Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Październik 16, 2021, 19:55:17


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 3 4 5 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Komes Piotr.  (Przeczytany 64208 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« : Luty 13, 2011, 23:10:50 »

W tematach o Ślęży nie można pominąć głównej postaci z nią związanej, jej opiekuna Piotra Włostowica. Uśmiech

<a href="http://www.youtube.com/v/ESa-VXI-mjE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" target="_blank">http://www.youtube.com/v/ESa-VXI-mjE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0</a>
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Luty 23, 2011, 21:11:54 »

"Świetność przemija, pamięć pozostaje".
Ciekawy materiał, jednak mam mały niedosyt po tym filmu. Być moze jest to spowodowane wcześniejszą lekturą o imć Włoście, jaką zamieściłeś w innych wątkach, bądź co bądź ciekawszej by nie powiedzieć rzetelniejszej, niż ten filmik.
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2011, 22:50:32 wysłane przez Dariusz » Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Luty 25, 2011, 00:17:09 »

Dziękuję Darku Uśmiech Zawstydzony
Prawdą jest to, że moje zainteresowania Ślężą i Piotrem są dość odległe w czasie, o czym może świadczyć poniższy filmik zmontowany wraz z kolegą, w roku 1999, ze zdjęć dotyczących obrazu, Jana Matejki - ''Sprowadzenie cystersów do Polski''. Malarz umieścił na nim dużo symboli, które jeszcze bardziej wzbudziły moją ciekawość, samą postacią Piotra oraz czasami w których on żył. Ważnym symbolem jest umieszczony w samym środku dzieła klucz, wręczany przez naszego bohatera, opatowi cystersów. Ciekawa, jest też postać zakonnika z czerwonym krzyżem na lewym ramieniu oraz budowniczy z cyrklem i węgielnicą w dłoni.

<a href="http://www.youtube.com/v/YtTV0lzWaBE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" target="_blank">http://www.youtube.com/v/YtTV0lzWaBE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0</a>
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2011, 00:28:17 wysłane przez janusz » Zapisane
barneyos

Gawędziarz


Punkty Forum (pf): 2
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 689



Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Luty 25, 2011, 08:18:18 »

Aloha !!!

Wiadomo, z kim trzymali Cystersiaki, to i czerwony krzyż nie dziwi. Ten klucz jakoś mam wrażenie, że to nie klucz tylko go udaje. No i kształt na dole - ta koniczynka. Pierwiastek życia - 8 pierwszych komórek (widać 4 kulki - 4 są za nimi). Czyli święta geometria, czyli, kwiat życia, czyli spirale fi  - i jesteśmy w domu.
Zapisane

Pzdr barneyos   Cool

----------------------------------
\"Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy, których na razie nie potrafimy zrobić\"
\"Im więcej wiem, tym bardziej wiem, że mniej wiem\"
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #4 : Luty 27, 2011, 21:00:44 »

Chyba wszystkie obrazy Matejki przesiąknięte są symboliką. Ciekawe czy nie był on wolnomularzem?
A jak interpretować tę leżącą postać w prawym dolnym rogu?
Czy imć "gość" nie dostał palpitacji serca z żalu po oddaniu zakonowi tych dóbr?
Wszak Włost tym czynem niejako sprzeniewierzył się sobie, gdyż podobnie do Chrobrego (chyba nie pomyliłem królów) był raczej na bakier z kościołem.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
chanell


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Luty 27, 2011, 22:34:06 »

Cytuj
Wszak Włost tym czynem niejako sprzeniewierzył się sobie, gdyż podobnie do Chrobrego (chyba nie pomyliłem królów) był raczej na bakier z kościołem.

Chyba wręcz przeciwnie ,bo ufundował wiele kościołów.Polecam  ci Darek przeczytaj wspólne opracowanie historii Piotra Włosta ,autorstwa naszego Janusza i Blada. Nie wiem czy Blad się zgodzi ,dlatego nie zamieszczam linka,ale na jego stronie chyba mozna przeczytać opowiadanie pt: "Pietrek"  gorąco polecam Uśmiech

ps;Może Janusz poda ci na PW
« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2011, 22:40:11 wysłane przez chanell » Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Luty 28, 2011, 00:16:29 »

Ten obraz Matejki jest niedostępny w żadnym albumie dotyczącym jego twórczości. Został on zamówiony przez ród Duninów, wywodzący się od Piotra Włostowica, w celu ukazania wielkości swego, sławnego przodka. Matejko zostawił opis jego dotyczący, ale zaginął on podczas I Wojny Światowej.

Postać leżąca w prawym dolnym rogu w objęciach cystersa z czerwonym krzyżem, oddaje symbolicznie rolę jaką mieli pełnić templariusze w Ziemi Świętej - opiekę nad pielgrzymami. Włost wybudował według legend, 77 kościołów i klasztorów czyli był budowniczym tak jak zakonnicy ze świątyni Salomona. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że prowadził korespondencję ze św. Bernardem, duchowym założycielem zakonu templariuszy oraz odwiedził St.Gilles w Prowansji gdzie powstała później jedna z ważniejszych siedzib zakonu. Wiele na temat Piotra można znależć w poniższych opracowaniach:

http://www.scribd.com/collections/2732339/Piotr-W%C5%82ostowic-%C5%9Al%C4%99%C5%BCa-i-Wroc%C5%82aw - Kronika Maura, pierwsze pisane dzieło dotyczące sławnego Polaka. Jest tam dużo z tego co tutaj napisałem a nawet jeszcze więcej.

http://www.stronasztuki.pl/book/reader/bookId/480 to dziełko, też warto przeczytać. Mrugnięcie



« Ostatnia zmiana: Październik 16, 2011, 19:38:23 wysłane przez janusz » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #7 : Marzec 04, 2011, 21:30:53 »

Cytuj
Wszak Włost tym czynem niejako sprzeniewierzył się sobie, gdyż podobnie do Chrobrego (chyba nie pomyliłem królów) był raczej na bakier z kościołem.

Chyba wręcz przeciwnie ,bo ufundował wiele kościołów.Polecam  ci Darek przeczytaj wspólne opracowanie historii Piotra Włosta ,autorstwa naszego Janusza i Blada. Nie wiem czy Blad się zgodzi ,dlatego nie zamieszczam linka,ale na jego stronie chyba mozna przeczytać opowiadanie pt: "Pietrek"  gorąco polecam Uśmiech

ps;Może Janusz poda ci na PW

Tak, fundował, co nie musi być jednoznaczne z przyzwoleniem na to co owa instytucja wyczyniała z pospólstwem. Fundował, bo tak zamykał usta, krępował ręce ewentualnym oprawcom. Chrobry również niby sprzyjał kościołowi, a jednak występował też przeciw niemu.
Oczywiście tych wieści w szkole nie zdobędziemy. Osobiście dowiedziałem się o tym jakiś rok temu, chyba z książki p. B. Choroszy.
Oczywiście mogę się mylić co do postaci Włosta.
Niech to moze >Janusz< rozstrzygnie, bo w tej chwili nie mam czasu na zapoznanie się materiałami, które zapodał.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : Marzec 04, 2011, 21:42:28 »

''Często trwalszy jest ślad na piasku niźli życie pełne blasku.''- Jan Sztaudynger
Po Piotrze i augustianach, których sprowadził z północnej Francji, pozostały dwa symbole umieszczone w kościele NMP na Piasku we Wrocławiu.



