Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Sierpień 19, 2022, 11:28:50


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 ... 78 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Wyraź siebie!  (Przeczytany 684740 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
janneth

Skryba, jakich mało


Punkty Forum (pf): 23
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1642



Zobacz profil Email
« : Październik 26, 2009, 23:49:29 »

Temat "Masz coś do mnie?" został zamknięty.
Wszelkie spory na forum wynikają zawsze z różnic między nami.
Te różnice możemy przedyskutować tutaj. W sposób kulturalny, bez zbędnych wyzwisk i szyderstw (wszystkie posty z nieodpowiednimi zachowaniami zostaną usunięte).
To będzie miejsce, w którym każdy z nas będzie szanował czas swoich rozmówców.
Nie będzie ono służyć wzajemnemu ocenianiu, a poznawaniu.
Życzę nam wszystkim, żeby to się udało.
Zapisane

The Elum do grieve
The oak he do hate
The willow do walk
if ye travels late.
Leszek
Gość
« Odpowiedz #1 : Październik 27, 2009, 00:00:43 »


To będzie miejsce, w którym każdy z nas będzie szanował czas swoich rozmówców.
Nie będzie ono służyć wzajemnemu ocenianiu, a poznawaniu.


Jak to ludzie mówią: "ceń i nie oceniaj"... Mrugnięcie
W praktyce jest troszkę inaczej:
1) cenią i oceniają
2) cenią i nie oceniają
3) nie cenią i oceniają
4) nie cenią i nie oceniają
Czwarta ewentualność to raczej zbiór pusty...
A ocenianie jest super, np. bardzo mi się podoba to jak piszesz Janneth Mrugnięcie

Pozdrawiam Mrugnięcie
« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2009, 00:02:51 wysłane przez Leszek » Zapisane
janneth

Skryba, jakich mało


Punkty Forum (pf): 23
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1642



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #2 : Październik 27, 2009, 00:02:26 »

Sądzisz Leszku, że nie potrafimy doceniać odmienności?
Zapisane

The Elum do grieve
The oak he do hate
The willow do walk
if ye travels late.
Leszek
Gość
« Odpowiedz #3 : Październik 27, 2009, 00:09:00 »

Sądzisz Leszku, że nie potrafimy doceniać odmienności?
Nie rozumiem skąd pytanie. Po prostu stworzyłem podręczną typologię zachowań i to wszystko.
Pozdrawiam serdecznie Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2009, 00:09:21 wysłane przez Leszek » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #4 : Październik 27, 2009, 14:14:38 »

Cytat: Koliberek
Zamknij ten temat od razu.

pozwolę sobie podkreślić jedną rzecz. Z inicjatywa ponownego zamknięcia "masz coś do mnie" rzeczywiście wystąpiła Janeth i po uzgodnieniach poparłem ją, choć to z mojej inicjatywy tamten wątek powstał. Jednak to nie Janeth zamknęła go i nie ja, ktoś inny nas wyręczył i uważam że słusznie.
"Masz coś do mnie" niósł w sobie negatywny ładunek juz od samego początku (jego tytuł), co bardzo wyraźnie było widoczne, no i niekorzystnie wpływało na wizerunek naszego forum.
Myślę, że w tym wątku można będzie równie dobrze poznawać swoje i innych zachowania, wyciągać wnioski itp. spostrzeżenia rozwijać, o czym tak dobitnie pisali niektórzy forumowicze. Ufam, że ten temat lepiej się temu przysłuży niz poprzedni, gdyż nie jest obciążony ujemnym (negatywnym) ładunkiem no i wyraźnie zostało zaznaczone co i jak należy pisać. jest to kolejny krok do ucywilizowania niektórych zachowań.

