Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Wrzesień 18, 2020, 21:14:20


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 [2] 3 4 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: En-Ki  (Przeczytany 39441 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #25 : Marzec 08, 2011, 18:06:00 »

Tak, jednak warto też nadmienić, ze wszystkie inne cywilizacje to również tylko "skafandry" dla dusz, dające im możliwość różnorakich doświadczeń. Duży uśmiech
Tak więc, póki dusza będzie chciała w "coś" się inkarnować, zawsze będzie musiała założyć jakiś skafander. Mrugnięcie
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
songo1970

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #26 : Marzec 08, 2011, 18:13:47 »

chodzi mi tylko o to, że właśnie jeżeli z poziomu świadomości mamy wybór gdzie w jaki skafander się "pakować" to przewina En-Ki jest powiedziałbym drugorzędna.
Mrugnięcie
« Ostatnia zmiana: Marzec 08, 2011, 18:24:44 wysłane przez songo1970 » Zapisane

"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #27 : Marzec 08, 2011, 18:32:59 »

Ogólnie tak, zgadzam się z tym coś napisał. Nie zgadzam się zaś z tą "przewiną En-Ki".
On nie dopuścił się nijakiej przewiny, no chyba, że za taką uznamy utworzenie nas.
Tak ja to widzę.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
songo1970

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #28 : Marzec 08, 2011, 18:41:49 »

racja! miałem dać przewinę w cudzysłów Uśmiech
Zapisane

"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
Kiara
Gość
« Odpowiedz #29 : Marzec 08, 2011, 18:59:11 »

No może dla was Enki stworzył te  "skafandry" dla mnie na pewno nie!

Moje ciało fizyczne powstało na drodze naturalnej ewolucji dzięki korzystania z DNA przekazanego przez Stwórcę pochodzącego z Gwiazdy Matki.

Zatem między tymi którzy uważają że ich stwórcą jest Enki i mną oraz cala resztą świadomą swego pochodzenia od Stwórcy jest zdecydowana różnica.
Polega ona również i przedewszystkiem na możliwościach rozwojowo ewolucyjnych przez uczucia.

Enki , Jego epoka  czyli  czas dany mu dla Jego rodu do rozwoju duchowego to niezbędność oczywista. Ale Jego chęć władzy , chęć dorównania Stwórcy a nawet przewyższenia go poprzez tworzenie ( które miało wyprzedzić kreację Stwórcy) oraz manipulacja czasem , jak również genetykom , to nie jest chlubna część  Jego  zaprezentowania się na ziemi.

Jasna sprawa że Stwórca przewidział wszystko i akceptował te ekscesy wiedząc iż są objawem braku rozwoju duchowego Enki i Jego rodu.
Pozwolił wszystkim uczyć się na błędach czekając cierpliwie aż nastąpi taka korekta decyzjonalności   , która wyeliminuje większość błędów.

Żeby mogło się tak stać cały czas na ziemię byli przysyłani ochotnicy ( istoty duchowe o bardzo wysokim poziomie rozwoju duchowego , które swoją wibracją utrzymywały,  ziemię w przestrzeni tak by nie nastąpiła totalna zagłada) oni podnosili wibrację ziemi i przekazywali dobre wzorce etyczno- moralne , by mógł trwać rozwój.

Obecnie rod Enki , zdecydowanie większa jego cześć osiągnęła niezbędny poziom , może już zaistnieć przejście w wyższy wymiar.

Czy Enki był niepotrzebny?  Nie , oczywiście że był niezbędny , bowiem On reprezentuje  wiedzę głowy , logikę i cały sektor techniczny , który jest potrzebny i to bardzo. 
Jednak musiał się nauczyć że nie mniej ważne są uczucia iż to one tak naprawdę decydują o rozwoju duchowym , nie technika.

Każda istota bez uczuć staje się bezduszną maszyną , można ją zaprogramować , jednak uczucia są nieprzewidywalne , one tworzą a technika , sw. geometria może je tylko przełożyć na wykres techniczny dla ludzi , którzy chcą w ten sposób z nich skorzystać.
Jednak w żadnym wypadku żadna geometria nie stworzy uczuć , nie stworzy życia i piękna , może je tylko kopiować.

Jedyna rzecz za którą Enki będzie zawsze tęsknił to miłość , której bardzo pragnął , którą chciał władać i mimo całej swojej władzy nad ziemią i dużą częściom kosmosu  nie udało mu się  osiągnąć.

Myślę iż po roku 2012 opowie i o tym.

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #30 : Marzec 08, 2011, 19:11:31 »

Cytat: Kiara
Jasna sprawa że Stwórca przewidział wszystko i akceptował te ekscesy wiedząc iż są objawem braku rozwoju duchowego Enki i Jego rodu.

Ogólnie dobrze to ujęłaś, >Kiaro<, tylko w miejsce En-Ki wstawiłbym osobę En-Li'la.
Ale niech i tak pozostanie, widać niektóre parytety muszą jeszcze w Tobie zostać rozjaśnione. Mrugnięcie
Może to wynik tego, że Ty czytasz "sercem" i pomiędzy wierszami, ja zaś trzymam się tego co napisane. Duży uśmiech
« Ostatnia zmiana: Marzec 08, 2011, 19:12:26 wysłane przez Dariusz » Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Kiara
Gość
« Odpowiedz #31 : Marzec 08, 2011, 19:33:49 »

Darek ja naprawdę wiem co piszę , wiem o czym piszę.

Enlil wiedział doskonale co grozi Ziemianom poprzez tworzenie przez Enki hybryd i wiedział też iż tworzone hybrydy gdy będą żyły jak Ziemianie , będą bardzo cierpiały.
Wiedział iż te kreacje zablokują na długie tysiąclecia rozwój Ziemian , wiedział że w końcowym efekcie tworzone hybrydy i tak i tak opuszczą bezpowrotnie ziemię , bo nie mają możliwości ewolucji i życia w wyższym wymiarze. Wiedział iż ten substytut świadomości bycia Ziemianinem opłacany jest niewolniczym życiem przepełnionym cierpieniem.
On i nie tylko On nie chciał się na to zgodzić.
Wiedział iż moment , taki jak teraz nadejdzie , że ci którzy żyją na ziemi będą musieli ją opuścić cierpiąc bardziej.