Historyk Jan Długosz,który znakom rycerskim poświęcił specjalną rozprawę pisał że Piotr nosił na swym orężu symbol będący monogramem jego imienia.Źródłem powstania tego znaku mogły być ilustracje z rękopisu ''Wizja Barontusa'',utworu powstałego w IX-X wieku w merowińskiej,francuskiej Galii.Opisana jest w nim walka o duszę, podczas której św.Piotr przepędza demony,trzymając w ręku trzy klucze tworzące jego własne imię.Właśnie w bibliotece zakonu augustianów na Piasku, komes Piotr mógł ''odkryć'' symbol swego patrona i stworzyć z niego swój własny znak.


Jeśli chodzi o Augustianów,których z Francji sprowadził na Ślężę Piotr Włost, mieli oni również ciekawy znak, bardzo podobny do symbolu komesa.


Oba symbole ustawione obok siebie tworzą jakby przekaz.

Odczytując te symbole w języku łacińskim, mamy; ATRA - Czarny oraz PETRE - kamień, skała. Razem oba wyrazy tworzą określenie ''Czarny Kamień''.

Natomiast w języku francuskim te dwa słowa, klucze to.....ATRe - ognisko i ETRe - życie czyli w sumie ''Ognisko Życia''
W ten sposób określane są tzw. miejsca MOCY - CZAKRAMY Uśmiech

Jeśli chodzi o Piastów, to przecież Oni sprowadzili Chrześcijaństwo do Polski w 966 r.n.e. Uśmiech Bolesław Chrobry będąc królem, popierał akcje misyjne Wojciecha Sławnikowica, biskupa praskiego i Brunona z Kwerfurtu. W 1000 roku doprowadził do powstania metropolii gnieźnieńskiej i trzech biskupstw (kołobrzeskiego, krakowskiego, wrocławskiego).

Wiele wskazuje jednak na to, że i Polacy mieli swojego Juliana Apostatę — władcę polskiego, który odrzucił chrześcijaństwo i wrócił do dawnych wierzeń, co było na tyle skandaliczne i gorszące dla późniejszych katolickich kronikarzy, że ukarany został przez nich karą najwyższą — wymazaniem z kart historii. Jest to hipoteza, która ma za sobą bardzo mocne argumenty.

Bolesław II Zapomniany – pogański król Polski to najbardziej tajemnicza postać wśród polskich władców piastowskich. Oficjalnie historia uznaje jego istnienie za legendę.
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4916/k,2
http://pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_Zapomniany
http://www.polityka.pl/historia/231607,1,zniknal-wmrokach-sredniowiecza.read

Natomiast nasz Piotr ze Ślęży ur. w 1080r był już chrześcijaninem z dziada, pradziada za sprawą Czechów. Żył w ciekawych czasach, kiedy powstał zakon templariuszy oraz zaczęto zapisywać legendy o królu Arturze i św. Graalu.
Edit. Przywrócono zdjęcia.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2012, 19:07:56 wysłane przez janusz » Zapisane
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Marzec 08, 2011, 14:00:52 »

Najważniejszą legendą dotyczącą Ślęży jest baśń o ''Żywej Wodzie''. Według niej, na szczycie góry rosło samotne, srebrne drzewo. Spośród jego korzeni wybijało źródełko. Jego woda przywracała życie, była żródłem życia. Turyści będący na Ślęży, na pewno zauważyli mnóstwo kamieni, głazów przeszkadzających w swobodnej wędrówce na szczyt.Według legend są to zamienieni w kamień ludzie , którzy w poszukiwaniu źródła ''Żywej Wody'' przerazili się różnych groźnych zwidów i czując strach nie dotarli do ''Ogniska Życia''. Jedyny młodzieniec, który szczęśliwie tam dotarł napełnił dzban źródlaną wodą, ułamał gałązkę z drzewa i rozpoczął drogę powrotną. Schodząc w dół, zanurzał gałązkę w dzbanie i kropił znajdujące się wzdłuż drogi kamienie. Żywa woda przywracała kamieniom ludzką postać. Ludzie podnosili się z ziemi, dziękując za wybawienie. Jak widać kamieni w drodze na szczyt jest nadal dużo, bo wielu podejmujących trud poznania tajemnicy źródła życia, dotąd jej nie odkryło.

Wyspa Piasek to dawne święte miejsce Ślężan. Tutaj był ich Święty Gaj w którym płonął ''Święty Ogień'', ''Wieczne Ognisko''.
W dzisiejszym kościele na Piasku mieszczącym się dokładnie na miejscu dawnego sanktuarium Słowian, jest witraż z umieszczonym cytatem z Apokalipsy: ''A Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź! A kto słyszy, niech powie: Przyjdź! I kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie, kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie.'' Wygląda na to, że symbole ślężańskich augustianów oraz Piotra łączą w sobie starą tradycję, z nową, Mrugnięcie w jedno.



Wrocławscy ezoterycy twierdzili w latach 90, że na Ślęży i obok wyspy Piasek mieszczą się najważniejsze czakramy naszej planety, może to miał na myśli Matejko umieszczając w centrum obrazu tajemniczy ''klucz sklepienia'' w ręce Piotra Włostowica opiekuna tych miejsc.



Edit. Przywrócono zdjęcia.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2012, 19:07:31 wysłane przez janusz » Zapisane
chanell


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : Marzec 09, 2011, 00:14:12 »

Tę legendę (historię) czyta się prawie  tak samo jak "Kod Leonarda" jest w niej coś sensacyjnego i tajemniczego .

Cytuj
Wrocławscy ezoterycy twierdzili w latach 90, że na Ślęży i obok wyspy Piasek mieszczą się najważniejsze czakramy naszej planety,
Gdzieś już o tym słyszałam  Szok
Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : Marzec 09, 2011, 15:06:43 »

Witaj Chanell. Uśmiech
Dan Brown w ''Kodzie Leonarda da Vinci'' pisze o  tajnej organizacji nazywanej Zakonem Syjonu (Prieuré de Sion). Jego założycielem był Godfryd de Bouillon, syn hrabiego Bolonii i Lems Eustachego II i księżniczki lotaryńskiej Idy. Uczestnik i dowódca I wyprawy krzyżowej na Jerozolimę w latach 1093 - 1099, pierwszy król Jerozolimy. Bohater starofrancuskiej legendy herbowej, pojawiającej się w cyklu podań osnutych wokół wyprawy krzyżowej - w "Pieśni o rycerzu z łabędziem" i poemacie o Antiochii. Według legendy, powstałej w ciągu XII-XIII w., Godfryd de Bouillon i jego brat Baldwin, obaj późniejsi władcy Jerozolimy, mieli się wywodzić od rycerza zamienionego w łabędzia. Podanie wykorzystuje motyw wędrowny o przemianie człowieka w łabędzia. W wersji legendy związanej z G. de Bouillon, jego dziadek na przemian staje się człowiekiem i łabędziem. Legenda została przedstawiona na znanym gobelinie "Legenda o rycerzu z łabędziem" z XV w. (obecnie w Zamku na Wawelu).


