Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Listopad 19, 2018, 11:18:03


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 ... 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 [39] 40 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: upadek religii 2009  (Przeczytany 190482 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Kiara
Gość
« Odpowiedz #950 : Marzec 16, 2010, 23:22:57 »

"Jedenego szczura dalo by sie upolowac, ale jak sa same szczury porzebierane w wytworne stroje , to juz trudno nawet polowanie zainicjowac.

Szczury nie zrezygnuja z wygodnego zycia i ciagniecia karmy od dostarczycieli... , beda caly czas udawac iz sa jedyna droga zbawienia dla tych co modly do nich z kasa zazanosza..."

No coz , wygodne zycie , nabijanie w butelke , straszenie i kamuflaze sa specjalnoscia tej grupy od 2000 lat.

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #951 : Kwiecień 03, 2010, 18:19:10 »

Post >Betii< preniosłem tu:

http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=3093.msg57687#msg57687
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #952 : Maj 11, 2010, 15:25:19 »

Benedykt XVI: Wypełnia się przepowiednia fatimska
11-05-2010, ostatnia aktualizacja 11-05-2010 15:58

Papież określił jako "naprawdę przerażający" skandal pedofilii w Kościele. Benedykt XVI, kontrowersyjny temat poruszył na pokładzie samolotu w drodze do Portugalii
 
Co ujawni papież

- Dzisiaj największe prześladowania Kościoła nie pochodzą z zewnątrz, ale z grzechów, jakie są wewnątrz jego samego - powiedział do dziennikarzy.

Zdaniem papieża obecne cierpienia Kościoła z powodu nadużyć wobec nieletnich to część cierpień, zapowiedzianych w trzeciej tajemnicy fatimskiej.

Benedykt XVI przyjechał do Portugalii na czterodniową pielgrzymkę. Odwiedzi Lizbonę, sanktuarium maryjne w Fatimie oraz Porto. Pielgrzymce przyświeca myśl "Razem podążamy ku nadziei". Odbywa się ona z okazji 10. rocznicy beatyfikacji dwojga pastuszków z Fatimy, świadków objawień maryjnych.

Po powitaniu na lizbońskim lotnisku papież odwiedzi klasztor hieronimitów. Na lotnisku powitał go prezydent Anibal Cavaco Silva. O godzinie 18.15 (19.15 czasu polskiego) na Placu Terreiro do Pao odprawi mszę świętą.

W drugim dniu pobytu, w środę papież spotka się m.in. z przedstawicielami świata kultury, na czele z reżyserem filmowym Manoelem de Oliveirą, który w tym roku skończy 102 lata.

Następnie Benedykt XVI odleci do Fatimy, gdzie znajduje się słynne sanktuarium maryjne, zbudowane w miejscu, gdzie w 1917 roku doszło do objawień. Wieczorem odprawi tam nieszpory i odmówi różaniec.

W czwartek 13 maja, w uroczystość Matki Bożej Fatimskiej papież przewodniczyć będzie mszy przed sanktuarium, dokładnie 10 lat po mszy, podczas której Jan Paweł II beatyfikował dwoje dzieci, świadków objawień - Franciszka i Hiacyntę. Na papieskiej mszy spodziewanych jest co najmniej pół miliona wiernych.

14 maja Benedykt XVI uda się do Porto, gdzie odprawi mszę. Wieczorem tego dnia powróci do Rzymu.

Co ujawni papież

Przed papieską pielgrzymką do Portugalii odżyły spekulacje na temat tajemnicy fatimskiej
 
źródło: AP
Objawienia w Fatimie od blisko wieku budzą ciekawość, ale i obawy wiernych

Od kilku dni w Internecie aż huczy od spekulacji, czy podczas rozpoczynającej się w środę papieskiej wizyty w Portugalii Benedykt XVI rzuci nieco światła na trzecią tajemnicę fatimską. Wokół przepowiedni, nazywanej przez światową prasę największym sekretem Kościoła, od lat powstają teorie spiskowe. Ujawnienie jej treści w 2000 roku nie ucięło spekulacji. Okazało się wówczas, że dwie pierwsze przepowiednie – przekazane w Fatimie w 1917 roku trójce portugalskich dzieci przez Matkę Boską – dotyczyły wojen światowych i upadku komunizmu w Rosji, a trzecia mówiła o zamachu na Jana Pawła II.