Pozdrawiam i powodzenia.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
janneth

Skryba, jakich mało


Punkty Forum (pf): 23
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1642



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #5 : Październik 27, 2009, 14:30:16 »

Leszku, napisałeś wczoraj, że najlepiej byłoby cenić i nie oceniać, ale że w praktyce jest nieco inaczej.
Mnie właśnie zależy, aby to "ceń i nie oceniaj" wprowadzić tutaj w życie. Jesteśmy inteligentni i wierzę, że nam się to tutaj uda. Podniesiemy nieco poziom tego forum, może dzięki temu zdobędziemy nowych użytkowników.
Bezkarność się skończyła... Nie możemy wiecznie folgować ludziom, których jedynym praktycznym wkładem w to forum jest sianie zamętu. Wszystko może przebiegać inaczej.
Zapisane

The Elum do grieve
The oak he do hate
The willow do walk
if ye travels late.
koliberek33
Gość
« Odpowiedz #6 : Październik 27, 2009, 15:00:56 »

Dariuszu, też w to kiedyś wierzyłem, jeszcze na starym forum. I byłem po tej drugiej stronie, która optowała za znikaniem takich wątków, czy zachowań. Zawsze chciałem tak elegancko i kulturalnie. I wierzyłem w swoją misję w tym względzie (no bez przesady, ale tak mniej więcej było) To się jednak nie sprawdziło. Mało tego, odniosło odwrotny skutek.  Nacisk, zamykanie ust, wywierały dodatkowy opór.

Jednakże Twoje argumenty są dość jednoznaczne i do przemyślenia. Tylko, po co to całe głosowanie? Powinieneś na samym początku napisać, to co napisałeś teraz, gdyż można się poczuć nieźle wystawionym do wiatru. I czyż nie szkoda energii tylu osób wypowiadających się z mniejszą lub większą pasją. Zresztą, nie podejrzewałem Ciebie o zamknięcie. I jak widać słusznie. Osoba, która to uczyniła, chowa się przed naszą opinią. Nie uważasz, że to małoeleganckie?

Tak jakby komuś zależało na naszej energii, bez względu na jej jakość. Bo wątek istnieje już długo, ludzie się przyzwyczaili. A gdy się po pewnym czasie zamyka, to muszą być reakcje, a u wielu nawet były i rzeczywiste, a także niemałe emocje.

W innych wątkach były paskudniejsze określenia i dość bezkarnie tam siedziały. Ot, niekonsekwencje. Ponieważ zaczynasz tu swoje działania, zamierzam obdarzyć Cię votum zaufania, którego nie mam niestety do Twojej moderatorki. Jej żądza władzy i wszechobecnej kontroli, oraz oceniania jest wyjątkowo niesmaczna. Ale każdy może się zmienić. Koliberek zmienił się tu na gorsze, to może Janneth zmieni się na lepsze ....

Inna alternatywa jest taka, że pod tak przemożna kontrolą z jej strony, na forum zostaną same sługusy, lizusy i inne mniej lub bardziej falszywe postaci, czego oczywiście nie życzę. Trzeba sie jednak liczyć, że taka pozostanie tu energią, jesli się nic nie zmieni. Natomiast, jeśli mam iść na stos za prawdę, którą tu wyraziłem, czy być w inny sposób ukarany, to proszę bardzo, nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia. Jeśli komuś moje argumenty w "Masz coś do mnie", czy tutaj uwłaczały, to zaiste dziwne, ponieważ  nie były przeciw nikomu, ale dokładnie za każdym. I w imię jego jak najlepszego rozwoju. Amen!


Z uszanowaniem:

koliberek33
« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2009, 16:24:34 wysłane przez koliberek33 » Zapisane
Torton
Gość
« Odpowiedz #7 : Październik 27, 2009, 19:20:19 »

Koliberek jakoś nie wydaje mi się aby Janneth nadużywała władzy. Dobrze że tamten wątek został zamknięty i trochę się dziwię że założono ten wątek ale niech już będzie. Mam nadzieję że nie będziecie tacy łagodni względem użytkowników jak w temacie "Masz coś do mnie?!".

Pozdrawiam
Mora
Zapisane
janneth

Skryba, jakich mało


Punkty Forum (pf): 23
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1642



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #8 : Październik 27, 2009, 19:22:46 »

Nie będziemy więcej pobłażali Torton... Samowolka się skończyła i albo zaczniemy wartości, o jakich mówimy okazywać swoim zachowaniem, albo przyznamy się do własnej dwulicowości i hipokryzji otwarcie.