Tak wyglądał Rycerz Łabędzia-Lohengrin postać z legend arturiańskich, pochodząca z XIII-wiecznego anonimowego poematu francuskiego Rycerz łabędzia (fr. Le Chevalier au cygne).
Syn Parsifala (Perciwala), rycerz Świętego Graala, wysłany w łodzi ciągniętej przez łabędzie, by ocalić pannę, której nie wolno pytać o jego tożsamość. Historia ta jest wersją legendy o Rycerzu Łabędzia.

Po raz pierwszy Lohengrin pojawia się jako "Lohengrin", syn Parsifala i Condwiramurs (Blanchefleur), w Parsifalu Wolframa von Eschenbach. Lohengrin i jego brat bliźniak, Kardeiz, przybywają do rodziców w Munsalväsche, kiedy Parsifal zostaje Władcą Graala; Kardeiz dziedziczy ojcowskie ziemie, a Lohengrin pozostaje w Munsalväsche jako Rycerz Graala. Członkowie tego zakonu zostają potajemnie wysłani, by dać władców królestwom, które straciły swych protektorów. Lohengrin ma ostatecznie pełnić ten obowiązek w Brabancji, gdzie książę zmarł, nie spłodziwszy potomka płci męskiej.
Jego córka Elsa obawia się upadku królestwa, ale Lohengrin przybywa w łodzi ciągniętej przez łabędzia i przyrzeka bronić jej, jednak ostrzega, by nigdy nie pytała o jego imię. Poślubia księżną i służy Brabancji przez lata, lecz pewnego dnia Elsa zadaje zakazane pytanie. Lohengrin przedstawia swoje pochodzenie i ponownie wstępuje do swej łabędziej łodzi, by już nigdy nie powrócić.
 
Nasz Piotr pochodził z rodu ślężańskich łabędziów a jego matka była księżniczką flandryjską, z rodu królewskiego. ''Ołbin'' to zniszczony klasztor we Wrocławiu, gdzie mieszkał i został pochowany Włostowic. Ołbin to nazwa dzisiejszego osiedla we Wrocławiu, a jego nazwa wywodzi się z bardzo starego, praindoeuropejskiego słowa albho, czyli ‘biały’. Z tego źródła powstało prasłowiańskie olb- o tym samym znaczeniu, a na tej podstawie jeszcze w języku prasłowiańskim uformowało się słowo olbąć / olbądź ‘łabędź’ (wyraz ten występował na obszarze słowiańszczyzny w wielu wariantach). Właśnie od tego wyrazu wywodzi się nazwa Ołbin.


Teren dawnego Wrocławia należący do plemienia słowian zachodnich - Ślężan



Mapka ukazuje miejscowości we Flandrii, związane z Godfrydem z Bouillon (Boulogne), oraz miasteczko Bapaume z którego zostali sprowadzeni na Ślężę i wyspę Piasek augustianie.
Zapisane
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : Marzec 13, 2011, 15:44:26 »

Czasy w których przyszło żyć naszemu Piotrowi były trudne dla Polski i Europy,to okres tworzenia nowych państw, wypraw krzyżowych oraz powstawania zakonów rycerskich. Jego pochodzenie jak już wiemy jest związane ze strony matki z Francją, miejscem powstania zakonu templariuszy. Fakt sprowadzenia pod Ślężę Augustianów z Flandrii,wskazuje na jego sentyment do tego kraju. W jego otoczeniu było dużo ludzi z Francji, np.dowódca jego drużyny Roger. Pierwsze imiona dzieci Piotra, to Idzi i Beatrycze. Osobisty jego przyjaciel to mnich frankijski o imieniu Maur. To on napisał historię jego życia. Jest jeszcze wiele powiązań z tym krajem w historii Ślężańskiego komesa.


Piotr Włostowic z rodziną - tablica z kościoła NMP na Piasku.


Symbol łabędzia blisko znaku augustianów - kanoników regularnych z Flandrii. Mrugnięcie

Jest jeszcze jedno znane miejsce powiązane z rodem Łabędziów.
To wzgórze Syjon w Jerozolimie, gdzie istniała świątynia króla Salomona. Według przekazów ezoterycznych właśnie tutaj znajduje się jeden z siedmiu głównych czakramów Ziemi.W tym miejscu po zdobyciu go w 1099 r przez krzyżowców osiedlił się zakon kanoników regularnych z Flandrii oraz powstał pałac króla Jerozolimy.W nim mieszkał Godfryd de Bouillon i jego brat Baldwin władcy Jerozolimy z rodu Łabędziów flandryjskich.



Z dziewięciu rycerzy, założycieli zakonu templariuszy, którzy przybyli na to święte wzgórze, aż siedmiu pochodziło z Flandrii.
Jak widać większość ówczesnych mieszkańców wzgórza świątynnego tworzyło jedną wspólną ''rodzinę''. Szok

Edit. Przywrócono zdjęcia.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2012, 19:06:58 wysłane przez janusz » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #13 : Marzec 13, 2011, 16:24:10 »

Cytat: Janusz
Z dziewięciu rycerzy, założycieli zakonu templariuszy, którzy przybyli na to święte wzgórze, aż siedmiu pochodziło z Flandrii.

Może tu należy doszukiwać się przyczyny upadku Piotra?
Związał się z Templariuszami i póki był przestrzegał ich reguły wszystko szło jak z płatka, jednak gdy odwrócił się (zakładając, ze w ogóle przestrzegał ich credo) od ich porządku i stanął po stronie chrześcijaństwa, szczęście się od niego odwróciło.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : Marzec 13, 2011, 22:31:10 »

''Ściśle przestrzegać Praw i całe królestwo
 utrzymywać w zacnym pokoju''
                           
