Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Październik 23, 2021, 02:32:57


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 ... 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 [13] |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Kosmiczne DNA CZŁOWIEKA, pochodzenie BIAŁYCH LUDZI  (Przeczytany 168491 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #300 : Marzec 10, 2012, 12:14:42 »

Posty >songa, przeniosłem do: Prapoczątki człowieka >>.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Elzbieta
Gość
« Odpowiedz #301 : Kwiecień 22, 2012, 20:59:56 »

Posluchajcie - to Wszystko wcale nie jest az tak skomlikowane jak tu Wszysscy staraja sie to udowodnic.Zycie jest bardzo proste. Nie kazdy powinien znac sie na fizyce kwantowej, zeby mogl zyc tu i teraz.Zgadzam sie w tym z Kiara - Tylko MILOSC jest w stanie Nas uwolnic.Dlaczego - bardzo proste.Zlosc, nienawisc maja zupelnie inna czestotliwosc nizli Milosc.Dlatego ciagle mamy tych lub takich, ktorzy staraja sie namacic, namieszac, lub tez wywolac strach.Sami siebie ukzyzowalismy a teraz jest czas na Nasze Zmartwych -Wstanie.Biblia mowi o tym , ze na poczatku bylo slowo. Co to znaczy? Na poczatku byl dzwiek.Przeciez juz od dawna wiemy, ze wszystko w zyciu jest fala elekrto-magnetyczna i jest ze soba powiazane.Zlosc, nienawisc maja inna czestotliwosc i nie pozwalaja Nam na otwarcie w nas dodatkowych mozliwosci w Naszym DNA
mamy otwartych tylko 20 z 64 mozliwych nitek
http://www.vismaya-maitreya.pl/medytacje_aktywacja_ludzkiego_dna.html
Dlatego nie dajmy sie zwariowac.Mamy ogromne mozliwosci, kazdy z Nas.Nie ma naprawde lepszych i gorszych.Napewno sa Ci , ktorzy posiadaja wieksza wiedze.Chociaz nie zawsze potrafia, lub tez nie bardzo chca sie nia podzielic.
Nic sie w Naszym, zyciu nie dzieje bez przyczyny - innymi slowy nie ma przypadkow.Dlatego sluchjmy tego co Nam mowi nasza wiedza wewnetrzna, nasze serduszko.Wybaczajmy nawet wrogom i prosmy o cudowny spokoj dal Naszej Matki Ziemi jak rowniez i dla Nas wszystkich tu na Ziemi.
Mam jeszcze jeden  ciekawy link - moze znajdzie sie ktos, kto bedzie go mogl  przetlumaczyc.
Ascended Masters' world message for 2012-2013 regarding the Earth changes
http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=GAHwn1ODrew
Materlal jest bardzo prosty do zrozumienia dla kazdego.
Milusiego Dzionka jak zawsze - Ela
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #302 : Kwiecień 22, 2012, 21:22:48 »

@Elzbieta
Cytuj
Sami siebie ukzyzowalismy a teraz jest czas na Nasze Zmartwych -Wstanie

Czas na z-martwych-wstanie po prostu. Nie wiadomo czy to dotyczy NASZEGO zmartwychwstania. Prawdopodobnie to zmartwychwstanie bez EGOtycznego JA, bez "naszego".
Weryfikacja już wkrótce Chichot
Zapisane
szamas
Gość
« Odpowiedz #303 : Maj 18, 2012, 18:46:16 »

I tak jak się przyjrzeć człowiekowi i reszcie planety nie pasujemy jakby do niej jesteśmy "doklejeni" natomiast co do postawania samoczynnie życia musiło do tego dojść żeby piwersze cywilizacje mogły zasiać życie we wszechświecie Uśmiech ciekawy był ten eksperyment naukowca amatora
"Czy pewien zapomniany naukowiec amator odkrył iskrę życia? Czy Andrew Crosse (na zdj.) przypadkowo stworzył życie, oddziałując prądem elektrycznym na związki chemiczne? Jeżeli nie, to co to było? Notatki z przebiegu jego doświadczenia są jasne, ale wynik eksperymentu pozostaje ciągle zagadką.

Sąsiedzi Andrew Crosse'a uważali go za diabła. Nie wiedzieli, skąd się biorą w nocy błyski w jego laboratorium. A on po prostu eksperymentował ze swoimi urządzeniami elektrycznymi. Nie tylko bano się i wystrzegano "człowieka piorunów i błyskawic", ale głoszono także, że jest ateistą, bluźniercą i Frankensteinem, który powinien zostać zakuty w łańcuchy w imię bezpieczeństwa ogółu.

Andrew Crosse zajmował się bardzo dziwnymi rzeczami -jak na początki dziewiętnastego wieku. Jeden z jego eksperymentów do dziś uważany jest za rzecz bardzo tajemniczą. Był zapalonym amatorem doświadczeń z elektrycznością.

