Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Grudzień 14, 2018, 10:01:29


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 [9] 10 11 12 13 14 15 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Maria Magdalena  (Przeczytany 103185 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
east
Gość
« Odpowiedz #200 : Styczeń 21, 2012, 16:57:52 »

quetz, to ,że On podchodził do tematów damsko-męskich z "wyższej półki" nie wyklucza tego, że jednocześnie na planie fizycznym mógł mieć żonę i dzieci z nią. I to by się nawet logicznie wpisywało w ówczesne prawo (mówili doń Rabi, Nauczycielu, a ta pozycja należała się żonatym uczonym w piśmie ), więc po co było wymazywać z kart historii ten wątek ?

Kościół niejednokrotnie dawał wyraz swojej "troski" o katolicyzm tak jak wymazano na przykład pogańskie powstanie i Bolesława II Zapomnianego - pogańskiego króla Polski.
http://forum.przyszloscwprzeszlosci.pl/teorie-spiskowe/boleslaw-ii-zapomniany-poga-ski-krol-polski-t103.html

Jest to przykład kombinacji, jakie do dziś stosuje KrK , albo nie robi absolutnie nic, aby prawdziwa wiedza ujrzała światło dzienne. Bo ludzie by się dowiedzieli ? I co by ludzie powiedzieli ? Jakie to ... katolickie ...
Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #201 : Styczeń 21, 2012, 17:46:47 »

napewno MM byla bardzo wazna ale nic nie wskazuje na to ze Jezus mial z nia dzieci choc to mozliwe Uśmiech
ale z punktu widzenia duchowego nie ma to znaczenia tak mi sie wydaje, a ze kk manipuluje to co innego:)
Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #202 : Styczeń 21, 2012, 17:57:05 »

quetz, to ,że On podchodził do tematów damsko-męskich z "wyższej półki" nie wyklucza tego, że jednocześnie na planie fizycznym mógł mieć żonę i dzieci z nią. I to by się nawet logicznie wpisywało w ówczesne prawo (mówili doń Rabi, Nauczycielu, a ta pozycja należała się żonatym uczonym w piśmie ), więc po co było wymazywać z kart historii ten wątek ?
Wydając podobne opinie zapominacie o bardzo ważnym wątku - Jezus był na tamte czasu wywrotowcem, przyszedł dać nowe/zaktualizowane wytyczne dla ludzi. Dlatego nie da się Go wpasować w ówczesne znormalizowane ramy. Przecież Jezus uzdrawiał - o zgrozo! - w szabat, przyjmował gościnę u celników, zadawał się z trędowatymi, pochylał nad prostytutkami, nakazywał płacić okupantowi podatki i nie wszczynał powstania na które tak Żydzi liczyli...
Łamał ówczesne kanony, na całej linii... a Wy jako "zgrzyt" podpieracie się tezą... że NT kłamie bo opisywany w nim Jezus nie pasuje.. do ówczesnych norm. No oczywiście że nie pasuje.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 21, 2012, 17:57:30 wysłane przez arteq » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #203 : Styczeń 21, 2012, 19:49:27 »

Czym innym jest to o czym napisałeś arteq, a czym innym to, że WEDLE TRADYCJI nazywan o Go Nauczycielem, Rabi. Nikt z uczonych w piśmie nie zapraszałby Go na dysputy, ignorowaliby Go, olali jednym słowem, i to wszyscy jak jeden, jeśli by nie był KIMŚ w tamych czasach. Nie słucha się wichrzyciela i nie nazywa się go Rabi , po prostu.

To tak, jakby Kiara wyszła przed forum i powiedziała - słuchajcie, ja uważam że tak bo tak i tak i już (tutaj parę tupnięc nóżką ),a Ty byś z nią dyskutował rzeczowo zwracając się per Nauczycielko ? Kiara też do tej normy nie pasuje Mrugnięcie ... póki co Uśmiech

No właśnie.
Tego się zwyczajnie nie robi.
Więc Jezus musiał być wtedy KIMŚ, komu należał się szczególny szacunek z racji pozycji, którą zajmował, a to się wiąże z pewnymi konsekwencjami na ówczesne czasy oczywistymi.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #204 : Styczeń 21, 2012, 20:17:32 »

Katolicyzm ogłosił się światu jako spadkobiercy Jeszua zmieniając mu nawet imię na Jezus chcąc Go zrobić swoim Bogiem musiał pozbawić Go całkowicie Ludzkich cech , bo to nie pasuje do doktryny katolickiej. No i trzeba by było oddać wszystkie zagrabiane przez wieki własności Pierwszych Chrześcijan, a to boli najbardziej.

Zmowa milczenia Judaizmu i Katolicyzmu na temat Jeszua i MM ma wspólny bardzo konkretny cel , czyli utrzymanie religii w formie dominacji mężczyzny.

Wmawianie ludziom iż Jeszua nie miał żony MM i dzieci z nią jest zacieraniem prawdy o ich życiu. Oczywiście iż Jeszua nie był by rabinem - nauczycielem gdyby nie wypełnił podstawy dającej mu to prawo tzn.

1. zawarcie rytualnego związku małżeńskiego , uznanego przez Sanhedryn.
2. spłodzenie 3 dzieci w wyznaczonym terminie w określonych rytualnie odstępach 
3. wypełnianie życia zakonnego i prywatnego wedle reguły zakonnej obowiązującej w tamtych czasach


Tak żył bo podporządkowany był obyczajom czasu , ale ponieważ był rewolucjonistom i miał już określone prawa zakonne wprowadzał dawne zasady równości kobiety i mężczyzny w zmienione przez Mojżesza prawa starozakonne. Podważył tym zasady pewnych sekt ,( bo niektóre uznawały prawa kobiet na równi z prawami mężczyzn) stworzył nowy odłam na korzeniach połączonych dwóch zakonów żeńskiego i męskiego , właśnie Chrześcijaństwo , którego głowami byli ON i MM. MM otrzymała rangę papieża.  

