jasno wynika z powyższego,uważam,że hipoteza wojny kosmicznej jest oparta na dostatecznie przekonujących argumentach,a może jest najlepszą hipotezą,jaką można było wysunąć dla wyjaśnienia tych materiałów dowodowych.
  Z hipotezą tą wiążą się róże niepokojące możliwości.Niektóre z nich zostały już wspomniane w tej książce.Ale jest ich więcej i mają charakter spekulacji typu ,,a co jeśli ...."
tablice przeznaczenia i ich odpowiedniki,tablice boga Thota są nierozerwalnie związane z Mezopotamią i Egiptem,zaś przez symboliczne zależności miedzy górami,ciałami niebieskimi,bogami i piramidami,a także nierozerwalnie budowanymi w tych krajach sztucznymi górami czyli piramidami i zikkuratami.Spekulowano zatem w tej książce,że może niektóre pozostałości tych tablic leża gdzieś w tamtych miejscach ukryte pod piaskiem i mułem nagromadzonym przez tysiąclecia.
  Z tym właśnie punktem związane są te niepokojące możliwości - mianowicie,że ktoś gdzieś może ich tam poszukiwać.Wskazałem na te możliwości w sposób zawałowany w książce :Gwiazda śmierci z Gizy: w następującym akapicie:
"Od XIX wieku aż do początku II wojny światowej w XX wieku amerykańscy i niemieccy uczeni przekopywali stanowiska na Bliskim Wschodzie,mając na względzie tylko jeden cel: wskazanie swego pochodzenia od tych starożytnych społeczeństw lub choćby związków miedzy nimi.Było to pierwsze nasilenie "wojny kulturowej" wyrażającej się w swego rodzaju imperializmie społecznym,gdy dominująca kultura anglo-amerykańska oraz rywalizująca z nią kultura niemiecka zgłaszały pretensje do szczytnego starożytnego pochodzenia.Według Anglo-Amerykanów ich rodowód miał się wywodzić od Egiptu przez Grecję i ostatecznie do Ameryki.Według Niemców ich rodowód miał się wywodzić od Atlantydy przez Sumer i Indie do Niemiec
  Poszukiwania te skazane były jednak na niepowodzenie,opierały,opierały się bowiem na idei znlezienia "prawdziwych" począdków w Egipcie albo Sumerze tak jakby te dwie kultury były przeciw wstawne i niezwiązane ze sobą.W rzeczywistości jak pokazano jest całkiem inaczej,gdyż istnieją dowody świadczące o tym,że obie te kultury przechowały,każda na swój sposób we własnych miastach,starsze opowieści o wojnie kosmicznej i technologiach jakie były w niej użyte.
Niemniej poszukiwania były prowadzone,a najbardziej wytrwale przez Niemców gdyż w Niemczech żyli najwybitniejsi i najbardziej znani ówcześni archeolodzy - specjaliści od dziejów Sumeru i Asyrii.Zainteresowanie Niemców starożytnym Wschodem wyrażało się między innymi popularnością tłumaczeń mitów mezopotamskich na język niemiecki.Jest więc możliwe,że podczas oszalałych lat międzywojennych w okresie Republiki Weimarskiej,gdy istniały liczne tajne stowarzyszenia gloryfikujące starożytną superrasę,od której rzekomo wywodziły się Niemcy,ten prąd kulturowy zmaterializował się w postaci zorganizowanego przedsięwzięcia mającego na celu odnalezienie i odzyskanie owych starożytnych technologi.Zaś w warunkach Trzeciej Rzeszy gdy pod komedą Reichsfuihrera SS Heinricha Himmlera działał osławiony Ahnenerbediendst (urząd ds. okultystycznych i rodowodowych),z pewnością istnial klimat sprzyjający takiej paleofizycznej interpretacji starożytnych tekstów jaką przedstawiono w tej książce.
To doprowadziło do intensywnych ,ale bardzo tajnych działań Niemców na obszarze dzisiejszego Iraku (więc wszystko na to się składa,że ta cała wojna o ropę to także przykrywka,większość osób,która się z też zetknęła to to potwierdza).