Wyjaśnienie to – ogłoszone przez kardynała Tarcisia Bertone – nie zadowoliło jednak wiernych. Pojawiło się jeszcze więcej podejrzeń, że Kościół „nie ujawnił wszystkiego”. Według zwolenników teorii spiskowych Kościół ukrywa przed ludzkością ostrzeżenie o końcu świata. Według różnych wersji ma on nastąpić w wyniku pojawienia się antypapieża i zejścia na ziemię szatana, wojny nuklearnej czy też jakiejś apokaliptycznej klęski żywiołowej.

Szczególną grupę sceptyków stanowią katoliccy tradycjonaliści. Kilka dni temu zorganizowali oni w Watykanie konferencję zatytułowaną „Wyzwanie fatimskie”. Zaprosili na nią papieża, kardynała Angela Sodano i innych katolickich dostojników zajmujących się Fatimą. Żaden z nich się nie pojawił. – Interpretacja przepowiedni, jaką przedstawił Watykan, jest mało wiarygodna. Skoro tylko o to chodziło, to dlaczego kilku papieży uznało, że akurat trzecia tajemnica jest tak straszna, że nie należy jej ujawniać? – powiedział „Rz” John Vennari, tradycjonalista katolicki z USA, który brał udział w konferencji.

Przychyla się on do wersji przedstawionej przez ojca Joaquina Alonso, fatimskiego archiwistę, który miał nieograniczony dostęp do siostry Łucji, zmarłej w 2005 roku zakonnicy, ostatniej z trójki dzieci, którym objawiła się Maryja.

– Według niego przepowiednia dotyczyła kryzysu wiary na szczytach katolickiej hierarchii. Była ostrzeżeniem przed Soborem Watykańskim II i ekumenizmem, które wypaczyły tradycyjną doktrynę Kościoła. Jeżeli Alonso miał rację, to nic dziwnego, że katoliccy hierarchowie nie chcą, by świat poznał prawdę. To byłby strzał we własną stopę – powiedział Vennari. Podobnie jak i inni katoliccy tradycjonaliści, którzy zorganizowali konferencję „Wyzwanie fatimskie”, Vennari nie oczekuje wiele po wizycie Benedykta XVI w Fatimie.

– Obawiam się, że papież jest pod wielką presją ze strony innych hierarchów. Może się obawia, że gdyby ujawnił prawdę, to skompromitowałby Kościół – powiedział. Komentatorzy przypominają jednak, że właśnie kardynał Joseph Ratzinger w 2000 roku był zaangażowany w ujawnienie przepowiedni. Przekazał jej treść prasie i napisał na jej temat obszerny komentarz.

– Już św. Tomasz z Akwinu mówił, że dobre przepowiednie zawsze się spełniają, ale złe spełnić się nie muszą. Mimo to wielu ludzi ma tendencję do fatalizmu, przekonania, że spadną na nas wszelkie możliwe nieszczęścia, że jesteśmy oszukiwani – powiedział „Rz” ojciec Jacek Salij, teolog. – Pomysły, że przepowiednie miały „ostrzegać” przed Soborem Watykańskim, to apostazja. Dla katolika jest bowiem jasne, że sobór ten obywał się pod wpływem Ducha Świętego – dodał.

Papież ujawni III tajemnicę fatimską?
 jagor 2010-05-11, ostatnia aktualizacja 2010-05-11 09:37:18.0

PRZEGLĄD PRASY: Dziennik "Rzeczpospolita" spróbował ustalić, czy podczas najbliższej pielgrzymki do Portugalii Benedykt XVI zdradzi, co zawiera trzecia tajemnica fatimska, nazywana przez media największym sekretem Kościoła.

Już w najbliższą środę papież oficjalnie rozpoczyna wizytę w Portugalii, gdzie ponad sto lat temu w Fatimie Matka Boska podczas objawień przekazała trójce dzieci trzy tajemnicy fatimskie.

"Rz" przypomina, że ujawnienie dwóch z nich, dotyczących wojen światowych i upadku komunizmu w Rosji oraz zamachu na Jana Pawła II, nie ucięło spekulacji. - Pojawiło się jeszcze więcej podejrzeń, że Kościół "nie ujawnił wszystkiego". Według zwolenników teorii spiskowych Kościół ukrywa przed ludzkością ostrzeżenie o końcu świata - napisał dziennik.