Ten fakt dla współczesnych Jeszua Hebrajczyków ( bo raczej ta nazwa była by bliższa tamtym czasom) był nie do przyjęcia. Oznaczał powrót aspektu żeńskiego na równych prawach z męskim do świątyni  ( żony Boga do świątynia) , a tego faktu znaczna część kapłanów nie chciała uznać i zaakceptować. Zwyczajna walka o władzę i dominację mężczyzn we wszystkich aspektach życia.

Hebrajczycy zrobili co mogli by zatrzymać tą ich zdaniem szerzącą się "herezję" i przejąc władzę nad tym nowym ruchem religijnym stworzonym przez Jeszua i MM. Pozwolono nawet by pseudo Chrześcijaństwo zaistniało ( w ten sposób można było przejąc władzę nad olbrzymimi rzeszami ludzi i czerpać z nich niesamowite korzyści , co jest do dzisiaj), ale w nowej formie przekazu informacji o ruchu Chrześcijan.
Czyli zostawiono szyld Jezusa jako Boga , jednak wszystkie prawdziwe informacje przekazywane symbolicznie w sposób zakodowany na trzech poziomach wtajemniczenia, udostępniano ciemnym masom ludzkim jako prawdy objawione w które wiarę wymusza się do dzisiaj zastraszaniem.

Dawna wiedza , która była nadal kontynuowana i przekazywana  przez prawdziwych spadkobierców wiedzy Jeszua stała się zagrożeniem nowej władającej Rzymskiej elity. Zaczęto krucjatę zabijania , trucia , palenia na stosach , torturowania wszystkich którzy ją posiadali oraz przekazywali. Rzymskie "Chrześcijaństwo"  zdobywało wyznawców ogniem mieczem oraz pozbawianiem wiedzy prawdziwej. Takie są jego metody przez wieki do dnia dzisiejszego pod pozorami przeróżnych "misji"....

Gdy osiągnęli moc władzy przez gromadzenie materii zaczęli podporządkowywać sobie dwory europejskie i nie tylko , szantaże , trucicielstwo przekupstwo , zabijanie spadkobierców prawowitych , wprowadzanie wygodnych z którymi zawierano przymierza.. teraz robi się to samo , publicznie akceptując , lub dezaprobując w imię Boga... jakiego i czyjego? bo Stwórca Wszechrzeczy  polityką się nie para On jest czystą MIŁOŚCIĄ[/b].
A wszystko po to by wycofać wiedzę prawdziwą o Jeszua i MM oraz o wszystkim czego Oni uczyli i co przekazywali jako prawdy objawione dotyczące całej Ludzkości a szczególnie równości mężczyzny i kobiety. Przeolbrzymim przykładem bestialskiego mordu Katolików są Katarowie , kościół czystej tradycji pierwszych Chrześcijan , niosący przekaz wiedzy w stylu życia i przekazanych im pod opiekę starych księgach.
Jednak nie wszyscy zginęli , kontynuują tradycje przekazu w ukryciu , wiedza i przykłady życia prawego przetrwały. I to jest historia Rzymskiego Chrześcijaństwa , które z  prawdziwym pierwotnym poza nazwą łączy naprawdę niewiele.

Odkryte Zwoje z nad Morza Martwego i nie tylko one zawierają prawdę o Jeszua MM i Chrześcijanach istnieje mnóstwo informacji , które mogą potwierdzić moje słowa w tzw. "Zwojach sekciarskich". Nazwa określa treść , która dotyczyła życia Ludzi tamtych czasów ( czyli głównie Jeszua i MM)  oraz przekazywanej przez nich wiedzy.Opisane są w nich tradycje , zwyczaje , walki stronnictw i cała historia życia głównych bohaterów tamtych czasów.
Jednak Watykan poprzez swoich przedstawicieli jedynych mających prawo do odczytu tych informacji zablokował ich udostępnienie przez wiele lat. Polskiego pochodzenia były ksiądz Milik do dzisiaj nie rozliczył się z posiadania tego cennego depozytu wiedzy , zawzięcie milczy i jest niedostępny wszelakim zapytaniom publicznym. Jednak po kilku latach zajmowania się tematem pierwszych Chrześcijan opuścił szeregi zakonne , stal się osobą świecką.
Długa jest historia blokowania wiedzy odczytanej ze zwojów i udostępnianej jedynie po przefiltrowaniu przez pryzmat służenia doktrynie katolickiej. Jednak opisana publicznie przez wielu ludzi , tak więc mam podstawy udokumentowane dla poparcia moich informacji.

Czy jeszcze ktoś ma wątpliwości co do "prawdy" ideologiczno /politycznej o Jezusie  przekazywanej przez Watykan? istnieje na ten temat przebogata literatura wystarczy chcieć się nią zainteresować i odkryć te prawie 2000 letnie oszustwa zakodowywane w nasze umysły.

Mój odczyt "kodu peszerowego" zamieściłam również na FŻP i tam tez otrzymałam potwierdzenie o wiarygodności mojego odczytu , w którym są naprawdę bardzo małe nieścisłości , którym  powinnam już zrobić korektę.
Zatem glówne informacje na temat Jeszua i MM oraz ich dzieci są jak najbardziej prawdziwe.

kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
sfinks
Gość
« Odpowiedz #205 : Styczeń 21, 2012, 21:19:02 »

Kochana Kiaro,marzy mi się jakaś pustelnia,czasmi w oddaleniu od ludzi i od dzikich zwierząt,może to być  nawet marzenie o zakonie!Ale bez jakiej kolwiek zwierzchności,bez matek przełożonych,ani kierowników duchowych! Chcę być sobie sama,sterem i okrętem!Kocham wolność ponad wszystko!Jeżeli mam jak z tego wynika nature zakonną ,to napewno nie w sensie,starej dewotki! Tylko o duszy wolnomyśliciela!Moje przemyślenia wynikaja właśnie z długotrwałego życia w milczeniu,ile to bylo lat?Może  20 a może 30 lat? Napewno  sposób mojego życia jest dziwny i podlega pod reguły zakonne,Jednak jestem wciaż wśród ludzi i jestem mimo wszystko pożądaną osobą w towarzystwie,tylko rozmawiam o tym co ludzie chcą słyszeć ,o tematach pospolitych,plotkach itp. O tym co istotne i co mnie interesuje milczę! Bo wątpię że znalazłabym zrozumienie ! Dlatego wypowiadam się na tym forum ,gdzie mnie nikt nie zna.
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #206 : Styczeń 21, 2012, 22:10:04 »