Zainteresowanie nazistów tym krajem,który wówczas znajdował się pod silnymi wpływami brytyjskimi sięga lat 20' XX wieku,gdy partia narodowo-socjalistyczna dopiero powstawała.Nie powinno być więc zaskoczenie,że w Tebrizie,w sąsiadującej z Irakiem Persji osiedlił się w Detlef Schumude,czołowy działacz słynnego Thule Gesellschaft (tajnego stowarzyszenia,które sponsorowało NSDAP długo po wojnie),redaktor czasopisma "Ostara" tegoż stowarzyszenia,a przy tym kawaler Orderu Nowych Templariuszy(ONT) von Liebenfela.Schumude prowadził z stamtąd poszukiwania "Ukrytych panów".Udział o takim znaczeniu i pozycji jak Shumude wskazuje,że to on był koordynatorem zbierania faktów i informacji na zlecenie tego środowiska.
W 1939 roku kierowany przez admirała Wilchelma Canarisa Abwehrabeteilung,czyli niemiecki wywiad wojskowy,wysłał na Bliski Wschód doktora Paula Levekhuna z zadaniem poszukiwania sojuszników w społecznoścach muzełmańskich żyjacych pod panowaniem i wpływami brytyhjskimi.Baza jego działań był również Tebriz w Persji.Co najbardziej interesujące,w śród zwerbowanych przez niego sojjuszników był sam Rashid Ali,pronazistowski premier Iraku,obalony dwa lata później w wynik inwazji brytyjczyków w tym regionie.
  Siatkę irackich agentów Abwehy Canarisa przejął Himmler w 1944r. gdy okazało się,że Canaris był zamieszany w spisek mający zabicie Hitlera w zamachu bombowym tego samego roku.Rzecz ciekawa,z rozkazu Himmlera kierownictwo nad tymi agentami objął baron Rudolf von Sebottendorf,jeden z głównych założycieli Thule Gesellschaft (podobnie jak Shmmude) kawaler Orderu Nowych Templariuszy!Można z tego wywnioskować,że rzeczywista sieć agentów niemieckich w iraku była oparta na sieci owego tajnego stowarzyszena w tym regionie,prawdopodobnie utworzonej przez Shmmudego.
Należy także wspomnieć o jeszcze jednym związku Karl Maria Willigut alias Weihstorzwany razputinem Himmlera,dokonał w 1940 roku wielu odkryć archeologicznych,które wskazywały na obecność człowieka w irackiej prowincji Irbil w okresie aż 10.000 lat przed naszą erą.
Nie wiadomo co się stało z siecią irackich agentów Thule i SS po 1945 roku,ale interesujące jest,że wkrótce po zakończeniu wojny znaleziono zwłoki von Sebottendorffa pływające w cieśninie Bosfor,koło Stambułu
Jeśli dodać do tego fakt ,że zarówno Niemcy jak i Francja udzieliły ogromnej pomocy reżimowi Saddama Husajna przy badaniach archeologicznych,a także fakt dzisiejszej działalności wojskowej Amerykanów i Brytyjczyków w tym kraju,wszystko może wskazywać na istniene innych ,tajnych celów wojny Irackiej,poza uniemożliwieniem Husajnowi pozyskania broni masowego rażenia i powstrzymaniem terroryzmu.W Istocie wygląda na to,że wszyscy poszukują broni masowego rażenia,ale całkiem innego rodzaju i bardzo, badziej starożytnej!
Do tego dochodzi dziwne zachowanie rządu Egipskiego,który buduje mur wokół Gizy...chyba wado przed czym projektem Cheops - misji "ratowania" ziemi.Jeszcze do nie dawna,a dokładnej w 2007 jeszcze w miarę to wszystko się kręciło dopiero późniejsze lata pozwoliły zdemaskować "Przemawiającego".Dzisiaj nie ma wątpliwości,że chciano pozyskać ...resztę tych tablic i tego wszystkiego co się znajdowało i uniemożliwić ludzkości przejście do innego wymiaru i obronę tego co w trójwymiarze,bądź też zagarniecie sprzętu jak się tam znajduje.Jaki to sprzęt,kto go tam pozostawił i gdzie?
« Ostatnia zmiana: Marzec 26, 2012, 21:02:44 wysłane przez Dariusz » Zapisane
songo1970

