Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Listopad 18, 2018, 09:55:44


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 3 4 5 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: RODOS ... depozyt rodowej wiedzy.....  (Przeczytany 25563 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Kiara
Gość
« : Lipiec 23, 2012, 08:47:26 »

Właśnie wróciłam z kolejnej wyprawy, była trudna jak poprzednie ale niezmiernie ciekawa i owocna we wszelakie energetyczne oraz fizyczne nowości.
Ukrywanie wiedzy przed Ludźmi , zacieranie jej dawnych śladów trwa od wielu tysięcy lat. Kieruje się uwagę Ludzka w inną stronę a miejsca istotne z wielu względów "przykrywa" mało znaczącymi informacjami mieszającymi wiedzę.

Piękna RODOS - Róża Serca Afrodyty , czwarta wyspa Dodekanezu symbolizująca czakrę serca ,najbardziej nasłoneczniona , gorąca  pełna antycznych sekretów i współczesnych niezmiernie istotnych punktów energetycznych.

Prywatna własność dawnego Zakonu Joanitów, miejsce rzeźbienia najpiękniejszych kolumn jońskich i przecudnych rzeźb z alabastrowego marmuru. W czasach bardzo odległych kwitła tam sztuka i wiedza  , harmonia uczuć i czynów stworzyła enklawę spokoju , radości i przeolbrzymiej wiedzy. Tak było.. do czasów pojawienia się Doorów oni to zburzyli i zniszczyli ten raj delikatności i piękna kobiecej wiedzy zastępując go męką przemocą i męskimi bóstwami ustanawiającymi nowe wzorce i nowe prawa.
Jednak pewna wiedza przetrwała  , muzeum archeologiczne jest bogactwem dawnych artefaktów wystarczy logiczna analiza i odczucia. Refleksje budzą się same zupełnie inne niż propagowana obecnie oficjalna informacja.

"Do zobaczenia na Rodos

   Ofiusa – pełna węży, Ethrea – ze względu na łagodny klimat, Trinakria – jej kształt przypomina dwa połączone trójkąty, Makaria – po prostu szczęśliwa, Pontia – morska, Poiessa – bogata w rośliność, Asteria – za swoje gwieździste niebo, Telchinia – od pierwszych mitycznych , tajemniczych mieszkańców. A dla nas dziś Rodos, na cześć wielkiej miłości i żony Heliosa, któremu wyspę podarował sam Zeus. Jeszcze inna wersja mówi, że od kwiatu granatu – rodi, świętej rośliny boga słońca. Te wszystkie nazwy świadczą o wyjątkowości wyspy. Niesamowita mieszanka historii, zabytków, krajobrazów. A całość jest przyozdobiona bogatą roślinnością i ogrzewana przez promienie słoneczne ponad 300 dni w roku. Tutaj powstał Kolos Rodyjski uznawany za jeden z siedmiu cudów świata. Stąd pochodził Kleobulos, jeden z siedmiu mędrców antycznej Grecji. Tutaj urodził się legendarny Diagoras - zwycięzca wszystkich igrzysk panhelleńskich. Tutaj stworzono Nikę z Samotraki. To nie jest przypadkowa wyspa.".....


http://mojahellada.blox.pl/2012/05/Do-zobaczenia-na-Rodos.html


Jeden z pięknych i starych symboli Rodos Jelonek Dama dama.. ( symbol Bogini , jednego z aspektów Afrodyty) jego sekret przybycia na wyspę jet intrygujący współcześnie również.


"2. Jeleń daniel z Rodos- po grecku zwany "platoni" (πλατόνιwink. I temu
jelonkowi dokuczyły pożary, które latem 2008 r.nawiedziły górską
Rodos- jedno z głównych miejsc występowania tego gatunku na wyspie.
W tym przypadku także wydaje się, że zwierzęta raczej przystosują
się na nowo do sytuacji i przeniosą do tych okolicznych lasów, które
nie spłonęły. Na wyspie żyje ich w stanie dzikim około 100-150.
Dodatkowo kilkadziesiąt zwierząt hodowanych jest w parku Rodini pod
miastem. Rodyjska populacja danieli jest genetycznie endemiczna,
dlatego należy podjąć wszelkie wysiłki by ocalić ją od zagłady.
Według legendy, jelonki (ich rzeźby zdobią także wejście do portu
Mandraki w mieście Rodos) zostały sprowadzone na wyspę przez
krzyżowców, jednak już w starożytności wyspa zwana była "Elafusa" i
dziś wydaje się już raczej pewne, że daniele żyją na Rodos od
niepamiętnych czasów.".....

http://www.panoramio.com/photo/26867843

http://forum.gazeta.pl/forum/w,37196,54629440,91726223,Jelonki_Grecji.html

"Perski daniel
Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
(Przekierowano z perskiego danieli )
Skocz do: nawigacji , szukaj
Perski Daniele
Stan ochrony

Endangered ( IUCN 3.1 ) [1]
Naukowy klasyfikacja
Brytania:    Animalia
Gromada:    Chordata
Klasa:    Mammalia
Uporządkuj:    Parzystokopytne
Rodzina:    Cervidae
Podrodziny:    Cervinae
Rodzaj:    Dama
Gatunek:    D. dama
Podgatunki:    D. d. mesopotamica
Trójmian nazwa
Dama dama mesopotamica
( Brooke , 1875)

Perski Daniele (Dama dama mesopotamica) jest rzadką przeżuwaczy ssak z rodziny jeleniowatych . Jego taksonomiczny stan ulega wątpliwości, niektóre utrzymywanie go jako podgatunek w danieli i [2] , podczas gdy inne traktują go jako odrębny gatunek, Dama mesopotamica. [1]
Treść

    1 Opis
    2 Historia
    3 Referencje
    4 Linki zewnętrzne

Opis

Perskie daniele są większe niż daniele, ich poroża większych i mniej palmated. Są one niemal wymarły dziś zamieszkujących niewielką siedlisko w Khuzestan na południu Iranu , dwa raczej niewielkie Obszary chronione w Mazandaran ust północnym Iranie), w obszarze północnej Izraela i wyspa w Lake Urmia w północno-zachodnim Iranie, w niektórych częściach Irak . [3] [ niewiarygodne źródło? ] Byli dawniej znaleźć od Mezopotamii i Egiptu do Cyrenajki i Cypru. Ich preferowane siedlisko jest otwarte lasy. Są one hodowane w ogrodach zoologicznych i parkach w Iranie, Izraelu i Niemczech. Istniejącej populacji może cierpieć chowu wsobnego i braku różnorodności genetycznej. Od 1996 roku były one stopniowo i skutecznie przywrócić z centrum hodowlanego w Karmelu, na wolność w północnym Izraelu, a ponad 650 z nich mieszka obecnie w Galilei , w Mount Carmel obszarach oraz Potoku chimer . [4]
Historia

Perski Daniele zostały wprowadzone do Cypru w pre-ceramiki neolitu ust Cypro-PPNB), jeśli nie wcześniej. Występują one w znacznej liczbie na tych aceramic neolitycznych z Khirokitia i Kalavasos-Tenta i Cap Andreas Kastros i Yiorkis AIS , a były ważne przez epoki cypryjskiej brązu. Grecka legenda, związana przez Aelianus 200 ok. AD, wspomina, jak jeleń w Libanie i Mount Carmel osiągnął Cypr wpław Morza Śródziemnego, szef każdego zwierzęcia umieszczonego na tylnej części jelenia przed nim.