Wśród tych, którzy podejrzewają, że świat nie poznał całej prawdy są katoliccy tradycjonaliści. Dowodem ma być fakt, że na zorganizowaną kilka dni temu w Watykanie konferencję zatytułowaną "Wyzwanie fatimskie" nie przybył nikt z zaproszonych dostojników watykańskich zajmujących się przepowiedniami fatimskim.

- Interpretacja przepowiedni, jaką przedstawił Watykan, jest mało wiarygodna. Skoro tylko o to chodziło, to dlaczego kilku papieży uznało, że akurat trzecia tajemnica jest tak straszna, że nie należy jej ujawniać? - powiedział "Rz" John Vennari, tradycjonalista katolicki z USA, uczestnik konferencji.

Vennari powołując się na wersję przedstawioną przez ojca Joaquina Alonso, fatimskiego archiwistę, zaufanego siostry Łucji, ostatniej z trójki dzieci, którym objawiła się Maryja, uważa, że przepowiednia może dotyczyć m.in. kryzysu wiary w katolickich instytucjach oraz ostrzega przed Soborem Watykańskim II i ekumenizmem.
« Ostatnia zmiana: Maj 11, 2010, 15:27:14 wysłane przez songo1970 » Zapisane

"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #953 : Maj 11, 2010, 18:57:20 »

Coś muszą pisać, by odwrócić uwagę od prawdy.
Również uważam, że pedofilia w KK ma niewiele (łagodnie to ujmując) z przekazami fatimskimi.
Zapisane

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #954 : Czerwiec 11, 2010, 12:21:11 »

Papież przeprasza
Piątek, 11 czerwca (10:59)
Podczas piątkowej mszy na Placu świętego Piotra z okazji zamknięcia Roku Kapłańskiego Benedykt XVI przeprosił za skandal pedofilii w Kościele. To pierwsze uroczyste i generalne mea culpa za nadużycia do jakich doszło w wielu krajach.

Benedykt XVI przeprosił za skandal pedofilski w Kościele /AFP
"Krytyka celibatu dowodzi, że to wielki znak wiary"

W trakcie mszy dla około 15 tysięcy księży z 90 krajów świata papież podkreślił: "Należało się spodziewać, że ten nowy blask kapłaństwa nie spodoba się +nieprzyjacielowi+; wolałby on widzieć jego zniknięcie, ażeby w ostatecznym rozrachunku Bóg wyparty został ze świata".

"Tak się stało, że właśnie w tym roku radości z sakramentu kapłaństwa, wyszły na światło dzienne grzechy kapłanów - przede wszystkim nadużycia wobec najmłodszych, w których kapłaństwo jako troska Boga o człowieka obrócona została w swoje przeciwieństwo" - powiedział Benedykt XVI.




Następnie dodał: "My także prosimy nieustannie o przebaczenie Boga i dotknięte osoby, zamierzając obiecać, że chcemy uczynić wszystko co można, żeby nadużycie to już nigdy nie wydarzyło się; obiecać, że w przyjmowaniu do posługi kapłańskiej i w kształceniu podczas przygotowania do niej zrobimy wszystko, by ocenić autentyczność powołania. Chcemy bardziej jeszcze towarzyszyć kapłanom w ich drodze, ażeby Pan ich chronił i strzegł w sytuacjach bolesnych i niebezpieczeństwach życia".

"Gdyby Rok Kapłański miał być gloryfikacją naszych osobistych ludzkich osiągnięć, zostałby zniszczony przez te wydarzenia" - przyznał papież, odnosząc się do skandalu pedofilii.

Zauważył następnie: "To, co się wydarzyło, uważamy za zadanie oczyszczenia, zadanie, które towarzyszy nam ku przyszłości i które, tym bardziej, pozwala nam rozpoznać i miłować wielki dar Boga. W ten sposób dar staje się zadaniem odpowiedzenia na odwagę i pokorę Boga naszą odwagą i naszą pokorą".

Papieskie mea culpa za skandal pedofilii zostało skierowane przy wyjątkowo uroczystej i symbolicznej okazji, jaką było zamknięcie Roku Kapłańskiego. Od dawna apelowano do Benedykta XVI o takie przeprosiny.