Cytat: sfinks
Jednak jestem wciaż wśród ludzi i jestem mimo wszystko pożądaną osobą w towarzystwie,tylko rozmawiam o tym co ludzie chcą słyszeć ,o tematach pospolitych,plotkach itp. O tym co istotne i co mnie interesuje milczę! Bo wątpię że znalazłabym zrozumienie ! Dlatego wypowiadam się na tym forum ,gdzie mnie nikt nie zna.

I tak trzymaj. Temu właśnie służy to forum.
Powodzenia. Duży uśmiech
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #207 : Styczeń 21, 2012, 22:36:07 »

jezeli Jezus byl qumranczykiem byc moze nie musial zawierac malzenstwa..nie wiem tego napewno i nie umniejszam postaci MM, zwiazek malzenski jest sakramentem...a wyjatkowsc Jezusa polegala na tym ze byl nowym przymierzem a Maryja jego matka - arka Uśmiech - a bliskosc arki przymierza mogla spowodowac nadprzyrodzone poczecie np...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 21, 2012, 22:38:15 wysłane przez quetzalcoatl44 » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #208 : Styczeń 21, 2012, 23:43:42 »

Interesuje mnie czy quetzalcoatl44 czy wierzysz w to co piszesz , czy piszesz to w co wierzysz? Jakakolwiek jest życzeniowość wielu ludzi dotycząca widzenia go jako samotnego mężczyzny , tak nie było.
I naprawdę jego matka nie miała nic wspólnego nigdy z Arką , nic. Układ matka syn jest pięknym rodzinnym splotem  uczuć między matką a dzieckiem , ale nigdy nie zastąpi splotu partnerskiego mężczyzna , kobieta tworzącego nowe życie.

Poczytaj sobie relacje historyczne na temat tamtych czasów a będzie Ci łatwiej zrozumieć i zaakceptować  fakt posiadania ukochanej żony MM przez Jeszua.
Naleciałości katolickiej bajki o Jezusie bardzo wiążą umysły ludzkie w miejscu Jego nieludzkiej osobowości , a była w 100% Ludzka jak wszyscy Ludzie tamtych czasów.

Sfinksie życzę Ci z całego serca spotkania Ludzi z którymi będziesz mogla swobodnie rozmawiać na każdy interesujący Cię temat.

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #209 : Styczeń 22, 2012, 00:10:37 »

oczywiscie ze wierze, przemawia za tym duzo..chociazby bliskosc arki w qumran i moznabyloby wyjasnic ten nadprzyrodzony fenomen..Jezus kochal MM, i nie twierdze ze nie mial z nia dzieci, ale dla rozwoju duchowego nie ma ten aspekt az tak duzego znaczenia - pozatym ze wlasnie malzenstwo jest sakramentem. Jednak w qumran wiele osob przestrzegalo celibatu..

Jezus - Jehshuah - Ogdoad - Ankh

przeciez to jest nadprzyrodzone Uśmiech same slowa i ich znaczenia ukladaja sie same

« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2012, 00:20:59 wysłane przez quetzalcoatl44 » Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #210 : Styczeń 22, 2012, 00:23:53 »

Nikt z uczonych w piśmie nie zapraszałby Go na dysputy, ignorowaliby Go, olali jednym słowem, i to wszyscy jak jeden, jeśli by nie był KIMŚ w tamych czasach. Nie słucha się wichrzyciela i nie nazywa się go Rabi , po prostu.
Mianem "rabbi" nazywali go jego uczniowie. Z tego co się orientuję to były pewne wymogi po spełnieniu których dana osoba mogła odczytać pismo w synagodze. Domniemam, że Jezus je spełnił, przeczytał, wszedł w dyskusję... i stał się swoistym wrzodem dla "uczonych"/faryzeuszy. Po prostu Jezusa "olać" im nie wypadało, byli przekonani, że go "rozjadą" w dyskusji, a tu nagle takie zaskoczenie... Potem jak się okazało... ignorowali... nie mogąc sprostać w otwartej dyskusji (jakież to znamienne dla niektórych forumowiczów)  aż w końcu zapłacili aby go pojmać i zaprowadzić na śmierć, a tym samym uciszyć osobę której mądrości/prawdzie sprostać nie byli w stanie.
Zawsze interesowała mnie kwestia relacji z sumieniem człowieka który odniósł "zwycięstwo"/rozwiązał problem dzięki kłamstwom, mataczeniom. Jak mógł dalej żyć z tym - Judasz nie mógł, dostojnik krzyżacki okaleczający Juranda - równiez nie był w stanie z tym żyć... a inni?

Piszą o opowieściach Kiary, zawsze w tym kontekście słowo "wiedza" czy "nauki" umieszczam w cudzysłowiu...

Zmowa milczenia Judaizmu i Katolicyzmu na temat Jeszua i MM ma wspólny bardzo konkretny cel , czyli utrzymanie religii w formie dominacji mężczyzny.
że co proszę? Katolicyzm zawsze wskazywał na podwójna naturę Jezusa - boską i człowieczą, sławetne "we wszystkim był podobny do nas, oprócz grzechu".

Wmawianie ludziom iż Jeszua nie miał żony MM i dzieci z nią jest zacieraniem prawdy o ich życiu. Oczywiście iż Jeszua nie był by rabinem - nauczycielem gdyby nie wypełnił [...]
Kiaro ,to Twój pogląd, nic więcej. Ponadto więcej zapisków, dokumentów, poszlak wskazuje, ze Twój osąd jest bardziej mylny niż prawdziwy.