Jeleń z Epiru w Grecji mówi się, że osiągnął Korfu w ten sam sposób. Podczas Red Deer są znane przejść otwartej wody w ich sezonowych migracji, na przykład na szkockiej wyspy, takie zachowanie jest znane w danieli. Perski Daniele były uważane wymarły w 1951 roku, zanim mała populacja została odkryta w Khuzestan . "




***
Nie ze wszystkimi informacjami się zgadzam ( powinno się odczytywać je symbolicznie) ale sporo jest prawdziwych.
Zbyt często myli się Zeusa z Posejdonem i Herę z Afrodytą. Rodos jest wyspą rodową Afrodyty, podarowaną jej przez Posejdona , Ojca obydwu rodów a nie Zeusa , ojca rodu zasiedlającego głownie obecną trzeciowymiarową ziemię naszych czasów.
Opowiadają o tym stare mity oraz symbolika Rodos. Zdejmowanie blokad z wzorca jaskini serca odbywa się przez energetyczny wzorzec rodowy , Rodos. Towarzyszy temu jak zawsze największy potencjał energetyczny ( energia światła odblokowująca nasze neurony) czyli napływ maksymalny energii Słońca i najciekawszy jasność Psiej Gwiazdy - Syriusz rozpoczynającej w lipcu  prawdziwy Nowy rok na ziemi.
Nowe... Nowy rok po nowiu to największy i najsilniejszy  energetyczny zapis wiedzy w obecny potencjał czasu. Dlaczego Rodos z bardzo odległej przeszłości teraz? Bo wychodzenie z "labiryntu" to nie jest droga do przodu , a do tyłu.. czyli cofanie się do miejsca wejścia.
Rozpoczynanie od niego nowej przyszłości , otwieranie nowej drogi wiedzy, właśnie się ten proces rozpoczął przez zatknięcie starych i otworzenie nowych dróg rodowych na Rodos.


http://pl.wikipedia.org/wiki/Rodos_%28wyspa%29


https://www.google.pl/search?q=rodos&hl=pl&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=ogENUNm9IIfXsga1_PjmCA&sqi=2& ved=0CGAQsAQ&biw=1366&bih=575


To również bardzo interesujące informacje z których jednak warto wyciągnąć własne wnioski. Mrugnięcie

http://gr-pl.net/rodos.htm



                                                                  "Oblubienica Heliosa"

Helios     Grecja to kraj wielu małych ojczyzn, wywodzących się jeszcze z systemu poleis1, a każda „mała grecka ojczyzna” ma swoją historię i jedną z nich chciałabym dziś Państwu przedstawić. Klejnotem Grecji są jej wyspy – od zielonych Wysp Jońskich, przez skaliste i o  kubistycznej architekturze Cyklady, po mityczną Kretę z jej fascynującymi mieszkańcami i bajeczną Rodos. Oblubienicę Heliosa, który od czasów starożytnych hojnie obdarza ją blaskiem słonecznym, aby mogła lśnić na grzbietach fal południowo-wschodniego basenu Morza Egejskiego i zachwycać swoim niegasnącym blaskiem.
     Gdy starożytni bogowie olimpijscy dzielili między siebie ziemię, Helios zauważył wyspę wyłaniającą się z morza. Rodos Jej piękno tak go oczarowało, że natychmiast zażądał od Zeusa, aby wyspa należała do niego. Ta tradycja rodyjska poświadczona została przez Pindara w siódmej Odzie Olimpijskiej (w. 62 i n.). Tamtejsza nimfa, Rode2, córka Okeanosa i Tethys, najstarsza z Okeanid, związała się z Heliosem. Wyspę Rodos nazwano od imienia nimfy, która stała się jej patronką i tu znajdowało się centrum jej kultu. Imię nimfy najprawdopodobniej pochodzi od różowego hibiscusu, będącego rdzenną rośliną na wyspie, podobną do krzaku róży. Dlatego etymologicznie nazwę wyspy wywodzi się również od róży - po grecku rodon (ρόδον)3.

     Rode została poślubiona Heliosowi i urodziła mu synów, Heliadów, od których imion, wywodziły się nazwy trzech największych rodyjskich miast. Istnieje również wersja mitu, w której Helios poślubia nimfę Rode i stwarza dla niej wyspę, na której rodzą się ich synowie. Według innej wersji Rode urodziła 7, a nie 3 synów Heliadów: Ochimosa, Kerkafosa, Makara (Makareosa)4, Aktesa, Tenagesa, Triopasa i Kandalosa oraz jedną córkę – Elektrio,  która zmarła, zaś synowie zostali słynnymi astronomami i władcami wyspy.

Tenages został zamordowany przez swoich czterech braci: Aktesa, Triopasa, Makara i Kandalosa, którzy zazdrościli mu zdolności naukowych. Następnie Kandalos uciekł na grecką wyspę Karię u wybrzeży Azji Mniejszej. Triopas uciekł na wyspę Kos – tu ufundował miasto, a Aktes zbiegł do Egiptu5, gdzie według innej wersji mitu miał założyć miasto Heliopolis i uczyć Egipcjan astrologii. Z kolei Makar zbiegł na Lesbos, tutaj został królem i podbił wiele sąsiednich wysp, ostatecznie poślubiwszy córkę boga wyspy – Lesbosa.

Tylko  Ochimos  i  Kerkafos zostali na Rodos, gdzie swoje rządy wprowadził Ochimos. Jeden z mitów mówi, iż Ochimos ożenił się z Hegetorią i miał z nią córkę Kydipe, która poślubiła swojego wuja – Kerkafosa. Młodzi odziedziczyli rządy na wyspie. W innej wersji tego mitu Ochimos zaręcza swoją córkę Kydipe z Okridionem, ale Kerkafos zakochawszy się w niej, porywa ją i  wraca na wyspę dopiero, gdy jego brat i teść w jednym, jest już stary.

     W mitologii rdzennymi mieszkańcami Rodos byli Telchinowie, synowie morza – Pontos i Talasy (Thalasy), znani również na Krecie i Cyprze. Byli znakomici w rzemiośle metalurgicznym. Ich dziećmi były boginki o imionach: Ialyssa (Jalisa), Kameira i Linda6. To właśnie Telchinowie, o psich głowach i rękach jak żółwie, wychowali Posejdona. Bogowie zabili ich, gdy ci zwrócili się przeciwko nim podczas Tytanomachii. Obecnie uważa się, że Telchinowie byli rdzennymi bóstwami Rodos, zanim wyspa przejęła monokulturę grecką. Takimi jak swego czasu Atabyrios (Atawiros), bóg słońca, od którego imienia nazwano najwyższy szczyt wyspy. Początkowo więc Rodos miałoby należeć do bogini Danae, potem przejść w ręce Tesupa, wyobrażonego jako byka. Po upadku imperium hetyckiego, kiedy wyspa została skolonizowana przez mówiących po grecku Kreteńczyków, mieliby oni zachować kult byka, ale uczynili Tesupa Atabyriosem, synem Proteusza,  „pierwszego czlowieka”,  i  Eurynome. Odnaleziono nawet stauetki z brązu i płaskorzeźby z XIV wieku p.n.e. przedstawiające wspomnianego byka z berłem i dwoma dyskami po bokach oraz koniczyną na biodrze.

     Z tego kultu wywodzi się jeszcze jeden mit – o Katreusie i jego synu, Altajmenesie. Katreus miał być najstarszym pozostałym przy życiu z synów Minosa, władającym na Krecie.  Pewnego  dnia wyrocznia przepowiedziała mu, że zginie z rąk własnego dziecka i dlatego Katreus wygnał swoje trzy córki i syna. Altajmenes i jedna z jego sióstr – Apemosyne7 wyruszyli z liczną świtą i wylądowali na Rodos, gdzie założyli miasto Kretinia, ku czci swojej ojczystej wyspy. Altajmenes osiedlił się w Kameiros i wzniósł na pobliskiej górze Atabyrios świątynię Zeusowi. Wokół ołtarza ustawił brązowe byki, które ryczały głośno, gdy wyspie Rodos zagrażało niebezpieczeństwo. W końcu osamotniony na starość Katreus, przekonany, że nie ma innego następcy, postanowił odnaleźć syna. I tak pewnej nocy wylądował wraz ze świtą na Rodos, gdzie napadli go pasterze  z  Kameiros.  Pasterze  sądzili, że to piraci. Katreus próbował wytłumaczyć, kim jest i skąd przybył, ale jego słowa zagłuszyło ujadanie psów. Tymczasem Altajmenes, który usłyszał wrzawę, wybiegł z pałacu, by odeprzeć rzekomy napad i nie poznając ojca, zabił go oszczepem. Kiedy odkrył, jak straszliwą popełnił zbrodnię, dobrowolnie udał się na wygnanie, modląc  się,  aby  pochłonęła  go  ziemia.  Jego  prośba  została  spełniona i   heros   zniknął   w przepaści.

     Powyższy mit według Gravesa byłby reminescencją mykeńsko–minojskiej okupacji Rodos w XV wieku p.n.e. i wytłumaczeniem zarówno libacji ku czci rodyjskiego herosa nad przepaścią, jak i erotycznych wyczynów, podczas których kobiety tańczyły na skórach zwierząt ofiarnych. Graves tłumaczy ponadto, iż końcówka – byrios albo buriasz występuje w tytule królewskim babilońskiej Trzeciej Dynastii. Ponadto bóstwem  miejscowości  Atabyrios   na  Krecie,  podobnie  jak  Atabyrion  (Góra Tabor) w Palestynie, słynnej z kultu Złotego Cielca,  był Tesup – bóg słońca i właściciel trzód, który stał się „spadkobiercą” boginii Danae i zastąpił jej kult na Rodos, przyjmując greckie imię Atabyriosa.