Sylwia Wysocka

INTERIA.PL/PAP

cdn.
Zapisane

"Pustka to mniej niż nic, a jednak to coś więcej niż wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstają wszystkie możliwości. To jest Absolutna Świadomość; coś o wiele więcej niż nawet Uniwersalna Inteligencja."
Rafaela
Gość
« Odpowiedz #955 : Czerwiec 11, 2010, 16:23:28 »

Ta PRAWDA w papieskich pomieszczeniach, rodzi sie w przeokropnych bolach. Czy jest ona naprawde od serca?
Ile pracy wlozyly w ujawnienie tych incydentow prawdziwe ofiary i ludzie o ogromnych sercach. Ile czasu uplynelo, ze ofiary mogly o tym wszystkim rozmawiac. Ile prawd nigdy nie ujzy swiatla dziennego, bo jest i bedzie skrzetnie ukrywana przez wladze koscielne.
Nie nalezy miec nadziei, ze sie duzo zmieni. Jeszcze troche, i tej sprawie zostanie ukrecona glowa. Kosciol
dobrze wie, ze tym co straszy swoich wiernych, nie dziala na KK.
Pozdrawiam Rafaela.
Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #956 : Czerwiec 12, 2010, 15:09:04 »

Dla mnie same słowa to zdecydowanie zbyt mało. Do tego słowa które padły dopiero wtedy gdy sprawa nabrała znacznego rozgłosu. Winni powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej.
Zapisane
Rafaela
Gość
« Odpowiedz #957 : Czerwiec 12, 2010, 19:00:37 »

I beda Artku, przynajmniej co niektorzy w Niemczech. Pozdrawiam Rafaela.
Zapisane
Betti
Gość
« Odpowiedz #958 : Lipiec 21, 2010, 22:09:46 »

Święta Inkwizycja
ie mam zamiaru pisać o instytucji historycznej, jaką była Święta Inkwizycja, lecz o dzisiejszych nieustraszonych stróżach moralności.

Jestem studentką, mieszkam w tym samym akademiku, co mój chłopak. Razem gotujemy, bo tak wychodzi taniej i wygodniej, stąd też często razem chodzimy na zakupy. A tam, w sklepie, czeka na nas Święta Inkwizycja. – Przyszli razem na zakupy. Za rękę! W miejscu publicznym! Wstydu nie mają! – zdają się mówić spojrzenia zgorszonych starszych pań.

A jak kupujemy produkty na obiad… zgorszenie sięga zenitu. Tok rozumowania Inkwizycji jest prosty: skoro razem będą coś gotować, więc na pewno razem mieszkają. I tu następuje szybka lustracja naszych dłoni. Wyniki oględzin: obrączek brak. A skoro nie ma obrączek, to bez ślubu niechybnie mieszkamy. Nierząd odprawiamy. Zgorszenie siejemy. I całe zło tego świata to kara boska za nasze grzechy.  Zazwyczaj na pełnych nienawiści spojrzeniach się kończy, lecz czasem zdarza nam się usłyszeć komentarz o zepsuciu dzisiejszej młodzieży.

Pewnego dnia, podczas pobytu u babci, przeglądałam w Internecie zdjęcia ze ślubu koleżanki. Biała suknia, welon. Typowo. Wtedy padło pytanie babci: A ona jest dziewicą? Osłupiałam. I zanim zdążyłam cokolwiek odpowiedzieć, zostałam uraczona wykładem na temat, że by uzyskać zgodę na branie ślubu w białej sukni powinno się… przedstawić zaświadczenie ginekologa! Z jednej strony śmieszą mnie trochę panny młode z wyraźnym brzuszkiem i w welonie, niemniej jednak nie popadajmy w przesadę.

Jednak nie tylko starsze pokolenie czuje się w obowiązku stania na straży moralności. Pewnego dnia szłam z grupą znajomych przez rynek w Krakowie. Jakaś młoda para robiła sobie sesję zdjęciową. Uśmiechnęłam się na ich widok. Lubię patrzeć na szczęśliwych ludzi. W tym momencie odezwała się moja koleżanka: A czy oni wzięli ślub kościelny? W odpowiedzi zapytałam jej, czy to ważne. Czy zmieni to coś dla niej, że obcy jej ludzie wzięli ślub w obrządku innym niż katolicki. I w tym momencie zostałam zaatakowana. Bo ona jako osoba wierząca (swoją drogą równocześnie w Boga i horoskopy) uważa, że wszyscy muszą wziąć ślub kościelny, bo inaczej nie zasługują na szacunek. A jak ja tak nie uważam, to oznacza, że mam coś nie po kolei w głowie.