Zapisane

The Elum do grieve
The oak he do hate
The willow do walk
if ye travels late.
kamil771
Gość
« Odpowiedz #9 : Październik 27, 2009, 19:30:12 »

Moim skromnym zdaniem ten temat  jest beznadziejny......
Dlaczego? Jest on w moim (skromnym) odczuciu po prostu kontynuacją wątku "Masz coś do mnie"
Jedynie zmieniono nazwę.
Istnieje już temat "wątek of-topowy" i tam powinny trafiać podobne posty.
Uważam (skromnie),ze  to jest zarzewie nowego konfliktu.
Silniejszy już 771

Edit
« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2009, 19:34:37 wysłane przez kamil771 » Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #10 : Październik 27, 2009, 19:31:08 »

Janneth, cieszą mnie takie deklaracje - oby się sprawdziły.
Co do samowolki i hipokryzji - to właśnie nadarza się "okazja" abym wkrótce przekonał się jak to naprawdę funkcjonuje.
« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2009, 19:31:34 wysłane przez arteq » Zapisane
janneth

Skryba, jakich mało


Punkty Forum (pf): 23
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1642



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #11 : Październik 27, 2009, 19:32:21 »

Arteq Uśmiech O jakiej "okazji" mówisz?
Zapisane

The Elum do grieve
The oak he do hate
The willow do walk
if ye travels late.
Val Dee
Gość
« Odpowiedz #12 : Październik 27, 2009, 19:32:24 »

A Ty Kamil nie miałeś już kasować konta?
Zapisane
kamil771
Gość
« Odpowiedz #13 : Październik 27, 2009, 19:33:49 »

A Ty Kamil nie miałeś już kasować konta?

Ach......długa historia.........(może priv) ?


Ja też bym chciała się dowiedzieć. A najlepiej może zrobić to publicznie? Każdy ma odwagę publicznie naubliżać, nie każdego zaś stać na równie "publiczne" przeprosiny. Ty wiesz o czym mówię... Zobaczymy jak się wywiążesz. Janneth.
« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2009, 19:35:47 wysłane przez janneth » Zapisane
Val Dee
Gość
« Odpowiedz #14 : Październik 27, 2009, 19:57:09 »

A Ty Kamil nie miałeś już kasować konta?

Ach......długa historia.........(może priv) ?

nie ma takiej potrzeby...
ale to dobrze że zmieniłeś zdanie Uśmiech
Zapisane
Kapłan 718
Gość
« Odpowiedz #15 : Październik 27, 2009, 19:58:37 »

ja przeprosiłem nawet artqa (!) diabeł uklękł w pokorze przed bogiem, koń by się uśmiał Duży uśmiech

diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni
dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane
nie taki diabeł straszny jak u Prady  Zły
gdy się kapłan spieszy to się diabeł cieszy
bogu świeczkę a diabłu ogarek

więcej grzechów nie pamiętam

dziwni jesteście  Język

718'
Zapisane
Rafaela
Gość
« Odpowiedz #16 : Październik 27, 2009, 20:56:02 »

Jak kiedys napisalam ze Kaplan sie zmienil, to nie chcieliscie mi wierzyc, a tu nie tylko ze jest spokojny, ale
na dodatek wierszem zaczal pisac.
Wszyscy jecza ,piszcza ze to forum, takie ch.... i k i d i me, ale kto odejdzie, to w kilka godzin jest spowrotem.
To forum jest poprostu zaczarowane, kto zapisze sie na forum, to niestety  ale pozostanie na zawsze, bez forum nie ma zycia, oj nie ma. Jestesmy jak jedna rodzina. Jeden na drugiego psoci, ale jak cos, to natychmiast sa ratownicy i ratuja atakowanego.
Tak powinno byc w dobrej rodzinie. Zycze spokojnego wieczoru Rafaela-
Zapisane
Kapłan 718
Gość
« Odpowiedz #17 : Październik 27, 2009, 21:28:55 »

Jak kiedys napisalam ze Kaplan sie zmienil, to nie chcieliscie mi wierzyc, a tu nie tylko ze jest spokojny, ale
na dodatek wierszem zaczal pisac.
Wszyscy jecza ,piszcza ze to forum, takie ch.... i k i d i me, ale kto odejdzie, to w kilka godzin jest spowrotem.
To forum jest poprostu zaczarowane, kto zapisze sie na forum, to niestety  ale pozostanie na zawsze, bez forum nie ma zycia, oj nie ma. Jestesmy jak jedna rodzina. Jeden na drugiego psoci, ale jak cos, to natychmiast sa ratownicy i ratuja atakowanego.
Tak powinno byc w dobrej rodzinie. Zycze spokojnego wieczoru Rafaela-

dziękuje!
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #18 : Październik 27, 2009, 21:34:11 »

... Nie możemy wiecznie folgować ludziom, których jedynym praktycznym wkładem w to forum jest sianie zamętu.
... ale bez "zamętu" nie ma wirowania Mrugnięcie Jak nie ma wirowania to horyzont zdarzeń się rozmywa pod zbytnią kontrolą.