2. spłodzenie 3 dzieci w wyznaczonym terminie w określonych rytualnie odstępach 
Nie jestem specjalistą w judaizmie, ale pierwszy raz słyszę, żeby judaizm małżeństwo sprowadzał do mianownika króliczej rozpłodności.

Reszty "wiekopomnych odkryć" szkoda nawet komentować.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #211 : Styczeń 22, 2012, 00:39:24 »

Oj poczytaj sobie o zwyczajach zakonnych w Qumran ,owszem przestrzegali celibatu ( nie w takiej formie jak jest on teraz rozumiany i stosowany  nakazem) w trakcie formalnego pobytu w zakonie , którego czas był dzielony wedle reguły zakonnej na pobyt w domu z rodziną i pobyt w zakonie.
Ci ludzie równocześnie byli mężami swoich żon oraz pełnili funkcje zakonne w swoich zakonach. Te same zasady obowiązywały ich żony, spotykali się rodzinnie w swoich domach ze swoimi żonami i wówczas konsumowali swoje związki małżeńskie. Posiadali podwójne imiona w każdym czasie pełnionej funkcji zakonnej jedno i w domu drugie.Zmiana funkcji dwa kolejne imiona , jedno zakonne , drugie domowe. Stąd też pojawia się tyle imion , które tak naprawdę przynależą do jednego i tego samego człowieka. Bowiem każde z nich było odnośnikiem pełnionej funkcji.
W  czasie powrotu do domu  zmieniali imiona i obniżali swój status zakonny do prywatnej  roli , nie mogli równocześnie pełnić swoich wyższych zakonnych funkcji , bo uzyskiwali na ten  czas zawieszenia ich oraz  celibatu . W oczach tradycji stawali się nie czyści i po powrocie z domów podlegali rytualnym oczyszczeniom. Te same zasady obowiązywały ich żony w zakonach żeńskich. Stawały się na czas pobytu w zakonach  "wdowami" , co nie miało takiego znaczenia jak dla nas obecnie , gdzie wdową nazywa się kobietę , której mąż fizycznie nie żyje.

Zatem nawet przysłowiowy "wdowi grosz" miał zupełnie inne znaczenie i świadczył o pozycji kobiety w danym momencie.

Czy był stosowany celibat w Qumran? Tak , był ale tylko w czasie mieszkania mężczyzny w zakonie , w czasie jego pobytu w domu z żoną nie.

Kiara Uśmiech Uśmiech

ps. Dodam tylko iż nie było żadnych ograniczeń w kontaktach mężów i żon przebywających w zakonach , mogli się ze sobą spotykać , przytulać się , całować zachować bliskość. Nie mogli tylko jednego , mieć zbliżeń seksualnych między sobą. Bowiem taka była reguła zakonna obowiązująca ich wówczas.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2012, 00:45:36 wysłane przez Kiara » Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #212 : Styczeń 22, 2012, 01:02:06 »

Oj, czytałem. tak samo jak Twój "kod peszerowy". Kwestię wdowiego groszu wyjaśnił sam Jezus w NT, nie pozostawiając w tym przypadku pola na "twórcze" interpretacje.

Aż korci mnie Kiaro aby rozwinąć temat o przejawach seksualności - np. kiedy pocałunek nabiera znaniom seksualności i tym samym zbliżeń seksualnych... :] Ale na tym etapie daruję sobie.

Chciałby natomiast w tym miejscu szczerze podziękować Ci za to, że czytając Twoje wypowiedzi nie wpadam w złość czy irytację, tudzież oburzenie, natomiast wręcz przeciwnie - uzyskuję dobry, radosny nastrój. Jeszcze raz dziękuję - zarówno za dobre samopoczucie jaki i utwierdzenie w przekonaniach.
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #213 : Styczeń 22, 2012, 12:30:35 »

Drodzy państwo, ten wątek dotyczy Marii Magdaleny, a wy wciąż czepiacie się osoby Jezusa. O nim istnieje już kilka wątków.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Kiara
Gość
« Odpowiedz #214 : Styczeń 22, 2012, 12:38:24 »

 Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech
No wiesz .. pomimo usiłowania ich rozdzielenia przez 2000 lat jakoś to nie wychodzi i ciągle są razem!

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #215 : Styczeń 22, 2012, 13:22:36 »

@arteq
Cytuj
Piszą o opowieściach Kiary, zawsze w tym kontekście słowo "wiedza" czy "nauki" umieszczam w cudzysłowiu...

No popatrz, to całkiem jak swego czasu ignorowano interpretacje wprowadzane przez Jezusa. Uważam, że powinno się być otwartym na nowe interpretacje.

Kiaro, a mnie ciekawi jeszcze jedno, skoro MM nazywasz papieżem, to jaki ona zakon powołała i dlaczego o nim nie słychać ?

Mam co do tego swoje podejrzenia, ale nie spodobały by Ci się .. chyba.

Kobiecym "zakonem" jest szeroko pojęte ognisko domowe. Nie mylić z byciem kurą domową. Kobieta zawsze dbała o bezpieczeństwo i zdrowie domowników, a kiedy piszę "dom" mam na myśli sferę związaną z silnymi więzami międzyludzkimi na głębokim poziomie uczuciowym/duchowym, wręcz intymnym, co również ma bezpośrednie przełożenie na ludzką (głownie męską Mrugnięcie ) gospodarkę hormonalną .
Byłby to bardziej zakon (lub zakony) "uzdrowicielek" ,opiekunek, akuszerek, zielarek albo szamanek /wiedźm. Tych kobiet, których wiedza była niezbędna dla przeżycia lokalnej społeczności, ale jednocześnie wymagała izolacji od zwykłego, codziennego życia, gdzieś na uboczu wsi, miasteczka.
Nie wyłaczałbym z tego kręgu kobiet pięknych, silnych, charyzmatycznych, które czesto stały w cieniu wielkiej polityki, ale dzięki urokowi osobistemu i wdziękom potrafiły sterować całymi rodami Europy.
Kryterium "zakonu MM" jakie zastosowałem wskazali sami katoliccy purpuraci zawzięcie zwalczając "czarownice" i kobiety "przez diabła opętane", a dzisiaj tzw feminizm.