Po słynnym filmie „Galerianki” wykształciła się odrębna grupa inkwizytorów: łowcy sponsorów i ich utrzymanek. Temat, że obecnie strach wyjść z ojcem czy wujkiem na zakupy, niejednokrotnie był już w Internecie poruszany. Moja koleżanka doświadczyła tego na własnej skórze. Gdy wychodziła z ojcem ze sklepu obuwniczego, w którym zrobili dla niej zakupy, usłyszała uwagę sprzedającego: Kolejna dziwka ze sponsorem. Dobrze, że sytuacja i jej i jej tacie wydała się raczej komiczna niż stresująca.

Najśmieszniejsze jest to, że zazwyczaj osoby oceniające innych nie są kryształowo czyste i niewinne. Niedawno zdarzyło mi się słyszeć pogardliwy komentarz na temat mieszkania przed ślubem od kobiety, która przed ołtarz wybrała się z brzuszkiem. Zapomniał wół jak cielęciem był.

Na koniec, wszystkim palonym w myślach na stosie życzę dużego poczucia humoru. I anielskiej cierpliwości, bo inaczej tej Inkwizycji nie przezwyciężymy.

http://interia360.pl/artykul/wieta-inkwizycja,36902

Zapisane
chanell


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #959 : Lipiec 24, 2010, 12:01:28 »

Czytam teraz książkę jednego z moich ulubionych pisarzy Paulo Coelho pt;" Czarownica" Uderzyła mnie w oczy wypowiedź jednego z bohaterów tej powieści, historyka Antoine Locadour ,której fragment przytaczam poniżej :

"Wcale mnie nie dziwi,że coraz więcej ludzi interesuje się pogańskimi tradycjami . Dlaczego ? Dlatego że Bóg Ojciec jest utożsamiany z rygorem i dyscypliną,natomiast Bogini Matka wskazuje na miłość jako na wartość nadrzędną ,stojącą ponad wszystkimi znanymi nam zakazami i nakazami.
To zjawisko nie jest niczm nowym.Ilekroć odnotowuje się usztywnienie zasad religijnych,tylekroć spora grupa wiernych odłacza się od macierzystego wyznania w poszukiwaniu swobodniejszej  opcji duchowego kontaktu z Bogiem. Tak było w średniowieczu,kiedy Kościół katolicki robił niewiele poza ściąganiem podatków i budowaniem kapiących przepychem klasztorów.Odpowiedzią było zjawisko zwane czarownictwem,które,zwalczane ze względu na jego rewolucyjny charakter,nie zanikło całkowicie i przetrwało przez wszystkie te stulecia,aż do naszych czasów.
W tradycji pogańskiej to natura jest święta ,nie księga.Bogini jest obecna we wszystkim i wszystko jest częścią Bogini.Świat jest jedynie przejawem jej boskości.
...
Jeżeli Bóg jest Matką wystarczy,aby ludzie zbierali się i wielbili Ją poprzez rytuały- na przykład rytuały tańca,ognia,wody,powietrza,ziemi czy spiewu.
W ostatnich czasach ta tendencja nasiliła się.Mozliwe , że jesteśmy świadkami bardzo ważnego momentu w dziejach świata,kiedy Duch integruje się ostatecznie z Materią,kiedy jedno łączy się z drugim,po czym ulega przeistoczeniu .Równocześnie przewiduję niezwykle gwałtowną reakcję tradycyjnych instytucji religijnych ,które zaczynają tracić wiernych.Nasilenie postaw fundamentelistycznych wydaje się nieuniknione. ...."

Myślę ,że sytuację opisaną w powyższym fragmencie  ,mozna zauważyc na naszym forum ,gdzie ścierają się ze sobą tradycja ( religie) wpojona nam przez wieki  i powrót do korzeni ludzkości ,czyli połączenia się z Matką naturą - Bogiem i odrzuceniem wszelkich religi . Nie wiem czy się zgodzicie ze mną ,ale ja to tak widzę .