Czy gdyby ś był świadom tego iż Twoja ulubiona lalka z wyglądu przypominająca w 100% Twoje dziecko za kilkadziesiąt lat dokona zniszczenia całej Twojej rodziny i nie tylko to pracował być nad jej udoskonalaniem mimo wszystko? Bo przez te lata zarabiał byś pieniądze ze sprzedaży tysięcy jej kopi?

A tak robił przez wiele tysiącleci Enki , korzyści były ważniejsze od logiki i  uczuć.
Enlil znając przyszłość nie chciał się na to zgodzić wiedząc iż cierpieć będą zarówno Ziemianie , jak i tworzone hybrydy dla zysków Enkiego.

Żeby utrzymać świat na poziomie III wymiaru Enki powodował przebiedowanie ziemi , czyli odwrócenie biegunów o 180 stopni , by ziemia opadała w niższą przestrzeń wibracyjną gdy już doszła do przekroczenia wymiarów.
Powtarzał się ten proces trzykrotnie , trzykrotnie ginęły cale cywilizacje bez śladów, to było dzieło bezwzględności Enki. On o tym nie mówi iż potopy powodował On sam.

Kiara Uśmiech Uśmiech

« Ostatnia zmiana: Marzec 08, 2011, 19:34:05 wysłane przez Kiara » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #32 : Marzec 08, 2011, 20:23:00 »

Cytat: Kiara
Wiedział iż te kreacje zablokują na długie tysiąclecia rozwój Ziemian

Jakich Ziemian? Przecież w tym czasie nie było już na Ziemi żadnej cywilizacji. Po ostatniej z nich, chyba Lemurii, pozostały tylko zdziczałe niedobitki, nazywane przez dzisiejszą naukę 'homo erektus". Fakt, oni byli również Ziemianami, jednak ich ewolucja taki sposobem (nazwijmy to naturalnym) trwałaby jeszcze niezliczone miliony lat.
Tak więc nie tylko my, współcześni ale i "erektusi" zapewne dożywotnio są wdzięczni En-Ki'emu za jego "eksperymenty".

Cytuj
, wiedział że w końcowym efekcie tworzone hybrydy i tak i tak opuszczą bezpowrotnie ziemię , bo nie mają możliwości ewolucji i życia w wyższym wymiarze. Wiedział iż ten substytut świadomości bycia Ziemianinem opłacany jest niewolniczym życiem przepełnionym cierpieniem.

Pomijasz fakt, iż za powstaniem hybrydy był również En-Li'l, wszak zależało mu na ulżeniu w ciężkiej pracy swoim ziomkom. Więc ten En-Li chciał pozostawić nas w stanie hybrydalnym. To on sprzeciwiał się dalszemu ulepszaniu tych hybryd, by nie stały się świadomymi istotami. I wreszcie owo cierpienie, to nic innego, jak wynik działanie En-Li'la i jego świty. To on, oni tak namącili, że postawiony w kropce Anu musiał swego pierworodnego En-Ki'ego wydać na banicję.

Cytuj
Żeby utrzymać świat na poziomie III wymiaru Enki powodował przebiedowanie ziemi ,

Ooj, aż tak bujnej wyobraźni to ja nie mam. Afro
Tu wysiadam i chylę czoła.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Kiara
Gość
« Odpowiedz #33 : Marzec 09, 2011, 00:00:39 »

Zacznijmy od odróżniania ;

1. Przekazanie swojego DNA przez Anunaki Ziemianom w celu przyspieszenia ich ewolucji.

2. Eksperymentalne tworzenie hybryd przez Enki w celu tworzenia rzesz niewolników z których czerpał korzyści.

Zawsze jest moment w finale ewolucji gdy z ziarna życia ewoluuje istota , która sama będzie potrafiła siać życie , ale nie wszystkie ziarna posiane w trakcie kolejnego siewu kiełkują.
Identycznie jest z ludźmi każdy etap ich rozwoju poniekąd selekcjonuje w sposób naturalny przejście do kolejnego lub pozostanie w poprzednim gdy zamyka się wymiar.

Tak będzie teraz i tak było zawsze dawniej.   Anunaki poprzez pole morfogenetyczne przekazały swoje rozwinięte już ( wyewoluowane DNA) Ziemianom , którzy do takiego momentu dochodzili by przez kolejne tysiąclecia. I to jest jeden bardzo ważny aspekt tej opowieści o przyspieszeniu rozwoju gatunku ziemskiego , który ewoluował na ziemi miliardy lat a pojawił się tu jako kosmiczna zarodź życia.

Druga część tej opowieści to Enki ze swoim rodem poszukujący miejsca do życia po zniszczeniu swojej planety.

Dlaczego dokonał tego zniszczenia?  I jak ma się to do współczesnego niszczenia ziemi to kolejny temat tej historii.

Po co tworzył warstwę osłony z rozpylanego złota w przestrzeni i co obecnie rozpylają naukowcy nasi? Warto porównać te dwa identyczne zagadnienia w celowości swojej.
Oraz do czego w finale takie rozpylanie chemikalii     prowadzi.

Otóż Jego planeta podlegała identycznym procesom rozwojowym jak współcześnie ziemia , oddziaływała na nią Gwiazda Matka i Słonce powodując przybliżenie ewolucyjnego skoku rozwojowego w śród jej mieszkańców.

Ale władcy planety czyli Enki bardzo się to nie podobało żeby wszyscy osiągnęli wiedzę i możliwości jak On i żeby nie mógł już być władca jak do tej pory. 

Wpadł na genialny pomysł stworzenia osłony odbijającej kosmiczne promieniowanie Gwiazdy Matki przez rozpylanie złotego pyłu.

Oczywiście złoto trzeba było poszukać i sprowadzić , ta część historii skąd i jak jest znana.
Eksploatował zasoby ziemi , wysyłał je na swoją planetę , która czasowo  blokowała kontakt z Gwiazdą Matką ale równocześnie tracąc ten kontakt traciła swoją energię życia. Postępowała zagląda planety nieodwołalna. Gdyż odcięto jej dostęp do zasilania kosmiczną energiom życia.

Enki wiedział co zrobił , wiedział iż musi znaleźć inne miejsce do życia , ziemia bardzo mu się spodobała , ziemian było mało , a Jego program władczy bardzo wybujały.