                                       Piotr Włostowic

Te słowa z przedmowy Palatyna Piotra do Władysława II były dewizą całej jego działalności i ukazują go jako szlachetnego męża stanu, który miał na względzie interesy państwa i wiernośc zobowiązaniom jakie podjął przy łożu umierającego Bolesława Krzywoustego. Był drugą osobą w państwie Polskim, wojewodą, dowodził wojskiem w zastępstwie Księcia, wyręczał go w sądach. Po śmierci Bolesława Krzywoustego, Piotr Włostowic został doradcą jego najstarszego syna Władysława. Piotr w sporze o sukcesję miedzy Władysławem a młodszymi braćmi, ze względu na interesy państwa opowiedział się za tymi drugimi. Doprowadziło to do upadku możnowładcy. Pierworodny syn Bolesława pojmał Włostowica oślepił i pozbawił częściowo języka. Musiał za ten czyn uciekać z kraju i był od tej pory wygnańcem. Jego synowie dopiero 4 lata po jego śmierci uzyskali możliwość powrotu do Polski i odzyskania dziedzictwa ojca. Czując dalej nienawiść do rodu Włostowiców doprowadzili do migracji Łabędziów do Małopolski i jeszcze dalej w głąb Rzeczypospolitej. Piotr czując intencje młodych Władysławowiczów, dobra dziedziczne swego rodu w rejonie Ślęży, przekazał we władanie augustianów z Wyspy Piaskowej we Wrocławiu.To oni prawie przez 700 lat zarządzali miasteczkami i wioskami wokół świętej góry Słowian. Do dzisiaj ich symbol AR - ARENA - Piasek,można spotkać na wielu budowlach w Sobótce i okolicach.
Trudno w to uwierzyć, ale ród Piotra nadal istnieje. Rodzina ma swoją stronę w internecie i tworzy Stowarzyszenie Członków Rodu Duninów. Raz w roku spotykają się. Dzięki nim pamięć o ich sławnym przodku nie zaginęła. Jedno z najpiękniejszych miejsc we Wrocławiu otrzymało imię Piotra Włostowica. Jest nim bulwar na Piasku łączący most Piaskowy z mostem Tumskim, zwanym ''kładką dla zakochanych''.


Bulwar im. Piotra Włostowica.


Most zakochanych w dzień. Mrugnięcie


Czakram wrocławski nocą.

Edit. Przywrócono zdjęcia.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2012, 19:08:39 wysłane przez janusz » Zapisane
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #15 : Marzec 16, 2011, 00:51:34 »

Ród Piotra Włostowica wrócił też pod Ślężę co widać na poniższym filmiku. Uśmiech

<a href="http://www.youtube.com/v/7oFl5vYBp4I?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" target="_blank">http://www.youtube.com/v/7oFl5vYBp4I?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL</a>
« Ostatnia zmiana: Marzec 16, 2011, 17:18:53 wysłane przez janusz » Zapisane
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #16 : Marzec 18, 2011, 17:17:24 »

Cytuj
>Janusz<
Temat bardzo ciekawy, a fotografie z okolic Katedry - znalazłeś wręcz wspaniałe Uśmiech
Dzięki, jako mieszkaniec Wrocławia czuję po prostu jego puls. Mrugnięcie

Starożytni odkryli to coś co my staramy się poznać ponownie.
Pewien poeta o imieniu Chrétien postanawia napisać jedną, czy więcej opowieści na temat Graala. A czyni tak, gdyż szperając w starej bibliotece swego dobroczyńcy Filipa natknął się na książkę o porachunkach rodzinnych i legendach. Tworzy znaczącą ilość wersów rozłożonych na kilka dzieł poetyckich, które, jak sam otwarcie głosi, dedykuje księciu Flandrii. W ten sposób, mniej lub bardziej świadomie zostaje powiązane to z faktem, że Filip Alzacki, książę Flandrii, przywiózł z Ziemi Świętej do Bruges ampułkę z cenna Krwią Chrystusa, przedmiot kultu dla Flandrii. Według innej wersji poeta natrafił na pierwszą księgę opisującą historię Graala, której autorem był Hiram - Abi z Tyru, budowniczy świątynii Salomona.To on wyczytał skrywaną o nim tajemnicę z gwiazd i zapisał w księdze, która trafiła podczas zdobycia Jerozolimy w ręce hrabiego Flandrii. On przekazal ją w ręce Chretiena z Troyes. W położonym w Szampanii Troyes znajdowała sie słynna szkoła kabalistyczna, założona przez wielkiego rabina Rasziego.Zgodnie z żydowskimi przekazami rabbi był odwiedzany często przez hrabiego Hugo de Szampagne i jego przyjaciela Hugona de Payens.Doprowadziło to do wydarzenia o niezwykłym znaczeniu jak na owe czasy.Otóż braciszkowie cystersi z opactwa Clairvaux wraz z rabinami Rasziego podejmują niezwykle szczegółowe badania i studia nad dostarczonymi im hebrajskimi tekstami z Flandrii. Wkrótce po ich odczytaniu, rycerze z Flandrii i Szampanii udają się w tajemną misję do Jerozolimy gdzie w miejscu dawnej świątyni Salomona zakładają zakon Templariuszy. W ciągu ośmiu lat od 1119 do 1127 braciszkowie nie brali udziału w jakiejkolwiek krucjacie, a zajmowali się wyłącznie pracami wykopaliskowymi. W końcu, w 1127 roku znajdują to czego szukali i o tym fakcie powiadamiają św.Bernarda z Clairvaux opata cystersów, ojca całej tajemniczej ekspedycji.Odnaleziony przez nich ''artefakt'' opuszcza Jerozolimę i z Ziemi Świętej przybywa na ląd europejski.

Można zadać pytanie co to wszystko ma wspólnego z Piotrem Włostem? Znając jego życiorys i kontakty wiemy, że coś na pewno ma.
Właśnie na Ołbinie w rezydencji Piotra, odbyło się spotkanie wysłannika św.Bernarda, mistrza budowlanego Acharda z Włostowicem. Opat z Clairvaux zamierzał przenieść na grunt europejski ezoteryczną wiedzę należącą niegdyś do króla Salomona, jego sekretne plany i zasady architektoniczne. Niedługo po założeniu zakonu Templariuszy w całej Francji zaczęły wyrastać gotyckie katedry, przykład postępu architektonicznego, który trudno wytłumaczyć jedynie nowymi rozwiązaniami technicznymi i konstrukcyjnymi tak zwanego dwunastowiecznego renesansu.

Budowniczowie Katedry w Chartres
Piotr Włostowic sprowadza Cystersów do Polski.

Na powyższych obrazach umieszczono te same postacie: Cysters, budowniczy, rycerz. To oni przyczynili się do powstania podczas zaledwie jednego stulecia ponad osiemdziesięciu katedr gotyckich.
« Ostatnia zmiana: Marzec 18, 2011, 17:19:34 wysłane przez janusz » Zapisane
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #17 : Marzec 23, 2011, 12:52:39 »

Wydarzenie jakie ukazuje Jan Matejko na obrazie z Piotrem i cystersami odbyło się w klasztorze w Wąchocku, który istnieje do dzisiaj.





Na poniższych stronach internetowych można odbyć wirtualny spacer po dzisiejszym klasztorze w Wąchocku.
http://www.vtour.pl/hd.php?im=wachock&id=91
http://www.vtour.pl/pl/panoramy/wachock/19/1755,Ko

Dzisiejszy Wąchock to miejsce pamięci o państwie podziemnym, budzące w młodych Polakach patriotyzm.
http://www.vtour.pl/hd.php?im=wachock&id=103
http://www.wachock.cystersi.pl/patriotyzm/

Cytuj
„Tu wszystko jest Polską, kamień każdy i okruch każdy, a człowiek, który tu wstąpi, staje się Polski częścią - otacza was Polska wieczyście nieśmiertelna”.
Stanisław Wyspiański

http://www.vtour.pl/hd.php?im=wachock&id=100
Powyżej herb Gryfitów, rodu z którgo wywodził się zięć Piotra Włostowica, Jaksa.