Czyżby  Paulo Coelho czytał nasze forum ?
Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            Księga Koheleta 3,1
krzysiek
Gość
« Odpowiedz #960 : Lipiec 24, 2010, 12:23:11 »

Ja od pewnego czasu również uważam, że wszelkie kościoły (rozumiane jako religie) nie są człowiekowi potrzebne do "rozmowy" z Bogiem (Najwyższą Energią, Stwórcą Wszechrzeczy, i jak by Go nie nazwać).
Same budowle sakralne (kościoły, meczety, zbory, itp.) to i owszem - dobre miejsca, by się skupić i takie rozmowy odbywać. Ale jeszcze lepsze warunki ku temu ma się na łonie przyrody. Sam wiem, jak na mnie podziałało wejście na szczyt Góry Synaj, gdzie Mojżesz wielokrotnie rozmawiał ze Stwórcą. Trudno sobie wyobrazić lepsze do tego miejsce.

A instytucje kościelne, to tylko takie para-urzędy. Nam do tych rozmów jednak "urzędnicy" chyba nie są potrzebni. Co wcale nie znaczy, że takie autorytety, jak JPII czy Dalaj Lama to też tylko najwyżsi urzędnicy. To są (byli) nasi przewodnicy wskazujący drogę - jeśli ktoś takiego przewodnictwa potrzebuje.

Bądźcie dobrzy, a będzie Wam odpłacone... Chichot
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #961 : Lipiec 24, 2010, 14:13:05 »

Niedawna sytuacja w Kościele - komunia córki mojego brata - rytuały, białe stroje, msza, mnóstwo ludzi w dusznym budynku ( pomimo otwartych na oścież wszystkich dostępnych wejść), zapachy najróżniejszych perfum zmieszane z ludzkim potem. Cała ta pseudo-święta otoczka mnie drażniła, dosłownie, alergicznie. Aby ulżyć zmysłom zamiast w ołtarz wpatrywałem się przez jedne z otwartych naw bocznych na rozświetloną słońcem, rozzielenioną  polankę leśną tuż poza wysokim, żelaznym płotem kościelnej posesji i pomyślałem sobie, że wieki temu ludzie na takich polankach odprawiali swoje obrzędy. Z tym, że były one powiązane z rytmem natury, odzwierciedlały związek człowieka z Matką Ziemią. Boski związek. Magowie i czarownice nie tylko podkreślali ten mistyczny związek, lecz również byli świadomi połączenia z wszechświatem. Czczono światło, które pochodzi z gwiazd, śledzono z namaszczeniem ruchy ciał niebieskich usiłując wywnioskować, czy i w jaki sposób wpływają one na nasze własne, ludzkie sprawy. Nie było potrzeby modlić się do Jednego Boga, bo było oczywistością, że ON jest wszędzie i we wszystkim. Po prostu starano się zrozumieć w jaki sposób się ON przejawia i jak te przejawy są powiązane z ludzkim losem. Nasz związek z Bogiem był oczywisty i niezaprzeczalny. Nie było potrzeby odgradzania się od Jego dzieł, a każde dzieło Boga było (i jest) doskonałe w swojej istocie.
Dzisiaj ludzie wznoszą mury świątynne z aluminium i szkła, oświetlają je sztucznym światłem, a w środku ozdabiają drogimi kruszcami ( marmur, złoto i srebro) oraz wymyślonymi przez siebie wyobrażeniami boskich postaci, oraz ustanowionymi obrzędami liturgicznymi.
Zmasowano, zinstytucjonalizowano i zunifikowano indywidualną relację człowieka z Bogiem. To znaczy - usiłowano to zrobić. Przez wieki skutecznie, ale nigdy nie zniszczono bezpośredniego , niematerialnego, połączenia, które każdy z nas posiada.
Ponowne poznanie siebie w relacji do Natury i całego Wszechświata wzmocni ludzką, bezpośrednią relację z Bogiem za czem pośrednicy staną się zbędni w sposób całkiem naturalny.

Krzysiek, ja pamiętam jakiej przemiany doświadczyłem po wejściu na zwykłą górę, na naszą Śnieżkę. Z tego, co wiem to na Śnieżce nic specjalnego historycznie się nie wydarzyło, ale jest tam jakaś niezwykle silna energia, więc rozumiem, że mogła podziałać na Ciebie Góra Synaj.
 