Początkowo tworzone były wyłącznie  typowe roboty mechaniczne ułatwiające prace wydobywcze , powiedzmy maszyny - roboty.
I tym twórczościom dawali przyzwolenie wszyscy , gdyż nie mialo to związku z kopiowaniem Duszy ni tworzeniem linii DNA z istniejących genów.

Gdy Enki zabrał się  za takie eksperymenty , tworząc istoty podobne do siebie i Ziemian zewnętrznie z wcielonym programem imitującym energię Duszy nastąpił zdecydowany sprzeciw.

Enki razem ze swoimi naukowcami zaczęli tworzyć  świetlne mini dyski z zapisem programu życia , które masowo wcielali w tworzone ( początkowo przez klonowanie) materialne ciała.

Powstawały zastępy klonów o identycznych cechach , bowiem nie posiadały doświadczeń inkarnacyjnych , posługiwali się jedynie wgranym programem. Tworzonym dla nich przez niedoskonałych duchowo projektantów.

Jacy byli ci projektanci , do czego doprowadzili swoją planetę i czego można było po nich oczekiwać na ziemi wiadomo było po zagładzie ich ojczystej planety.

Oczywiście Enki tego wszystkiego nie opowie , a jeżeli już coś będzie musial powiedzieć zmieni tak kontekst znaczeń by nie można było poznać całej prawdy.
Taki jeszcze jest Enki , ale to się zmieni , On też się zmieni zwyczajnie nie będzie miał wyjścia.
Są tylko dwie drogi , albo ewolucja , albo blokada bezpowrotna w III wymiarze.

Do zrozumienia Enki i Jego działań nie trzeba bujnej wyobraźni a logiczne myślenie wystarcza.


Kiara Uśmiech Uśmiech 
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #34 : Marzec 09, 2011, 09:44:44 »

Cytat: Kiara
Oczywiście Enki tego wszystkiego nie opowie ,
...
Do zrozumienia Enki i Jego działań nie trzeba bujnej wyobraźni a logiczne myślenie wystarcza.

Tak, z tego wynika, że on tego nie powie, jednak by utworzyć taki scenariusz trzeba posiadać wielce bujną wyobraźnię. Moim zdaniem, powinnaś >Kiaro< napisać książkę o jego (En-Ki'ego) podchodach i opublikować ją, tak jak uczynili to Sitchin czy Helsing.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Kiara
Gość
« Odpowiedz #35 : Marzec 09, 2011, 10:18:53 »

Jeszcze raz nie Darek nie trzeba bujnej wyobraźni by zrozumieć fakty i wyciągnąć z nich wnioski. Potrzeba logiki , zauważenia rzeczy , które istnieją.
Nie można dać się zmanipulować  i podporządkować emocjonalnie przez Enki , ale nie można też robić odczytu przez nienawiść do niego.

W obydwu przypadkach były by nieprawdziwe wnioski. Trzeba docenić go , zauważyć Jego ważną pierwotną rolę , ale tez słabości , którymi się kierował i kieruje w tworzeniu dawnej i współczesnej rzeczywistości.
Ja nie oceniam Enki , ja oceniam Jego czyny , On jako Istota duchowa to dla mnie już całkowicie inny temat.
Nie czuję potrzeby pisania żadnych książek i naprawdę nie mam na to czasu.
To co piszę nie piszę przez pryzmat fantazji a przez ocenę zaistniałych faktów.
Oczywiście On miał i ma nadal bardzo logiczne dla siebie uzasadnienia swoich poczynań. Jednak dla Stwórcy i bardzo wielu Istot takimi one nie są.
Akceptacja Jego woli działania związana była i jest z prawem wolnej woli , ale tylko do momentu gdy nie doprowadził do zagrożenia istnienia całokształtu stworzenia.
Gdy to nastąpiło ( a nastąpiło w trakcie naszego życia) interweniował Stwórca  wprowadzając do działania na ziemi Ludzi , którzy mieli prawo podnosić wibracje ziemi , zmieniać kierunek wirowania czakramów i przekazywać wiedzę płynącą od Stwórcy oraz odkrywać cały fałsz oraz wszelakie matactwa i obłudę tego wymiaru.

By inni ludzie  bardziej świadomie mogli podejmować swoje  rożne decyzje.

Ani Enki , ani żadna siła przeciwna tym Ludziom nie mogą nic im zrobić , gdyż otrzymali oni od Stwórcy gwarancję nietykalności
W tą sferę ingerować już nie może ni żaden byt ni żaden człowiek.
Mogą jedynie czynić jakieś usiłowania utrudnień , jednak to nie zmieni  zamysłu Stwórcy , ni realizacji całokształtu planu ewolucyjnego Ludzi i ziemi.

Enki naprawdę o tym wie , jak również wie , że przekroczenie pewnego poziomu wibracji ziemi ( podniesienie jej wirowania poprzez podniesienie poziomu wirowania czakr Ludzkich serc) całkowicie i bezpowrotnie  eliminuje Jego plany związane z ziemią i Ludźmi.
To się stało jakieś trzy lata temu , jednak On tego nie powiedział i do tej pory nie mówi wprost.

Siły ciemności których przywódcą jest Enki zostaną podzielone , część z nich pozostanie w III wymiarze ( gdyż nie chce go opuścić) zakończy swój rozwój na tym poziomie. A część razem z Enki będzie ewoluowała i stanie się jasnościom , zwyczajnie rozświetli siebie ( bo może) i połączy się z całą przestrzenią jasności.

Taka sytuacja jakom mieliśmy przez ostatnie tysiąclecia już nigdy się nie powtórzy , jest to jej bezpowrotny koniec.

Kiara Uśmiech Uśmiech



 
« Ostatnia zmiana: Marzec 09, 2011, 10:30:47 wysłane przez Kiara » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #36 : Marzec 09, 2011, 10:41:09 »

Podziwiam Twoją pewność przedstawianych przez siebie praw.
Jednak wciąż dostrzegam w nich kilka nieścisłości.
Np. chyba po raz drugi wspomniałaś o tym, że En-Ki jest w trzecim wymiarze, którego nie chce opuścić. Pomijając fakt, że nawiązujesz w ten sposób do ducha/bytu En-Ki, to chcę zwrócić Twą uwagę, że duchy mają dostęp do naszego, III wymiaru ale same bytują w innych. Gęstości III i IV to domena jaka czeka nas, materialne byty.
Jadnak skupmy się na fizycznym En-Ki, który żył w ciele również tu, na Ziemi.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Kiara
Gość
« Odpowiedz #37 : Marzec 09, 2011, 12:13:41 »

Nie można rozdzielić Ducha od materii , bo ona przestała by istnieć , żeby zrozumieć dane wcielenie żyjącej fizycznie osoby ( a już szczególnie takiej jak Enki) trzeba poznać Jego Ducha i cel działania , bo w materię nikt nie wciela się bez celu.