Dobrze , że możemy ze sobą rozmawiać, jak zauważyła Rafael
Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #19 : Październik 28, 2009, 08:43:35 »

Jak kiedys napisalam ze Kaplan sie zmienil, to nie chcieliscie mi wierzyc, a tu nie tylko ze jest spokojny, ale na dodatek wierszem zaczal pisac.
Nie zmienił się niestety - jedyna zmiana to zdjęcie z niego odpowiedzialności. Rafaelo, jeżeli nie wierzysz to mogę przytoczyć dowody/podać linki.
Zapisane
Thotal
Gość
« Odpowiedz #20 : Październik 28, 2009, 16:30:11 »

Arteq,
a Ty zmieniłeś siebie?
Czy temat założony przez Kapłana nie mówi prawdy?

Obydwaj nadajecie się do piaskownicy, psujecie sobie łopatkami babki i skarżycie jeden na drugiego do pani przedszkolanki.


Pozdrawiam - Thotal Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2009, 16:34:40 wysłane przez Thotal » Zapisane
kamil771
Gość
« Odpowiedz #21 : Październik 28, 2009, 16:39:42 »

Arteq,
a Ty zmieniłeś siebie?
Czy temat założony przez Kapłana nie mówi prawdy?

Obydwaj nadajecie się do piaskownicy, psujecie sobie łopatkami babki i skarżycie jeden na drugiego do pani przedszkolanki.


Pozdrawiam - Thotal Uśmiech

I kto to mówi.....
Naprawdę nie masz co robić?
Szukasz przepychanek?
A może nikt Cię nie kocha i jesteś nieszczęśliwy.....
Sam sobie odpowiedz......
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2009, 16:40:27 wysłane przez kamil771 » Zapisane
koliberek33
Gość
« Odpowiedz #22 : Październik 28, 2009, 17:26:14 »

Nihil novi sub sole... A chciałbym nie mieć racji. Próbowałem wyjaśnić najlepiej jak umiałem, że na nic się zda ukrócanie, zamykanie i stosowanie metod, które nie biorą pod uwagę naturalnych procesów w zachowaniach człowieka...

Koliberek przeżył wiele, jeśli ktoś ogladał film o papieżu naszym, to znajdzie tam niemały fragment losu koliberka. Miało to  swoje reperkusje, osobisty szpicel długo po tym jeszcze, wilczy bilet. Itd, itp... I ścisła cenzura dotycząca jego dokonań w pracy. Przez to koliberk poznał skrajny głód, upokorzenia, i wziął by się i załamał może nieraz, ale kiedyś, gdy był u skraju  wyczerpania spotkał w pociągu pijaka. Ten spojrzawszy na koliberka  wypowiedział takie oto zdanie: "nie martw się:  wszystko jest w jak najlepszym porządku, ponieważ tylko zdrowa ryba płynie pod prąd". I potem ów pijaczyna wziął i wysiadł, w każdym razie bardzo szybko się ulotnił....

Dużo wtedy było ludzi pogubionych i mnóstwo dzieci kwiatów chodzących z Biblią pod pachą, jeżdżących po całym kraju na koncerty i spotkanie z Prawdą. Koliberek przypomniał sobie słowa swojego pierwszego mistrza, czyli ojca, który wychowawał nas, nie stosując ani kar, ani nagród, (sam do tej pory jest dla mnie największą nagrodą, wraz z matką), ale poświęcał nam mnóstwo czasu i dużo opowiadał  z matką o swoich doświadczeniach, szczególnym losie i wykorzystywał wciąż przypowieści, zamiast reperkusji. Słuchaliśmy tego z zapartym tchem siedząc na stołeczkach przez niego zrobionych...zajadając przy okazji miód z jego pasieki.  Język