Jaksa z Miechowa,zięć Piotra Włostowica,fundator komandorii templariuszy w Tempelhof /obecnie dzielnicy Berlina/,książe Sprewian i Stodoran, w II poł.XII wieku władał połabskim księstwem kopanickim.Miał on powiązania z szczecińskim rodem Gryfitów,dlatego często przedstawiano go z herbem tego rodu, co widać to na obrazie Matejki.
Zapisane
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #18 : Marzec 26, 2011, 21:37:11 »

W 1941 roku grupa niemieckich profesorów i mistyków zrzeszonych wokół Heinricha Himmlera postanowiła odnaleźć mały przedmiot o średnicy 18,5 milimetra i wadze dwudziestu setnych grama, ten filigranowy przedmiot, który mógł zostać schowany w dłoni noworodka mógł się przyczynić do upadku mitu potęgi niezwyciężonej 1000 letniej Rzeszy.
Brakteat Jaksy księcia na Kopanicy był monetą, za którą podążała Nazistowska machina, naukowcy i mistycy. A mieli oni szczególny powód, aby odnaleźć i zniszczyć wszystkie jego egzemplarze.

Cytuj
Jaksa słowiański książę połabskich Stodoła / Sprewian (zwanych Hawelanami),kniaź na Kopanicy (zm.1178) mąż Agapii córki komesa Piotra Włostowica.Książe Jaksa zgłosił roszczenia do Brenny po śmierci Przybysława- Henryka ( przywódca Stodoran). Po śmierci Przybysława z pomocą wojsk polskich odbił przejściowo Brennę (niem. Brandenburg stolica Stodoran) z rąk Albrechta Niedźwiedzia w 1154 roku, którą utracił 3 lata później na rzecz Albrechta.

Jaksa będący księciem, na Kopanicy (copnic – kopa, góra), która dziś jest dzielnicą Berlina – Kopenick, bił własna monetę kłopotliwy dla nazistów „brakteat Jaksy”.
Moneta ta była zdobiona wizerunkiem woja dzierżącego miecz w jednej dłoni oraz wzorem palmy (palma była symbolem sprawiedliwości). Ryt okolony był napisem laczo de Copnik, w późniejszym okresie zmienił się wizerunek bity na monecie i przedstawiał rycerza mającego w prawej dłoni chorągiew a w lewej krzyż, wizerunkowi rycerza towarzyszył napis Jakza Kopnik knez. Obecnie znanych jest pięć wzorów brakteatu Jaksy. Monetę tą można oglądać w Muzeum Narodowym w Krakowie. Warto również pamiętać, iż moneta księcia Jaksy jest jedną z najstarszych monet bitych w Europie.





Niemiecka propaganda bała się wszelakich publikacji, wypowiedzi mogących w jakikolwiek sposób podważyć istnienie narodu germańskiego na terenach, do których Naziści rościli sobie wielowiekowe prawo. Stąd też ich strach, kiedy to wpadli na trop historii Brakteatu Jaksy z Kopanicy.
Historia zamknięta w przedmiotach przypomina człowiekowi, iż i prawdy nie da się zmienić, zniszczyć czy wykorzenić…

  Herb dzielnicy Berlina,Köpenick od 1992
Godło księstwa Jaksy, Kopanicy.

http://www.katalogmonet.pl/Monety-polskie/%C5%9Aredniowieczna-polska-moneta-zagro%C5%BCeniem-dla-III-Rzeszy
http://pl.wikipedia.org/wiki/K%C3%B6penick




« Ostatnia zmiana: Marzec 26, 2011, 23:02:07 wysłane przez janusz » Zapisane
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #19 : Kwiecień 01, 2011, 00:17:01 »


Księstwo Kopanickie – dawne księstwo słowiańskie, leżące na terytorium plemienia Sprewian (ob. wschodnia część landu Brandenburgii).

Z uwagi na płynność granic w Średniowieczu nie można dokładnie ustalić granic księstwa. Na wschodzie musiało jednak graniczyć z Polską, gdyż książę Jaksa uznał się za wasala Bolesława Kędzierzawego. Najprawdopodobniej odcinkiem granicznym była rzeka Odra od Cedyni na południe i dalej teren pomiędzy rzekami Sprewą i Stobrawą. Następnie granica skręcała na południowy zachód i prawdopodobnie sięgała północnego i zachodniego brzegu jeziora Scharmützelsee, stamtąd biegła na zachód do jeziora Krossinsee i dalej na południowy zachód, prawdopodobnie w okolice miasta Zossen. Granicą zachodnią były prawdopodobnie rzeki Nuthe i Hawela. Na północy granica przebiegała zapewne w okolicach obecnego miasta Lindow i skręcała na wschód biegnąc do Odry

Jak wiemy plemiona słowiańskie w wyniku niemieckiej kolonizacji wschodniej w XII wieku zostały znacznie przesunięte. Smutny
Historia walki Jaxy z Albrechtem Niedźwiedziem o dawne słowiańskie ziemie zawarta została w legendzie ''O cudownym ocaleniu Jaxy przez Boga chrześcijańskiego'' i jest znana współczesnym Berlińczykom.
Według niej podczas jednej z potyczek w 1157 r. Jaksa książe pogański, został wepchnięty do rzeki Havel i zaczął tonąć. Modlitwy do boga Trzygłowa nie pomogły, dopiero prośba do boga chrześcijańskiego uratowała mu życie. W podzięce nasz rodak, w miejscu w którym wyszedł na brzeg, na pobliskim drzewie zawiesił swoją tarczę i róg oraz obiecał chrzest całego słowiańskiego Księstwa Kopanickiego.
Legenda, legendą ale prawda historyczna jest taka, że bycie chrześcijaninem nominowało plemiona i narody w ówczesnym świecie do prawa istnienia na średniowiecznej mapie Europy.


Ucieczka Jaxy uwieczniona na pamiątkowym słupie.





Schildhorn (Tarcza i róg) jest małym półwyspem nad rzeką Havel w Berlinie-Grunewaldzie, tutaj w wykendy Berlińczycy mogą podziwiwać ''Drzewo Jaksy''.

Faktem jest, że od lat 50. XII wieku Księstwo Kopanickie było w stosunku lennym wobec Polski, ale książę Jaksa prowadził dość samodzielną politykę. Prawdopodobnie za radą teścia Piotra Włostowica sprowadził na ten teren zakon templariuszy, aby zapewnić sobie i swojemu ludowi bezpieczeństwo przed ''roszczeniami'' terytorialnymi Niemców. Oczywiście książe był już chrześcijaninem zanim powstała legenda o nim. Stworzono ją w celu ''wytłumaczenia'' się z zakusów poszerzania własnego państwa niemieckiego, kosztem otaczających zewsząd ''narodów pogańskich'' (słowiańskich).  Książę Jaksa zmarł w 1178 i nie wiadomo co dalej działo się z księstwem. Najpóźniej jednak w 1210 zostało podbite przez Marchię Miśnieńską, gdyż wtedy pojawia się po raz pierwszy w dokumentach margrabiego Konrada II.