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Luty 09, 2011, 09:44:08 »

fascynujący nowy element naszej układanki- Egipt, PCh, wojny o ropę, itd.

dzięki Krons! Uśmiech

PS. czy ta książka- Josepha f.Farella Wojna nuklearna sprzed 5000 tyś lat, jest gdzieś do ściągnięcia?
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2011, 09:46:28 wysłane przez songo1970 » Zapisane

"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
Sventer
Gość
« Odpowiedz #2 : Luty 09, 2011, 10:01:41 »

http://docs4.chomikuj.pl/321562828,0,0,Joseph-P-Farrell---wojna-nuklearna-sprzed-5-tysiecy-lat.doc
Zapisane
Krons
Gość
« Odpowiedz #3 : Luty 09, 2011, 10:16:08 »

fascynujący nowy element naszej układanki- Egipt, PCh, wojny o ropę, itd.

dzięki Krons! Uśmiech

PS. czy ta książka- Josepha f.Farella Wojna nuklearna sprzed 5000 tyś lat, jest gdzieś do ściągnięcia?

Proszę bardzo:)
A ty myślisz songo1970,że to jest wszystko? Ostatnio poświeciłem na to czasu.Ale nic tak bardzo mnie nie rozwaliło jak to poniżej. Oto fragment z V tablicy Szmaragdowych Tablic Thota przetłumaczonych przez dra.Dorela :

"Głęboko pod skala ukryłem mój statek powietrzny czekający czasu,kiedy człowiek będzie znów wolnym.nad stadkiem postawiłem kierunkowskaz w kształcie lwa( sfinksa) podobnego do człowieka; tam pod tym obrazem cięgle spoczywa mój statek powietrzny,ażeby został podniesiony jak ku temu zajdzie potrzeba.
  Wiedz człecze,że w dalekiej przyszłości przybędą napastnicy z głębi przestrzeni (chyba kosmicznej bo tego nie podano).Wtedy obudź się ty,który posiadasz mądrość,wydobądź z łatwością mój statek i zwycięż z lekkością
   Głęboko pod obrazem leży moja tajemnica.Szukaj i znajdź w piramidzie,którą zbudowałem.jedno z drugim łączy się w kamień kluczowy,który pozostawiam,szukaj,a wrota życia maja do ciecie należeć.Szukaj w mojej piramidzie,głęboko w korytarzu,który się ścianą kończy użyj tego klucza tych siedmiu,a droga przed tobą zostanie otwarta
  Oto przekazałem ci moja mądrość,oto dałem ci moja drogę.Idź śladami ścieżki rozwiąż moje tajemnice;tobie przekazałem drogę"

Tak sobie myślę,że ten klucz może rozwiązać (i otworzyć nim) osoba,która ma czyste serce lub otwarty umysł.Możliwe,że nie działa na kody DNA gadzie tylko ludzkie,oczyszczone z grzechu.
Zapisane
songo1970

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Luty 09, 2011, 10:24:31 »

ciekawe czy to chodzi o ten szyb w piramidzie Ch. z drugimi małymi drzwiczaki/grodzią do której mają wysłać drugiego mini robota żeby się przebić, no i aktualna sytuacja w Egipcie,-
czyżby zasłona dymna- tak jak w przypadku inwazji na Irak??
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2011, 10:36:22 wysłane przez songo1970 » Zapisane

"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
Sventer
Gość
« Odpowiedz #5 : Luty 09, 2011, 10:39:54 »

Tak przeczytałem Krons to co przytoczyłeś, ja myślę że jest to coś materialnego.
Cytuj
kamień kluczowy

Wiesz jeśli jest to rzeczywiście prawdziwe - a tłumaczenie trafne to ten kto to pisał posługiwał się bardzo ciekawym językiem - inteligentnym słowotokiem a przecież ludzie tysiące lat temu mówili inaczej.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #6 : Luty 09, 2011, 11:05:24 »

Pisałam już o powiedzmy Arce , która może być bardzo niebezpieczną bronią , jeżeli jej moc zostanie niewłaściwie użyta.
Mojżesz korzystał z jej tylko częściowych możliwości.

A druga sprawa analizujecie sytuacje dawne miarą współczesnego myślenia o nich wkodowanego w system bezmyślności człowieka , który neguje wszystko co w jego osobistym rozumieniu się nie mieści.
To błąd , który blokuje możliwość rozwiązania dawnych zagadek.

Zapytam was co mogło być zrobione by rozładować i zniszczyć baterie elektryczne w telefonach?