Nie wykluczałbym  z "zakonnic" strażniczek jakiejś formy genotypu ,zakodowanej w genach sekwencji informacji, która czyniła nosicielkę świętym graalem, czyli depozytariuszką wiedzy.
Jej zadaniem byłoby wyłącznie przekazywanie tego kodu dalej, czyli rodzenie dzieci spłodzonych z wyselekcjonowanymi mężczyznami, tak, by kod miał jak największe szanse przetrwania i rozpowszechniania się.

Do dzisiaj bowiem naukowcy spierają się nad rolą i znaczeniem tzw "śmieciowego DNA", a niektórzy twierdzą ,że być może jest on nośnikiem ważnych informacji, których rozkodowanie mogłoby dać wiele odpowiedzi na temat ludzkości .

DNA zostało nam bowiem niejako „wszczepione” przez cywilizację pozaziemską.

Rosyjski biolog Piotr Garjajew uważa, że DNA to idealne narzędzie w ręku obcych - generator postrzegania i instrument wirtualnej rzeczywistości. To obcy wciąż ustalają więc zasady na naszej planecie, nie tylko regulując życie, ale też chroniąc nas przed pełną świadomością źródła naszego pochodzenia. Być może DNA jest też nośnikiem kodów, których nie potrafimy (i zapewne nigdy nie będziemy umieli) odczytać (..)
W książce „Deewolucja człowieka” Michael A. Cremo zakłada, że ludzkość istniała na Ziemi już 100 milionów lat temu. Oczywiście twierdzenie to całkowicie przeczy teorii Darwina, Cremo zadaje więc pytanie: „Jeśli nie pochodzimy od małp, to skąd się wzięliśmy?”. I szybko odpowiada: „Nie ewoluowaliśmy z materii, my deewoluowaliśmy, w formę człowieczą z czysto duchowej”.

http://strefatajemnic.onet.pl/ufo/co-laczy-kosmitow-i-nasze-dna,1,4873275,artykul.html

Rolą  MM byłoby zapewnienie odnowienia rasy ludzkiej o całkiem nowym genotypie podczas zaistnienia szczególnych warunków zewnętrznych ( częstotliwości ) z użyciem odpowiedniego hmm reproduktora ? Lecz nie władza.
... ale pojechałem ..

pozdr
East
Zapisane
chanell


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #216 : Styczeń 22, 2012, 13:48:29 »

East:) faltycznie" pojechałeś"  Duży uśmiech

Cytuj
W książce „Deewolucja człowieka” Michael A. Cremo zakłada, że ludzkość istniała na Ziemi już 100 milionów lat temu.

Myślę że ma rację ,istnieje przecież wiele dowodów na to ze tak było .Wystarczy przegladnąć ten wątek http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=4907.0
 
Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #217 : Styczeń 22, 2012, 13:52:40 »

Chodzą słuchy >>, że już 250 mln lat temu na naszej Ziemi zasiano nas. Mrugnięcie
Ale to rozkminki na odpowiedniejszy wątek.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2012, 13:53:08 wysłane przez Dariusz » Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Kiara
Gość
« Odpowiedz #218 : Styczeń 22, 2012, 23:39:00 »

Żeby w pełni odpowiedzieć na twoje pytanie east trzeba zacząć od przybliżenia tamtych czasów i zrozumienia jakie były wówczas sekty religijne , czym się różniły od siebie.
Chociaż dodać muszę iż intuicyjnie "zahaczyłeś" o rdzeń rodzaju  kapłaństwa kobiet , które z czasem 'ubierane" było w rożne religijno wyznaniowe zakony kapłanek.