Skoro został Panem Ziemi ( a ja wiem iż na pewno został) nie dotyczy to innych wymiarów tylko tego który znamy jako III.

Duch owszem w Zaświatach jest wolny i możne przebywać w każdym wymiarze i tym o najniższej wibracji i tym o najwyższej.
Jednak zazwyczaj przebywa w tym w którym czuje się najlepiej , czyli podobnym do Jego wibracji chociaż w Zaświatach granic ograniczających niczyje przemieszczanie się nie ma.
Zatem nawet Enki przebywa tam gdzie czuje się najlepiej , gdzie może realizować swoje zamysły bez żadnego problemu , tam gdzie są Duchy podobne Jemu i maja podobny system wartości. Bowiem zawsze podobne przyciąga podobne.

Trzeba brać pod uwagę również fakt kto pozostawił takie a nie inne informacje ( tabliczki) i jaki miał cel pozostawienia ich a co za tym idzie czy naprawdę zapis na nich jest w 100% prawdziwy.
Ja wiem iż nie , były pozostawione celowo jako informacja lub częściowa dezinformacja dotycząca Enki. Nie można bezkrytycznie i w 100% im ufać jako prawdziwej wiedzy , chociaż można i z nich odczytać sporo prawdziwych informacji , pod warunkiem nie nastawiania się na nic i nie tworzenia w sobie żadnych oczekiwań.
Bo zaistnieją olbrzymie rozczarowania.

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #38 : Marzec 09, 2011, 12:24:12 »

No właśnie tak chcę prowadzić ten temat. Nie nastawiam się na nic, nie podchodzę do jego osoby z sympatią ni z antypatią. Ot, mamy tabliczki i na nich odpowiednie informacje, z których wynika to czego się trzymam. Ty natomiast wplatasz to od razu ezoterykę w różnych wymiarach.
Zapewne na tych tabliczkach nie ma wszystkiego, ale snucie tak fantastycznych teorii ... praktycznie nie ma granic.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
ptak
Gość
« Odpowiedz #39 : Marzec 09, 2011, 13:16:56 »

Cytat: Kiara
Nie można bezkrytycznie i w 100% im ufać jako prawdziwej wiedzy , chociaż można i z nich odczytać sporo prawdziwych informacji , pod warunkiem nie nastawiania się na nic i nie tworzenia w sobie żadnych oczekiwań.
Bo zaistnieją olbrzymie rozczarowania.

I ta zasada tyczy się każdej przekazywanej wiedzy. Również współcześnie.
Każdy tworzy swoją własną religię i na własny użytek. Gorzej, gdy próbuje ją narzucać innym jako jedynie prawdziwą.
A prawda leży w każdym punkcie świadomości i jest żywa. Zaś życie, to zmiana. Stagnacja, bezruch, utknięcie w jakiejś opcji, to śmierć.  Wtedy następuje rozkład.

Świadomość nie znosi bezruchu ani przywiązania. Bo jej naturą jest wolność. Wolność wyboru, wolność skupienia się na dowolnym punkcie.
Samo skupienie oświetla i ożywia martwy dotąd punkt. To jest kreacja światów i wszechświatów.
I ich trwanie, dopóki podtrzymuje je świadomość…
Enkiego, Kiary, czy jakakolwiek. Przenikanie i zasilanie… utrwalanie…
Dlaczego w tym tkwimy? Dlaczego nie oświetlimy innych punktów? Widzenie, to podłoże dla bytowania.

Jeśli zbyt ezoterycznie, wyrzuć to DarkuDuży uśmiech
Zapisane
Kahuna
Gość
« Odpowiedz #40 : Marzec 09, 2011, 13:20:19 »

Cytuj
Taki jeszcze jest Enki , ale to się zmieni , On też się zmieni zwyczajnie nie będzie miał wyjścia.
Są tylko dwie drogi , albo ewolucja , albo blokada bezpowrotna w III wymiarze.
w zderzeniu z tym,
Cytuj
Duch owszem w Zaświatach jest wolny i możne przebywać w każdym wymiarze i tym o najniższej wibracji i tym o najwyższej.
po co En-ki'emu ewolucja skoro moze przebywac we wszystkich wymiarach?Staram sie  uzywac logiki i nic z tego.Zeby to rozkumac,chyba trzeba bardzo wybujalej wyobrazni(moze nawet chorej?),bo nic tu sie kupy nie trzyma.
Pozdrawiam.






Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #41 : Marzec 09, 2011, 13:27:44 »

Nie potrafię odczytywać tamtego pisma, ale potrafię odczytać doskonale przetłumaczona treść.

Tabliczka szósta

Nie dowierzającym przywódcom Enki wyjawia sekret: — Po Abzu wędruje dzika istota podobna do Anunnaki, przez zasilenie jej esencji życia esencją Anunnaki można ją Jo poziomu inteligencji prymitywnego robotnika • Akt stworzenia jest prawem Ojca Wśzechpoczątku, uważa Enlil • Nadamy tylko nasz obraz istocie już
istniejącej, oponuje Ninmah * Przyciśnięci pilną potrzebą zdobycia złota na przetrwanie Nibiru, przywódcy głosują na tak * Enki, Ninmah i Ningiszzida, syn
Enki zaczynają eksperymenty * Po wielu niepowodzeniach udaje się stworzyć model doskonały: Adamu * Ninmah wykrzykuje triumfalnie: — Moje ręce to zrobiły! • Za to osiągnięcie otrzymuje nowe imię Ninti, „pani życia " * Ninki, żona Enki, pomaga
ukształtować Ti-Amat, Ziemiankę * Istoty ziemskie, będąc hybrydami, łączą się w pary,
lecz się nie rozmnażają * Ningiszzida dodaje dwie gałązki do ich drzewa życia odkrywając nie zaaprobowany rozwój wydarzeń, Enlil przepędza śmiertelników.