A oto jedna z nich: Od czasu do czasu chodzi po wsi żebrak i puka do drzwi. Ludzie nie zawsze otwierają, jednak bywa tak, że to sam Chrystus przebiera się za jednego z nich..... Ta opowieść wywarła na mnie olbrzymie piętno. I tak mój dom w czasach szególnych zawirowań stał się schronieniem dla wielu. Począwszy od wszelakich subkultur, wyznawców najprzeróżniejszych religii, kultur i regionów, a także artystów,  w tym muzyków, poetów, pisarzy, a potem ludzi z całej Polski, oraz świata. Zabrakło tylko eskimosa, aborygena. Ale to w dużym uproszczeniu. Gdyż i za to musiałem zapłacić cenę.( były to początkowe lata 80-te. Wiadomo, jak traktowano takie zgromadzenia wówczas, zwłaszcza na Wybrzeżu w czasach rozliczeń... )

Wielu z nich chciało zbawiać koliberka... Więc koliberek jeździł po Polsce w poszukiwaniu Prawdy. Jeździł też na koncerty...W mig poznał doktrynę św. Jehowy i najprzeróżniejszej maści wyznawców chrześcijańskich, w tym też z różnych odłamów kościoła katolickiego, potem (ale nie tak w mig) czytał i słuchał buddyjskich wykładów, potem poznał japoński, koreański zen itp. Słuchał, patrzył - choć nie deklarował się nigdzie. Zrobił kursy astrologiczne, zajął się medycyną chińską; po to jeździł z Wybrzeża aż do Krakowa na wykłady. W międzyczasie mnóstwo uwagi poświęcał rodzinie, dzieciom. Dwoje z nich woził do szkoły muzycznej. A obok tej szkoły, jak się okazało, jej koleżanka założyła (wówczas, jedną z dwóch w Polsce)  znakomitą księgarnię ezoteryczną, plus dziedziny pokrewne - psychologia, nauka. Czekając na dzieci koliberek siedział w tej księgarni. Czytał, słuchał, bowiem przychodziło tam mnóstwo tzw. "uduchowionych", bądź szukających odpowiedzi na egzystencjalne pytania, bądż szukających ratunku dla własnych niepowodzeń. Można było w tej księgarni wypić też kawę, herbatę... więc ludzie ci opowiadali, opowiadali, zwierzali się i dzielili własnymi doświadczeniami, lekturami.

W ten sposób koliberek zaczytywał się  w tych lekturach, "Nieznanych światach" i temu podobnych. Zgromadził niemałą bibliotekę. Poznał mnóstwo "kursowiczów" i był zapraszany na niektóre z kursów, choć kursowiczostwo go nie pociągało, tak jak niektórych. Ale jak trzeba było, to łaził po ogniu i w takich okilicznościach poznał właśnie Ptaka Chichot...

Jednocześnie jednak uprawiał 12- arową działkę, rozmawiał z ptakami, kwiatami, owadami, robił weki, piekł chleb, robił pierogi, kopytka... i przy okazji starał się być twórczy w pracy. Wciąż też miał kontakt z młodzieżą, nie tak w końcu skłamaną jak dorośli...

Miewał również od 17-go roku życia prorocze sny. Widział UFO ( nie sam - ma na to świadków), ale te doświadczenia zostały tu już dostatecznie wyszydzone i nie będzie zdziwiony, jeśli i to, co tu pisze również...

... ponieważ ten koliberek obrazoburczy jest, taki butny, taki zamęciarz i taki niepokorny......

I owszem, koliberek nigdy nie będzie przejawiał pokory; ale wobec obskurantyzmu, partykularyzmu, koterii, reżimu, i innych form despotyzmu, bigoterii, oraz wszelkim innym przejawom fałszu, pysze, grubiaństwu... I mnożyć, by wiele. Naczytał się mnóstwo i jest coraz to durniejszy. Jednakże nie na tyle, by przepraszać za swoje poglądy. Musiałby być najpierw przeproszony za rzekomą swoją "schizofrenię" (przypominam, iż takie oskarżenie jest karalne)i być świadkiem przeproszenia wielu innych tutaj, którzy byli personalnie atakowani i obrażani przez Janneth.

Sprawa następna: gdyby Janneth jako osoba prywatna potrzebowała jakiejkolwiek pomocy, koliberek udzieliłby jej natychmiast. Ponieważ nie czepia się Jej jako osoby, ale nie aprobuje Jej pewnych machinacji, manipulacji i krótkowzrocznych poglądów. Nie może więc Jej przeprosić. Będący jednak ofiarą głębokiego komuniznu doskonale zna metody, jakimi się kierował ów system. W zasadzie dotyczy to każdego systemu...Janneth nieświadomie realizuje podobny program.