Kiara Uśmiech Uśmiech


" relacje historyków na temat sekty esseńczyków i zaczęto wysuwać hipotezy mówiące, iż zarówno zwoje znalezione w jaskiniach, jak i ruiny klasztoru w Qumran stanowią pozostałości siedziby tej właśnie sekty. Myślę, że warto w tym miejscu przypomnieć to, co wiadomo nam na ich temat. Aż do odkryć nad Morzem Martwym naszymi jedynymi źródłami informacji o nich byli Pliniusz Starszy oraz żydowscy historycy Filon z Aleksandrii i Józef Flawiusz. Ten ostatni w swoim monumentalnym dziele Starożytności żydowskie pisze: "W owym czasie istniały trzy sekty Żydów, różniące się opinią na temat wolności ludzkiego działania. Pierwsza z nich zwana sektą faryzeuszy, druga saduceuszy, trzecia zaś esseńczyków. Co się tyczy faryzeuszy - twierdzą oni, iż niektóre z ludzkich czynów, lecz nie wszystkie, są skutkiem przeznaczenia, inne zaś zależne od naszej własnej woli, toteż choć jesteśmy poddani losowi, częściowo też jesteśmy własnego losu panami. Jednak sekta esseńczyków uważa, że przeznaczenie wyłącznie rządzi losem człowieka i nic, co go spotyka, nie jest od niego zależne. Co się tyczy Saduceuszy, odrzucają oni los twierdząc, że nie istnieje nic takiego, oraz że jesteśmy odpowiedzialni za to, co nas spotyka, tak iż sami przynosimy sobie powodzenie, i sami też ponosimy karę za nasze błędy, jakich się dopuszczamy". - Starożytności żydowskie, księga 13, rozdz. 5, par.9. Nie trzeba być specjalnie biegłym w filozofii, aby zorientować się, iż takie przedstawienie różnic pomiędzy sektami żydowskimi było podyktowane faktem, iż Józef Flawiusz pisał swoją historię dla czytelnika wychowanego w kręgu kultury greckiej, dla którego subtelne rozważania nad rolą wolnej woli oraz determinizmem świata stanowiły coś zrozumiałego w przeciwieństwie do mętnych kwestii interpretacji prawa mojżeszowego. Najprawdopodobniej uznał on, że przedstawiając w ten sposób saduceuszy, faryzeuszy oraz esseńczyków sprawi, iż czytelnik dojdzie do wniosku, że stanowią oni li tylko lokalną odmianę szkół Demokryta, Platona czy Arystotelesa. Jest to oczywiście pogląd bardzo uproszczony, jednak owe nastawienie na czytelnika greckiego lub przynajmniej w greckiej kulturze obeznanego jest u Flawiusza dość ewidentne, ilekroć pisze on o esseńczykach: "Ich doktryna jest następująca: Ciała podlegają rozkładowi, zaś materia, z której są stworzone, nie jest wieczna, w przeciwieństwie do duszy, która jest nieśmiertelna i trwać będzie na zawsze. Stworzona zaś jest ona z najbardziej delikatnego powietrza, połączona zaś jest z ciałem niczym w więzieniu (...), lecz kiedy zostaje wyzwolona z więzów ciała, wznosi się do góry. I podobnie, jak też sądzą Grecy, że dobre dusze mają swoje miejsca zamieszkania za oceanem, w krajach, które nie są nawiedzane przez burze i deszcze czy śnieg, ani też dokuczliwe upały, lecz jest owiewane orzeźwiającym zachodnim wiatrem, który nieustannie wieje od oceanu; podczas gdy złe dusze zsyłane są do rozświetlanej błyskawicami pieczary, gdzie poddane są nigdy nie ustającym cierpieniom".- Józef Flawiusz, Wojna żydowska, księga 2, rozdz. 8, par. 11. Brzmi to dość podobnie do nauk chrześcijańskich, nic więc dziwnego, że wielu badaczy zaczęło wysuwać hipotezy, że chrześcijaństwo założone zostało przez członków tej sekty. Dzięki Józefowi Flawiuszowi znamy też niektóre z ich zwyczajów: "Co się zaś tyczy ich wiary, to jest ona bardzo głęboka, gdyż przed wschodem Słońca nie mówią ani słowa o sprawach przyziemnych, lecz najpierw odmawiają specjalne modlitwy, które zostały im przekazane przez przodków, jak gdyby zanosili do niego prośby o wzejście. Po tym są rozsyłani przez swoich przełożonych do wykonywania prac, każdy takiej, do jakiej jest wyuczony, aż do godziny czwartej. Po tym czasie gromadzą się razem i, przebrawszy w białe stroje, poddają obmyciom w zimnej wodzie. Dokonawszy tych oczyszczeń, udają się do (...) pomieszczenia służącego za jadalnię, do którego nie dopuszczają nikogo obcego, gdzie wchodzą niczym do jakiejś świątyni i w porządku zasiadają, po czym piekarz składa bochenki chleba przed nimi, zaś kucharz wręcza każdemu po jednym kawałku potrawy. Nie wolno im jednak niczego jeść, dopóki kapłan nie wygłosi błogosławieństwa przed posiłkiem. Ten sam kapłan odmawia błogosławieństwo, gdy zakończą jeść. Na początku i na końcu posiłku wysławiają Boga jako tego, który zesłał pożywienie, które spożywają, po czym zdejmują białe szaty i udają się ponownie do swoich zajęć, z których wracają w czasie kolacji spożywanej w podobny sposób. Co więcej, są oni bardziej pedantyczni od innych Żydów, jeżeli chodzi o powstrzymywanie się od pracy w dniu siódmym, gdyż nie tylko przygotowują swoje jedzenie dzień wcześniej, nie mogą rozpalać ognia w tym dniu, ale również nie przestawią żadnego przedmiotu z jego miejsca, ani też go na nim nie położą." - Józef Flawiusz, Wojna żydowska, księga 2, rozdz. 8, par. 11."

http://iluminaci.pl/religie/judaizm/zwoje-z-qumran-znad-morza-martwego


******

1.Saduceusze. Saduceusze, odrzucają  los twierdząc, że nie istnieje nic takiego, oraz że jesteśmy odpowiedzialni za to, co nas spotyka, tak iż sami przynosimy sobie powodzenie, i sami też ponosimy karę za nasze błędy, jakich się dopuszczamy".

2.Faryzeusze.; twierdzą oni, iż niektóre z ludzkich czynów, lecz nie wszystkie, są skutkiem przeznaczenia, inne zaś zależne od naszej własnej woli, toteż choć jesteśmy poddani losowi, częściowo też jesteśmy własnego losu panami.

3.Esseńczycy; Jednak sekta esseńczyków uważa, że przeznaczenie wyłącznie rządzi losem człowieka i nic, co go spotyka, nie jest od niego zależne.
Ich doktryna jest następująca.
 Ciała podlegają rozkładowi, zaś materia, z której są stworzone, nie jest wieczna, w przeciwieństwie do duszy, która jest nieśmiertelna i trwać będzie na zawsze. Stworzona zaś jest ona z najbardziej delikatnego powietrza, połączona zaś jest z ciałem niczym w więzieniu (...), lecz kiedy zostaje wyzwolona z więzów ciała, wznosi się do góry.




To tylko trzy główne sekty , były tez inne.

W tym artykule jest mały zarys tamtych czasów ale straszne pomieszanie ideologii przeniesionych do aktualnych religii.

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1056
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 02:25:45 wysłane przez Kiara » Zapisane
Astre
Gość
« Odpowiedz #219 : Styczeń 23, 2012, 00:43:35 »

W tym artykule jest mały zarys tamtych czasów ale straszne pomieszanie ideologii przeniesionych do aktualnych religii.

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1056

Autor tego artykułu- eseju  pisze jakoś tak, jakby zwoje z Qumran, były odczytane i na ich podstawie dokonano właściwej diagnozy owych dziejów.
Z tego co wiem zawartość zwoi z Qumran nie zostały w żaden sposób szerzej udostępnione nawet historykom, biblistom, egzegetom, a ich treść zapieczętowano na 50 lat !
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #220 : Styczeń 23, 2012, 01:03:56 »

Dlatego na temat tego artykułu napisałam tak;"W tym artykule jest mały zarys tamtych czasów ale straszne pomieszanie ideologii przeniesionych do aktualnych religii." Bowiem chciałam zwrócić uwagę tylko na niektóre fragmenty nie na całość.