     Innymi rdzennymi bóstwami mieli być wspomiani już Telchinowie, którzy w klasycznych pismach występują również jako związani z mitem Atlantydy. Pojawiają się w micie  o  dzieciństwie  Posejdona, a  później także Zeusa, rzekomo towarzysząc Rei w podróży z Rodos na Kretę, gdzie w jednej z wersji mitu Telchinowie zajmują się wychowaniem Zeusa. Zginąć mieli od gigantycznej powodzi, pozostając w pamięci jako rzemieślnicy, kujący w brązie i żelazie dla Posejdona i Kronosa ich ceremionialne uzbrojenie.

      Istnieje jeszcze inna wersja tego mitu – podobno Zeus, gdy przydzielał bogom wyspy i miasta, zapomniał o Heliosie. Przypomniawszy sobie o nim, miał zawołać:

          - Będę teraz musiał wszystko zacząć od nowa!

Na szczęście Helios okazał się skłonny do ugody i zaproponował, aby Zeus podarował mu wyspę Rodos, którą ten ujrzał, gdy wyłaniała się u wybrzeży Azji Mniejszej.  Helios objął ją w posiadanie i spłodził na niej z nimfą Rode siedmiu synów i jedną córkę.

W jeszcze innej wersji wyspa Rodos miała istnieć już przedtem i wyłonić się ponownie po wielkim potopie zesłanym przez Zeusa.

      Wszystkie wersje mitu o Rodos są zgodne w jednej kwestii – pierwszymi mieszkańcami wyspy byli Telchinowie. Dalszy ciąg historii ma już zawsze kilka wariantów. Do najpopularniejszych wersji należy przedstawiona powyżej i ta oto: Posejdon  miał zakochać się w jednej z Telchinek, nimfie Halii (Άλια → η άλς, αλός – w grece homeryckiej morze), z którą spłodził Rode i sześciu synów. Synowie ci obrazili boginię Afrodytę, gdy podróżowała z Kytery na Pafos, zesłała więc na nich obłęd. Telchinowie zgwałcili własną matkę, a dokonując innych ohydnych postępków, narazili się też na gniew Posejdona, który ich zatopił. Jest też inne zakończenie, według którego Telchinowie przewidując potop mieli się na morzu rozpłynąć w różne strony, rezygnując jednocześnie ze swoich praw do Rodos. Wobec tego jedyną dziedziczką Rodos została Rode, a siedmiu (w niektórych wersjach trzech, sześciu lub dziewięciu) synów jej i Heliosa panowało na wyspie, gdy ta ponownie wyłoniła się z morza.

      Dziewięciu Telchinów, synów Morza, [...] pochodzi z Rodos, gdzie założyli miasta Kamejros, Jalysos i Lindos. Stamtąd wyemigrowali na Kretę i byli pierwszymi jej mieszkańcami. Rea powierzyła ich opiece niemowlę Posejdona, oni zaś wykuli mu trójząb, ale znacznie wcześniej zrobili dla Kronosa zębaty sierp, którym skastrował swego ojca Uranosa. Oni pierwsi rzeźbili wizerunki bogów. [...] Zeus postanowił, że zginą podczas potopu, ponieważ zakłócali pogodę wywołując magiczne mgły i niszcząc plony [...]. Ostrzeżeni przez Artemidę, uciekli wszyscy za morze.[...]8

      Według historyka Roberta Gravesa Rodos była początkowo przypisana bogini księżyca  Danae  – zwanej Kamejrą, Jalysą i Lindą. Tak więc bogini miała występować w potrójnej postaci, a z czasem pojawiła się też wersja o trzech Danaidach, znanych również jako Telchinki, czyli, „czarodziejki” (θέλγω – zaczarować), ktore dały nazwę trzem głównym miastom Rodos. Imiona Linda, Kamejra i Jalysa, to zdaje się zniekształcone formy słowa „linodeousa” –  „wiążąca za pomocą nici lnianej”, „katameridzousa  –  „wydzielająca” i „ialemistria” – „kobieta opłakująca”. Według jednej z interpetacji, do której przychyla się Robert Graves, miałyby to być trzy Mojry: Kloto, Lachezis i Atropos.

Danae miała panować na Rodos do czasu, gdy wyparł ją hetycki bóg słońca Tespus, czczony w postaci byka, o czym była już mowa. Historyk twierdzi ponadto, że Danae można utożsamić z Halią (Άλια - „pochodzącą z morza”), Leukoteą (Λευκοθέα - „białą boginią) i Elektrio (Ελεκτριώ „bursztynem”). Z kolei sześciu synów i jedna córka Posejdona oraz siedmiu synów Heliosa miałoby wskazywać na istnienie tygodnia złożonego z siedmiu dni, którym patronowały moce planetarne, czyli tytani.

      Rodos i Danaidy pojawiają się także w micie upamiętniającym przybycie kolonistów helladyckich z Palestyny do Grecji i wprowadzenie przez nich niewolnictwa na Peloponezie.

      Po śmierci Belosa bracia – bliźniacy pokłócili sie o spadek, Ajgyptos zaś zaproponował, by się pogodzili i na znak zgody wydali 50 księżniczek za 50 książąt. Danaos, podejrzewając podstęp, nie chciał na to przystać, a gdy wyrocznia potwierdziła jego obawy oznajmiając, że Ajgyptos pragnął zamordować wszystkie Danaidy, zaczął przygotowania do ucieczki z Libii.
      Z Rodos popłynęli na Peloponez i wylądowali w pobliżu Lerny, gdzie Danaos oznajmił, że z boskiej woli ma zostać królem Argos. 9

http://gr-pl.net/oblubienica_heliosa.htm


Kiara Uśmiech Uśmiech

ps. O Rodos i jej bardzo dawnych i nowszych sekretach będę systematycznie opowiadać , naprawdę jest o czym!
« Ostatnia zmiana: Lipiec 23, 2012, 19:13:58 wysłane przez Kiara » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #1 : Lipiec 23, 2012, 12:40:45 »

Cytuj
Wszystkie wersje mitu o Rodos są zgodne w jednej kwestii – pierwszymi mieszkańcami wyspy byli Telchinowie
Cóż ta nazwa - Telchin - może oznaczać ?
Trąci jakby tel-epatią ?

 
Cytuj
Telchinowie, o psich głowach i rękach jak żółwie, (..) . Bogowie zabili ich, gdy ci zwrócili się przeciwko nim podczas Tytanomachii. Obecnie uważa się, że Telchinowie byli rdzennymi bóstwami Rodos, zanim wyspa przejęła monokulturę grecką.
W wielu mitach występują bogowie dziwacznie wyglądający. Czy tak wyglądali, czy raczej należałoby sądzić, że byli to przedstawiciele obcej cywilizacji w skafandrach umożliwiających im życie w ziemskich warunkach ?

Poza tym tutaj ciekawy wygląd "czegoś" ,co nazwano Telchina, i umieszczono na rodyjskim  portalu..


http://www.ell.gr/rodos.html
Wygląda to "coś" całkiem interesująco niczym anatomia  kosmity Mrugnięcie 

ps. witaj Kiaro z powrotem  Duży uśmiech . Można było sądzić, że  wybrałaś się do wyższej gęstości , ale  ufff , jeszcze nie pora widać na to Mrugnięcie
Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #2 : Lipiec 23, 2012, 12:56:39 »

W autentycznosc eksponatow "archeologicznych" od dawna juz nie wierze. Grecja zajmowala pierwsze miejsce pod wzgledem osob powyzej 90-tego roku zycia... chodzilo o martwe dusycki, ktore wciaz pobieraly emeryture.
Sensacja, turysci, biznes.

Kiaro ciekawie i szczegolowo opisalas przezycia i dzielisz sie nimi z nami. Hellas... z piekla ROD-em;) Jak i Helvetia ze swoim CERN.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #3 : Lipiec 23, 2012, 15:40:32 »

east

Cytuj
Wygląda to "coś" całkiem interesująco niczym anatomia  kosmity Mrugnięcie

ps. witaj Kiaro z powrotem  Duży uśmiech . Można było sądzić, że  wybrałaś się do wyższej gęstości , ale  ufff , jeszcze nie pora widać na to Mrugnięcie

Każdy wierzy w to co chce albo w co może i potrafi uwierzyć.
Ponieważ ja wierzę tylko w to co osobiście przeżyje , co odczuję i w efekt tych odczuć osobiście odwiedzam przerózne miejsca , odczuwam ich energię oraz identyfikuję z moją wewnętrzna wiedzą.
Bzdety fotografowane tu i tam i podpisywane rożnymi nazwami mnie nie kręcą , zwyczajnie nie kupuje tych informacji.Od dawna wiem iż ludzie wypisują rożne bzdury z rożnych powodów.
Pierwszy i najważniejszy to dezinformacja powodująca zastraszenie ale kogo tu straszyć jak Ciebie nie ma? Duży uśmiech


Żeby coś powiedzieć o Telechniach po pierwsze trzeba poznać znaczenie słowa , po drugie zrozumieć mentalność ludzi którzy po raz pierwszy w życiu zobaczyli nurków lub płetwonurków i brakuje im wiedzy do opisania takich kombinezonów.