Z treści wynika iż istota podobna do Anunaki ( którą Enki nazywa dzikom) już była ( Enki w żadnym wypadku jej nie stworzył), jej rozwój duchowo intelektualny jeszcze nie był jak Anunaki ale to tylko jeszcze nie był  , naturalna ewolucja i tak i tak doprowadziła by do tego , była to tylko kwestia czasu.

Enki chciał  "zasilać te istot  swoją esencjom życia , czyli czym i jak? Stosunki płciowe z samicami zastanego gatunku.
Innymi słowy , kopulacja prawie ze zwierzętami....Temu był przeciwny Enlil bo było to wykorzystywanie i zniewalanie istot słabszych mniej rozwiniętych duchowo i intelektualnie , które praktycznie nie miały szans na sprzeciw i obronę siebie.

Jeżeli ktoś uważa to za prawe i godne postępowanie Enki to współczuje mu braku możliwości odróżniania dobra od zła.
Enlil mówi jednoznacznie : "akt stworzenia jest prawem Ojca Wśzechpoczątku!"

Jednak ród Enki , czyli Jego żona Ninmah i Jego syn Ningiszzida ( a nie żaden Marduk) zdecydowanie łamią te prawa.
Żona Enki przekazuje swoje DNA i z niego powstają hybrydy , które nie potrafią samodzielnie sie rozmnażać , dzieje się to początkowo za pomocą klonowania.

A przecież rdzenni mieszkańcy ziemi żyjący na niej przed przybyciem Enki rozmnażali się w sposób naturalny , bez pomocy eksperymentów Enki i Jego grupy.

"Ningiszzida dodaje dwie gałązki do ich drzewa życia" , co to znaczy? Przyspiesza ewolucje ich ciał fizycznych ale pomijając rozwój duchowy , czyli zmienia ich wygląd , nic poza tym.
Nie zapominajmy iż to duch w sposób naturalny kształtuje fizyczność pod wpływem zmian energetycznych niewidocznych i nieświadomych świadomie dla Człowieka. Są to długotrwale procesy , których skracać się nie powinno.
Bowiem kazda gospodyni wie iż czas pieczenia ciasta jest niezbędny dla całego procesu. Powierzchowne zapieczenie wierzchu nie jest gwarancjom upieczenia wewnętrznego.

Tak więc kształtne ciało fizyczne nie ma nic wspólnego w tym wypadku z pięknem duchowym i rozwojem tych istot.
Zresztą to nie było istotnościom eksperymentów Enki , on potrzebował mało rozwiniętych niewolników o ładnych ciałach żeby przyciągały i niewoliły mentalnie innych Anunaki , którzy spragnieni byli kontaktu z kobietami.
Czyli nic innego jak zabawy seksualne, oj prymitywne to zagrania istot , które są jeszcze na niskim poziomie swojego rozwoju.

"Enlil przepędza śmiertelników..." W tym  niepozornym zdaniu jest zawarta niesamowita treść, bo kto to jest "śmiertelnicy" a szczególnie w rozumieniu Enlila , który posiadał wiedzę o stworzeniu i nieśmiertelności Ducha?

Otóż tworzone hybrydy przez Enki to nie ziemscy tubylcy , którym Anunaki przekazały swoje DNA przez pole morfogenetyczne w celu przyspieszenia ewolucji.
Owi śmiertelnicy to kopie energetyczne Ducha wcielane w utworzoną specjalnie dla nich linię DNA przez ród Enki , by byli ich niewolnikami.
Ich życie to wyłącznie jedno jedyne wcielenie , takie kopie Dusz tworzone byly dla każdego ciała fizycznego , ktore moglo urodzić się na ziemi , lub być sklonowane. Ich zycie umieralo bezpowrotnie razem z tym cialem , nie posiadali NIEŚMIERTELNYCH DUSZ JAK ISTOTY STWORZONE PRZEZ STWÓRCĘ.
Byli zatem zwykłymi śmiertelnikami i są obecnie również.
Na tym polega różnica między hybrydami Enki a Duszami pochodzącymi od Stwórcy.


Wcielające się programy kopiujące Dusze są cały czas modyfikowane przez sieć energiinformacyjną , kopiującą pole morfogenetyczne.
To coś takiego jak ciągle modyfikujące się oprogramowanie komputera , na tej podstawie tworzące cały czas nowe aktualne programy dostosowując je do zmieniającej się rzeczywistości.

Właściwie jedynym zagrożeniem dla niego są tylko  wyłącznie Ludzie nieśmiertelni , czyli posiadający nieśmiertelnego Ducha i nieprzewidywalne ( bo poza programowaniem ) uczucia.
Bowiem emocje  , ich przezywanie można zaprogramować bez problemu. One zależne są od oddziaływania materią na Duszę , na Energię.
Uczucie miłości jest całkowicie niezależne , ono zawsze wymyka się z pod kontroli.
Zatem żeby nie było takich zagrożeń w stworzonej przez ród Enki hybrydzie opracowany zostal odpowiedni program , którego ona przekroczyć nie mogła i nie może.

Kiara Uśmiech Uśmiech

====================================

Cytuj
Taki jeszcze jest Enki , ale to się zmieni , On też się zmieni zwyczajnie nie będzie miał wyjścia.
Są tylko dwie drogi , albo ewolucja , albo blokada bezpowrotna w III wymiarze.
w zderzeniu z tym,
Cytuj
Duch owszem w Zaświatach jest wolny i możne przebywać w każdym wymiarze i tym o najniższej wibracji i tym o najwyższej.
po co En-ki'emu ewolucja skoro moze przebywac we wszystkich wymiarach?Staram sie  uzywac logiki i nic z tego.Zeby to rozkumac,chyba trzeba bardzo wybujalej wyobrazni(moze nawet chorej?),bo nic tu sie kupy nie trzyma.
Pozdrawiam.


Bowiem przebywać to nie znaczy żyć i tworzyć. Może dorosła osoba pójść do przedszkola i przebywać tam jakiś czas , ale czy może tam spędzić z satysfakcjom swoje życie?

Ewolucja posuwa się do przodu , Enki jest bardzo ważnym elementem w jej tworzeniu , dzięki doświadczeniom , które stworzył ( bez oceny dobre i złe) przeolbrzymia grupa Dusz nie mogla by ewoluować. Były niezbędne jak program nauczania w szkole podstawowej.
Bez niego nie było by przyszłych studentów chociaż z ich perspektywy pisanie kółeczek wydaje się śmieszne.