Nie wszystkie zwoje są odczytane i większość treści nigdy nie ujrzała światła publicznego zaistnienia , nadal obejmuje je 'zmowa milczenia" pewnych grup , którym nie na rękę jest upublicznienie zawartych tam treści. Część zwojów podlegająca ojcu Milikowi nie została do tej pory odnaleziona a on sam jest nie uchwytny i nie ujawnia ani ich treści ani miejsca depozytu. Dotyczy to zwojów tzw " Sekciarskich" opisujących wszystko oprócz obowiązków  rytualnych w zgromadzeniach. te są udostępnione , ale też nie wiem czy wszystkie.
Te które opisują Jezusa MM oraz   cały okres ich życia ze wszystkimi zdarzeniami nie są upubliczniane jako niezgodne z doktryną KRK i nie tylko.
Po opublikowaniu ich treści padnie cały fundament katolicyzmu , bowiem jest zbudowany na kłamstwie.

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 01:06:23 wysłane przez Kiara » Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #221 : Styczeń 23, 2012, 01:39:32 »

mysle ze one podwazaja judaizm i swiadcza o tym ze Jezus byl oczekiwanym mesjaszem, zreszta te religie same sie podwazaja i jest im z tym dobrze ..Uśmiech
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #222 : Styczeń 23, 2012, 02:12:14 »

Oczywiście że Jeszua doprowadzając MM do najwyższego statusu zakonnego podważył współczesne Jemu zasady  religijne na co nie zgodziły się sekty ;Saduceusze i Faryzeusze. Doprowadzili do osądzenia Go , "mordu rytualnego" ( co nie znaczy zabicie a kastrację i deportacji rodziny z Judei wyrokiem Sanhedrynu). Obecność ponowna Kobiety- Kapłanki w Świątyni  nie mieściła się w głowach tamtych kapłanów.

Pierwsze zacieranie śladów historycznego istnienia obydwojga dokonali Żydzi , później robili to katolicy ,jednak jednych i drugich łączył ten sam "interes" władza nad kobietą. Zatarcie historycznych  śladów  prawdy o równej roli w Świątyni Stwórcy kobiety i mężczyzny.
Szczerze mówiąc ja nie rozumiem pod tym względem męskiego uporu trwania przy tych kłamstwach.  Jedyną opcją ewolucji mężczyzny jest akceptacja miłością tej wiedzy bo ona zostanie mu przekazana przez kobietę. To kobieta a nie mężczyzna nosi w sobie dar wiedzy Stwórcy.

Trzecia Świątynia , a raczej to już Czwarta to Świątynia w której  w "Świętym Świętych "  będą  obok siebie Dwa Aspekty Stwórcy ; Żeński i Męski , co przedstawione jest w symbolu graficznym   Megan Dawid.
Dopóki Israel nie zaakceptuje tej decyzji Stwórcy nie zostanie mu przekazana wiedza obiecana. Myślę iż "obudza" się tam bardzo  mądrzy mężczyźni i dar Stwórcy który mieli otrzymać, a siły ciemności blokowały to zdarzenie przez wiele tysiącleci w końcu  tych czasów otrzymają.
Szczerze mówiąc bardzo bym tego chciała , by wypełniły się wszystkie dawne i współczesne proroctwa związane z tym przeznaczeniem.

Czy nie było kapłanek Kobiet? A co się stało z 400 kapłankami  Aszery?
Mord i zacieranie śladów to taka normalność ludzkich "obyczajów"....?


"Mirosława Dołęgowska-Wysocka

Rzeź nad potokiem Kiszon

” Ludzie, którzy przez cały dzień stali w palącym słońcu, czekając na objawienie się bogów, po prostu oszaleli. Bili czolami o ziemię, płakali i śmiali się na przemian, a potem wszyscy wykrzyknęli w uniesieniu: – Jahwe jest bogiem! Jahwe jest bogiem! Jahwe jest bogiem!

I wtedy Eliasz nakazał: – Dajcie mi tu kapłanów ze świątyni Baala. Żeby żaden nie ośmielił się uciec. I tłum, pijany euforią, usłuchal go. Czterystu pięćdziesięciu kapłanów Baala zostało wypchniętych naprzód i zaciągniętych aż do rzeki Kiszon, gdzie Eliasz popodrzynał im gardła. Jednemu po drugim. Zginęli z jego ręki.  Ta krwawa orgia dała ujście nienawiści i żądzy zemsty. Zginęli nie tylko kapłani obcego boga, ale wszyscy, których można było podejrzewać o przynależność do plemienia czczącego odrzuconego boga”.

Tyle Ana Tortajada w Kronice życia królowej, o której to książce pisałam już wczoraj. A ja cały czas myślę, czemu nie rozwinęła wyobraźni i nie zastanowiła się, co się stało z 400 kapłankami Aszery, które też byływ tym czasie  na górze Karmel, a Biblia nazywa je „stołownikami królowej” Jezabel? O rzezi nad potokiem Stary Testament pisze wyraźnie, losów kobiet, na czele których stała główna kapłanka Aszery, królowa Jezabel, jednak nie precyzuje. Czy uszły z życiem? Eliasz im darował?, chociaż Aszery, żony Baala, nie nawidził równie gorąco jak samego Baala. A może los tych kobiet był na tyle nieważny dla proroka, że Biblia nawet nie odnotowała ich śmierci? Autorka ten wątek w ogóle pomija, a szkoda, bo miałaby dość materiałów, by napisać o kulcie Aszery w starożytnym  Izraelu i Judzie. No i oczywiście walce z tym kultem, która ostatecznie została wygnana przez kapłanów Jahwe, a Świątynia jerozolimska stała się ostatecznie świątynią jedynego Boga."

http://aszera.wordpress.com/2010/05/11/rzez-nad-potokiem-kiszon/#more-394

To tylko fragmenty zabijania mądrych kobiet przez mężczyzn żądnych władzy , deprawowania wiedzy o nich i zacierania historycznej prawdy wymyślonymi opowiastkami.