Jeszcze nie opisałam moich przeżyć i nie napisałam tak naprawdę gdzie byłam myślę że już tego nie zrobię. Bo i po co?

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #4 : Lipiec 23, 2012, 16:09:11 »

Oj Kiaro nie foszaj się, napisz Chichot

Sama wrzuciłaś fragmenty różnych, sprzecznych ze sobą, interpretacji jednego mitu co oznacza, że co najmniej jedna interpretacja legendarnych wydarzeń jest fałszywa. Co chciałaś tym sposobem pokazać ?

Temat zapowiada się interesująco.

A "bzdet" który wkleiłem to autentyczny okaz, jeden z wielu, które rybacy greccy odławiają z głębin (2500 m) w okolicy Rodos i sami nazwali to "coś" TELCHIN
A raczej
ΤΕΛ-ΧΙΝΑΣ=Η
W oryginale ładniej wygląda, prawda ? Dałoby się to odczytać  jako .... TELEKINEZA (telekinetyk).

Informacja pochodzi z linkowanej wcześniej , greckiej strony.
Ładnie też w oryginale wygląda sama nazwa wyspy ΡΟΔΟΣ =Rodos (greckie pismo jest tak ładnie "geometryczne")
Tłumaczenie (googla) z linka :
Cytuj
Słowo (Rodos) składa się z sylab protokodikes RA + DA oznacza przepływ i moc oświetlenia z najwyższej pozycji w firmie z wskazuje na ograniczoną przestrzeń (wyspa).
http://translate.google.com/translate?sl=el&tl=pl&u=http%3A%2F%2Fwww.ell.gr%2Fanal_topon.html

Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #5 : Lipiec 23, 2012, 17:54:17 »

Wrzucam sprzeczne info by pobudzić samodzielne myślenie jednak w finale okazuje się iż te sprzeczności uzupełniają się tworząc całość.

Rodos to coś jak zapalnik procesu, klucz do uruchomienia go, bo depozyt energetyczny wyspy jest przeolbrzymi. Wystarczyło uruchomić kod dostępu i proces się rozpoczął. Zawsze to samo , czas , miejsce i kod...
Energia musi przepłynąć od 8 czakry (co właśnie  reprezentuje Rodos) do czakry podstawy i powrócić do góry. Proces się rozpoczął w dniu rozpoczęcia Roku Syriańskiego, gdy Syriusz zaświecił najjaśniej.. Mrugnięcie Uśmiech


Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #6 : Lipiec 23, 2012, 21:55:31 »

Cytat: Fair Lady
Grecja zajmowala pierwsze miejsce pod wzgledem osob powyzej 90-tego roku zycia... chodzilo o martwe dusycki, ktore wciaz pobieraly emeryture.

Nie jestem Grekiem i daleko mi do 90- siątki, ale śmiem twierdzić, że to to stwierdzenie jest troszkę na "wyrost" - delikatnie to ujmując. Powiedz ludziom po dziewięćdziesiątym roku życia, że są martwymi duszyczkami, naciągającymi ZUS.
To wciąż żywe istoty człowiecze i im starsze tym szlachetniejsze.
Szkoda, ze docenianie ludzi w podeszłym wieku odchodzi w zapomnienie >>.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
blueray21


Skryba, jakich mało


Punkty Forum (pf): 32
Offline

Wiadomości: 1696



Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Lipiec 23, 2012, 22:51:59 »

Grecji nie pamiętam, ale te "afery" pobierania emerytur za nie żyjących Japończyków to i owszem, stąd te podeszłe wiekiem dusycki.
Zapisane

Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #8 : Lipiec 24, 2012, 03:37:09 »

Darku (skarbie) to wyczytalam na "twoim forum" //a potem zweryfikowalam//, o tych Grekach.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #9 : Lipiec 26, 2012, 15:26:47 »

Bardzo ciekawe jest odkrywanie dawnych  sekretów zakonnych Joannitów na Rodos, mnóstwo pozostawionych pamiątek pozwala wyciągać logiczne wnioski.

Filerimos, to mała twierdza rycerska z ciekawie zbudowanym kościółkiem  graniczącym z ruinami antycznej świątyni Ateny. Ciekawostką  w owym kościółku jest kopia obrazu Kobiety Chrzcicielki , chrzczącej swoje święte dziecko. a tu ciutkę informacji o Zakonie Joanitów.

W Filerimos dokonywano , a właściwie dokonywała chrztu z ognia Kobieta- Arcy kapłanka w purpurowym płaszczu z kapturem , taki chrzest był rytualnym wtajemniczeniem w najwyższy trzeci stopień Zakonu Joanitów skrywającego prawdziwą wiedzę o Marii Magdalenie , Jej linii rodowej i Jezusie.
Zakon składa się z trzech poziomów wtajemniczeń  zwanych ;rycerzy , szpitalników ( bracia służebni) i kapelanów. Każda z tych nazw jest zarówno dosłowna jak i symboliczna bowiem pod nią kryją się tajne zadania istnienia zakonu. Zewnętrzność służyła i służy nadal tylko możliwości oficjalnego istnienia  w obliczu władzy i okrucieństwa Watykanu.

Rodos to skarbnica mnóstwa niesamowitych i tajemniczych informacji. Jedną z nich jest prawda o Atawiros, ta góra jest mitycznym Olimpem.

A Joanici?  Są w Polsce ta czysta i prawa ich linia przetrwała w Polsce! Mrugnięcie Uśmiech

Kiara Uśmiech Uśmiech


Suwerenny Rycerski Zakon Szpitalników św. Jana Jerozolimskiego zwany Rodyjskim i Maltańskim



Suwerenny Rycerski Zakon Szpitalników św. Jana Jerozolimskiego zwany Rodyjskim i Maltańskim (pot. szpitalnicy, joannici, kawalerowie maltańscy) – katolicki zakon rycerski

Zakon wywodzi swój rodowód bezpośrednio ze średniowiecznych bractw i zakonów rycerskich powstałych na Bliskim Wschodzie na fali pierwszych wypraw krzyżowych. Odegrał znaczącą rolę w historii Europy, głównie ze względu na swój – istotny kiedyś – potencjał militarny i znakomitą flotę wojenną. Joannici położyli także olbrzymie zasługi w dziele organizacji i prowadzenia pierwszych średniowiecznych szpitali na kontynencie europejskim.

Zakon uznawany jest przez szereg państw za suwerenny podmiot prawa międzynarodowego. Jego nieruchomości: dwie w Rzymie i jedna na Malcie mają status eksterytorialności. Zakon jest stroną umów międzynarodowych, utrzymuje stosunki dyplomatyczne, bierze udział w życiu dyplomatycznym, konferencjach międzynarodowych, działa w różnych organizacjach jako obserwator (ONZ, UNESCO, UNICEF, Unia Łacińska). Jednak nie można mówić o wyłącznym obywatelstwie zakonu – istnieje ono obok macierzystego.

Zakon wydaje własne znaczki pocztowe, własne tablice rejestracyjne dla samochodów służbowych (o kodzie SMOM); ma też swoją walutę, którą jest scudo (1 scudo = 12 tari = 240 grani).
Historia zakonu
– kwatera główna joannitów

Początki w Palestynie w Syrii
Zakon powstał jeszcze przed I krucjatą – jego początki sięgają nieformalnego bractwa zawiązanego przy szpitalu św. Jana Chrzciciela<ref name="nazwa_1">Arcybiskup Królestwa Jerozolimy i ówczesny kronikarz krzyżowców Wilhelm z Tyru jako pierwszego patrona joannitów wspomina św. Jana Jałmużnika. Joannici uważają jednak, że pierwszym ich patronem był św. Jan Chrzciciel, jako wyższy w hierarchii świętych. Uważają oni, że św. Jan Jałmużnik w VI wieku odrestaurował wiele kościołów na Bliskim Wschodzie w tym kościół św. Jana Chrzciciela, nazywany od tej pory przez wiernych także kościołem św. Jana Jałmużnika (znajdujący się na terenie zajmowanym później przez joannitów).</ref>, który został założony przez mieszczan z włoskiego państewka Amalfi. Było to bractwo zakonne pod wodzą charyzmatycznego, półlegendarnego, a dziś błogosławionego brata Gérarda. W czasie pierwszej krucjaty szpital okazał się bardzo przydatną instytucją; istniejące przy nim bractwo przekształciło się w zakon rycerski, który w 1113 roku został oficjalnie uznany przez papieża Paschalisa II. W odróżnieniu od Krzyżaków, zakon joannitów – podobnie jak templariuszy – miał od początku charakter międzynarodowy i przyjmowano do niego wszystkich szlachetnie urodzonych rycerzy katolickich bez względu na ich narodowość.