Nie można przeskoczyć żadnego etapu rozwoju , one muszą zaistnieć po kolei , bo każdy musi posiadać pełen zestaw wiedzy i o tym co jest dobrem i o tym co jest złem.
Żeby mógł dokonać wyboru co jest jego dobrem i złem bo to  wyznacza mu "dom" w przestrzeni wibracyjnej.
Mieć swój dom i móc dokonywać podróży to dwie nie kolidujące ze sobą sprawy.

Ale nie jest koniecznością posiadania domu na zawsze w tym samym miejscu. Jak już wiemy pomimo określonego domu dotyczącego miejsca urodzenia ludzie podejmują decyzję o zmianach i przeprowadzają sie do innych państw i na inne kontynenty. I tam też odnajdują swoje miejsca i czują się doskonale.

Tak więc nie ma nic stałego ,ni przymusowego , dokonujemy zmian i mamy prawo do nich.


Kiara Uśmiech Uśmiech

Scaliłem posty
Darek
« Ostatnia zmiana: Marzec 09, 2011, 17:08:56 wysłane przez Dariusz » Zapisane
songo1970

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #42 : Marzec 09, 2011, 13:53:50 »

nie wszystko śledze, ale po powyższych postach nasuwa się pytanie-
jeżeli te "śmiertelne klony" umierają wraz ze swoim ciałem raz na zawsze, to skąd ich nadal tyle na ziemi,-
może coś mi umkneło, ale wygląda na to że wielki twórca klonów nadal je tworzy i wciela...?
Zapisane

"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
Kiara
Gość
« Odpowiedz #43 : Marzec 09, 2011, 15:46:41 »

Nic Ci nie umknęło tak właśnie jest , ale to nie jest jednorazowe tworzenie o czym pisałam powyżej.
Cały czas tworzone są kolejne kopie modyfikowane w oparciu o depozyt informacyjny w sieci energoinformacyjnej.

Przecież ciała Ludzkie niosące Duszę też umierają a życie na ziemi jest kontynuowane przez kolejne Iskry Boże -Dusze czyli wielość powrotów tych samych Duchów - Energii.
A w ich przypadku wielość bytów ale jednorazowych , tworzonych do każdego wcielenia.

Ale słyszałam iż w Zaświatach istnieją takie matryce energetyczne , które wyewoluowały energetycznie i mogą siebie same przestrajać , oraz tworzyć swoje kopie do wcieleń.
Z tym iż kopie są im zupełnie podporządkowane i zestrojone z nimi jak np. zegary z jedną matkom.

Niesamowite jest to w tym iż cały ten eksperyment wyszedł już bardzo dawno temu z pod kontroli swoich twórców i uzależnił ich od siebie.

Są ludzie zajmujący się tym tematem posiadający całkiem sporą wiedzę.

Ja spotkałam kobietę ( zupełnie przypadkowo) , która jest takom przedstawicielom tego systemu ( zresztą całkowicie świadomą tego) , tak więc relacje rzec można mam z pierwszej ręki.

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
songo1970

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #44 : Marzec 09, 2011, 16:24:50 »

może zatem wszyscy kapłani KRK są "sztuczni"- bo odrzucają reinkarnacje..?
Zapisane

"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #45 : Marzec 09, 2011, 17:41:29 »

Bogowie Sumeru - Anunnaki




Początki boskiego konfliktu
Młodsza bóstwa wykazywały się rosnącym nieposłuszeństwem wobec swojej matki ( Tiamat ) i odrzuciły prośby ojca o zachowanie spokoju. W wielkim gniewie Apsu postanowił odczynić wszystko co stworzył , lecz Ea ( "wszechwiedzący" ) dowiedział się o planach ojca. Uśpił Apsu zaklęciem i zbudował na jego ciele świątynię, w której rezydował wraz z kochanką Damkiną, która dała mu syna o imieniu Marduk. Ukazywany jest on często z czworgiem uszu i czworgiem oczu , jako bóstwo doskonałe. Dziadek Marduka - Anu stworzył dla niego cztery wiatry, by ten miał czym się zajmować. To niestety przysparzało kłopotów dla ciała Tiamat - bogini morza. Rozgniewało to wszystkich starszych bogów, którzy zarzucili Tiamat brak reakcji na zachowanie Ea i Marduka, i namówili ją na wytoczenie wojny.

Wojna bóstw
Tiamat ofiarowała Kingu Tablicę Przeznaczenia, mianując go tym samym zwierzchnikiem całej boskiej armii. Na prośbe Ea Marduk, który jest wysławiany w piećdziesięciu różnych imionach, zgodził się na walkę z Tiamat w zamian za tytuł najpotężniejszego bóstwa. Walka zakończyła się zwycięstwem króla bogów, który po wygranej zerwał z piersi Kingu Tablicę Przeznaczenia, a z jego krwi stworzył człowieka, zostając tym samym panem wszechrzeczy. W babilońskiej mitologii panuje przekonanie, iż człowiek został stworzony do pracy, która pozwala bóstwom na odpoczynek.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mitologia_babilo%C5%84ska


Kapłani  Jahwe - Enlila czyżby z Tablicą Przeznaczenia?

O sumeryjskich korzeniach świadczy strój i wygląd kapłana hebrajskiego. Tablica z 12 kamieni tzw.napierśnik potwierdza również astrologiczną tradycję pochodzącą z Sumeru. Chociaż,podobno rodowód żydowski sięga odległych czasów Atlantydy.
Sama nazwa Ibri,którą określała się rodzina Abrachama pochodzi od nazwy miasta NI.IB.RU, tłumaczonej jako ''Miejsce przejścia''.Tutaj znajdowało się centrum dowodzenia bogów nazywane później Nippur. Słowo Hebrajczyk,zwykle tłumaczy się jako ''wędrowcy'', lub ''ci,którzy przechodzą''. Po sumeryjsku oznacza ono ''mieszkańców IBR''. Abraham jako AB.RAM był prawdziwym Sumeryjczykiem. Imię jego ojca Teracha pochodziło od epitetu Tirhu i oznaczało kapłana wyroczni, tego który obserwował znaki na niebie i otrzymywał od boga prorocze wypowiedzi, które przekazywał królowi.Imię żony Abrama,Saraj - księżniczka sugeruje jej królewską genealogię.Tak więc rodzina ta ,łącząc królewskich i kapłańskich przodków należała do najwyższych sfer Sumeru. Opuścili oni Nippur i udali się na prośbę boga do Haranu a pózniej w stronę Kanaanu.W Biblii nazywano ich Hebrajczykami czyli mieszkańcami - NI.IBRU. siedziby boga Enlila.W Nippur-Niibru,przechowywano gwiezdne mapy i układano wzory matematyczne określające ruchy ciał niebieskich Układu Słonecznego.Tutaj odliczano czas boski,niebiański i ziemski.Wyliczanie orbit,które uznawano za niezmienne,przeprowadzano za pomocą ''tabliczek przeznaczeń''.Prawdopodobnie taką tablicę ma na swojej piersi umieszczony wyżej na zdjęciu kapłan Hebrajski.Duże znaczenie w obliczeniach astronomicznych miał tzw.zegar precesyjny oparty na 12 znakach zodiaku,wskazujący czas upływających epok,er.Abraham i jego następcy na pewno znali sens i potrzebę noszenia napierśnika.