Chanell , tak, jak opisuje to autor w zacytowanym przez Ciebie fragmencie, kobiety były i są silniej związane z Ziemią niż mężczyźni. Może zatem faktycznie czas przemian jeszcze wzmocni te więzi i wkrótce kobiety obudzą w sobie pradawne, czarodziejskie moce. To byłoby niesamowite, gdyby znowu po Ziemi z dumnie uniesioną głową zaczęły chodzić czarownice Mrugnięcie Oby tylko u czarownic nie wzmocniły się też takie kobiece cechy jak zawiść, jazgotliwość i zrzędliwość bo wtedy o wyjściu na piwo z kolegami będziemy mogli sobie tylko pomarzyć heheh  Mrugnięcie
Zapisane
Val Dee
Gość
« Odpowiedz #962 : Wrzesień 07, 2010, 01:39:39 »

Nie było mnie długo na tym forum, czy już kościoły upadły? (nie jestem na bieżąco a warto wiedzieć takie rzeczy)
Zapisane
kosynier
Gość
« Odpowiedz #963 : Wrzesień 09, 2010, 09:38:07 »

niestety jeszcze sie trzymają:)
Zapisane
Tenebrael
Gość
« Odpowiedz #964 : Wrzesień 18, 2010, 07:04:46 »

Jeśli chcecie książkę, w której wspaniale pokazane jest ścieranie się tradycji, religii pogańskiej i chrześcijańskiej, gorąco polecam "Mgły Avalonu" - wersja legendy arturiańskiej, fantastyczna wprawdzie, ale, jako że bazowana na rzeczywistych kultach pogańskich, wspaniale oddająca ducha tego starcia, tej różnicy i zmiany. Sam przez te ponad 1300 stron przebrnąłem 1,5 dnia - cudowna lektura!
Zapisane
wiki
Gość
« Odpowiedz #965 : Wrzesień 18, 2010, 19:24:06 »

a dasz link do ebooka?

jeżeli tak to 100 krotne dzięki Uśmiech

Pozdrawiam:)
Zapisane
Tenebrael
Gość
« Odpowiedz #966 : Wrzesień 18, 2010, 19:57:26 »

a dasz link do ebooka?

jeżeli tak to 100 krotne dzięki Uśmiech

Pozdrawiam:)

Na razie mam tylko wersję papierową, ale postaram się dokopać do elektronicznej, i podrzucę Uśmiech

Pozdrowienia

PS. Chociaż szczerze, to polecam wersję papierową - to dobre 1300 z hakiem stron tekstu, od czytania takiej ilości tekstu z monitora można by dostać oczopląsu Mrugnięcie
Zapisane
Silver
Gość
« Odpowiedz #967 : Wrzesień 18, 2010, 20:09:23 »


 Ludziom potrzeba tylko takiej wiedzy, aby dzięki niej nauczyli się wsłuchiwać w ciszę swego serca...
A reszta to opinie ...

Zapisane
wiki
Gość
« Odpowiedz #968 : Wrzesień 19, 2010, 06:39:20 »

Tene widzisz ja nie zawsze mam czas usiąść i czytać, a w wersji elektronicznej przeczyta mi expressivo a ja w tym czasie robię coś innego Uśmiech jestem słuchowcem więc dla mnie to rewelacja:)


Pozdrawiam:)
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #969 : Wrzesień 19, 2010, 07:06:36 »


 Ludziom potrzeba tylko takiej wiedzy, aby dzięki niej nauczyli się wsłuchiwać w ciszę swego serca...
A reszta to opinie ...




Ale ludzie o tym jeszcze nie wiedza , nie wiedza rowniez iz wszystkie ich zdarzenia zyciowe sa jak rekfizyty w teatrze sluzace do wywolywania uczuc.

Nie wazne tak naprawde co i jak sie robi , wazne co i jak sie przezywa w trakcie tych czynnosci.

Czy owe uczucia sa pozytywne dla nas i innych ludzi.

Tak naprawde tylko to ma znaczenie.
Chociaz to wielka prostota , bardzo trudna do pojecia ze wszystko , ale to wszystko co dano nam "do rak" jest darem Stworcy ( a nasza tylko tymczasowa wlasnoscia na czas zycia w materii) bysmy mogli konfrontujac sie ze zdarzeniami i materia przezywac.
Czyli tak naprawde wychodzic z pol strachu , kierowac sie w strone dobra i milosci.