Jezabel – mądra królowa Izraela

Znalazłam na wyprzedaży wspaniałą książeczkę o królowej Izraela Jezabel, tej z którą walczył prorok Eliasz, i o której jak najgorzej mówi się w Biblii, bo była wyznawczynią Baala i Aszery, bóstw kananejskich pt. Kronika życia królowej. O  lekturze napiszę jutro. Autorką książeczki jest Ana Tortajada, hiszpańska feministka, Kobieta Roku 2001, na wniosek królowej Zofii. Siadając do pisania zadała sobie pytanie, dlaczego tyle miejsca poświęcono w Biblii  jednej kobiecie, tak ją zohydzając w oczach potomnych. I stara się iść śladami tej chyba mądrej, wykształconej żony króla Izraela Achaba, który pod jej wpływem próbował być tolerancyjny w czasach, kiedy tolerancja oznaczała tylko i wyłącznie      g r z e c h !!! A podrżnięcie gardła 450 kapłanom innej religii (Eliasz) wśród wyznawcó w Jahwe uznawano za najwyższą cnotę.

http://aszera.wordpress.com/2010/05/10/jezabel-wyksztalcona-madra-krolowa/

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 02:45:03 wysłane przez Kiara » Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #223 : Styczeń 23, 2012, 04:27:59 »

jasne juz to sobie wyobrazam a mesjaszem w czwartej swiatyni bedzie hermafrodyta..Uśmiech nie ma sensu budowac takiej swiatyni bo ten swiat jest zly i ludzie sa tu niewolnikami...wyzwolnie z tego swiata wskazal Jezus..

pozatym czym innym jest sophia-shekinah-inanna niz asarte-lilith..

czy eliasz zrobil dobrze? chyba nie..ale czym byl holokaust jak nie echem wyznawcow baala-molocha?
- choc to wszystko jest zlozone w kazdym razie ludzie sa pomyleni..Uśmiech
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #224 : Styczeń 23, 2012, 10:22:28 »

Nie Mesjaszem nie jest i nigdy nie była hermafrodyta. Mesjasz to dwie osoby , kobieta i mężczyzna nigdy jedna ten fakt jest znany , to nie sekret.

Twoje wyobrażenia to jedno a rzeczywistość to drugie. Baal to tylko jedno z imion tego samego gromowładnego Boga który później przyjął imię JHVH lub z określonego powodu zaczęto używać to imię jako imię Boga. Nie chodziło o zmianę Boga , chodziło o wyrzucenie aspektu żeńskiego ze świątyni.

quetzalcoatl44
Cytuj
pozatym czym innym jest sophia-shekinah-inanna niz asarte-lilith..

A czy wiesz czym różni się manifestacja w fizyczności tego samego Boskiego Aspektu Żeńskiego w świecie fizycznym "stając" się raz sophia-shekinah, a kolejnym razem  asarte-lilith? ja wiem i mogę to napisać ale chciała bym żebyś sam to odnalazł jest bardzo ładnie opisana ta przemiana. Szukaj , zanim wydasz definitywny osąd , kto szuka ten znajduje.

Ludzie bywają bardzo okrutni w drodze swojej poznawania wiedzy , popełniają wiele błędów a później rozpaczają , ale zawsze ( wcześniej czy później ) korygują je, bo na tym polega rozwój.
Być może również ludzie zdegenerowali zasady kapłańskie kobiet , wypaczając je , bowiem w opcji kultu seksualizmu one istnieć nie miały. Co nie znaczy iż rozwiązaniem było całkowite wymazanie istnienia aspektu żeńskiego Stwórcy.
W świecie fizycznym ( bo o tym dyskutujemy) przejawia się on w postaci kobiety, kobiety na równym poziomie z mężczyzną ale o innych funkcjach i predyspozycjach. Co nie znaczy podporządkowana i uzależniona przez zepchnięcie do roli służebnicy.

Dopiero jak mężczyźni zrozumieją i zaakceptują ten fakt zaistnieje harmonia w materii.

Jeszua znał doskonale tą wiedzę , On zastosował ją praktycznie w życiu osobistym i religijnym przywracając rolę kobiety ( wówczas reprezentowała Kobiety Maria Magdalena) do pierwotnie jej przeznaczonej  równej mężczyźnie. Jednak społeczeństwo Jego czasów jeszcze nie było wówczas gotowe na zaakceptowanie tych zmian. Stało się co się stało , realizację całkowitą przywrócenia harmonii miłości między kobietą i mężczyzną odłożono na 2000 lat. Dając szansę Ludzkości na rozwój duchowy umożliwiający akceptację tych prawd. Teraz jest ten czas , jednak i teraz nie wszyscy będą potrafili zaakceptować zaistnienie Prawdy Stwórcy, ale teraz Ona zaistnieje już na wszystkich poziomach realizowania przekazu  swojej wiedzy.

Kiara Uśmiech Uśmiech

ps. Taniec rytualny kapłanek przed ogniem  przejawia się wszędzie w rytualnych obrzędach ,wówczas służył on do osiągania transu i wejścia  w stan lewitacji. Zwyczaj ten ( już bez ognia) kontynuują zarówno Derwisze jak i Chasydzi.Jednak taniec przed ogniskiem przetrwał w wielu zwyczajach do naszych czasów.
Jak się czegoś poszukuje należy skupić się zawsze na wspólnych elementach , które są rdzeniem zdarzeń. Taniec i ogień nimi są , jednak coraz rzadziej realizują zapomniany cel , któremu miały służyć.
Przed Arką Przymierza tańczyła kapłanka zabita strzałą z luku przez jednego z kapłanów,
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 10:35:06 wysłane przez Kiara » Zapisane
Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 [9] 10 11 12 13 14 15 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.09 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

watahacemnejstrony mixblackcity swietageometria watahapierwotnych cpg