Władcy Królestwa Jerozolimskiego, powstałego na bazie sukcesów pierwszej krucjaty, nałożyli na joannitów – dla odciążenia jednostek liniowych – obowiązek strzeżenia bezpieczeństwa wewnętrznego w nowym państwie. Joannici rozpoczęli w tym czasie budowę całej sieci warowni i zamków na terenie Palestyny; wśród nich była ogromna warownia-szpital Margat, która stała się później oficjalną siedzibą zakonu. W 1144 roku Rajmund II, hrabia Trypolisu, oddał szpitalnikom zamek Krak des Chevaliers. Zakon uzyskał w tym czasie także szereg przywilejów i dóbr w całej chrześcijańskiej Europie, w której powstała sieć jego komandorii – część również w Polsce.
Cypr, Rodos i Malta

Po upadku Jerozolimy joannici przenieśli swój główny szpital do Akki, a siedzibę do Margat. Po zdobyciu Akki przez Mameluków i upadku Królestwa Jerozolimskiego w 1291 roku, zakon przeniósł się razem z templariuszami na Cypr. Po likwidacji zakonu templariuszy papież przekazał większość ich dóbr i ziem joannitom, jednak nie wszystkie posiadłości udało im się przejąć. Nagły wzrost potęgi umożliwił joannitom pod wodzą bezwzględnego Fulko de Villareta zorganizowanie najazdu na wyspę Rodos, będącą formalnie pod władzą Bizancjum. Joannici zajęli i spacyfikowali całą wyspę i utworzyli na jej terenie sprawnie zarządzane państwo zakonne. Przyjęli też wówczas nazwę Kawalerów Rodyjskich. Rycerze przesiedli się z koni na okręty, a ich państwo stało się szybko potęgą morską kontrolującą handel we wschodniej części Morza Śródziemnego; jego obecność była czynnikiem sprzyjającym wzrostowi zamożności włoskich miast-państw, zwłaszcza Wenecji.

Członkowie zakonu pochodzili z wielu państw Europy. Podzieleni byli na osiem grup narodowościowo-terytorialnych zwanych językami (Langues) lub mowami. Były to: Prowansja, Owernia, Francja, Anglia, Włochy, Niemcy, Aragonia i Kastylia. W fortecach bronionych przez Zakon każda Langua strzegła tylko jednej części murów, co wzmacniało rywalizację i konkurencję między mowami, choć z drugiej strony osłabiało jedność zakonu.

Zakonna kontrola handlu morskiego stała w sprzeczności z interesami Imperium Osmańskiego, które podejmowało ciągłe ataki na Rodos. Czwarta próba zdobycia wyspy, podjęta w 1522 roku przez wojska Sulejmana Wspaniałego, powiodła się. Po sześciu miesiącach oblężenia, w dniu 22 grudnia 1522 roku Wielki Mistrz Filip Villiers de l’Isle Adam został zmuszony do kapitulacji. W uznaniu dla męstwa Kawalerów sułtan pozwolił im odpłynąć z bronią i sprzętem. Zwycięzcy oddali również pokonanym honory wojskowe. Miało to miejsce dnia 1 stycznia 1523 roku.
Przez siedem lat zakon tułał się po różnych portach Morza Śródziemnego, aż wreszcie cesarz Karol V w 1530 roku pozwolił Kawalerom Rodyjskim osiedlić się na Malcie, gdzie zbudowali port, szpital i warownię, z której ponownie nękali okręty osmańskie. Wtedy też przyjęli używaną do dziś nazwę Kawalerów Maltańskich.
Ataki okrętów zakonnych spowodowały szybką odpowiedź Imperium w postaci inwazji, jednak długotrwałe oblężenie Malty tzw. Wielkie Oblężenie w roku 1565 przez wojska Sulejmana Wspaniałego nie przyniosło efektu. W roku 1566 rozpoczęto budowę miasta mającego stać się nową stolicą. Na cześć Jeana de la Valette, wielkiego mistrza w latach 1557-1568, dowodzącego wojskami zakonu podczas oblężenia, miasto to – będące stolicą współczesnej Malty – nazwano Vallettą.

Zakon stworzył na Malcie państwo zakonne równie świetnie zorganizowane, jak wcześniejsze na Rodos. To późniejsze przetrwało do roku 1798, kiedy to flota Napoleona kierująca się do Egiptu zajęła wyspę bez większego oporu, przekształcając ją w zamorską prowincję Francji.

Większość dóbr, które kawalerowie maltańscy zmuszeni byli pozostawić na Malcie, została zajęta przez wojska francuskie. Nie cofnęły się one nawet przed splądrowaniem kościołów, co wywołało bunt miejscowej ludności, początkowo przychylnej Francuzom. Kosztowności należące do zakonu wywieziono z wyspy na statku "L'Orient", który w czasie bitwy pod Abukirem został zatopiony wraz z całym ładunkiem.

Na skutek wojen napoleońskich w Europie Zakon utracił większość swoich komandorii.

W roku 1800 wywołane przez Maltańczyków powstanie, wsparte przez flotę angielską i portugalską, doprowadziło do zajęcia Malty przez wojska brytyjskie. Dwa lata później między Francją i Wielką Brytanią został zawarty pokój w Amiens, którego jeden z punktów mówił o przywróceniu Malty zakonowi. Jednak rok później traktat ów został zerwany i do oddania wyspy kawalerom maltańskim nie doszło. Zakon ostatecznie musiał pogodzić się z jej utratą, kiedy w 1814 roku traktat paryski oficjalnie uznał brytyjskie zwierzchnictwo nad wyspą.

Po upadku Malty wielki mistrz Ferdynand von Hompesch z konwentem udał się do austriackiego Triestu. W roku 1799, po rezygnacji von Hompescha, nowym wielkim mistrzem i protektorem Kawalerów Maltańskich został car Rosji Paweł I (wybrany 7 listopada 1798)<ref name="nazwa_2">Do dzisiaj trwa dyskusja czy prawosławny car mógł być de iure zwierzchnikiem ultrakatolickiego Zakonu.</ref>. Od roku 1774 na terenie Rzeczypospolitej Obojga Narodów działał katolicki Wielki Przeorat Polski, w 1797 roku przekształcony we Wielki Przeorat Rosji. W 1798 roku został utworzony także nowy prawosławny Wielki Przeorat Rosji. W tym czasie stolicą Zakonu stał się Sankt Petersburg. W 1801 roku car Paweł I został uduszony przez członków swojej świty, wśród których było czterech kawalerów maltańskich. Następny car, Aleksander I, syn Pawła I, sam zrzekł się dziedziczenia stanowiska wielkiego mistrza, a na namiestnika kawalerów maltańskich mianował baliwa Mikołaja Sałtykowa; Rada Zakonu, za zgodą protektora cara Aleksandra I, zwróciła się w 1802 roku do papieża Piusa VII o wyznaczenie nowego wielkiego mistrza. W roku 1803 papież zatwierdził wybór, wspieranego przez prawosławny wielki przeorat Rosji, Jana Chrzciciela Tomassiego.
Czasy współczesne


http://www.systemmobilny.walbrzych.pl/Suwerenny_Rycerski_Zakon_Szpitalnik%C3%B3w_%C5%9Bw._Jana_Jerozolimskiego_zwany_Rodyjskim_i_Malta%C5%84skim.html



ps. Dodać by wypadało iż pierwotny Zakon Rycerski  Joanitów i współczesny Zakon  Kawalerów  Krzyża Maltańskiego jak dla mnie to nie to samo chociaż wywodzą się one  z tego samego pnia rodowego.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 26, 2012, 16:18:23 wysłane przez Kiara » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #10 : Sierpień 19, 2012, 09:11:18 »

Rodos turystycznie...



Rhodes Island Rodos Rhodos GREECE (HD-English version)



http://www.youtube.com/watch?v=IjbGf5nQ4zs&feature=player_embedded

Jednak żeby naprawdę odkryć jej uroki potrzeba czasu i chęci podróżowania po niej miast zachwytu jej cudownymi plażami i aksamitnym turkusowym  morzem.....

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Sierpień 19, 2012, 18:14:40 wysłane przez Kiara » Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #11 : Sierpień 19, 2012, 10:23:18 »

Kiaro ciekawie opisalas, moze wybiore sie kiedys na Rodos.
Co do Joanitow - i braci zakonu maltanskiego (odlam szpitalnikow), to rowniez nastepcy Templariuszy, stad te rytualy.

www.maltadiscovery.org

"Spiaca Bogini.