Czym może być jasno szary  cuchnący proszek lecący z nieba?

Nie mniej jednak jest pewne iż cokolwiek chciano zrobić w Egipcie nie udało się tego dokonać , nie wyszło nic z tego.

Kiara Uśmiech Uśmiech

ps. Ludzie tysiące lat temu mówili inaczej? Nie koniecznie , mieli inne nazewnictwo dla rożnych rzeczy , jednak tok myślenia pewnych grup był i jest identyczny.

To współczesny tok"myślenia" jest odwrócony , by nie mogli współcześni pojąć iż cały czas robieni są w balona.
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2011, 11:11:57 wysłane przez Kiara » Zapisane
Sventer
Gość
« Odpowiedz #7 : Luty 09, 2011, 11:10:40 »

To że pisałaś nie oznacza że masz rację, bardziej prawdopodobne są te informacje podane z przez Kronsa, który to podparł się argumentami oraz badaniami aniżeli Twój brzemienny bełkot.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #8 : Luty 09, 2011, 11:19:04 »

Naiwny jesteś i jeszcze zadufany w sobie niosący nienawiść ( nie piszę żeby Cie oceniać) a tylko po to żeby Ci zwrócić uwagę iż te cechy stanowią blokadę do pojmowania bez wielkich analiz i dowodów na podstawie minimalnej ilości info.

Otwiera się wówczas większa perspektywa oglądu intuicyjnego , a ten ogląd wcale nie potrzebuje fizycznych argumentów analitycznych.
Twój problem polega na braku akceptacji odmienności możliwości odczytu i wielkiej niechęci do niej. Ale to Twój problem.
Uzasadnienia do moich twierdzeń pojawią się samoistnie na drodze cudzych analiz , ja robić tego nie muszę.

Kiara Uśmiech Uśmiech


ps. Wiesz kiedy się mówi o bełkocie? Kiedy nie łapie się sensu płynącej informacji. Ale to wcale nie znaczy iż tego sensu w niej nie ma , znaczy to jedynie iż ktoś nie ma jeszcze pełnego zrozumienia przekazywanych treści z jakiegoś powodu.

Dostroić zawsze trzeba siebie do odbioru przekazu , a nie przekaźnik  rozregulować do możliwości  odbioru odbiorcy.
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2011, 11:23:50 wysłane przez Kiara » Zapisane
Sventer
Gość
« Odpowiedz #9 : Luty 09, 2011, 11:33:55 »

I to ma być ta Twoja miłość? Chichot
W sumie jak na Kiare wyrażasz się dosyć agresywnie ostatnimi czasy, i Twoją beznadzieją sugestię zostaw dla siebie. Bo przecież Ty nigdy nie oceniasz. Haha Dobre sobie, kłamiesz bardziej niż ktokolwiek inny.

Ja nie mam ze sobą problemów ślepa kobieto, widocznie Ty je masz skoro próbujesz na siłę doszukiwać ich u innych...

Bełkotem nazywa się gadanie nie poparte argumentami, żadnymi dowodami, bezdurą wymyśloną by mamić takich jak Ty.

Swenter , dlaczego ciągle obrażasz Kiarę ? Masz inne zdanie na temat poruszany w tym wątku ,to bardzo dobrze ,ale nie musisz obrażać.Zwłaszcza że Kiara nie wyzywa cię od "ślepych facetów " Przydało by się trochę szacunku dla poglądów innych.Pozdrawiam chanell
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2011, 22:26:42 wysłane przez chanell » Zapisane
Krons
Gość
« Odpowiedz #10 : Luty 09, 2011, 12:42:54 »

ciekawe czy to chodzi o ten szyb w piramidzie Ch. z drugimi małymi drzwiczki/grodzią do której mają wysłać drugiego mini robota żeby się przebić, no i aktualna sytuacja w Egipcie,-
czyżby zasłona dymna- tak jak w przypadku inwazji na Irak??

To dzieje się chyba dla tego co dotyczy tego starożytnego miasta,którego odkryto ostatnio odkryli: http://www.swietageometria.info/artykuly/123-staroytne-miasto-pod-piaskami-gizy?showall=1

Tez dziwny przypadek

Tak przeczytałem Krons to co przytoczyłeś, ja myślę że jest to coś materialnego.
Cytuj
kamień kluczowy

Wiesz jeśli jest to rzeczywiście prawdziwe - a tłumaczenie trafne to ten kto to pisał posługiwał się bardzo ciekawym językiem - inteligentnym słowotokiem a przecież ludzie tysiące lat temu mówili inaczej.