Edit. Przywrócono zdjęcia.



« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2012, 19:09:15 wysłane przez janusz » Zapisane
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #20 : Kwiecień 08, 2011, 12:12:35 »

Postacie występujące na obrazie Jana Matejki związane, z komesem Piotrem Włostem.

Jaksa z Miechowa(Kopanicy)
Jak już wiemy postacią, która łączy historycznie naszego Ślężańskiego Łabędzia z pierwszym królem Jerozolimy Godfrydem de Bouillon/Rycerzem Łabędzia/, jest sławny w średniowieczu Jaksa z Miechowa zięć Piotra Włosta.To on sprowadził do Polski założony przez Gotfryda zakon Bożogrobców - Obrońców Grobu Świętego. W naszym kraju istnieje on do dzisiaj pod nazwą Miechowitów.


Godfryd de Bouillon.                                 Miechowici.

Cystersi, Templariusze.
Przed wiekami człowiek, choć pozbawiony urządzeń technicznych, potrafił w odpowiedni sposób posługiwać się subtelnymi energiami natury. Otaczał kultem miejsca mocy, gdzie koncentrowały się stymulujące energie przyrody, a wznoszone budowle dopasowywał do ich przebiegu. Potrafił też poprzez stosowanie odpowiednich kształtów i symboli polepszać panujący układ promieniowań. Dziedzinę wiedzy dotyczącą badania i wykorzystania występujących wokół nas pozytywnych energii przyrody nazywamy geomancją. W wielu zakonach chrześcijańskich byli nawet mnisi wyspecjalizowani w znajdowaniu najlepszych miejsc pod względem koncentracji naturalnych energii Ziemi i kosmosu. Do takich zakonów należeli na przykład cystersi. Posiedli oni ogromną wiedzę dotyczącą świata przyrody i jego energii. W ich bogatej spuściźnie możemy odnaleźć ślady wiedzy geomantycznej. Reguła cystersów nakazywała pokorę wobec przyrody, dlatego też budownictwo tego zakonu uwzględniało niewidzialne oddziaływania wokół nas. Cysterski kodeks, zwany Carta caritatis, określał zasady organizacji klasztorów. Wyspecjalizowani bracia szukali odpowiednich miejsc pod zabudowę. W takich miejscach musiała istnieć duża koncentracja energii kosmicznych, zapewniająca zdrowe życie i ułatwiająca pracę wewnętrzną. Mówiono o charisma loci, czyli charyzmacie miejsca. Położenie opactwa w dolinie otoczonej wodami, w pobliżu lasów dostarczających budulca, stało się wzorcem. Prostota formy architektonicznej była streszczeniem postawy wewnętrznej cystersa. Budowniczowie klasztorów cysterskich głosili, że przy wyszukanych formach trudno o należyte skupienie ducha. Podstawa estetyki cysterskiej zakładała piękno wewnętrzne. Jak głosił św. Bernard, było ono cenniejsze niż wszelkie ozdoby zewnętrzne. Starożytni Celtowie, dobrze znający się na siłach przyrody, której oddawali cześć, wznosili swoje ośrodki kultu w miejscach, gdzie telluryczny magnetyzm był szczególnie mocno odczuwalny. Jedno z tego typu miejsc znajdowało się w dzisiejszej północno-zachodniej Francji, około 80 kilometrów od Lutecji (Paryż). Tam Galowie natknęli się na prehistoryczny dolmen, prymitywną konstrukcję składającą się z trzech pionowych monolitów nakrytych płaską kamienną płytą. Kiedy następnie druidzi przystąpili do kopania studni, udało im się natrafić na podziemny prąd wytwarzający silne telluryczne wibracje. Przekonani o szczególnych właściwościach tego miejsca, sprzyjającego mistycznej medytacji i duchowej ekstazie, zdecydowali, że właśnie tutaj będą odprawiać magiczne rytuały i religijne ceremonie. Z czasem przy świątyni powstał ośrodek kształcenia przyszłych duchownych i demiurgów. Dzisiaj w tym miejscu wznosi się okazała katedra pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny z Chartres, jedno z arcydzieł architektury gotyckiej i pierwszy europejski kościół poświęcony Matce Boskiej.
Wielu autorów, między innymi znany ekspert Louis Charpentier, utrzymuje, że w średniowieczu doszło do zawiązania przymierza między templariuszami i cystersami, chciano bowiem wprowadzić w życie zamiar wznoszenia wielkich strzelistych świątyń, o konstrukcjach i dekoracjach dużo bardziej złożonych niż oszczędne kościoły i katedry romańskie. Templariusze, odpowiadający za realizację prac i finansowanie budowli gotyckich, mogli zdobyć tę niezwykłą wiedzę architektoniczną ze Złotej księgi mądrości, domniemanego woluminu z wiedzą ezoteryczną zawierającego hermetyczne sekrety odnoszące się do kabalistycznej numerologii i jej zastosowania w systemie miar i wag. Pierwszymi wolnomularzami byli budowniczowie katedr. Ich protoplastą był ponoć Hiram,legendarny projektant świątyni Salomona w Jerozolimie ukazany poniżej.



Cyrkiel spleciony z węgielnicą to najpopularniejsze masońskie logo. Narzędzia te występują na powyższej ilustracji oraz na obrazie Matejki z Piotrem Włostem w roli głównej /Budowniczy trzyma je w ręku/. Ważnym symbolem był także kompas, który oznaczał wybór właściwego kierunku i słusznej drogi. Czyżby to był właśnie klucz do operacji ''magicznych'' prowadzonych przez wtajemniczonych w celu odkrycia magnetycznych energii ziemi. Imię Piotr to skała, kamień. Według legend - ''Klucz jest zaszyfrowaną mapą, kamieniem, który leży pod znakiem róży. Natomiast "Róża Wiatrów'' to kompas templariuszy wskazujący drogę ku wolności, wyzwoleniu, które nastąpi w dniu sądu, gdy wybrani wzbiją się do lotu, drogą ku światłu.'' O co tak naprawdę faktycznie chodzilo w testamencie dotyczącym ''ukrytego kamienia'' i ''zaginionego słowa'', przekazie pozostawionym przez średniowiecznych rycerzy-mnichów?
Edit. Przywrócono zdjęcia.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2012, 19:19:04 wysłane przez janusz » Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #21 : Kwiecień 08, 2011, 15:00:20 »

hm moze cos takiego Uśmiech

kamien

http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSUA4fyEz6MOM2LiiylzM86oqiULwlL6zgB0ss4fFoQ8Tn_ZpMDgg

slowo - kompas Uśmiech

http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSqRnUqrwLuZ5KZyVMPfV6VpldiItiF7zzL1MMmVCAPLORyYUhe


http://img847.imageshack.us/i/pieczec.jpg/

ogdoad jak wiecie sluzy do zmiany czasu


to juz wczesniej tez juz zamieszczalem ktos tak wymyslil, no ale na przestrzeni faktow ma to sens Uśmiech

czyli tak zwana merkaba Uśmiech

http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR00WRydyG3olA-qsnhJKq9iEr-214WXIiLQgt2TkYs-JiE3t_33w