Ash.ta-ta.ra - cialo znajduje sie w ciaglej sztucznej komie. Z naglym zniknieciem pozaziemskiego protektora i krolowej Atlantydy, ludzkosc zostala cofnieta z 6 do 3 wymiaru.
 Zanim Bogini powroci, Ziemia musi dostosowac frekwencje drgan do poprzedniego stanu"
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #12 : Sierpień 19, 2012, 11:18:04 »

Nie, Lady, dawni  szpitalnicy maltańscy nie są następcami Rycerzy Joanitów, byli zdrajcami , którzy podstępnie wykorzystali przekazaną im wiedzę , posłużyli się truciznami , ukradli dużą część skarbca Joanitów sprzedali ich Turkom oraz Watykanowi  i w zamian za to otrzymali bezpieczną lokalizację na Malcie.
'Różnica między nimi jest zasadnicza , Joanici musieli być rycerzami z całym statusem społecznym i etyczno moralnym przynależnym rycerstwu. Szpitalnicy jako niższa ( również we wtajemniczeniach zakonnych) grupa mogła stać się rycerstwem po długich latach dochodzenia do takiego stanu. Jednak oni chcieli szybko i wszystko co posiadali Rycerze, z tego powodu doszło do rozłamu i prawie całkowitego zniszczenia Rycerzy Joanitów.

Jednak jak już pisałam zakon w wielkim ukryciu przetrwał do naszych czasów, nie działa oficjalnie, czeka istotnie na realizację tej mitycznej opowieści o powracającej ich  Patronce, która istotnie odbudowuje swoje ciało, lub inaczej tworzy nowe. Wiele Ona ma imion, jej portret z około 1500r. , który posiadali Rycerze Joanici zabrali szpitalnicy. Podobno teraz jest on w Czarnogórze.
To bardzo długa historia , korzenie swoje ma daleko , daleko poza stworzeniem Zakonu Joanitów.

Możemy do niej wrócić w opowieściach o Rodos , bo bardzo łączy się z samą wyspą.

Jeszcze Ci coś wyjaśnię bo jest wówczas łatwiej zrozumieć zdarzenia i procesy na ziemi.Otóż te "wymiary"... między 3 a 6...
Nikt nie jest w stanie cofnąć wymiaru który już istnieje , bo jest on odizolowany od niższego i nie ma jeszcze mocy przekroczyć w wyższy.Żyjemy obecnie i już po raz 4 powtarzamy Zycie w III wymiarze, nie można cofnąć życia i ziemi ni do II wymiaru ni podnieść jej samoistnie do IV. To tak jak byś była wodą i bez użycia energii chciała być parą , lub lodem, nie jest to możliwe w  żaden sposób.

Jednak nalezy wiedzieć iż każdy wymiar składa się z 3 poziomów energetycznych , które część ludzi również nazywa wymiarami. a część świadomie i z premedytacją przekręca ta informację tworząc mity o nadzwyczajnym rozwoju niektórych ludzi , którzy są już w 4, 5, czy 6 wymiarze. Są to oszustwa wykorzystujące ludzka nieświadomość oraz egoistyczną chęć dominacji nad innymi swoim niby wyższym rozwojem ( a wyższym nieco tylko i w granicach tego samego III wymiaru), taka jest prawda.

Pisałam już o tych wymiarach i ich poziomach kilka razy; I wymiar ma poziom ;1,2,3. II wymiar ma poziom 4,5,6. III wymiar ma poziom 7,8,9.

Tak więc jeżeli ktoś ma osobista wibrację z wymiaru 4, 5 czy 6? Znaczy to iż w sposób nielegalny ( brak osobistego rozwoju z poziomu 7,8,czy9) dostał się do III wymiaru.

Jak to było możliwe? W sposób nielegalny , bez zgody Stwórcy otworzono kilka "studni dusz" czyli bram między wymiarowych miedzy wymiarem II i III. Po co? Ano po to żeby te niedojrzałe jeszcze Dusze obniżały bardzo częstotliwość wymiaru III , by on nie podniósł swojej wibracji do przejścia w IV. W tym samym celu również tworzono androidy-syntetyki , które żyjąc wedle określonego programu obniżały częstotliwość wibracji ziemi.
Wszystkie objawy podnoszenia wibracji, wszystkie przekazy prawdziwej wiedzy tłumione były okrutnie i bezwzględnie.
Jak ziemia wracała ponownie do początku III wymiar czyli  7 poziomu? zawsze tak samo, dzięki przebiedowaniu , czyli  wymuszonej zmianie przyciągania odwracała się ta kula do góry nogami i spadała w dół zaczynając cały proces rozwojowy w tym samym wymiarze ponownie.
I to cały sekret w którym Rodos grała niezmienną chociaż bardzo ukrytą rolę.

Atawiros, Klucz "Bramy Lwa" , czas 13 lipiec 2012 oraz scalony wzorzec pobudzonej do życia ("Twojej") Ash.ta-ta.ra -na Rodos anie na Malcie przeprowadził ziemię w kolejny ostatni etap drogi przed wejściem w IV wymiar.
Zwyczajnie stało się! Mrugnięcie Uśmiech za chwilę będziemy na półmetku tej drogi. Czeka nas jeszcze mnóstwo pięknych i radosnych  niespodzianek.

Kiara Uśmiech Uśmiech

Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #13 : Sierpień 19, 2012, 11:34:12 »

Ciekawie prawisz.
Ale nie w calosci sie moge z Toba zgodzic. Te wymiary sa w nas!! A nie w jakichs ustalonych przejsciach, fazach ksiezyca, bramach i innych. To MY mamy taki odbiornik i nadajnik w sobie, poprzez ktory odbieramy sygnaly od samej centrali.
I jedni odbieraja takie, a inni wyzsze.
Mozna to porownac, ze jestesmy narzedziami poprzez jakies sily sie manifestuja.

Z braku czasu nie tlumacze artykulu ponizej zamieszczonego, ale wypadaloby wspomniec o
zakonie swietego Lazarza - polecam goraco, bo chyba tu juz nikt nie bedzie miec watpliwosci, ze o Templariuszy chodzi Mrugnięcie

http://www.stlazarus-mt.org/
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #14 : Sierpień 19, 2012, 12:46:40 »

Tak masz też rację Lady twierdząc że wszystkie wymiary są również w nas, ale my musimy sobie otworzyć do nich dostęp przez fizyczny czyn   w fizycznym wymiarze. Nigdy nie jest inaczej niż przez urodzenie się w wymiarze korespondującym z osobistym rozwojem i podnoszenie wibracji ( poprzez fizyczne czyny dostrajające wibrację osoby do otworzenia  kolejnego wymiaru wewnętrznej wiedzy w sobie.
wszyscy którzy wybraniali rozwój osobisty poprzez wcielenia w materialnych światach przechodzą identyczne procesy.

Ziemia czy inna planeta na której żyją rozwijające się  wcielone Energie również przechodzi przez kolejne wymiary rozwojowe umożliwiając w ten sposób mieszkającym na niej istotom korzystać z materii ożywionej i nie ożywionej posiadająca wibrację kolejnego wymiaru.
jak sobie wyobrażasz doświadczanie zdarzeń z parą wodną będącą w wyższym wymiarze skupienia na ziemi  gdy Ty była byś w jej niższym gdzie jest tylko woda. Nie było by to możliwe absolutnie , dlatego planeta tez musi przekroczyć wyższy wymiar zmienić swoje parametry życia by jej mieszkańcy mogli ich doświadczać w kolejnym wymiarze.
Są to jak najbardziej naturalne procesy, które odczytuje się przez kosmiczne ustawienia planet w stosunku do ziemi i jej przechodzenie przez kolejne portale energetyczne zwane umownie "Bramami". W tym wypadku portal nazywa się "Bramą Lwa" w "Domu Ognia". Obecnie w ciągu 3 miesięcy wypalamy wszystkie stare wzorce , czyli nałożone na nas ograniczenia przez sieć energio informacyjną.
Odnawiamy dostęp do wiedzy pierwotnej stąd pojawiają się rzeczy nowe a tak naprawdę bardzo stare , ukryte przed nami.
Z tego tez powodu tyle niezgodności wiedzy bo obok fałszywej wpajanej nam przez wieki staje dawna prawdziwa z którą trudno jest się większości pogodzić.


Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Sierpień 19, 2012, 15:27:20 wysłane przez Kiara » Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #15 : Sierpień 19, 2012, 12:53:28 »

wszystkie wymiary są również w nas, ale my musimy sobie otworzyć do nich dostęp przez fizyczny  w fizycznym wymiarze. Nigdy nie jest inaczej niż przez urodzenie się w wymiarze korespondującym z osobistym rozwojem i podnoszenie wibracji ( poprzez fizyczne czyny dostrajające wibrację osoby do otworzenia  kolejnego wymiaru wewnętrznej wiedzy w sobie. wszyscy którzy wybraniali rozwój osobisty poprzez wcielenia w materialnych światach przechodzą identyczne procesy.
Kiaro, to oznacza, że pomimo licznych sugestii że jestem zaślepiony, zmanipulowany, niedouczony,  etc... a Ty - wręcz przeciwnie - oświecona, posiadająca "wiedzę", etc... jesteśmy dokładnie na tym samym poziomie rozwoju/wibracji bo żyjemy w tym samym wymiarze. Kolejny zgrzyt w "wiedzy" - bo albo to co powyżej potwierdziałś nie jest prawdą, albo opowieści o Twoim wybitnym oświeceniu.
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #16 : Sierpień 19, 2012, 14:05:06 »

@Kiara
Cytuj
jak sobie wyobrażasz doświadczanie zdarzeń z parą wodną będącą w wyższym wymiarze skupienia na ziemi  gdy Ty była byś w jej niższym gdzie jest tylko woda. Nie było by to możliwe absolutnie
Ależ jest możliwe i to wszędzie, na całej Ziemi jednocześnie. Nigdy nie jest tak, że tam, gdzie jest woda NIE MA pary wodnej. Parowanie i skraplanie to cykle odbywające się non-stop w ciągu dnia z nasileniem porankami i wieczorami. Woda paruje w każdych warunkach i zawsze, tyle tylko, że w różnym stopniu. Czasem jest to widowiskowe i natychmiastowe zjawisko a czasami prawie niewidoczne. Przykład - nawet zimą pada deszcz (skraplanie pary wodnej z chmur w postaci deszczu) i mamy gołoledź Mrugnięcie
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #17 : Sierpień 19, 2012, 15:26:22 »

Wszyscy wcielający się w ten wymiar z wyższych  musieli i muszą mieć wibrację obniżoną do jego poziomu ( do najwyzszej w wymiarze w momencie ich wcielania się) , tak jest w istocie. Ale nie wszyscy wcielający się i żyjący w tym wymiarze posiadają osobistą wibrację z poza świata materialnego identyczną. Jedni żyją żeby ją podwyższać , a inni obniżyli żeby żyć tu i teraz i móc przejawiać siebie . Tak też uczynił Jezus ( arteq chyba nie mniemasz się energetycznie równy z nim pomimo iż żył w III wymiarze?) żeby pomóc Ludziom i tak uczyniło wiele innych Energii rodząc się na ziemi. Ale oni  szybciej niż inni Ludzie otwierają dostęp do swojej wiedzy wewnętrznej czyli swojej osobistej wibracji z ponad "snu ziemskiego".

Ciało ludzkie to tylko skafander dla wcielającej się Energii , nie ono jest ważne,a Ona w nim. Zatem żeby  na ziemi wpisywać wzorce wiedzy inspirujące rozwój trzeba się na niej urodzić i zgodzić niektórym  na obniżenie osobistej wibracji. Tak są wyjątki uzupełniające regułę , ja opisywałam zasadę procesu nie wyjątki w nim.
Poza tym nigdzie nie napisałam iż jestem wybitnie oświecona , wskaż miejsce.

@east to był przykład ze stanami skupienia wody , może niezbyt udany , ale przykład dla zrozumienia zmian i panujących w nich innych warunków. natomiast procesy energetyczne w wymiarach to o wiele bardziej skomplikowane zasady jednak nadal oparte na ustawieniu energetycznym  wzorcowej czaszki wody.

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Sierpień 19, 2012, 15:31:12 wysłane przez Kiara » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #18 : Sierpień 19, 2012, 17:39:43 »

Proszę nie łączyć postów.

Uzupełniając twoją informację na temat Malty i Rodos dodam ten tekst, jest to kulawe  tłumaczenie automatyczne , może blu.. nam przetłumaczy lepiej? Można wybrać sobie język angielski do czytania.

http://www.maltadiscovery.org/de/16_Der_Basis-Stern/01.htm


http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=de&u=http://www.maltadiscovery.org/de/16_Der_Basis-Stern/01.htm&prev=/search%3Fq%3Dwww.maltadiscovery.org%26hl%3Dpl%26biw%3D1366%26bih%3D575%26prmd%3Dimvns&sa=X&ei=xRIxUKXaKenJ0QXHu4DgDA&sqi=2&ved=0CD4Q7gEwAw

dodam taką ciekawostkę....  Mrugnięcie

"Ta baza-star nazwie Lam.ha.sha.r t si.dha I, II i III obejmują ludzkie życie na tak daleko zaawansowanym stadium rozwoju, który obecnie nie może wyjaśnić konkretnie wyobrazić jeszcze!

 

Jak już opisano, to teksty kamiennej tablicy i nie ma wątpliwości, według, komendant flotylle admiral owych 3-gwiazdkowym bazy Ash.ta.ra kochanką nocy & Designer życia.

 

Ash.ta.ra osoba jest zdecydowanie kobieta, a nie mężczyzna, jak to często fałszywie twierdzili inaczej w UFO i New Age sceny.

Oznaczenie - Mistress of the Night (skt. Ash.ta.ra) pochodzi, dlatego, ponieważ pochodzi z Nibiru. Jest to również powód, dla którego zawsze kojarzy Ash.ta.ra z symbolami gwiazdę osiem ramienną lub z róży. Nibiru faktycznie ósmy ciał niebieskich w naszym Układzie Słonecznym, gdy na zewnątrz z Ziemi na planetę Liczy Pluto!

Zobacz folder " "boski / Róża Sha.ra.an "


No to niech wyląduje na ziemi ten statek naszej Pramatki , kwiatu życia i Róży serca! na takie spotkanie jesteśmy już gotowi, ja wyrażam na nie absolutną zgodę!

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Sierpień 19, 2012, 18:42:45 wysłane przez Kiara » Zapisane
blueray21


Skryba, jakich mało


Punkty Forum (pf): 32
Offline

Wiadomości: 1696



Zobacz profil
« Odpowiedz #19 : Sierpień 19, 2012, 20:03:00 »

Z niemieckiego to ostatnio tłumaczyłem teksty o poliuretanach dla żony, gdy jeszcze nią nie była, nie napiszę ile to lat temu było. Ale popatrzę, jeśli potrafię to poprawię i wstawię, ale nie mogę obiecać.
Zapisane

Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.
east
Gość
« Odpowiedz #20 : Sierpień 19, 2012, 20:31:20 »

Tam jest wersja angielska
http://www.maltadiscovery.org/en/index.html#atg_01,21_About_the_Goddess/01.htm

W niej między innymi czytamy ,że :
Róża Sharon (Ash.ta.ra) - z sanskrytu sha.ra oznaczać miała ORBITĘ .
odnoszącą się do Jasnego Światła niebiańskiego. Róża Sharon oznacza ni mniej ni więcej lecz pierwiastek żeński "wyższej istności" przybyłej z orbitującego ciała niebieskiego .
Ona jest tą która zawsze była
Ona jest tą, która Jest
Ona jest tą ,która będzie.

Tłumaczenie z poniższego :
the »Rose of Sharon« (from Skt. sha.ra, meaning »orbit« and from »On« or more precisely »An«) relating to the »Bright Light at the heaven«. Rose of Sharon means nothing else than a Female-being of »supreme excellence« from an orbiting heavenly body!
She, that is all that has been;
She, that is all that is;
She, that is all that shall be!

Nie tyle oznacza to jakąś konkretną babkę, co żeńską naturę świadomości (wyższej inteligencji samego życia lub zasadę organizującą życie) przybyłej na skutek jakiegoś zdarzenia kosmicznego (wybuch supernowej ?), wzrost świadomości, Wzniesienie. A róża dlatego, iż to wyraz idealnej kompresji-dekompresji.

Jej powrót to po prostu dostrojenie istnienia do tej żeńskiej zasady. Do tego może prowadzić ,jako pierwszy stopień , zwykłe porzucenie niskich wibracji -tożsamości - ograniczających postrzeganie rzeczywistości do 3ciej gęstości.
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #21 : Sierpień 19, 2012, 21:26:22 »

Cytat: Kiara
No to niech wyląduje na ziemi ten statek naszej Pramatki , kwiatu życia i Róży serca! na takie spotkanie jesteśmy już gotowi, ja wyrażam na nie absolutną zgodę!

osobiście, pozwolę sobie wyrazić sprzeciw. Nie chcę ich lądowania.
Nie mam nic przeciw życiu z "obcymi/et", ale nie tymi.
Jeśli chcecie powtórki Atlantydy i temu podobnych scenariuszy, wasza sprawa, mnie to nie pasuje.
Uwierz mi >Kiara'o<, nie jesteś i nie jesteśmy na to gotowi. Nawet Twoja "Miłość" nie jest w stanie im się oprzeć.  Mrugnięcie Duży uśmiech
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Kiara
Gość
« Odpowiedz #22 : Sierpień 19, 2012, 22:13:47 »

Powtórka z Atlantydy nie jest już możliwa, na szczęście przekroczyliśmy już ten moment wibracyjny w którym mogła by się ona wydarzyć.