Tak naprawde nie ma strat ni zyskow zwiazanych z materia , sa tylko takie , ktore towarzysza energii , tworzac jej piekno.

Stare przyslowie cyganskie mowi; " Nie ciesz sie gdy znajdujesz cos , i nie smuc , kiedy cos gubisz...."


Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2010, 07:06:56 wysłane przez Kiara » Zapisane
Tenebrael
Gość
« Odpowiedz #970 : Wrzesień 19, 2010, 07:27:46 »

Tene widzisz ja nie zawsze mam czas usiąść i czytać, a w wersji elektronicznej przeczyta mi expressivo a ja w tym czasie robię coś innego Uśmiech jestem słuchowcem więc dla mnie to rewelacja:)


Pozdrawiam:)

O, nie powiem, to też niezłe rozwiązanie Uśmiech To poszukam, jak tylko znajdę, to dam znaka Uśmiech Myślę, że powinno być na jakimś chomiku czy czymś podobnym.

EDIT: http://chomikuj.pl/megii24/22.+FANTASY*2c+FANTASTYKA*2c+MAGIA+%28eBooki+PL%29+-+w+trakcie+tworzenia+i+przerabiania/Marion+ZIMMER+BRADLEY/*d9*ad+AVALON/01.+Mg*c5*82y+Avalonu

w folderze zarówno format rtf, jak i pdf

Pozdrowienia i miłego czytania Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2010, 07:29:22 wysłane przez Tenebrael » Zapisane
soook
Gość
« Odpowiedz #971 : Wrzesień 19, 2010, 08:03:43 »

   
       
Chociaz to wielka prostota , bardzo trudna do pojecia ze wszystko , ale to wszystko co dano nam "do rak" jest darem Stworcy ( a nasza tylko tymczasowa wlasnoscia na czas zycia w materii) bysmy mogli konfrontujac sie ze zdarzeniami i materia przezywac.


  Kiaro , co dał  "do rąk" , Stwórca ?   Kto i kim jest zacz , ten Stwórca ?
  Gdzie jest Jego dom , imię ?
   Uśmiech
Zapisane
wiki
Gość
« Odpowiedz #972 : Wrzesień 19, 2010, 08:47:34 »

Tene dzięki właśnie ściągam Uśmiech

Pozdrawiam Uśmiech
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #973 : Wrzesień 19, 2010, 09:02:27 »

   
      
Chociaz to wielka prostota , bardzo trudna do pojecia ze wszystko , ale to wszystko co dano nam "do rak" jest darem Stworcy ( a nasza tylko tymczasowa wlasnoscia na czas zycia w materii) bysmy mogli konfrontujac sie ze zdarzeniami i materia przezywac.


  Kiaro , co dał  "do rąk" , Stwórca ?   Kto i kim jest zacz , ten Stwórca ?
  Gdzie jest Jego dom , imię ?
   Uśmiech

Odpowiedzi na nurtujace Cie pytania ( oczywiscie na miare ludzkiego zrozumienia zagadnienia) sa na forum , zadaj sobie trud i odszukaj je sam.
Poczytaj , przemysl i wyciagnij wnioski.
Tez sam. Wowczas wszystko staje sie Twoja wiedza , nie zas informacjami propagowanymi przez innych ludzi.

Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2010, 09:02:46 wysłane przez Kiara » Zapisane
soook
Gość
« Odpowiedz #974 : Wrzesień 19, 2010, 09:15:34 »

Niepodzielnym władcą tej komórki czasoprzestrzennej jest Jod He Vau He zwany też JHWH , Allahem i milionem innych kradzionych imion. To wszystko w istocie jest jednym.

Jego istotą jest wojna , niezgoda ,strach, twarde prawo i bałwochwalcze uwielbienie.

Jest on bogiem okrutnym i pamiętliwym , do czego zresztą sam się przyznaje.

W zamian za posłuszeństwo oferuje okruchy swej władzy.
 
 
Kiaro , czy to jest Stwórca ?
 Uśmiech
Zapisane
Strony: 1 ... 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 [39] 40 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.037 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

gamescrack peszer pln wspolnotakb plemionawest