A teraz coś dla tutejszych "ezoterków" typu Linda, Rafalea, Kiara i im podobnym. Otóż, koliberek nie ma "pokory" wobec głupoty i fałszu (ale to ogólne stwierdzenie, nie ad personam, mimo iż wymieniłam Wasze imiona); choć osobiście mu to nie przeszkadza i mimo, że zna lektury typu" Zwiastuni świtu" i mnóstwo innych tu wymienianych, to szanuje osoby,( które są, załóżmy, że na początku drogi) i ich fascynacje. I nigdy np. nie dokucza Eastowi, Silverowi, Dariuszowi i innym podobym, gdyż posiadają klasę i szczere intencje w poszukiwaniach. Nigdy też koliberek nie był w konflikcie z władzą, dopiero teraz. (zresztą, to iluzja!) Szanował i szanuje bardzo Stolo, Michała Jaworskiego i to z wzajemnością. Odmienność poglądów,  nie może być zarzewiem do konfliktów, natomiast sposób ich przedstawiania może spowodować brak aprobaty, co nie jest równoznaczne z brakiem akceptacji.

I tak: koliberka interesuje pokora, ale wobec Wiedzy! Każdy człowiek jest żywą księgą, i jako takiego szanuję każdego. Ale uważam także, że wiele do życzenia pozostawiają ludzie mówiący bez ustanku o miłości, rozwoju duchowym. To taka hiperkomensacja.
I nie należy tego piętnować. Ale widzieć rzeczy, jakimi są.
I rozumieć...

A rzecz polega na tym, by dążyć do Harmonii. I oczywiście należy, jeśli można i  być miłym do drugiego etc. Ale cóż to jest miłość? Np. między dwojgiem? To nic innego jak kompatybilność energii dwojga. Im lepsza, tym mówi się o większej "miłości" między nimi. Ale przecież posiadamy dwanaście "ciał". I trudno osiągnąć takie dostosowanie we wszystkich aspektach. Dlatego bez znajomości Praw Wszechświata, trudno dążyć do Harmonii i wzajemnego szczęścia, za którym kryje się zrozumienie, wzajemny szacunek, chęć współpracy, nie ingerencja i mnóstwo, mnóstwo innych podobnych treści.

Obrazoburczym też dla wielu było pewnie określenie koliberka, iż rozwój duchowy, to wielka ściema. Można tak powiedzieć. A to dlatego, iż jeśli posiadamy min. ciało mentalne, duszę, astralne, a także duch, czyli monadę, to nie możemy się skupić na jednym z nich.

Wiadomym jest, iż nie tylko człowiek, ale każdy naród, społeczność, region,  ma własnego Ducha, czyli Monadę. Nie można więc skupić się na jednym  tylko aspekcie. To prowadzi do wielkiego zbłąkania, do spowodowania potężnej nierównowagi, bo cóż z innymi "ciałami"? Już niegdyś we Wszechświecie stworzono sztuczną monadę, gdyż nie było łączności z Praprzyczyną. Tamtejsi ludzie żyli tysiące, tysiące lat, a teraz ich dusze uległy, bądź ulegają rozbiciu. Istoty te chciały powstrzymać naturalny cykl wejścia Wszechświata w półkulę Antymaterialną. Teraz jesteśmy w podobnym miejscu. Zatem mnóstwo channelingów, to obiecanki cacanki programatorów, czyli dusz, które bez naszej energii nie mogą przetrwać i które są odpowiedzialne za takie zakłócenia, za stworzenie mnóstwa dodatkowych planet, gwiazd. Wbrew Prawom i Harmonii.

Jakie jest więc nasze zadanie? Odrzucić wszelkie maski, bigoterię, "ezoteryczne, czy też świątobliwe pomady". To czas na bycie Świadomym wszelkich zależności i w tym swojego miejsca i odniesień do wszelkiego stworzenia we Wszechświecie, oraz roli jaką mamy do odegrania.

Napisałem to dlatego, gdyż tu można wyrazić siebie, a to moje "credo" jest po to, by powiedzieć, iż nie interesuje mnie walka dla samej walki. Nie mówiąc już o personalnych odniesieniach, co uważam za namniej smaczne.