Słuchaj te tablecie zostały spisane... jak oszacowano "na węglu" ok.30.000 lat temu.Niewykluczone,ze wiedza w nich zawarta sięga czasów jeszcze starszych. W piramidzie były indeksy tłumaczeniowe do niej,które skrybowie ,magowie i inni wtajemniczeni spisywali przez następne tysiąclecia,niektórzy niestety z coraz gorszym skutkiem bądź celowo,czego efektem była erozja językowa.
Ja tez tak myślę,że tu chodzi bardziej o duchowy klucz niż materialny,gdyby tak było na odwrót to już dawno by go zakosili.w III Tablicy jest wspomniane ,że "tylko człowiek świetlany jest w stanie go prowadzić gdyż jest umieszczony w wibracji 5 wymiaru
W innej tablicy podał,że wymiarów jest 9,trochę to dziwne bo do tej pory słyszałem o 8
Zapisane
Sventer
Gość
« Odpowiedz #11 : Luty 09, 2011, 12:50:43 »

Wiesz ja tam ile wymiarów jest nie wiem - nie da się tego sprawdzić naszymi zmysłami ale 9 to taka liczba naszego systemu liczenia. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0. Dziewięć niby reprezentuje wyższą wibracje czy jak to tam kto chce nazywać, w sumie przyjrzę się bliżej temu co podałeś bo jest o wiele bardziej ciekawsze niż, nie które bazgroły podawane przez ludzi.
Zapisane
Krons
Gość
« Odpowiedz #12 : Luty 09, 2011, 13:11:09 »

Kiedyś moja znajoma na Naszej klasie powiedziała tak: Jest 8 wymiarów  i ...arena jak w szachach
Zapisane
Sventer
Gość
« Odpowiedz #13 : Luty 09, 2011, 13:21:37 »

Hehe
Kiedyś czytałem o śladach szkła na pustyni, które to niby miało powstać podczas wojny nuklearnej sprzed wielu, wielu dekad.
Zapisane
greta
Gość
« Odpowiedz #14 : Luty 09, 2011, 13:33:15 »

No to cos jeszcze na temat tablic z ksiazki "Pradawna tajemnica Kwiatu Zycia"Melchizedeka,tom II strona.354:
  "Otoz w listopadzie 1996 roku skontaktowal sie ze mna pewien czlowiek z Egiptu,ktory oswiadczyl,ze dokonano tam niezwyklego odkrycia.Podobno na powierzchni ziemi miedzy lapami Sfinksa pojawila sie kamienna tablica.Byl na niej napis informujacy o Archiwum i pomieszczeniu znajdujacym sie pod Sfinksem.

Egipski rzad natychmiast usunal znalezisko,aby nikt nie mogl odczytac napisu.Nastepnie zaczeto kopac miedzy lapami Sfinksa i odkryto w ten sposob pomieszczenie,ktore znalezli Japonczycy w roku 1989.Lezal tam zwoj lin oraz gliniane naczynie.Moj rozmowca twierdzil,ze przedstawiciele rzadu odnalezli rowniez tunel prowadzacy z tego pokoju do innego okraglego pomieszczenia,z ktorego wychodzily trzy kolejne tunele.W jednym z nich,biegnacym w kierunku Wielkiej Piramidy,odnaleziono [rzedmioty,jakich nigdy dotad nie widziano.Na poczatku badacze natrafili na pole swiatla,ktore blokowalo przejscie.Stosowano rozne sposoby,ale nic nie zdolalo przez nie przeniknac,nawet kula z pistoletu.Kiedy jeden z czlonkow ekipy probowal zblizyc sie do swiatla,natychmiast zle sie poczul i zaczal wymiotowac.Mimo to probowal dalej,ale wkrotce zaniechal,bowiem mial wrazenie,ze to go zabije.O ile wiem,nikt dotad nie dotknal swietlistej tarczy.

Takze i nad polem,pod powierzchnia ziemi,rzad egipski natrafil na niezwykle zjawisko.Znaleziono tam dwunastopietrowy budynek ukryty pod ziemia!"