Ośmioboczna chrzcielnica kamienna z kościoła NMP na Piasku (Wrocław).  (Zdjęcie z lipca 2004 roku) Owe ośmioboczne chrzcielnice imitują najważniejsze urządzenia napędowe wehikułów UFO drugiej generacji (zwanych także wehikułami telekinetycznymi), czyli ich ośmioboczne tzw. "komory oscylacyjne". Kamienne chrzcielnice podobnego kształtu można znaleźć praktycznie w niemal każdym starym kościele Wrocławia. Najwięcej z nich zawarte jest w starych kościołach z wrocławskiego Ostrowa Tumskiego (np. oglądnij sobie podobną ośmioboczną kamienną chrzcielnicę w Katedrze Św. Marii Magdaleny). Powodem dla jakiego chrześcijaństwo zaadoptowało ośmioboczny kształt komór oscylacyjnych drugiej generacji na pojemniki dla wody święconej, jest gęste pole telekinetyczne jakie komory te generują w wehikułach UFO. Owo pole telekinetyczne jest bowiem techniczną wersją tego samego leczniczego pola telekinetycznego które uzdrowiciele generują w sposób naturalny podczas sesji uzdrawiających. Faktycznie też, zgodnie z relacjami dzisiejszych ludzi uprowadzanych do UFO, UFOnauci czasami organizują rodzaj "kąpieli" w owym gęstym polu telekinetycznym generowanym przez ośmioboczne komory oscylacyjne ich wehikułów UFO drugiej generacji. Dla owych "kąpiących" się, pole to odczuwa się niemal jak rodzaj gęstego "płynu" po którym można nawet pływać. Takie "kąpiele" w owym polu telekinetycznym posiadają zdolność do prawie natychmiastowego leczenia ran i do uzdrawiania wszelkich problemów zdrowotnych u kąpiących się ludzi. Dlatego dla dawnych mieszkańców Ziemi, ów niewidzialny "płyn" (tj. pole telekinetyczne) jaki wydzielany był z ośmiobocznych komór oscylacyjnych wehikułów UFO wykazywał równie cudowne własności jak święcona woda. To zapewne właśnie z tego powodu obiekty o ośmiobocznym kształcie podobnym do zarysów owych komór oscylacyjnych z UFO używane były w kościołach jako pojemniki na święconą wodę.
       Odnotuj że przykład raportu osoby uprowadzonej do UFO, z właśnie takiej "kąpieli" czy "pływania" w polu telekinetycznym emitowanym przez ośmioboczną komorę oscylacyjną UFO, zacytowany został na samym końcu podrozdziału T1 z tomu 14 monografii [1/4] - dostępnej nieodpłatnie za pośrednictwem niniejszej strony internetowej
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 08, 2011, 15:12:27 wysłane przez quetzalcoatl44 » Zapisane
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #22 : Kwiecień 08, 2011, 20:51:16 »

Wahadło Foucaulta - jest to wahadło, które ma możliwość wahań w dowolnej płaszczyźnie pionowej. Wahadło Foucaulta dowodzi obrotu Ziemi. Nazwa wahadła upamiętnia jego wynalazcę, Jeana Bernarda Léona Foucaulta, który zademonstrował je w 1851 w Panteonie w Paryżu.
"Wahadło Foucaulta" to również tytuł jednej z książek włoskiego pisarza Umberto Eco. Poniżej wybrane z ksiąźki, ciekawe informacje dotyczące tajemnic Templariuszy. Mrugnięcie

''Ziemia jest ciałem magnetycznym, a właściwie, jak odkryli to niektórzy uczeni, jednym wielkim magnesem, co już mniej więcej trzysta lat temu twierdził Paracelsus. Więc siła i kierunek jej prądów są określone między innymi przez wpływ sfer niebieskich, cykle pór roku, następowanie po sobie kolejnych ekwinocjów, cykli kosmicznych. Z tego względu układ prądów jest zmienny. Ale musi być taki jak włosów, które rosną na całej czaszce, chociaż ma się wrażenie, że wychodzą spiralnie z jednego punktu na tyle głowy, gdzie najoporniej poddają się działaniu grzebienia. Jeśli się ten punkt odszuka, umieści w nim najpotężniejszą stację, będzie się miało władzę nad wszystkimi fluktuacjami tellurycznymi planety, będzie można nimi kierować, dowolnie rządzić. Templariusze zrozumieli, że sekret polega nie tylko na tym, żeby wejść w posiadanie globalnej mapy, ale także na tym, by znaleźć punkt krytyczny, Omphalos, Umbilicus Telluris, Środek Świata, Źródło Kierowania. Cała alchemiczna afabulacja, chtoniczny schyłek dzieła w tonacji czarnej, elektryczne wyładowanie dzieła w tonacji białej były jedynie przejrzystymi dla wtajemniczonych symbolami tego wielowiekowego nasłuchiwania, którego ostatecznym wynikiem powinno być dzieło w tonacji czerwonej, globalna wiedza, olśniewająca władza nad planetarnym systemem prądów. Tajemnica, prawdziwa tajemnica alchemiczna i templarna polega na wykryciu Źródła tego wewnętrznego rytmu, straszliwego i rytmicznego jak drżenie węża Kundaliniego, nieznanego jeszcze w wielu swoich aspektach, ale z całą pewnością regularnego jak zegarek, na wykryciu Źródła jedynego, prawdziwego Kamienia, jaki kiedykolwiek spadł na miejsce wygnania z nieba, Wielkiej Matki Ziemi.''

''Co w istocie powstrzymało templariuszy, kiedy już weszli w posiadanie sekretu? Wiedzieć to nie wszystko, trzeba umieć jeszcze swoją wiedzę wykorzystać. W tym czasie templariusze, pouczeni przez świętego Bernarda, zastąpili menhiry, marniutkie sworznie celtyckie, znacznie czulszymi i potężniejszymi gotyckimi katedrami, które miały krypty zamieszkane przez czarne dziewice i bezpośrednią styczność z warstwami radioaktywnymi, które pokryły całą Europę siecią stacji przekaźnikowych, wymieniających między sobą informacje o mocy i kierunku fluidów, o humorach i gwałtowności prądów. Rycerze doszli do wniosku, że jeśli chcą w pełni wykorzystać swoją tajemnicę, muszą poczekać, aż nastąpi odpowiedni postęp technologiczny, a to wymaga co najmniej sześciuset lat. W tej sytuacji templariusze pomyśleli Plan w ten sposób, by tylko ich następcy, w momencie kiedy będą umieli wykorzystać należycie to, co wiedzą, odkryli, gdzie znajduje się Umbilicus Telluris. Rozdzielili więc fragmenty jednej, jedynej informacji między trzydziestu sześciu towarzyszy rozproszonych po świecie?''