Zauważyłem jednak nadzwyczajny proceder, iż jeśli zaistniał konflikt, wkroczyło w to kilka osób i ów konflikt zaczął przybierać konstruktywny kierunek, to akurat wtedy temat był natychmiast zamykany. Podam tylko dwa ostatnie przypadki. I tak w "Masz coś do mnie"pojawiał się dyskusja wykraczająca poza osobiste przytyki, efekt jej był taki, że  np. Kapłan objawił życzliwość do Arteqa, Ptak do Janneth, Lindy i pojawiła się energia życzliwości, temat zdjęto. Podobnie było z tematem o rymowankach, który w ogóle gdzieś zniknął, i tam także  dokonała się piękna metamorfoza. O innych wątkach nie wspomnę. Zastanawia mnie jednak ten fakt i fakt tak silnej polaryzacji jaka tu jest obecnie, a zatem i walki. Rafaela napisała o zaczarowaniu. Dużo myślałem o tym wcześniej. Tylko, o jakie tu zaczarowanie chodzi???

Ale pozostawiam to do przemyślenia i na koniec, link gwoli przypomnienia:

http://www.youtube.com/watch?v=tLquW_SRCOI&NR=1 ( 10 odcinek)

Z serdecznym ukłonem dla Wszystkich tutaj. Uśmiech

A to co koliberek napisał, było na ten moment. Proszę o tym zapomnieć i prawdy poszukać w sobie. To najpewniejsze miejsce. Amen!



Ps. Dziękuję za cierpliwość, tym którzy wytrzymali naraz tyle liter, oraz za możliwość tak "długiego się wypowiedzenia".

 Uśmiech Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Listopad 04, 2009, 09:25:05 wysłane przez koliberek33 » Zapisane
janneth

Skryba, jakich mało


Punkty Forum (pf): 23
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1642



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #23 : Październik 28, 2009, 17:35:39 »

Pięknie to napisałaś Koliberku. Te wszystkie wartości, o jakich wspomniałaś... W jakich obronie chcesz stawać i jakie tępić zamierzasz. Jednak w swojej postawie zapominasz, że nie jesteś jedyna. Wszyscy tu mamy podobne cele, jedynie narzędzia w naszych rękach są inne. Odczuwam, że bardzo ciężko jest Ci się podporządkować zasadom i regułom, jakim podporządkowana jednak jesteś. Nie potrafisz znaleźć swojego miejsca w świecie, gdy jedni są na, a inni pod wozem. Nie tolerujesz władzy, broniąc wolność słowa i czynu zarazem. Papież przenigdy nie popierałby rezygnacji z władzy jako rządów. On wskazywał, że może i ta władza się źle zachowuje, niegodziwie rozporządza, ale nigdy nie mówił, że nie jest potrzebna.
Księżyc co noc ustępuje Słońcu, a Słońce Księżycowi tym samym potem się odwdzięcza.
Władza była, jest i będzie zawsze. Choćby się zmieniały nazwiska jak dzień z nocą. Trwać będzie nieprzerwanie.
Zapisane

The Elum do grieve
The oak he do hate
The willow do walk
if ye travels late.
koliberek33
Gość
« Odpowiedz #24 : Październik 28, 2009, 18:28:22 »

Droga Janneth, nie wiem jakim sposobem wkleił mi się powyższy post, a właściwie jego część. Pisałem tak jak czułem i przy niezmienionych okularach, popełniłem tam napewno mnóstwo literówek. To mi zajmie trochę czasu, nim poprawię. Proszę o trochę cierpliwości. I odczytanie tego potem nieco...Wierzaj mi, nic nie chcę tępić. Pragnąłem jedynie zwrócić uwagę na ważne aspekty, i to bez jakiejkolwiek obrazy z mojej strony, jeśli to kogoś nie usatysfakcjonowało, ani urazy do kogokolwiek, gdy się na mnie wziął i wkurzył. A nasz Papież, miał o wiele więcej do powiedzenia. Dużo więcej...ale nie zdołał. A szkoda!

hawk!
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2009, 20:15:50 wysłane przez koliberek33 » Zapisane
Strony: [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 ... 78 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.045 sekund z 19 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

meijigirudo zjednoczoneimperiumbrytyjskie pointlife otp devgru