Podsumowujac,pozniej udalo sie zdezaktywowac to pole swiatla a dokonal tego ktos ,kto nie chce aby podawac publicznie jego nazwisko.W Australii pokazywal film wideo z nagraniem wejscia,a przyjaciele Melchizedeka go widzieli i potwierdzili jego prawdziwosc.

Tak wiec tych zagadek,ktore zostaly rozwiazane jest multum a Pan Mubarak o tym wszystkim wie i trzyma sie a raczej trzyma w szachu innych,ktorzy chcieliby byc moze,ale niestety.
A my ,maluczcy ,jestesmy niestety bardzo z tylu tych wiadomosci i sadze,ze nigdy sie niczego sensownego nie dowiemy,no chyba ze przejdziemy w inna gestosc i bedzie po wszystkim.
Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #15 : Luty 09, 2011, 13:43:08 »

Cytat: Kiara
Naiwny jesteś i jeszcze zadufany w sobie niosący nienawiść…

Kiaro, Sventer-Torton-Marcin jest młodym człowiekiem. I to młodość przypina mu skrzydła, daje napęd do penetracji świata
poprzez czyste uczucia i emocje.
Z tego rodzi się mądrość, a ta potrafi zrozumieć, że krytyka, nie zawsze znaczy nienawiść.

« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2011, 13:45:48 wysłane przez ptak » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #16 : Luty 09, 2011, 14:09:28 »

Istnieją pewne zabezpieczenia , których nikt , kto nie jest owym "kluczem" nigdy nie przejdzie.
Wiedzą to zarówno władze Egiptu jak również wszyscy bardzo specjalni "poszukiwacze" z różnych państw.

Nie udało się uruchomienie , nie uda się otworzenie i nie uda się  scalenie... czego? To wiedzą ci , którzy od lat usiłują to zrobić.

Mieli ostatnie pięć minut , wykorzystali je  bez oczekiwanego efektu.

Istotnie  dobrze myślicie kluczem jest osoba.

Kiara Uśmiech Uśmiech


ps. Żeby osiągnąć  cokolwiek dobrego i nacechowanego mądrościom trzeba panować nad emocjami, bowiem one nie prowadzą do mądrości , zawsze zwodzą.
Młodość jest zbyt impulsywna i mało "myśląca" mądrościom , dobrze jest gdy młodzi ludzie potrafią korzystać ze swojej energii a nie ona korzysta z ich emocjonalności.

Elokwencja wypowiedzi to jeszcze nie mądrość , to tylko opanowanie logicznego ustawienia słów.

Awanturnictwo nie przybliża wiedzy , wręcz przeciwnie nakłada na jej zrozumienie woal rozkojarzenia emocjonalnego.
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2011, 14:17:01 wysłane przez Kiara » Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #17 : Luty 09, 2011, 14:36:28 »

Cytat: Kiara
ps. Żeby osiągnąć  cokolwiek dobrego i nacechowanego mądrościom trzeba panować nad emocjami, bowiem one nie prowadzą do mądrości , zawsze zwodzą.
Młodość jest zbyt impulsywna i mało "myśląca" mądrościom , dobrze jest gdy młodzi ludzie potrafią korzystać ze swojej energii a nie ona korzysta z ich emocjonalności.

Elokwencja wypowiedzi to jeszcze nie mądrość , to tylko opanowanie logicznego ustawienia słów.

Awanturnictwo nie przybliża wiedzy , wręcz przeciwnie nakłada na jej zrozumienie woal rozkojarzenia emocjonalnego.

Nie wszystkie emocje są złe, poza tym, to atrybut człowieka. Emocje uczą i prowadzą do mądrości. W tym sensie nie zawodzą, mimo, że mogą powodować chwilowy uszczerbek energetyczny. Otwierają jednak dostęp do poznania własnego wnętrza.
Człowiek pozbawiony swojej emocjonalności jest jak maszyna, robot. No i czym innym jest awanturnictwo a czym innym życie emocjonalno-uczuciowe. Należy to rozróżniać swoją mądrością.
A elokwencja, to przeciwieństwo bełkotu.  Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2011, 14:38:30 wysłane przez ptak » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #18 : Luty 09, 2011, 15:17:41 »

Człowiek nie jest  nigdy pozbawiony emocji ,  on je ma , ale .... powinien Człowiek ma nad nimi panować.