Nie miał żadnego kontaktu z innymi naukowcami i nie wiedział, co dotychczas osiągnięto w tej dziedzinie. Nie wiedział właściwie, co sam robi. Jednak może właśnie ta niewiedza pozwoliła mu przeprowadzić eksperyment, którym wpisał się do księgi zagadek nauki.

Andrew chciał otrzymać sztuczne kryształy na drodze oddziaływania słabym prądem elektrycznym na określone związki chemiczne. Zmieszał krzemian potasu z kwasem wodorochlorowym i wrzucił do tej mieszanki duży kawałek tlenku żelaza.
Następnie przez roztwór przepuścił prąd z małej baterii. Miał nadzieję, że w ten sposób otrzyma sztuczne kryształki krzemu.
Taką mieszaninę związków chemicznych i prądu odstawił na jakiś czas i wrócił do swojego ulubionego zajęcia - wywoływania i obserwowania błysków, które tak niepokoiły sąsiadów. Czy przypadkowo odkrył sposób tworzenia się życia z materii nieorganicznej?

W sprawozdaniu dla Londyńskiego Towarzystwa d/s Elektryczności Andrew dokładnie przedstawił swoje doświadczenie. Pisał: 14-go dnia po rozpoczęciu eksperymentu zaobserwowałem przez szkło powiększające kilka małych białawych ziarenek przylepionych wokół naelektryzowanego tlenku żelaza. Cztery dni później ziarenka powiększyły się i zauważyłem, że od każdego z nich odchodzi 6 albo 8 włókienek.
26-go dnia obiekty przybrały kształt owadów. Chociaż uważałem to za cos niezwykłego, nie przywiązywałem do tego dużego znaczenia aż do dnia 28-go, kiedy zobaczyłem, że obiekty te poruszają nogami. Muszę przyznać, że oniemiałem z wrażenia.
Kilka dni później odczepiły się od kamienia i poruszały się swobodnie w żrącym roztworze kwasowym.
W ciągu kilku tygodni na tlenku żelaza powstało ponad sto nowych osobników. Zauważyłem, że mniejsze mają 6 nóg, a większe 8. Pokazałem je kilku naukowcom. Niektórzy twierdzili, że są z gatunku Acari, inni byli przekonani, że to zupełnie nowy gatunek.
Nigdy nie odważyłem się wygłaszać opinii na temat przyczyn ich narodzin. Po prostu nie wiedziałem.co powiedzieć. Myślałem, że mogły narodzić się w powietrzu, wniknąć do roztworu i tam dalej rozwijać się. Przeprowadziłem więc taki sam eksperyment w szczelnie zamkniętych naczyniach i okazało się, że wynik był identyczny. Dlatego jestem pewien, że muszą one rodzić się w naelektryzowanym roztworze dzięki jakiemuś procesowi, którego nie potrafię wyjaśnić.

Andrew Crosse wiedział, jak ryzykowne jest to, co głosi. Opisując doświadczenie tak niezwykłe i niezrozumiałe, narażał się na kpiny ze strony innych naukowców. Nie musiał długo czekać. Okrzyknięto go żartownisiem i oszustem. Mówiono, że jego rzekome owady to tylko brednie.

Crosse był bezsilny. Nie stanęli po jego stronie nawet ci, którzy przeprowadzili jego doświadczenie i otrzymali podobne wyniki.

Wreszcie odezwał się głos w jego obronie i był to głos tak silny, że nikt nie śmiał się mu sprzeciwić. Należał do wielkiego Michaela Faradaya.

Faraday złożył raport w Instytucie Królewskim, że przeprowadziwszy eksperyment Crosse'a także zaobserwował rozwój małych żyjątek. Wiedział, że wynik tego eksperymentu może być kamieniem milowym w rozwoju nauki.

Crosse nigdy nie twierdził, że odkrył coś nowego. Po prostu składał tylko relację z tego, co zaobserwował. Kiedy wrzawa wokół niego ucichła, zamknął się w swoim domu w Quontock Hilis i żył tam szczęśliwie przez wiele lat, pomiędzy probówkami i bateriami.

Thomas de Jean, fragment książki Księga tajemnic i rzeczy niezwykłych
PANDORA, Łódź 1991"
Inrofmacja ze strony : http://www.paranormalium.pl/iskra-zycia-odkrycie-zapomnianego-naukowca-amatora,412,6,artykul.html

Więc samoczynne powstanie życia jest możliwe i miało kiedyś miejsce a ludzie zostali stworzeni by służyć Panom Uśmiech hehe

Zapisane
Strony: 1 ... 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 [13] |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.021 sekund z 19 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

apelkaoubkonrad692 wataha-dahabiga-indaha black-flag polskatawerna clankoh