Templariusze pozostawili mapę, na której posługując się wahadłem, o wschodzie słońca w określony dzień roku... - A może to być tylko ranek dwudziestego czwartego czerwca, dzień świętego Jana, przesilenie letnie...można wyznaczyć ''Umbilicus''.
Sam Graal jest informacją o miejscu, źródle energii, templariusze zaś byli i są kustoszami tej energetycznej tajemnicy.
Mówi się o Graalu jako Kamieniu Lucyferskim, kojarząc go z postacią Bafometa. Taka postać a właściwie jej oblicze, ukryte jest na obrazie Matejki w rękawie budowniczego.





Głowa jest symbolem mądrości - sekretnej wiedzy. A słowo Bafomet oznacza ''chrzest mądrości'' lub ''pochłonięcie do mądrości''.
Bafomet podobnie jak Graal, sprawia, że ''drzewa kwitną, a ziemia daje obfite plony''.
Jan Matejko umieszczając na obrazie z Piotrem tajemnicze postacie i symbole, mógł przekazać w ten sposób dodatkową informację, o wiedzy dotyczącej tzw. geomancji, nauki która znana była średniowiecznym budowniczym.
Edit. Przywrócono zdjęcia.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2012, 19:23:17 wysłane przez janusz » Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #23 : Kwiecień 08, 2011, 22:39:41 »

hm no wlasnie zalezy z czym sie interpretuje sw graala..Uśmiech

jeden grall to ogdoad- trzeba zrozumiec te symbolike, (zwiazana z melchizedekiem, oraz sw.janem)  wczesmniejszy post..

legenda jest taka (bo nie ma potwierdzenia w ewangeliach) graal zostal zrobiony z klejnotu lucyfera , krew Chrystusa odkupila nas z tego swiata, dlatego grall ma wladze nad smiercia - czasem

to zamek graala Uśmiech

http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.ultimateitaly.com/unesco/castel-del-monte.html&ei=y3yfTfT9AdDssgberITjAQ&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=1&ved=0CB0Q7gEwAA&prev=/search%3Fq%3Dhttp://www.ultimateitaly.com/unesco/castel-del-monte.html%26hl%3Dpl%26sa%3DG%26biw%3D1223%26bih%3D600%26prmd%3Divns

ale jest tez inny graal zwiazany rowniez z kamienien ,  czasem i befometem, tez z kundalini ale jak widac na obrazku nie w zwiazku z duchowym rozwojem Uśmiech befomet siedzi na czarnym kamieniu


http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSs4VsEJRr-7X4r1axdcNAxG5bVQxBS9dBXh6rhOKgQJPuUWj7D7A


saturn - szatan - lucyfer - symbolizuje graala

http://littleguyintheeye.files.wordpress.com/2010/12/saturn-grail.jpg?w=466&h=461


tu sa rozne obrazki w ktorych mozna dostrzec szescian- zwiazany z czasem

http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQCKzKbdJBPltUJLRzmrZzlOrhg5Nyd2UK2QrDvVE3gVxNtN4pH

http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSWCs03gaeuwc5H1if-vcZQHif6AeZ_EbiT63fg-hlV6eDe6h15bg

http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTduPrdVEVWuidhTK9I6ffb7wFO_47nwUIBHDNmmHiFqLEJFKK_

tu jest to szeroko opisane czyli ogolnie niby sw grall to symbol niesmiertelnosci ale poszukiwanej za cene wszystkiego ogolnie tz unicestwienie wszystkiego uwazam ze to miejsce opisywane w wachadle fucolta znajduje sie w genevie - szwajcaria - cern... to panstwo chyba zalozyli templariusze.. nie wiem kto ich wynajal..


http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://littleguyintheeye.wordpress.com/2010/12/18/mark-of-the-beast-10-the-holy-grail/&ei=34CfTemWAYaLswaC7LGAAg&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=1&ved=0CBwQ7gEwAA&prev=/search%3Fq%3Dhttp://littleguyintheeye.wordpress.com/2010/12/18/mark-of-the-beast-10-the-holy-grail/%26hl%3Dpl%26sa%3DG%26biw%3D1223%26bih%3D631%26prmd%3Divns


cern - grzebia tam gdzie nie powinni..

http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRCEx1HBfFxZDPhUtcpOocr55JF9QndQCxeXZcpLRDkZKicdUOsMA
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 08, 2011, 22:50:57 wysłane przez quetzalcoatl44 » Zapisane
janusz


Wielki gaduła ;)


Punkty Forum (pf): 29
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1370



Zobacz profil
« Odpowiedz #24 : Kwiecień 09, 2011, 22:13:36 »

Cytuj
Poszukiwanie Graala, to znalezienie sposobu na uzdrowienie króla tej Ziemi, czyli człowieka oraz równocześnie przemiana jałowej planety w Nowe Jeruzalem, Nowy Raj. Templariusze bazując na starożytnej wiedzy celtyckiej, podjeli się już w średniowieczu tej trudnej roli. Celem stawiania katedr gotyckich było odtworzenie modelu ''Królestwa Niebieskiego'' w taki sposób, aby zapewnić harmonię i spokojną egzystencję ludzkości. Aby to nastąpiło trzeba dotychczasowe nastawienie człowieka na ''mieć'' zmienić na ''być''. Uśpiona wężowa energia planety, podobnie jak w ciałach ludzkich czeka na jej uruchomienie. W ''Pieśni nad Pieśniami'' króla Salomona jest jednak zawarte ostrzeżenie, aby jej nie budzić, ''dopóki sama nie zechce'' zbudzić się w ludziach. To znaczy, do czasu kiedy człowiek dojrzeje duchowo do jej przyjęcia.
Templariusze, podobno znaleźli ''czarny kamień'' ale przerażeni jego możliwościami, postanowili ukryć go i przechować do czasów gdy nauka będzie w stanie zbadać jego pochodzenie i niesamowite działanie. Ukryli go w nieznanym miejscu, otoczonym mgłą, oznaczając je symboliką znaną tylko wtajemniczonym. Mrugnięcie
....Na podstawie książki ''Dziedzictwo Avalonu''-ukryta wiedza odnaleziona w europejskich wierzeniach, autorstwa Grażyny Fosar i Franza Bludorfa....

Ważne miejsca mocy chronione są ponoć magicznym symbolem ''Pentagramem'', znakiem ochrony przed ''nieproszonymi gośćmi''.

Wioski otaczające Ślężę tworzą pentagram.     


Prezbiterium katedry w Chartres, strzeżone przed niepowołanymi ludźmi.

Dlatego Piotr Włostowic wręcza ''wężowy klucz kundalinii'' znawcą tego tematu, czyli cystersom.

Edit. Przywrócono zdjęcia.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2012, 19:26:15 wysłane przez janusz » Zapisane
Strony: [1] 2 3 4 5 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.058 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

watahasnu articz vocaloid-world wiedzmin ptasiekamerki