Człowiek , który panuje nad emocjami a nie one nad nim zaczyna żyć uczuciem miłości , nie jest maszyną , bowiem wychodząc ponad emocje posiada miłość.

Świat emocjonalny to jest świat zwierzęcy ,Człowiek wychodzi z tego świata gdy żyje miłością , właśnie tym różnimy się między innymi od zwierząt.
Potrafimy panować nad emocjami i żyć uczuciem miłości ,maszyny tego nie potrafią i nigdy nie będą potrafiły.

Bełkot ( jak już pisałam) to nie jest wadliwy przekaz ( może być) ale zazwyczaj  niezrozumienie przekazu polega na niedostrojeniu się do odbioru.


Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #19 : Luty 09, 2011, 15:42:58 »

Emocja (łac. emovere) – silne odczucie (świadome lub nieświadome) o charakterze pobudzenia pozytywnego (pod wpływem szczęścia, zachwytu, spełnienia) lub negatywnego (pod wpływem gniewu, odrazy, strachu).
W szerszym znaczeniu emocje (procesy emocjonalne) to procesy psychiczne, które poznaniu i czynnościom podmiotu nadają jakość oraz określają znaczenie, jakie mają dla niego będące źródłem emocji przedmioty, zjawiska, inni ludzie, a także własna osoba, czyli wartościują stymulację.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Emocja

Można zniekształcać znaczenie emocji, można bełkot podnieść do rangi mowy oświecającej. Stąd zapewne najwięcej oświecenia znajdziemy w celach więziennych, zakładach psychiatrycznych czy pod budką z piwem.

Jednak, czy swoiste rozumienie rzeczy idzie w parze z istotą rzeczy?
Zapisane
Silver
Gość
« Odpowiedz #20 : Luty 09, 2011, 17:56:36 »


Człowiek , który panuje nad emocjami a nie one nad nim zaczyna żyć uczuciem miłości , nie jest maszyną , bowiem wychodząc ponad emocje posiada miłość.

Nic z tych rzeczy...
Proszę nie wypisać komunałów nie mając absolutnie żadnego  przygotowania w temacie, albo zafundować sobie dwutygodniowy kurs, gdzie uczą ''ludzi'' takich rzeczy.

Jeżeli ktoś żyje 40-50 lat i nie wie, czym są jego własne emocje, to tylko jeszcze  kolejny dowód na to co pisałem wcześniej - JESTEŚ NIEPRAWDOPODOBNYM IGNORANTEM I NAJLEPIEJ  JAK NAJSZYBCIEJ SIĘ WOBEC SIEBIE SAMEGO  DO TEGO PRZYZNAĆ !


Świat emocjonalny to jest świat zwierzęcy ,Człowiek wychodzi z tego świata gdy żyje miłością , właśnie tym różnimy się między innymi od zwierząt.
Potrafimy panować nad emocjami i żyć uczuciem miłości ,maszyny tego nie potrafią i nigdy nie będą potrafiły.


Kolejna nieprawda, rodem ze szkolnej podstawówki....
Lepiej nie pisać NIC jeśli się czegoś nie wie niż szerzyć demagogię....
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2011, 17:58:39 wysłane przez Silver » Zapisane
koliberek33
Gość
« Odpowiedz #21 : Luty 09, 2011, 19:28:35 »

Królującym najpierw językiem w stosunku do łaciny była greka, dlatego też bardziej o wiele się ceni np. przekłady Biblii  te wcześniejsze, czyli greckie w przeciwieństwie do Wulgaty*,(j. łaciński) które brakiem precyzji i poprzez daleko idące uproszczenia wywołały mnóstwo kontrowersji i protestów.

A w języku greckim emotio: znaczy zakłócenie.