Trochę odbiegnę od tematu,ale to przy końcu może Was zaciekawić.Fragment z książki Josepha f.Farella Wojna nuklearna sprzed 5000 tyś lat
  W książce przedstawiono argumenty na rzecz hipotezy,że w naszym Układzie Słonecznym w paleostarożytności rozegrała się wojna kosmiczna.Niektóre argumenty są oparte na osiągnięciach współczesnej nauki,na starożytnych tekstach oraz na osobliwym styku między tymi dwoma dziedzinami,który umożliwia rekonstrukcję paleostarożytnej fizyki z fragmentów tych tekstów.
Do ustalenia chronologicznych ram tej wojny przyjęto hipotezę Toma Van Flanderna,zgodnie z którą 65 000 000 i 3 200 000 lat temu nastąpiły dwie eksplozje planet.W tych ramach czasowych osadzono wojnę w panteonie bogów,o której wspominają tu analizowane teksty mezopotamskie.Jak pokazano także,data 3 200 000 lat temu jest zgodna z zarówno z tekstami jak i mitami tradycji wedyjskiej (wielkie YUGA) jak i z sumeryjską Listą królów.
Tablice przeznaczenia jak się spekuluje na podstawie starannej analizy skomplikowanej,mitologicznej symboliki z nimi związanej,były indeksami siatek interferometrycznych oprogramowaniem bądź innego rodzaju informacją niezbędną do kierowania bronią.Należało je podłączyć do urządzeń bądź systemów broni o ogromnej mocy niszczącej,opartej na fizyce skalarnej,chociaż charakter tej broni nie jest jeszcze nam znany.
Tradycje i symbole przekazane w omówionych tu tekstach wskazują także na niektórych uczestników tej wojny kosmicznej - są nim brakująca obecnie planeta (Nibiru) która uległa eksplozji,Mars,Saturn,Księżyc Ziemi oraz sama Ziemia. W Tej książce przedstawiono materiały dowodowe potwierdzające istnienie obiektów zaprojektowanych przez istoty inteligentne: od anomalnych cech naszego księżyca przez dobrze (i słabiej ) znane anomalie na powierzchni Marsa,po śmiałą hipotezę Richarda C. Hoaglanda,że  księżyc Saturna Iapetus sam jest wielkim sztucznym satelitą.
Tablice przeznaczenia i ich odpowiedniki,tablice boga Thota są nierozerwalnie związane z Mezopotamią i Egiptem,zaś przez symboliczne zależności miedzy górami,ciałami niebieskimi,bogami i piramidami,a także nierozerwalnie budowanymi w tych krajach sztucznymi górami czyli piramidami i zikkuratami.Spekulowano zatem w tej książce,że może niektóre pozostałości tych tablic leża gdzieś w tamtych miejscach ukryte pod piaskiem i mułem nagromadzonym przez tysiąclecia.
  ''Z tym właśnie punktem związane są te niepokojące możliwości - mianowicie,że ktoś gdzieś może ich tam poszukiwać.''