Nie mogę jeszcze wszystkiego opowiedzieć jakich podstępów używali nasi "przyjaciele"... ale na 100% już nic nam nie zagraża w przekroczeniu IV wymiarów, nic a nic!
Bardzo trudna drogę przeszliśmy jako Ludzkość zniewolona, zmanipulowana i pozbawiona świadomości, jednak już odzyskujemy nasza wiedzę i nasze prawa. 

Tak naprawdę nasi "opiekunowie kosmiczni" to my sami czyli inny aspekt nas uczestniczący w innych zdarzeniach zaświatowych. Czyli inaczej  MY jesteśmy energią wydzielona z nich w postaci matryc astralnych , która pozostawiona w ziemskiej szkole  życia miała samodzielnie się rozwijać i przekazywać wiedzę  wyższemu aspektowi samego siebie.

Trochę się zakręciło w tym eksperymencie nauki , i pewna grupa Energii postanowiła zniewolić te młode Energie , wykorzystując je jako producentów energii dla swoich celi podboju kosmosu.
Jednak po pewnym czasie zorientowali się iż to rozdzielenie ( brak całości energetycznych aspektów) jest blokadą dalszych planów  rozwoju osobistego i eksploracji kosmosu.

Zatem  pomoc  nie jest czymś zupełnie altruistycznym , bo jest to pomoc sobie w uzyskaniu pełnych możliwości realizowania swoich przyszłościowych zamysłów. Zrobić to możemy  jako osobista  pełnia energetyczna , tylko tak można przekraczać kolejne wymiary ewoluując i uzyskać prawo bycia siewcy życia w kosmosie. Które to prawo chcą przekazać ludzkości jej prawdziwi prarodzice.

Ale grupa Energii  blokująca  nasz rozwój nie chciała stracić swoich dotychczasowych dostawców energii i dać równego sobie prawa bycia siewcami życia. Uważali iż tylko wyselekcjonowana przez nich   elita może mieć do tego prawo , nie wszyscy Ludzie.  Z tego powodu powstała ta cała walka i zamieszanie dezinformacyjne i wszystkie manipulacje genetyczne.
Nie bój się Darek , to już za nami , Cywilizacja ( nasza) poza ziemska i tak oficjalnie ujawni się na ziemi.
Ja mówię zdecydowane NIE!  NIE! NIE! wszystkim manipulantom kosmicznym, TAK! TAK ! TAK! tym którzy pojawią się w celu przekazania nam prawdziwej wiedzy w imię najwyższej bezwarunkowej miłości.

Cytuj
Uwierz mi >Kiara'o<, nie jesteś i nie jesteśmy na to gotowi. Nawet Twoja "Miłość" nie jest w stanie im się oprzeć.

Uwierz mi Darek , jesteśmy już na to gotowi , a moja MIŁOŚĆ już sie oparła tym wszystkim podstępnym i pokrętnym manipulacją, i dodam tylko iż nie było to wcale łatwe.

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Sierpień 19, 2012, 22:16:19 wysłane przez Kiara » Zapisane
blueray21


Skryba, jakich mało


Punkty Forum (pf): 32
Offline

Wiadomości: 1696



Zobacz profil
« Odpowiedz #23 : Sierpień 19, 2012, 22:23:47 »

No dobrze, wstawiam tłumaczone z angielskiego. Nie chcę specjalnie komentować, ale na tym kamieniu to ja nie widzę dystynkcji Admirała, tylko kobietę z dwiema piersiami. Może są inne kamienie, ale angielskie tłumaczenie tego napisu też jasne nie jest.



Róża z  Sha.ra.an

Róża orbitującej (jednej) w niebie

Język znaków na tej kamiennej tablicy jest najstarszym dialektem sanskrytu, przed aryjskim ale nie wedyjskim. Zgodnie z metodą niemieckiego lingwisty Kurta Schildmann †, byliśmy w stanie rozszyfrować i przetłumaczyć te dziwne znaki, które wskazywały bezpośrednio na pochodzenie z Atlantydy i również ze Złotego Wieku!

Gdy jesteś gotowi, aby zrozumieć, zdacie sobie sprawę, że może to być pierwszy raz, gdy »pisemne oświadczenie«, a nie channeling mówi i wspomina niezwykłą prawdę.
 

 


vi.ta.da sha.ra sa.ra.vin
 

(Nóżka) (łodyga) (trzon) z krążącej, grzmiącej (ogłuszającej) gwiazdy

 

Wyraźnie rozpoznawalne są dwie kule z kropką otwarcia na prawym ramieniu. Jest to wyraźny znak, że ona jest na stanowisku dowodzącego admirała, jako dowódca dwóch satelitów - bazowych gwiazd.

Jednoznaczne jest również -
To jest kobieta, a nie mężczyzna!

Kamienne tablice dostępne dla nas, które były 31.000 i 4200 lat stare odpowiednio w szczególności kamienne tablice kar.ra 07, 08, 12 i 14 mówią wyraźnym i jednoznacznym językiem dotyczącym tego podmiotu. One bez wątpienia potwierdzają istnienie trzech statków gwiezdnych / bazowych satelitów potężnej jak gwiazda planety Nibiru.

Te satelity, mają nazwy Lam.ha.sha.ra tSi.dha I, II i III (nazwa ta jest umieszczona na innych tablicach), które krążą zgodnie z ruchem wskazówek zegara wokół planety Saturn, Księżyca i Ziemi przenoszą najbardziej rozwinięte życie ludzkie, jakie można sobie wyobrazić!

Dowodzącym Flotą, Admirałem tych 3 bazowych  satelitów jest najprawdopodobniej Ash.ta.ra, Róża z Nibiru lub Pani  z ich ośmiu, była również znana jako Pani losu, to powód, dla którego była również nazywana projektantką życia.

Nibiru jest ósmym ciałem niebieskim Układu Słonecznego, jeśli liczy się od naszej planety Ziemi patrząc w przestrzeń poza Plutona!

To jest powód, dlaczego Ash.ta.ra jest zawsze przedstawiana przez symbol ośmiopromiennej gwiazdy i róży!

Aby uzyskać więcej informacji proszę kliknąć na Tal-Qadi kamień!

W związku z tym, jako moc Nibiruans w naszym systemie słonecznym ona także była nazywana Lilią dolnego świata - ziemi i »Różą z Sharon" (od Skt sha.ra, co oznacza, »Orbita« a z »On«. lub dokładniej »An«) odnoszące się do »Jasnego Światłą na niebie«. Róża z Sharon nie oznacza nic innego, niż Kobieta » najwyższej doskonałości « z orbitującego ciała niebieskiego!

 Ona, jest tym wszystkim, co było;

Ona, jest tym wszystkim, co jest;

Ona, jest tym wszystkim, co będzie!

 
 Lokalizacja odkrycia: Burrows-Cave, południowe Illinois USA

 Rodzaj kamienia: górski monolit - To jest nie plastyczny kamień, glina z porcjami kalcytu (CaCO3), kwarcu i przebłyskami kryształów. Warstwa krzemianu jest również bardzo dobrze skrystalizowana.

Znaki się na płytach są zwietrzałe i wyglądają dokładnie tak jak reszta skały.


»Te grawerowane płyty są niewątpliwie oryginalnymi egzemplarzami, a nie podróbkami!"
Zapisane

Wiedza ochrania, ignorancja zagraża.
Kiara
Gość
« Odpowiedz #24 : Sierpień 19, 2012, 22:40:34 »

blu.. serdeczne dzięki za tłumaczenie, jak dasz radę to tłumacz po kawałku cały ten tekst, on jest też w angielskim.

http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=de&u=http://www.maltadiscovery.org/de/16_Der_Basis-Stern/01.htm&prev=/search%3Fq%3Dwww.maltadiscovery.org%26hl%3Dpl%26biw%3D1366%26bih%3D575%26prmd%3Dimvns&sa=X&ei=xRIxUKXaKenJ0QXHu4DgDA&sqi=2&ved=0CD4Q7gEwAw

www.maltadiscovery.org

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Sierpień 19, 2012, 22:42:01 wysłane przez Kiara » Zapisane
Strony: [1] 2 3 4 5 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.07 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

silimarilon 1sdh wkp pealisemta pets-forever