I to jest źródłosłów, który należy brać pod uwagę! Wszelki przechył (przesterowanie)w reakcjach w jakąkolwiek stronę (tudzież wzmacnianie ich poprzez powtarzanie takich stanów) osłabia, pozbawia energii, bądź wprowadza w jej gospodarce silną dysharmonię, czyli  zwyczajnie zakłóca, wreszcie prowadzi do blokad, a w konsekwencji do najprzeróżniejszych chorób. I coraz dalej wtedy do przejawionej miłości, nie mówiąc o normalnych i zdrowych uczuciach. Te dwie kategorie: uczucia i emocje, należy wyraźnie oddzielić. Emocje  należą do hipokampu, tej "zwierzęcej" części naszego mózgu, uczucia już nie! I należy mieć tego absolutną świadomość. Jest mnóstwo literatury na ten temat. Nie wypada w takim odniesieniu być ignorantem!

Nie zalecam nikomu tłumienia emocji, lecz świadome konfrontowanie się z nimi i wreszcie rozpoznawanie. I tu Kiara jak najbardziej słusznie dowodzi, gdyż to nie reakcje  na rzeczywistość mają nas kontrolować, ale to my powinniśmy ją kreować  i mieć pełną świadomość naszych reakcji, jak też świadomego ich okiełznania, kiedy zachodzi taka potrzeba, zwłaszcza  jeśliby miały być dla nas, bądź dla innych niszczące, czy wręcz nawet zabójcze...

Jest tyle praktyk i szkół duchowych,( nie przypadkiem Budda uczył współczucia, które urzeczywistnione, automatycznie uwalniało nas od chorych i nadmiernych reakcji i ocen bliźniego, że też nie wspomnę o naukach Jezusa, Sai Baby i wielu innych mistrzów. Są w ostateczności gabinety psychoterapii, metoda Hellingera, Psychologia Zorientowana na Proces opierająca się na wiedzy nie tylko klasycznej, ale też buddyjskiej, i wreszcie szamańskiej z różnych stron świata, oraz wiele, wiele innych możliwości...

W zależności od tego w jakim stopniu mamy kontakt z naszym metakomunikatorem, w takim stopniu jesteśmy zdrowi, bądź chorzy. Warto o tym pamiętać, nim poniży się kogoś tak butną oceną, jak to miało miejsce powyżej.


« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2011, 20:03:03 wysłane przez koliberek33 » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #22 : Luty 09, 2011, 20:17:09 »

Dziękuję Koliberku , ja to wiem , Ty to wiesz , ale jest sporo osób nawet na tym forum , które tych podstaw nie znają chociaż agresją usiłują przewartościować znaczenia.

Nie wchodzę w dalszy ciąg wymiany myśli bo w takich wypadkach nie ma to sensu.

Jeżeli dla kogoś emocje są czymś najwyższym , najcenniejszym nie uczucie , znaczy się że tak jest opowiada ktoś prawdę o sobie , po raz klejmy i kolejny....
Wówczas naprawdę warto na moment przystanąć i zastanowić się nad sobą a nie przedmówcą.
Warto sobie zadać pytanie, dlaczego dla mnie najważniejsze  , najcenniejsze są emocje?

Dlaczego drażni mnie i irytuje świat uczuć , świat miłości? Co w tym jest?

Bo twierdzenie ciągłe iż; wszystko jest jednym a jedno wszystkim.... jest tylko usiłowaniem zmiany rzeczywistości , która naprawdę jest zupełnie inna.

Prawdą jest iż wszystko posiada tą samą materię początkowego stworzenia i znajduje się  tym samym zbiorze , ale każda Istota i każda rzecz posiada swoją  niepowtarzalną indywidualność pomimo podobieństwa.
Ponieważ parametry tworzenia zachowują indywidualność momentu i wszystkich zmieniających się cech w tym momencie.

Panowanie nad emocjami jest prawdziwą sztuką do której opanowania dążymy.


Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #23 : Luty 09, 2011, 20:55:00 »

Dewartościujące etykietowanie dyskutantów świadczy o niepanowaniu nad własnymi emocjami.
Tak, to prawdziwa sztuka…  Uśmiech
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #24 : Luty 09, 2011, 21:14:33 »

>Krons< rozpoczął bardzo interesujący temat i ... jak zwykle zaczęto od ofa.

Ludzie, obudźcie się.

Chcecie sobie coś udowadniać, proszę bardzo, ale w odpowiednich do tego wątkach.
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2011, 21:14:57 wysłane przez Dariusz » Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Strony: [1] 2 3 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.038 sekund z 19 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

apelkaoubkonrad692 clankoh kolospawalniczeswc wataha-dahabiga-indaha tomaszowskieperegrynacje