Wedlug Sir Laurence Gardnera natomiast......
Niezaprzeczalnym faktem jest to, że całość patriarchalnej historii Starego Testamentu, począwszy od Adama, przez około 19 kolejnych pokoleń, aż do Abrahama, to dzieje mezopotamskie. A dokładniej, historia ta zaczyna się w czasach Sumerów zamieszkujących południowe tereny Mezopotamii, gdzie znajdowała się porośnięta trawą delta Eufratu, którą ich starożytni przodkowie nazywali Edenem.
Często zastanawiano się, dlaczego biblijny Bóg Hebrajczyków prowadził ich poddając ich próbom i cierpieniom, sprowadzając na nich powodzie i katastrofy, a (od czasu do czasu) ukazywał zupełnie odmienne, pełne litości oblicze. Odpowiedź na ten dylemat brzmi następująco: chociaż obecnie obie religie, żydowska i chrześcijańska, uznają “jednego i jedynego Boga", początkowo występowała znaczna różnica między Jehową i Panem. Były to w rzeczywistości dwa różne bóstwa. Bóg, którego zastępczo (ponieważ jego imię było niewymawialne) nazywano Jehową, był tradycyjnie bogiem burz, gniewu i zemsty, natomiast bóg, którego zwano Panem, był bogiem żyzności, płodności i mądrości.
Jak zatem nazywano Pana we wczesnych rękopisach? Określano go, po prostu, dominującym hebrajskim słowem “Adon" odpowiadającym znaczeniowo słowu “Pan". Z kolei Jehowy nie nazywano na początku żadnym konkretnym imieniem i nawet Biblia powiada, że Bóg Abrahama nazywany był “El Szaddai", co znaczy “Wyniosła Góra".
Zastępcza nazwa, Jehowa, pochodzi od oryginalnego hebrajskiego tetragramu, to jest czterech hebrajskich liter, YHWH, które oznaczają “Jestem tym, który jest" – podobno tym słowem Bóg zwrócił się do Mojżesza na górze Synaj, setki lat po Abrahamie. “Jehowa" nie był więc imieniem, zaś wczesne manuskrypty mówią po prostu o “El Szaddai", a o jego odpowiedniku o przeciwnym charakterze – “Adon".
W naszych współczesnych bibliach określenia “Bóg" i “Pan" używane są wymiennie, jak gdyby dotyczyły jednej i tej samej postaci, lecz początkowo wcale tak nie było. Jeden z nich był bogiem mściwym (nienawidzącym ludzi), a drugi bogiem o charakterze socjalnym (podporą ludzi), i każdy z nich miał żony, synów i córki. Stare pisma mówią, że przez cały patriarchalny okres Izraelici pasjonowali się czczeniem Adona, Pana, lecz przy każdej okazji El Szaddai (bóg burzy, Jehowa) brał odwet w postaci powodzi, burz, głodu i destrukcji. Nawet przy samym końcu (około roku 600 p.n.e.) Biblia podaje, że Jerozolima została zniszczona z rozkazu Jehowy, zaś dziesiątki tysięcy Żydów dostały się do babilońskiej niewoli, dlatego że ich król (potomek króla Dawida) wzniósł ołtarze na cześć Baala, czyli Adona.
Kim więc w rzeczywistości byli ci bogowie? Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, nie musimy szukać zbyt daleko, wystarczy tylko sprawdzić miejsce, w którym ci bogowie działali. Starokananejskie teksty (odkryte w Syrii w latach dwudziestych) powiadają, że ich dwory znajdowały się w dolinach Tygrysu i Eufratu, w Mezopotamii, w sumeryjskiej delcie położonej nad Zatoką Perską zwanej Eden.
Jak zatem starożytni Sumerowie nazywali tych dwóch bogów? Jakie mieli imiona? Jesteśmy w stanie śledzić sumeryjskie teksty wstecz aż do 3 700 lat p.n.e. Wszystkie one mówią, że interesujący nas bogowie byli braćmi. W Sumerze bóg burz, który ostatecznie stał się znany pod imieniem Jehowy, nazywany był “Enlil" lub “Ilu-kur-gal" (co znaczyło “Władca Gór"), zaś jego brat, który stał się Adonem, nazywany był “Enki". Imię to ma duże znaczenie w naszej historii, ponieważ “Enki" znaczy “archetyp" (pierwowzór, prototyp).
To właśnie te wczesne syryjskie manuskrypty powiadają nam, że to Enlil sprowadził Potop, a także zniszczył Ur i Babilon, to on cały czas sprzeciwiał się kształceniu i oświeceniu rodzaju ludzkiego. Wczesnosumeryjskie teksty podają także, że to Enlil zrównał z ziemią Sodomę i Gomorę nad Martwym Morzem i wcale nie dlatego, że były to siedliska nieprawości, jak się nas uczy, ale dlatego że były to ośrodki mądrości i nauczania.

Z kolei Enki był tym, który mimo sprzeciwu swojego brata, obdarował Sumerów dostępem do Drzewa Wiedzy i Drzewa Życia. To właśnie on opracował strategię ucieczki przed Potopem i przekazał Tablice Przeznaczenia, które przetrwały czas – tablice praw naukowych, które stały się fundamentem pierwszych szkół tajemnic w Egipcie.
W starych hebrajskich Bibliach wszystkie odniesienia do węży czynione są za pomocą słowa nahash (od źródło-słowu NHSH), lecz nie odnosi się ono do węży, jakie znamy, to znaczy jadowitych gadów, lecz do węży w ich tradycyjnym znaczeniu, symboli mądrości i oświecenia, bowiem słowo nahash jest czasownikiem określającym czynność rozszyfrowywania, wynajdywania.
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #46 : Marzec 09, 2011, 18:23:52 »

Dzięki >Janusz<,
jeszcze nie "dorosłem" do teg by En-Li'a utożsamić z Jehową, ale byłem na dobrej ścieżce. Duży uśmiech

A mógłbyś jeszcze zapodać źródło tych mądrości?
« Ostatnia zmiana: Marzec 09, 2011, 18:25:05 wysłane przez Dariusz » Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Kiara
Gość
« Odpowiedz #47 : Marzec 09, 2011, 18:44:57 »

Puki co opieramy się na imieniu  podawanym  nam przez Enki jako Jego imię.
Oby się nie okazało iż to nie jest Jego imię , że je zwyczajnie podmienił.

Ja bym chwilowo zostawiła te imiona i zaczęła identyfikacje po czynach, JaHve nie jest żadnym imieniem tak naprawdę jest literowym skrótem od żywiołów.
Natomiast Panem  lub Bogiem nazywano dawno temu władcę czegoś , nie miało to takiej wymowy znaczeniowej jak obecnie.
I jeszcze jedno nie bardzo ufam tłumaczeniom tych tekstów spotkałam się już z wielościom różnych odczytów tych samych znaczeń.
Dlatego należy zachować wyjątkową ostrożność w interpretacji zdarzę wyłącznie na podstawie nadawania imienia postaci.

Wedle bardzo starych przekazów Pan - Bóg burzy to Baal. Ja bym się tego trzymała , bowiem Baal jest młodszym bratem , starszym jest  Pan , którego imię powinno mieć związek z literą A. On jest Alfą, czyli zgodziło by się Adon.
Tylko że Adon to w żadnym wypadku nie jest BAAL.


Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Marzec 09, 2011, 18:46:54 wysłane przez Kiara » Zapisane
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #48 : Marzec 09, 2011, 19:00:54 »

Darku, dużo można znaleźć w książkach Laurence Gardnera Uśmiech
Sam Sitchin w swoich kronikach, także wyjaśnia pochodzenie hebrajczyków.
http://www.dobreksiazki.pl/b11122-wojna-nuklearna-sprzed-5-tysiecy-lat.htm
http://boberov.maszyna.pl/Kippin/gral/gral-ind.htm
https://publicdisorder.wordpress.com/2011/02/23/potomkowie-dawida-i-jezusa-laurence-gardner-e-book-2/
« Ostatnia zmiana: Marzec 09, 2011, 19:07:35 wysłane przez janusz » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #49 : Marzec 09, 2011, 19:03:23 »

O jakich przekazach mówisz, >Kiaro<?
Informacje, z których ja czerpię o tych dwóch postaciach (En-Ki i E-Li) zawsze były przedstawiane odpowiednio:
En-Ki - starszy (pierworodny) syn Anu, choć z konkubinatu
En-Li - młodszy syn Anu, z prawowitej żony
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Strony: 1 [2] 3 4 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.049 sekund z 19 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

nawijka amazing-monster-wolfs-world improwicze lionesrp pogromcymitow